mam problem.Zakochałam się w szefie- 29 lat, przystojny, bogaty. Jest tylko jeden problem 20 lipca tego roku wziął ślub. Kocham go. Chce żeby był ze mną. Uwielbiam być w jego towarzystwie. Prawie mu komplementy a on odpowiada tylko ,,Dziękuje". Nie wiem co zrobić. Kocham go. Co zrobić żeby był ze mną? Boli mnie to wszystko. Ona przychodzi do firmy ten robi jej kawę i przynosi jakby rąk nie miała. Odprowadza ją do wyjścia oczywiście musi być długi i namiętny pocałunek cholera to nie budel to firma. Co jakby ktoś wszedł. Co mam zrobić żeby go zdobyć ?
Podobne tematy
2 2013-09-06 16:42:03 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-09-06 16:42:22)
Ile masz lat? On wie o twoich uczuciach? Odwzajemnia je? Dlaczego chcesz zniszczyć szczęście kogoś kto dopiero co wziął ślub?
3 2013-09-06 16:45:17 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2013-09-06 16:53:29)
Czytając Twój post pomyślałam,że to kiepski żart,jeśli nie...po 1) zrób Nam społeczną przysługę i dorośnij,2) masz rację to nie burdel to praca więc nie zachowuj się jak prostytutka polująca na bogatego męża po 3)idź do psychiatry i opowiedz o swoich urojeniach zazdrośnicy.
Mam 25 lat, nie wie, że go kocham.
Nie kochasz go,jesteś zafascynowana młodym,bogatym,przystojnym facetem,który jest afrodyzjakiem,nęci Cię perspektywa bogatego życia.Tutaj wyłażą Twoje kompleksy.
6 2013-09-06 16:54:57 Ostatnio edytowany przez Gosiulka (2013-09-06 16:56:51)
Zakochałam się czy to dziwne ? Mam do tego prawo.
Ona mieszkała kilka bloków dalej ode mnie. Widziałam jak po nią przyjeżdżał, odprowadzał, całował pod blokiem ( to już jest dziecinne). Nie raz spotkałam się z nim przed jej blokiem rano. Wychodzili razem ona jechała swoim autem do pracy om swoim. On jechał prosto do pracy i nigdy nie zaproponował że mnie podwiezie. A ja musiałam dojść na tramwaj. Ona sprzedała to mieszkanie kupili wielkie, piękne mieszkanie.
Ma 29 lat. Dopiero się ożenił. Czym ci tak w głowie zakręcił, bo on najprawdopodobniej nie wysyła sygnałów, by chciał czegoś więcej
Sobą. Jak tylko go zobaczyłam to od razu wiedziałam że musi być mój. Dla wszystkich pracowników jest taki bez uczuć, oschly, a mi się to podoba.
9 2013-09-06 17:04:26 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-09-06 17:05:20)
Sobą. Jak tylko go zobaczyłam to od razu wiedziałam że musi być mój. Dla wszystkich pracowników jest taki bez uczuć, oschły, a mi się to podoba.
Myślę że kręci cię przystojny, młody, bogaty facet na stanowisku trzymający wszystkich krótką ręką. Kręci cię to po prostu. Czy warto jednak w imię pragnień rozwalić świeże małżeństwo?
Ona nie zasługuje na niego. On musi mieć przy sobie prawdziwą kobietę a ona szpilek nie ubiera, nie maluje się, może i ładna jest no, ale. Nie wiem co on w niej widzi. Otworzyła po ślubie swój gabinet stomatologiczny pewnie z jego pieniędzy. Bo niby dlaczego miała czekać aż do ślubu.
...być długi i namiętny pocałunek
Wyczuła pismo nosem i ostentacyjnie pokazuje wam (maślanym oczkom) gdzie wasze miejsce ![]()
Odpuść,nie właź z butami w czyjeś życie..Tobie by się to podobało?
12 2013-09-06 17:11:47 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2013-09-06 17:14:07)
Kręcą Cię władcze,oschłe-na pozór typy.Pytanie dlaczego? Odp.sobie,bo jeśli nie przepracujesz tego w sobie to zawsze będziesz źle lokować uczucia.W tym przypadku nie masz prawa zakochać się, w żonatym facecie. Nie rozbija się małżeństw i par,to są podstawowe, niepisane zasady moralne.
Dla pracowników jest oschly, ale do niej jest zupełnie inny. Dlaczego nie wiem.
