netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

42 odpowiedzi8 830 wyświetleńzałożony przez Voica, 28.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1

Temat: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Witam,
Przejdę do opisu mojej sytuacji. Pół roku temu poznałam przez internet fajnego chłopaka. Najpierw pisaliśmy ze sobą przez jakieś dwa tygodnie, prawie codziennie, po czym umówiliśmy sie na spotkanie i świetnie nam się rozmawiało. Przegadaliśmy  4 godziny, on na to spotkanie przyniósł róże. Po tym spotkaniu zaczęłam dużo o nim myśleć, po prostu bardzo spodobał mi się. Okazało się, że wogóle jesteśmy "podobnymi" ludzmi, oboje ambitni, mający dobrą pracę a do tego te same zainteresowania. Bardzo cieszyłam się, że poznałam kogoś ciekawego. Spotkaliśmy się drugi raz, on poprosił o spotkanie i razem spędziliśmy popołudnie, najpierw był spacer w parku, potem rejs statkiem i lody smile romantycznie i naprawde świetnie się wtedy bawiłam. On dodatkowo okazywał mi bardzo dużo zainteresowania, w sposób taktowny dawał mi do zrozumienia, że chce to rozwijać. Gdy się żegnaliśmy, zaplanował że może wspólnie zaczęlibyśmy uprawiać jakiś sport np. tennis, co też utwierdziło mnie w przekonaniu, że on chce mnie poznać lepiej. Na tennis sie zgodziłam, ale musiałam wyjechać za granicę na 2 tyg. Pisaliśmy jednakże codziennie, naprawde rozmawiało mi się z nim - jakbyśmy się znali od dawna.
Po powrocie umówiliśmy się na kawę, ponieważ mieszkamy blisko siebie (jak się okazało!) zaprosiłam go do mnie. Było bardzo miło, i pocałowaliśmy się, co wynikło zupełnie spontanicznie, ponieważ oboje czuliśmy do siebie po duży pociąg. On wtedy był taki czuły, troskliwy, zaczął planować nawet jakiś wspólny wyjazd i wogóle sporo powiedział takich pozytywnych rzeczy, że miałam nadzieję iż z pewnością będzie to miało kontynuację...Po tym spotkaniu spotkaliśmy sie raz jeszcze, było wtedy super, on przytulał mnie, całował i snuł jeszcze więcej planów...widać było że oboje się sobie podobamy i ciągnie nas do siebie. Niestety po 3 dniach od ostatniego spotkania przyjechałchał do mnie i powiedział, że nie bedziemy się już spotykać - bo kogoś poznał i niesamowicie się poczuł z tą drugą osobą..
Mimo, że to wszystko trwało krótko, poczułam się wtedy (gdy mi to powiedział) fatalnie, i strasznie zabolało mnie to odtrącenie. Nie padły oczywiście żadne deklaracje, ale jakieś nadzieje mi zrobił i podczas tych spotkań wydawało mi się że zaczyna mu na mnie zależeć a znajomość dobrze rokuje...
Teraz po pół roku on odezwał się do mnie i chce się spotkać, mówi że nie może mnie zapomnieć...żę dużo myśli o mnie..

Czy dać mu szanse ? biorąc pod uwagę to, że w sumie był ze mną wtedy szczery i nie spotykał się jednocześnie z tą drugą....(jak czasem Panowie potrafią)..
Nie wiem, co robić. On nadal mi się podoba bardzo..ale wiem też,  że mnie zranił.

2

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

wiesz co ja bym zrobila

Spotkala bym sie z nim udawala ze wszytsko jest ok rozkochala w sobie tak zeby kompletnie stracil dla ciebie glowe a na sam koniec zostawila go w doklanie taki sam sposob jak potraktowal cibie.

Jak ja tu czytam o tych spedalonych pseudo facetach to rzygac mi sie chce, zwykle cioty nic wiecej nie zaslugujace nawet  na to zeby ich patykiem dotknac.

Moze sie dupek czegos nauczy i wyniesie wnioski na przyszlosc

Powodzeni zycze

3 Ostatnio edytowany przez miętowa (2013-08-28 22:56:29)

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

ZlaKobieto. Twoja propozycja jest dorzeczy smile tylko czy aby autorka nam sie nie zakocha, a facet ponownie odkryje, po jakimś pół roku, że poznał kogoś wyjątkowego. Po co ma dziewczyna cieprpieć przez egoistycznego dupka, dla którego najważniejszy jest jego czubek nosa.
Powiem Ci Voico, facet nie jest wart zachodu i tego by traktować poważnie jego i jego propozycje.
W przypadku gdyby ponownie zaczęło się między wam coś dziac, zawsze będzie dręczyć Cię niepewność, czy nie zachowa się tak samo.
utrzyj mu nosa, powiedz że miał sansę, ale ją koncertowo spaprał.
Do tej samej wody nie wchodzi się dwa razy.

4

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Pierwsze co nasuwa się na myśl to po prostu olać faceta.
Co prawda nie można mu odmówić tego, że był szczery, do zbyt wielu rzeczy nie doszło, z drugiej strony znalazł sobie lepszy model, poleciał do niej i prawdopodobnie wrócił jak mu nie wyszło.
Jeśli bardzo chcesz możesz się z nim spotkać, wówczas radziłabym się zdystansować, wziąć całą sytuacje "na zimno", powiedzieć, że wcześniejszym zachowaniem zwyczajnie Cię zranił, i zobaczyć co facet z tym fantem zrobi.

