netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

17 odpowiedzi8 337 wyświetleńzałożony przez misia244, 18.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez misia244 (2013-09-18 01:47:59)

Temat: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Nie wiem czy warto walczyc o mój zwiäzek. jestem mężatka od 5 lat mamy 1,5 roczne dziecko. Niestety mąż nadużywa alkocholu tyle razy obiecywał poprawę ale ostatnio cos jest jeszcze gorzej nie jestem w stanie sie do niego przytulic czuję wstręt jak mnie dotyka, mówiłam mu to on nis widzi problemu. chyba go nie kocham co dalej? Czy alkocjolik potrafi nie pic

2

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Witam Cię Kochana smile
Dużo tu się mówi o problemach z alkoholem, zwykle kobiety tkwią w takich związkach bo myślą,ze "się poprawi".
Otóż prawda jest inna, jeśli mąż nadużywa alkoholu i uważa ,że nie ma problemu, a co za tym idzie nie chce się leczyć ..myślę,że powinnaś go zostawić.
Dobrze wiemy,jak kończą się takie związki.
Powiedziałaś ,że czujesz wstręt. Nie ma się co dziwić. Do tego macie wspólne dziecko, myślę że przede wszystkim powinnaś się wyprowadzić z tego powodu.
Rozumiem,że może być ciężko, ale chyba to jedyne rozsądne wyjście.
Powiedz mężowi dlaczego się wyprowadzasz, i choć do tej pory nie widział problemu, chyba będzie zmuszony go zobaczyć.

3

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Już byłam u adwokata i pytalam w sprawie rozwodu. czy to zawsze tak boli nie wiem czy nede umiała to zamknąć, a niestety ja nie moge sie wyprowadzic bo mieszkam z moimi rodzicami. a on jest tu zameldowany na stale i nie chce sie wyprowadzic.

4

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Nie ma że "nie chce". Nie życzycie sobie alkusa pod dachem to jest milion sposobów na pozbycie się niechcianych lokatorów.

5

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

O tak. Moj ex też mieszkał u mnie. Ja się tymczasowo wyprowadziłam, a jemu głupio było mieszkać z ex teściami i za miesiąc sam się wyprowadził. To taka wersja light...

6

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża
misia244 napisał/a:

Nie wiem czy warto walczyc o mój zwiäzek. jestem mężatka od 5 lat mamy 1,5 roczne dziecko. Niestety mąż nadużywa alkocholu tyle razy obiecywał poprawę ale ostatnio cos jest jeszcze gorzej nie jestem w stanie sie do niego przytulic czuję wstręt jak mnie dotyka, mówiłam mu to on nis widzi problemu. chyba go nie kocham co dalej? Czy alkocjolik potrafi nie pic

Moim zdaniem powinnaś się zgłosić to poradni dla osób uzależnionych i współuzależnionych od alkoholu, tam powinni Ci pomóc zarówno psychicznie jak i od strony prawnej.

7

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża
snusmumriken napisał/a:

Nie ma że "nie chce". Nie życzycie sobie alkusa pod dachem to jest milion sposobów na pozbycie się niechcianych lokatorów.

Dokładnie, porozmawiaj ze znajomymi oni już sobie z nim poradzą...

8

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

A kto pracuje na rodzinę? W jaki sposób on pije, ile i jak to wygląda? Co robisz, by nie pił?

9 Ostatnio edytowany przez misia244 (2013-09-22 22:22:46)

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Chciałabym żeby to było takie proste postraszyć kolegami, ale nie bedzie tak łatwo. chyba tylko wyjście prawne mi zostaje może ktoś coś podpowiedzieć. Teoretycznie on pracuje ale narobił tyle długów że nie starcza na nie. Jak moja córeczka miała pół roku musiałam iść do pracy bo nie starczało na pieluchy. Tydzień po moim pujściu do pracy on wziął auto i rozbił oczywiście po pijaku. No i policja i odszkodowanie tym sposobem narobił15 tysięcy długu potem zwolniligo z pracy za alkochol. teraz pracuje ale też jiż wiem że nie chcą przedłużyc mu umowy. więc jego kasa idzie na długi a moja na resxtę po opłaceniu wszystkich rachunków zostaje mi 200 na życie

10

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża
misia244 napisał/a:

Chciałabym żeby to było takie proste postraszyć kolegami, ale nie bedzie tak łatwo. chyba tylko wyjście prawne mi zostaje może ktoś coś podpowiedzieć.

Często przy uczelniach wyższych, na wydziałach prawnych są bezpłatne poradnie prawne, poszperaj w internecie. Na stronach sądów rejonowych podane są również numery telefonów pod którymi można uzyskać pomoc.

