Chodzi o dziewczynę jest to najważniejsza kobieta w moim życiu. Wiem, że to trochę może być dla Ciebie śmieszne byku w wieku 20 lat ugania się za 17sto latką, no ale cóż miłość o wiek nie pyta .A więc.. Byłem z nią przez pól roku. Zerwała ze mną w dniu moich urodzin a dzień przed umawiała się ze mną jeszcze na spotkanie. Była na szkoleniu i mieszkała w internacie. Pokój dzieliła z koleżankami, jakby się zmieniła. Byłem zazdrosny o tamtych chłopaków z internatu, pisali do niej na Facebooku i dokuczali jej. Napisałem do jednego z tych chłopaków i ona się o to obraziła. Dzień przed naszym zerwaniem napisał do mnie jakiś chłopak z internatu cytuje "co ty robisz ze twoja dziewczyna przez ciebie płaczę, nie jesteś jej wart!". Wkurzyłem się i do niej w nocy zadzwoniłem lecz nie odbierała napisałem tylko SMSa. Rano zadzwoniłem i była wściekła ze pobudziłem wszystkich w pokoju. Nie chciała ze mną gadać, tylko pisała i własnie wtedy zerwała. Ten chłopak potem napisał, że fajna z niej dziewczyna itd. Powiedziała, że nie pasujemy do siebie i w ogóle. 1 dzień po naszym zerwaniu pojechałem do niej, chciałem ja zabrać na plaże i dać jej kwiaty lecz nie chciała nigdzie ze mną jechać. Poszliśmy na spacer i w 1 stronę się kłóciliśmy mówiła że to dlatego ze nie miała czasu dla siebie ze często się spotykaliśmy nie miała swobody bylem o nią zazdrosny i ma tego dość. Gdy powiedziałem ze skoro już wiem w czym problem to żebyśmy spróbowali dalej ze będzie dobrze ze jej to obiecuje, odpowiedziała kategorycznie ze nie ze nie da rady. A zapytałem jej po tym czy jest taka możliwość ze kiedyś jeszcze będziemy razem odpowiedziała ze nie jest wróżka i ze nie wie czy tak czy nie. Gdy wracaliśmy z powrotem no po prostu nie wiem jak to opisać umieliśmy się fajnie dogadać powygłupiać wskakiwała mi na barana łaskotaliśmy się po prostu tak jak powinno to wyglądać. Wróciliśmy do jej domu oddała mi wszystkie rzeczy oprócz prezentu którego jej dałem. Jestem stolarzem i zrobiłem dla niej serce z drewna. Szukałem tego serca w reklamowce a ona pomyślała ze szukam pierścionka którego jej kupiłem, odparłem ze chodzi o to serce ale nie przyniosła mi go. Wiesz po tym wszystkim zacząłem uruchamiać kontakty. Na pierwszym miejscu pojechałem do jej kuzynki bo one traktują się jak najlepsze przyjaciółki i prosiłem, aby mi doradziła. Zobaczył to dziadek, że przyjechałem i wszystko powiedział Ani. Wtedy ona zaczęła już być zła na mnie, wiecie próbowałem wszystkiego rozmawiałem z jej koleżankami a ona tylko bardziej i bardziej się na mnie wkurzała aż doszło do takiego momentu, że nie chce mnie w tym momencie widzieć. Wiesz jest trochę lepiej bo nie odzywaliśmy się do siebie przez jakoś ponad miesiąc i ostatnio normalnie ze mną porozmawiała przez telefon nie krzyczacz i nie odrzucając połączeń;/. Proszę o pomoc, bardzo ja kocham i nie wiem co mam dalej zrobić, nie chce jej stracić. Ok. Mówię Ci normalnie jak ja zobaczyłem to zacząłem wierzyć w miłość od 1 wejrzenia.. Napisałem do niej, odpisała po 2 miesiącach zaczęliśmy pisać, poprosiłem ja o numer ale nie dała lisica jedna dała po 2 tyg pisania na FB . Potem pisaliśmy same SMS-y ok miesiąc, bo nie chciała odebrać AGR fajnie co ? takie wyzwanie o. Pisaliśmy, w końcu zgodziła się odebrać ale zamiast Krzysiek to jestem Krystyna i mowie żeńskim głosem, mowie "o kurde". Spoko, zaczęliśmy rozmawiać całymi dniami, do 5 w nocy a rano do szkoły ;p. W końcu po 1 miechu rozmawiania na kamerce i tel zgodziła się spotkać;) okazało się ze mieszka 15 km od od miejsca mojego zamieszkania i pracuje niedaleko mojego domu ;p . Spotkaliśmy się i od razu trafiliśmy obydwoje do szufladki "coś więcej". Ona była taka nie śmiała, całowaliśmy