5

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

6 miesiecy to malo szybko przyszlo szybko minie.Zapomnij o nim...

6

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Ale w jakim sensie 6 miesięcy to mało ?
W ramach wyjaśnienia:
My znaliśmy się 1,5 miesiąca, wiem że bardzo krótko ale nie znaczy to, że za krótko...by się sobie spodobać i mieć nadzieję na kontynuację relacji, po tym czasie  on poznał kogoś innego.
Teraz odezwał się po 6 miesiącach od ostatniego spotkania.
Chciałabym mu dać szansę, bo nadal mi się bardzo podoba i z jednej strony zachował się uczciwie-mówiąc mi prawdę, a z drugiej strony zranił mnie znajdując kogoś innego...mimo że wszystko trwało krótko...ale jednak nadzieje mi zrobił.
Mam mętlik w głowie, boję się że mógłby mnie znów odtrącić...z drugiej strony nawiązanie więzi wymaga trochę czasu...a  tego czasu nie było. Więc zapewne nie czuł się wtedy do mnie przywiązany i spotykając kogoś innego skorzystał z okazji. Nie było deklaracji jeszcze wtedy żadnych.

7

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Voica napisał/a:

Ale w jakim sensie 6 miesięcy to mało ?
W ramach wyjaśnienia:
My znaliśmy się 1,5 miesiąca, wiem że bardzo krótko ale nie znaczy to, że za krótko...by się sobie spodobać i mieć nadzieję na kontynuację relacji, po tym czasie  on poznał kogoś innego.
Teraz odezwał się po 6 miesiącach od ostatniego spotkania.
Chciałabym mu dać szansę, bo nadal mi się bardzo podoba i z jednej strony zachował się uczciwie-mówiąc mi prawdę, a z drugiej strony zranił mnie znajdując kogoś innego...mimo że wszystko trwało krótko...ale jednak nadzieje mi zrobił.
Mam mętlik w głowie, boję się że mógłby mnie znów odtrącić...z drugiej strony nawiązanie więzi wymaga trochę czasu...a  tego czasu nie było. Więc zapewne nie czuł się wtedy do mnie przywiązany i spotykając kogoś innego skorzystał z okazji. Nie było deklaracji jeszcze wtedy żadnych.

Nie wydaje Ci sie, że trochę go usprawiedliwiasz?
Może jego intencje są szczere. Nie dowiesz się tego jeśli się z nim nie spotkasz. Nikt jednak nie zagwarantuje Ci, że on po jakimś czesie nie zachowa sie tak samo. Sama masz obawy.
Jeśli masz żałować, że się z nim nie spotkałaś, to się spotkaj. Po co masz przez resztę życia, pytać, a co by było, gdybym ...?
Nie omieszkaj wspomnieć, że wtedy poczułaś się zraniona.

8

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Ja bym mu powiedziała tak:

Buahahahahaha big_smile   NIE.

9

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Pytasz nas co powinnaś zrobić, a tak naprawdę sama doskonale wiesz ,że się z nim spotkasz.
Usprawiedliwiasz go jak tylko możesz, przed nami i przed samą sobą.
Wiesz, to,że nie leciał na dwa fronty to nic nadzwyczajnego - tak się zachowują dorośli ludzie , więc medal mu się za to nie należy.
Przypomniało mu się po pół roku , bo tamta pani kopnęła w tyłek czy co?
Szkoda czasu dla kogoś kto traktuje Cię jak opcję , 'nie potrafi zapomnieć' wtedy kiedy nie ma nikogo w pobliżu.
A jak za miesiąc pojawi się kolejna panna? I on się znowu poczuje TAK WYJĄTKOWO ( no, bo z Tobą nie było wyjątkowo (?)) .
Miał szansę, dostał od Ciebie kredyt zaufania, skopał.

10

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Widze, ze wiekszosc jest na nie...przemysle sobie wiec to czy pojsc na spotkanie raz jeszcze.
To nie jest tak, ze od razu chce dac mu szanse..po prostu zastanawiam sie nad tym i doszlam do wniosku, ze czasem moze warto dac druga szanse ? bo zycie pisze rozne scenariusze i jest nieprzewidywalne. Czasem ludzie wracaja do siebie, mimo iz zwiazek sie rozpadl i sa szczesliwi. Tu nie bylo zwiazku, ale nagle zakonczenie relacji, z powodu kogos innego.
Nie usprawiedliwiam go, bynajmniej nie mialam zamiaru, biore pod uwage okolicznosci i to ze znalismy sie krotko.

11

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Ale skoro wtedy po 1.5 miesiąca ( moim zdaniem to długo jeśli chodzi o spotykanie się i takie tam) inna kobieta zawróciła mu w głowie na tyle,że Ty zostałaś odepchnięta to myślisz,że teraz coś się zmieni?
Związki to zupełnie inna kwestia. W Twoim przypadku facet Ci naopowiadał,całował i co tylko a potem jak  pojawiła się inna to już nie było tak wyjątkowo?
Zamienił Cię na 'lepszy (jego zdaniem) model', tamta go zostawiła to wraca sobie do punktu wyjścia żeby tylko kogoś mieć.
I nie kręć ,że to 'nie tak ,że od razu dasz mu szansę'. Bo ją dasz. Skoro chcesz iść na spotkanie to najlepsza oznaka tego,że nadal Ci zależy.
Nie zachowasz zimnej krwi...i wpadniesz jak za pierwszym razem

12

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Do ananaasowa_
A czemu z gory przesadzasz, ze "wpadne" jak za pierwszym razem ?
Wychodzac z takiego zalozenia, oczywiscie lepiej by bylo odmowic spotkania, ale przeciez nie wiadomo co moze sie wydarzyc. Ludzie popelniaja bledy i czasami na nich sie ucza.

