netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czego on chce? Miłości czy zabawy?

24 odpowiedzi3 167 wyświetleńzałożony przez MichalinaR, 17.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez MichalinaR (2013-09-17 10:08:26)

Temat: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Witam, piszę tutaj ponieważ potrzebna mi obiektywna ocena i porada. Mam problem z moim mężczyzną. To facet "po przejściach", rozwiedziony, ma dziecko. Nie będę się o tym rozpisywać, powiem tylko, że zaakceptowałam tę jego przeszłość, chociaż nie było łatwo. Tematem tego postu jest jego zachowanie, które na początku tak mi nie przeszkadzało, jednak teraz, gdy jesteśmy już dosyć długo razem, coraz bardziej mnie denerwuje i sprawia ogromną przykrość zarazem. Ja jestem mimo dość młodego wieku osobą poważnie podchodzącą do życia. On niby też, ale ma specyficzne poczucie humoru, lubi się wygłupiać, zwłaszcza w miejscach publicznych a gdy mu zwracam uwagę on się śmieje i pyta czemu mnie to denerwuje, bo przecież trzeba cieszyć się życiem i robi dalej mimo moich próśb... Trochę to irytujące, bo za chwilę potrafi ze mną poważnie porozmawiać np. o swoich problemach. Może rzeczywiście powinnam wyluzować, nie wiem. Jest jeszcze inna kwestia. Dowiedziałam się, że posiada on konta na portalach randkowych. Nie byłoby w zasadzie problemu, bo sami poznaliśmy się przez Sympatię.pl, ale on usunął je na moją prośbę, a później założył je znowu, bez mojej wiedzy oczywiście. Gdy z nim o tym rozmawiałam, powiedział, że przecież nic złego nie robi, tylko rozmawia, nie umawia się z innymi dziewczynami i o co ja się w ogóle złoszczę?! I na tym się skończyło.
Wczoraj umówiliśmy się wieczorem, ja jechałam do niego, ponieważ mieszkamy w dwóch różnych miastach, dzieli nas jakieś 30 km. W czasie jazdy napisał mi sms, że jest zmęczony i idzie spać, więc nie muszę przyjeżdżać. Wkurzyłam się, bo przecież dobrze wiedział że już wyjechałam i jestem w drodze. Odpisałam mu, że ok, i że mógł mnie wczesniej uprzedzić, bo już jestem prawie na miejscu u niego. Nic nie odpisywał przez 10 minut, więc zawróciłam do domu. Potem dostałam masę smsów od niego gdzie jestem, że on czeka przecież, czemu strzelam fochy, bo on sobie żartował tylko. Zadzwoniłam do niego i powiedziałam, że takie żarty mnie nie bawią i że naprawdę wracam do domu. Napisał mi póżniej sms, że jestem jakaś dziwna, zazdrosna, że nie znam się na żartach. I że muszę wyluzować, bo inaczej długo nie będziemy razem... Potem dodał jeszcze, że aktywuje swoje konto na Sympatii, bo już ze mną nie może... Popłakałam się po tej wiadomości. Nie wiem czy ja naprawdę przesadzam???
On twierdzi, że mnie kocha, ale potrzebuje luzu, więcej zabawy, a ja tak wszystko na serio biorę. Dziś rano napisał sms, że jest na mnie zły za wczorajszą akcję, i życzył mi miłego dnia!

2

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Hmm... czy Ty aby nie spotykasz się z moim byłym?:D:D:D
Niepoważny gościu, do zabawy, nie do związku.
A czemu z żoną się rozszedł?
Konto na portalu randkowym wskazuje ewidentnie na chęć poznania kogoś w celu randkowania. Nie ma znaczenia, że przez internet, "tylko" rozmawia. To jest wstęp do umawiania się.
Akcja z smsem, gdy Ty już byłaś w drodze, żałosna, jeszcze winę na Ciebie zrzuca...
Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule wątku - moim zdaniem - BAWI SIĘ Tobą.

MichalinaR napisał/a:

I że muszę wyluzować, bo inaczej długo nie będziemy razem... Potem dodał jeszcze, że aktywuje swoje konto na Sympatii, bo już ze mną nie może...

