Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 156 ]

Temat: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Witam mam na imie Marcin mam 29 lat od prawie 6 byłem w zwiazku z moim ideałem i jej dzieckiem. Napoczatku spotykaliśmy sie kilka razy w tygodniu pozniej troche rzadziej poniewaz pracowalem w delegacji wszystko bylo ok tylko strasznie nie lubiłem jak ona wychodziła ze znajomymi na imprezy. Niby nigdy nie zabroniłem jej tego ale dawalem odczuc ze nie podoba mi sie to ze jest mi przykro ze woli spedzac czas z nimi a nie ze mna poniewaz przez jej dziecko nie moglismy sie spotykac tyle ile byśmy chcieli. po kilku latach mielismy epizod z rozstaniem sie nagle powiedziala ze mnie nie kocha i to koniec zalamalem sie. Nie odpisywala na smsy nie chciala rozmawiac popoludniu napisala zebym przyszedł pomogl wniesc meble do jej domu zgłupialem. Pomogłem jej rodzicom usiadlem na kanapie chwile porozmaiwaliśmy o niczym i wróciłem do domu. nastepnego dnia zaczeła mnie przepraszać i wrocilisy do siebie. od tamtego czasu było ok tylko z tymijej wyjsciami był problem niby miala ograniczyc ale nic z tego nie wyszło. Było to kilka wyjsc w miesiacu dało sie przeżyć bo reszta była ok.  Przez kilka lat wykańczalem dom dla nas nie chcielismy boloków i wynajmowania dlatego tyle to trwało. Razem wybieraliśmy płytki farby itp ja byłem bardzo przejety ta budową bo ona chciala sie jak najszybciej wprowadzic ja w sumie tez wkoncu zamieszkaliśmy razem i po trzech miesiacach było super współnie spędzane całe dnie. Podział obowiązków i nauka opieki nad jej dzieckiem do tego wiele rzeczy do zrobienia w domu i zaniedbałem ja to znaczy nie okazywałem jej swoich uczuć jak kiedys coraz mniej przytulałem calowalem do tego moja praca w delegacji czesto nie bylo mnie caly tydzien az ktoregos dnia powiedziala ze idzie do siosty na impreze i zostaje na noc. Wscieklem sie bo miala ograniczyc wyjscia a teraz impreza z noclegie. Poprosiłem ja zeby wróciła na noc jesli chce isc ok ale nie na noc. Ona sie zbulwersowala i powiedziala ze juz postanowila i koniec. W tych nerwach zapytalem co z rzeczami ktore ona kupila do naszego domu. Odpowiedziala "to koniec?" i juz sie nie odezwalismy do siebie. W nocy nie moglem spac i napisalem do niej czy bylo warto ale odpowiedz dostalem dopiero rano i to byl szok. Napisala ze to koniec ze wszystko sobie przemyslala i nie chce ze mna juz byc i ze za pare dni przyjedzie po meble oraz zebym jej oddal pieniadze za ktore kupiła AGD. Telefonu nie odbierala i nie kazala pisac do siebie. Nie wiedzialem co robić załamałem sie swiat sie dla mnie skończył zacząłem ja przepraszac tłumaczyć sie ale ona napisała ze zdania nie zmieni i zebym jej nie meczył. Probowałem sie dowiadywac o co tak naprawde chodzi bo chyba nie o jedna kłótnie i odrazu taka decyzja prosiłem o rozmowe ale nic z tego. Gdy przyjechała po swoje rzeczy była inna osoba oschła zła stanowcza i nic nie chciala mowic tylko zbywała mnie słowkami ze narazie nie zebym sobie nie robil nadziei itp Powiedziala ze co jakiś czas bede mogł sie widzieć z jej synem do ktorego bardzo sie przywiązałem. Każdego dnia do niej pisałem na beżsensowne tematy o pogode odpisała ale o zwiazek i o uczucia o to co dalej juz nie. Wiem od rodziców i jej siostry ze po powrocie do domu powiedziala ze nie chce ze mna być bo ja ograniczam. Gdy już zabrała wszystko przestałą sie odzywac i na spotkania z synem powiedziala ze nie bo nie chce mu mieszać w glowie.
Prosze o pomoc co dalej zrobić kocham ja bardzo i nie wyobrażam sobie zycia bez nich. Wszystko co robłem mialo być dla naszej trójki. W domu masakra wszystko ja przypomina zostawiłem jej kwiata za wycieraczka w aucie to napisala ze to było zenujące. Co dalej co zrobić zebyśmy znow byli parą. Serdecznie prosze wszystkich o pomoc

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Albo nam o czymś nie piszesz...

... albo ta kobieta jest rozkapryszoną księżniczką, a Ty, wybacz, pantoflarzem.

Bo gdzie w tej historii jakaś Twoja wina? Co Ty rozwaliłeś? Harowałeś w delegacjach, budowałeś dom, potem w tym domu wykańczałeś mnóstwo rzeczy, starałeś się z całych sił nauczyć opieki nad dzieckiem, choć nie jest Twoje, ale chciałeś ulżyć dziewczynie w obowiązkach...

A ona jeszcze z pretensjami? Że jej nie całujesz - no litości! Że masz jej za złe imprezy? A to ona sama nie wie, że jak się jest matką, to się nie łazi co chwilę na całonocne balangi (nie odmawiam matkom prawa do zabawy, ale nie może być takiej sytuacji, że ona wieczorem i w nocy imprezuje, w dzień odsypia/leczy kaca, a Ty harujesz w pracy, w domu i jeszcze za darmową nianię robisz...)?

Więc dlaczego bierzesz winę na siebie i twierdzisz, że rozwaliłeś idealny związek?

3

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

z tymi imprezami to nie tak ona wychodziła co jakiś czas zazwyczaj ze znajomymi na 3 godziny jak syn spał jakoś po 20 i o 23 wracała bo rodzice jej marudzili. Mi też nie było przyjemnie jak miała jakiś wolny wieczór i wolała wyjsc ze znajomymi i dawałem jej to do zrozumienia. Póżniej mi to wypominała ze znecałem sie nad nią psychicznie ze wpedzałem w poczucie winy a ona tylko wyszła z koleżankami. co prawda nie było to czesto ale jak powiedzial ze nie wroci na noc to sie wkurzyłem ja w delegacji odliczam dni do powrotu a ona na balety w srodku postu. Udało mi sie jeszcze z niej wyciągnąć tylko przez sms ze odkochwała sie  bo nie okazywałem jej uczuć mniej ja przytulałem całowałem mowiłem ze ja kocham. Ale ja miałem nagle tyle rzeczy na glowie ze nie wiem dlaczego jej tego nie mowiłem nie robiłem.

4

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

ile razy w tygodniu wychodziła na te 3h ?

czy próbowała z Tobą rozmawiać o tym że się od niej oddaliłeś (w sensie brak przytulania i całusów) ?

5

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
marcin0702 napisał/a:

odkochwała sie  bo nie okazywałem jej uczuć mniej ja przytulałem całowałem mowiłem ze ja kocham. Ale ja miałem nagle tyle rzeczy na glowie ze nie wiem dlaczego jej tego nie mowiłem nie robiłem.

Miłość to nie przytulaski, słodkie słówka, kwiatki, wiersze i inne pierdołki. Mogła na Ciebie zawsze liczyć, troszczyłeś się o nią, o jej dziecko, zarabiałeś, zbudowałeś dom, byłeś (zakładam) wierny i oddany, szanowałeś ją. Nadal nie rozumiem, dlaczego uważasz, że to Ty jesteś winny, dlaczego sądzisz, że Wasz związek był idealny i dlaczego chcesz wrócić do kobiety, która Tobą pomiata.

A jej rodzice "marudzili" zapewne nie bez powodu.

6

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Różnie czasami dwa razy w tygodniu a czasami raz w miesiacu przynajmniej o tylu wiedziałem. Mowila mi o tym ze brakuje jej bliskosci i wtedy ja przytulałem i mowilem ze ja kocham ale nastepnego dnia juz nowe obowiązki i zadania do zrobienia i znow ja zaniedbywalem bo mialem glowe zajeta innymi rzeczami. Ale co wieczor w łóżku mocne przytulanie czułości kochanie sie. prosze o rade co teraz zrobic odpuscic jej troche tak jak chciala? boje sie ze stane sie jej obojetny teraz nawet na smsa nie odpisuje. Było mi z nimi bardzo dobrze i chcialbym zebysmy znow byli razem. Przepraszalem ja wielokrotnie ale to nic nie daje boje sie ze przez to ze tyle pisalem i wyjasnialem moje posepowanie zrazilem ja do siebie bo chciala odpoczac a ja co chwile pisalem

7

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Tak byłem wierny i nigdy jej nie oklamałem. Czuje sie winny bo postawilem ja pod scianą. Miala do wyboru impreze u siosty do rana albo nas, nasz zwiazek. Powiedziala ze ograniczam jej kontakty z siostra ze one tam nic zlego nie robia ale nie moze wrocic do domu bo bedzie pila mimo ze postanowilismy sobie nie pic w trakcie postu. Żałuje tego bardzo nie wiedzialem ze zycie bez nich nie ma sensu teraz moglbym nawet zaakceptowac te jej wyjscia. Mowilem jej o tym ale ona nie wierzy w moja przemiane mimo ze nigdy jej nie zawiodlem

8

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Twoja kobieta ma za dobrze,a raczej miała ot co prawda!
Jak jej z Tobą źle to niech sobie lepszego znajdzie...tylko nie wiem kto będzie chciał tak jak Ty zapierd...na nią i jeszcze słuchać pretensjj bo ona chce się bawić.

