Wakacje z byłą żoną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wakacje z byłą żoną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1 Ostatnio edytowany przez Madaka (2023-09-25 17:10:45)

Temat: Wakacje z byłą żoną

Jestem w 3 letnim związku z rozwodnikiem ( na 100% jest rozwiedziony). W tym roku partner postanowił pojechać zagranicę na urlop razem z 14 i 11 letnimi dziećmi. Umówił się z kolegą, aby partner z 2 dzieci i kolega z żoną i dzieckiem pojechali na wspólne wakacje. 11 letnia córka partnera poprosiła go aby pojechała z nimi jej mama. Nie umiał dziecku odmówić.  Podobno w dniu wyjazdu dodatkowo zadzwonił do niego kolega, rzekomo pod wpływem swojej matki i także poprosił aby zabrał byłą żonę do towarzystwa żonie kolegi . Partner się zgodził, nie wspominając mi o tym , w mojej wersji jechał z dziećmi i kolegi rodziną. Niestety wydało się - dowiedziałam się o tym fakcie, dodatkowo wszyło, że w zeszłym roku gdy był z dziećmi rodziną tego samego, co w tym roku kolegi na urlopie, także była tam jego była zona, co w zeszłym roku udało mu się ukryć. Czy takie wyjazdy uznajecie za normę, może powinnam zachować dystans? Niestety nie umiem przejść obojętnie wobec takiego zdarzenia, w głowie nie mieści mi, że dorosły mężczyzna zachował się w powyższy sposób. Jak to możliwe, że partner do obecnej relacji wplątuje byłą żonę? Naprawdę nie wiem, co z tą wiedzą począć, nie godziłam się na trójkątną relację.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wakacje z byłą żoną
Madaka napisał/a:

Jestem w 3 letnim związku z rozwodnikiem ( na 100% jest rozwiedziony). W tym roku partner postanowił pojechać zagranicę na urlop razem z 14 i 11 dziećmi. Umówił się z kolegą, aby partner z 2 dzieci i kolega z żoną i dzieckiem pojechali na wspólne wakacje. 11 letnia córka partnera poprosiła go aby pojechała z nimi jej mama. Nie umiał dziecku odmówić.  Podobno w dniu wyjazdu dodatkowo zadzwonił do niego kolega, rzekomo pod wpływem swojej matki i także poprosił aby zabrał byłą żonę do towarzystwa żonie kolegi . Partner się zgodził, nie wspominając mi o tym , w mojej wersji jechał z dziećmi i kolegi rodziną. Niestety wydało się - dowiedziałam się o tym fakcie, dodatkowo wszyło, że w zeszłym roku gdy był z dziećmi rodziną tego samego, co w tym roku kolegi na urlopie, także była tam jego była zona, co w zeszłym roku udało mu się ukryć. Czy takie wyjazdy uznajecie za normę, może powinnam zachować dystans? Niestety nie umiem przejść obojętnie wobec takiego zdarzenia, w głowie nie mieści mi, że dorosły mężczyzna zachował się w powyższy sposób. Jak to możliwe, że partner do obecnej relacji wplątuje byłą żonę? Naprawdę nie wiem, co z tą wiedzą począć, nie godziłam się na trójkątną relację.


TO nie kwestia dystansu, a szczerości. Sama piszesz "dodatkowo wszyło, że w zeszłym roku gdy był z dziećmi rodziną tego samego, co w tym roku kolegi na urlopie, także była tam jego była zona, co w zeszłym roku udało mu się ukryć". Ukrywanie to jak kłamanie, po co? Byłabym głęboko zaniepokojona zaniechaniem takiej prawdy wobec mnie. Nie widziałabym problemu gdyby w życiu partnera i wakacjach ich dzieci uczestniczyła żona, bo to jednak ważna kobieta w ich życiu, nie da się jej wymazać, usunąć, odseparować, ale UKRYWANIE JEST JAK KŁAMANIE. Więc kłamał. A tego już bym nie przełknęła.