Oooo.... i jeszcze szantaż emocjonalny...
Nie przesadzasz (wnioskując z Twojego opisu). Takie "kwiatki" dopiero zaczną wychodzić.

3

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Nie przesadzasz. Dorosły, doświadczony facet i takie zagrywki...? Zachowuje się jak gówniarz... Też bym się na Twoim miejscu wkurzyła! Czy bawi się Tobą? Wydaje mi się, że on do niczego nie jest w stanie podejść serio. Więcej luzu i zabawy? Niech obejrzy sobie komedię, a potem idzie do lunaparku, nie pisze kobiecie, że ma nie przyjeżdżać, bo idzie spać... Dowcip jak u 13latka!
O koncie na portalu randkowym nie wspominam, bo to nie wymaga komentarza. Gościu jest niepoważny, i szuka wrażeń. Albo się nie wyszumiał, albo jest taki infantylny.

4

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
MichalinaR napisał/a:

Witam, piszę tutaj ponieważ potrzebna mi obiektywna ocena i porada. Mam problem z moim mężczyzną. To facet "po przejściach", rozwiedziony, ma dziecko. Nie będę się o tym rozpisywać, powiem tylko, że zaakceptowałam tę jego przeszłość, chociaż nie było łatwo. Tematem tego postu jest jego zachowanie, które na początku tak mi nie przeszkadzało, jednak teraz, gdy jesteśmy już dosyć długo razem, coraz bardziej mnie denerwuje i sprawia ogromną przykrość zarazem. Ja jestem mimo dość młodego wieku osobą poważnie podchodzącą do życia. On niby też, ale ma specyficzne poczucie humoru, lubi się wygłupiać, zwłaszcza w miejscach publicznych a gdy mu zwracam uwagę on się śmieje i pyta czemu mnie to denerwuje, bo przecież trzeba cieszyć się życiem i robi dalej mimo moich próśb... Trochę to irytujące, bo za chwilę potrafi ze mną poważnie porozmawiać np. o swoich problemach. Może rzeczywiście powinnam wyluzować, nie wiem. Jest jeszcze inna kwestia. Dowiedziałam się, że posiada on konta na portalach randkowych. Nie byłoby w zasadzie problemu, bo sami poznaliśmy się przez Sympatię.pl, ale on usunął je na moją prośbę, a później założył je znowu, bez mojej wiedzy oczywiście. Gdy z nim o tym rozmawiałam, powiedział, że przecież nic złego nie robi, tylko rozmawia, nie umawia się z innymi dziewczynami i o co ja się w ogóle złoszczę?! I na tym się skończyło.
Wczoraj umówiliśmy się wieczorem, ja jechałam do niego, ponieważ mieszkamy w dwóch różnych miastach, dzieli nas jakieś 30 km. W czasie jazdy napisał mi sms, że jest zmęczony i idzie spać, więc nie muszę przyjeżdżać. Wkurzyłam się, bo przecież dobrze wiedział że już wyjechałam i jestem w drodze. Odpisałam mu, że ok, i że mógł mnie wczesniej uprzedzić, bo już jestem prawie na miejscu u niego. Nic nie odpisywał przez 10 minut, więc zawróciłam do domu. Potem dostałam masę smsów od niego gdzie jestem, że on czeka przecież, czemu strzelam fochy, bo on sobie żartował tylko. Zadzwoniłam do niego i powiedziałam, że takie żarty mnie nie bawią i że naprawdę wracam do domu. Napisał mi póżniej sms, że jestem jakaś dziwna, zazdrosna, że nie znam się na żartach. I że muszę wyluzować, bo inaczej długo nie będziemy razem... Potem dodał jeszcze, że aktywuje swoje konto na Sympatii, bo już ze mną nie może... Popłakałam się po tej wiadomości. Nie wiem czy ja naprawdę przesadzam???
On twierdzi, że mnie kocha, ale potrzebuje luzu, więcej zabawy, a ja tak wszystko na serio biorę. Dziś rano napisał sms, że jest na mnie zły za wczorajszą akcję, i życzył mi miłego dnia!

