netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Niewiem co dalej

37 odpowiedzi2 698 wyświetleńzałożony przez isabella1708, 23.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1 Ostatnio edytowany przez isabella1708 (2013-08-23 19:56:59)

Temat: Niewiem co dalej

Witajcie kochane,
na początek chciałam napisać że cieszę się że wynalazłam to forum gdzie jest pełno mądrych kobiet smile Chciała bym w skrócie napisać wam o moim problemie w związku i będę wdzięczna za rady. Nie potrafię sama się z tym uporać dlatego proszę was o pomoc.
W związku jestem od 5 lat a od 1,5 roku jestem zaręczona. Do tej pory wszystko układało się wspaniale. Ok. dwóch tygodni temu zaczęło się psuć, jednak dopiero kilka dni temu oboje zdecydowaliśmy się na rozmowę. Okazało się to co przeczuwałam - rozstanie. Jednak mój partner powiedział że nie wie czego chce. Twierdzi że mu zależy na mnie i chciałby przerwy żeby dojść to tego. Nie zgodziłam się na żadną przerwę bo nie mam zamiaru męczyć się np. miesiąca a potem okaże się że to koniec. Zaczęliśmy analizować błędy jakie robiliśmy w związku: on olewał mnie a ja jego, ja byłam oziębła i mało czuła. Nie spędzaliśmy czasu razem choć przebywaliśmy oboje w domu. Dodam że on ma prace a ja nie co go również denerwuje. Powiedziałam do niego że się nie poddam i będę o niego walczyć bo ciężko mi olać tak piękny związek jaki był a monotonność i inne problemy możemy rozwiązać wspólnie. Po jego minie wywnioskowałam że na to czekał. Staram się robić wszystko to czego mu brakowało, szukam pracy i liczę że ją wkrótce dostane jednak mam dziwne uczucie że wszystko na marne. On wciąż się zastanawia... Chciała bym żeby przestał się zastanawiać tylko walczył o związek. Wiem że mnie kocha widzę to po nim i w jego oczach ale tak bardzo chciała bym to usłyszeć. Dodało by mi to sił. Mam teraz w sobie niepokój, mogła bym nawet napisać że jestem nieszczęśliwa...
Co myślicie o tym co napisałam? Walczyć dalej? Ale jak?
Pozdrawiam
Iza

Muszę dodać jeszcze że jak w nerwach oddałam mu pierścionek mówiąc że jak chce to ułatwię mu sprawie to powiedział: co ty robisz? ja nie zrywam tylko nie wiem co robić, jestem zagubiony.
Pierścionek wciąż jest na palcu.

Pomoże mi ktoś? Ja naprawdę tego potrzebuje sad

2

Odp: Niewiem co dalej

Proszę o pomoc. Chętnie też poznam pkt widzenia panów.

3

Odp: Niewiem co dalej

jestem w podobnej sytuacji co Ty. Mój też się zastanawia... Z tymże ja mam krótki "staż" w porównaniu z Tobą. Ale mój też "milczy". Podobno, faceci potrzebują czasu na przemyślenie pewnych spraw. Wiem co czujesz. Ja tak czekam już 2-gi tydzień i popadam w rozpacz. Z tego co mi doradzali w tym facet, to tylko czekać. Więc, czekam bo kocham.

4 Ostatnio edytowany przez Arius (2013-08-23 18:57:20)

Odp: Niewiem co dalej

Ustalmy fakty.

Zwiększona liczba kłótni i problemów w związku wiąże się ze spadającym zainteresowaniem partnerów (w tym przypadku jego)
Zainteresowanie nie spada z dnia na dzień (ani w 2 tyg). Trwa to zdecydowanie dłużej.
Wyobraź sobie zainteresowanie w skali od 1-100%
100% - Jesteśmy w sobie zakochani bez pamięci.
90% - Dalej nosimy różowe okulary i czujemy ekscytację na widok partnera.
80% - Zaczynamy dostrzegać wady partnera ale nie są one dla nas powodem do kłótni
70% - Zaczynają się drobne sprzeczki
60% - Coraz częściej zaczynamy odczuwać "zmęczenie" swoim towarzystwem
50% - Zaczynają się kłótnie o pierdoły. Raz mówimy że się kochamy raz że się nienawidzimy
>50% - Związek już tak naprawdę umarł i jesteśmy ze sobą z przyzwyczajenia. Szukamy pretekstu żeby zakończyć związek.

Zainteresowanie nie spada ze 100% do >50% od razu. Spada ze 100% na 90%. z 90% na 80% itd.