się tylko wtedy nikt nie widział, a żeby dala mi rękę to zrobiłem podstęp upuściłem swoja rękawiczkę i było mi zimno w rękę i podała mi swoja to było coś pięknego. Ale wiesz była zima ciężko o spotkania. Ale ja robiłem prawo jazdy wtedy akurat za kilka dni miałem egzamin. Wsiadam do Lki rozłożyłem nasze wspólne zdjęcie a egzaminator do nie "Panie Krzysztofie co to jest?", a ja "To moja wymarzona kobieta proszę pana chce zdać, to mi w tym pomoże, chce modź się z nią spotykać", "dobrze ruszamy". Miałem taki prosty egzamin ze zdałbym z zamkniętymi oczyma . Potem zajebiście nam się układało, znajomi ja poznali i na odwrót rodzina . Każdy weekend u niej. Jej tato do mnie synu, bracia szwagier jej siostra przyleciała ze Szkocji i powiedziała ze jestem zajebisty, aż się czerwony zrobiłem.. Ale wiesz jak to zawodówka ma kursy a ze ona 1996 to miała swój 1 kurs w Bydgoszczy. Ja do niej jeździłem co 2 dni innym autem bo mój w naprawie po wypadku. I miała 7 obcych dziewczyn w pokoju i zaczęły zazdrościć ! buntowały buntowały i w końcu ta moja wymarzona zerwała... ;/ i od tego momentu nie chciała ze mną w ogólnie rozmawiać;/ a za 12 dni miała nowego, własnie z tych kursów ćpuna;/.wiesz ogólnie jak poznałem nie ona, była taka nie śmiała bala się wszystkiego była taka nie pewna siebie strasznie wstydziła się swojej rodziny bala się ze źle to odbiorę. no wiesz w końcu przyszedł moment ze powiedziała ze jej tato chce mnie poznać i w ogl to pojechałem ale się balem reakcji. pożyczyłem od wujka samochód bo to zima a tam drogi nie przejezdne i pojechałem. faktycznie wiesz trochę lipa. wtedy jeszcze coś mnie takiego trafiło ze skoro los ja tak skrzywdził. Aa i jeszcze jej kuzynka 1 dnia zaprosiła mnie do siebie do Pruszcza ze mam potem przyjechać ok mowie. No i los ja skrzywdził i powiedziałem sobie ze będzie traktowana jak księżniczka, przykro mi się zrobiło jak to wszystko usłyszałem. ale do sedna jej kuzynka powiedziała mi ze ja mam ja zostawić bo się przejadę na niej i będę cierpiał. Wiesz pytam dlaczego?! "nigdy w dzieciństwie nikt jej nie nauczył kochać, nigdy nie była kochana". Mowie o kurwa cios. Wtedy jeszcze bardziej chciałem żeby było jej dobrze za mną, żeby jej niczego nie brakowało . okazało się później ze jej matka ma swoja ulubienice od jej brata córka najważniejsza swoja córkę ma w dupie. Ona ma osobna półkę w lodowce czaisz? tzn my nie tkamy twojego ty naszego. jej matka tłumaczyła mi ze ma z praktyk 120 złotych na miesiąc i ma sobie radzić. pewnego dnia byliśmy na imprezie napiliśmy się w chuj w nocy kac jak smok ale ja miałem 2,5 l sprite to wypiliśmy w nocy rano kac to samo pic się chce a ja miałem w banku kasę na karcie a tam wioska to nie ma bankomatu i poszła do mamy żeby jej dala 5 zl na jakaś cole wiesz mi matka normalnie dają kasę mowie to idź pewnie ci da. i jej nie dala wygoniła ja a a poszedłem ja i do mnie ile potrzebuje ze pożyczy i nagle się drobne znalazły ;/ noi Anka się poryczała bo jak ona chciała to nie dala a jak obcy chłopak no zięć tam to miała aż mi się łzy w oku zakręciły ale szybko poszedłem palić głupa ze cebule kroje na kolacje bo jej brat widział a nie chciałem wyjść na ciotę. dostawała ode mnie czekoladki i różę co 3 dni jakoś żeby się czuła jak księżniczka, pewnego razu zrobiłem mały test zabrałem ja do H&M'u i kupiłem jej mały pierścionek za 6 zł i rozumiesz? nosiła go non toper nie rozstawała się z nim a z jej się palec siny zrobił noi dostała coś lepszego bo okazało się ze jest warta dostała ode mnie zloty zestaw "matka jej powiedziała kiedyś ze nie ma mnie nigdy olać bo jestem dobrym chłopakiem z którym ma przyszłość" ty jak to usłyszałem to aż mi się kurde tak fajnie zrobiło...sobie