13 Ostatnio edytowany przez ananaasowa_ (2013-08-29 13:01:23)

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

'Wpadniesz' czyli zaangażujesz się. Jak już mówiłam, skoro mimo tego co zrobił chcesz się z nim spotkać i USPRAWIEDLIWIASZ GO to widać gołym okiem ,że Ci zależy.
Ale czego miałby się nauczyć na tym 'błędzie'? Spotykał się z Tobą , znalazł sobie jakąś inną,Ty poszłaś w odstawkę. Tamta go olała i on ze spokojem, wraca sobie do Ciebie. Jaka z tego nauka płynie?

Zrobisz co zechcesz, a w zasadzie jestem pewna,że się z nim spotkasz. Twoja sprawa. Ja wyrażam swoje zdanie.
Pamiętaj tylko,że ludzie się nie zmieniają

14 Ostatnio edytowany przez agnik (2013-08-29 13:10:34)

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Voica chcesz to idź.
Tylko bądź świadoma ewentualnych konsekwencji.
Może Ci się z nim udać, może nastąpić "powtórka z rozrywki" i odtrąci Cię po raz drugi, może być też tak, że wasze drogi się rozejdą całkowicie po ponownym spotkaniu. Nikt nie ma kryształowej kuli, która powie Ci jak będzie. Jedyne czego możesz być pewna to, to, że jeśli zostaniesz w domu nie zostaniesz zraniona.
Z drugiej strony będziesz się wtedy zastanawiać co by było gdyby. Wyraźnie widać, po tym co piszesz, że Cię strasznie do niego ciągnie. I pewnie z nim się spotkasz. Osobiście nie widzę przeciwwskazań, gdybym była Tobą i zdecydowałabym się na takie spotkanie, po pierwsze powiedziałabym mu jaki wpływ miało na mnie jego poprzednie zachowanie, spotkałabym się z nim w miejscu publicznym i w miejscu publicznym pozostała do końca spotkania.
Wówczas po tym spotkaniu, zobaczeniu jak zachowa się względem informacji o zranieniu, dowiedzeniu się dlaczego właściwie się odezwał podjęła decyzję co dalej zrobić z tą znajomościom.

15

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Voica napisał/a:

Teraz po pół roku on odezwał się do mnie i chce się spotkać, mówi że nie może mnie zapomnieć...żę dużo myśli o mnie..

Witaj Voica smile Jak dla mnie to wygląda w ten sposób - zostawił Cię, bo poznał inną, potrwało to kilka miesięcy, dziewczyna go kopnęła w tyłek i przypomniał sobie o Tobie. Czy pół roku to nie za dużo? Gdyby faktycznie nie mógł przestać o Tobie myśleć, nie mógł zapomnieć... to wydaję mi się, że nie czekałby na to pół roku, tylko zatęsknił by o wiele szybciej. Ja bym to rozegrała w ten sposób - nie dała bym mu teraz szansy na powrót. Jeśli mu będzie naprawdę na Tobie zależało - będzie walczył i nie pozwoli, aby ta znajomość zakończyła się po Twojej odmowie. A jeśli odpuści - to masz odpowiedź... wink

16

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Do malamiki
Twoja rada chyba najbardziej do mnie przemawia, i po przemyśleniach intuicja podpowiada mi właśnie to samo.
To prawda, że pół roku to trochę dużo czasu i rzeczywiście gdyby nie mógł mnie zapomnieć i myślał o mnie  odezwał by się wcześniej.
Jest jednak jeszcze coś, o czym nie wspomniałam. Około 2 tyg. po tym jak zakończył te spotkania ze mną napisał mi maila, gdzie wyjaśnił, "że było mu bardzo miło mnie poznać, ale poznał inną dziewczynę i  poczuł coś niesamowitego" ..dalej, "że bardzo żałuje że musiałam cierpieć niepotrzebnie, ale nigdy nie chciał by tak się stało i że bardzo serdecznie przeprasza".
I co o tym myśleć? nic wtedy nie odpisałam, choć wiadomość mnie zdziwiła..i to, że już mi to powiedział, po co jeszcze pisał..

17

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Voica napisał/a:

Do malamiki
Twoja rada chyba najbardziej do mnie przemawia, i po przemyśleniach intuicja podpowiada mi właśnie to samo.
To prawda, że pół roku to trochę dużo czasu i rzeczywiście gdyby nie mógł mnie zapomnieć i myślał o mnie  odezwał by się wcześniej.
Jest jednak jeszcze coś, o czym nie wspomniałam. Około 2 tyg. po tym jak zakończył te spotkania ze mną napisał mi maila, gdzie wyjaśnił, "że było mu bardzo miło mnie poznać, ale poznał inną dziewczynę i  poczuł coś niesamowitego" ..dalej, "że bardzo żałuje że musiałam cierpieć niepotrzebnie, ale nigdy nie chciał by tak się stało i że bardzo serdecznie przeprasza".
I co o tym myśleć? nic wtedy nie odpisałam, choć wiadomość mnie zdziwiła..i to, że już mi to powiedział, po co jeszcze pisał..

widać że nie był ostatnim draniem, tylke, że nie umiał się wycofać, nie raniąc Ciebie
tam mu nie wyszło, przypomniał sobie że czuł do ciebie mientę i chce pewnie teraz sprawdzić, czy czasem nie wyjdzie z tego coś więcej - ot cała tajemnica i historia i nie słuchaj nikogo kto Ci radzi tutaj na forum, zapytaj się sama siebie czy tego chesz
przypuszczam, że skoro zadajesz takie pytanie - to chcesz, tylko boisz się kolejnego rozczarowania - i straty kogoś, na kim mogłoby CI w z czasem mocno zależeć.

wsłuchaj się w siebie, zawsze możesz zobaczyć co on Ci teraz oferuje, wiele nie stracisz, a możesz zyskać.

