Jakie powinien mieć cechy, jak myślicie?
oczywiście dla kobiet zamężnych będzie to tylko teoretyzowanie.
1 2013-09-08 15:31:17 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-08 15:31:42)
Podobne tematy
Idealny mąż - dla niego najważniejsza ma być żona i dziecko -ma wspierać żonę i być obok w każdej sytuacji. Odpowiedzialny ,zaradny,kochający .Takiego chce idealnego męża
Tylko tyle albo AŻ tyle ![]()
Idealny mąż - dla niego najważniejsza ma być żona i dziecko -ma wspierać żonę i być obok w każdej sytuacji. Odpowiedzialny ,zaradny,kochający .Takiego chce idealnego męża
Tylko tyle albo AŻ tyle
Napisz wszystkim co rozumiesz przez zaradność, bo niektórzy tego nie rozumieją, trzeba im tłumaczyć prostym językiem jak za przeproszeniem krowie na pastwisku.
4 2013-09-08 15:58:38 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-09-08 16:00:26)
Hm, Katarzynka82, rozumiem że idealny mąż, powinien wg Ciebie zrozumiec że jak go zdradzisz to widocznie przestalaś kochać, więc nie ma wyczyniąc spazmów tylko podkulić ogon i zniknąć, żeby dać Ci możliwość rozwinięcia miłości i szczęścia ( Twoja wypowiedź http://www.netkobiety.pl/t59105.html)
Zaradny czyli taki który potrafi zadbać o rodzinę -potrafi sobie radzić w każdej sytuacji ,jest pracowity i na wszystko znajdzie rozwiązanie ![]()
Jakie powinien mieć cechy, jak myślicie?
oczywiście dla kobiet zamężnych będzie to tylko teoretyzowanie.
Ja myślę, że teoretyzowanie w tym temacie, to będzie dla kobiet niezamężnych ![]()
Kobiety zamężne wiedzą już jakie cechy ich mężów są zaletami, a jakie nie...
Kobiety niezamężne, mogę jedynie teoretyzować, bo o tym czy mają rację przekonają się po ślubie ![]()
7 2013-09-08 16:22:02 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-08 16:22:39)
Katarzynka82 napisał/a:Jakie powinien mieć cechy, jak myślicie?
oczywiście dla kobiet zamężnych będzie to tylko teoretyzowanie.Ja myślę, że teoretyzowanie w tym temacie, to będzie dla kobiet niezamężnych
Kobiety zamężne wiedzą już jakie cechy ich mężów są zaletami, a jakie nie...
Kobiety niezamężne, mogę jedynie teoretyzować, bo o tym czy mają rację przekonają się po ślubie
Ale wbiłaś mi ćwieka ja już 6 razy przekonałam się że to nie ten człowiek, tylko jego maska ![]()
uczciwy, opiekuńczy, dla którego żona i dzieci do świętość, zaradny, seksowny, cierpliwy, delikatny, ostry itd. itd.
koncert życzeń...
Mój jest zaradny, nawet bardzo. Niestety w tej zaradności zapomina czasem, że trzeba czasem pobyć w domu, z rodziną; że żona czeka, że chce czuć że jest kochana, nie tylko że ma zaradnego męża...
Mąż idealny - dla większości z nas przez pierwsze miesiaca/lata małżeństwa to właśnie ten nasz mąż będzie idealny. Słowo mąż ma wielką moc i sprawia, że ten facet z którym mieszkamy jest idealny, daje nam szczęści bo jest MĘŻEM. Dla mnie to były cudne chwile, gdy wręcz celebrowaliśmy siebie - jako mąż i żona... było pięknie...
Mąż będzie idealny tak długo jak długo z miłością i czułością będziemy na niego patrzeć, czekać i akceptować jego wady.
Później będzie kompromis.
Margolinka napisał/a:Katarzynka82 napisał/a:Jakie powinien mieć cechy, jak myślicie?
oczywiście dla kobiet zamężnych będzie to tylko teoretyzowanie.Ja myślę, że teoretyzowanie w tym temacie, to będzie dla kobiet niezamężnych
Kobiety zamężne wiedzą już jakie cechy ich mężów są zaletami, a jakie nie...