Pytanie w którym miejscu znajduje się wasz związek. Jeżeli powyżej 50% można go jeszcze uratować.

5

Odp: Niewiem co dalej

Nie wiem co to za statystyka i kto ją wymyślił jednak jak bym miała opierać się na niej to chyba stanęliśmy na 70 %.
Jednak nie chce opierać się na %...

6

Odp: Niewiem co dalej

Jesteś pewna że on też zatrzymał się na 70% ?

Bo z tego co mówisz to on raczej jest na granicy "być albo nie być"

7

Odp: Niewiem co dalej

Napiszę Ci tak za rozpad odpowiadacie oboje. Ty teraz się starasz a on nadal myśli, więc albo on lubi Ciebie męczyć i chce Ci dać nauczkę albo po prostu jego uczucia wyparowały i nie wie jak Ci to po prostu powiedzieć...

8

Odp: Niewiem co dalej
Arius napisał/a:

60% - Coraz częściej zaczynamy odczuwać "zmęczenie" swoim towarzystwem

Nie zauważyłam ani nie odczułam z jego strony żeby w jakikolwiek był zmęczony moim towarzystwem. Jednak może się mylę.

Arius napisał/a:

50% - Zaczynają się kłótnie o pierdoły. Raz mówimy że się kochamy raz że się nienawidzimy

Kłótnie o pierdoły a drobne sprzeczki to nie to samo? Na ogół drobne sprzeczki u nas były o pierdoły a zgoda już była po 5 minutach. Nigdy nie mówiliśmy do siebie tekstów że się nienawidzimy, nie kochamy czy np. mamy dość.

Arius napisał/a:

>50% - Związek już tak naprawdę umarł i jesteśmy ze sobą z przyzwyczajenia. Szukamy pretekstu żeby zakończyć związek.

Myślę że do tego % to nam daleko.

Pewna nie jestem 70 %, twierdze tak tylko z obserwacji naszego związku teraz i wcześniej.

9

Odp: Niewiem co dalej
Arius napisał/a:

Ustalmy fakty.

Zwiększona liczba kłótni i problemów w związku wiąże się ze spadającym zainteresowaniem partnerów (w tym przypadku jego)
Zainteresowanie nie spada z dnia na dzień (ani w 2 tyg). Trwa to zdecydowanie dłużej.
Wyobraź sobie zainteresowanie w skali od 1-100%
100% - Jesteśmy w sobie zakochani bez pamięci.
90% - Dalej nosimy różowe okulary i czujemy ekscytację na widok partnera.
80% - Zaczynamy dostrzegać wady partnera ale nie są one dla nas powodem do kłótni
70% - Zaczynają się drobne sprzeczki
60% - Coraz częściej zaczynamy odczuwać "zmęczenie" swoim towarzystwem
50% - Zaczynają się kłótnie o pierdoły. Raz mówimy że się kochamy raz że się nienawidzimy
>50% - Związek już tak naprawdę umarł i jesteśmy ze sobą z przyzwyczajenia. Szukamy pretekstu żeby zakończyć związek.

Zainteresowanie nie spada ze 100% do >50% od razu. Spada ze 100% na 90%. z 90% na 80% itd.

Pytanie w którym miejscu znajduje się wasz związek. Jeżeli powyżej 50% można go jeszcze uratować.

Bardzo podoba mi się to podejście.
A zestawienie stopnia zainteresowania w skali jest super. (Zamieniłabym tylko 60% na 50%, a tekst "raz kocham, raz nienawidzę" dałabym poniżej 50%, a przy 40% już totalna klapa)
isabela1708 nie chodzi o wystawienie oceny związkowi, ale zastanowienie się, w którym punkcie jesteście, czy warto jeszcze walczyć, czy już nie. Ty chcesz i to bardzo, ale do tanga trzeba dwojga.
Skąd u niego nagle chęć odpoczynku? Po 5 latach? To ile chciałby, żeby wasze małżeństwo trwało? Nie ślubuje się przypadkiem "aż do śmierci"?

10 Ostatnio edytowany przez isabella1708 (2013-08-23 19:53:14)

Odp: Niewiem co dalej
Róża 27 napisał/a:

Napiszę Ci tak za rozpad odpowiadacie oboje. Ty teraz się starasz a on nadal myśli, więc albo on lubi Ciebie męczyć i chce Ci dać nauczkę albo po prostu jego uczucia wyparowały i nie wie jak Ci to po prostu powiedzieć...