A to że Ty płaszczysz się tak przed nią to już całkiem dla mnie niezrozumiałe...

"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

9

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

mnie tez niedawno porzucila kobieta.najgorsze co zrobilem to za nia latalem. i juz po ptakach.nigdy,przenigdy!choc cholernie Ci ciezko jedyne co mozesz zrobic to zachowac zimna krew.jezeli juz i tak nie masz nic do stracenia wiec zastosuj sie skrupulatnie do tych zasad:

1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

"Prawdziwa miłość zaczyna się wtedy, gdy niczego w zamian nie oczekujesz." Antoine de Saint-Exupéry

10

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Było naprawde idealnie gdy mnie nie bylo przejeła wszystkie obowiazki zwiazane z domem obsluga pieca odsniezanie wjazdu itp. Zawsze było posprzatane a jak wracalem z delegacji ona czekala z obiadem i prosila o tel zeby czekalo cieple na stole. Ona tez pracowala wiec nie tylko zabawa i rozrywki ale myslalem ze jak sie wspolnie mieszka to przede wszystkim dom i rodzina a wyjscia i zabawy schodza na dalszy plan a ona mi mowi ze ja ograniczalem bo chciala czesciej wychodzic ale nie chciala sluchac mojego marudzenia i odmawiala ale juz tak dluzej nie mogla. Wiem ze zle robilem bo ja prosilem o powrot obiecywalem zmiane tak mi na tym zalezalo ze pisalem o tym wiele razy na dzien.

11

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
marcin0702 napisał/a:

Różnie czasami dwa razy w tygodniu a czasami raz w miesiacu

uważam to za w miarę normalna ilość wyjść, więc nie wiem dlaczego miałeś aż takie pretensje.
wiesz niektórzy co drugi dzień by gdzieś i z kimś się spotykali mimo związku. też jednak ważne by wychodzić Razem. nie wiem jak u Ciebie było.

marcin0702 napisał/a:

Mowila mi o tym ze brakuje jej bliskosci i wtedy ja przytulałem i mowilem ze ja kocham ale nastepnego dnia juz nowe obowiązki i zadania do zrobienia i znow ja zaniedbywalem bo mialem glowe zajeta innymi rzeczami.

no własnie poprawiałeś się na chwilę, a za chwilę jakby rozmowy nie było..

marcin0702 napisał/a:

Ale co wieczor w łóżku mocne przytulanie czułości kochanie sie.

mogła pomyśleć "no tak chce seksu to się przytula. może ona nie, ale wiele kobiet tak właśnie myśli kiedy ich mężczyzna przypomina sobie o przytulaniu w łóżku..

marcin0702 napisał/a:

Miala do wyboru impreze u siosty do rana albo nas, nasz zwiazek. Powiedziala ze ograniczam jej kontakty z siostra ze one tam nic zlego nie robia ale nie moze wrocic do domu bo bedzie pila mimo ze postanowilismy sobie nie pic w trakcie postu.

jak to miała do wyboru imprezę albo związek? to trochę śmieszne że nie mogła wyjść do siostry na noc..
w dodatku zaznaczyła że ograniczasz jej kontakty z siostrą więc coś musiało być na rzeczy, poza tą nocą.
a to że obiecała nie pić w post... ok źle się stało, tutaj nie wiem gdzie jest problem , jednak mogła być już w rozsypce jeśli chodzi o związek i postanowiła się trochę zrelaksować..

12

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Czy ta Twoja kobieta przypadkiem nie leczy sie na glowe?

Weź sobie do serca to co napisal Geniu.
O partnerke sie nie martw, z czasem zrozumie co stracila i sama wróci.
Tylko wiecznie na nia nie czekaj.

O.o

13

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
ogień napisał/a:
marcin0702 napisał/a:

Różnie czasami dwa razy w tygodniu a czasami raz w miesiacu

uważam to za w miarę normalna ilość wyjść, więc nie wiem dlaczego miałeś aż takie pretensje.
wiesz niektórzy co drugi dzień by gdzieś i z kimś się spotykali mimo związku. też jednak ważne by wychodzić Razem. nie wiem jak u Ciebie było.
Własnie zazwyczaj wychodzila sama a jesli razem do tylko do jej rodziny bo do mojej juz nie bardzo chyba ze w swieta bo nie wypadalo odmowic. Niemialbym nic jej wyjscą o normalnych godzinach bo skoro chce sie spotkac z kolezankami to dlaczego nie po pracy tylko poznym wieczorem.

marcin0702 napisał/a:

Mowila mi o tym ze brakuje jej bliskosci i wtedy ja przytulałem i mowilem ze ja kocham ale nastepnego dnia juz nowe obowiązki i zadania do zrobienia i znow ja zaniedbywalem bo mialem glowe zajeta innymi rzeczami.

no własnie poprawiałeś się na chwilę, a za chwilę jakby rozmowy nie było..
Teraz wiem ze za mało poświecałem jej uwagi chociaz wytlumaczylem jej w jaki sposob ja okazywalem jej bliskosc np natychmiast spelniajac jej prosby, ocierajac sie o nia przechodzac mimo ze bylo duzo miejsca oferowalem "pomoc przy kapieli" jak bylem w pracy czeste smsy ze mi jej brakuje ze bym sie przytulił itp

marcin0702 napisał/a:

Ale co wieczor w łóżku mocne przytulanie czułości kochanie sie.

mogła pomyśleć "no tak chce seksu to się przytula. może ona nie, ale wiele kobiet tak właśnie myśli kiedy ich mężczyzna przypomina sobie o przytulaniu w łóżku..
Czasami bylo tak ze sie do niej przytulalem i nic wiecej nie robilem a ona sama zaczynała sie do mnie dobierac i wtedy sie dopiero kochalismy. Nawet jak bylismy zmeczeni kladlem sobie jej reke albo noge na sobie zeby ja caly czas czuc

marcin0702 napisał/a:

Miala do wyboru impreze u siosty do rana albo nas, nasz zwiazek. Powiedziala ze ograniczam jej kontakty z siostra ze one tam nic zlego nie robia ale nie moze wrocic do domu bo bedzie pila mimo ze postanowilismy sobie nie pic w trakcie postu.

jak to miała do wyboru imprezę albo związek? to trochę śmieszne że nie mogła wyjść do siostry na noc..
w dodatku zaznaczyła że ograniczasz jej kontakty z siostrą więc coś musiało być na rzeczy, poza tą nocą.
a to że obiecała nie pić w post... ok źle się stało, tutaj nie wiem gdzie jest problem , jednak mogła być już w rozsypce jeśli chodzi o związek i postanowiła się trochę zrelaksować..

Powiedziala ze ograniczam jej kontakty z siostrą wlasnie po tej sytuacji a wczeniej bardzi duzo miala z nia kontaktu od telefonow po spotkania czaami godzinne a czasami kilka min. Nie wiem czy siostra jej nie namieszala w glowie bo ona nie pracuje jej maz tez czesto w delegacji a jej sie nudzi. Koleżanki tez nie zawsze mialy dla niej czas a z siostra dobrze sie dogadywala i zrobiła sobie z niej rozrywke gdy meza nie ma. Gdy bylem u niej zaraz po rozstaniu odnioslem wrazenie ze jest zadowolona powiedziala no trudno stalo sie. Juz sam nie wiem co mam myslec co z tym wszystkim robic. Bardzo chce ja odzyskać wszyscy radza nie pisz nie odzywaj sie ale ja sie boje ze zapomni o mnie ze uczucie calkiem wygasnie.

14

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Ale nie można od tak sobie zapomnieć o kimś. Choć przyjmując wersję że gdyby jednak tak się stało to znaczy tylko jedno-nie interesujesz jej.
Przepraszam ale rozbawił mnie Twój post o tym że jak Ciebie nie było to ona przejęła obowiązki domowe...no i co w tym dziwnego??? Może masz jeszcze wyrzuty sumienia że wyjeżdżając nie zapewniłeś jej pomocy domowej,sprzątaczki,kucharki i służby???
Ona nie potrafi iść na kompromis. Jeżeli Tobie nie podoba się że ona tak często wychodzi to można ustalić ok wychodzę np raz w tyg. Mówisz jej że chcesz aby ograniczyła wyjścia to ona wyskakuje z tekstem że robi wypad na noc. To jak darcie kotów,Ty w jedną ona w drugą stronę... Albo jest tak jak ona chce albo nie jest wcale o taka wyrachowana jest.
I jeszcze jej tekst że Ty się znęcasz psychicznie he he śmiechu warte...ona chyba powinna dostać taką solidną szkołę znęcania się psychicznego to wtedy wiedziałaby co to znaczy...

Ty nie zrobiłeś zupełnie nic źle w tym związku. Przy codziennych obowiązkach trudno stworzyć atmosferę "życia w bajce". Twoja kobieta jest dorosła więc powinna mieć świadomość tego. A jak czeka na księcia z bajki na białym koniu to krzyż na drogę . Niedoczekanie jej...