Kobiety niezamężne, mogę jedynie teoretyzować, bo o tym czy mają rację przekonają się po ślubieAle wbiłaś mi ćwieka ja już 6 razy przekonałam się że to nie ten człowiek, tylko jego maska
Mówisz o mężu? No cóż...tak jak napisałam... Po ślubie wychodzą na jaw wszystkie nasze cechy, zarówno wady jak i zalety. Teraz wiesz na pewno, jaki mąż nie jest idealnym. Dlatego możesz coś powiedzieć o zaletach męża idealnego. Kobiecie niezamężnej może przyjść do głowy zupełnie co innego niż mężatce.
10 2013-09-08 17:42:18 Ostatnio edytowany przez smallangel (2013-09-08 17:50:05)
Ten temat powalił mnie na kolana - idiotyzmem ![]()
Ps. Formułowi mężczyźni lektura dla Was ha ha ha ![]()
11 2013-09-08 18:27:32 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-08 18:31:19)
Ten temat powalił mnie na kolana - idiotyzmem
Ps. Formułowi mężczyźni lektura dla Was ha ha ha
proszę nie obrażaj mnie, dałam ten temat ponieważ wiele forumowiczek osób narzekało na swojego męża gdy opadły motylki.
Dlatego w tym temacie o chodzi o cechy charakteru a nie wygląd który w małżeństwie ma znaczeniu drugo a nawet trzeciorzędne.
Katarzynka82 napisał/a:Margolinka napisał/a:Ja myślę, że teoretyzowanie w tym temacie, to będzie dla kobiet niezamężnych
Kobiety zamężne wiedzą już jakie cechy ich mężów są zaletami, a jakie nie...
Kobiety niezamężne, mogę jedynie teoretyzować, bo o tym czy mają rację przekonają się po ślubieAle wbiłaś mi ćwieka ja już 6 razy przekonałam się że to nie ten człowiek, tylko jego maska
Mówisz o mężu? No cóż...tak jak napisałam... Po ślubie wychodzą na jaw wszystkie nasze cechy, zarówno wady jak i zalety. Teraz wiesz na pewno, jaki mąż nie jest idealnym. Dlatego możesz coś powiedzieć o zaletach męża idealnego. Kobiecie niezamężnej może przyjść do głowy zupełnie co innego niż mężatce.
Maż powinien być szczery, przyjacielski, zdolny do kompromisów, rozumiejący mnie, inteligentny ale nie pyszny.
Ten temat powalił mnie na kolana - idiotyzmem
Ps. Formułowi mężczyźni lektura dla Was ha ha ha
Smallangel, nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Dlatego, jak nie ma się nic do powiedzenia, to lepiej nie mówić nic.
Maż powinien być szczery, przyjacielski, zdolny do kompromisów, rozumiejący mnie, inteligentny ale nie pyszny.
Zgadza się. Taki mąż być powinien. Tylko musimy pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy... my żony... musimy posiadać podobne cechy.
Najbardziej przyjacielski, szczery i zdolny do kompromisów facet, przy oschłej, zakłamanej, egoistycznej żonie zmieni się w końcu w "gnojka".
13 2013-09-08 19:02:02 Ostatnio edytowany przez smallangel (2013-09-08 19:04:17)
Smallangel, nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Jak widze ten tekst (przysłowie) od razu przypomina mi się pewien kawał gdzieś tam zasłyszany ![]()
Pewien profesor mówi do studentów:
- Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Na to jeden ze studentów:
- Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj? ![]()
Dobrze wiesz o co chodzi w tym powiedzeniu. Żadne pytanie na konkretny temat nie jest głupie. Ty oczywiście podałeś skrajny przykład. Możemy przerzucać się cytatami i anegdotami, ale jaki w tym sens...
15 2013-09-08 20:10:55 Ostatnio edytowany przez smallangel (2013-09-08 20:11:32)
Dobrze wiesz o co chodzi w tym powiedzeniu. Żadne pytanie na konkretny temat nie jest głupie. Ty oczywiście podałeś skrajny przykład. Możemy przerzucać się cytatami i anegdotami, ale jaki w tym sens...
A ja Ci pokazałam (jestem Kobietą) jak bardzo kontrowersyjne jest to powiedzenie i trzeba się zastanowić czy je przytaczać czy nie.
Ok przepraszam, nie wiem dlaczego wzięłam Cię za faceta ![]()
Powiedzenie jak każde inne, wszystko zależy od jego interpretacji. Tak jak i z każdym pytaniem.