Odejdź. Po prostu odejdź od niego. Dla Twojego dobra, zdrowia, i życia
W Twoim mniemaniu on jest Twój. W rzeczywistości wciąż prowadzi wirtualne romanse, i porzuci Cię dla innej kobiety, którą nakręci
Te dziecinne zachowania i jakieś badziewne szantaże że z Tobą zerwie, czy aktywuje konto na Sympatii bo już nie może

Wybacz zaśmieję się big_smile .

On nie potrzebuje Ciebie, tylko zabawy i luzu. A Ty tylko jesteś elementem tej gierki. Koleś się pobawi, a Ty emocjonalnie zapłacisz

Odejdź

5

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Droga Pyskata,
Rozstał się z żoną, bo ja zdradził<przyznał mi się że kilkarotnie> ,bo jej nie kochał, bo wzięli ślub, ponieważ ona zaszła w ciążę. W małżeństwie od początku się nie układało, ponoć od dwóch lat nie spali razem, łączyło ich tylko dziecko.... Nie będę tego komentować, bo zdaję sobie sprawę, że mogło nie być tak jak on mówi.... Decyzja o związku z NIM była dla mnie bardzo trudna, ze względu na jego przeszłość. I początkowo on to bardzo doceniał, dużo rozmawialiśmy. Zdaje się, że byłam dla niego taką pocieszycielką, przyjaciółką i dziewczyną jednocześnie. Tak teraz myślę, że może właśnie tylko po to mu byłam potrzebna???
On ma ciężki charakter, szybko się denerwuje, najpierw robi a dopiero później myśli, przez co często mnie rani. Tyle, że bagatelizuje to i mówi, że czepiam się go o  "pierdoły" i że ciągle strzelam fochy. Ja nie mam fochów, ja po prostu źle się z tym czuję i jest mi przykro, a on wie swoje.

6

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Powtórzę to co inni: daj sobie z nim spokój.Niepotrzebnie się w to wplątałaś ale wyciągnij teraz wnioski,nie daj sobie wmówić swojej winy,on próbuje wmanewrować Cię w swoją"grę"na swoich zasadach.Po prostu się bawi

7

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Dodam jeszcze, że podobnych akcji jak ta ostatnia z smsem, było już kilka. Za każdym razem on nie widzi problemu, za to twierdzi, że za poważnie to odbieram i przejmuje się pierdołami. Jak mogę nie odbierać tego poważnie, skoro go kocham, skoro jestem z nim i tylko jemu poświęcam swój wolny czas???
Gdy się pokłócimy, on potem oczywiście przeprasza, ale tylko przez telefon, jak się później spotykamy, to on nie wraca już do tematu kłótni, jakby było zupełnie po problemie. Wiem, że ludzie nie są idealni, ale jego zachowanie mnie zasmuca. Raz twierdzi, że bardzo mnie kocha, że chciałby ze mną już zamieszkać (oczywiście w jego mieście, i w jego mieście to ja musiałabym zacząć wszystko od nowa, tzn. szukać pracy itp), planujemy przyszłość, rozmawiamy o ślubie, dzieciach, mieszkaniu. A on później wyskakuje z takimi głupimi, szczeniackimi żartami. Nie wiem, nie rozumiem jego postępowania.

8

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
MichalinaR napisał/a:

Dodam jeszcze, że podobnych akcji jak ta ostatnia z smsem, było już kilka. Za każdym razem on nie widzi problemu, za to twierdzi, że za poważnie to odbieram i przejmuje się pierdołami. Jak mogę nie odbierać tego poważnie, skoro go kocham, skoro jestem z nim i tylko jemu poświęcam swój wolny czas???
Gdy się pokłócimy, on potem oczywiście przeprasza, ale tylko przez telefon, jak się później spotykamy, to on nie wraca już do tematu kłótni, jakby było zupełnie po problemie. Wiem, że ludzie nie są idealni, ale jego zachowanie mnie zasmuca. Raz twierdzi, że bardzo mnie kocha, że chciałby ze mną już zamieszkać (oczywiście w jego mieście, i w jego mieście to ja musiałabym zacząć wszystko od nowa, tzn. szukać pracy itp), planujemy przyszłość, rozmawiamy o ślubie, dzieciach, mieszkaniu. A on później wyskakuje z takimi głupimi, szczeniackimi żartami. Nie wiem, nie rozumiem jego postępowania.