3

Odp: Wakacje z byłą żoną

Pytanie brzmi, czemu Ciebie nie brali pod uwagę.

4

Odp: Wakacje z byłą żoną
Lady Loka napisał/a:

Pytanie brzmi, czemu Ciebie nie brali pod uwagę.

big_smile

5 Ostatnio edytowany przez Madaka (2023-09-25 16:30:38)

Odp: Wakacje z byłą żoną
Lady Loka napisał/a:

Pytanie brzmi, czemu Ciebie nie brali pod uwagę.

Gdyż Ci Państwo nie umieją przyznać się dzieciom, że są po rozwodzie kilka ładnych lat ( zdecydowanie więcej niż 3)

6

Odp: Wakacje z byłą żoną

TO nie kwestia dystansu, a szczerości. Sama piszesz "dodatkowo wszyło, że w zeszłym roku gdy był z dziećmi rodziną tego samego, co w tym roku kolegi na urlopie, także była tam jego była zona, co w zeszłym roku udało mu się ukryć". Ukrywanie to jak kłamanie, po co? Byłabym głęboko zaniepokojona zaniechaniem takiej prawdy wobec mnie. Nie widziałabym problemu gdyby w życiu partnera i wakacjach ich dzieci uczestniczyła żona, bo to jednak ważna kobieta w ich życiu, nie da się jej wymazać, usunąć, odseparować, ale UKRYWANIE JEST JAK KŁAMANIE. Więc kłamał. A tego już bym nie przełknęła.

Kłamstwo najczęściej wynika z unikania konsekwencji powiedzenia prawdy, a niestety w tym przypadku powiedzenie prawdy nie oznaczałoby akceptacji czy przychylności (gdybym chciała mogłabym go w ten sposób wytłumaczyć). W moim światopoglądzie niestety nie mieszczą się wspólne wakacje z byłymi żonami czy mężami, być może błędnie, jednak nie rozumiem postępowania, gdy były mąż nie jest na tyle asertywny, aby odmówić córce czy koledze.

7

Odp: Wakacje z byłą żoną
Madaka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Pytanie brzmi, czemu Ciebie nie brali pod uwagę.

Gdyż Ci Państwo nie umieją przyznać się dzieciom, że są po rozwodzie kilka ładnych lat ( zdecydowanie więcej niż 3)

Znaczy się dzieci nie wiedzą, że rodzice są po rozwodzie? To jak tłumaczą dzieciom, że razem nie mieszkają? No chyba, że mimo rozwodu mieszkają razem.

Jeśli partner jest wobec Ciebie uczciwy, to nie mówiąc o tym fakcie, chciał Ci "oszczędzić" z tym związanym dyskomfortu.

Te kobiety są koleżankami i nie dziwię się, że żona kolegi na to naciskała, partnerowi widać to nie przeszkadza.

Wszystko zależy jak Ty się w tym czujesz, a widać, że źle, więc jeśli nie akceptujesz tej sytuacji, zastanów się czy Ci z nim po drodze.

8 Ostatnio edytowany przez Madaka (2023-09-25 16:47:18)

Odp: Wakacje z byłą żoną
wieka napisał/a:
Madaka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Pytanie brzmi, czemu Ciebie nie brali pod uwagę.

Gdyż Ci Państwo nie umieją przyznać się dzieciom, że są po rozwodzie kilka ładnych lat ( zdecydowanie więcej niż 3)

Znaczy się dzieci nie wiedzą, że rodzice są po rozwodzie? To jak tłumaczą dzieciom, że razem nie mieszkają? No chyba, że mimo rozwodu mieszkają razem.

Jeśli partner jest wobec Ciebie uczciwy, to nie mówiąc o tym fakcie, chciał Ci "oszczędzić" z tym związanym dyskomfortu.

Te kobiety są koleżankami i nie dziwię się, że żona kolegi na to naciskała, partnerowi widać to nie przeszkadza.

Wszystko zależy jak Ty się w tym czujesz, a widać, że źle, więc jeśli nie akceptujesz tej sytuacji, zastanów się czy Ci z nim po drodze.

