Jak odzyskać kobietę?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać kobietę??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez radmin87 (2016-08-22 12:03:52)

Temat: Jak odzyskać kobietę??

Cześć. Nigdy wcześniej nie pisałem na forum, ani nigdzie o pomoc, ale teraz potrzebuję pomocy od obiektywnych osób.

Więc tak, 7 miesięcy temu poznałem pewną dziewczynę i od razu się w sobie zakochaliśmy. 5 miesięcy było dobrze, kłóciliśmy się ale w normalny sposób jak każdy (tak mi się przynajmniej wydaje). Raz byłem zazdrosny o to, że jedzie z jakiś człowiekiem za granice, nawet przez to płakała, ale chyba sobie to wyjaśniliśmy i było okej.
Jakieś 3 tygodnie temu dowiedziałem, się że spotkała się ze swoim kolegą za moimi plecami (odczytałem jej wiadomości, niestety hmm) Czuła się winna i mi wszystko wyjaśniła, że przestaje mnie kochać tak mocno jak kochała. Prawie się rozstaliśmy, ale jakoś się dogadaliśmy. Akurat zbliżał się nasz urlop i postanowiliśmy, że na urlopie spróbujemy popracować nad związkiem. Tam niestety mnie jeszcze trzymał ten temat i obawiałem się, że ona o tym człowieku myśli.. (czy myślała nie wiem, chyba nie) ale cisnąłem sprawę, czy wie czy mnie jeszcze kocha itp....  Po powrocie spędziliśmy bardzo miły weekend, cały czas razem gdzieś chodziliśmy na spacery, koncerty itp itd. W niedzielę, niestety znowu zacząłem drążyć temat i mimo fajnego poniedziałku, powiedziała mi, że chce tydzień spokoju, żeby spokojnie pomyśleć. Miałem się przez tydzień nie odzywać. Niestety w środku tygodnia wyciągnąłem ją na spacer, było przyjemnie, gadaliśmy o wszystkim i o niczym, trochę naciskałem ale w formie żartu, myślałem że będzie dobrze.. później jeszcze napisałem do niej, to mi odpisała, że potrzebuje czasu tylko dla siebie. Pod koniec tygodnia powiedziała, że ten czas spędzony w samotności ją przeraził. Zobaczyła jak bardzo jest wykończona i zniszczona w środku. Powiedziała mi, że nie wie czy mnie kocha, ale nie ma już siły próbować i walczyć o nas. Powiedziałem, ze rozumie, że teraz ja będę walczył. Nie chciała mnie krzywdzić, bo nie wie czy jeszcze kiedyś coś takiego poczuje do mnie jak wcześniej i powiedziała, że to koniec. Że potrzebuje spokoju, żeby się doprowadzić do stanu używalności i że mi się ten czas też przyda.

Co takiego się stało.. Otóż ja miałem ciężki okres przez ostatnie około 2 miesiące, spadła moja samoocena, stałem się leniwy, nie chciałem z nią wychodzić na spacery (mówiłem, ze może iść z kimś innym, ale ona chciała ze mna.. dałem dupy, stawiałem na swoim). Nie chciałem ją obarczać swoimi problemami, a sam uciekałem od nich do kompa i gier i do książek (jakieś fantasy i inne głupoty), po to żeby nie myśleć.
Tak ona zaczęła szukać kogoś do rozmowy w koleżankach, aż w końcu zaczęła gadać z kolegą , którego znała już przede mną i okazało się, że mają wspólne tematy, a że oboje są nadzwyczaj inteligentni, to całkiem inaczej niż ze mną wyglądały te rozmowy.
Tak czy inaczej parę dni temu się rozstaliśmy.
Zrozumiałem teraz, że ona jest zmęczona tym, że miała na swoich barkach moje i swoje problemy, a ja nie chciałem z nią rozmawiać i ją odpychałem. Dlatego jest tak zniszczona, bo się martwiła o mnie, o nas i nie miała we mnie wsparcia..
Zrozumiałem wiele rzeczy, chce ją odzyskać. Nawet jak głupi, zapytałem ją czy jest szansa, że jak sobie damy trochę czasu to mamy szansę do siebie wrócić, powiedziała mi tylko, że nie wiadomo co się wydarzy. Nadal mam nadzieję.. Może głupią, ale (tutaj znowu faux pas) powiedziałem jej, że ja ją kocham i nie zostawię tego tak, że będę o nią walczył, że będę próbował ją odzyskać. Powiedziała mi tylko, że ona teraz musi się skupić na sobie i naprawieniu siebie i żebym ja też się skupił na naprawieniu siebie, bo chce dla mnie jak najlepiej.

Dziewczyny mam plan i potrzebuję waszej chłodnej opinii.
Tak, chce nad sobą pracować, odbudowuję swoją pasję, przywracam pewność siebie i zwiększam samoocenę (jeszcze nie skończyłem, ale, pracuję nad tym). Był taki problem, że w pewnym momencie nie mieliśmy o czym rozmawiać, tzn ja nic nie wiedziałem (pustka w głowie) i tylko ona mnie stymulowała intelektualnie, uczyła czegoś, wcześniej było inaczej. Muszę do tego wrócić.
Teraz tydzień nie będę się odzywać, niech każdy ma czas dla siebie. Pod koniec tygodnia się odezwę i postaram umówić na jakiś spacer, może zaproponuję koncert itp. Jak się zgodzi to super, tak pogadać o wszystkim i o niczym. Sam sporo czytam różnych ciekawych książek, żeby mieć o czym rozmawiać, o czymś więcej niż wcześniej..
Wydaje mi się, że nie ma co odbudowywać tego co było, a trzeba znowu spróbować zdobyć jej uczucia od nowa. Wiem, ze to będzie ciężkie, ale właśnie tego chcę. Chcę się zmęczyć, chcę pracować, teraz i zawsze, jeśli do siebie wrócimy. Wiem już co znaczy praca w związku, chodzi o to, że nawet jak mi się czegoś nie chce, jestem zmęczony po pracy itp itd, to zaciskam zęby i to robię, ba jeszcze się uśmiecham i czerpię przyjemność z tego, że ona się cieszy (odkryłem amerykę, nie? hmm)

Nie wiem czy to dobry pomysł. Jak się z kimś rozstawałem, czy to ja kończyłem, czy ona, to nie próbowałem wrócić do tej osoby, to była decyzja ostateczna. Tutaj nie chce tego tak zostawić, za bardzo mi zależy, za mocno kocham i czuję zbyt dużą stratę..
Chciałem zapytać Was, czy mój pomysł z odzywaniem się i wyciąganiem jej na jakiś spacer, czy inną aktywność to dobry kierunek. Może za miesiąc, dwa ona zacznie do mnie pisać i mnei gdzieś zapraszać.. Może, jak będę wystarczająco interesujący ponownie.. Nie chciałbym też wpaść we friendzone...