Odejdż

9

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

MichalinaR, jak dla mnie to on chyba coś kombinuje za Twoimi plecami, zostawia sobie furtkę dalej korzystając z kont na tych portalach. Mimo czułych słówek on nie traktuje Cię poważnie a teraz dodatkowo próbuje na Tobie wymusić "zluzowanie" bo inaczej się rozstaniecie - no to jeszcze do tego Cię straszy. To fajnie, jak facet jest wesoły, można się z nim pośmiać a nie tylko przeprowadzać poważne rozmowy ale w momencie, kiedy on się wobec Ciebie tak zachowuje to znaczy że też chyba szykuje się do zdradzenia Cię. Nie musi tak być ale tak to widzę po tym, co napisałaś. Jak mu się jakaś dziewczyna z tego portalu spodoba to sądzisz, że nie spotka się z nią? Na pewno się nie oprze a fakt, że niby żartował z tym, żebyś nie przyjeżdżała bo on idzie spać to dla mnie jakiś sygnał, że u niego chyba ktoś był. Dziwne to jest, takie grubymi nićmi szyte.

10

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
MichalinaR napisał/a:

... planujemy przyszłość, rozmawiamy o ślubie, dzieciach, mieszkaniu. A on później wyskakuje z takimi głupimi, szczeniackimi żartami. Nie wiem, nie rozumiem jego postępowania.

I w dniu ślubu Ci wyskoczy, godz przed uroczystością z smsem: "eee, prima aprilis, ty na poważnie ten ślub wzięłaś?? heheh"

Oczywiście to ekstremalna sytuacja, chociaż....
Nigdy nie będziesz go pewna, nigdy.

11

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
Pyskata napisał/a:
MichalinaR napisał/a:

... planujemy przyszłość, rozmawiamy o ślubie, dzieciach, mieszkaniu. A on później wyskakuje z takimi głupimi, szczeniackimi żartami. Nie wiem, nie rozumiem jego postępowania.

I w dniu ślubu Ci wyskoczy, godz przed uroczystością z smsem: "eee, prima aprilis, ty na poważnie ten ślub wzięłaś?? heheh"

Oczywiście to ekstremalna sytuacja, chociaż....
Nigdy nie będziesz go pewna, nigdy.

Dobrze to Pyskata ujęłaś! Jasne, że to przerysowana sytuacja, ale właśnie tutaj widać, jak on Cię traktuje... i jak jeszcze może potraktować! Zrobisz jak zechcesz, ale ja też uważam, że facet nie szanuje Cię, bawi się Tobą i powinnaś po prostu od niego odejść.

12

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Założyłam konto na jednym z portali na którym On tez jest zarejestrowany i zrobiłam tak żeby się o tym dowiedział. Nie zrobiło to na nim wrażenia, stwierdził że możemy sobie na nim rozmawiać bo jest darmowy.  Powiedziałam mu więc że nie chce takiego związku luźnego bez zobowiązań. On na to że muszę się zmienić to będzie ok, a ja mu na to, że się nie zmienię, że będę poważnie podchodzić do tych spraw. I że nie zamierzam być dalej jego zabaweczka. Nic już nie powiedział. A i wiem że gada na sympatii.pl z moją znajomą, bo mi o tym powiedziała,on nie wie że to moją koleżanka. Przykro mi bardzo, że tak to się skończyło.

13

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Przynajmniej już wiesz, na czym faktycznie stoisz...
Przykro mi, że sprawy nie poszły po Twojej myśli.

14 Ostatnio edytowany przez zmeczonaONA (2013-09-18 10:27:37)

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
MichalinaR napisał/a:

Założyłam konto na jednym z portali na którym On tez jest zarejestrowany i zrobiłam tak żeby się o tym dowiedział. Nie zrobiło to na nim wrażenia, stwierdził że możemy sobie na nim rozmawiać bo jest darmowy.  Powiedziałam mu więc że nie chce takiego związku luźnego bez zobowiązań. On na to że muszę się zmienić to będzie ok, a ja mu na to, że się nie zmienię, że będę poważnie podchodzić do tych spraw. I że nie zamierzam być dalej jego zabaweczka. Nic już nie powiedział. A i wiem że gada na sympatii.pl z moją znajomą, bo mi o tym powiedziała,on nie wie że to moją koleżanka. Przykro mi bardzo, że tak to się skończyło.