18

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Dunkis - jest dokładnie tak jak piszesz,  boję się kolejnego rozczarowania i straty osoby, kiedy już stanie się bliska.
Nie mam najlepszych doświadczeń, bo we wcześniejszym związku mój ex, niestety także odszedł do innej..
To obecne wydarzenie i opuszczenie mnie jest więc trochę na dokładke..
Mimo, iż wiem  że jestem atrakcyjną kobietą i nigdy nie narzekałam na brak powodzenia, moje poczucie własnej wartości bardzo spadło. Bo trudno pogodzić się z tym, że ktoś na kim nam zależy lub/ zaczyna zależeć po prostu  zostawia bo poznał kogoś innego.
Sama nie wiem, może po prostu trafiam na niewłaściwe osoby.
I choć z jednej strony jest tak, jak zauważyły wszystkie Użytkowniczki tego Forum, że chciałabym pójść na to spotkanie, i ciągnie mnie do tego mężczyzny, to z drugiej strony mam po prostu lęk przed odtrąceniem.
Po pierwszym związku, gdy zostawił mnie mój ex dla innej, rok czasu zajęło mi nim doszłam do siebie.
Wiem także, że jeśli nie zaryzykuje  to nie dowiem się czy było warto..ale też nie będe cierpieć.

19

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Voica, nie ma co podejmować decyzji tu i teraz. Moim zdaniem potrzebny jest na to czas i sama będziesz wiedziała co robić. Skoro masz wątpliwości - to widocznie za wcześnie, musisz sobie przemyśleć sprawę i sama znajdziesz odpowiedź smile Ja niestety nie mam gotowej rady dla Ciebie. Z jednej strony źle się zachował - Wasze spotkania nie wyglądały na spotkania czysto koleżeńskie, łączyło Was coś. A on odszedł z dnia na dzień, bo poznał inną. Z drugiej strony - boisz się ewentualnego odrzucenia. Jeśli o to chodzi to powiem Ci, że żadna z nas nie może być pewna niczego. Ja byłam z narzeczonym 3 lata. Rozstaliśmy się, on był z inną. Wróciliśmy do siebie i jestem bardzo szczęśliwa - ale lęk przed odrzuceniem pozostał. Natomiast wyszłam z założenia, że lepiej żałować, że się spróbowało niż żałować, że się czegoś nie zrobiło...

Daj sobie czas. Zawsze możesz go o to poprosić. To Twoje życie i sama musisz w sobie odnaleźć ten "złoty środek" wink

20

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Dzieki malamiki za odpowiedz smile Twój post dodaje mi otuchy i chęci by nie bać się tylko dać szansę, a potem zobaczyć co się wydarzy.
Cieszę się, że u Ciebie nastąpiło pozytywne zakończenie. A dlaczego się rozstaliście, czy on odrazu kogoś innego  poznał ?

21

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Voica napisał/a:

Dunkis - jest dokładnie tak jak piszesz,  boję się kolejnego rozczarowania i straty osoby, kiedy już stanie się bliska.
Nie mam najlepszych doświadczeń, bo we wcześniejszym związku mój ex, niestety także odszedł do innej..
To obecne wydarzenie i opuszczenie mnie jest więc trochę na dokładke..
Mimo, iż wiem  że jestem atrakcyjną kobietą i nigdy nie narzekałam na brak powodzenia, moje poczucie własnej wartości bardzo spadło. Bo trudno pogodzić się z tym, że ktoś na kim nam zależy lub/ zaczyna zależeć po prostu  zostawia bo poznał kogoś innego.
Sama nie wiem, może po prostu trafiam na niewłaściwe osoby.
I choć z jednej strony jest tak, jak zauważyły wszystkie Użytkowniczki tego Forum, że chciałabym pójść na to spotkanie, i ciągnie mnie do tego mężczyzny, to z drugiej strony mam po prostu lęk przed odtrąceniem.
Po pierwszym związku, gdy zostawił mnie mój ex dla innej, rok czasu zajęło mi nim doszłam do siebie.
Wiem także, że jeśli nie zaryzykuje  to nie dowiem się czy było warto..ale też nie będe cierpieć.

masz dylemat, ale bez ryzyka nie ma zabawy...szansy, itd. jedo co można powiedzieć, to że nie byłaś dla gościa obojętna
utrata poczucia własnej wartości to standardowe uczucie pojawiające sie u kobiet po odtrąceniu/zdradzie nie ma się nad czym rozwodzić - bo forum w tej kwestii nie pomoże w sposób wymierny,