Co robić?? Znajomi mi doradzali żebym dał sobie spokój, sama zadzwoni jak zatęskni jak zobaczy, że już nie płaczę za nią.. Wątpię w coś takiego, jest zbyt dojrzała i uparta, a także zna swoją wartość smile Parę dni nie odzywania się i kontakt, parę dni na zajęcie się swoimi sprawami i znowu kontakt.

Dziewczyny, potrzebuję waszej chłodnej obiektywnej opinii.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Zostawiła mnie, co robić ? Juz mnie nie kocha ? Napisala mi , ze potrzebowala czasu ale wszystko nie wie wygaslo nie wie moja wina i nie poszlam do innego bo nikogo nie mam jestem sama i bede juz . Probowalem skontaktowac sie z jej znajomymi i to ja tez wkurzylo…..bo martwilem sie o nia tuz po tym jak z nia zerwalem i poklocilem sie . Napisala , ze byla szczesliwa ze mna i bylem wszystkim co ma . Ja mam pytanie jak mozna odkochac sie tak szybko i juz nie kochac ? Nie rozumiem tego . Ale chce sie spotkac i wyjasnic wszystko . Napisala mi : Jezeli bede chcial to spotkamy sie. Jezeli nie zrozumie szanse dac to nie rozmowa na smsa . Ja jej odpisalem tak : Ja chce zeby bylo jak dawniej . Odbudowac nasze relacje , odbudowac wszystko . Pogadamy o tym na spokojnie bez klotni . Wszystko sie ulozy dajmy sobie szanse . Przemysl to sobie na spokojnie . Daj nam mi , daj nam szanse . Bo ja ciebie kocham i o ciebie walcze . Nie wiem co mam robic…..mam do niej znowu nie pisac…..nie dzwonic…….dac jej znowu czas…….nie wiem……….Mam byc cierpliwy i nie kontaktowac sie z nia . Powstrzymac się więc od pisania tak długo jak tylko potrafię ? Pomocy moze mi ktos cos doradzi sad:(:(:(

3

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Nie dzwonilem nie pisalem ale raz nie wytrzymalem i napisalem Jak ci juz nie zalezy i masz mnie gdzies i nie chcesz walczyc o odbudowanie zwiazku to napisz . Ja to zrozumiem . I moja byla odpisala : narazie zostanmy kolegami czas pokaze pa . Ja jej odpisalem : Ja ciebie nie zdradzilem a ty mi piszesz , ze narazie zostanmy kolegami , tylko nie wiem po co napisalas , ze potrzebujesz czasu a teraz , ze zostanmy kolegami…..Czemu mi znowu robisz nadzieje . Dla mnie zostanmy kolegami oznacza spadaj mam juz innego , zabujalas sie w innym i tyle . Nie lepiej tak napisac . Postaw sprawe jasno . A moja byla odpisala : Spotkamy sie jak bede w Polse pogadamy za tydzien i nie mam nikogo ide spac bo nie dawno wrocilam pa jutro napisze . Ja nie wytrzymalem i znowu do niej napisalem , ze ja ciebie nie zdradzilem i jak moglas dasz rade sobie bedzie nastepny pierwszy lepszy kiedys mowilas , ze mnie nie skrzywdzisz , ze mnie kochasz , ze mnie nie zostawisz ja nie zdradzilem nigdy pa oczywiscie napisalem to z przeklenstwami bo bylem w nerwach i ona tez odpisalas z przeklenstwami dodajac do tego to :Jak masz tak pisac to nie pisz juz do mnie

4

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Napisalem kolejnego smsa : To dlaczego nie chcesz do mnie wrocic ? Dasz nam szanse czy potrzebujesz wiecej czasu ? Dlaczego nie chcesz byc znowu ze mna co ja ci zrobilem ? Ja nie zdradzilem . Przemyslisz sobie potrzebujesz wiecej czasu czy juz podjelas decyzje i nie ma juz szans ? Nie chcesz odbudowac zwiazku tak ? Odpisz szczerze i odpisala : Chce czasu a ty nie dajesz bo piszesz a ja zla jestem na ciebie nie przechodzi i uwierz sms nic nie dadza rozmowa jak sie spotkamy dobrze mam uraz i h.. ale nie na sms to wszystko dobrze . Napisalem dobrze nie bede pisal . Dam ci czas . Wszystko sobie przemysl na spokojnie . I ja juz od 3 dni do niej nie pisze nie dzwonie . Pomocy moze mi ktos cos doradzi sad:(:(:(

5

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Moja byla zadzwonila do mnie i powiedziala , ze potrzebuje czasu bo nie wie czy wroci do zwiazku czy nie wrocic . Ja jej powiedzialem , ze dam jej czas ile tylko potrzebuje juz 4 dni czekam i co mam dalej robic dac jej wiecej czasu….czekac az odezwie sie do mnie ???? Moze mi ktos cos doradzi sad:(

6

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Napisala mi , ze nie podjela jeszcze decyzji pogadamy jak sie spotkamy

7

Odp: Jak odzyskać kobietę??
misiaczek904 napisał/a:

Napisala mi , ze nie podjela jeszcze decyzji pogadamy jak sie spotkamy

Chyba pomyliłeś posty na forum. Proponuję założyć własny wątek wink
Pozdrawiam

8

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Kurczę chciałabym pomoc, napisze cos choć nir wiem czy sie to przyda, powiem Ci jak ja bym chciała na jej miejscu.
Po pierwsze zniechęciłabym sie tym, ze wtedy ja odtracales, ale jak naprawde kocha i Ty to widzisz to zrób tak jak piszesz. Tydzień przerwy, fajnie jak sie odezwie, a jak nie to Ty zaproponuj jakieś spotkanie i nigdy nie wyrzucaj przeszłości... To meczy człowieka, nie potrzebnie ja dołujesz. Warto spróbować, a jak nie bedzie chciała to na sile do miłości nikogo nie zmusisz,
Powodzenia i pisz jak sie sutuacja potoczy.