14 2013-09-06 17:23:04 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2013-09-06 17:26:44)
Wiesz co.. Skup się na sobie,nie na Nim! Taki powinien być szef,też mam dystans do swoich podwładnych.Dla bliskich jestem "w pełni domowa".W Twoim światopoglądzie zawartym w postach brakuje mądrości.Jak widać on lubi lotne,ambitne babki.Klasa i piękno nie zależy od wysokości szpilek.Można być pięknym w bojówkach trampkach i sukience.Trzeba mieć w sobie "to coś".Nie zasługujesz,żeby zająć się Twoim "problemem" bo go nie ma.Sama go sobie stworzyłaś.Zostaw ich małżeństwo w spokoju.Zacznij polować gdzie indziej.
Dla pracowników jest oschly, ale do niej jest zupełnie inny. Dlaczego nie wiem.
Bo ją kocha, a pracownicy są jego podwładnymi nie musi się silić na przesadną uprzejmość.
Odpuść sobie dziewczyno. Nie dla psa kiełbasa.
Powiedz mi jak wiele jesteś w stanie zrobić, by go mieć?
Powiedz mi jak wiele jesteś w stanie zrobić, by go mieć?
Wszystko mogę zrobić żeby być z nim
Oni nawet nie pasują do siebie. Ona wpada do firmy jak tornado wszędzie jej pełno, a on spokojny, opanowany.
szakisz napisał/a:Powiedz mi jak wiele jesteś w stanie zrobić, by go mieć?
Wszystko mogę zrobić żeby być z nim
To było pytanie retoryczne;) ach ta kobiecość i wewnętrzna głębia.Jesteś przerażająca.Wszystko jak potencjalna psychopatka.
Nie słuchajcie jej. Ona na innym forum cały czas o tym facecie wypisuje, ma jakąś manie na jego punkcie. Nawet te same teksty tu wypisuje.
Jest jakiś priv do ciebie?
Jesteś przerażająca.Wszystko jak potencjalna psychopatka.
Nic nam nie pozostaje jak oglądać jutro wiadomości ![]()
Nie wierzę w to co przeczytałam... i wcale nie dziwię się, że traktuje Cię jak traktuje ![]()
Dosłownie brak mi słów na tak infantylne zachowanie ![]()
Nie wiem, może autorka robi "sztuczne" zamieszanie, ale jeżeli nie to może czas najwyższy zacząć jakieś leczenie?
Bo te wypisywane do tej pory banialuki zakrawają na jakieś zachwiania....
Jest jakiś priv do ciebie?
A po co Ci ?
Jak ona przychodzi to nie można wejść do szefa.
Najgorzej wkurzasz mnie jak ona wpada do firmy i zagaduje do nas. Wchodzi do niego bez pukania i zapowiedzi. A on od razu leci kawkę jej robić.
A po co Ci ?
Wyciągnąć pomocną dłoń chcę że tak powiem ![]()
Gosiulka napisał/a:A po co Ci ?
Wyciągnąć pomocną dłoń chcę że tak powiem
Hmm dać Ci e-maila ?
Hmm dać Ci e-maila ?
Myślę że lepiej gg jeśli masz
Gosiulka napisał/a:Hmm dać Ci e-maila ?
Myślę że lepiej gg jeśli masz
Niestety nie mam.
szakisz napisał/a:Gosiulka napisał/a:Hmm dać Ci e-maila ?
Myślę że lepiej gg jeśli masz
Niestety nie mam.
To mail też może być
Piszemy na forum czy na prywatnym e-mailu.
Idziemy na priv
Idziemy na priv
To padaj mi swojego e-maila, albo ja podam Tobie. Ale jak mam napisać żeby nie ujawnić się na forum ?
Przy moich postach jest opcja mail. Użyj jej ![]()
Acha kochasz go za mamonę żałosne jeśli prawdziwe.
Zakochałam się w szefie- 29 lat, przystojny, bogaty. Jest tylko jeden problem 20 lipca tego roku wziął ślub. Kocham go. Chce żeby był ze mną. Uwielbiam być w jego towarzystwie. Prawie mu komplementy a on odpowiada tylko ,,Dziękuje"
Coś mi się zdaje, że wkrótce Cię wyleje na zbity pysk.
Weszła narzeczona szefa on stał i układał papiery z sekretarką
szef ,,Kochanie gdzie masz czapkę, szalik, rękawiczki ? Tyle razy cię prosiłem."