A teraz taka spora dyresja, bo inna rzecz zwróciła uwagę w Twoich ostanich wypowiedziach - przyznajesz, że jesteś atrakcyjną kobietą i nie masz powodów do narzekań, przykuwasz uwagę płci przeciownej podobnie jak wiele innych kobiet, które tak uważają. A mimo to faceci od takich kobiet odchodzą, jak np. Twój były eks (nie mam na myśli obecnego obiektu) pobieżny wniosek, który mi się nasuwa jest taki - to nie uroda przywiązuje facetów do kobiet, to nie uroda jest dla mężczyzn najważniejsza, owszem zwracają na to uwagę i jak w przytrodzie samice stosują ten argument by zwabić samca, ale ... to jedynie powierzchowność. Uroda nie jest gwarancją niczego. Może zatem czas by kobiety zamiast marnować czas na upiększanie, więcej poświęcały czasu partnerom lub powiedzmy rozwojoiw ducha. Voica, to nie do Ciebie, nie znam Cię, ale taka mnie myśl naszła i postanowiłem się nią podzielić. Bo widzisz, upolować kobietę, faceta, nie jest tak trudno, prawdziwą sztuką jest go zatrzymać, a prawdziwą pracą zatrzymać i być szczęśliwym w związku - a to potrafi niewiele osób, zatem właśnie ta ostania rzecz wymga najwyższej uwagi.

22

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Nie życzę Ci źle, wręcz przeciwnie.
Ale chciałabym żebyś przede wszystkim pamiętała o tym,że on zachował się niefajnie i trzymała dystans.
Jeśli masz ochotę- spotkaj się z nim. Uważaj tylko na siebie i swoje uczucia.
Ja wiem,że gdybym była na Twoim miejscu to już bym się cieszyła ,że znoowu będę się z nim spotykać. Odnoszę wrażenie ,że masz podobanie. A to nas gubi...

Trzymam kciuki!

23

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Voica napisał/a:

Dzieki malamiki za odpowiedz smile Twój post dodaje mi otuchy i chęci by nie bać się tylko dać szansę, a potem zobaczyć co się wydarzy.
Cieszę się, że u Ciebie nastąpiło pozytywne zakończenie. A dlaczego się rozstaliście, czy on odrazu kogoś innego  poznał ?

Rozstaliśmy się, bo zaniedbaliśmy się mieszkając razem. Kłóciliśmy się, nie pielęgnowaliśmy tego związku w żaden sposób. I wtedy on pojechał na mecz i poznał inną. To go popchnęło w kierunku podjęcia decyzji o rozstaniu. Ale ja go za dobrze znam i wiedziałam, że nic z tego nie będzie i wróci do mnie. I się nie myliłam wink
Pisz o postępach u siebie, jakie decyzje podjęłaś, itd. Pozdrawiam!

24

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

annanaasowa "Ja wiem,że gdybym była na Twoim miejscu to już bym się cieszyła ,że znoowu będę się z nim spotykać. Odnoszę wrażenie ,że masz podobanie. A to nas gubi..."

Jest dokładnie tak jak piszesz ananaasowa, rzeczywiście ucieszyłam się, gdy dowiedziałam się, że chce się spotkać..mimo iż przecież mnie zranił..Ale nam kobietom chyba trudno po prostu oddzielić rozum od serca, a nawet emocje od rozumu, by czasem umieć spojrzeć na daną sytuację na chłodno, bez emocji i nie robiąc sobie nadzieii na nic... tylko czy takie nastawienie może funkcjonować, jeśli naprawde ktoś nam się podoba ? u mnie raczej nie.

Do Dunkis:
jest w tym dużo racji, że prawdziwą sztuką i wyzwaniem jest umieć zatrzymać mężczyznę/kobietę i być w szczęśliwym związku.
Myślę, że  warunkiem koniecznym do tego jest spotkanie tej właściwej osoby. Ja w poprzednim związku często słyszałam od mojego eks, że jestem zbyt ambitna i najwyrażniej przeszkadzało mu moje wykształcenie i niezależność. Związał się z inną kobietą-bo twierdził bardziej do niego pasuje pod wzgledem zawodowym. Wniosek, który wyciągnęłam jest taki, że niestety mężczyzni bywają tchórzliwi i ambitna, zaradna kobieta jest dla nich zagrożeniem, nie generalizuję - ale myślę, że w większości przypadków tak jest.
W sytuacji, którą obecnie opisałam mężczyzna z którym się spotykałam podczas ostatniego spotkania, także był lekko "zdziwiony" tym iż tyle zawodowo udało mi się osiągnąć, choć sama nie podjęłam tego tematu, raczej odpowiadałam na jego pytania.
Czasem nawet myśle, że może także boi się ambitnych kobiet i miało to nawet wpływ,na to że przerwał spotkania i znalazł inna, mniej ambitną sad

25

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Voica napisał/a:

Niestety po 3 dniach od ostatniego spotkania przyjechał do mnie i powiedział, że nie bedziemy się już spotykać - bo kogoś poznał i niesamowicie się poczuł z tą drugą osobą..


Teraz po pół roku on odezwał się do mnie i chce się spotkać, mówi że nie może mnie zapomnieć...żę dużo myśli o mnie..

Tak, z tamtą pewnie nie wyszło i wraca z podkulonym ogonem. Nie znam go, ale wydaje mi się, że jeśli zranił Cię raz, to może zrobić to i drugi. Wtedy chyba nie traktował Cię zbyt poważnie, skoro tak z dnia na dzień zerwał znajomość "bo poczuł się niesamowicie z inną". Ja bałabym się, że znowu mnie zrani, ale jeśli Ty masz siłę, by sprawdzić, czy może się zmienił, to próbuj. Powodzenia smile

26 Ostatnio edytowany przez Pyskata (2013-08-29 19:41:25)

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Voica napisał/a:

Ale nam kobietom chyba trudno po prostu oddzielić rozum od serca, a nawet emocje od rozumu, by czasem umieć spojrzeć na daną sytuację na chłodno, bez emocji i nie robiąc sobie nadzieii na nic... tylko czy takie nastawienie może funkcjonować, jeśli naprawde ktoś nam się podoba ? u mnie raczej nie.[/b]

Droga Voica, zdecydowanie nie.