"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

15

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Z tego co sie dowiedziale po rozstaniu ona ograniczala swoje wyscia bo kilka spotkan odmowila o czym nie wiedzialem. Przez te trzy miesiace było cudownie przynajmniej mi ona tez tak mowila ale czy naprawde tak było skoro teraz mowi ze od jakiegos czasu sie odkochiwala. Ona jest śliczna wiec napewno znajdzie szybko jakiegos chlopaka czy bedzie z nim szczesliwa nie wie do tego jej dziecko ktos tez musi je zaakceptowac. Moze jej zalezy na miłosci a nie na domu i tym co dla niej robiłem. Moze wystarczyło by jej wynajęte mieszkanie ale zebyśmy wiecej czasu spedzali razem bo ja pracuje tydzien na tydzien tzn pracuje od pon do soboty a nastepny tydzien mam wolny. Nieraz mi mówiła ze jej cieżko samej szczególnie jak idzie sama spac ale taka praca nic nie moglem poradzic. Wiem ze przeginałem z tymi jej wyjsciami ale bardzo sie balem ze ja strace ze ktos zawroci jej w glowie. Prosze osoby które były w podobnej sytuacji o porade czy nadal mam sie do niej wcale nie odzywac czy moze czasami cos napisać tylko co. Mysłełem zeby po świetach isc do niej do pracy jest fryzjerką niby zeby mnie obcieła. Jest sama w salonie wiec nie bedzie innych osob przed ktorymi musiala by cos udawac. Może poprosic jej znajomych zeby z nią porozmawiali o tym co sie stało ze widza ze mi zależy zeby dala nam szanse. Wszyscy mowią ze to dziwne ze z takiego powodu odrazu sie wyprowadziła i zebym dał sobie z nią spokój ale ja byłem z nią prawie 6 lat i nie potrafie przestać o niej myśleć a co dopiero sie odkochać

16

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Punkt 6 !!! Marcin tylko nie załatwiaj takich spraw przez osoby trzecie. Daj jej spokój no tak jak każdy Ci radzi.
A takie pytanie mam bo piszesz że ona miała żal bo sama zasypiała i takie tam. A tu twierdzisz że jak była okazja pobyć razem to ona właśnie wtedy wychodziła,więc jak to w końcu było? Bo to co piszesz to wyklucza jedno drugie...
I nie idź do niej bo na chwilę obecna to możesz ją tylko zniechęcić albo ucha się pozbyć...

"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

17

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

odkąd zamieszkalismy razem mniej wychodzila a jak wychodzila to gdy ja bylem w pracy co też nie było dla mnie przyjemne ze ja jestem w pracy siedze sam zeby nam na wszystko starczyło a ona idzie sie bawic zostawia dziecko u rodzicow jak by nie mogla bez tego zyc. Bałem sie ze jak ona teraz chce wyjsc na cala noc to co bedzie pozniej po slubie. Niby tylko do siostry ale taka byla jej wersja. Kiedys na poczatku znajomosci tez wyslaz ze znajomymi na piwo a skonczyło sie na imprezie w innym miescie. Mimo ze mnie kiedys oklamała ufalem jej ale obawy caly czas były tym bardziej ze jest naprawde ładna. Ona ma taki charakter ze bedzie plakać a sama sie nie odezwie a ja znow nie wiem kiedy to zrobic. Do tego jak dojdzie namowa znajomych ze dobrze zrobiła   bo beda mieli kolezanke do imprez na zawołanie to nie bedzie chciala powrotu. Planuje wysłac jej zyczenia na swieta ciekawy jestem czy odpisze. To juz trzeci tydzień a boli caly czas tak samo jeszcze brak kontaktu z jej dzieckiem do ktorego juz sie bardzo przywiązałem

18

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
marcin0702 napisał/a:

Z tego co sie dowiedziale po rozstaniu ona ograniczala swoje wyscia bo kilka spotkan odmowila o czym nie wiedzialem. Przez te trzy miesiace było cudownie przynajmniej mi ona tez tak mowila ale czy naprawde tak było skoro teraz mowi ze od jakiegos czasu sie odkochiwala. Ona jest śliczna wiec napewno znajdzie szybko jakiegos chlopaka czy bedzie z nim szczesliwa nie wie do tego jej dziecko ktos tez musi je zaakceptowac. Moze jej zalezy na miłosci a nie na domu i tym co dla niej robiłem. Moze wystarczyło by jej wynajęte mieszkanie ale zebyśmy wiecej czasu spedzali razem bo ja pracuje tydzien na tydzien tzn pracuje od pon do soboty a nastepny tydzien mam wolny. Nieraz mi mówiła ze jej cieżko samej szczególnie jak idzie sama spac ale taka praca nic nie moglem poradzic. Wiem ze przeginałem z tymi jej wyjsciami ale bardzo sie balem ze ja strace ze ktos zawroci jej w glowie. Prosze osoby które były w podobnej sytuacji o porade czy nadal mam sie do niej wcale nie odzywac czy moze czasami cos napisać tylko co. Mysłełem zeby po świetach isc do niej do pracy jest fryzjerką niby zeby mnie obcieła. Jest sama w salonie wiec nie bedzie innych osob przed ktorymi musiala by cos udawac. Może poprosic jej znajomych zeby z nią porozmawiali o tym co sie stało ze widza ze mi zależy zeby dala nam szanse. Wszyscy mowią ze to dziwne ze z takiego powodu odrazu sie wyprowadziła i zebym dał sobie z nią spokój ale ja byłem z nią prawie 6 lat i nie potrafie przestać o niej myśleć a co dopiero sie odkochać

Matko jak Ty się chcesz płaszczyć przed nią. Po co ? Byłeś jej wygodny i tyle. Chodziła na imprezy ciągle sama Ciebie miała gdzieś. To jest związek ? No chyba raczej coś tu jest nie tak. Ja wiem, że jest ciężko odciąć się od kogoś kogo się kocha ale tak jest lepiej, jeszcze jak się widzi, że ta druga osoba ma nas głęboko w poważaniu. Będziesz zadawał sobie rany jak ciągle będziesz za nią latał, a ona Cię będzie odrzucać.

/ Tu gdzie przeplata się uśmiech, smutek, wiara i łzy. / <3

19

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Marcin dla mnie to ona tylko szukała powodu do odejscia...i daj sobie z nia spokoj...to normalne,ze jak sie jest z kims tyle lat to odczuwa sie brak tej osoby...ale to z czasem minie,poznasz kogos i na nowo ulozysz sobie zycie... Tak sie składa,ze widuje meza zazwyczaj tylko w weekendy...mamy synka i nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej podrzucam dziecko rodzica po to,zeby pojsc sie zabawic...tworzymy rodzine i oboje jestesmy odpowiedzialni za nia...fakt zdarzaja nam sie wyjscia bez synka,ale zawsze wychodzimy razem...mam wrazenie,ze Twoj ideał nie dorosł do roli mamy jak i partnerki

20

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Jej rodzice maja domek na wsi gdy jest ciepło na każdy weekend tam jeżdza wypomniała mi też ze przezemnie z nimi nie jeżdziła bo ja chciałem zeby po pracy zabrała od nich syna i wróciła do domu wtedy mieszkaliśmy osobno a to była idealna okazje zeby spedzic noc i prawie caly dzień razem. Mowiła ze ona chciala do nich jechać ale ze ja nie chcialem to wracała i siedzieliśmy ciągle w domu. Nic nie dalo tłumaczenie ze prosiłem o to bo chcialem tylko nią spedzić czas a nie z jej rodziną zebyśmy mogli sami w spokoju poleżeć pokochać sie pobyć ze soba na luzie a nie sztywno jak to przy rodzicach i rodzinie

21

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
neeli napisał/a:

Marcin dla mnie to ona tylko szukała powodu do odejscia...i daj sobie z nia spokoj...to normalne,ze jak sie jest z kims tyle lat to odczuwa sie brak tej osoby...ale to z czasem minie,poznasz kogos i na nowo ulozysz sobie zycie... Tak sie składa,ze widuje meza zazwyczaj tylko w weekendy...mamy synka i nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej podrzucam dziecko rodzica po to,zeby pojsc sie zabawic...tworzymy rodzine i oboje jestesmy odpowiedzialni za nia...fakt zdarzaja nam sie wyjscia bez synka,ale zawsze wychodzimy razem...mam wrazenie,ze Twoj ideał nie dorosł do roli mamy jak i partnerki

Mi też tak sie wydaje ze to był pretekst ale dlaczego wczesniej mowiła ze mnie kocha ze jest super itp. A po rozstaniu ze odkochiwała sie we mnie od jakiegoś czasu bo nie czuła ze ja kocham przez ten niby moj brak zainteresowania nią mniej pocalunków przytulania itp. Nawet nie chciala ze mna porozmawiac o tym tylko sms a jak przyjechała po rzeczy to zimna jak lód a ja nie wytrzymałem i sie poplakałem przy niej. Najpier mowiła ze narazie zebym sie nie odzywał ze bede mogł sie widywać co jakiś czas z jej synkiem a pożniej cisza zabrała wszystkie rzeczy i zero kontaktu. A mi tak cholernie zależy zeby było jak kiedys

22

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
marcin0702 napisał/a:

Mi też tak sie wydaje ze to był pretekst ale dlaczego wczesniej mowiła ze mnie kocha ze jest super itp. A po rozstaniu ze odkochiwała sie we mnie od jakiegoś czasu bo nie czuła ze ja kocham przez ten niby moj brak zainteresowania nią mniej pocalunków przytulania itp.

To tylko wymówka, którą ona próbuje zamaskować swój egoizm. Typowa zagrywka po to, żebyś to Ty czuł się winny, a ona święta. Nie daj sobie wkręcić tego za żadne skarby! "Odkochwiała się od jakiegoś czasu", co za brednie. Jak któremuś z partnerów coś w związku nie pasuje, to się o tym rozmawia i razem pracuje nad związkiem, a nie po cichu odkochuje a potem wali takie bzdury. Brzydzą mnie takie zachowania. A najgorsze jest to, że zazwyczaj zrozpaczony, wciąż kochający facet kupuje tę ściemę i potem stara się walczy, a delikwentka jeszcze bardziej utwierdza się w przekonaniu, że przecież związek polega tylko i wyłącznie na zaspokajaniu jej wiecznie rosnących oczekiwań, a jej rola polega na podnoszeniu poprzeczki...