Ja wiem że zaczęło się tak dziać przez nas oboje, wcale nie obwiniam siebie.
Czy facet nie potrafi powiedzieć wprost o uczuciu którego możliwe już nie ma z jego strony?
Jednak z drugiej strony jakby nic nie czuł to mówił by że mu na mnie zależy?

11

Odp: Niewiem co dalej

Lepsza gorzka prawda od takiej niepewności. A pomyślałaś o tym, że jak znajdziesz pracę i jej nie polubisz(a wiek emerytalny nie spada) to co później? Będziesz siedzieć tam ze strachu, bo inaczej narzeczony odejdzie? Wiesz, jak ma odejść, to będzie lepiej, jak zrobi to teraz niż po ślubie - później będziesz musiała wyłożyć z portfela niemałą kwotę.

12

Odp: Niewiem co dalej
Pyskata napisał/a:

Skąd u niego nagle chęć odpoczynku? Po 5 latach? To ile chciałby, żeby wasze małżeństwo trwało? Nie ślubuje się przypadkiem "aż do śmierci"?

Nie jesteśmy małżeństwem.

13

Odp: Niewiem co dalej
123Annie123 napisał/a:

Lepsza gorzka prawda od takiej niepewności. A pomyślałaś o tym, że jak znajdziesz pracę i jej nie polubisz(a wiek emerytalny nie spada) to co później? Będziesz siedzieć tam ze strachu, bo inaczej narzeczony odejdzie? Wiesz, jak ma odejść, to będzie lepiej, jak zrobi to teraz niż po ślubie - później będziesz musiała wyłożyć z portfela niemałą kwotę.

Prace i tak muszę znaleźć czy będę dalej z nim czy bez niego.

14

Odp: Niewiem co dalej

Pewnie że walczyć w końcu kupę lat jesteście razem .
Ale jeśli tylko z twojej strony będą te starania a z jego strony tylko marudzenie na ciebie to daj sobie spokój i daj mu tego czego oczekuje czyli przerwy .
Jeśli zatęskni i jeśli cie kocha to przyleci i to na jednej nodze .. w taki sposób możesz się dowiedzieć czy cię kocha i czy jest za tobą .
Wiadomo to nie będzie łatwe ..
Ale tak jak pisałam takie rozwiązanie to dziecinada ale jeśli tego chce to w ostateczności się zgódź .
Ja bym tak postąpiła  .

15

Odp: Niewiem co dalej

Jak on Ci wyskoczył z takimi wątpliwościami to, co będzie później. A jak teraz nie wie czego chce, to już się nie dowie. Dla mnie to jest znak, że macie piasek jako fundament zamiast cegieł. Taki tekst od niego nie wróży dobrze na przyszłość związku.

16

Odp: Niewiem co dalej

Zastanawia się i ma do tego prawo. Jeżeli przeszkadzały mu jakieś Twoje zachowania to musi minąć czas zanim zobaczy że się zmieniłaś.

17

Odp: Niewiem co dalej
Arius napisał/a:

Zastanawia się i ma do tego prawo. Jeżeli przeszkadzały mu jakieś Twoje zachowania to musi minąć czas zanim zobaczy że się zmieniłaś.

Zgadzam się z tobą i tak właśnie robię, staram naprawiać się wszystko jednak wydaje mi się że on myśli że ja spaprałam wszystko a to nie prawda oboje stanęliśmy w miejscu.

18

Odp: Niewiem co dalej
isabella1708 napisał/a:
Pyskata napisał/a:

Skąd u niego nagle chęć odpoczynku? Po 5 latach? To ile chciałby, żeby wasze małżeństwo trwało? Nie ślubuje się przypadkiem "aż do śmierci"?

Nie jesteśmy małżeństwem.

Zaręczyliście się, to chyba chcecie wziąć ślub?

19

Odp: Niewiem co dalej

Skoro coś w niej przeszkadzało, to po co się oświadczał?

20

Odp: Niewiem co dalej
Pyskata napisał/a:

Zaręczyliście się, to chyba chcecie wziąć ślub?

Zaręczyny były, rozmowy o ślubie również ale nie było konkretnych dat czy najbliższych planów.

21

Odp: Niewiem co dalej
123Annie123 napisał/a:

Skoro coś w niej przeszkadzało, to po co się oświadczał?

Bo człowiek nie jest idealną istotą smile Każdy ma wady.
Jego błędem było to że nie mówił jej o tym szybciej tylko się "dąsał" i czekał aż samo się to rozwiąże

22

Odp: Niewiem co dalej
123Annie123 napisał/a:

Skoro coś w niej przeszkadzało, to po co się oświadczał?