11

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

no najlepiej zostawic kogos jak jest problem, super rady!
a gdzie tu przysiega malzenska i wzajemna pomoc?
ja tez mam problem z alko a jakos moj maz mi w tym pomaga, nie wiem co teraz za moda ze jak ktos ma problem, jest uzalezniony to go trzeba od razu rzucic zamiast wykrzesac odrobine dobrych checi z siebie i pomoc tej osobie np. w trudnych chwilach terapii....

12

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Tylko że na terapie trzeba chcieć chodzic. od 4 lat prosze błagam żeby pomyślal a on nic sobie s tego nie robi. obiecuje i przeprasza a po tygodniu jest to samo.

13

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Postaw sprawe jasno, ze albo zacznie sie leczyc albo chesz rozwodu z jego winy itd. Jesli to nim nie wstrzasnie i nie bedzie przynajmniej probowac sie zmienic to ja sensu nie widze.

14

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Tegan, zgadzam się z Tobą ,że należy probować pomóc, ale nie zawsze ten ktoś na to pozwoli. Ja trwałam w związku 32 lata ( myślę,że to wystarczająco dlugo) próbowałam wszelkich sposobów, nie udało się . Trwało długo zanim uzmysłowił sobie ,ze jednak ma problem z alkoholem. Był na parokrotnych leczeniach itp. Niestety póżniej picie zastąpił hazardem , no i nie wytrzymałam niestety. Postawiłam na swoje życie. To , co do mnie w życiu nalezało do zrobienia- zrobilam z nawiązką. Teraz żyję dla siebie bo wreszcie zrozumiałam kto dla mnie jest najwazniejszy.

15

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża
kolorowomi napisał/a:

Postaw sprawe jasno, ze albo zacznie sie leczyc albo chesz rozwodu z jego winy itd. Jesli to nim nie wstrzasnie i nie bedzie przynajmniej probowac sie zmienic to ja sensu nie widze.

. ..   chetnie bym tak zrobiła lecz niestety do tej pory byłam nie słowna kilka razy groziłam mu rozwodem i nigdy nic więcęj nie zrobiłam więc on myśli że teraz bedzie tak samo

16

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Jeśli chcesz dostać na prawdę pełna pomoc i ratować związek idź do przychodni dla współuzależnionych . Tam pomogą ci zrozumieć na jakim etapie choroby alkoholowej jest twój mąż i co można z tym jeszcze zrobić. Sama niestety nie zrobisz nic, bo po prostu nie da się. Jesli twój mąż nie widzi problemu to znaczy, że nie chce widzieć i dobrze mu z tym tak jak jest, a ciebie w tym w ogóle nie dostrzega. Spełniasz swoje role i tylko tyle od ciebie oczekiwał, na pewno nigdy nie zastanawiał się nad tym, że tobie coś może nie odpowiadać. Przecież jak za niego wyszłaś to go kochałaś , a jak kochałaś to takiego jakim jest , ze wszystkim dobrym i złym. Czy ma podstawy tak myśleć, no skąd on to wziął? Niestety takie jest dziś wychowanie i ofiarami tego padają kobiety jak za przeproszeniem zboże na polu, całymi rocznikami. Dla ciebie obowiązki dla niego prawa.

17

Odp: Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża
Tegan napisał/a:

no najlepiej zostawic kogos jak jest problem, super rady!
a gdzie tu przysiega malzenska i wzajemna pomoc?
ja tez mam problem z alko a jakos moj maz mi w tym pomaga, nie wiem co teraz za moda ze jak ktos ma problem, jest uzalezniony to go trzeba od razu rzucic zamiast wykrzesac odrobine dobrych checi z siebie i pomoc tej osobie np. w trudnych chwilach terapii....

Tak trzeba go zostawić są.emu sobie,niech się zajmie terapią i walką z nalogiem.Rodzina,zona nie będzie chodzic za alkoholika na terapię,nie będzie mu stwarzać komfortu picia,dzieci mają prawo do szczęśliwego dziecinstwa a wspolmalzonkowie osoby uzależnionej do godnego życia.To nasze mamy mialy "swiety obowiązek"dbać o męża pijaka,bo tak wypada,ale to sie juz skonczylo,teraz chcesz to żyj na pijackiej karuzeli w imię przysięgi malzenskiej.Nie? Masz kobieto,mężczyzno prawo do szczęścia ,spokoju,trzeźwego domu.Nie ma obowiązku pokuty za życia

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czuję niechęć i pewnego rodzaju wstręt dn męża

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026