Ten temat powalił mnie na kolana - idiotyzmem
Ps. Formułowi mężczyźni lektura dla Was ha ha ha
smallangel, pieknie to ujęłaś, pełna zgoda.
dodam jedynie :
- chcesz mieć idealnego męża ?
To bądź idealną żoną.
Hm....ja nie chce miec idealnego meza bo taki bylby nudny :-)
Ludzie sa tylko ludzmi i nie ma idealow.
ha. ideał. no jak ideał to tylko ja. a kto chce ideału o to jest pytanie??? nie we wszystkim nim być nie można. bo coś kosztem czegoś. ktoś chce mieć bogatego inny mądrego a inny kochającego itd. ideałem byłem ale pod pewnymi cechami nadal nim jestem. i co z tego samotny ideał
więc taki sobie ideał dla siebie.
a co myslicie o mezu ktory jezdzi do ciezarnej zony raz na dwa tygodnie na weekend? pracuje w innym miescie i zarabia pieniadze, niezbyt duze zreszta....
czy to normalne?
a co myslicie o mezu ktory jezdzi do ciezarnej zony raz na dwa tygodnie na weekend? pracuje w innym miescie i zarabia pieniadze, niezbyt duze zreszta....
czy to normalne?
No ale jeśli taka jest sytuacja, to jak inaczej to rozwiązać? Tzn. on ma jakieś swoje mieszkanie tam gdzie pracuje?
zdradzana88 napisał/a:a co myslicie o mezu ktory jezdzi do ciezarnej zony raz na dwa tygodnie na weekend? pracuje w innym miescie i zarabia pieniadze, niezbyt duze zreszta....
czy to normalne?
No ale jeśli taka jest sytuacja, to jak inaczej to rozwiązać? Tzn. on ma jakieś swoje mieszkanie tam gdzie pracuje?
nie, wynajmuje sam dwa pokoje, kiedys mieszkal tam z zona, ale zaszla w ciaze i mieszka 150 km dalej z rodzicami, bo jego calymi dniami nie ma bo pracuje. co myslicie o takim malzenstwie?
23 2013-09-09 10:40:08 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-09-09 11:18:12)
Idealny mąż, to ten czytający w myślach żony, spełniający każdą jej zachciankę, podzielający jej poglądy, bla, bla, bla... Czyli dobrze zarabiający romantyk, któremu biznes sam się kręci, obowiązkowo musi miec czas dla żony i dzieci.
Tak ktoś tu już napisał: koncert życzeń do spełnienia.
Zdradzana88, a czemu takie małżeństwo ma byc nienormalne? My ze staruszkiem już ponad dwadzieścia lat widujemy się co 10 dni i jest dobrze. Nie znudziliśmy się sobą, tęsknimy, itd. Wyobraź sobie, że tysiące ludzi tak żyje. Pracodawca męża zatrudnia ponad 80 osób ( małe sprostowanie: zatrudnia o wiele więcej, ale tyle akurat pracuje w takim systemie),dolicz do tego żony. Co byś powiedziała o żonach marynarzy?
W opisywanym przypadku o tyle jest dobrze, że kobieta ma w razie W, swoją rodzinę pod ręką. Pytanie tylko, dlaczego małżonkowie nie postarali się jeszcze o swoje lokum?
24 2013-09-09 16:07:34 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-09 16:12:55)
smallangel napisał/a:Ten temat powalił mnie na kolana - idiotyzmem
Ps. Formułowi mężczyźni lektura dla Was ha ha ha
smallangel, pieknie to ujęłaś, pełna zgoda.
dodam jedynie :
- chcesz mieć idealnego męża ?
To bądź idealną żoną.
Idealny mąż to dopasowany mąż i dopasowana żona.
A nie cnotliwa służka godzącą się na toksyczne związki i biorąca swoją winę za humory męża, bicie czy zdrady.
Tu nie chodzi o ulepszanie męża a wybranie odpowiedniego ponieważ ludzie zazwyczaj się nie zmieniają.
Ja nie wymagam bóg wie jakich pieniędzy, szaleńczego angażowania się by tylko mi na siłę zrobić dobrze a równości w małżeństwie.
Na pewno nie jest rozwiązaniem manifest mężczyzny. Dałam ten temat ponieważ często na wielu portalach pojawiał się temat kobiety idealnej.
