Moje Drogie,
Jestem z Partnerem, który nie wykazuje chęci zaślubin. Tzn mówi, ze jeżeli mi na tym zależy to i owszem ale ja wolałabym, żeby on sam chciał. Jak nie, to ja jestem daleka od zmuszania kogokolwiek do czegokolwiek. Przewija się też wątek wspólnego potomstwa i tu mam zgryz. Otóż zastanawiam się czemu moje dzieci mają nosić nazwisko ojca? Przecież to zapewne ja będę z nimi jeździła do lekarza, odprowadzała do szkoły i nie bardzo będzie mi się chciało tłumaczyć, że ja naprawdę jestem ich matką. Czy to może być krzywdzące dla dziecka jeżeli otrzyma nazwisko po mamie? Jak myślicie?