9

Odp: Jak odzyskać kobietę??
Mamdosyc napisał/a:

Kurczę chciałabym pomoc, napisze cos choć nir wiem czy sie to przyda, powiem Ci jak ja bym chciała na jej miejscu.
Po pierwsze zniechęciłabym sie tym, ze wtedy ja odtracales, ale jak naprawde kocha i Ty to widzisz to zrób tak jak piszesz. Tydzień przerwy, fajnie jak sie odezwie, a jak nie to Ty zaproponuj jakieś spotkanie i nigdy nie wyrzucaj przeszłości... To meczy człowieka, nie potrzebnie ja dołujesz. Warto spróbować, a jak nie bedzie chciała to na sile do miłości nikogo nie zmusisz,
Powodzenia i pisz jak sie sutuacja potoczy.

Dzięki za odpowiedź. Już myślałem, że temat został wyczerpany i nikomu nie chce się odpisać.
Byłem wczoraj u niej ostatni raz, zabrać swoje rzeczy. Zachowałem się normalnie, bez emocji, ona też. Przytuliłem na przywitanie i na pożegnanie oraz rzuciłem, coś że może w weekend jakiś spacer.
Będę ją na razie traktował jak koleżankę. Może mi przejdzie, aczkolwiek tego bym nie chciał, a wręcz nawet nie chcę, ale wiadomo, czas leczy rany. Mam tylko nadzieję, że przez to moje zachowanie nie trafię do tzw. Friendzone.. Nie wiem jak to jest po rozstaniu. Jak się z kimś dzieliło uczucia, to łatwiej, czy trudniej jest się dostać do tej niechcianej strefy?

10

Odp: Jak odzyskać kobietę??
radmin87 napisał/a:
misiaczek904 napisał/a:

Napisala mi , ze nie podjela jeszcze decyzji pogadamy jak sie spotkamy

Chyba pomyliłeś posty na forum. Proponuję założyć własny wątek wink
Pozdrawiam

Radmin dam Ci kolego jedna rade a Ty zrobisz z nia co chcesz. Po tym wszystkim co napisales pozostaje Ci tylko jedno rozwiazanie: odpuscic sobie te dziewczyne calkowicie i zajac sie soba. Starac sie zapomniec i wyciagnac wnioski z tego co zrobiles zle bedac z nia. Pracowac nad soba a gdy juz bedzuesz wyleczony,znalezc nowa kobiete. Najgorsze co mozesz zrobic w tej chwili to dzwonic i prosic ja o szanse. Miej swoj honor i szanuj sie. Stracisz w jej oczach jeszcze bardziej. Powiadaja ze jak kogos kochasz to pusc wolno. Jak kocha to wroci jak nie to nigdy nie kochala. To jest prawda ale w przypadku dluzszych zwiazkow (powyzej 2 lat). Obawiam sie ze u Ciebie temat jest definitywnie zakonczony. Ja mieisac temu podziekowalem po 2,5 roku gdy powiedziala mi ze potrzebuje przerwy. Mimo bolu w sercu podziekowalem jej za wszystko i zyczylem szczescia. Urwalem kontakt calkowicie!!! Boli mnie strasznie, mysle o niej ciagle ale wiem ze tak trzeba. Inne rozwiazanie przyniesie jeszcze wiekszy bol i problemy. Dlatego wez to na klate i walcz o siebie

11

Odp: Jak odzyskać kobietę??
camaro81 napisał/a:
radmin87 napisał/a:
misiaczek904 napisał/a:

Napisala mi , ze nie podjela jeszcze decyzji pogadamy jak sie spotkamy

Chyba pomyliłeś posty na forum. Proponuję założyć własny wątek wink
Pozdrawiam

Radmin dam Ci kolego jedna rade a Ty zrobisz z nia co chcesz. Po tym wszystkim co napisales pozostaje Ci tylko jedno rozwiazanie: odpuscic sobie te dziewczyne calkowicie i zajac sie soba. Starac sie zapomniec i wyciagnac wnioski z tego co zrobiles zle bedac z nia. Pracowac nad soba a gdy juz bedzuesz wyleczony,znalezc nowa kobiete. Najgorsze co mozesz zrobic w tej chwili to dzwonic i prosic ja o szanse. Miej swoj honor i szanuj sie. Stracisz w jej oczach jeszcze bardziej. Powiadaja ze jak kogos kochasz to pusc wolno. Jak kocha to wroci jak nie to nigdy nie kochala. To jest prawda ale w przypadku dluzszych zwiazkow (powyzej 2 lat). Obawiam sie ze u Ciebie temat jest definitywnie zakonczony. Ja mieisac temu podziekowalem po 2,5 roku gdy powiedziala mi ze potrzebuje przerwy. Mimo bolu w sercu podziekowalem jej za wszystko i zyczylem szczescia. Urwalem kontakt calkowicie!!! Boli mnie strasznie, mysle o niej ciagle ale wiem ze tak trzeba. Inne rozwiazanie przyniesie jeszcze wiekszy bol i problemy. Dlatego wez to na klate i walcz o siebie

Hej, dzięki za radę. Jest jedna różnica. Ja nie proszę, nie dzwonię. To ktoś inny pisał.
Jasne mam nadzieję. Będę próbował ją odzyskać.. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułem, a mam za sobą kilka dłuższych i krótszych znajomości. Tutaj jednak jest inaczej. Tutaj spotkałem kobietę, której szukałem. Niestety zjebałem, spocząłem na laurach i zjebałem strasznie sprawę. Wiem, że mogę poznać kogoś nowego bez większego problemu, bo jestem towarzyską osobą i dość komunikatywną. Ja jednak nie chce. Nie chce iść na łatwiznę! Nie chce uciekać do innej, tylko po to by zapomnieć. Nie chce zapomnieć. Nie, nie tym razem.. Daje jej odsapnąć, odpocząć, zebrać myśli. Niech się zajmie sobą, ja sobą, ale będę się przypominał. Będę podsycał to co jeszcze tam gdzieś w głębi płonie (jeżeli płonie..) Jak zauważę, że to już całkowicie wygasło i nie ma szans na ponowne wzniecenie tego ognia, to dam jej odejść. Zależy mi na jej szczęściu, ale zarazem myślę, że ze mną będzie najszczęśliwsza, jeśli tylko da mi szanse. To bardzo egoistyczne, zdaję sobie z tego sprawę. Jestem zarazem pewien swoich możliwości. Może się mylę, nie wiem. Czas pokaże. Mam go jeszcze trochę, bo jestem bądź, co bądź dość młodym człowiekiem, przed 30.
Tak, wiem, że to krótki związek, ale cholernie intensywny. Spędziliśmy razem więcej godzin, niż nie jedna para po roku czy dwóch latach normalnej znajomości. Byliśmy ze sobą non stop. Aż do pewnego momentu.. i od tamtego felernego momentu zaczęło się psuć. Teraz to widzę, oby nie za późno.