Voica napisał/a:

Niestety po 3 dniach od ostatniego spotkania przyjechałchał do mnie i powiedział, że nie bedziemy się już spotykać - bo kogoś poznał i niesamowicie się poczuł z tą drugą osobą..


Czy dać mu szanse ? biorąc pod uwagę to, że w sumie był ze mną wtedy szczery i nie spotykał się jednocześnie z tą drugą....(jak czasem Panowie potrafią)..
Nie wiem, co robić. On nadal mi się podoba bardzo..ale wiem też,  że mnie zranił.

Oszukujesz się. i po co? Powiedział wyraźnie "cześć czapka, znalazłem fajniejszą". I to w trakcie spotykania z Tobą.
Dlatego kopnełabym takiego .... , aż by poleciał do następnej, która go "niesamowicie" omami.

Voica napisał/a:

Czasem nawet myśle, że może także boi się ambitnych kobiet i miało to nawet wpływ,na to że przerwał spotkania i znalazł inna, mniej ambitną sad

Dlaczego smutna buźka?
Ile wart jest facet, który woli potulne, głupiutkie dziewuszki, które cierpliwie będą czekać na niego, aż on zrobi im ten "zaszczyt" i spotka się z nimi?...

Życzę mądrego wyboru, bo "widać, słychać i czuć", że mądra babka z Ciebie, tylko nie potrzebnie gryziesz się zwykłym poteflonem.

27

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Wiem sama po sobie ,że ciężko się nie jarać taką propozycją spotkania kiedy zależy Ci na facecie. I dlatego ja starałabym się ze wszystkich sił zdystansować.


Mój były już facet miał taką modę : pisał mi albo mówił ,że dzis się spotkamy , pójdziemy na spacer. i nie odzywał się do końca dnia . Potem ok 23 wchodził na fb i siedział jak gdyby nigdy nic. Wkurzało mnie to strasznie. Zerwałam jakoś na początku czerwca.Co jakiś czas się odzywał 'co tam' itp. Ostatnio się z nim spotkałam(w połowie lipca) ( w zasadzie przypadkiem, po prostu łaził dwie godziny i czekał za mną żeby mnie odwieźć do domu po festiwalu). Gadaliśmy, płakał, opowiadał jak to się zmienił, zrozumiał, wydoroślał, nie może o mnie zapomnieć i inne srutututu.Nawet koleżanka , która była z nami powiedziała ,że widać jak jemu bardzo zależy. I oczywiście pytanie, czy możemy się spotkać następnego dnia, pójdziemy gdzieś razem.

Mimo,że byliśmy krótko razem to strasznie mi zależało na nim. Pomyślałam i powiedziałam, ok , nie ma sprawy.Nawet się ucieszyłam, lubiłam z nim rozmawiać, spędzać czas. Odwiózł mnie , popisaliśmy przed spaniem.Już myślałam w co się ubiorę ,że fajnie spędzę wieczór. I następnego dnia cisza. Jak makiem zasiał. Jak 'za starych dobrych czasów'.I znowu czułam się zawiedziona i smutna. Za dwa dni kolejne 'co tam'. I teraz co jakiś czas proponuje spacer, ale wszystko wygląda tak samo. Nauczyłam się to olewać. Już nie reaguję, wiem jaki jest , jak się zachowuje. Tak właśnie wyglądała jego druga szansa. Żałuję jej .


Niektórzy panowie tak już mają. Mi się żyje dużo lepiej odkąd on nie dostaje kolejnych szans a ja wbiłam sobie raz a porządnie do głowy ,że to pajac. Nie lubię drugich szans po jakiś głupich wyskokach. Przestałam wierzyć ,że oni się zmieniają.

Uważaj na siebie...!

28

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Zastanawiam się jak powinien zachowywać się facet, który nie chce zranić kobiety, nie chce wyjść na dupka a jednocześnie nie chce być z tą kobietą?
Bo ten konkretny zachował się całkiem sensownie. A mimo to jest bardzo źle odbierany przez wypowiadających się w tym wątku...
To była króciutka znajomość, zapewne był na etapie szukania partnerki, poznał ciekawszy obiekt zainteresowań i zajął się nowym obiektem nie oszukując autorki. Cóż w tym takiego strasznego, raniącego itp.?

A teraz? Można się unieść honorem i odmówić. Można się umówić i sprawdzić co z tego może wyniknąć. Pewne jest tylko jedno - nie można się od początku nadmiernie angażować.

29

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
vinnga napisał/a:

Zastanawiam się jak powinien zachowywać się facet, który nie chce zranić kobiety, nie chce wyjść na dupka a jednocześnie nie chce być z tą kobietą?
Bo ten konkretny zachował się całkiem sensownie. A mimo to jest bardzo źle odbierany przez wypowiadających się w tym wątku...
To była króciutka znajomość, zapewne był na etapie szukania partnerki, poznał ciekawszy obiekt zainteresowań i zajął się nowym obiektem nie oszukując autorki. Cóż w tym takiego strasznego, raniącego itp.?

A teraz? Można się unieść honorem i odmówić. Można się umówić i sprawdzić co z tego może wyniknąć. Pewne jest tylko jedno - nie można się od początku nadmiernie angażować.