25 2013-09-09 20:10:55 Ostatnio edytowany przez smallangel (2013-09-09 20:32:03)
Drzazga napisał/a:smallangel napisał/a:Ten temat powalił mnie na kolana - idiotyzmem
Ps. Formułowi mężczyźni lektura dla Was ha ha ha
smallangel, pieknie to ujęłaś, pełna zgoda.
dodam jedynie :
- chcesz mieć idealnego męża ?
To bądź idealną żoną.Idealny mąż to dopasowany mąż i dopasowana żona.
A nie cnotliwa służka godzącą się na toksyczne związki i biorąca swoją winę za humory męża, bicie czy zdrady.
Tu nie chodzi o ulepszanie męża a wybranie odpowiedniego ponieważ ludzie zazwyczaj się nie zmieniają.
Ja nie wymagam bóg wie jakich pieniędzy, szaleńczego angażowania się by tylko mi na siłę zrobić dobrze a równości w małżeństwie.
Na pewno nie jest rozwiązaniem manifest mężczyzny. Dałam ten temat ponieważ często na wielu portalach pojawiał się temat kobiety idealnej.
Katarzynka82 - podany wiek to Twój wiek? Jeżeli tak to dziwie się, że wierzysz w bajki w dopasowanie i tym podobne. Zejdź na ziemię.
Ideały kreujecie w swoich głowach, a potem chcecie by partner był idealny. To absurd.
Pozwólcie partnerom być sobą.
Szukanie ideału to co innego, a dopasowanie (konieczne moim zdaniem w związku) co innego...
Szukanie ideału to co innego, a dopasowanie (konieczne moim zdaniem w związku) co innego...
Zgadzam się. Ale tylko jeśli pierwszym stadium dopasowania będzie akceptacja dla partnera.
Tu nie ma jednego wzoru. Można się dopasowywać przez podobieństwa, można przez różnice. Ważne, żeby był to proces przemyślany i aby każdy z partnerów miał w nim równy udział.
Ideałów nie ma to pewne.
Ale jeśli mądrze rozegramy związek z wybraną przez nas osobą, to właściwie stanie się ona naszym ideałem, bo idealnie zacznie do nas pasować.
BabaOsiadła napisał/a:Szukanie ideału to co innego, a dopasowanie (konieczne moim zdaniem w związku) co innego...
Zgadzam się. Ale tylko jeśli pierwszym stadium dopasowania będzie akceptacja dla partnera.
Oczywiście ![]()
Szukanie ideału to co innego, a dopasowanie (konieczne moim zdaniem w związku) co innego...
Tak dopasowanie w roznych sferach zwiazku jest wg mnie wazne...
Np u mnie my na pozor z mezem jestems rozni-wzrost,wiek,sposob bycia ale w waznych sprawach po prostu do siebie pasujemy :-P
Nie szukam idealu bo ja nie jestem idealna....
Fajny temat
Wynika że mąż idealny to anioł z nieba nadlatujący, by spełnić każde marzenie i w zanadrzu ma rolls-royca plus konto zasobne i ma dzieci dać oraz nimi opiekować ![]()
Mąż idealny - to mężczyzna dalej, to człowiek mający swoje zainteresowania, to kochanek namawiający do tego, by kobieta czuła wstyd ale i pożądanie, to facet, który ma swe zdanie i olewa co ktoś myśli, to dziecko które jak nie nie układa po myśli to chce pomocy, to ktoś kto dziwi się, jak kobieta chce go pokazywać, jak namawia by robił śniadania jej, a jak zrobi to już taki nie jak mąż... To zboczony ale jednocześnie do rany przyłóż człowiek. Kochanek, przyjaciel, ten co zrozumie, ten co nakrzyczy, ten co poprosi, ten co obrazi się, ten co pamięta o ważnym dniu, ten co zapomina...
On jednak musi zawsze patrzeć odpowiednio --- jakby kobieta była zjawiskowa
Taki musi być mąż!
ludzie zazwyczaj się nie zmieniają
Nie zgadzam się.
To (cechy charakteru) co jest idealne dla 20-to latki dziesięć lat później może być nie do przyjęcia.
To zboczony ale jednocześnie do rany przyłóż człowiek.