Zostaw ją w spokoju. To niedojrzała księżniczka. Chciałaby mieć wszystko - dom, rodzinę i dziecko, a jednocześnie żyć wiecznym imprezowaniem. Nie można zbudować dojrzałej relacji z takim podejściem. Związek to dwie osoby i sztuka kompromisu. Widać ona do tego nie dorosła... Aż ciary mnie przechodzą, bo zdawało mi się, że tylko młode laski z sianem we łbie myślą w taki sposób...

23

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

marcin, gdzieś TRy miał oczy i rozum ??
podziekuj losowi że się wyprowadziła.
Przecież manipulowała Tobą, wykorzystywała a Ty brałeś wszystko na klatę i sie jeszcze obwiniałeś.
Dobrze, ze ona teraz sama odeszła, przed ślubem, dzicmi, kredytami.

Odetnij się zupelnie i módl żeby nie chciała wrócić bo wtedy pewnie zabraknie Ci silnej woli.

Przecież to typ księżniczki której się wszystko należy.
Ma dziecko, partnera który szykuje dom, chce zaopiekowac sie jej dzieckiem, tworzy rodzinę a dla niej
najważniesze są ......imprezy ?!?? i to samotne bez Twojego udział !

Myślis ze cos by się zmieniło po ślubie, drugim dziecku ???
Byłoby tylko gorzej.

Ona Ciebie nie szanuje, chce praw ale tylko dla siebie.

Soorry ale trafiłeś na wybrakowany model.
Daj sobie kilka tygodni na luz, zajmij się sobą i odrzucaj mysli o Was.
Jak już będziesz po "detoksie", siądż i przemysl to na spokojnie.
Dojdziesz do właściwych wniosków.
Teraz nie podejmuj żadnych decyzji, olej ją.

24

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
Andy1234 napisał/a:

marcin, gdzieś TRy miał oczy i rozum ??
podziekuj losowi że się wyprowadziła.
Przecież manipulowała Tobą, wykorzystywała a Ty brałeś wszystko na klatę i sie jeszcze obwiniałeś.
Dobrze, ze ona teraz sama odeszła, przed ślubem, dzicmi, kredytami.

Odetnij się zupelnie i módl żeby nie chciała wrócić bo wtedy pewnie zabraknie Ci silnej woli.

Przecież to typ księżniczki której się wszystko należy.
Ma dziecko, partnera który szykuje dom, chce zaopiekowac sie jej dzieckiem, tworzy rodzinę a dla niej
najważniesze są ......imprezy ?!?? i to samotne bez Twojego udział !

Myślis ze cos by się zmieniło po ślubie, drugim dziecku ???
Byłoby tylko gorzej.

Ona Ciebie nie szanuje, chce praw ale tylko dla siebie.

Soorry ale trafiłeś na wybrakowany model.
Daj sobie kilka tygodni na luz, zajmij się sobą i odrzucaj mysli o Was.
Jak już będziesz po "detoksie", siądż i przemysl to na spokojnie.
Dojdziesz do właściwych wniosków.
Teraz nie podejmuj żadnych decyzji, olej ją.

Problem w tym ze ona co jakis czas mowila ze jej brakuje bliskosci a ja byłem przejety innymi sprawami ze to bagatelizowałem sam nie wiem dlaczego. Ona nie była materialistką nie było dla niej ważne czy bedzie caly dom skonczony czy tylko dół mowiła ze chce być ze mna bez wzgledu na wszystko byle by tylko razem. Jak pojawił sie temat slubu zapytałem czy nie lepiej najpierw skonczyc dom ona sie na to zgodzila ale widac było ze miala inne zdanie czasami wracala do tego tematu i po chwili mnie przepraszala ze znow zaczyna. Ja też mialem obawy co do tego slubu ze po nim bedzie mogla robić co tylko bedzie chciala bo tak latwo wtedy jej nie zostawie. Sam juz nie wiem co myslec

25

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

dziwne to wszystko i zagmatwane:
niby nie jest materialistą, było jej obojętne gdzie zamieszka - a wcześniej pisałeś że to ona chce się jak najszybciej przeprowadzić.
Miałeś dla niej niby miało czasu - a jak już go znalazłeś to ona walała wychodzić sama.
bezsensu.
To jej dziecko, Ty pokochałeś je jak swoje - ona powinna być Ci wdzięczna za to co zrobiłeś, bo nie każdy facet tak potrafi.

Przestań ją bronić. Miała wybór Ty lub imprezy .. ona wybrała.
Bo gdyby tak się uprzeć to problem może leżeć w trybie Twojej pracy (ale gdyby nie ta praca.. nie osiągnął byś tego co teraz masz) więc powinna zrozumieć coś - za coś.

A powiedz mi jeszcze.. czy zapraszałeś ją czasem do kawiarni, kina, teatru ?! może to ją trochę przygniotło , że ciągle siedziała w domu, że wolny czas wolałaby spędzać z Tobą, ale gdzieś wśród ludzi niż przed TV.

Jakby nie było dobrze że do ślubu nie doszło. Bo teraz masz problem  TYLKO rozstania ...  co jest o wiele lepszą sytuacją niż rozwód.

Pamiętaj że nie zmusisz nikogo do miłości !

26

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
alimak87 napisał/a:

dziwne to wszystko i zagmatwane:
niby nie jest materialistą, było jej obojętne gdzie zamieszka - a wcześniej pisałeś że to ona chce się jak najszybciej przeprowadzić.
Miałeś dla niej niby miało czasu - a jak już go znalazłeś to ona walała wychodzić sama.
bezsensu.
To jej dziecko, Ty pokochałeś je jak swoje - ona powinna być Ci wdzięczna za to co zrobiłeś, bo nie każdy facet tak potrafi.

Przestań ją bronić. Miała wybór Ty lub imprezy .. ona wybrała.
Bo gdyby tak się uprzeć to problem może leżeć w trybie Twojej pracy (ale gdyby nie ta praca.. nie osiągnął byś tego co teraz masz) więc powinna zrozumieć coś - za coś.

A powiedz mi jeszcze.. czy zapraszałeś ją czasem do kawiarni, kina, teatru ?! może to ją trochę przygniotło , że ciągle siedziała w domu, że wolny czas wolałaby spędzać z Tobą, ale gdzieś wśród ludzi niż przed TV.

Jakby nie było dobrze że do ślubu nie doszło. Bo teraz masz problem  TYLKO rozstania ...  co jest o wiele lepszą sytuacją niż rozwód.

Pamiętaj że nie zmusisz nikogo do miłości !

Tak było jej obojetne gdzie byle sie wyprowadzić z domu bo ta miala nie ciekwa atmosfera tak przynajmniej mowila bo jak ja byłem u niej było ok. Czasami wychodziliśmy ale rzadko ze wzgledu na jej dziecko nie było go z kim zostawic nie chcielismy ciągle prosic jej rodziców bo gdy oboje byliśmy w pracy to oni sie nim zajmowali. Kilka razy mi proponowała zebym z nia wyszedł do rodziny na jakas imperze ale jak ja byłem prawie caly dzien na budownie to nie mialem ani sily ani ochoty na imprezy. Mowi ze to rozumie ale nie byla zadowolona. Po przeprowadzce czesto z nia chodzilem do jej rodziny bo na inne imprezy mnie nie zabierała pozatym ostatnio malo ich było

27

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

taki zawód nie jest lekko , ale i tak jesteś w komfortowej sytuacji, bo u mnie na budowie (też pracuje w branży) chłopaki robią przez cały tydzień a tylko na weekendy zjeżdżają do domu (i co żona takiego delikwenta ma powiedzieć smile )

mówi się tak ... widziały gały co brały ! .. więc nie powinna mieć do Ciebie pretensji .. tylko powinna Cie rozumieć i wspierać. A co do zostawiania dziecka jej rodzicom - to przecież i tak ona to robiła jak byłeś w delegacji więc co za różnica ..

28

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
alimak87 napisał/a:

taki zawód nie jest lekko , ale i tak jesteś w komfortowej sytuacji, bo u mnie na budowie (też pracuje w branży) chłopaki robią przez cały tydzień a tylko na weekendy zjeżdżają do domu (i co żona takiego delikwenta ma powiedzieć smile )

mówi się tak ... widziały gały co brały ! .. więc nie powinna mieć do Ciebie pretensji .. tylko powinna Cie rozumieć i wspierać. A co do zostawiania dziecka jej rodzicom - to przecież i tak ona to robiła jak byłeś w delegacji więc co za różnica ..

Dziwie sie bo każdy mi tu mowi daj sobie z nią spokój a mi z nią naprawe było super gdyby nie ta sytuacja dalej pewnie by bylo chcialbym zebysmy byli para ale jak to zrobic ona czaly czas sie nie odzywa i jest zimna oschla nie okazuje uczuc nie patrzy w oczy. Poradzcie co zrobic zeby ja odzyskac

29

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Wydaje mi się, że byłeś szczęśliwy tylko, jeśli wszystko chodziło według Twojego zegarka.

