Chciałabym się dowiedzieć jak wspierają Was partnerzy w Waszej chorobie?
Nie jestem wybuchowa, mimo choroby, ale niejednokrotnie jestem ofiarą wybuchów osoby z którą żyje. To bardzo źle wpływa na mój stan, ja chce się z tego wyleczyć.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.
Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » NERWICA. Jak wpsierają Was mężowie/żony?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Chciałabym się dowiedzieć jak wspierają Was partnerzy w Waszej chorobie?
Nie jestem wybuchowa, mimo choroby, ale niejednokrotnie jestem ofiarą wybuchów osoby z którą żyje. To bardzo źle wpływa na mój stan, ja chce się z tego wyleczyć.
Podobne tematy
Mój mąż sprawdził się w 100%. Przejął wszystkie obowiązki domowe (cierpiałam na nerwicę lękową i nie byłam w stanie nawet pójść do sklepu po produkty na obiad), mył mnie, ubierał, zmuszał do wizyt u lekarzy, wymyślał dla mnie małe niespodzianki, by choć trochę wyrwały mnie z apatii, no i był moim najlepszym terapeutą ("Kotku, daj rączkę, pójdziemy do sklepu, zobaczysz, że to nic strasznego..."
) - właściwie to jemu, a nie pożal się Boże lekarce, zawdzięczam powrót do zdrowia.
Jeju marzenie moje!! Gratuluję męża!
Mojemu to było bardziej wstyd niż mnie wspierał, w sumie to musiałam trzymać fason, żeby jego życie nadal było jak dawniej.
Naprawdę godne podziwu Babo ![]()
Powiem wam że swego czasu jak dzieci były małe
przechodziłam te stany z winy połówki na szczęście już byłej....
Ale miałam stany lękowe,depresja pewnie.... to z zastraszania.
Obecnie są to powiedzmy krótkie chwile,które staram się
zwalczyć porządkami w domu,pracą i słuchaniem muzyki....
no i jeśli czas pozwoli zajmuję się swoją pasją. a co do Partnera
to wspiera mnie ogromnie,dając mi dużo ciepła... i ciepłe słowa
które wypowiada swoim delikatnym głosem pomagają.
Obecnie ten stan przechodzi moja Córcia ......
Z tego powodu bardzo się denerwuję,ale również staram się czymś zająć
lub odpoczywać.... zaraz po pracy. A to ze względu na o że córcia jest
w Szpitalu. Bardzo tęskni i co wizytę płacze... że chce do mnie do domu.
Serce mi pęka,bo też chciałabym aby była już w domu ale musi brać leki
pod kontrolą lekarzy.
Pozdrawiam serdecznie.
Ciekawe jak to jest, że ja również jestem spadkobiercą choroby mojej babci, mamy i siostry. Mam nadzieje, że się podniosę, ale boję się dziewczyny jak mała dziewczynka.
Dziękuję, Dziewczyny ![]()
Milionek - mogę sobie tylko wyobrażać, co czujesz w związku z córcią
Bardzo współczuję ![]()
Sluuu - dasz radę, zobaczysz
Mocno trzymam kciuki!
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » NERWICA. Jak wpsierają Was mężowie/żony?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026