netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zazdrość o jego koleżankę

3 odpowiedzi2 000 wyświetleńzałożony przez Ysera, 07.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zazdrość o jego koleżankę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Zazdrość o jego koleżankę

Witam Wszystkich,
Mam pewien mały problem. Może niektórym wydać się dziecinny i wiem, że na forum było mnóstwo podobnych tematów.. lecz proszę o pomoc w moim.
Od marca jestem sama. Rozstałam się z chłopakiem po roku. W zasadzie opisywałam kiedyś na tym forum moje problemy z poprzednim, ale to już zupełnie inny temat o którym chcę napisać.
Więc od marca ?poszukuję? faceta. Założyłam sobie konto na dwóch portalach randkowych. Od tamtego czasu do połowy lipca spotkałam się naprawdę z dużą ilością mężczyzn. Większość były to jednorazowe spotkania (nie mylić z sex-spotkaniami, bo to nawet nie wchodziło w grę). Po prostu kończyło się na jednym, bo albo ja się nie spodobałam, albo ktoś mi. Miałam parę dłuższych spotkań od 2óch tygodni, do miesiąca, ale prędzej czy później osoba ta, okazywała się dla mnie kija warta.
Aż poznałam pana X (27lat). (ja mam 26)
Pan X od jakiegoś czasu wysyłam mi ?oczka?, ?uśmieszki?, ale po prostu nie reagowałam na to. Nie wiem, dlaczego. Intuicja mi coś podpowiadała może? Lecz pięknego, słonecznego dnia (którego teraz przeklinam), odezwałam się w  końcu do niego.
Okazało się, że pan X już od dawna mnie ?zna z widzenia?. Często bywał w miejscu mojej poprzedniej pracy i już wtedy wpadłam mu w oko, ale że był w związku, to nawet nie podszedł i nie zagadał, choć nawet jakby był wolny,to nie zrobiłby tego, bo w końcu mogłabym sobie pomyśleć, że to jakiś psychopata, który zaczepia dziewczyny.
Ale mówiąc dalej, zaczęliśmy z sobą pisać. Najpierw wymienialiśmy się mailami, lecz po paru dniach doszłam do wniosku, że może lepiej będzie, jak będziemy pisać na gg. I tak właśnie się stało.
Zaczęliśmy poznawać się bliżej, i po jakiś 2óch dniach pisania na gg, postanowiliśmy się spotkać. Przyjechał do mnie. Niedaleko mnie jest McDonald?s, więc poszliśmy na ?romantyczne spotkanie przy kawie w Maku?. Tak zaczęła się nasza znajomość ?na żywo?.
Teraz przejde do sedna.
Jestem osobą bardzo nieufną. Mam dość spory problem z zaufaniem.
Zacznijmy od tego, że jak zaczęliśmy się spotykać, powiedział mi, że już nie będzie wchodził na żadne portale, ponieważ poznał mnie i już do niczego nie jest mu potrzebne konto na nich. Lecz.. okłamał mnie. Wchodził dalej i wiem, że pisał z jakąś dziewczyną. Przyznał mi się, bo przyparłam go do muru. Powiedział mi, że to była tylko zwykła rozmowa. Ale fakt taki, że okłamał, a sam wcześniej zaczął mówić, że nie potrzebuje już tam wchodzić. I w tym momencie moje zaufanie zostało naruszone.
Druga sprawa.
Zanim się spotkaliśmy, napisał mi, że ma 2 bliskiej koleżanki (nie przyjaciółki, bo on uważa, że nie ma przyjaźni damsko-męskiej). Z czego z jedną koleżanką spotyka się. Doszło nawet do tego, że dużo osób podejrzewało go o romans z nią, lecz on zaprzeczał. Mówił, że jest dla niego kompletnie aseksualna.
Po dłuższym spotykaniu się z nim zauważyłam, że tak prawdę to z tą jedną ?K? utrzymuje kontakt (tą, z którą się spotyka). Spotykali się w każdy wolny dzień od pracy pana X. A to ona miała jakiś problem z samochodem (klimatyzacja jej padła), a to musiała porozmawiać z kim o czymś, a to pojechali do sklepu, bo ona chciała kupić sobie bluzkę(?), a to jeszcze do lekarza po zaświadczenie jakieś? i tak spędzali z sobą pół dnia ? dosłownie. A ja byłam na później. Ze mną widział się załóżmy od 16 do 18 a z nią od 10;30 do 15.
Zaczął mnie okłamywać, jeżeli chodzi o nią. A ja już miałam serdecznie dość ich spotkań. Było mi źle (i nadal jest), że on prawie cały swój wolny czas jej poświęca, a dla mnie zostaje odrobinka.
Niby ostatnio nie spotkali się, gdy on miał wolne. Lecz, czy było tak naprawdę? Nie wiem. Kompletnie przestałam mu ufać.
