Nie umiem gotować. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Nie umiem gotować.

Chyba po prostu nie mam serca do gotowania.
Wiem o tym nie od dziś.

Ale dziś się podłamałam. Chciałam zrobić zwyczajne naleśniki, wypełnić je danio waniliowym i bananem i polać karmelem. Było DOŚĆ smaczne (chociaż Gesslerowa by mnie wyśmiała), ale wyglądało... OKROPNIE.
Naleśnik tłusty, trochę przypalony, gruby, poszarpany. Karmel... nawet nie będę o tym pisać.
Porażka. I tak ze wszystkim czego się dotknę. Nawet zwykłego kotleta potrafię zepsuć. Nie dosolę lub przesolę ziemniaki. Spaghetti zrobię z sosem ze słoika, bo nie dość, że nie umiem zrobić sosu (niedobry, za rzadki, za gęsty) sama, to nie potrafię dobrze wykonać tego z torebki.

Normalnie chce mi się płakać. Po każdym moim "gotowaniu" kuchnia wygląda jak pobojowisko i tylko modlę się, by mama czy też chłopak tego nie widzieli, bo to jest wstyd. Rozsypuję wszystko, począwszy od mąki wsypywanej do szklanki...

Naprawdę się staram, ale chyba mam dwie lewe ręce do gotowania.

Jak to zmienić? Czy po prostu nie mam drygu i w życiu powinnam raczej się tym nie zajmować... Jak to jest, że innym z łatwością idzie gotowanie, a ja wstydzę się zrobić i podać komuś do jedzenia fileta...

Zmora straszna, a dziś to totalnie już dałam ciała.

Ciesz się małymi rzeczami, bo może któregoś dnia obejrzysz się za siebie i zdasz sobie sprawę z tego, że były to rzeczy wielkie.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie umiem gotować.

A kto i kiedy powiedział, że każdy ma obowiązek potrafić gotować? Ja nie umiem grać na skrzypcach, doczyścić piekarnika, stanąć na głowie, przebiec bez zatrzymania 5 km. Bardzo bym chciała to wszystko potrafić, ale nie rozpaczam w związku z tym, że nie potrafię wink

3

Odp: Nie umiem gotować.

Nie chcę gotować nie wiadomo jak dobrze, ale chcę umieć wykonać podstawowe posiłki, durnego kotleta czy naleśnika, bez jakiś przypaleń i przesoleń. hmm

Ciesz się małymi rzeczami, bo może któregoś dnia obejrzysz się za siebie i zdasz sobie sprawę z tego, że były to rzeczy wielkie.

4

Odp: Nie umiem gotować.

Pozostaje Ci po prostu ćwiczyć do skutku smile Ja jestem zdania że podstawy jest w stanie opanować każdy. To kwestia praktyki, a nie talentu. Jeśli po "porażce" usiądziesz i zaczniesz biadolić jaka jesteś beznadziejna, zamiast po prostu wziąć drugą patelnię/garnek i zacząć od nowa, to na pewno nie nabierzesz wprawy.

5

Odp: Nie umiem gotować.

Skoro jesteś osobą rozpoczynającą gotowanie, to postawiłaś sobie niezwykle ambitne zadanie. Usmażenie naleśników, wbrew pozorom, nie jest rzeczą łatwą.

Gotuję od lat, całkiem dobrze, a i teraz czasem zdarza mi się, że moje naleśniki są tłuste/grube/poszarpane/przywierające do patelni.
Nauczyłam się jednego: trening czyni mistrza. smile

Co możesz zrobić, by umieć gotować podstawowe (i nie tylko) potrawy? Ćwiczyć. smile


Edit:
Po napisaniu posta zauważyłam post Anemonne. Zbieżność opinii - coś w tym musi być. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

6

Odp: Nie umiem gotować.

Ćwiczę generalnie jakieś podstawowe obiadki robić, ale najgorsze jest to, że w kuchni nie jestem pewna siebie. Kiedy pierwszy raz robiłam wraz z moim chłopakiem obiad, zwyczajny - filety z kurczaka, ziemniaki, surówka - zauważyłam, że on w kuchni czuje się pewnie, a ja mam wrażenie, że cokolwiek robię - robię źle. hmm
Właśnie porozmawiałam o tym z przyjacielem i ma mi pomóc w nauce gotowania, uf. Długa droga przede mną...

Dzięki dziewczyny za opinię. smile

Ciesz się małymi rzeczami, bo może któregoś dnia obejrzysz się za siebie i zdasz sobie sprawę z tego, że były to rzeczy wielkie.