Nie mieszkają razem, partner jeździ często (kilka razy w tygodniu) do dzieci, nie nocuje tam. Problem w tym, że kolega wie, że oni są po rozwodzie.

9

Odp: Wakacje z byłą żoną
Madaka napisał/a:
wieka napisał/a:
Madaka napisał/a:

Gdyż Ci Państwo nie umieją przyznać się dzieciom, że są po rozwodzie kilka ładnych lat ( zdecydowanie więcej niż 3)

Znaczy się dzieci nie wiedzą, że rodzice są po rozwodzie? To jak tłumaczą dzieciom, że razem nie mieszkają? No chyba, że mimo rozwodu mieszkają razem.

Jeśli partner jest wobec Ciebie uczciwy, to nie mówiąc o tym fakcie, chciał Ci "oszczędzić" z tym związanym dyskomfortu.

Te kobiety są koleżankami i nie dziwię się, że żona kolegi na to naciskała, partnerowi widać to nie przeszkadza.

Wszystko zależy jak Ty się w tym czujesz, a widać, że źle, więc jeśli nie akceptujesz tej sytuacji, zastanów się czy Ci z nim po drodze.

Nie mieszkają razem, partner jeździ często (kilka razy w tygodniu) do dzieci, nie nocuje tam. Problem w tym, że kolega wie, że oni są po rozwodzie.

Nie, nie w tym problem, że kolega wie, a w tym, że Twój partner to pipa. Sorry, ale jak można taką ściemę dzieciom zapodawać.

I serio najbardziej bolą Cię te wakacje? A nie to, że jesteś przez niego ukrywana?

10 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2023-09-25 16:53:18)

Odp: Wakacje z byłą żoną
Madaka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Pytanie brzmi, czemu Ciebie nie brali pod uwagę.

Gdyż Ci Państwo nie umieją przyznać się dzieciom, że są po rozwodzie kilka ładnych lat ( zdecydowanie więcej niż 3)

Dla mnie to jakaś ściema. jak można 3 lata robić dzieci w chuja? Zero szacunku do dzieci. Poza tym, DZIECI NIE SĄ GŁUPIE. Wiedzą po kolegach z przedszkola/szkoły co to są rozstania, rozwody i co, nie pytają czemu tata nie nocuje w domu, czemu nie żyje z mamą, czemu z nią nie śpi? Ile dzieci mają lat?

11

Odp: Wakacje z byłą żoną

Wszystko zależy jak Ty się w tym czujesz, a widać, że źle, więc jeśli nie akceptujesz tej sytuacji, zastanów się czy Ci z nim po drodze.

Właśnie zastanawiam się czy jest nam po drodze, nie bardzo widzę się w tak otwartej relacji. Jednak najpierw próbuję upewnić się, czy w obecnie funkcjonujących drugich relacjach wyjazdy na urlop  z dziećmi i byłą żoną/byłym mężem zdarzają się i jak ten fakt wpływa na obecną relację.

12

Odp: Wakacje z byłą żoną

I serio najbardziej bolą Cię te wakacje? A nie to, że jesteś przez niego ukrywana?

Dorośli wiedzą o mnie, problem jest z poinformowaniem dzieci, po tym zdarzeniu kolejny raz pytałam partnera kiedy chce powiedzieć dzieciom o rozwodzie i że robi im nadzieję. Nie pytałam po raz pierwszy, widzę, że ma z tym ogromny problem. Mówiłam, aby wybrał się do psychologa w sprawie dzieci, odpuściłam, gdyż to ja widziałam taką potrzebę, a nie on, w jego mniemaniu chroni je przed bólem.