Rzuciło mi się w oczy to postanowienie wielkopostne o niepiciu, że tak Cię uraziło, że postanowiliście, a ona chciała się napić.
Na ile to było jej postanowienie, a na ile Twoje? I co z tego?
Ile w ogóle w tym wszystkim było jej, a ile dostosowywania do Ciebie. Może mówiła tak, ale miała problemy z wyrażaniem siebie.

Związek średnio się rozpada, jak faktycznie jest tak cudownie.

Niektóre trudności się utrzymują,ponieważ ich rozwiązanie uzależniamy od zaistnienia określonych warunków. Lepiej   zaufać, że to,co istotne, się ułoży,gdy przyjdzie właściwy czas. Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

30

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
raki napisał/a:

Wydaje mi się, że byłeś szczęśliwy tylko, jeśli wszystko chodziło według Twojego zegarka.

Rzuciło mi się w oczy to postanowienie wielkopostne o niepiciu, że tak Cię uraziło, że postanowiliście, a ona chciała się napić.
Na ile to było jej postanowienie, a na ile Twoje? I co z tego?
Ile w ogóle w tym wszystkim było jej, a ile dostosowywania do Ciebie. Może mówiła tak, ale miała problemy z wyrażaniem siebie.

Związek średnio się rozpada, jak faktycznie jest tak cudownie.

Oboje jesteśmy wierzacy ja co roku cos sobie odmawiam czegos w trakcie postu. Zapytałem jej czy ona też czegos sobie odmowila najpierw powiedziala ze nie a pozniej ze tez nie bedzie pic. Nie zalerzalo mi na tym zeby nie pila to jej sprawa. Gdy byliśmy na rodzinnej imprezie ja odmowiłem picia i ona też było ok. w nastepny wekend miala być kolejna impreza rodzinna i mowila ze tez nie bedzie piła zapytała czy pojde z nią powiedzialem ze nie wiem bo impreza był od 15 a ja okolo 17 wracam z pracy chcialem zeby zaczekala za mna i pojdziemy razem mimo ze za bardzo nie mialem ochoty po tygodniu pracy i dlugiej trasie. Ona powiedzial ze sie zwalnia spracy i idzie sama a ja najwyzej moge dojechac. W polowie tygodnia powiedziala ze idzie na impreze do siosrty dzien wczesniej i zostaje na noc u niej. Dla nie szok mialo byc coraz mniej imprez a tu nastepna i to jeszcze z noclegiem u siostry z ktora widzi sie prawie codziennie a przez tel rozmawia kilkanasie razy na dzien. Poprosiłem zeby wrociła na noc chcesz do niej isc ok ale wroc na noc tak jej powiedzialem a ona ze nie bo nie bedzie miala jak wrocic bo bedzie u niej piła. Znow szok caly czas było ok a jak lepsza impreza bezemnie juz zmienia nagle zdanie wszystko inne nie wazne. W nerwach postawiłem warunek albo wroci na noc nawet taxi albo koniec z nami. Przestałem sie odzywać w nocy nie moglem spac i zapytałem czy było warto. Odpowiedz dostałem rano ze to koniec ona wszystko przemysłała i to nie ma sensu. Nie chciala rozmawiac przez tel tylko napisala ze bedzie w niedziele po swoje rzeczy. Teraz załuje swojej decyzji ale jest za pozno. Może faktycznie przegiąłem ale z drugiej strony widze ile dla niej warty był ten zwiazek wolała sie pobawić niż być ze mna

31

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
marcin0702 napisał/a:
raki napisał/a:

Wydaje mi się, że byłeś szczęśliwy tylko, jeśli wszystko chodziło według Twojego zegarka.

Rzuciło mi się w oczy to postanowienie wielkopostne o niepiciu, że tak Cię uraziło, że postanowiliście, a ona chciała się napić.
Na ile to było jej postanowienie, a na ile Twoje? I co z tego?
Ile w ogóle w tym wszystkim było jej, a ile dostosowywania do Ciebie. Może mówiła tak, ale miała problemy z wyrażaniem siebie.

Związek średnio się rozpada, jak faktycznie jest tak cudownie.

Oboje jesteśmy wierzacy ja co roku cos sobie odmawiam czegos w trakcie postu. Zapytałem jej czy ona też czegos sobie odmowila najpierw powiedziala ze nie a pozniej ze tez nie bedzie pic. Nie zalerzalo mi na tym zeby nie pila to jej sprawa. Gdy byliśmy na rodzinnej imprezie ja odmowiłem picia i ona też było ok. w nastepny wekend miala być kolejna impreza rodzinna i mowila ze tez nie bedzie piła zapytała czy pojde z nią powiedzialem ze nie wiem bo impreza był od 15 a ja okolo 17 wracam z pracy chcialem zeby zaczekala za mna i pojdziemy razem mimo ze za bardzo nie mialem ochoty po tygodniu pracy i dlugiej trasie. Ona powiedzial ze sie zwalnia spracy i idzie sama a ja najwyzej moge dojechac. W polowie tygodnia powiedziala ze idzie na impreze do siosrty dzien wczesniej i zostaje na noc u niej. Dla nie szok mialo byc coraz mniej imprez a tu nastepna i to jeszcze z noclegiem u siostry z ktora widzi sie prawie codziennie a przez tel rozmawia kilkanasie razy na dzien. Poprosiłem zeby wrociła na noc chcesz do niej isc ok ale wroc na noc tak jej powiedzialem a ona ze nie bo nie bedzie miala jak wrocic bo bedzie u niej piła. Znow szok caly czas było ok a jak lepsza impreza bezemnie juz zmienia nagle zdanie wszystko inne nie wazne. W nerwach postawiłem warunek albo wroci na noc nawet taxi albo koniec z nami. Przestałem sie odzywać w nocy nie moglem spac i zapytałem czy było warto. Odpowiedz dostałem rano ze to koniec ona wszystko przemysłała i to nie ma sensu. Nie chciala rozmawiac przez tel tylko napisala ze bedzie w niedziele po swoje rzeczy. Teraz załuje swojej decyzji ale jest za pozno. Może faktycznie przegiąłem ale z drugiej strony widze ile dla niej warty był ten zwiazek wolała sie pobawić niż być ze mna

Już to wszystko pisałeś.
Ona nie musi chcieć być ciągle z Tobą. Pewnie wolała - to nic złego. Znaczy jedynie, że ma zdrowe podejście do siebie. Proponuję nauczyć się szanować wolność drugiego.
A ja Ci nie odpowiada osoba, która lubi wyjść i się pobawić, to znaczy, że ona nie jest dla Ciebie, że kochasz ją pod warunkiem zmiany....

Niektóre trudności się utrzymują,ponieważ ich rozwiązanie uzależniamy od zaistnienia określonych warunków. Lepiej   zaufać, że to,co istotne, się ułoży,gdy przyjdzie właściwy czas. Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

32

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
raki napisał/a:
marcin0702 napisał/a:
raki napisał/a:

Wydaje mi się, że byłeś szczęśliwy tylko, jeśli wszystko chodziło według Twojego zegarka.

Rzuciło mi się w oczy to postanowienie wielkopostne o niepiciu, że tak Cię uraziło, że postanowiliście, a ona chciała się napić.
Na ile to było jej postanowienie, a na ile Twoje? I co z tego?
Ile w ogóle w tym wszystkim było jej, a ile dostosowywania do Ciebie. Może mówiła tak, ale miała problemy z wyrażaniem siebie.

Związek średnio się rozpada, jak faktycznie jest tak cudownie.

Oboje jesteśmy wierzacy ja co roku cos sobie odmawiam czegos w trakcie postu. Zapytałem jej czy ona też czegos sobie odmowila najpierw powiedziala ze nie a pozniej ze tez nie bedzie pic. Nie zalerzalo mi na tym zeby nie pila to jej sprawa. Gdy byliśmy na rodzinnej imprezie ja odmowiłem picia i ona też było ok. w nastepny wekend miala być kolejna impreza rodzinna i mowila ze tez nie bedzie piła zapytała czy pojde z nią powiedzialem ze nie wiem bo impreza był od 15 a ja okolo 17 wracam z pracy chcialem zeby zaczekala za mna i pojdziemy razem mimo ze za bardzo nie mialem ochoty po tygodniu pracy i dlugiej trasie. Ona powiedzial ze sie zwalnia spracy i idzie sama a ja najwyzej moge dojechac. W polowie tygodnia powiedziala ze idzie na impreze do siosrty dzien wczesniej i zostaje na noc u niej. Dla nie szok mialo byc coraz mniej imprez a tu nastepna i to jeszcze z noclegiem u siostry z ktora widzi sie prawie codziennie a przez tel rozmawia kilkanasie razy na dzien. Poprosiłem zeby wrociła na noc chcesz do niej isc ok ale wroc na noc tak jej powiedzialem a ona ze nie bo nie bedzie miala jak wrocic bo bedzie u niej piła. Znow szok caly czas było ok a jak lepsza impreza bezemnie juz zmienia nagle zdanie wszystko inne nie wazne. W nerwach postawiłem warunek albo wroci na noc nawet taxi albo koniec z nami. Przestałem sie odzywać w nocy nie moglem spac i zapytałem czy było warto. Odpowiedz dostałem rano ze to koniec ona wszystko przemysłała i to nie ma sensu. Nie chciala rozmawiac przez tel tylko napisala ze bedzie w niedziele po swoje rzeczy. Teraz załuje swojej decyzji ale jest za pozno. Może faktycznie przegiąłem ale z drugiej strony widze ile dla niej warty był ten zwiazek wolała sie pobawić niż być ze mna

Już to wszystko pisałeś.
Ona nie musi chcieć być ciągle z Tobą. Pewnie wolała - to nic złego. Znaczy jedynie, że ma zdrowe podejście do siebie. Proponuję nauczyć się szanować wolność drugiego.
A ja Ci nie odpowiada osoba, która lubi wyjść i się pobawić, to znaczy, że ona nie jest dla Ciebie, że kochasz ją pod warunkiem zmiany....