Faktycznie mąż idealny takie kombo ![]()
A ja bym zadał pytanie inaczej - czy mężczyzna 'idealny' musi być mężem? ![]()
Remi napisał/a:To zboczony ale jednocześnie do rany przyłóż człowiek.
Faktycznie mąż idealny takie kombo
No musi umieć powiedzieć - spiepszyłaś to, zrobiłaś źle, ale wiesz co - jesteś ekstra bo próbowałaś...
ładujesz się w coś, ja tego nie kupuję, rób tak jak uważasz, tylko potem nie idź do mnie i nie mów, że wydawało się inaczej, a ja muszę cię przytulić i powiedzieć - jesteś odważna bo spróbowałaś i niezależna, bo sama chciałaś... mówisz mi o podróży nad piękne morze, ale wszystko co chcesz to nie dostać wtedy okresu...
hahaha
Mąż idealny widzi to co widzi jego żona. A ona zawsze widzi duuuuużo ![]()
Odpowiedzialny, zaradny, kochający, pracowity, potrafi zaskoczyć żonę, pójdzie na kompromis,ale wszystko zależy jak to małżeństwo się dociera...Ja na swojego męża nie narzekam i aby to nie uległo zmianie. W sumie jesteśmy 5lat po ślubie i 10lat razem:)
A ja bym zadał pytanie inaczej - czy mężczyzna 'idealny' musi być mężem?
Jeśli już się znajdzie takiego dziwaka, to lepiej omijać szerokim łukiem.
Nudne bowiem musi być życie z kimś takim ![]()
doroto, nie bez powodu dałem cudzysłów.
Po prostu chodzi mi o to czy i dlaczego mężczyzna danej kobiety musi od razu awansować na męża. ![]()
Metyl napisał/a:A ja bym zadał pytanie inaczej - czy mężczyzna 'idealny' musi być mężem?
Jeśli już się znajdzie takiego dziwaka, to lepiej omijać szerokim łukiem.
Nudne bowiem musi być życie z kimś takim
Jestem twego zdania..
Po prostu chodzi mi o to czy i dlaczego mężczyzna danej kobiety musi od razu awansować na męża.
A to już jest kwestia tego, o czym dana kobita myśli, a przede wszystkim, na jakim jest etapie życia.
Związek dojrzały charakteryzuje się tym, że nabierając tej dojrzałości, nabijamy licznik dni bycia ze sobą.
Moje zdanie jest takie, że raz na jakiś czas, w jakiś tam sposób warto piłeczkę zwaną związkiem podbić, coby za długo w miejscu nie stała.
Mam sobie faceta, jest mi dobrze, czekam więc, aż podbijemy związek do narzeczeństwa, po jakimś czasie do małżeństwa.
Kolejno staniemy się partnerami starającymi się o powiększenie rodziny, potem będziemy rodzicami.
Dzięki temu ten sam mężczyzna będzie dla mnie przyjmował nowe role w naszym związku. Będąc tym samym, będzie zarówno co jakiś czas kimś nowym.
I ja nie nazywam tego awansem, a naturalną koleją rzeczy ![]()
Mam sobie faceta, jest mi dobrze, czekam więc, aż podbijemy związek do narzeczeństwa, po jakimś czasie do małżeństwa.
Kolejno staniemy się partnerami starającymi się o powiększenie rodziny, potem będziemy rodzicami.Dzięki temu ten sam mężczyzna będzie dla mnie przyjmował nowe role w naszym związku. Będąc tym samym, będzie zarówno co jakiś czas kimś nowym.
I ja nie nazywam tego awansem, a naturalną koleją rzeczy
A jaki będzie kolejny etap gdy już będziecie rodzicami "zaplanowanej" liczby dzieci? Pytam bo na przykład my już jesteśmy na takim etapie związku od wielu lat
. Mój mąż nie będzie przyjmował kolejnych ról, tylko będzie już trwał w roli męża i ojca.