I dobrze zrobiłaś. Ja wiem, że to boli ale będzie ci przykro i przestanie. Mój ex też sobie pisał z jakąś smsy i co więcej, kiedyś takiego smsa wysłał do mnie smile Oddzwoniłam i powiedziałam, że jest dla mnie zerem a on stwierdził, że to kolega z jego komórki pisał do jakiejś laski. Zapytałam go, dlaczego kolega pisząc z cudzej komórki się nie podpisał imieniem... Zatkało go ale zarzucił mi brak zaufania w stylu "nie wyobrażam sobie tego związku dłużej skoro ty mi nie ufasz" - no i cóż, powiedziałam, że ufam a dziś widzę, że to była zwykła manipulacja. A że to był mój pierwszy chłopak to nie wiem, chyba udawałam sama przed sobą, że mu wierzyłam. Dopiero jak z perspektywy czasu o tym pomyślę, to aż mi wstyd, że taka głupia byłam, wiesz? I proszę cię, ty nie bądź nierozsądna i nie daj się dłużej wykorzystywać bo Ciebie z tym człowiekiem i tak nic dobrego nie czeka - nawet gdyby ten ślub był to po nim zdrady, kłótnie, zazdrość, trzaskanie drzwiami - po co Ci to? Znajdziesz faceta, który będzie szanował i Ciebie i siebie i nie będzie się zachowywał jak niewyżyty szczeniak (nie gniewaj się za to określenie). Ja takiego znalazłam i nie ma porównania z moim ex (ech, byłam młoda i głupia). Cieszę się, że tak postawiłaś sprawę!!!

15

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

wez przestan niepowazny koles, calkiem jak moj byly z tym ze on nie mial bylej zony (a moze mial?) wlasnie... takiego facta nigdy nie jest sie pewnym, a moj byly tez na sympatii siedzial pomimo ze bylismy w zwiazku myslalam ze mnie krew zaleje a on jeszcze do mnie ze ja dziwna jestem i zaborcza, masakra jak sobie to wszystko przypomne

16

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
MichalinaR napisał/a:

Droga Pyskata,
Rozstał się z żoną, bo ja zdradził<przyznał mi się że kilkarotnie> ,bo jej nie kochał, bo wzięli ślub, ponieważ ona zaszła w ciążę. W małżeństwie od początku się nie układało, ponoć od dwóch lat nie spali razem, łączyło ich tylko dziecko.... Nie będę tego komentować, bo zdaję sobie sprawę, że mogło nie być tak jak on mówi.... Decyzja o związku z NIM była dla mnie bardzo trudna, ze względu na jego przeszłość. I początkowo on to bardzo doceniał, dużo rozmawialiśmy. Zdaje się, że byłam dla niego taką pocieszycielką, przyjaciółką i dziewczyną jednocześnie. Tak teraz myślę, że może właśnie tylko po to mu byłam potrzebna???
On ma ciężki charakter, szybko się denerwuje, najpierw robi a dopiero później myśli, przez co często mnie rani. Tyle, że bagatelizuje to i mówi, że czepiam się go o  "pierdoły" i że ciągle strzelam fochy. Ja nie mam fochów, ja po prostu źle się z tym czuję i jest mi przykro, a on wie swoje.