12

Odp: Jak odzyskać kobietę??

To daj jej czas, sobie go daj, pracuj nad soba, swoja samoocena. Ja akurat nie jestem za tym, zeby odwracac sie na piecie i mowic trudno za kazdym razem gdy cos nie wychodzi. Tym bardziej jesli czujesz ze zawaliles. Tylko wiesz, z czasem moze sie okazac, ze nie pracujesz nad soba dla niej tylko dla siebie i moze dotrze do Ciebie, ze ona tez nie do konca byla ok. Spotykala sie z kolega za Twoimi plecami? Please. Tyly sobie klasyczne robila, bo cos juz jej nie gralo.
Radzilabym sie odciac. Jesli Tobie nie przejdzie i jesli rzeczywiscie bylo miedzy wami cos wyjatkowego, to kto wie. Poki co zajmij sie soba.

13

Odp: Jak odzyskać kobietę??
madziarekeh napisał/a:

To daj jej czas, sobie go daj, pracuj nad soba, swoja samoocena. Ja akurat nie jestem za tym, zeby odwracac sie na piecie i mowic trudno za kazdym razem gdy cos nie wychodzi. Tym bardziej jesli czujesz ze zawaliles. Tylko wiesz, z czasem moze sie okazac, ze nie pracujesz nad soba dla niej tylko dla siebie i moze dotrze do Ciebie, ze ona tez nie do konca byla ok. Spotykala sie z kolega za Twoimi plecami? Please. Tyly sobie klasyczne robila, bo cos juz jej nie gralo.
Radzilabym sie odciac. Jesli Tobie nie przejdzie i jesli rzeczywiscie bylo miedzy wami cos wyjatkowego, to kto wie. Poki co zajmij sie soba.

Madzia tu nie chodzi o odwracanie sie na piecie. Jesli pojawia sie problem, zawsze nalezy probowac rozwiazac go szczera rozmowa. Niesety gdy ona nie przynosi efektu lub po niej kobieta nadal upiera sie przy swoim czyt. Chce przerwy, nie pozostaje nic innego jak uszanowac jej decyzje i odpusciic. Przynajmniej ja tak uwazam i tak zrobilem. I zgodze sie z Toba ze jesli to faktycznie byla milosc to przetrwa wszystkie zawirowania. I jeszcze jedna wazna uwaga do wszystkich cierpiacych po rozstaniu. WINA ZAWSZE LEZY PO SRODKU. NIGDY NIE JEST WINNA JEDNA OSOBA!!!! Live laugh love

14

Odp: Jak odzyskać kobietę??
camaro81 napisał/a:
madziarekeh napisał/a:

To daj jej czas, sobie go daj, pracuj nad soba, swoja samoocena. Ja akurat nie jestem za tym, zeby odwracac sie na piecie i mowic trudno za kazdym razem gdy cos nie wychodzi. Tym bardziej jesli czujesz ze zawaliles. Tylko wiesz, z czasem moze sie okazac, ze nie pracujesz nad soba dla niej tylko dla siebie i moze dotrze do Ciebie, ze ona tez nie do konca byla ok. Spotykala sie z kolega za Twoimi plecami? Please. Tyly sobie klasyczne robila, bo cos juz jej nie gralo.
Radzilabym sie odciac. Jesli Tobie nie przejdzie i jesli rzeczywiscie bylo miedzy wami cos wyjatkowego, to kto wie. Poki co zajmij sie soba.

Madzia tu nie chodzi o odwracanie sie na piecie. Jesli pojawia sie problem, zawsze nalezy probowac rozwiazac go szczera rozmowa. Niesety gdy ona nie przynosi efektu lub po niej kobieta nadal upiera sie przy swoim czyt. Chce przerwy, nie pozostaje nic innego jak uszanowac jej decyzje i odpusciic. Przynajmniej ja tak uwazam i tak zrobilem. I zgodze sie z Toba ze jesli to faktycznie byla milosc to przetrwa wszystkie zawirowania. I jeszcze jedna wazna uwaga do wszystkich cierpiacych po rozstaniu. WINA ZAWSZE LEZY PO SRODKU. NIGDY NIE JEST WINNA JEDNA OSOBA!!!! Live laugh love

Nie zawsze smile chociaz mozesz mi wierzyc ,ze obwinianie siebie z wielka latwoscia mi przychodzi. Moj byly zaliczal na boku gdy tylko odpowiednio nie polechtalam jego ego. Moja wina? Jego slabosc? I w slabszych dniach obarczam tym siebie, tym i ze zdecydowalam sie odejsc, bo nie potrafie mu przebaczyc. Ale nie dzis smile
Jasne, ze trzeba wiedziec kiedy odpuscic. I zajac sie soba, uszanowac. Ogolnie najlepszym sposobem na odzyskanie kobiety jest jej nie odzyskiwac po prostu. Jest to tez najlepszy sposob na uporanie sie ze soba i odzyskanie rownowagi i dystansu. Po powrocie do emocjonalnej normalnosci mozna stworzyc cos nowego, z ta (jesli warto) czy inna osoba.

15

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Madziarekeh swietnie napisane. W Twoim przypadku decyzja o odejsciu byla jedyną mozliwa. Co wiecej byla przejawem sily. Co do odzyskiwania czy to jej czy jego, najzabawniejsze jest to, ze gdy juz uporamy sie ze swoimi ''demonami'' i odzyskamy rownowage, oni sobie o.nas przypominaja i szukaja kontaktu (choc nie zawsze) smile Ja poki co miesiac po rozstaniu, ciagle w bolu i smutku. Na szczescie powoli przeplataja sie z momentami usmiechu i wzglednej normalnisci. Niestety mysli i wspomnienia ciagle napieraja a wtedy jestem trace ''moc''. No ale trzeba to przetrwac.

16 Ostatnio edytowany przez radmin87 (2016-08-23 11:35:33)

Odp: Jak odzyskać kobietę??

No dobra, mówicie żeby odpuścić, zająć się sobą i tak dalej, życie samo się ułoży i będzie jeszcze lepiej.

