Moje życie sie zawaliło 8-cy temu...Poroniłam moje dlugo oczekiwane szczęście.Poroniłam w 6tc.Nie potrafie i nie chce myśleć normalnie.To wszystko jest za trudne dla mnie,a najgorsze jest to,że nie mam w nikim wsparcia;(a to boli jeszcze gorzej.Nie wiem co mam dalej z tym robić,żyć z tą myślą,że nie zostane mamą;(((
Podobne tematy
Jedyne, co możesz zrobić, to się ogarnąć i zacząć na nowo starania o dziecko.
Ja poroniłam w ósmym tygodniu. Niedługo potem znowu zaszłam w ciążę i obecnie jestem szczęśliwą mamą 4-miesięcznego Adasia.
W ciąży nigdy nie byłam,ale wsród znajomych było swego czasu parę poronień,a niedługo potem kolejne ciąże, tym razem w porządku ,a teraz dzieci juz biegają do przedszkoli. Pewnie Ci ciezko,ale pomyśl,może urodziloby się bardzonchore?Czasem działa natura.
Tylko w tym problem,że moj chlopak nie chcę mieć narazie dziecka.A jak zaczynam rozmowe na ten temat to mówi tylko o staraniu się żebym mu nie trula dupy.A on nawet nie wie jak mnie rani swoim postepowaniem.Ale dziękuje za rade.
A co do tego,że dzidziuś mogłby się urodzić chory to może by tak było albo i nie.Ale ginekolog też mi powiedzial,że przeziebienie na początku ciąży szkodzi,a ja bylam chora i to strasznie.A dziecka pragne i to bardzo,ale musi tego chciec tak samo jak ja mój chłopak...Bo sama nic nie zdzialam;(