Po tym wszystkim zrozumialem ze byłem o nią zbyt zazdrosny ze mimo ze tolerowalem jej wyjscia dawalem do odczucia ze to mi sie niepodoba teraz wiem ze przesadzalem ale jak ja teraz odzyskac. Przez ten czas zrozumialem ze to normalne ze od czasu do czasu wychodzi i mysle ze nawet by mi to juz nie przeszkadzalo. Wystarczylo porozmawiac ale ona nie chciala. Odkąd ja poznałem mi nie były potrzebne wyjscia ze znajomymi wystarczyła mi ona moze przez ilosc zajec jakie miałem. Prosze poradźcie mi jak ja odzyskac co mowić co pisać do niej moze przypominac wspolne miłe chwile prosic o spotkanie z synem bo tez mi tego brakuje

33

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Ale ona Ci to wielokrotnie komunikowała.
Niedobrze, że nie potrzebowałeś nic innego.
Tu gdzieś są zasady, co robić, a co nie - chyba nawet ktoś Ci je wkleił.
Zakomunikowałeś, że chcesz byście byli razem, to udowodnij teraz, że zrozumiałeś i daj jej powietrza. Narzucaniem się, co sugerujesz, tylko jej pokażesz, że jest jak było.
Mam wrażenie, że nadal średnio rozumiesz - tylko na razie przygrywa Ci "chcę ją odzyskać".

Niektóre trudności się utrzymują,ponieważ ich rozwiązanie uzależniamy od zaistnienia określonych warunków. Lepiej   zaufać, że to,co istotne, się ułoży,gdy przyjdzie właściwy czas. Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

34

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Robiłeś fochy jak ona chciała wyjść ze znajomymi. Ograniczałeś jej wolność, czyli pastwiłeś się nad nią psychicznie. Czyż ona jest twoją własnośćią, że nie może chodzić na imprezy, tylko czas musi z Tobą spędzać? Po drugie sam wyjeżdżałeś w delegacje, nie było cię wiele nocy, a potem jak ona chce iść do siostry to robisz problem.

Wg mnie nie szła do siostry, ale ma jakiegoś faceta i dlatego ograniczyła dostęp do jej syna. Dlatego była taka odmieniona jak odbierała rzeczy.

Co teraz zrobić? Daj jej to czego nie miała przy Tobie -- daj jej wolność. Ona wie, że wciąż kochasz, prawda? Więc teraz daj jej wolność. Po drugie nie odrzucaj innych kobiet, które może się w Tobie zakochają -- nie wiesz jak życie dalej się ułoży. Ty i ona -- oboje jesteście teraz wolni, być może jeszcze będziecie ze sobą.

Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość  bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 

35

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Z tego, co piszesz ona co chwile chodziła na imprezy. Z Tobą czy bez Ciebie, wszystko jej jedno. Twoje reakcje są zupełnie normalne i zdrowe. Też nie podobałoby mi się takie podejście do życia i mojej osoby. Trzydzieści lat, dziecko, dom i co chwile impreza... To jest poważne podejście do życia? No ja rozumiem, raz na jakiś czas, z przyjaciółmi ...OK ale wyraźnie przesadzała. Sorry.


Dziwię się, że się obwiniasz. Rozumiem, że ją kochasz. Ale trochę robisz się w "bambooko" sam na własne życzenie. Pamiętaj, że jeśli sam się szanujesz, będzie ciebie szanowała i twa miłość.

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

36

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
raki napisał/a:

Ale ona Ci to wielokrotnie komunikowała.
Niedobrze, że nie potrzebowałeś nic innego.
Tu gdzieś są zasady, co robić, a co nie - chyba nawet ktoś Ci je wkleił.
Zakomunikowałeś, że chcesz byście byli razem, to udowodnij teraz, że zrozumiałeś i daj jej powietrza. Narzucaniem się, co sugerujesz, tylko jej pokażesz, że jest jak było.
Mam wrażenie, że nadal średnio rozumiesz - tylko na razie przygrywa Ci "chcę ją odzyskać".

Dopiero teraz to widze wydawalo mi sie ze to tylko wyjscia ze juz nie wie co robic ma wszystko czego chciala a szuka nie wiadomo czego. Mam obawy ze znajomi jej potwierdzaja ze podjeła sluszna decyzje i nie bedzie miala ochoty wracac mimo ze jej obiecalem zmiane i nigdy jej nie zawiodłem. Radzicie zeby odpuscic tak też zrobie tylko czy pózniej bedzie do czego wracac? Jestem wsciekly na siebie ze tak to zniszczyłem ufalem jej a i tak byłem zly jak gdzies wychodzi.

37

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Z tego co czytam, bo zdaję sobie sprawę, że dokładnie nie wiem jak było, byłeś dla niej dobry. Troszczyłeś się, budowałeś dom, pragnąłeś jej towarzystwa. To jest prawdziwa miłość a nie pieski, kotki, bezustanne "słodzenie". Wydaje mi się, że miałeś/masz do czynienia z osobą zupełnie 'niedojrzałą" Szkoda, że tego nie rozumiesz. Pozdrawiam,

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

38

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
baziula napisał/a:

Z tego co czytam, bo zdaję sobie sprawę, że dokładnie nie wiem jak było, byłeś dla niej dobry. Troszczyłeś się, budowałeś dom, pragnąłeś jej towarzystwa. To jest prawdziwa miłość a nie pieski, kotki, bezustanne "słodzenie". Wydaje mi się, że miałeś/masz do czynienia z osobą zupełnie 'niedojrzałą" Szkoda, że tego nie rozumiesz. Pozdrawiam,

Masz racje ale wydaje mi sie ze ja za bardzo ograniczałem z tymi wysciami bo faktycznie nie było ich aż tak duzo

39

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Wyjścia to jedyny problem Waszego związku? Bo jeśli tak, to wydaje mi się że to nie jest powód do rozstania

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

40

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
baziula napisał/a:

Wyjścia to jedyny problem Waszego związku? Bo jeśli tak, to wydaje mi się że to nie jest powód do rozstania

Z tego co mi wiadomo to tak cały czas tylko o nim pisała bo nie chciala ze mna rozmawiać nawet przez telefon. Wspominała cos o braku bliskości ale wytłumaczyłem jej w jaki sposób ja okazywalem jej swoją bliskość i już nie poruszała tego tematu. Dowiedzialem sie ze mebluje mieszkanie u rodziców kupuje tv itp czyli nie mysli o powrocie bo po co były by jej pozniejte rzeczy

41

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Marcin ja nadal uważam że to nie był powód rozstania.
Ja mam córkę,po rozwodzie byłam w związku cztery lata. Mieszkaliśmy razem,gdy chciałam wyjść on zostawał z małą ale nigdy nie zdarzyło się tak abym gdzieś tam latała parę razy w tygodniu. Jak raz na miesiąc zdarzyło się wyskoczyć z dziewczynami to było coś. Raz zdarzył się wypad na noc ale to była impreza firmowa w domku w środku lasu skąd powrót byłby utrudniony w nocy.
I do czego zmierzam...że Twoja była chyba nie dorosła do poważnego związku. Bo można wyjść,zabawić się ale nie co chwilę... Jest matką i Twoją partnerką i chyba zapomniała o tym co powinno być dla niej priorytetem...
Tak jak napisałam wcześniej,chyba ma nastawienie typu albo będzie tak jak ja chcę albo wcale.
Jak takie małe rozkapryszone dziecko...

A jeśli tak usilnie chcesz ją odzyskać to piszemy Ci cały czas co masz robić a Ty drzesz kota na drugą stronę ciągle. 34 kroki to tak niewiele a potrafi zdziałać cuda...

"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

42

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Marcinie, skoro to byl jedyny powod rozpadu waszego zwiazku, to cos mi sie tutaj do konca nie podoba, bo gdyby naprawde chciala z Toba byc, dzielic zycie itd. to powinna usiasc, porozmawiac, wyjasnic, ze chcialaby sie wyszalec, wyjsc z kolezankami co jakis czas, mysle ze zrozumialbys to i nadal moglibyscie byc razem, a skoro tak nie zrobila, tak jak piszesz wije sobie gniazdko u rodzicow...to zwroc uwage czy gdzies jeszcze nie spedza swojego czasu, pozdrawiam i trzymam kciuki za twoje pozytywne nastawienie do calej tej sytuacji...

43

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
Kwiatuszek100 napisał/a:

Marcin ja nadal uważam że to nie był powód rozstania.
Ja mam córkę,po rozwodzie byłam w związku cztery lata. Mieszkaliśmy razem,gdy chciałam wyjść on zostawał z małą ale nigdy nie zdarzyło się tak abym gdzieś tam latała parę razy w tygodniu. Jak raz na miesiąc zdarzyło się wyskoczyć z dziewczynami to było coś. Raz zdarzył się wypad na noc ale to była impreza firmowa w domku w środku lasu skąd powrót byłby utrudniony w nocy.
I do czego zmierzam...że Twoja była chyba nie dorosła do poważnego związku. Bo można wyjść,zabawić się ale nie co chwilę... Jest matką i Twoją partnerką i chyba zapomniała o tym co powinno być dla niej priorytetem...
Tak jak napisałam wcześniej,chyba ma nastawienie typu albo będzie tak jak ja chcę albo wcale.
Jak takie małe rozkapryszone dziecko...

