netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

22 odpowiedzi5 091 wyświetleńzałożony przez marta1515, 18.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

hej.nie wiem czy kogoś zaineteresuje moja historia ale musze ja w koncu komus,,napisać,powiedzieć'' bylam w związku 4 lata. byl 23 lipca piekny dzień jechałam do pracy i myślałam jak zwykle żeby on szczesliwie do mnie dojechal,zadzwonilam do niego i było jak zwylke kotku,myszko,kochanie...czekałam iż miałam dla niego zaskakującą wiadomość byłam w ciąży...i wiecie co nawet nie zdażylam mu tego powiedziec bo do mnie nie dojechal zadzwonił i powiedział ze mnie nie kocha ze musimy sie rozstac bo ma inna...szok jak tak mozna nie mogłam sie pozbierac...po trzech dniach od rozstania dostalam bóli niestety mojego maleństwa nie dało sie już uratować(poroniłam)a on teraz po pół roku przychodzi do mnie i sie pyta dlaczego mu nie powiedzialm ze bylam w ciąży(dowiedzial sie tego od mojej przyjaciółki która już nie potrafiła trzymać języka za zębami') i straciłam jego dziecko do cholery to bylo nasze dziecko...skoro powiedział ze mnie już nie kocha i ma inna to po co miałam mu to mówić po to żeby był ze mną z litości...wiem ze moze to dziwne ale odkąk sie znów pojawil nie moge przestac o nim myslec.rozstał sie z ta kobieta ale czy ja jestem gotowa dac mu szanse to mysle ze jeszcze nie teraz

2

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Sadze, ze najlepiej nie dawac mu zadnej szansy - ani teraz, ani pozniej.
Facet po 4 latach zwiazku zrywa przez telefon, bo kocha inna............
Po takim numerze nie zaufalabym juz temu czlowiekowi.
Mial prawo sie zakochac, czy zauroczyc kims innym - jego wybory.
Natomiast forma rozstania nieludzka i chamska. Byc z kims tyle czasu i nie poswiecic temu komus powaznej rozmowy w cztery oczy. Totalny brak szacunku, chociazby do tego co bylo.

A jak znowu sie tak z nagla zakocha...........?

3

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

ciągle się zastanawiam czy dobrze zrobiłam nie mówiąc mu o dziecku może wszystko potoczyło by się inaczej

4

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

być może to było tylko zauroczenie ale tak jak piszesz nie załatwia się takich spraw przez telefon tak jak mówisz

5

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Kochana strasznie ci współczuje. Nawet nie wyobrażam sobie co wtedy przeżywałaś, jakie to były dla ciebie ciężkie dni. Po prostu masakra.. Ale chyba po mimo tego wyszłaś na prostą i dałaś radę, tak? Jak tu ludzie piszą "zła karma lubi wracać" i uczucia bardzo szybko mogą znów zapłonąć. Zranił cię i to strasznie, ale jeśli twoje serce go kocha to nieunieszczęśliwiaj się tylko pozwól mu do siebie się zbliżać. Czasem jest warto wybaczyć i dać drugą szansę. Na pewno nie od razu pozwól mu na powrót, tylko tak wszystko rozegraj, żeby on zaczął się o ciebie starać i walczyć. W sumie trudno też trochę powiedzieć jakie on ma wobec ciebie zamiary. Czy chce walczyć o ciebie, czy tylko pojawił się tak na chwilę. Ile nie jesteście ze sobą?

6 Ostatnio edytowany przez marta1515 (2013-04-18 21:12:57)

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

ponad pół roku...jedyny problem jest taki że sie nim brzydzę choc nadal go kocham.gdy mi sie śni wstaje potem i mysle co sie z nim dzieje.albo mi sie wydaje albo wszystko do mnie wraca

7

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Zdrada to podstępne zabójstwo partnera bez sądu, wyroku i prawa do obrony.
Lub inaczej- jest jak podanie polonu Litwinience w herbatce- zabija powoli i wszyscy wiedzą. że nie ma ratunku - śmierć i tak nastąpi. To tylko kwestia czasu

Zdaję sobie doskonale sprawę, że nie jest Tobie się łatwo pogodzić z tym co się stało, że ciężko jest "start your life all over again"- ale trzeba się z tym pogodzić.
Będzie cholernie trudno, ale uwierz mi, to jest możliwe.

"Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś tylko opcją, czasem jedną z wielu."