Jeszcze wtedy narzeczona szefa ,, Po pierwsze dobrze cię widzieć kotku, a po drugie to wiesz że rzadko choruje, ale to ja martwię się o ciebie''
sekretarka wyszła
szef ,,Jako pani doktor możesz mnie przebadać w odpowiedni sposób odpowiedź ustna bardzo miłe widziana, a ja " i nie dokończył. Przez całą rozmowę mizial ją po szyi. O co chodzi z odpowiedzią ustną. Co on miał na myśli?
Weszła narzeczona szefa on stał i układał papiery z sekretarką
szef ,,Kochanie gdzie masz czapkę, szalik, rękawiczki ? Tyle razy cię prosiłem."
Jeszcze wtedy narzeczona szefa ,, Po pierwsze dobrze cię widzieć kotku, a po drugie to wiesz że rzadko choruje, ale to ja martwię się o ciebie''
sekretarka wyszła
szef ,,Jako pani doktor możesz mnie przebadać w odpowiedni sposób odpowiedź ustna bardzo miłe widziana, a ja " i nie dokończył. Przez całą rozmowę mizial ją po szyi. O co chodzi z odpowiedzią ustną. Co on miał na myśli?
Lepiej poczytaj książkę jak się nudzisz
Matko jedyna,to jest jak scenariusz mega kiepskiej telenoweli z udziałem zakochanej psychopatki-konspirantki w roli głównej.
Dziewczyno,on kocha tą kobietę i nic Ci do tego!
Najlepiej to idź do niego i powiedz wprost "Kocham pana,szefie i zrobię dla pana wszystko,żeby z panem być!",a on Ci odpowie "Tak?to skocz z mostu!"
I co,zrobiłabyś to?!
Miejże rozsądek i moralność i zacznij trzeźwo myśleć,bo na Twoją "miłość" nie ma innej rady chyba jak leczenie psychiatryczne.
Dobra a co jeśli okazałoby się że on jest zakochany we mnie?
Poszłam do kościoła na ich ślub. Ona miała przesliczna suknię, nie miała welonu. Jak on składał przysięgę to ona się poplakala nie wiem dlaczego. Mieli wzruszajace kazanie o tym, że nie ma miłości bez zazdrości, że wychodząc ze swiatyni będą jednym, że miłości polega na wybaczaniu, że mają się kochać.
Dobra a co jeśli okazałoby się że on jest zakochany we mnie?
Gdyby babka miała wąsy. ![]()
Ciebie kocha a całuje się, uprawia sex i szczęśliwie żyje ze swoją żoną. Nie sądzisz, że mówisz jak psychopatka oderwana od rzeczywistości? Może juz czas dać sobie siana dla swojego zdrowia psychicznego?
Byłabym lepszą żoną dla niego. Dalabym mu szczęście, miłość, dzieci. A ona co mu może dać ona pracuje od 8 do 18, on do firmy przychodzi zazwyczaj o 8 i zamyka o 19-20. Ja pracuje od 9 do 17. Miałabym czas zająć się domem, dziećmi. Tworzylibyśmy szczęśliwą rodzinę. Na swój ślub zaprosił tylko jedną osobę z firmy- jego najlepszy kumpl i jego zastępca. A gdzie reszta?
To co mówisz jest chore. Miej dla siebie litosc i daj sobie siana z szefem, to nie dla Ciebie facet.
Niby dlaczego nie dla mnie ? W czym ona jest lepsza ode mnie ?
Dziewczyno, coś jest nie tak. Po pierwsze to on zakochał się w swojej obecnej żone i to on zdecydował się na to, to o nią zabiegał. Widać do siebie pasują i się kochają. Dlaczego chcesz wprowadzać jakieś niesnaski, niszczyć ich szczęście? Bo co, bo ty uważasz, że bylabyś lepsza? Dziewczyno, idź po rozum do głowy. Albo leć i powiedz mu, że jego żona jest nic nie warta, ty jesteś super, to Ci zaręczam, wylecisz z roboty jeszcze tego samego dnia. Jeżeli sytuacja jest tak dramatyczna, że nie znosisz zachowania nowożeńców, to zmień pracę.
Dobra a co jeśli okazałoby się że on jest zakochany we mnie?
Jakby był zakochany w Tobie, to o Ciebie by zabiegał? W końcu jesteś z nim cały dzień w pracy?
Zakochałam się w nim przecież mam prawo być szczesliwa.