Bo wtedy nie było źle.. niczego nam nie brakowało.

23

Odp: Niewiem co dalej
isabella1708 napisał/a:
123Annie123 napisał/a:

Skoro coś w niej przeszkadzało, to po co się oświadczał?

Bo wtedy nie było źle.. niczego nam nie brakowało.

A wiesz może czego mu teraz zabrakło?

24

Odp: Niewiem co dalej

Isabella, a może powinnaś przemyśleć zgodę na tą przerwę? Nie miesiąc, ale powiedzmy dwa tygodnie. Przez ten czas odpoczniecie od siebie, odkryjecie życie poza związkiem, samodzielnie, a nie tylko we dwoje. Kłótnie, niesnaski między wami zbledną, a ich wspomnienie nie będzie tak bolesne. Oczywiście dochodzi tu tez kwestia tego, dlaczego on tak naprawdę chce tego rozstania. Nie wierzy w was? Znudziłaś mu się? Jest ktoś inny?

Nie chce Cię ranić, ale tylko podsuwam możliwe opcje. z doświadczenia wiem, ze jeśli czasem się porządnie pokłóci, wygarnie wszystko, to potem bywa lepiej, ale wszystko zależy od fundamentów, na których stoi związek. Pielęgnujecie uczucie do siebie poprzez drobne gesty? zdarza wam się ot tak przytulic, pocałować, niekoniecznie gdy wiecie, ze możecie być obserwowani albo gdy to nie zaprowadzi do seksu?

I pomyśl czego Ty chcesz tak naprawdę smile Przecież to Twoje życie. A potem weź kartkę, zapisz to wszystko, czego chcesz i jak tego dokonać i zacznij działać smile

25 Ostatnio edytowany przez 123Annie123 (2013-08-23 20:23:57)

Odp: Niewiem co dalej

Może ty tak widziałaś.

Do Arius: można mieć wiele wad, ale nieumiejętność rozmowy o tym, co nam nie pasuje w partnerze przed podjęciem poważniejszych, wspólnych decyzji uważam za niedojrzałość. Trzeba rozmawiać! Jak mamy się inaczej dowiedzieć, o co chodzi konkretnie danej osobie.

26

Odp: Niewiem co dalej
Pyskata napisał/a:

A wiesz może czego mu teraz zabrakło?

Nie troszczyłam się o niego, zdarzało się że go olewałam bo byłam zbyt zajęta swoimi sprawami. Teraz wiem że byłam egoistką. Popatrzyłam na to z jego strony i tu ma racje. Po za tym rzadko chciałam gdzieś wychodzić, jednak i on nie za bardzo angażował się żeby coś zaproponować. O seksie nie chce wspominać bo było go rzadko.
Zdaje sobie sprawę z moich błędów.

27

Odp: Niewiem co dalej
Arius napisał/a:

Ustalmy fakty.

Zwiększona liczba kłótni i problemów w związku wiąże się ze spadającym zainteresowaniem partnerów (w tym przypadku jego)
Zainteresowanie nie spada z dnia na dzień (ani w 2 tyg). Trwa to zdecydowanie dłużej.
Wyobraź sobie zainteresowanie w skali od 1-100%
100% - Jesteśmy w sobie zakochani bez pamięci.
90% - Dalej nosimy różowe okulary i czujemy ekscytację na widok partnera.
80% - Zaczynamy dostrzegać wady partnera ale nie są one dla nas powodem do kłótni
70% - Zaczynają się drobne sprzeczki
60% - Coraz częściej zaczynamy odczuwać "zmęczenie" swoim towarzystwem
50% - Zaczynają się kłótnie o pierdoły. Raz mówimy że się kochamy raz że się nienawidzimy
...

Nijak nie rozumiem dlaczego spadejk zainteresowania miałby być powiązany z konfliktami. Więcej konfliktów raczej jest wówczas, gdy przemawia zazdrość etc. Bez sensu.

28

Odp: Niewiem co dalej

czyli oboje nie byliście święci. Jak jest przed ślubem, tak i będzie po nim albo jeszcze gorzej. Jesteś pewna, że to "ten jedyny"?

29

Odp: Niewiem co dalej
Autre napisał/a:

Isabella, a może powinnaś przemyśleć zgodę na tą przerwę? Nie miesiąc, ale powiedzmy dwa tygodnie. Przez ten czas odpoczniecie od siebie, odkryjecie życie poza związkiem, samodzielnie, a nie tylko we dwoje. Kłótnie, niesnaski między wami zbledną, a ich wspomnienie nie będzie tak bolesne. Oczywiście dochodzi tu tez kwestia tego, dlaczego on tak naprawdę chce tego rozstania. Nie wierzy w was? Znudziłaś mu się? Jest ktoś inny?