Bo musisz przewartościować całe dotychczasowe swoje życie, cały swój świat wartości.
Musisz przebudować tak, aby zniknęło słowo "MY" jako mąż i żona- rodzina.
Słowo "MY" zniknęło w momencie zdrady i to bezpowrotnie.
Już nie żyjesz dla niego, a on dla Ciebie, przestaliście być jednością, rodziną, mającą wspólne plany i wspólny świat wartości.

Od tego momentu zostało słowo "JA" i tylko ono już się liczy-
Ja- to znaczy mam poczucie swojej wartości,
Ja- to znaczy szacunek do  siebie,
Ja- to znaczy jestem dumną kobietą, zasługującą na szacunek innych,
Ja- to znaczy, że liczą się tylko moje potrzeby,
Ja- to znaczy że najważniejszymi dla Ciebie osobami jesteś Ty sama.

Ja oznacza również, że mąż jest zupełnie dla mnie osobą, która w moim życiu okazała się może i przykrym, lecz tylko maleńkim epizodem.

Postawiliście nowy dom pt zwiazek - ale na piasku, nie skale. Na bardzo kruchym fundamencie. Widocznie postawił go kiepski budowniczy i nie o Tobie tutaj mowa.

Czy warto ryzykować mieszkanie w nim, wiedząc że w każdej chwili może runąć?
Jak się człowiek dowiaduje co zrobiła najbliższa "niby" osoba to chce się zniknąć.
Walnąć gdzieś w koncie i wyć. Nie je się, nie śpi, czepia się wszystkiego co tylko daje jakąś namiastkę normalności związku. Nie zdając sobie sprawy, że to uczucie właśnie i emocje kierują nami w tej chwili. Często poniża się do granic możliwości. I nie ma innej wersji jak to przeczekać.

Zdanie, które mocno trzeba sobie zapisać w pamięci brzmi: o miłość się nie błaga... !
No niestety, bardzo znikoma ilość ludzi wierzy i stosuje się do rad napisanych na portalu.
Większość mając świadomość, do czego to może doprowadzić i tak podąża swoją ścieżką.
Po prostu do pewnych decyzji musimy dojrzeć a nasza wiara jest przeogromna.
Popełniamy mnóstwo dziwacznych błędów.
Rozum krzyczy jednak NIE ale serce i tak ściska.
Dopiero po pewnym czasie, kiedy stajemy się cieniem samego siebie, wypruci z emocji, dociera do nas prawdziwy obraz tego, co się stało. Dobrze kiedy będzie to parę miesięcy i jest jeszcze odrobina siły i silnej woli aby odejść, gorzej kiedy przyzwyczajamy się do sytuacji, pogrążamy się coraz bardziej i trwa to latami. Wtedy zmiany w naszej psychice zachodzą na tyle ogromne, że jest później mało realna szansa na normalne życie.

Bo 90 procent ludzi i tak chce pożywić się jeszcze tą odrobiną nadziei. Nigdy nie wiem co jest gorsze, czy przebywanie z taką osobą, czy życie w niewiedzy i kołaczących się myśli, co teraz moja "ukochana/y" robi. Ale jedno jest pewne- trzeba wszelkimi sposobami się starać oddzielić serce od rozumu. Porównywać, co mówi a co robi Twój partner/ka.

Pewnie zdarzyło się Wam nieraz, że tłumaczyliście ją/jego wybielałeś, myślałeś, że jest inna/y,
bo obojętnie co się stało, to wiąże was przecież jeszcze miłość. A tak naprawdę podświadomie wiedziałaś/eś, że to jest czysty absurd, bo to co robi nie pokrywa się w faktach.

Jednak serce, ta odrobina nadziei wmawiają nam że jest inaczej. Po prostu chcemy w to wierzyć że jest inaczej, więc oszukujemy samych siebie. To, że Twój związek to fikcja i nic z tego nie będzie to fakt oczywisty.  ci co twierdzą inaczej, są niepoprawnymi optymistami albo masochistami.

Więc albo pogodzisz się z tym, co się stało, będziesz żyła w układzie na zasadzie każdy sobie rzepkę skrobie i układasz sobie życie równolegle z kimś innym,
bo łączą was rybki, dom, wspólna firma itp.
albo odchodzisz i układasz sobie życie z dala od niego.
Innej alternatywy nie ma... niestety.

3maj się. I przemyśl wszystko to co Tobie napisałem, na chłodno, bez emocji.
Bo gdy włączają się emocje - wyłącza się myślenie.

8

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

ludzie rozne rzeczy robia,milosc potrafi wybaczac. na pewno nie jego wina ,ze zerwal akurat w momencie kiedy bylas w ciazy bo o tym nie wiedzial.
jakkolwiek zerwanie przez telefon to musi byc straszne.a co bedzie?nie wiesz co Cie czeka.moze on nie potrafi byc sam.zrob co musisz zrobic.