A jeśli tak usilnie chcesz ją odzyskać to piszemy Ci cały czas co masz robić a Ty drzesz kota na drugą stronę ciągle. 34 kroki to tak niewiele a potrafi zdziałać cuda...

Odkad zamieszkalismy razem nie latala juz tak czesto w sumie tylko jak mnie nie bylo w domu pozatym ja jej nigdy nie zabraniałem tylko dawalem do zrozumienia ze mi sie to nie podoba jak gdzies wychodzi. Tak samo było ostatnim razem gdy ja poprosilem zeby wrocila na noc. A ona to odebrala jakbym chcial jej utrudnic kontakt z siostra. Moze nie dorosla do zwiazku ale z drugiej strony poza tym bylo idealnie. zadnych kłótni obowiazki same sie dzieliły albo wyreczaliśmy sie na wzajem. Czasami mi mowila ze potrebuje wyjsc ale nigdy nie wziela mnie na rozmowe ze strasznie ja to dusi ze nie moze wychodzic tyle ile by chciala sam niewiem. Gdyby powaznie ze mna porozmawiala było by inaczej a jak tylko czasami wspomnala ze potrzebuje wyjsc czego na dobra sprawe jej nigdy nie zabroniłem. Czy to normalne ze uklada sobie zycie na nowo mam to rozumiec ze juz nie ma zamiaru byc ze mna? Najpierw mowila ze narazie nie zebym nie robił sobie nadziei a teraz wcale sie nie odzwya. w sumie od 2 dnia ja do niej tez

44

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

To tym bardziej świadczy o tym że nie dorosła.
Skoro nie zakazywałeś tylko dawałeś do zrozumienia to też mogła wykazać inicjatywę do poprawy relacji miedzy wami. A ona na przekór. Tak to wygląda jakby chciała focha pokazać że ona teraz już sobie sama będzie mieszkać,bez Ciebie,bez Twojej pomocy da sobie radę...
Dwa dni to jeszcze nie tak długo,niektórzy czekają miesiąc,dwa,pół roku...Poczekaj a jak sama zatęskni to się odezwie. Myślę że jak na chwile obecną każda wiadomość od Ciebie podziała jak płachta na byka i skutki będą zupełnie inne od tych jakich oczekujesz.

"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

45

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Witaj kolego...

Jestem tak zwanym tworca slynnej tu metody 34 krokow, choc jej historia powstania jest nieco inna ale zwiazana z moja osoba. Ale nie o tym mialem mowic.

Czy Ty czytasz z doglebnym zrozumieniem tego, co pisza Ci moi poprzednicy? Raczej z cala stanowczoscia i niemalze zdecydowanie w to watpie.
My Ci wbijamy zostaw ja sama sobie a Ty z uporem maniak do kwadratu bo ona, bo z nia, bo przy niej, bo ona to, tamto, siamto. Chlopie wychodzi na balangi i ma w glebokim powazaniu - tak delikatnie mowiac - nie tylko Ciebie, to przyjmij zesz wreszcie do wiadomosci, ze tam na tych imprezach jest ktos 3 miedzy Wami. I nie probuj sie dwoic i troic w mniemaniach, ze tak nie jest i ja odzyskasz.

Milczysz niby dwa dni... prosze Cie.  to maja byc nie 2 a 22, 222 czy nawet 2222 dni. To nie Ty tu ustalasz "termin" powrotu, bo jego moze juz w ogole nie byc. Motylki u niej pozdychaja i moze nie chciec wrocic do Ciebie z poczucia winy, jaka Tobie wyrzadzila. Albo Ty mozesz juz nie chciec jej powrotu.
Czego bys nie robil w Twoim odczuciu wlasciwego i godnego postawy zakochanego faceta, odpychasz ja na kilometr. A miales Ja na wyciagniecie reki.

Posluchaj sie Nas doswiadczonych w tej materii a nie probuj tworzyc nowych praw. Tu juz tacy byli przed Toba co sie rzucali z motyka na ksiezyc mowiac "ja wam qwa pokaze, ze nie macie racji" i co??? z podkulonym ogonem wrocili w Nasze szeregi.

Szanuj chlopie siebie i nie rob dywanika ze swojej osoby, bo wtedy nikt Ciebie nie bedzie szanowal.

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

46 Ostatnio edytowany przez baziula (2013-03-28 11:09:23)

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
bags napisał/a:

Szanuj chlopie siebie i nie rob dywanika ze swojej osoby, bo wtedy nikt Ciebie nie bedzie szanowal.

Tak, tak smile I ja muszę powiedzieć do lustra "sznuj babo siebie i nie rób dywanika.... Ale czasem myślę, że z tym szacunkiem dla samej siebie, poczuciem własnej wartości, godności itp już po prostu trzeba się urodzić, trzeba mieć to we krwi. Wydaje mi się, że nie da się tego nauczyć. OOOOOOOOOOObym się myliła, ale widzę po sobie......Albo ma się ten szacunek do siebie, nawet wtedy, gdy nie ma ma on uzasadnienia, albo nie...................


Co do głównego wątku zgadzam się z Kwiatuszek100 i brzanka26 .Nic dodać nic ująć z tej wypowiedzi.

Niestety, drogi Marcinie, musisz pozwolić jej odejść. Wtedy, będziesz miał jakiś procent szansy na to że jeszcze będziecie razem.

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

47

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

wcale nie mówię że ona się dobrze zachowywała, mamy tylko podgląd z jednej strony na sytuację, jednak takie "dawanie do zrozumienia" za każdym razem kiedy gdzies wychodzi lub ma kontakt z innymi ludźmi, może udusić..
niby to tylko wzrok..
niby to tylko zdanie "wolisz spędzić czas z .. niż ze mną"
niby tylko wzdychnięcie
niby tylko..
a na samą myśl później o powiedzeniu takiej osobie, że chce się wyjść, flaki się dosłownie w środku przeracają bo przecież znowu będzie mlaskał z niezadowolenia, znowu spojrzy i buduje się niesłuszne poczucie winy w człowieku i rodzi złość, to wszystko się z czasem kumuluje i ...chce się zwymiotować. przechodziłam to, więc wiem jak to działa.
jednak gdyby jej naprawdę zależało próbowałaby z Tobą rozmawiać i ustalić jak to dalej ma wyglądać.
jeśli tego nie robiła,nie postarała się.
nie zależy jej.
odpuść.

48

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Niby nie zabraniałeś jej wychodzić, ale gdy chciała zrobić coś co Ci nie odpowiadało, nie potrafiłeś się pogodzić z tym i miałeś żal. Nie potrafiłeś pogodzić się z decyzją odmowną do tej, której oczekujesz. Niby nie zabraniałeś wprost, ale okazywałeś dezaprobatę i niechęć, a to bardzo bolesne i obciążające.
Dziewczyna komunikowała Ci, czego jej brakuje. A Ty przytuliłeś raz, a następnego dnia już nie pamiętałeś o tym. Miałeś ważniejsze sprawy, a gdy dziewczyna miała też ważne dla niej sprawy, to od razu stanowiło dla Ciebie problem. Z tego co piszesz, to Twoja kobieta ograniczyła wyjścia ze znajomymi bo ją poprosiłeś, wychodziła wtedy, gdy Ciebie i tak nie było w pobliżu, więc nie traciła Waszego wspólnego czasu, na rzecz swojego wspólnego czasu ze znajomymi. Oczekiwałeś, żeby siedziała w domu i gotowała, sprzątała, zajmowała się dzieckiem itd, gdy Ty byłeś w delegacji i nie wychodziła nigdzie, bo Ty nie lubisz jak to robi? Chociaż nie było Cię przecież wtedy przy niej?
Każdy człowiek potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi, nie można kogoś zamykać w klatce, bo ma taki kaprys.

Ona z tego co napisałeś starała się, zmniejszyła częstotliwość wyjść. A czy Ty się starałeś ją zrozumieć? Czy doceniłeś jej starania? Czy w tej gonitwie o piękny dom nie zabrakło dbania o szczęście drugiej osoby?

Miałam w bliskim otoczeniu związek, gdy facet zawsze miał ważniejsze sprawy niż okazywanie uczuć swojej kobiecie. Ona prosiła go o buziaka czy przytulenie. Za każdym razem musiała poprosić, bo on by sam nie wpadł na to. Tłumaczyła, że tego potrzebuje, ale skutkowało tylko na chwilę. Taki typ człowieka podejrzewam, że nie odczuwał potrzeby bliskości. Co innego ta dziewczyna. Stopniowo zaczęła się odsuwać i już nie prosiła, stała się zgorzkniała i zobojętniała. Związek się rozpadł. Nie dobrali się widocznie.

"Człowieka szczęśliwego można poznać po tym, że jest kochany przez tych, których najbardziej szanuje i podziwia."

49

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Hm.A Ja mam pytanie do tych co tak popierają tę kobietę.
Jak uważacie?
Czy aby właściwszym wyjściem z tej sytuacji byłoby takie ograniczenie wyjść na imprezy by móc chodzić na nie wspólnie z partnerem?
Bo chyba o to był główny problem w ich związku.Prawda?
Mogli przecież imprezować razem ale nie.Jej chciało się osobno.No proszę.Tak mają wyglądać związki?
Każdy sobie rzepkę skrobie.Prawda?

