hej , otóż przejdę do ogólnego sedna sprawy ![]()
Jestem z chłopakiem już 2 lata w tym miesiącu już własnie tyle wychodzi . Moj chlopak mieszkal w miejscowosci wraz z rodzicami tutaj gdzie ja , gdy wyszlo na jaw ze sie przenosza do innego miasta (rodzice) a on jeszcze dodatkowo pracuje w Niemczech . I tu wychodzi caly w tym problem ;/ przyjechal teraz do mojej miejscowosci na pare dobrych dni by spedzic ze soba razem . Mialam pojechac tam gdzie ego rodzice by pracowac i byc troszke blizej Niego , ale on jak to stwierdzil " moze lepiej bys byla blizej swojej mamy " > stwierdzam ze mama sobie da rade bezemnie , ma tu prace przyjaciol itp natomiast mi by sie przydalo cos nowego
. No ale jak tak stwierdzil zostalam tutaj . Przyjechal teraz , pomyslalam " moze porozmawiam z Nim powaznie na czym stoimy , bo juz sama nie wiem " . Ok , przyszedl taki dzien ze sie Go spytalam co do czego a jego odpowiedz brzmi " nie wiem " . Nie rozumiem jak to moze nie wiedziec , jak to rozwiazc po 2 latach . Oboje sie kochamy itp ale nie wiem czy on chce ze mna isc dalej przez zycie itp ;/ /
Nie mam pojecia jak Go spytac , o co ... By odpowiedzial pelnym zdaniem .. Bym iwiedziala na czym stoje bo jak wyjedzi znow i nie wiem kiedy sie zobaczymy , moze dopiero na swieta nie chce tkwic w niepewnosci .. A oboje chcemy byc ze soba jak to on stwierdzil .
Dziewczyny kochane co o tym wszystkim myslicie ?? Jak byscie postapiły na moim miejscu ? O co byscie go spytali ;/ bo ja juz nie wiem , brak mi sil , a tyle walcze o ten zwiazek na odleglosc jeszcze ta ich przeprowadzka calkowicie mnie zruinowala ;( a wciaz go kocham!
P.s - wybaczcie za literowki , ale pisze z tableta ![]()