wybrała bobka który 3x powtarza 1 klasę handluje ziołem i ma chiński skuter z Tesco. Wiesz strasznie mi jej brakuje mimo tego, że minęły ponad 2 miesiące. Mam taki plan teraz ciężko pracuje po 10h, mam stary samochód. Mój kolega kiedyś z nią pisał i ona mu się żaliła, że rozbiłem auto i jeżdżę gratem bo jeżdżę jak świr. Faktycznie. Napisał on do niej, że teraz planuje kupić nowe a ona cyt. "Nie wygląda na to" no wiesz takie chamskie dopowiedzenie z jej strony. I do sedna, 13 listopada ma urodziny, może jak nie będzie już z tym gościem do tego czasu to chciałem zrobić jej niespodziankę kupić jej jakiś prezent poczekać na nią pod jej pracą i zrobić taki mini surprise i tak normalnie pogadać wiesz może by się ucieszyła, że pamiętałem i normalnie zaczęli byśmy rozmawiać? Bardzo bym chciał cholernie mi na niej zależy. Od jakoś 1 miesiąca nie mieliśmy w ogóle kontaktu bo ona nie chciała rozmawiać a jak rozmawiała to krzyczała. Wiesz zastosowałem tą technikę z "czasem mija" no i jak miała imieniny to zadzwoniłem odebrała i normalnie pogadaliśmy co tam i w ogolę. Mam taki plan wiesz.. 13 Listopada ma urodziny, może gdyby już nie była z tym gościem to chciałem jej zrobić taką niespodziankę, że wiesz poczekać na nią przed pracą i zrobić jej prezent tak wiesz, że pamiętałem, może to by nam pomogło się jakoś na nowo zbliżyć tak wiecie, żebyśmy zaczęli pisać znowu jak kiedyś na początku..
Podobne tematy
hm no dziwne zachowanie z jej strony, ogolnie dziewczyny lubia gdy sie o nie zabiega (oczywiscie w granicach rozsadku)
dobrym wyjsciem z sytuacji bedzie ta niespodzianka na jej urodziny, na pewno sie ucieszy
jesli jednak nie bedzie chciala zadnego kontaktu mniec z Toba po tym bądz dalej bedzie taka oschła to odpusc sobie ..
kobieta powinna Cie doceniac bo masz wielkie serce ![]()
Krzysiek, wiek twojej lubej to okres rozpoznawczy świata dorosłych, czas na poszukiwania, eksperymenty to okres kiedy najmocniej buzują hormony a przez to łatwo młodzieży popada za skrajności w skrajność. Musisz być cierpliwy i wyrozumiały ,dać jej czas na podsumowania, nie nękaj zbytnio bo to pogorszy sprawę. Jeśli jest (a jest z tego co piszesz) świadoma twoich uczuć i jeśli cię kocha to na pewno pierwsza odnowi kontakt.Bądź dobrej myśli
Powodzenia ![]()
4 2013-08-22 18:39:13 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-08-22 18:39:23)
I nie udawaj głupa wstydzisz się zapłakać...
Krzysiek, wiek twojej lubej to okres rozpoznawczy świata dorosłych, czas na poszukiwania, eksperymenty to okres kiedy najmocniej buzują hormony a przez to łatwo młodzieży popada za skrajności w skrajność. Musisz być cierpliwy i wyrozumiały ,dać jej czas na podsumowania, nie nękaj zbytnio bo to pogorszy sprawę. Jeśli jest (a jest z tego co piszesz) świadoma twoich uczuć i jeśli cię kocha to na pewno pierwsza odnowi kontakt.Bądź dobrej myśli
Powodzenia
Tak wiesz, myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie zdystansować. Dlatego nie utrzymuje z nią żadnych kontaktów, ponieważ chcę jej dać poczucie swobody. Chcę trochę rzeczy zmienić w sobie do tego Listopada i wtedy spróbować uderzyć z tym co mam w rękawie, ale rozważam to czy przed zadzwonić do niej i zapytać czy ma ochotę na spotkanie czy tak niespodziewanie po prostu bez jej wiedzy.
Nie nazywaj siedemnastolatki kobietą.
...wtedy spróbować uderzyć z tym co mam w rękawie, ale rozważam to czy przed zadzwonić do niej i zapytać czy ma ochotę na spotkanie czy tak niespodziewanie po prostu bez jej wiedzy.
To ty ją znasz najlepiej i wiesz czy lubi spontaniczność ,czy niespodzianka wywołana twoją nagłą osobą może przynieść więcej korzyści czy wręcz przeciwnie.. My tego nie wiemy ,sam musisz zdecydować.