Pragnę dodać też, że był wraz z nią i jeszcze inna koleżanką na Woodstocku. (nie znaliśmy się wtedy jeszcze) i on spał z nią w jednym namiocie. Nie wiem,gdzie była ta trzecia dziewczyna. W każdym razie wiem, że we dwójkę sami byli w namiocie. Niby do niczego nie doszło.
Wiem też, że parę dobrych lat temu byli razem, ale niby ona zaczęła jakieś sceny odwalać i się rozstali.
Podobno każda dziewczyna z którą on był, była o nią zazdrosna.
Od paru dni on mówi, że ona się do niego nie odzywa. I wiem, że go to martwi.
Ta inna koleżanka poznała Woodstocku chłopaka. Są razem. Zaprosiła pana X do lokalu, bo chciała, żeby bliżej poznał się z jej chłopakiem.
Spytałam się pana X, czy będzie również ?K?. Odparł, że nie wie, ale że chciałby tam pójść i go poznać.
Okazało się, że doskonale wiedział, że panna ?K? tam będzie. I myślę, że głównie dlatego chce tam pójść, bo ona będzie, a nie jakiś facet.
Ach, nie dodałam czegoś. Pewnego dnia pan X spotkał  się z panią K i.. przyjechali do mnie na osiedle. Chciał, żebym ją poznała, lecz ja odwaliłam scenę i powiedziałam, że nie chce jej poznawać. Wiem, że popełniłam błąd, ponieważ mogłabym wtedy przyjrzeć się bliżej ich relacji.
Pragnę jeszcze dodać, że on kiedyś powiedział mi, że nie powinnam być zazdrosna o pannę ?K?, tylko o inną jego byłą, która przychodzi do niego do pracy i go zaczepia. Mówił, że pisali coś na fb i że było to coś, co mogłoby rozwalić relację pomiędzy mną a nim. Samo to, że powiedział, że powinnam martwić się o jakąś inną, jest co najmniej niedorzeczne.
Nie wiem, co mam myśleć o tej ich relacji. Przygnębia mnie ona. Czuje się jak 5 koło u wozu. Mam wrażenie, że on ją kocha, ale ona go nie chce i szuka innej?
Napisałam do niego dość obszernego smsa, że jak tęskni za panna ?K?, to niech idzie do tego pubu, że jest mi smutno, że mam dość tego wszystkiego. Jego odpowiedź była jak zwykle taka sama. Omijająca, wyśmiewająca(?). Często mam wrażenie, że on kpi sobie ze mnie. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że mnie rani. Pisze coś w stylu ?hahaha, nie przesadzaj ;p no to kiedy randka?;p? ? i ciągle te zasr**e emotki z językiem. Tak mnie one denerwują, wytrącają z równowagi. Pokazują, że po prostu kpi sobie ze mnie i z mojego problemu. Bo to w końcu ja mam problem.
Proszę, pomóżcie mi. Czy ja przesadzam? Co mam myśleć o ich relacji? Dlaczego mam wrażenie, że on za nią tęskni. Dlaczego mam wrażenie, że nie jestem w jego życiu jedyną kobietą (i nie chodzi mi tu o matkę, czy koleżanki), ale o znaczenie ?kobiety?, jako kobiety do związku.
Chciałabym jeszcze nawiązać do jego zachowania.
Powiedział mi, że on może mieć borderline. Tzn, sam sobie do zdiagnozował. Jego humory bardzo szybko się wahają. Raz jest szczęśliwy, a po chwili nie widzi sensu niczego, co robi.
Mówił również, że każdy jego związek był bardzo burzliwy i szybki.
Nie wymieniłam pewnie jeszcze wielu przykładów, czy jego zachowań. Jeśli tylko sobie coś przypomnę, to napiszę.
Liczę na konstruktywną krytykę.
Pozdrawiam

2

Odp: Zazdrość o jego koleżankę

Związek nie jest niewolą!
Albo sobie to zapamiętaj, albo zostań sama.
Jeśli teraz robisz sceny o koleżankę (na którą ewidentnie masz alergię), to z czasem będziesz zazdrosna o długonogą panią z warzywniaka, "bo uśmiechnęła się do niego, a on do niej"... I co wtedy??? Zakażesz facetowi robić zakupy? Wychodzić z domu???

3

Odp: Zazdrość o jego koleżankę

modzia,ta jego koleżanka, to jego była dziewczyna. Byli kiedyś razem. A teraz spędzaja praktycznie każdą wolną chwilę razem. Jakoś nie wyobrażam sobie związku w takim trójkącie. Może jestem dziwna, ale dla mnie związek to dwoje ludzi, a nie troje.
Dziś sie go spytałam, czy on coś do niej czuje. Odpowiedział: do ciebie bardziej.
Czyli jak powiedziałam "a jednak coś do niej czujesz, ale do mnie bardziej" - to zaczął głupio się tłumaczyć, że chciał zażartować.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zazdrość o jego koleżankę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026