Mieszkamy razem w moim rodzinnym domu. Sami oczywiście. On ma rodzinę 100 km dalej, nie ma gdzie się wyprowadzić. Ma tutaj prace i nie ma możliwości żeby codziennie dojeżdżał 100 km. Chyba że on znalazł by inne rozwiązanie. Ja nie wyobrażam sobie żeby się wyprowadził, czuła bym że to już koniec.

Autre napisał/a:

I pomyśl czego Ty chcesz tak naprawdę smile Przecież to Twoje życie. A potem weź kartkę, zapisz to wszystko, czego chcesz i jak tego dokonać i zacznij działać smile

Ja chcę jego, szczęśliwego związku który będzie jeszcze lepszy niż przed naszym kryzysem.

30

Odp: Niewiem co dalej
123Annie123 napisał/a:

czyli oboje nie byliście święci. Jak jest przed ślubem, tak i będzie po nim albo jeszcze gorzej. Jesteś pewna, że to "ten jedyny"?

Jestem pewna że to z nim chcę spędzić swoje życie. Ta nasza monotonność nie trwała przez 5 lat.

31

Odp: Niewiem co dalej

No to staraj się. Jak nie wypali, będziesz mogła powiedzieć, że ze swojej strony zrobiłaś wszystko, co mogłaś. Ale nie spieszcie się ze ślubem. Serio się wstrzymaj. Rozwody jednak kosztują(emocje, czas, pieniądze).

32

Odp: Niewiem co dalej
isabella1708 napisał/a:

Mieszkamy razem w moim rodzinnym domu. Sami oczywiście. On ma rodzinę 100 km dalej, nie ma gdzie się wyprowadzić. Ma tutaj prace i nie ma możliwości żeby codziennie dojeżdżał 100 km. Chyba że on znalazł by inne rozwiązanie. Ja nie wyobrażam sobie żeby się wyprowadził, czuła bym że to już koniec.

Masz rację. Przerwa oznaczałaby wyprowadzkę, a wyprowadzka przyznanie się do porażki.
Pora na rozmowę,która pomoże wam ustalić źródło jego wątpliwości.

33

Odp: Niewiem co dalej

W przyszłym tygodniu ma dwa dni wolne od pracy, zaproponowałam mu żeby wyjechał do rodziny i znajomych na te dwa dni. Przez cały pobyt ma się ze mną nie kontaktować. Myślicie że to dobry pomysł?

34

Odp: Niewiem co dalej
isabella1708 napisał/a:

W przyszłym tygodniu ma dwa dni wolne od pracy, zaproponowałam mu żeby wyjechał do rodziny i znajomych na te dwa dni. Przez cały pobyt ma się ze mną nie kontaktować. Myślicie że to dobry pomysł?

Tak. mało te 2 dni, ale może pogada z kimś z rodziny, wyrzuci co mu na wątrobie leży, a i może ktoś go przywoła do porządku....
Dobry pomysł. Tylko nie dzwoń do niego wtedy.

35

Odp: Niewiem co dalej
Pyskata napisał/a:
isabella1708 napisał/a:

W przyszłym tygodniu ma dwa dni wolne od pracy, zaproponowałam mu żeby wyjechał do rodziny i znajomych na te dwa dni. Przez cały pobyt ma się ze mną nie kontaktować. Myślicie że to dobry pomysł?

Tak. mało te 2 dni, ale może pogada z kimś z rodziny, wyrzuci co mu na wątrobie leży, a i może ktoś go przywoła do porządku....
Dobry pomysł. Tylko nie dzwoń do niego wtedy.

Nie mam zamiaru dzwonić. Nawet teraz jak jest w pracy nie dzwonię. Nie ma możliwości na więcej dni bo taką ma prace. Mi te dwa dni też dobrze zrobią bo sama przemyślę kilka spraw.

36

Odp: Niewiem co dalej

Wiem, nie doczytałam smile
I tak trzymaj.
Przemyśl, uspokój się trochę i na spokojnie przygotuj do rozmowy.

37

Odp: Niewiem co dalej

Dziękuję wszystkim za wypowiedź. Na niektóre rzeczy otworzyliście mi oczy, teraz czeka mnie poukładanie tego do kupy i kolejna rozmowa. Jednak poczekam jeszcze trochę nim ona nastąpi.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026