13 Ostatnio edytowany przez szeptem (2023-09-25 17:13:18)

Odp: Wakacje z byłą żoną

Madako, czyli Twój partner i jego ex (?) udają przed dziećmi, że nadal są parą, tyle że tatuś często wyjeżdża i stąd częste jego nieobecności, dobrze zrozumiałam? Jeśli tak faktycznie jest to... brak mi słów. big_smile
Wynika z tego, że dzieciaki albo nie wiedzą o Twoim istnieniu, albo myślą żeś jest ojca koleżanką, no bo czym innym w takiej sytuacji? Znasz te dzieci w ogóle? I czy z partnerem mieszkasz razem, czy osobno?
Tak czy siak, wobec kłamstw które po czasie i teraz wyszły na jaw, nie wybaczyłabym tego i się ewakuowała z takiej relacji - bo to JEST trójkąt. Jesteś pewna, że partner, w czasie spędzanym wspólnie z ex (?) żoną z nią nie sypia, nie ma między nimi dotyku, intymności - skoro dzieci nie mają pojęcia że rodzice nie są już razem to muszą przecież udawać, że jest wszystko ok. Mi to się we łbie nie mieści, jak można być aż tak zakłamanym...
A jego ex ma kogoś pokątnie, czy jest samotna od tych ponad 3 lat?
Jak dla mnie to jakaś kpina, a nie związek, wybacz i przejrzyj na oczy, dziewczyno. Od 3 lat tak dajesz się robić w balona... Szkoda życia. Serio, nie masz lepszych perspektyw na kogoś dojrzałego, odpowiedzialnego, z pozamykaną i ustawioną przeszłością - i otwartego na przyszłość z Tobą?

Odp: Wakacje z byłą żoną
Madaka napisał/a:

próbuję upewnić się, czy w obecnie funkcjonujących drugich relacjach wyjazdy na urlop  z dziećmi i byłą żoną/byłym mężem zdarzają się i jak ten fakt wpływa na obecną relację.

Nie. Tkwisz w jakimś popapranym czymś, co obok prawdziwej relacji nie stało.

15 Ostatnio edytowany przez Madaka (2023-09-25 17:26:37)

Odp: Wakacje z byłą żoną
szeptem napisał/a:

Madako, czyli Twój partner i jego ex (?) udają przed dziećmi, że nadal są parą, tyle że tatuś często wyjeżdża i stąd częste jego nieobecności, dobrze zrozumiałam? Jeśli tak faktycznie jest to... brak mi słów. big_smile
Wynika z tego, że dzieciaki albo nie wiedzą o Twoim istnieniu, albo myślą żeś jest ojca koleżanką, no bo czym innym w takiej sytuacji? Znasz te dzieci w ogóle? I czy z partnerem mieszkasz razem, czy osobno?
Tak czy siak, wobec kłamstw które po czasie i teraz wyszły na jaw, nie wybaczyłabym tego i się ewakuowała z takiej relacji - bo to JEST trójkąt. Jesteś pewna, że partner, w czasie spędzanym wspólnie z ex (?) żoną z nią nie sypia, nie ma między nimi dotyku, intymności - skoro dzieci nie mają pojęcia że rodzice nie są już razem to muszą przecież udawać, że jest wszystko ok. Mi to się we łbie nie mieści, jak można być aż tak zakłamanym...
A jego ex ma kogoś pokątnie, czy jest samotna od tych ponad 3 lat?
Jak dla mnie to jakaś kpina, a nie związek, wybacz i przejrzyj na oczy, dziewczyno. Od 3 lat tak dajesz się robić w balona... Szkoda życia. Serio, nie maż lepszych perspektyw na kogoś z pozamykaną i ustawioną przeszłością?

Mój partner i jego ex nie mówią dzieciom o rozwodzie. W przeszłości zaniepokoiły mnie pewne zdarzenia, wiec poprosiłam go o pokazanie orzeczenia o rozwodzie, obrażał się na mnie kilkakrotnie, że mu nie wierzę jednak w końcu je pokazał.
Nie dopytuję o ex zbyt inwazyjnie, chociaż wydaje mi się, że partner doskonale się orientuje w obecnym życiu ex (chociażby ze względu na częste wizyty u dzieci na pewno rozmawiają) z tego co odnotowałam, to jego była żona od urodzenia dzieci  bardzo mocno koncentruje się na wychowaniu dzieci i raczej nie jest zainteresowana nawiązywaniem kolejnych relacji z mężczyznami na obecną chwilę. Jeśli chodzi o to, czy w trakcie wizyt u dzieci nie dochodzi do intymności  to wierzę mu, że jej tam nie ma, za to jest pomoc w naprawach, remontach, porządkowaniu posesji wokół domu.