9

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Po prostu kochasz go i wiadomo, że jak teraz pojawił się to wszystko wróciło. I jeśli chodzi o wasze maleństwo to doskonale zrobiłaś, że mu od razu o tym nie powiedziałaś bo on wtedy wróciłby do ciebie z litości. To nie byłoby dla was fajne i mogłoby wam się to szybko rozpaść. I bardzo dobrze, że ta koleżanka mu się wypeplała i na pewno ruszyło go to strasznie. Zobaczył co ci zrobił i na pewno sporo o tym myślał.

10 Ostatnio edytowany przez marta1515 (2013-04-18 21:35:19)

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

GENIU;myślisz że on przez półroku nie wiedział że byłam z nim w ciąży.jesli jego matka to wiedziała ja mam inne zdanie na ten temat

11

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

skoro jego mam wiedziała, to na pewno i ON. Dziwne trochę czemu dopiero teraz odzywa się w tej kwestii. Nie miał wcześniej odwagi, sumienie nie pozwalał mu codziennie funkcjonować? Hmmm, musisz poczekać i zobaczysz jak sprawy się rozwiną.

12

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?
marta1515 napisał/a:

GENIU;myślisz że on przez półroku nie wiedział że byłam z nim w ciąży.jesli jego matka to wiedziała ja mam inne zdanie na ten temat

takich faktow nie zawarlas droga kolezanko.wypowiadasz sie jak bys miala do mnie pretensje.kazdy ma inne zdanie.szukasz tutaj opini czyz nie?czy po prostu mamy czytac co piszesz i przytakiwac? bo nie kumam

13 Ostatnio edytowany przez marta1515 (2013-04-18 21:46:11)

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

GENIU;nie mam pretensji,przepraszam moja wina po prostu źle to napisałam sory

14

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Przyłączę sie do tematu...
Tak czytam te wszystkie wypowiedzi i dziwię się. Dlaczego w ogóle rozpatrywana jest opcja powrotu? Czy nikt tu nie zwrócił uwagi na drobniutki szczegół: na podłość tego faceta wówczas. W niczym nie dawał sygnałów, że źle się dzieje - według niego - w CZTEROLETNIM związku, udawał, że wszystko jest cacy do samego końca (słowa autorki: "...i było jak zwykle kotku,myszko,kochanie..."). I po chwili, telefonicznie kończy związek, bo znalazł sobie inną.
No sorry, ale to przecież podłość, klasyczna i kompletna.
I dziwię się autorce, że zaprzata sobie myśli kims takim i rozważa ponowny związek...
Bo ręczę, że ktoś tak postepujący - postąpi ponownie również bez ostrzeżenia.

15

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?
kosmiczny nick napisał/a:

Czy nikt tu nie zwrócił uwagi na drobniutki szczegół: na podłość tego faceta wówczas. W niczym nie dawał sygnałów, że źle się dzieje - według niego - w CZTEROLETNIM związku, udawał, że wszystko jest cacy do samego końca (słowa autorki: "...i było jak zwykle kotku,myszko,kochanie..."). I po chwili, telefonicznie kończy związek, bo znalazł sobie inną.
No sorry, ale to przecież podłość, klasyczna i kompletna.

Co racja to racja...
Bo zupa byla za slona, woda przypalona a pranie nie wywieszone. Mowe mu odebralo czy co???

16

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

ale jesli doszukiwac by sie tu jakichs pozytywow to mogl postapic jeszcze podlej bo zerwac przez sms-a.
jakkolwiek co sie stalo to sie nie odstanie i trzeba sie zastanowic co zrobic teraz.on to zrobil kiedys.moze zaluje.kazdy popelnia bledy.
uczucia walcza z rozumem ,a co wezmie gore?calkiem mozliwe ,ze on tak ponownie postapi lecz nie musi.tego najstarsi indianie nie wiedza.musial by jakos udowodnic swoje szczere i ogromnie wielkie checi.
ktos kiedys powiedzial cos w stylu-uczmy sie pamietac przeszlosc bo to nam pozwoli spodziewac sie tego co przyniesie przyszlosc.
to zalezy od autorki sily i wiary w niego.lecz pozostaje lekki strach.chyba bys nie chciala przerabiac tego bolu ponownie.jedni sie uodporniaja i stawaja twardsi ,a inni 2-gi cios przechodza jeszcze gorzej niz 1-szy.

