poznałam przez neta chłopaka. pisaliśmy ze sb przez ok 2 miesiące i potem postanowiliśmy sie spotkać (ja mieszkam w Szczecinie, a on pod Szczecinem) w tygodniu on nie ma czasu bo pracuje w swojej miejscowości prawie do wieczora, a w weekendy ma studia co 2 tydzień. Ja mam 19 lat a on 21. Spotkaliśmy sie, wszystko było fajnie. Ciagle sie na mnie patrzył, a mi tak głupio było xd na pożegnanie i przywitanie sie przytuliliśmy, pocałował mnie w policzek i tyle. tego samego dnia napisał jak tam po spotkaniu, a potem przez ponad 2 tygodnie pisaliśmy ze sb tak sporadycznie po 2 SMS-y na tygdzień. wczoraj do mnie napisał i zapytał sie kiedy możemy sie spotkać, że bardzo tęskni itd. wysyłał mi buźki i serduszka. zapytałam sie czemu wtedy sie nie odzywał to napisał, że miał napiety grafik w pracy, musiał zrobic przegląd auta, ma 2 egzaminy na studiach, że wie, że to nie wytłumaczenie, ale bardzo mnie przeprasza. i ja teraz nie wiem co mam o tym sądzić. przeciez juz od dawna mamy sb w znajomych na fb, widzieliśmy swoje zdjęcia itd. pisał mi, że mu sie podobam itd. o co może mu chodzić?
Podobne tematy
Ja nie wiem w czym problem. Kilka dni się nie odzywał bo był mocno zajęty. Dwa egzaminy na studiach ( wrzesień sesja poprawkowa), chciał to pewnie zdać i zapomnieć, w pracy nawał zajęć. Zrobiłaś ten sam błąd co ja niedawno - sama się nie odezwałaś. Nie mówię o nagabywaniu smsami tylko np. o jednym "co słychać ? ". Nie szukaj dziury w całym. Na razie nie masz powodów.
Ja nie wiem w czym problem. Kilka dni się nie odzywał bo był mocno zajęty. Dwa egzaminy na studiach ( wrzesień sesja poprawkowa), chciał to pewnie zdać i zapomnieć, w pracy nawał zajęć. Zrobiłaś ten sam błąd co ja niedawno - sama się nie odezwałaś. Nie mówię o nagabywaniu smsami tylko np. o jednym "co słychać ? ". Nie szukaj dziury w całym. Na razie nie masz powodów.
pisałam do niego. ale zawsze mnie zbywał. raz mi odpisał, że jest w szpitalu, więc zainteresowałam sie co sie stło, a on, że sam nie wie i tyle
Ok, mam nadzieję że zbywanie nie trwało tygodniami czy miesiącami. W takim wypadku dałabym mu szansę, ale byłabym trochę bardziej ostrożna. Spokojnie zobaczysz w która stronę to idzie.
Skoro sam wyszedł z inicjatywą spotkania się po raz kolejny to chyba nie jesteś mu obojętna
Musisz pamiętać, że mężczyźni patrzą na pewne rzeczy dużo prościej. My szukamy dziury w całym, wymyślamy sobie nie wiadomo co, dopowiadamy i tworzymy historie, a on być może był z Tobą szczery, nie miał czasu i dla niego było to oczywiste. My kobiety lubimy panikować i przerysowywać pewne sytuacje - niestety. Jeśli Ci na nim zależy, to zgódź się na spotkanie, możesz delikatnie dać znać, że zwyczajnie trochę było Ci przykro, że Cię tak zbywał, ale nie ma co robić z tego powodu awantury i fochów
Zobaczysz, że sama będziesz się śmiać po czasie ze swoich obaw ![]()
chlopak okazuje zainteresowanie, czas w ktorym sie nie odzywal ( bo jak sam Ci napisal byl zajety) upewnil go tylko ze mu zaleze, ze teskni, i ze mu Ciebie brakuje, nie szukaj czegos czego nie ma, nie miej pretensji tylko postaraj sie go zrozumiec:) spotkaj sie z nim i sama zobaczysz jak to dalej bedzie:) powodzenia:)
Jeżeli chłopak faktycznie pracuje i studiuje, to możliwe, że naprawdę miał bardzo napięty grafik.
Wydaje mi się jednak, że trochę podejrzane jest to, że pisał dwa razy w tygodniu. Nie ważne ile roboty by miał, gdyby tylko chciał mógłby napisać kilka sms-ów dziennie, czyż nie?
Moim podejrzliwym okiem, chłopak może coś kręcić...Może, a nie musi. Tego musisz dowiedzieć się sama.
Myślę, że podczas spotkania powinnaś go bacznie obserwować...
A właściwie dlaczego on od pierwszej chwili miałby za Tobą biegać? Czasem jest tak, że obie osoby są sobą zauroczone od pierwszego wejrzenia, czasem nie. Co nie znaczy, że z umiarkowanego zainteresowania na początku nie może wyniknąć coś fajnego.
Proponuję pozwolić znajomości toczyć się swoim tempem i nie rozkminiać nadmiernie każdego posunięcia.
Zapytał jak tam po spotkaniu, odpisałaś pewnie i co on wtedy odpisał?