Witajcie. Od jakiegoś czasu jeżdżę w autobusie z pewną dziewczyną. Nie widzimy się codziennie, tylko tak co parę dni. Szczerze mówiąc ta dziewczyna strasznie mi się spodobała i po prostu nie mogę oderwać wzroku gdy na Nią patrzę, myślę o niej , śni mi się w nocy. Możecie pomyśleć, że jestem jakimś desperatem ale to chyba nieprawda. Po prostu chciałbym się z nią zakolegować, potem zaprzyjaźnić i wtedy, jeśli Ona będzie chciała to może coś więcej . Wydaje mi się, że tak to powinno wyglądać. Tylko że Ona chyba mnie nie zauważa. Czasem nasze spojrzenia się spotkają, ale Ona wtedy natychmiast kieruje wzrok na coś innego. Więc może po prostu jest nieśmiała? Ogólnie to zwykle patrzy gdzieś w przestrzeń, więc pomyślałem, że być może krępuje Ją to moje spojrzenie, dlatego zacząłem tylko od czasu do czasu na Nią patrzeć. Wydaję mi się jednak, że po prostu mnie nie zauważa. Tak czy inaczej chciałbym jakoś zwrócić na siebie Jej uwagę, tylko nie wiem jak. Na początku pomyślałem, że może po prostu powinienem podejść i zagadać, tylko że ani nie wiem za bardzo jak, ani Ona chyba tego nie chce bo zwykle ma słuchawki w uszach. Więc pomyślałem, że może będę jej jakoś subtelnie pokazywał, że chciałbym Ją bliżej poznać, uśmiechać się do niej na przykład . Potem, jeśli uda mi się Ją zainteresować poprosić o numer, czy napisać liścik, że bardzo mi się podoba i że chciałbym Ją lepiej poznać i wręczyć go gdy będę wysiadał. Jak myślicie?
Chodzi też o to, że szczerze mówiąc - trochę się boję. Nie mam doświadczenia w takich sytuacjach, sam jestem dosyć nieśmiały. Cały czas myślę, że jak mnie nie zauważa to się Jej nie podobam, ma chłopaka i takie tam. Ale pomimo tego chcę spróbować.
Czytałem też o tym jakich facetów lubią dziewczyny. Piszą, że lubią czułych, wrażliwych chłopaków, którzy będą ich słuchać, ogólnie wiecie o co chodzi. Natomiast faceci na stronach o uwodzeniu piszą , że kobiety tak naprawdę szukają przebojowych facetów z milionem znajomych.Komu wierzyć ? Sam jestem raczej cichy, spokojny, uprzejmy i pomocny, nie przepadam za imprezami, wolę pójść na spacer, lub poczytać książkę do parku albo pobiegać czy pojeździć na rowerze. Nie mam miliona znajomych, ciężko przychodzi mi otwarcie się przed innymi, nie jestem wygadany, ogólnie raczej wolę słuchać niż mówić chociaż da się ze mną porozmawiać. Chociaż z obserwacji mojej klasy wynika, że dziewczyny raczej wolą tych imprezowych facetów.
Mam nadzieję, że doradzicie mi w sprawie z tą dziewczyną. Dzięki
Podobne tematy
Kobiety są różne, tu nie ma norm, dlatego tez potrzebują różnych facetów. Najlepiej jak będziesz sobą, nie ma sensu udawać kogoś kim nie jesteś. Jesli chodzi o tą dziewczynę, to ja po prostu dosiadłbym się do niej i powiedział wprost, że mi się podoba.
Jesli chodzi o te spojrzenia, to zapewne jest tak, że wielu na nią patrzy tak jak Ty i pewnie u niej to normalka.
.
Czytałem też o tym jakich facetów lubią dziewczyny.
To tak jakbyś napisał, że faceci lubią tylko szalone dziewczyny. Nie ma reguły.
Na pewno w Twojej sytuacji musisz pokazać, że jesteś otwarty i pewny siebie. Nie ma innej opcji, po prostu jak Wasz wzrok się spotka - uśmiechnij się do niej, to nie boli.Jak będzie okazja - zagadaj o czymkolwiek. Ma słuchawki? To choćby "Cześć, jakiej muzyki słuchasz?". Jeżeli rozmowa potoczy się dalej - super, jeżeli nie - trudno. Nic na siłę.
Liściki są dziecinne, nie musisz od razu walić z grubej rury że się w niej zadurzyłeś, bo będzie Cię miała podanego na tacy.
I daj sobie spokój z wszelkimi stronami o uwodzeniu.
Cały czas myślę, że jak mnie nie zauważa to się Jej nie podobam, ma chłopaka i takie tam. Ale pomimo tego chcę spróbować.
Jeżeli jesteś nieśmiały to pamiętaj, że żyjemy w XXI wieku, w dobie internetów, fejsbuków itd., jeżeli wiesz jak się nazywa możesz spróbować sprawdzić czy ma chłopaka. Albo po prostu zapytaj znajomych czy ją znają itp.
Po prostu chciałbym się z nią zakolegować, potem zaprzyjaźnić i wtedy, jeśli Ona będzie chciała to może coś więcej .
Nie tędy droga, nie będziesz się z nią przyjaźnił, bo czujesz coś więcej, co najwyżej ona będzie się przyjaźnić z Tobą, a Ty będziesz cierpiał.
Zakolegować możesz, ale musisz też jej pokazywać w subtelny sposób, że chcesz czegoś więcej. Komplementy, niezobowiązujący flirt, który zawsze można obrócić w żart.
To tak na przyszłość.
Słuchaj, każda dziewczyna jest inna - na to nie ma reguły. Jedne wolą pewnych siebie facetów, inne nieśmiałych. Jaki jest jej typ - póki co nie wiadomo. Ale możliwe, że sama jest nieśmiała tak jak Ty. Zagadać zawsze można, czemu nie.
O czymkolwiek, raczej jakiś niezobowiązujący temat, dodając do tego smajla. Aczkolwiek na sam początek może się do niej uśmiechnij, gdy wasze spojrzenia się spotkają? Uśmiechnięci ludzie, optymistycznie nastawieni do życia zawsze są lepiej postrzegani przez innych niż ci skryci w sobie. Nie mówię, że masz się do niej cały czas szczerzyć, bo wyglądałoby to dziwnie, ale od czasu do czasu przyjazny uśmiech nigdy nie zaszkodzi.
Działaj - ostrożnie i subtelnie, zaczynając od małych kroczków. Lepiej zrobić cokolwiek niż nic. Lepiej żałować, że się coś zrobiło - niż pluć sobie w brodę, że się nigdy nie odważyło na coś. W końcu kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje! ![]()
Kobiety są różne, tu nie ma norm,
Jeśli chodzi o tą dziewczynę, to ja po prostu dosiadłbym się do niej i powiedział wprost, że mi się podoba.
Gdyby koleś koło mnie usiadł i od razu z grubej rury strzeli, że mu się podobam skwitowałabym jednym "spadaj".
Nie lubię podrywaczy. I już byłby spalony na początku.
Niekoniecznie kobiety lubią aż taką bezpośredniość.
Ale dobrze napisałeś, że jesteśmy różne i nie ma norm.