50

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
Alterego1 napisał/a:

Hm.A Ja mam pytanie do tych co tak popierają tę kobietę.
Jak uważacie?
Czy aby właściwszym wyjściem z tej sytuacji byłoby takie ograniczenie wyjść na imprezy by móc chodzić na nie wspólnie z partnerem?
Bo chyba o to był główny problem w ich związku.Prawda?
Mogli przecież imprezować razem ale nie.Jej chciało się osobno.No proszę.Tak mają wyglądać związki?
Każdy sobie rzepkę skrobie.Prawda?

Z tego, co autor pisze nie chciał (niby też nie mógł) wychodzić.

Niektóre trudności się utrzymują,ponieważ ich rozwiązanie uzależniamy od zaistnienia określonych warunków. Lepiej   zaufać, że to,co istotne, się ułoży,gdy przyjdzie właściwy czas. Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

51

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
Alterego1 napisał/a:

Hm.A Ja mam pytanie do tych co tak popierają tę kobietę.
Jak uważacie?
Czy aby właściwszym wyjściem z tej sytuacji byłoby takie ograniczenie wyjść na imprezy by móc chodzić na nie wspólnie z partnerem?
Bo chyba o to był główny problem w ich związku.Prawda?
Mogli przecież imprezować razem ale nie.Jej chciało się osobno.No proszę.Tak mają wyglądać związki?
Każdy sobie rzepkę skrobie.Prawda?

A czy związki mają wyglądać tak, że jak czegoś nie lubię ja, to mój partner ma z tego zrezygnować?
Autor pisał gdzieś tu w wątku, że nie chciał wychodzić. I nie chciał, żeby ona wychodziła. Podczas gdy te wyjścia nie zabierały ich wspólnego czasu. Tutaj moim zdaniem powinien być kompromis. Ona częściowo zrezygnuje z widywania się ze znajomymi, ale jeśli już takie wyjście się zdarzy, to partner nie powinien mieć pretensji, powinien uszanować.

Mnie się wydaje, że autor bardzo chciał zmienić swoją partnerkę. Ona dusiła się w tym związku, mówiła, że czuje się ograniczana. Rezygnowała z wyjść dla swojego faceta. A jak już raz na jakiś czas chciała się wyrwać do siostry, koleżanki, to był problem. Bo on nie docenił, że dziewczyna się stara, on oczekiwał, że ona zrezygnuje zupełnie. Dezaprobatą próbował wymusić na niej pewne zachowania.

Nie chodzi o to, że bronię tej dziewczyny, tylko, że częściowo rozumiem jej zachowanie. Bycie razem to nie jest uwiązanie się i rezygnowanie z wszystkiego.

"Człowieka szczęśliwego można poznać po tym, że jest kochany przez tych, których najbardziej szanuje i podziwia."

52

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
Multifunction napisał/a:
Alterego1 napisał/a:

Hm.A Ja mam pytanie do tych co tak popierają tę kobietę.
Jak uważacie?
Czy aby właściwszym wyjściem z tej sytuacji byłoby takie ograniczenie wyjść na imprezy by móc chodzić na nie wspólnie z partnerem?
Bo chyba o to był główny problem w ich związku.Prawda?
Mogli przecież imprezować razem ale nie.Jej chciało się osobno.No proszę.Tak mają wyglądać związki?
Każdy sobie rzepkę skrobie.Prawda?

A czy związki mają wyglądać tak, że jak czegoś nie lubię ja, to mój partner ma z tego zrezygnować?
Autor pisał gdzieś tu w wątku, że nie chciał wychodzić. I nie chciał, żeby ona wychodziła. Podczas gdy te wyjścia nie zabierały ich wspólnego czasu. Tutaj moim zdaniem powinien być kompromis. Ona częściowo zrezygnuje z widywania się ze znajomymi, ale jeśli już takie wyjście się zdarzy, to partner nie powinien mieć pretensji, powinien uszanować.

Mnie się wydaje, że autor bardzo chciał zmienić swoją partnerkę. Ona dusiła się w tym związku, mówiła, że czuje się ograniczana. Rezygnowała z wyjść dla swojego faceta. A jak już raz na jakiś czas chciała się wyrwać do siostry, koleżanki, to był problem. Bo on nie docenił, że dziewczyna się stara, on oczekiwał, że ona zrezygnuje zupełnie. Dezaprobatą próbował wymusić na niej pewne zachowania.

Nie chodzi o to, że bronię tej dziewczyny, tylko, że częściowo rozumiem jej zachowanie. Bycie razem to nie jest uwiązanie się i rezygnowanie z wszystkiego.

Tak macie racje dopiero to zrozumiałem. Nie do konca nie chciałem wychodzi poprostu nie mialem sily i moze tez ochoty isc na impreze rodzinna i sie usmiechac rozmwiac itp kiedy padałem z nog. Co innego w dzien wolny gdy zaproponowala wyjscie do rodziny bo tylko takie mi proponowala moze bez wiekszego entuzjazmu ale mowilem ok. Dziwilo mnie ze ona nie chciala przyjsc do moich rodziców np w niedziele na obiad.
Faktycznie teraz widze jak probowala sie zmienic i jak sie dusila ze mna ograniczajac swoje wyjscia bo nie chciala poźniejszych konsekwencji w postaci mojego zlego humoru lub mowienia jak mi to przykro.
Szkoda ze dopiero teraz to zrozumialem ze nie powiedziala mi o tym gdy jeszcze byliśmy razem bo teksty typu potrebuje tego wcale do mnie nie trafialy bo co niby miala powiedziec jak chciala wyjsc. Boli mnie to ze to moja wina ze za bardzo chcialem zeby byla ze mna w kazda wolna chwile a gdy mnie nie bylo wkrecalem sobie filmy ze ona szuka rozrywek bo jej nudno ze mna ze jestesmy razem bo zaakceptowalem jej dziecko itp. Balem sie ze zrobi cos głupiego mimo ze jej ufalem.
Co z tego ze to zrozumialem jak juz jest za poźno

53

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

"
Tak macie racje dopiero to zrozumiałem. Nie do konca nie chciałem wychodzi poprostu nie mialem sily i moze tez ochoty isc na impreze rodzinna i sie usmiechac rozmwiac itp kiedy padałem z nog. Co innego w dzien wolny gdy zaproponowala wyjscie do rodziny bo tylko takie mi proponowala moze bez wiekszego entuzjazmu ale mowilem ok. Dziwilo mnie ze ona nie chciala przyjsc do moich rodziców np w niedziele na obiad.
Faktycznie teraz widze jak probowala sie zmienic i jak sie dusila ze mna ograniczajac swoje wyjscia bo nie chciala poźniejszych konsekwencji w postaci mojego zlego humoru lub mowienia jak mi to przykro.
Szkoda ze dopiero teraz to zrozumialem ze nie powiedziala mi o tym gdy jeszcze byliśmy razem bo teksty typu potrebuje tego wcale do mnie nie trafialy bo co niby miala powiedziec jak chciala wyjsc. Boli mnie to ze to moja wina ze za bardzo chcialem zeby byla ze mna w kazda wolna chwile a gdy mnie nie bylo wkrecalem sobie filmy ze ona szuka rozrywek bo jej nudno ze mna ze jestesmy razem bo zaakceptowalem jej dziecko itp. Balem sie ze zrobi cos głupiego mimo ze jej ufalem.
Co z tego ze to zrozumialem jak juz jest za poźno"
Jeszcze się odniosę do tego co napisałeś.

Piszesz, że zrozumiałeś, ale też że szkoda, że ona Ci nie powiedziała o tym. Własnie tekst typu: potrzebuje tego, mówi o potrzebach drugiej osoby. Które powinno się uszanować.

Dziewczyna pewnie by chciała spędzać z Tobą czas i znajomymi, ale jak sam piszesz, dla Ciebie to nie była fajna rozrywka: robiłeś to bez większego entuzjazmu.
I skoro bałeś się, że zrobi coś głupiego, to znaczy, że nie ufałeś. Może to właśnie kwestia braku zaufania wpływała na Twoją niechęć do jej wyjść ze znajomymi?

"Człowieka szczęśliwego można poznać po tym, że jest kochany przez tych, których najbardziej szanuje i podziwia."

54

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic
marcin0702 napisał/a:

Balem sie ze zrobi cos głupiego mimo ze jej ufalem

....
ona to czuła, nie że jej ufasz, tylko to że się boisz że jak gdzieś będzie to będzie robiła 'głupie' rzeczy. i przez to miała siedzieć w domu.
zresztą to nieistotne teraz.

potraktuj to jako lekcję na przyszłość , dla kolejnego związku , bądź gdy cudem kiedyś znowu będziecie razem.

55

Odp: Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Całe to rozstanie to była mega lekcja. Wszystko bym oddał zebym zrozumial to wczesniej zebym mógł cofnąc czas. Przez codzienność zaniedbałem nasz zwiazek nie zauważałem jej potrzeb. Wściekły jestem na siebie ze to zmarnowałem. Myślałem ze ona tak jakja bedzie otwarcie mówić co jest nie tak co jej nie pasuje tak prosto z mostu bezpośrednio. Chciałbym jej pokazać ze teraz moze być inaczej ze już wiem gdzie popełaniałem błedy co robiłem nie tak. Problem z tym ze nie wiem w jaki sposób. Jeśli nic nie zrobie jak wszyscy radzą to ona pomyśli ze nic sie nie zmieniło ze jestem taki jak byłem i nie ma po co wracać bo bedzie tak samo jak kiedys. Jeśli jej napisze to pewnie pomyśli ze to tylko takie puste słowa zeby jej namieszać w głowie.

Posty [ 1 do 55 z 156 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwaliłem swój idealny zwiazek jak to naprawic

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018