Witam
Przez pewien portal społecznościowy poznałam tydzień temu pewnego 26 letniego faceta. Bardzo mi się spodobał.Przez cały tydzień pisał do mnie on pierwszy. Codziennie rano dostawałam sms'y typu dzień dobry kwiatuszku czy dobranoc
Od 3 dni się nie odzywa. Myślałam nad tym aby do niego napisać ale zrezygnowałam-szczerze? Nie chcę się narzucać. Jeszcze się nie widzieliśmy a znajomość trwa niepełna tydzień. Zastanawiałam się czy on nie czeka na mój ruch? Przesadzam i mnie olał? Mam napisać? Proszę o wskazówki, bo od dłuższego czasu nie chciałam mieć faceta a teraz ciągle o nim myślę ;p ![]()
Podobne tematy
Może ma jakieś problemy? Ja bym napisała i się spytała jak leci
Albo proste co słychać ![]()
Nie rozumiem jak możesz nie wysłać choć jednej wiadomości jako pierwsza ,jeśli to on ostatnio cały czas zaczepiał. W tym momencie chłop pewnie czuje ,że się narzuca. Od wysłania choć jednego krótkiego SMS-a jeszcze nikomu korona z głowy nie spadła. Tym bardziej ,że sama piszesz ,że o nim myślisz.
Może zamiast pisać na forum, odezwij się do niego?
Dlaczego narzucać? Przecież nie będziesz mu wysyłała dziesięciu smsów na minutę, zapytaj go jak mu minął dzień i poczekaj na odp
Telefon działa w dwie strony - bez sensu czekać, żeby to on ciągle pisał jako pierwszy.
Na jego miejscu tez przestalabym do ciebie pisać bo czułabym że się narzucam swoimi sms'ami.
Natomiast pisanie kwiatuszku do obcej osoby jest dla mnie mocno dziwne i zapaliłoby to u mnie czerwoną lampkę.
Na jego miejscu tez przestalabym do ciebie pisać bo czułabym że się narzucam swoimi sms'ami.
Natomiast pisanie kwiatuszku do obcej osoby jest dla mnie mocno dziwne i zapaliłoby to u mnie czerwoną lampkę.
Ano, trochę brzmi jak desperat...
Może narzeczona wróciła z delegacji.
Orchid napisał/a:Na jego miejscu tez przestalabym do ciebie pisać bo czułabym że się narzucam swoimi sms'ami.
Natomiast pisanie kwiatuszku do obcej osoby jest dla mnie mocno dziwne i zapaliłoby to u mnie czerwoną lampkę.Ano, trochę brzmi jak desperat...
Milczy po serii nalotow czyli sprawdza grunt... rybka złowiła haczyk? ![]()
Jeśli posiadasz coś cennego, co mogło by zainteresować "łowcę cudzych zasobów", to nie czuj się bezpiecznie... sprawiają dobre wrażenie - czułymi słówkami - bez trudu pozyskują zaufanie i bezpardonowo je sprzeniewierzają" na rzecz kolejnych łatwych zdobyczy.
Mniej gadania - nawet o swoim życiowo - związkowym "CV" - a więcej obserwacji...
Orchid napisał/a:Na jego miejscu tez przestalabym do ciebie pisać bo czułabym że się narzucam swoimi sms'ami.
Natomiast pisanie kwiatuszku do obcej osoby jest dla mnie mocno dziwne i zapaliłoby to u mnie czerwoną lampkę.Ano, trochę brzmi jak desperat...
Na jakiej podstawie takie stwierdzenie ? Pytam z ciekawości.
...Ano, trochę brzmi jak desperat...
Raczej jak bawidamek.
dla mnie to podejrzane nazywać kobietę na początku znajomości 'kwiatuszkiem'....Albo faktycznie bawidamek, jakiś wyrywacz albo desperat.