A co jeżeli takie odpuszczenie z jednej i z drugiej strony (szczególnie jeżeli oboje jesteśmy uparci) spowoduje tylko to, że o sobie zapomnimy i zaczniemy żyć nowym życiem? A wystarczyło spróbować?
Wiecie jest takie zjawisko o chwalebnej nazwie "męska duma". Ma ją tak samo facet, jak i kobieta. Żadne się nie odezwie, bo to będzie oznaczać słabość. Nie mówię, że w każdym przypadku, ale może właśnie w moim tak jest.
Za przeproszeniem, chowam swoją "męską dumę" głęboko i zaczynam walczyć. Nie narzucać się, a walczyć! Nie błagać o przyjęcie mnie z powrotem, a walczyć o coś nowego, ale z tą samą osobą. Tak jak napisałem wyżej, wiem że nie da się tego odbudować, za to wydaje mi się, że mogę ponownie zdobyć jej uczucia. Może być nawet łatwiej, jeżeli jej uczucia jeszcze nie wygasły! Raz mi się udało, to teraz też jest taka możliwość! Jeżeli całkowicie odpuszczę to one mogą wygasnąć, a tak może jeszcze da się coś uratować?
Co o tym myślicie?

Tak wiem, że wina leży pośrodku, nawet ona mi to powiedziała, że to nasza wspólna wina, że tak się stało. Jako że skupiam się na sobie, to skupiam się też na swojej części winy.

Aha jest jeszcze kwestia, że ona próbowała ze mną rozmawiać o tym problemie. Niestety ja go nie dostrzegałem i ją odrzucałem.. No głupi byłem.. Teraz ponoszę odpowiedzialność za swoją głupotę, ale wierzę, że jest nadzieja, że mi wybaczy moją głupotę. A dwa razy tych samych błędów nie popełniam!

17

Odp: Jak odzyskać kobietę??
radmin87 napisał/a:

No dobra, mówicie żeby odpuścić, zająć się sobą i tak dalej, życie samo się ułoży i będzie jeszcze lepiej.

A co jeżeli takie odpuszczenie z jednej i z drugiej strony (szczególnie jeżeli oboje jesteśmy uparci) spowoduje tylko to, że o sobie zapomnimy i zaczniemy żyć nowym życiem? A wystarczyło spróbować?
Wiecie jest takie zjawisko o chwalebnej nazwie "męska duma". Ma ją tak samo facet, jak i kobieta. Żadne się nie odezwie, bo to będzie oznaczać słabość. Nie mówię, że w każdym przypadku, ale może właśnie w moim tak jest.
Za przeproszeniem, chowam swoją "męską dumę" głęboko i zaczynam walczyć. Nie narzucać się, a walczyć! Nie błagać o przyjęcie mnie z powrotem, a walczyć o coś nowego, ale z tą samą osobą. Tak jak napisałem wyżej, wiem że nie da się tego odbudować, za to wydaje mi się, że mogę ponownie zdobyć jej uczucia. Może być nawet łatwiej, jeżeli jej uczucia jeszcze nie wygasły! Raz mi się udało, to teraz też jest taka możliwość! Jeżeli całkowicie odpuszczę to one mogą wygasnąć, a tak może jeszcze da się coś uratować?
Co o tym myślicie?

Tak wiem, że wina leży pośrodku, nawet ona mi to powiedziała, że to nasza wspólna wina, że tak się stało. Jako że skupiam się na sobie, to skupiam się też na swojej części winy.

Aha jest jeszcze kwestia, że ona próbowała ze mną rozmawiać o tym problemie. Niestety ja go nie dostrzegałem i ją odrzucałem.. No głupi byłem.. Teraz ponoszę odpowiedzialność za swoją głupotę, ale wierzę, że jest nadzieja, że mi wybaczy moją głupotę. A dwa razy tych samych błędów nie popełniam!

Mowisz ze dwa razy tych samych bledow nie popelniasz. A wczesniej piszesz ze raz juz ja odzyskales. Tak wiec odzyskales i popelniles (popelniliscie) te same bledy i zwiazek znowu sie posypal. Milosc to obustrone czyste uczucie. Wspieranie sie w kazdym momencie zycia, i tym dobrym i zlym. Jezeli stalo sie to co sie stalo, miloscia tego nazwac nie mozna. Tak jak pisala kolezanka wyzej najlepszym sposobem na odzyskanie kobiety jest nie probowanie jej odzyskiwac. Jedyna szansa dla Ciebie w tej chwili ze ona zateskni i sama bedzie chciala nawiazac kontakt. Kazde inne dzialanie przyniesie ci dodatkowy bol. Przekonasz sie. Ps. I uwierz jezeli kobieta kocha to nie zapomni o tobie nawet jesli pozna kogos nowego. A wiesz czemu? Bo ten nowy po okresie zauroczenia tez zacznie popelniac bledy i wtedy ona przypomni sobie to co miala a stracila.

18

Odp: Jak odzyskać kobietę??
camaro81 napisał/a:
radmin87 napisał/a:

No dobra, mówicie żeby odpuścić, zająć się sobą i tak dalej, życie samo się ułoży i będzie jeszcze lepiej.

A co jeżeli takie odpuszczenie z jednej i z drugiej strony (szczególnie jeżeli oboje jesteśmy uparci) spowoduje tylko to, że o sobie zapomnimy i zaczniemy żyć nowym życiem? A wystarczyło spróbować?
Wiecie jest takie zjawisko o chwalebnej nazwie "męska duma". Ma ją tak samo facet, jak i kobieta. Żadne się nie odezwie, bo to będzie oznaczać słabość. Nie mówię, że w każdym przypadku, ale może właśnie w moim tak jest.
Za przeproszeniem, chowam swoją "męską dumę" głęboko i zaczynam walczyć. Nie narzucać się, a walczyć! Nie błagać o przyjęcie mnie z powrotem, a walczyć o coś nowego, ale z tą samą osobą. Tak jak napisałem wyżej, wiem że nie da się tego odbudować, za to wydaje mi się, że mogę ponownie zdobyć jej uczucia. Może być nawet łatwiej, jeżeli jej uczucia jeszcze nie wygasły! Raz mi się udało, to teraz też jest taka możliwość! Jeżeli całkowicie odpuszczę to one mogą wygasnąć, a tak może jeszcze da się coś uratować?
Co o tym myślicie?

Tak wiem, że wina leży pośrodku, nawet ona mi to powiedziała, że to nasza wspólna wina, że tak się stało. Jako że skupiam się na sobie, to skupiam się też na swojej części winy.