7

Odp: Nie umiem gotować.

Rzeczywiście, do naleśników trzeba wprawy i dobrej patelni. Bo jak będzie zła, to naleśnik przylgnie i nie da się bezszkodowo obrócić. Żeby naleśniki nie były tłuste kiedyś używałam pędzelka do smarowania patelni tłuszczem. Teraz po prostu nalewam olej na patelnię, rozprowadzam go po niej, po czym zlewam do miseczki. To co zostaje spokojnie wystarcza. Przed następnym naleśnikiem tak samo.
Ziemniaki gotuj w tym samym garnku (chodzi o ilość). Możesz sobie zapisać ile posoliłaś, wtedy będziesz wiedzieć, czy były za mało, czy przesolone.
Wszystko jest kwestią wprawy. A jedzącym wmawiać, że to co ugotowałaś, to tak miało być. Tak miało wyglądać i smakować wink smile

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

8

Odp: Nie umiem gotować.
Wielokropek napisał/a:

Edit:
Po napisaniu posta zauważyłam post Anemonne. Zbieżność opinii - coś w tym musi być. smile

Bo i ja należę do osób, z których trening zrobił... no, może nie mistrza, ale przynajmniej przyzwoitą domorosłą kucharkę wink Kiedyś też nie umiałam nie rozgotować i nie przesolić ziemniaków, schabowe wychodziły mi twarde jak podeszwa, nie potrafiłam ugotować żadnej zupy, a ugotowanie jajek na miękko (tak, by nie były ani surowe ani na twardo) to była dla mnie abstrakcja. Ale, że lubię dobrze zjeść tongue to musiałam się nauczyć gotować przynajmniej te potrawy, które lubię. I tym sposobem teraz jajka na miękko i ziemniaki gotuję z zamkniętymi oczami, schabowe nie sprawiają żadnego kłopotu, a zupy podobno robię lepsze niż mamusia mojego faceta (i to są jego słowa - a więc to przeogromny komplement!) wink

9

Odp: Nie umiem gotować.

Najlepiej jest kucharzyć pod czyimś wprawnym okiem ,tylko nie żeby za ciebie robił tylko żeby cię pilnował i instruował w podstawowych czynnościach .Na początek obrać jedną potrawę i robić do skutku aż wyjdzie.
Nie polecam również kurczowo trzymać się receptur ,na początek to nawet nie wskazane..
Wydaje mi się, że za bardzo się stresujesz i w panice przed porażką popełniasz błędy, nie potrafiąc się skupić na konkretnej czynności .Takich osób jest bardzo dużo ty nie jesteś wyjątkiem.. Na początek prostsze potrawy jak pisała Wielokropek ,jedną i do skutku...
Dobrze jest też czasem popatrzyć na amatorów w necie  (profesjonaliści mogą zniechęcić)
Wrzucę jednego tak dla pośmiania lol  (uprzedzam wulgaryzmy ,jak ktoś bardzo nie lubi)

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

10

Odp: Nie umiem gotować.
Anemonne napisał/a:

Pozostaje Ci po prostu ćwiczyć do skutku smile Ja jestem zdania że podstawy jest w stanie opanować każdy. To kwestia praktyki, a nie talentu. Jeśli po "porażce" usiądziesz i zaczniesz biadolić jaka jesteś beznadziejna, zamiast po prostu wziąć drugą patelnię/garnek i zacząć od nowa, to na pewno nie nabierzesz wprawy.

Ona nie  ma żadnego obowiązku nauczyć się gotować.

Jestem wierna tak jak ty mi.

11

Odp: Nie umiem gotować.
Katarzynka82 napisał/a:

Ona nie  ma żadnego obowiązku nauczyć się gotować.

Oczywiście, to też zaznaczyłam w moim pierwszym poście w tym wątku. Ale autorka chce się nauczyć gotować, dlatego udzielamy jej wskazówek.

12

Odp: Nie umiem gotować.

Ja tez nie jestem mistrzem, ale zaczelam sie mniej starac a bardziej bawic i podzialalo. Ja wcale np nie sole ziemniakow, sole tylko ryz. Gotuje na parze i wymyslam cuda na kiju big_smile Nerwy czasem moga zepsuc cale gotowanie wiec nie spinaj sie tak. Ostatnio przesolilam w drodze wyjatku, i mowilam z gory ze nie bedzie takie dobre, ale maz mi powiedzial chyba sie uderzyl w glowe, ze jest robione moimi kochanymi raczkami i to najwazniejsze.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

13

Odp: Nie umiem gotować.

najważniejsze to dużo ćwiczyć, nie zawsze się udaje, ale lepiej kilka razy popsuć niż w ogóle nie próbować.