Kurcze, czytając wątki innych i z własnych doświadczeń mam wrażenie, że istnieje pewien podgatunek facetów, którzy są wykrojeni z jednego materiału, z którego można uszyć jedynie toksyczny związek. Brzmi w 100% jak mój były:
- była/byłe do których nic nie czuł, ale z nią/nimi był i tak się strasznie męczył, bo nie czuł "prawdziwej" miłości,
- zdradzanie na prawo i lewo, romanse
- wmawianie, że jesteś dla niego ważną, specjalną osobą, której w końcu może powiedzieć o swoich problemach (najlepiej jeszcze traumach z dzieciństwa) i której problemy może wziąć na swoje barki i się nią zaoopiekować (opowiesz mu wszytko o sobie a on to sobie zapamięta i jeszcze użyje później mówiąc coś co Ci w pięty pójdzie)
- później kompletne odwrócenie ról: jesteś nagle rozczarowaniem, niewartym zaufania, wszytko jest Twoją winą, jak zdradza to przez Ciebie, jak bije to przez Ciebie, jak wyzywa to sobie zasłużyłaś, on nie jest za nic odpowiedzialny
- szantaże emocjonalne, nieuczciwość, kłamstwa z żywe oczy
- koniec związku albo przez Ciebie (wyjście lepsze) albo przez niego, które zostawia Cię w emocjonalnych strzępach, tym gorzej im dłużej w tym tkwiłaś
To jest taki schemat aż boli - najpierw facet jest idealny, czyta w Twoich myślach, przejmuje się Twoimi problemami, kocha, dba etc, a potem zwrot o 180 stopni i to tak, że nawet nie wiesz co Cię właśnie walnęło w potylicę. Takich należy rozpoznawać od razu i trzymać się z daleka, bo zostawiają po sobie emocjonalne wraki.

17

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
krokodyl666 napisał/a:

Takich należy rozpoznawać od razu i trzymać się z daleka, bo zostawiają po sobie emocjonalne wraki.

A najlepsze jest to, że nasza intuicja nam to MÓWI. Tylko nie chcemy jej słuchać.
Skąd wątpliwości, złe samopoczucie, niepewność, rozterki??
Tylko brak odwagi to przerwać, dopuścić do głosu intuicję, bo "przecież go kocham, a miał tylko problemy w pracy, czasami jest taki czuły, tylko auto się popsuło.... " i miliony, jeśli nie miliardy innych, bezsensownych tłumaczeń.
Brak odwagi, bo podkopana jest nasza samoocena, bo skoro on "tak kochał", a teraz się nie odzywa, to pewnie moja wina...?
Bo skoro chce być ze mną, tylko ja go czasem denerwuję, to też moja wina...

MichalinaR napisał/a:

Decyzja o związku z NIM była dla mnie bardzo trudna, ze względu na jego przeszłość.

Czyżby JUŻ dawała Ci intuicja znać?

18

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
Pyskata napisał/a:

A najlepsze jest to, że nasza intuicja nam to MÓWI. Tylko nie chcemy jej słuchać.
Skąd wątpliwości, złe samopoczucie, niepewność, rozterki??
Tylko brak odwagi to przerwać, dopuścić do głosu intuicję, bo "przecież go kocham, a miał tylko problemy w pracy, czasami jest taki czuły, tylko auto się popsuło.... " i miliony, jeśli nie miliardy innych, bezsensownych tłumaczeń.
Brak odwagi, bo podkopana jest nasza samoocena, bo skoro on "tak kochał", a teraz się nie odzywa, to pewnie moja wina...?
Bo skoro chce być ze mną, tylko ja go czasem denerwuję, to też moja wina...

Dokładnie tak - próbujesz udawać, że wszytko jest OK, bo nie chce się pozbywać iluzji bycia kochaną i szczęsliwą. Ale to jest tylko iluzja i ona bardzo szybo się rozpływa. A im dłużej z kimś jesteś tym bardziej się przywiązujesz i tym trudniej jest odejść. Stąd te wszystkie kobiety alkoholików, bite żony itp. - uzależnienie finansowe i dzieci nie tłumaczą wszystkiego, to jest po prostu przywiązanie i miłość to toksycznego kolesia połączone z izolacją i lecącym w dół poczuciem własnej wartości. A taki typ radośnie to wykorzystuje. Z takich związków należy uciekać jak najszybciej, bo im dalej tym gorzej.

19 Ostatnio edytowany przez MichalinaR (2013-09-18 19:50:54)

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
Pyskata napisał/a:
MichalinaR napisał/a:

Decyzja o związku z NIM była dla mnie bardzo trudna, ze względu na jego przeszłość.

Czyżby JUŻ dawała Ci intuicja znać?