Aha jest jeszcze kwestia, że ona próbowała ze mną rozmawiać o tym problemie. Niestety ja go nie dostrzegałem i ją odrzucałem.. No głupi byłem.. Teraz ponoszę odpowiedzialność za swoją głupotę, ale wierzę, że jest nadzieja, że mi wybaczy moją głupotę. A dwa razy tych samych błędów nie popełniam!

Mowisz ze dwa razy tych samych bledow nie popelniasz. A wczesniej piszesz ze raz juz ja odzyskales. Tak wiec odzyskales i popelniles (popelniliscie) te same bledy i zwiazek znowu sie posypal. Milosc to obustrone czyste uczucie. Wspieranie sie w kazdym momencie zycia, i tym dobrym i zlym. Jezeli stalo sie to co sie stalo, miloscia tego nazwac nie mozna. Tak jak pisala kolezanka wyzej najlepszym sposobem na odzyskanie kobiety jest nie probowanie jej odzyskiwac. Jedyna szansa dla Ciebie w tej chwili ze ona zateskni i sama bedzie chciala nawiazac kontakt. Kazde inne dzialanie przyniesie ci dodatkowy bol. Przekonasz sie. Ps. I uwierz jezeli kobieta kocha to nie zapomni o tobie nawet jesli pozna kogos nowego. A wiesz czemu? Bo ten nowy po okresie zauroczenia tez zacznie popelniac bledy i wtedy ona przypomni sobie to co miala a stracila.

Czekaj, czekaj. Nigdzie nie napisałem, że raz już ją odzyskałem.. Chyba nie moje słowa wspominasz.
Mówisz, że siedzenie z założonymi rękami to najlepszy sposób by odzyskać kobietę? Może tak, przez jakiś czas, ale chyba w końcu któraś ze stron musi zrobić jakiś krok. Tak jak udało mi się ją poznać, z jej strony się tego nie spodziewam. Jest zbyt uparta. Mnie stać na to by w tym wypadku schować męską dumę w kieszeń i się odezwać za jakiś czas. W tym konkretnym wypadku mówię o tygodniu "spokoju" przynajmniej dla niej, bo ja tutaj wypisuje te wszystkie myśli hmm

19

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Nie chodzi mi o siedzenie z zalozonymi rekami. Pracuj w tym czasie nad soba, nad swoimi wadami, rozwijaj sie, uprawiaj sporty. Ucz sie byc szczesliwym sam ze soba (ja caly czas nad tym pracuje choc nie jest latwo). Tydzien czasu to dla niej jak minuta. Musisz uzbroic sie w cierpliwosc. Moja ex i ja tez jestesmy bardzo uparci. Licze sie z tym ze juz nigdy sie do mnie nie odezwie. Mimo wszystko szanuje jej decyzje i puscilem ja wolno. Gdy zrozumie (albo i nie) ze chce byc ze mna na pewno sie o tym dowiem niezaleznie od tego czy jest uparta czy nie. Tak kolego dzialaja kobiety. Jesli stanie sie inaczej to po 1sze: ja w tym czasie upram sie z bolem po rozstaniu i bede gotowy na znalezienie nowej milosci po 2: to bedzie oznaczalo ze to nie byla milosc i z mojej i jej strony. Decyzja nalezy do ciebie

20

Odp: Jak odzyskać kobietę??

To że pracować muszę nad sobą, to wiem i robię to. Powoli, bo to świeże rozstanie, ale robię to.
Nie lubię natomiast zostawiać życia przypadkowi. Lepiej jest pomóc szczęściu. Takie jest moje zdanie. Wiemy, że każda historia jest inna, ta w moim przypadku jest pełna nadziei i optymizmu. Przynajmniej na razie jeszcze ją mam, bo jak mówią ona umiera ostatnia.
Żebyś mnie źle nie odebrał. Rozumiem Twój punkt widzenia, wcześniej też tak działałem, bo mi nie zależało. Rozstanie było zawsze świadomą i przemyślaną decyzją. Przynajmniej z mojej strony. Teraz zupełnie tego nie rozumiem, może to obawa przed przyszłością?
Pewna osoba powiedziała mi coś ciekawego.. Ponoć w życiu mężczyzny jak i kobiety w związku, czasami przychodzi taki moment, w którym muszą się zatrzymać i zastanowić czy to dalej ma sens na dłuższą metę, na tzw. zawsze (foreverandever). Ja byłem już na tym etapie, w tym związku, ale sam po cichu doszedłem do wniosku, że chce, że to to. Nic jej nie mówiąc o swoich wątpliwościach, bo jak już pisałem, jak się z kimś rozstawałem to na stałe. Może ona też jest na takim etapie, może nie wie, czy przyszłość ze mną ma jakiś sens i wolała to ukrócić. Szczególnie jak jeszcze jej nie wspierałem, ani nie przekonywałem za bardzo do siebie.. (tak wiem <- idiota) Ludzie uczą się na błędach, najlepiej na swoich.
A może to wszystko to próba wytłumaczenia sobie jakość tego wszystkiego w logiczny sposób. Zdaję sobie sprawę, że tak też może być. Może sam się oszukuje. Nie wiem, nie znam jej myśli. Ehh, w tym wypadku przydałaby się taka moc..
Tak czy inaczej - Kto nie próbuje ten nie ma.. najwyżej pocierpię parę tygodni/miesięcy dłużej wink

21

Odp: Jak odzyskać kobietę??

W kontekście tego, co dziewczyna powiedziała:

(...) musi się skupić na sobie i naprawieniu siebie i żebym ja też się skupił na naprawieniu siebie, bo chce dla mnie jak najlepiej. (...)

te zdania bardzo wiele o Tobie mówią:

(...) Parę dni nie odzywania się i kontakt, parę dni na zajęcie się swoimi sprawami i znowu kontakt. (...)
Daje jej odsapnąć, odpocząć, zebrać myśli. Niech się zajmie sobą, ja sobą, ale będę się przypominał. (...)
Jak zauważę, że to już całkowicie wygasło i nie ma szans na ponowne wzniecenie tego ognia, to dam jej odejść. (...)
chowam swoją "męską dumę" głęboko i zaczynam walczyć. Nie narzucać się, a walczyć! Nie błagać o przyjęcie mnie z powrotem, a walczyć o coś nowego, ale z tą samą osobą. Tak jak napisałem wyżej, wiem że nie da się tego odbudować, za to wydaje mi się, że mogę ponownie zdobyć jej uczucia. Może być nawet łatwiej, jeżeli jej uczucia jeszcze nie wygasły! Raz mi się udało, to teraz też jest taka możliwość! Jeżeli całkowicie odpuszczę to one mogą wygasnąć, a tak może jeszcze da się coś uratować? (...)
mówię o tygodniu "spokoju" przynajmniej dla niej (...)