Ja sądzę, że nie ma idealnych mężów, bo ludzie nie są idealni. Im prędzej sobie to uświadomimy i zaakceptujemy tym mniej będziemy rozczarowani. Mój mąż na przykład jest dobrym mężem i ojcem, nie chciałabym innego, bo pomimo kilkunastu lat małżeństwa kocham go nadal do szaleństwa, ale ma wady. Czasem te jego wady (i moje też) sprawiają, że przeżywamy kryzys, tak jak teraz. Odwalił taki numer, że byłam bliska złożeniu pozwu rozwodowego, ale z drugiej strony gdy na niego patrzyłam dziś rano (mamy ciche dni) miałam ochotę go przytulić i pocałować, aż mnie skręcało. Kocham go, a z drugiej strony nienawidzę, za to co zrobił. Wiem, że i on mnie bardzo kocha, wiem że się bardzo stara, ale jesteśmy różnymi ludźmi, bardzo się od siebie różnimy np. środowiskiem w jakim wyrośliśmy, i to powoduje, że w pewnych kwestiach nie możemy znaleźć porozumienia, a kompromis jest czasami niemożliwy.
Nie ma idealnych mężów, żon, czy idealnych matek i ojców. Wystarczy, żeby byli wystarczająco dobrzy, a dla każdego będzie to znaczyło coś innego.
Maz idealny to taki który bedzie ze mna na dobre i na zle, taki który bedzie mnie wspieral i kochal nawet jak bede stara i brzydka ![]()
Mąż idealny, nie istnieje ;-)
Mąż idealny - brak jednoznacznej odpowiedzi. Dla każdej z nas będzie miał inne cechy.
Nie ma ideałów - zgodzę się. Najważniejsze jest żeby z tym nieidealnym mężem/facetem czy też żoną/kobietą być szczęśliwym.
Mąż idealny, nie istnieje ;-)
Tak jak idealna żona ![]()
Widzę że niektórzy nie zrozumieli o co mi chodziło z tym ideałem ... A wystarczyło przeczytać mojego drugiego posta. Wiadomo że nie ma ideałów - męskich, żeńskich, nieważne jakich. Pytanie tyczyło się tego czy ten wasz, jedyny, wybrany ( tu wpisz dowolny epitet ) facet musi koniecznie być waszym mężem a nie 'tylko' partnerem. ![]()
Widzę że niektórzy nie zrozumieli o co mi chodziło z tym ideałem ... A wystarczyło przeczytać mojego drugiego posta. Wiadomo że nie ma ideałów - męskich, żeńskich, nieważne jakich. Pytanie tyczyło się tego czy ten wasz, jedyny, wybrany ( tu wpisz dowolny epitet ) facet musi koniecznie być waszym mężem a nie 'tylko' partnerem.
Nie musi...a gdzie jest napisane, że musi ![]()
Ja mam konkubenta, przyjaciela, partnera...zwał jak chciał ![]()
Fajny temat
Wynika że mąż idealny to anioł z nieba nadlatujący, by spełnić każde marzenie i w zanadrzu ma rolls-royca plus konto zasobne i ma dzieci dać oraz nimi opiekować
Mąż idealny - to mężczyzna dalej, to człowiek mający swoje zainteresowania, to kochanek namawiający do tego, by kobieta czuła wstyd ale i pożądanie, to facet, który ma swe zdanie i olewa co ktoś myśli, to dziecko które jak nie nie układa po myśli to chce pomocy, to ktoś kto dziwi się, jak kobieta chce go pokazywać, jak namawia by robił śniadania jej, a jak zrobi to już taki nie jak mąż... To zboczony ale jednocześnie do rany przyłóż człowiek. Kochanek, przyjaciel, ten co zrozumie, ten co nakrzyczy, ten co poprosi, ten co obrazi się, ten co pamięta o ważnym dniu, ten co zapomina...
On jednak musi zawsze patrzeć odpowiednio --- jakby kobieta była zjawiskowa![]()
Taki musi być mąż!
Ja nie chciałam tworzyć jednego idealnego kochanka tylko mnie ciekawiła opinia innych.
Ten temat jest otwarty służy jedynie wyrażenia swojej indywidualnej opinii na temat idealnego męża.
Każda kobieta może inaczej widzieć swój ideał tak jak każdy mężczyzna może widzieć inaczej idealną żonę.
Dla jednego będzie to zołza w pozytywnym tego słowa znaczeniu, dla innego będzie to służka i cnotka a dla jeszcze innego będzie to ktoś po środku.