17

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?
geniu napisał/a:

ale jesli doszukiwac by sie tu jakichs pozytywow to mogl postapic jeszcze podlej bo zerwac przez sms-a.
jakkolwiek co sie stalo to sie nie odstanie i trzeba sie zastanowic co zrobic teraz.on to zrobil kiedys.moze zaluje.kazdy popelnia bledy.
uczucia walcza z rozumem ,a co wezmie gore?calkiem mozliwe ,ze on tak ponownie postapi lecz nie musi.tego najstarsi indianie nie wiedza.musial by jakos udowodnic swoje szczere i ogromnie wielkie checi.
ktos kiedys powiedzial cos w stylu-uczmy sie pamietac przeszlosc bo to nam pozwoli spodziewac sie tego co przyniesie przyszlosc.
to zalezy od autorki sily i wiary w niego.lecz pozostaje lekki strach.chyba bys nie chciala przerabiac tego bolu ponownie.jedni sie uodporniaja i stawaja twardsi ,a inni 2-gi cios przechodza jeszcze gorzej niz 1-szy.

Geniu scedowalbym to wszystko do jednego zagadnienia: Wiesc o stracie dziecka z jego pierwotnego zwiazku go przerosla a i partnerka z wtornego zwiazku potrzebowala zlapac oddech po taki newsie.
Bo jak wiadomo uciec od "problemu" mozna zawsze, byle bylo dokad. Co do powrotu, to juz nie zawsze jest szansa do tego - nie tyle do czego, co do kogo...

18

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Fact zachowal sie tchorzliwie i bez klasy. Te cechy sa niestety niezmienialne.
Zerwal telefonicznie, potem wiedzial o jej ciazy i uznal, ze nie ma problemu, bo kroil mu sie nowy romansik.
Nie sadze, zeby po powrocie (o ile taki by nastapil) Autorka byla w stanie ,ot tak sobie, te fakty zapomniec.
Marto - to bedzie do Ciebie wracac - w koncu bylas z tym czlowiekiem 4 lata, bylas z nim w ciazy, planowalas zycie, trudno tak jednym machnieciem to z siebie wyrzucic.
Tylko, ze tak jak teraz rozpamietujesz to co bylo, tak samo bedziesz rozpamietywac jego zdrade. Czy jest zatem sens, zeby zatruwac swoje zycie takimi traumami?
Trzeba pogodzic sie z "porazka", z naduzytym zaufaniem i isc dalej.
On bedzie Ci ciagle przypominal o Twoim cierpieniu. A tak w ogole, czy on bedzie je w stanie pojac?
Zdaje sie, ze on tylko widzi pomylke, ale czy zdolny do glebszej refleksji w tym temacie?

19

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

wracając z pracy trafiłam na swojego ex,niewiem czy to przypadek czy specjalnie na mnie czekał.rozmawiałam z nim jego słowa były takie:,,pozwól i wrócić bedziemy się wspierać jak dawniej""cholera jasna gdzie on był wcześniej

20

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?
marta1515 napisał/a:

wracając z pracy trafiłam na swojego ex,niewiem czy to przypadek czy specjalnie na mnie czekał.rozmawiałam z nim jego słowa były takie:,,pozwól i wrócić bedziemy się wspierać jak dawniej""cholera jasna gdzie on był wcześniej

Marta daj sobie z gościem spokój. Nie daj z siebie zrobić koła ratunkowego. Facet się pobawił na boku a teraz co syn marnotrawny czy jak. Dziewczyno odpuść sobie z nim bo tylko cię jeszcze bardziej zrani. A co do niego to kawał z niego ch...a żeby cię w takim momencie kantem puszczać, masakra hmm

21

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Ja jestem innego zdania. Daj mu szansę bo potem możesz tego żałować że tego nie zrobiłaś. Wierzę, że on na prawdę może zmienić się i wynagrodzić jego nieobecność.

22

Odp: Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?
someone92 napisał/a:

Ja jestem innego zdania. Daj mu szansę bo potem możesz tego żałować że tego nie zrobiłaś. Wierzę, że on na prawdę może zmienić się i wynagrodzić jego nieobecność.

Jak wynagrodzic? Zwroci jej utracone dziecko, odda jej utracone zaufanie............?
Co z tego, ze bedzie milusi, jak w tyle glowy pozostanie na zawsze pytanie - kiedy znowu mu cos zaswiergota.
Zbyt latwo mu przyszlo porzucenie - bez rozmowy, bez sygnalow, ze cos nie tak....
Czego zalowac? - klamliwego, bezwzglednego faceta?

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy dać mu szansę, skoro kiedyś zostawił mnie dla innej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026