22

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Trzymam kciuki i daj znac jak sie potoczyly wydarzenia. Pozdrawiam

Odp: Jak odzyskać kobietę??

A ja Ci powiem tak... Spróbuj, bo nie masz nic do stracenia. Odebranie sobie samemu nadziei gdzie nie wiesz czy to pomoże mogłoby Cie zniszczyć. Później mógłbyś cierpieć, bo przecież mogłeś coś zrobić, a nie zrobiłeś nic. Z kolei jak zrobisz i i tak nic z tego nie wyjdzie to będziesz miał pewność i wtedy będziesz mógł rozpocząć okres żałoby. Z resztą, przecież Ty już podjąłeś decyzję, że tak właśnie zrobisz smile Chcesz tylko, abyśmy się wypowiedzieli. Także intensywnie pracuj nad sobą, a później spotkaj się z nią skoro chcesz. Tylko dopóki sama bardzo nie będzie chciała rozmawiać o tym co się stało to Ty też nie naciskaj, bo sprawisz tylko, że będzie chciała się ewakuować. Powodzenia.

24 Ostatnio edytowany przez radmin87 (2016-08-23 14:47:18)

Odp: Jak odzyskać kobietę??
zakochana.w.nutach napisał/a:

A ja Ci powiem tak... Spróbuj, bo nie masz nic do stracenia. Odebranie sobie samemu nadziei gdzie nie wiesz czy to pomoże mogłoby Cie zniszczyć. Później mógłbyś cierpieć, bo przecież mogłeś coś zrobić, a nie zrobiłeś nic. Z kolei jak zrobisz i i tak nic z tego nie wyjdzie to będziesz miał pewność i wtedy będziesz mógł rozpocząć okres żałoby. Z resztą, przecież Ty już podjąłeś decyzję, że tak właśnie zrobisz smile Chcesz tylko, abyśmy się wypowiedzieli. Także intensywnie pracuj nad sobą, a później spotkaj się z nią skoro chcesz. Tylko dopóki sama bardzo nie będzie chciała rozmawiać o tym co się stało to Ty też nie naciskaj, bo sprawisz tylko, że będzie chciała się ewakuować. Powodzenia.

Dzięki! Tak podjąłem decyzję. Napisałem tutaj, gdyż, jak już wspominałem, nigdy wcześniej nie starałem się wrócić do kogoś. Nie wiem po prostu jak to się robi. Jestem tak zielony w tej materii, jak glutowaty stworek z filmu "Flabber" z lat 90.

Aaa i jeszcze jedno, nie mam najmniejszego zamiaru roztrząsać tego co było. To nie ma sensu. Pokochała mnie takim jakim byłem, a nie jakim się stałem.

wielokropek napisał/a:

te zdania bardzo wiele o Tobie mówią: (...)

Prosiłbym o pełniejszą wypowiedź. Właśnie o takie chłodne obiektywne komentarze mi chodzi. Co te zdania o mnie mówią? Że jestem zdesperowany? A może, że jestem szalony, albo natarczywy? A może coś odwrotnego. Nie wiem. Proszę oświeć mnie, powiedz mi jak mnie widzisz. Proszę o szczerość. Takie właśnie chłodne oceny pozwalają nam zauważyć coś, czego sami nie widzimy, albo nie chcemy widzieć.

25

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Wiesz, dopoki podchodzisz do sprawy na zasadzie, pracuje nad soba, nie narzucam sie, to ok, pracuj nad soba dalej, rob to z mysla o niej jesli tylko tak potrafisz. Tez uwazam, ze jezeli myslisz ze to ma sens, jesli jest miedzy wami cos wyjatkowego, to warto. Z tym ze, prawdopodobnie Twoimi myslami kieruja emocje, idealizujesz zwiazek, kobiete. Uporaj sie z tym, wtedy zobaczysz czy w ogole chcesz, tak naprawde. Moze byc ze o sobie zapomnicie. Moze byc, ze teraz ona w Twoim sercu zajmuje miejsce kogos innego, kto bedzie Cie kochal szanowal i z wzajemnoscia. Tylko ja wiem, wiem, teraz to dla Ciebie niedorzeczne... Jesli tylko plany odzyskania tej kobiety motywuja Cie do czegokolwiek, to rob to, ale obawiam sie, ze rzeczywiscie sie tylko pokatujesz zamiast leczyc rany.

26 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-08-23 14:46:43)

Odp: Jak odzyskać kobietę??
radmin87 napisał/a:

(...) Co te zdania o mnie mówią? Że jestem zdesperowany? (...)

Nie wiem, czy jesteś zdesperowany. Wiem, że te zdania i Twoje pomysły świadczą o tym, że jej zdanie masz za nic. Że w dalszym ciągu jedyną dla Ciebie ważną osobą, jesteś Ty sam. Że w odwłoku masz jej potrzeby, jej uczucia. Że zapomniałeś (albo nigdy nie wiedziałeś), co znaczy szanować kogoś i kochać.


Andrzej Wiśniewski napisał/a:

Wielu ludzi myśli, że kochać kogoś to być jak stacja benzynowa: jak brakuje paliwa, przyjeżdżam i uzupełniam braki. Humanistyczni psychologowie nazywają to miłością braku, gdzie drugi człowiek ma nam dać to, czego nie mamy.

27 Ostatnio edytowany przez radmin87 (2016-08-23 14:52:48)

Odp: Jak odzyskać kobietę??
Wielokropek napisał/a:
radmin87 napisał/a:

(...) Co te zdania o mnie mówią? Że jestem zdesperowany? (...)

Nie wiem, czy jesteś zdesperowany. Wiem, że te zdania i Twoje pomysły świadczą o tym, że jej zdanie masz za nic. Że w dalszym ciągu jedyną dla Ciebie ważną osobą, jesteś Ty sam. Że w odwłoku masz jej potrzeby, jej uczucia. Że zapomniałeś (albo nigdy nie wiedziałeś), co znaczy szanować kogoś i kochać.