Polecam filmiki paei100 na yt. Chłopak jest przesympatyczny i dobrze gotuje. Czasami przygotowuje dania wg jego przepisów. np pseudo tiramisu, spróbuj, nie trzeba tego piec;)

Moja rada co do gotowania jest taka, za pierwszym razem rób wszystko wg przepisu, a potem jak zobaczysz, ze coś nie wyszło, to za drugim razem wprowadzaj swoje zmiany. Tak najszybciej można się nauczyć wyczucia proporcji w kuchni.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

14

Odp: Nie umiem gotować.

Praktyka czyni mistrza smile Oglądaj tutoriale na youtube, gdzie krok po kroku pokazują jak wszystko zrobić i po prostu odtwarzaj wszystkie kroki po kolei smile Po jakimś czasie sama zauważysz pewne zależności w kuchni i będziesz mogła zacząć eksperymentować smile

15

Odp: Nie umiem gotować.

Hmm..no ja niestety też nie potrafię gotować, jedyne co mi wychodzi, to frytki, omlet, oraz smażone kotlety-jakiekolwiek smile Co do zup i sosów Boże broń smile Przeraża mnie fakt przygotowywania również ogórków do słoików, o co chodzi w ogóle z tymi zalewami, proporcjami, wodą, octem, no nie kumam smile

"Dum spiro, spero"...- "Dopóki oddycham, nie tracę nadziei"...
"Boże jeśli musisz, to zabierz obrazy i ześlij tysiąc duchów, mogę nawet umierać dwa razy i nosić stygmaty, nie tykaj mi słuchu !"... by PLANET ANM

16

Odp: Nie umiem gotować.

musisz się naumieć

17

Odp: Nie umiem gotować.

Od napisania tego postu 4 razy robiłam naleśniory i coraz lepiej mi idzie. smile
Ze szpinakiem i na słodko.
Zaczynam siedzieć coraz częściej w kuchni, podpatrywać mamę, a dodatkowo gotuję z przyjacielem. W sumie to smażę. tongue
Przyznam, że zaczyna mi się to podobać!

Ciesz się małymi rzeczami, bo może któregoś dnia obejrzysz się za siebie i zdasz sobie sprawę z tego, że były to rzeczy wielkie.

18

Odp: Nie umiem gotować.

Praktyka czyni mistrza. smile

Gratuluję. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

19 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2014-07-08 10:50:05)

Odp: Nie umiem gotować.

mam swietny przepis na sukces tongue jesli nie wyjdzie mi jakas potrawa, czesto dzwonie do spam i zamawiam sushi albo jakies fajne salatki wink haha. zalezy czy to poczatek, czy koniec miesiaca...:p na pcozatku zawsze staram sie kazdego nalezycie ugoscic:D

20

Odp: Nie umiem gotować.
NoNieWiemNo napisał/a:

Od napisania tego postu 4 razy robiłam naleśniory i coraz lepiej mi idzie. smile ...
Zaczynam siedzieć coraz częściej w kuchni...
Przyznam, że zaczyna mi się to podobać!

No i się "naumiałaś" tongue
a mówili: "nie matura a CHĘĆ SZCZERA..."
Zbuntowani natomiast, że NIE MA OBOWIĄZKU. Pewnie - TYLKO po co od razu ZNIECHĘCAĆ do wysiłków?
Powodzenia w eksperymentowaniu smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

21

Odp: Nie umiem gotować.
NoNieWiemNo napisał/a:

Od napisania tego postu 4 razy robiłam naleśniory i coraz lepiej mi idzie. smile
Ze szpinakiem i na słodko.
Zaczynam siedzieć coraz częściej w kuchni, podpatrywać mamę, a dodatkowo gotuję z przyjacielem. W sumie to smażę. tongue
Przyznam, że zaczyna mi się to podobać!

Super u mnie egzamin życiowy zaczął się w wieku 21 lat.
Podpatrywałam Teściową, jej synowe pytałam co i jak.
A do tego chyba po Tatusiu tongue lubię gotować , piec itd.
A zaczynając bałam się .... że chyba nic z tego nie będzie tongue
Także widzisz Sama  jest coraz lepiej...i jak Koleżanki
wyżej już wspomniały Trening czyni Mistrza. tongue

Pozdrawiam i Powodzenia  smile

A że czasami ci nie wyjdzie i trzeba będzie pacnąć  tym
w kosz,to się nie przejmuj.............. tongue

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018