Dokładnie tak było od samego początku, zawsze coś mi nie grało, ale udawałam przed samą sobą, że jest dobrze. Teraz zdaję sobie sprawę, że wcale nie było dobrze, tylko chwilami, przez całą resztę czułam, że oszukuje samą siebie.
Dostałam przed chwilą od Niego sms, że on się przeze mnie załamie, a za chwilę czy się spotkamy, gdy nie odpisywałam, napisał trzecią wiadomość, że jestem gorsza od jego byłej żony.

20 Ostatnio edytowany przez Remi (2013-09-18 20:17:47)

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Żart z tym jak jechałaś do niego to rodem z podstawówki. Mało śmieszny, bo wystarczy pomyśleć - nie rób drugiemu co ci niemiłe..
Bądź stanowcza, bądź konsekwentna, mów co ci nie pasuje lub nie podoba się... I tego się trzymaj, żeby nie wiem co się działo.
A jak chce się wyluzować to kup mu sztuczną waginę w sekshopie, tak by miał co robić jak mu głupie myśli do głowy przyjdą.

Ps. Skoro jesteś gorsza od byłej żony to go do nie wyślij!!!

21

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
MichalinaR napisał/a:

Dokładnie tak było od samego początku, zawsze coś mi nie grało, ale udawałam przed samą sobą, że jest dobrze. Teraz zdaję sobie sprawę, że wcale nie było dobrze, tylko chwilami, przez całą resztę czułam, że oszukuje samą siebie.

Skoro zdajesz sobie z tego sprawę, to przestań siebie ranić. On jest niepoważny, nieodpowiedzialny, traktuje Cię gorzej niż koleżankę, ale to Ty samej sobie szkodzisz, że w to wierzysz.

MichalinaR napisał/a:

Dostałam przed chwilą od Niego sms, że on się przeze mnie załamie, a za chwilę czy się spotkamy, gdy nie odpisywałam, napisał trzecią wiadomość, że jestem gorsza od jego byłej żony.

Ale karuzela:/
Współczuje Ci.

22

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?
adam_K napisał/a:

...Odejdż

Dokładnie. Szkoda czasu na dupka.

23 Ostatnio edytowany przez syska 0112 (2013-09-19 15:48:30)

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

dziewczyno daj spokój sobie z nim on już nie zmądrzeje to taki typ dużego dziecka.Za bardzo jest pewny siebie,olej go prostym sikiem.Stać cię na kogoś lepszego.Pozdrawiam.N4VV dokładnie dupek.

24

Odp: Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Witajcie! Zerwałam z moim M., on myślał oczywiście, że to zwykłe fochy i że mi przejdzie. Cały tydzień mnie dręczył smsami i telefonami. W końcu wczoraj nie wytrzymałam i uświadomiłam mu, że to nie żarty, i więcej się już nie spotkamy, zwłaszcza że rano zapewniał mnie o swojej miłości do mnie i o tym, że zrozumiał swój błąd. Natomiast ja po południu weszłam na facebooka i to co zobaczyłam po prostu złamało mi serce. Mój M. dodał zdjęcia swojej żony z podpisem, że to jego Anioł. Na jej koncie dodał komentarze, że ślicznie wygląda zresztą jak zawsze ślicznie. Lajkował jej posty i inne zdjęcia. Gdy mu o tym napisałam, odpisał mi, że po prostu musi być dla niej dobry, bo ona kombinuje coś z alimentami na dziecko, że może jakoś się dogadają. To ja mu na to, żeby się starał w takim razie, to może żona przyjmie go z powrotem. M. odpisał że być może tak się stanie. Dodał jeszcze że ze mną nie ma żadnej przyszłośći i że między nami nic nie było. że co ja sobie myślałam stawiając mu wymagania i obrażając się ciągle. Nic mu już nie odpowiedziałam, bo nie byłam w stanie... Nawet nie zamierzam wchodzić z nim już  w jakąkolwiek dyskusję, bo moje słowa i uczucia dla niego nic nie znaczą. A teraz chyba zatopię się po prostu w swoim smutku i spróbuję jakoś to przeżyć....

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czego on chce? Miłości czy zabawy?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026