Boli mnie to wszystko. Jestem właśnie w pracy. Ona w koszuli w kratkę i spodniach z obrączką na palcu złotą, swiecacą się. Dzisiaj się chyba nie wyspal widać po oczach od 10 wypił już 2 kawy. Na jego biurku jej zdjęcie, a na pulpicie jego laptopa też jej zdjęcie.
Zakochałam się w nim przecież mam prawo być szczesliwa.
Boli mnie to wszystko. Jestem właśnie w pracy. Ona w koszuli w kratkę i spodniach z obrączką na palcu złotą, swiecacą się. Dzisiaj się chyba nie wyspal widać po oczach od 10 wypił już 2 kawy. Na jego biurku jej zdjęcie, a na pulpicie jego laptopa też jej zdjęcie.
Każdy ma prawo do szczęścia, tylko co to za argument? Co ma piernik do wiatraka? Poza tym twoje poprzednie wypowiedzi są mocno prowokujące, nie wiem czy świadomie, czy ty to na prawdę przeżywasz? Jeżeli tak, to powinnaś skontaktować się z psychologiem, albo pogadać z bliską osobą o tym problemie. Ja rozumiem miłości platoniczne, ale to jest jakaś obsesja niezdrowa. Bo ty chcesz być szczęśliwa to będziesz niszczyć szczęscie innych? Po trupach? Oczywiście, że ma jej zdjęcie. Bo ją kocha. A nie Ciebie. A ty sobie poszukaj jakiegoś fajnego i WOLNEGO faceta.
Przeżywam to co pisze.
Takiego drugiego faceta nie ma. Obserwowałam go na szkoleniu był z nią. Cały czas obejmował ją w tali, przy tulal, calowali się na oczach pracowników, kupił jej pierścionek na tym szkoleniu. Ona ma pierścionek zareczynowy za 15 tys!
po co ciągnąć ten wątek? to do niczego nie prowadzi...
To jest przerażające. Tak jak ktoś napisał - zachowujesz się jak psychopatka.
Zgłoś się na jakieś leczenie, zmień pracę (koniecznie się od niego odetnij bo Cię to wykończy!). Nieważne czy to dobra praca złóż wypowiedzenie!
Nie masz prawa wpierniczać się w jego życie. Nie ważne czy w Twojej opinii do siebie pasują czy nie. Oni są teraz razem, są małżeństwem więc Twoja "miłość" nikogo nie wzrusza.
Wiesz... jak się kogoś kocha to się chce jego szczęścia. Skoro on się jej oświadczył, dba o nią to jest z nią szczęśliwy. Także daj im żyć.
Sama się odetnij, idź na terapię i na pewno kiedyś będziesz szczęśliwa. Z WOLNYM facetem.
po co ciągnąć ten wątek? to do niczego nie prowadzi...
Pomijając już nawet, że to aż śmierdzi tanią prowokacją..
Przed ich ślubem moja koleżanka widziała jak ona kupowała testy ciążowe. Na drugi dzień byłam u szefa na rozmowie a że to był jego ostatni dzień pracy przed urlopem to złożyłam mu życzenia ,,Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia i wszystkiego najlepszego dla przyszłego tatusia będzie szef wspaniałym ojcem" na co on że jego narzeczona nie jest w ciąży. Nie wiedział nic o tym. Widocznie chce go wrobić w dziecko.
Najbardziej bolało mnie jak przyszłam do niego z projektem on siedział z nią i pili kawę. Przyniosłam projekt on sprawdził i wypierdzielil mnie z tym projektem z jego gabinetu i powiedział że ma być na jutro projekt i nie interesuje go nic ma być i już. Ja ten projekt robiłam miesiąc, a poprawke musiałam zrobić w nawet nie jeden dzień. Opiepszyl mnie przy niej. A ona nic tak po prostu piła kawę.
Najbardziej bolało mnie jak przyszłam do niego z projektem on siedział z nią i pili kawę. Przyniosłam projekt on sprawdził i wypierdzielil mnie z tym projektem z jego gabinetu i powiedział że ma być na jutro projekt i nie interesuje go nic ma być i już. Ja ten projekt robiłam miesiąc, a poprawke musiałam zrobić w nawet nie jeden dzień. Opiepszyl mnie przy niej. A ona nic tak po prostu piła kawę.