48 2013-09-12 17:30:18 Ostatnio edytowany przez gma (2013-09-12 17:36:33)
Widzę że niektórzy nie zrozumieli o co mi chodziło z tym ideałem ... A wystarczyło przeczytać mojego drugiego posta. Wiadomo że nie ma ideałów - męskich, żeńskich, nieważne jakich. Pytanie tyczyło się tego czy ten wasz, jedyny, wybrany ( tu wpisz dowolny epitet ) facet musi koniecznie być waszym mężem a nie 'tylko' partnerem.
Nie musi, to zależy od osób znajdujących się w danym związku. Dla mnie nauralnym etapem była formalizacja związku, poprzez narzeczeństwo a skończywszy na ślubie.
Taki mam wpojony system i taką potrzebę (mój M. również). Dla Moni (jak widać) jest dobrze tak jak jest, więc po co komplikować? I znów powracam - najważniejsze to żeby być szczęśliwym z tym nie-idealnym partnerem, niezależnie od tego czy związek jest sformalizowany czy nie.
Nie wyobrażam sobie żeby np. mój M. mnie nie szanował, albo żeby był ponurakiem i ciągle marudził i narzekał (od marudzenia jestem ja ;P).
Kiedyś mnie denerwowała przemądrzałość mojego M., teraz po paru latach on przystopował a mnie to już tak nie wkurza (aż tak ;] ) A Wy macie jakieś nielubiane cechy swojego partnera? Albo takie których kategorycznie nie może posiadać?
dorota.f napisał/a:Mam sobie faceta, jest mi dobrze, czekam więc, aż podbijemy związek do narzeczeństwa, po jakimś czasie do małżeństwa.
Kolejno staniemy się partnerami starającymi się o powiększenie rodziny, potem będziemy rodzicami.
Dzięki temu ten sam mężczyzna będzie dla mnie przyjmował nowe role w naszym związku. Będąc tym samym, będzie zarówno co jakiś czas kimś nowym.
I ja nie nazywam tego awansem, a naturalną koleją rzeczyA jaki będzie kolejny etap gdy już będziecie rodzicami "zaplanowanej" liczby dzieci? Pytam bo na przykład my już jesteśmy na takim etapie związku od wielu lat
. Mój mąż nie będzie przyjmował kolejnych ról, tylko będzie już trwał w roli męża i ojca.
Dzieci chcemy mieć, nie planujemy konkretnej ich liczby (nie wiem skąd to Ci się wzięło?...). Będziemy się cieszyć, jak nam się uda. Tyle.
Twój mąż może znowu powrócić np do roli kochanka
Jeśli dzieci trochę odchowane, pewno więcej macie teraz czasu dla siebie.
No ale Ty go chyba dobrze znasz, może mu jakąś rolę zaproponuj.
Nas z mężem dzieli wiele wspólnych pasji i po części plany zawodowe, które na pewno znowu dostaną kolejnych skrzydeł, kiedy etap bycia rodzicami będzie już rozwinięty.
Zresztą ja opisałam swój związek i jego wizję. Każdy może mieć własną. Ważne tylko, żeby jakaś była. Na żywioł, to chyba zbyt ryzykowne.
Nie musi, to zależy od osób znajdujących się w danym związku. Dla mnie nauralnym etapem była formalizacja związku, poprzez narzeczeństwo a skończywszy na ślubie.
Taki mam wpojony system i taką potrzebę (mój M. również). Dla Moni (jak widać) jest dobrze tak jak jest, więc po co komplikować? I znów powracam - najważniejsze to żeby być szczęśliwym z tym nie-idealnym partnerem, niezależnie od tego czy związek jest sformalizowany czy nie.
No cóż....ja juz jeden formalny związek mam za sobą....jestem panną z odzysku. I jak na razie jest dobrze, jak jest.
I jak na razie jest dobrze, jak jest.
To jest najważniejsze ![]()
Ponawiam pytanko:
A Wy macie jakieś nielubiane cechy swojego partnera? Albo takie których kategorycznie nie może posiadać?
pewnie ze nie ma idealow ale jak sie dobrze poszuka mozna znalesc kogos komu jest do niego bardzo blisko ![]()
A Wy macie jakieś nielubiane cechy swojego partnera? Albo takie których kategorycznie nie może posiadać?
Oto typy przeze mnie nie akceptowane:
-damski bokser
-osoba kontrolująca czyjeś życie, dominator
-alkoholik, narkoman
-niewierny
-konserwatysta, tradycjonalista
-chorobliwy zazdrośnik
-cham, prostak