Melancholy napisał/a:No i tutaj właśnie jestem. Ktoś zrujnował mi życie i mimo tego, że próbuję to załatać, to jednak potrzebne mi jest mnóstwo pieniędzy, których nie mam i mieć nie będę
Nie wiem o jakiej kwocie mówisz i co doprowadziło do tego, że ją straciłaś, ale mylisz się. Mówisz i masz. Jeśli czegoś chcesz, to musisz uwierzyć, że to dostaniesz, zdobędziesz. Ty wierzysz, że tak nie będzie. Czy obiektywnie rzecz biorąc coś strasznego stanie się, jeśli uwierzysz, że będziesz mieć te pieniądze?
Melancholy napisał/a:póki co wciąż przegrywam tę walkę, a ten ktoś sobie chodzi bezkarnie po świecie i jeszcze mówi, że 'swoje już spłacił, teraz moja kolej...'.
Jeśli ta osoba złamała prawo, to wyjście jest proste i na pewno je znasz. Ale myślę, że lepiej będzie, jeśli opiszesz to zdarzenie i relacje z tą osobą.
Melancholy napisał/a:W tym wypadku w tej chwili jedyne, co do niej czuję, to właśnie pure hate i chęć zemsty, szukałam już nawet ile dostanę za uszkodzenie ciała, chcę żeby tak samo odczuwała skutki mojego działania do końca życia, jak i ja będę...
Chcesz iść do więzienia, bo myśl o zemście zawładnęła twoim umysłem? Sama sobie robisz krzywdę.
Melancholy napisał/a:Zrujnowała mi doszczętnie wszystko, na co pracowałam przez ostatnie kilka lat, niezależność, nad którą pracowałam, zdolność samodzielnego utrzymania się bez niczyjej pomocy, jako taką stabilizację finansową... Ok, w*upiłam w to, bo zaufałam, niepotrzebnie, więc to było moją głupotą, ale jakby na to nie patrzeć, wszystko się poszło paść przez tę osobę. Myślałam też nad spaleniem przydomowego płotu, ale to byłoby zbyt łagodne...
Pogrążasz się w destrukcyjnych myślach. Co się stało to się nie odstanie. Żyj dalej. Skup się na tym, co w życiu pozytywne, bo jeśli nadal będziesz się utwierdzać w nienawiści, to zaczniesz przyciągać negatywne zdarzenia. Zemsta to nie jest dobre rozwiązanie, to coś totalnie prymitywnego, prostackiego. Po zemście nie będziesz czuła się lepiej, wręcz przeciwnie. Wklejam poniżej kilka cytatów z artykułu znalezionego w necie:
"Jednym z powodów dla których myślimy o zemście w pozytywnych kategoriach jest przekonanie ludzi o użyteczności agresji w procesie oczyszczenia z negatywnych emocji. Niemniej badania Brada Bushmana dowiodły, że katharsis nie dość, że nie prowadzi do zredukowania agresji to dodatkowo wzmaga ją. Mało tego, nawet uzasadniona agresja nie poprawia naszego nastroju ? wręcz przeciwnie ? pogarsza go".
"Dlaczego nie potrafimy przewidzieć negatywnych konsekwencji zemsty? Akt ukarania drugiej osoby prowadzi do wydłużonego rozmyślania o niej, rozmyślanie natomiast przedłuża wpływ negatywnych emocji na nasz nastrój, a negatywny nastrój ponownie zmusza nas do myślenia o osobie na której się zemściliśmy. Tak powstałe błędne koło, nie pozwala ludziom skutecznie przewidywać własnych zachowań".
Melancholy napisał/a:"Nigdy nie zabieraj człowiekowi wszystkiego, co ma, bo wtedy nie ma już nic do stracenia i jest zdolny do wszystkiego'
Czy myślisz, że ten cytat usprawiedliwia twoje odczucia? Czy ta osoba naprawdę zabrała ci wszystko? Bo z tego co widzę to po prostu naciągnęła cię na jakąś sporą kwotę, podżyrowałaś jej kredyt itp. Czy pieniądze to wszystko co posiadasz? Czy ta osoba zabrała ci bliskich, rodzinę, dom, zdrowie, urodę, czy próbowała pozbawić cię życia? To były tylko pieniądze. Tylko i aż, ale nie było wszystkim.
Melancholy napisał/a:Co do nienawiści do poprzednich osób z mojego życia - było, minęło, teraz czuję już raczej obojętność, choć jakiś % nienawiści, żalu, czy też złorzeczenia tym osobom pozostał i pewnie zawsze będzie. Jednak żadna z nich nie zrujnowała mi życia, po prostu były różne niesnaski i każde bezstratnie poszło w swoją stronę. Teraz jest inaczej...
Nienawiść oznacza życzyć komuś śmierci. Nawet powołując się na Kodeks Hammurabiego, oddalony od nas w czasie o tysiące lat, kompletny przeżytek, to czy któraś z tych osób zabiła kogoś kogo kochasz? Nie? To skąd ta nienawiść? Dlaczego?