Cze vinnga,
W pierwszy poście tego tematu napisałem to samo, że gość zachował się w zasadzie ok, tylko nie wiedział najprawdopodobniej jak się wycofać, by nie zranić widać zrobił to mimo wszystko umiejętnie, skoro autorka rozważa (chcę ale sie boję) jednak spotkać się z nim. Za to inne zazdrosne kobity, zazdroszcząc takiej sytuacji burczą smile laska ma szansę na przeżycie czegoś ekscytującego, prawda ?
Twoje pytanie - jak powinien zachować się facet, który chce odejść nie raniąć kobiety - jest dobrym tematem na założenie wątku - jeśli pozwolisz wrzucę go, zaznaczając, że masz do niego prawa.

30

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Pyskata napisał/a:

Oszukujesz się. i po co? Powiedział wyraźnie "cześć czapka, znalazłem fajniejszą". I to w trakcie spotykania z Tobą.
Dlatego kopnełabym takiego .... , aż by poleciał do następnej, która go "niesamowicie" omami.

To prawda, i chyba najgorsze w tym wszystkim jest to, że po prostu mnie nie chciał i wybrał kogoś innego. Bardzo szybko znalazł drugą tak naprawde pewnie wtedy gdy spotykał się ze mną, już miał ją "na oku" a jednak robił mi nadzieje.

Po przeczytaniu wszystkich postów dociera do mnie dobitnie, że mężczyzna o którym tu pisze, szybko zmienia zdanie...przecież niby cieszył się że mnie poznał, snuł pewne plany i wszystko rokowało bardzo dobrze...a jednak z dnia na dzień zerwał kontakt, i nie dał szansy rozwinąć się tej znajomości- bo poznał kogoś "fajniejszego" -jak pisze Pyskata.
Myślę sobie, że może rzeczywiście dać sobie po prostu spokój, i nie zawracać głowy kimś, kto pewnie jest typem "podrywacza" skoro tak szybko znalazł nowy obiekt zainteresowań, zwodząc i spotykając się ze mną jednocześnie.

31

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Voica, jak się trzymasz? Podjęłaś decyzję?

32

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Do malamiki

Tak postanowiłam się z nim spotkać i zobaczę co będzie mówił i jak się zachowa.
Ja na pewno potraktuję go z dużym dystansem, i nie omieszkam wspomnieć, iż mnie zranił, znajdując sobie inną.
Po przeczytaniu tych wszystkich wątków trochę mi się "otworzyły oczy"  i myślę, że teraz nie dam mu szansy na kolejne spotkania, chyba że udowodni, że naprawde na to zasługuje.
Cieszę się, że Tobie wszystko się ułożyło (przeczytałam Twoje obydwa tematy) i mocna trzymam kciuki by na przyszłej drodze wszystko układało się szczęśliwie smile

33

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

tak z ciekawości się zapytam, co mieści się pod pojęćiami - udowodni, że na to zasługuje? Co się pod tym kryje jakiś konkretny dowód, czy kompletnie nic konkretnego - tylk ouczucie tego, że to jest to, czyli w zasadzie nawet osoba która mówi - chyab aże ktoś mi udowodni - sama nie wie na czym to ma polegać.

34 Ostatnio edytowany przez Voica (2013-09-03 12:53:04)

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Dunkis -miałam na myśli to, że będzie się starał i szanował mnie i będzie umiał zbudować/odbudować zaufanie, które kiedyś zawiódł . ( tak teoretycznie rzecz ujmując, w jednym z ewentualnych scenariuszy,  (choć  intuicyjnie obecnie tego nie widzę)).
Takiego "dowodu" w jednoznacznej postaci zapewne nie ma, trzeba go budować małymi krokami,  a ten dowód- to po prostu zaufanie do drugiej osoby.

35

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Voica napisał/a:

Dunkis -miałam na myśli to, że będzie się starał i szanował mnie i będzie umiał zbudować/odbudować zaufanie, które kiedyś zawiódł . ( tak teoretycznie rzecz ujmując, w jednym z ewentualnych scenariuszy,  (choć  intuicyjnie obecnie tego nie widzę)).
Takiego "dowodu" w jednoznacznej postaci zapewne nie ma, trzeba go budować małymi krokami,  a ten dowód- to po prostu zaufanie do drugiej osoby.

który zapewne wymagałby czasu i ... kontaktu z Tobą, ok.

36

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Ja bym sie umówiła, z dwóch powodów- z ciekawości czy sie zmienił choc trochę, czy byc może go idealizuję, poza tym bałabym się że będe żałować, że chociaż nie spróbowałam. Ale na spotkaniu utrzymywałabym odpowiedni dystans, nie może poczuć, że nadal Ci sie podoba.

37

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
KlaraAntonina napisał/a:

Ja bym sie umówiła, z dwóch powodów- z ciekawości czy sie zmienił choc trochę, czy byc może go idealizuję, poza tym bałabym się że będe żałować, że chociaż nie spróbowałam. Ale na spotkaniu utrzymywałabym odpowiedni dystans, nie może poczuć, że nadal Ci sie podoba.

właśnie utrzymywanie takiego dystansu, powoduje, że druga strona nie da z siebie wszystkiego co by mogła - bo nie będzie miała motywacji, wypali się i poopa.
to błąd, bycie obserwatorem - to lepiej w ogóle nie iść
albo się na kogoś otworzyć i zobaczyć co w pełnie ma do zaoferowania, albo nie iść wcale

38

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Dunkis napisał/a:
KlaraAntonina napisał/a:

Ja bym sie umówiła, z dwóch powodów- z ciekawości czy sie zmienił choc trochę, czy byc może go idealizuję, poza tym bałabym się że będe żałować, że chociaż nie spróbowałam. Ale na spotkaniu utrzymywałabym odpowiedni dystans, nie może poczuć, że nadal Ci sie podoba.

właśnie utrzymywanie takiego dystansu, powoduje, że druga strona nie da z siebie wszystkiego co by mogła - bo nie będzie miała motywacji, wypali się i poopa.
to błąd, bycie obserwatorem - to lepiej w ogóle nie iść
albo się na kogoś otworzyć i zobaczyć co w pełnie ma do zaoferowania, albo nie iść wcale

Dlaczego miałby nie dac z siebie wszystkiego? W końcu to on zawiódł. Miła, przyjacielska rozmowa mysle, że wystarczy. Moim zdaniem (choć nie rozumiem mężczyzn i w tym momencie jestem rozchwiana emocjonalnie, więc mozliwe że moje postrzeganie świata jest zaburzone;) na pierwszym spotkaniu po takim czasie nie ma sensu sie otwierać, bałabym się, że z tamta nie wyszło i traktuje mnie jak koło ratunkowe, nie musi tak byc ale to mozliwe.

39

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

i jaaaak?

40

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

wiesz co ja bym zrobila

Spotkala bym sie z nim udawala ze wszytsko jest ok rozkochala w sobie tak zeby kompletnie stracil dla ciebie glowe a na sam koniec zostawila go w doklanie taki sam sposob jak potraktowal cibie.

Jak ja tu czytam o tych spedalonych pseudo facetach to rzygac mi sie chce, zwykle cioty nic wiecej nie zaslugujace nawet  na to zeby ich patykiem dotknac.

Moze sie dupek czegos nauczy i wyniesie wnioski na przyszlosc

Powodzeni zycze

Tak tak tak! Zdecydowanie tak samo bym postąpiła big_smile

41

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Autorko, ciekawa jestem, czy jestes z tym chlopakiem?

42

Odp: Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?
Dunkis napisał/a:
Voica napisał/a:

Dunkis - jest dokładnie tak jak piszesz,  boję się kolejnego rozczarowania i straty osoby, kiedy już stanie się bliska.
Nie mam najlepszych doświadczeń, bo we wcześniejszym związku mój ex, niestety także odszedł do innej..
To obecne wydarzenie i opuszczenie mnie jest więc trochę na dokładke..
Mimo, iż wiem  że jestem atrakcyjną kobietą i nigdy nie narzekałam na brak powodzenia, moje poczucie własnej wartości bardzo spadło. Bo trudno pogodzić się z tym, że ktoś na kim nam zależy lub/ zaczyna zależeć po prostu  zostawia bo poznał kogoś innego.
Sama nie wiem, może po prostu trafiam na niewłaściwe osoby.
I choć z jednej strony jest tak, jak zauważyły wszystkie Użytkowniczki tego Forum, że chciałabym pójść na to spotkanie, i ciągnie mnie do tego mężczyzny, to z drugiej strony mam po prostu lęk przed odtrąceniem.
Po pierwszym związku, gdy zostawił mnie mój ex dla innej, rok czasu zajęło mi nim doszłam do siebie.
Wiem także, że jeśli nie zaryzykuje  to nie dowiem się czy było warto..ale też nie będe cierpieć.

masz dylemat, ale bez ryzyka nie ma zabawy...szansy, itd. jedo co można powiedzieć, to że nie byłaś dla gościa obojętna
utrata poczucia własnej wartości to standardowe uczucie pojawiające sie u kobiet po odtrąceniu/zdradzie nie ma się nad czym rozwodzić - bo forum w tej kwestii nie pomoże w sposób wymierny,

A teraz taka spora dyresja, bo inna rzecz zwróciła uwagę w Twoich ostanich wypowiedziach - przyznajesz, że jesteś atrakcyjną kobietą i nie masz powodów do narzekań, przykuwasz uwagę płci przeciownej podobnie jak wiele innych kobiet, które tak uważają. A mimo to faceci od takich kobiet odchodzą, jak np. Twój były eks (nie mam na myśli obecnego obiektu) pobieżny wniosek, który mi się nasuwa jest taki - to nie uroda przywiązuje facetów do kobiet, to nie uroda jest dla mężczyzn najważniejsza, owszem zwracają na to uwagę i jak w przytrodzie samice stosują ten argument by zwabić samca, ale ... to jedynie powierzchowność. Uroda nie jest gwarancją niczego. Może zatem czas by kobiety zamiast marnować czas na upiększanie, więcej poświęcały czasu partnerom lub powiedzmy rozwojoiw ducha. Voica, to nie do Ciebie, nie znam Cię, ale taka mnie myśl naszła i postanowiłem się nią podzielić. Bo widzisz, upolować kobietę, faceta, nie jest tak trudno, prawdziwą sztuką jest go zatrzymać, a prawdziwą pracą zatrzymać i być szczęśliwym w związku - a to potrafi niewiele osób, zatem właśnie ta ostania rzecz wymga najwyższej uwagi.

witam...sorki wtrące się.....polecam do przeczytania książkę, którą też przeczytałam, autorką jest sherry argov "dlaczego mężczyźni kochają zołzy?" jestem po przejściach. chociaż na własne życzenie....teraz to zrozumiałam....w tej książce są wypowiedzi mężczyzn i sporo w tym prawdy.....przeczytaj proszę....można dużo się dowiedziec...pozdrowionka

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy dać mu szansę skoro odtrącił..?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026