Andrzej Wiśniewski napisał/a:

Wielu ludzi myśli, że kochać kogoś to być jak stacja benzynowa: jak brakuje paliwa, przyjeżdżam i uzupełniam braki. Humanistyczni psychologowie nazywają to miłością braku, gdzie drugi człowiek ma nam dać to, czego nie mamy.

Masz pewnie trochę racji. Nie jest jednak tak, że nie szanuję jej uczuć. Jest natomiast tak, że wierzę, iż to ja mogę dać jej szczęście, takie jakie dawałem wcześniej. Szanuję jej zdanie, dlatego też nie pisze i nie dzwonię, nie odzywam się. Będę to robić, ale raz w tygodniu, nie więcej. Chyba, że powie mi, iż to ją męczy i żebym dał jej spokój. Póki ona nie jest pewna, a przynajmniej tak twierdzi, to ja powoli będę starał się ją przekonać. Czy to takie złe?

28

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Szanujesz ją? Masz inny od mojego sposób okazywania szacunku. Miłości też.
Dziewczyna wyraźnie powiedziała o tym, czego jej teraz potrzeba. Ty jednak wiesz lepiej od niej. Czy to takie złe? Nie. Doskonale ujawnia relację między wami. Przedtem Twa osoba była najważniejsza, teraz... jest tak samo.

29 Ostatnio edytowany przez radmin87 (2016-08-23 15:13:35)

Odp: Jak odzyskać kobietę??
Wielokropek napisał/a:

Szanujesz ją? Masz inny od mojego sposób okazywania szacunku. Miłości też.
Dziewczyna wyraźnie powiedziała o tym, czego jej teraz potrzeba. Ty jednak wiesz lepiej od niej. Czy to takie złe? Nie. Doskonale ujawnia relację między wami. Przedtem Twa osoba była najważniejsza, teraz... jest tak samo.

Możliwe, że jest tak jak piszesz. Nie zabroniła mi jednak kontaktu z nią. Nie rozstaliśmy się w kłótni. Jak jej powiedziałem jak zabierałem ostatnio rzeczy, że może w weekend spotkamy się na jakiś spacer, nie powiedziała nie. Powiedziała, że zobaczymy co się wydarzy. Myślisz, że jestem aż takim egoistą i myślę tylko o sobie? Trochę na pewno jestem, może nawet bardziej niż trochę. Jakby mi jednak jasno powiedziała, że nie chce się ze mną kontaktować, bo mnie nie kocham, albo dlatego, że sprawia jej to ból, a wie, że już mnie nie pokocha, to nie zaczynałbym tego tematu tutaj. Ona nie jest pewna. Sama nie wie. Czy to takie złe, jeśli delikatnie chce ją popchnąć w którąś stronę? Chce w swoją, ale zdaję sobie sprawę, że mogę odnieść odwrotny skutek.. Myślę, że czekanie bez żadnego ruchu to takie trochę czekanie na cud. Jest takie kolejne powiedzenie "szczęściu trzeba pomagać". Hm?
Aha i daje jej spokój. Powiedz jasno, że tydzień to za mało. Tylko z drugiej strony, kto o tym decyduje, czasem to za mało, a czasem za dużo.

30 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-08-23 15:21:33)

Odp: Jak odzyskać kobietę??
radmin87 napisał/a:

(...)Myślisz, że jestem aż takim egoistą i myślę tylko o sobie? (...)

Tak. Jesteś. Jesteś nie tyle egoistą (bo on wbrew pozorom dla i o siebie, i o innych), co egocentrykiem, świat musi kręcić się tak, jak Ty tego chcesz. Dlaczego? Bo tak chcesz.

Nieprawdą jest, że ona nie zakończyła związku z Tobą. Zakończyła. Napisałeś to wyraźnie w pierwszym swym poście. Tak, dziewczyna nie znienawidziła Cię, życzy Ci dobrze, z tego też względu zaproponowała:

(...) żebym ja też się skupił na naprawieniu siebie (...)

31

Odp: Jak odzyskać kobietę??
Wielokropek napisał/a:
radmin87 napisał/a:

(...)Myślisz, że jestem aż takim egoistą i myślę tylko o sobie? (...)

Tak. Jesteś. Jesteś nie tyle egoistą (bo on wbrew pozorom dla i o siebie, i o innych), co egocentrykiem, świat musi kręcić się tak, jak Ty tego chcesz. Dlaczego? Bo tak chcesz.

Nieprawdą jest, że ona nie zakończyła związku z Tobą. Zakończyła. Napisałeś to wyraźnie w pierwszym swym poście. Tak, dziewczyna nie znienawidziła Cię, życzy Ci dobrze, z tego też względu zaproponowała:

(...) żebym ja też się skupił na naprawieniu siebie (...)

Wielokropek ostro i dobitnie tlumaczysz. Obawiam sie ze autor i tak zrobi po swojemu. Najsmutniejsze w takich historiach jest to, ze facet za 2-3 miesiace bedzie klebkiem nerwow bo plan nie wyszedl a ex ma juz nowego.
Do autora: poczytaj watki uzytkownika MC lub hombre. Blizniacza sytuacja. Zwroc uwage co przeszli i ile to trwalo. Wlasnie dlatego ze postepowali tak jak ty zamierzasz.

32

Odp: Jak odzyskać kobietę??
Wielokropek napisał/a:
radmin87 napisał/a:

(...)Myślisz, że jestem aż takim egoistą i myślę tylko o sobie? (...)

Tak. Jesteś. Jesteś nie tyle egoistą (bo on wbrew pozorom dla i o siebie, i o innych), co egocentrykiem, świat musi kręcić się tak, jak Ty tego chcesz. Dlaczego? Bo tak chcesz.

Nieprawdą jest, że ona nie zakończyła związku z Tobą. Zakończyła. Napisałeś to wyraźnie w pierwszym swym poście. Tak, dziewczyna nie znienawidziła Cię, życzy Ci dobrze, z tego też względu zaproponowała:

(...) żebym ja też się skupił na naprawieniu siebie (...)

Powiem tak, pewnie masz sporo racji. Nie znasz natomiast całej historii i tego jak do tego wszystkiego dochodziliśmy. Ja widziałem i byłem przy tym, jak jej się serce łamało, jak płakała i jak ja zresztą też płakałem jak mi to powiedziała, że nie ma siły o nas walczyć. To już tak na marginesie, bo widzisz mnie w pewien sposób, może i po części prawdziwy i tego nie zmienię.

33

Odp: Jak odzyskać kobietę??

Dobry żart, tynfa wart. smile

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać kobietę??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024