Korporacyjna kobieta ![]()
Właśnie dotarlam do domu z pracy. Wychodząc z pracy natchnelam się na jego żonę. Ma nowe auto najnowsze volvo, a on w marcu kupił sobie nowe BMW. Ona dzisiaj była ubrana w mietową spódnice ołówką do tego luźna biała buzka i sandalki na lekkiej konturnach też mietowe. Ale i tak była niższa od niego. Na płaskim jest wyższa ode mnie będzie miała z 170 spokojnie, a on spokojnie 185 ma. Duża różnica między nimi.
58 2013-09-07 15:08:57 Ostatnio edytowany przez Wszystko.zajete (2013-09-07 15:18:03)
Właśnie dotarlam do domu z pracy. Wychodząc z pracy natchnelam się na jego żonę. Ma nowe auto najnowsze volvo, a on w marcu kupił sobie nowe BMW. Ona dzisiaj była ubrana w mietową spódnice ołówką do tego luźna biała buzka i sandalki na lekkiej konturnach też mietowe. Ale i tak była niższa od niego. Na płaskim jest wyższa ode mnie będzie miała z 170 spokojnie, a on spokojnie 185 ma. Duża różnica między nimi.
Obawiam się, że Pani kwalifikuję się na terapię.
Teraz zwróciłam uwagę, że moderatorka już próbowała rozwiązać problem tej Pani. Myślę, że to zwykły troll, skoro ot tak sobie zakłada identyczny wątek i od nowa pisze te głupoty.
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=58155&p=2
Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to prowokacja.
To zapewne jest prowokacja, chociaz przerazajace jest to, ze takie kobiety (mezczyni zreszta rowniez) istnieja i zamieniaja najpierw swoje zycie, a pozniej ''swoich ofiar'', w prawdziwe pieklo.
Mam 25 lat, nie wie, że go kocham.
Moja Droga, gdybyś go kochała prawdziwą miłością, cieszyłabyś się że on jest szczęśliwy. Bo on jest szczęśliwy, z żoną. A ty chcesz mu rozpie****lić to szczęście. Kierujesz sę raczej egoizmem, podejściem : Ja chcę, ja muszę go mieć. To jest postawa pt: " Zawsze JA" to nie miłosć
Gosiulka napisał/a:Właśnie dotarlam do domu z pracy. Wychodząc z pracy natchnelam się na jego żonę. Ma nowe auto najnowsze volvo, a on w marcu kupił sobie nowe BMW. Ona dzisiaj była ubrana w mietową spódnice ołówką do tego luźna biała buzka i sandalki na lekkiej konturnach też mietowe. Ale i tak była niższa od niego. Na płaskim jest wyższa ode mnie będzie miała z 170 spokojnie, a on spokojnie 185 ma. Duża różnica między nimi.
Obawiam się, że Pani kwalifikuję się na terapię.
Teraz zwróciłam uwagę, że moderatorka już próbowała rozwiązać problem tej Pani. Myślę, że to zwykły troll, skoro ot tak sobie zakłada identyczny wątek i od nowa pisze te głupoty.
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=58155&p=2
Oczywiście, że prowokacja. W tym wątku szef ożenił się w lipcu, a w poprzednim /podanym wyżej/ 16 sierpnia niby byli narzeczeństwem:
Jestem teraz na szkoleniu i powoli mam dość. Szef przyjechał ze swoją narzeczoną oni apartament z lozem małżeńskim my pokoje 3 osobowe. Cały czas z nią wszędzie. Dzisiaj między szkoleniami wyszliśmy na spacer po mieście cały czas przytulieni, caluja się przy nas, czule foty. Dzisiaj zamiast spędzic wieczór z nami to poszedł do restauracji hotelowej z nią. Ona oddalona mała czarna, on garnitur. A ja siedziałam w zwykłych spodniach i bluzce. Ta baba działa mi na nerwy.
Hmm prowokacja? Po co to ludzie robią? Pytam, bo ja tak nie postępuję i zdziwiło mnie to teraz..
Hmm prowokacja? Po co to ludzie robią? Pytam, bo ja tak nie postępuję i zdziwiło mnie to teraz..
Niektórzy mają radochę z tego, że wkręcą parę osób w wymyśloną historię. Inni wreszcie znajdują się w centrum zainteresowania.
W przypadku tego wątku mam nadzieję, że autorka jest trollem - w realnym życiu nikomu nie życzę takiej wielbicielki, która zaczyna trącić klimatami z Fatalnego zauroczenia...
mam problem.Zakochałam się w szefie- 29 lat, przystojny, bogaty
#########################
i wsio jasne
koniecznie musisz z tego skorzystac ![]()
wroze udany zwiazek oparty na prawdziwym uczuciu ![]()