16 Ostatnio edytowany przez szeptem (2023-09-25 17:48:18)

Odp: Wakacje z byłą żoną

OK ale nie odpowiedziałaś, czy te dzieci - duże już przecież i kumate - Ciebie znają? kim dla nich jesteś? A ex żona o Tobie w ogóle wie, czy też nie?... Paranoja pełną gębą. Dlaczego niby rozwód to taka tajemnica, dlaczego miałby być wielką traumą fakt, że rodzice się już nie kochają i żyją osobno, ale szczęśliwie? Toć połowa dzieciaków dziś jest w podobnych domach. Pewnie do pełnoletności pociech (dla ich dobra, oczywiście) będą tę szopkę ciągnąć? A zdajesz sobie sprawę, jak to de facto tym dzieciakom ryje beret (myślisz że one nie widzą co się dzieje?), a co dopiero gdy się dowiedzą iż rodzice ich przez lata okłamywali? jakie oni będą mieć wzorce na przyszłość? budowanie na kłamstwach bo jakżeby inaczej. Straszne.

Co do pokazania orzeczenia rozwodu.. to też śmierdzi. Jesteś pewna, że było autentyczne? A obrączkę nadal nosi, dla niepoznaki? big_smile
No i czy mieszkasz z partnerem?

17 Ostatnio edytowany przez Madaka (2023-09-25 18:06:10)

Odp: Wakacje z byłą żoną
szeptem napisał/a:

OK ale nie odpowiedziałaś, czy te dzieci - duże już przecież i kumate - Ciebie znają? kim dla nich jesteś? A ex żona o Tobie w ogóle wie, czy też nie?... Paranoja pełną gębą. Dlaczego niby rozwód to taka tajemnica, dlaczego miałby być wielką traumą fakt, że rodzice się już nie kochają i żyją osobno, ale szczęśliwie? Toć połowa dzieciaków dziś jest w podobnych domach. Pewnie do pełnoletności pociech (dla ich dobra, oczywiście) będą tę szopkę ciągnąć? A zdajesz sobie sprawę, jak to de facto tym dzieciakom ryje beret (myślisz że one nie widzą co się dzieje?), a co dopiero gdy się dowiedzą iż rodzice ich przez lata okłamywali? jakie oni będą mieć wzorce na przyszłość? budowanie na kłamstwach bo jakżeby inaczej. Straszne.

Co do pokazania orzeczenia rozwodu.. to też śmierdzi. Jesteś pewna, że było autentyczne? A obrączkę nadal nosi, dla niepoznaki? big_smile
No i czy mieszkasz z partnerem?

Dzieci maja 14 i 11 lat. One mnie nie znają. Jego była żona i znajomi wiedzą o mnie praktycznie od początku. Była żona pewnie ze 4 mce później się dowiedziała od znajomych. Nie mieszkamy razem i przyznaję, że to ja nie mogę się zdecydować, aby przebywać w mieszkaniu jego i byłej żony (po rozwodzie to mieszkanie jest tylko jego). Zazwyczaj on jest u mnie. Wątpliwości narosły jeszcze większe, gdy pewnego razu dzieci chciały odwiedzić partnera w jego mieszkaniu i przyszły tam razem z ich mamą, a ja słyszałam przez telefon, gdy całej 3 otwierał drzwi. Właśnie o to chodzi, że nie umiem się odnaleźć w tej układance. Sam fakt, że dzieci nie wiedzą, jak zareagują gdy się dowiedzą, być może uprzedzą się do mnie. Stąd była sugestia wizyty u psychologa. Tylko tak jak wyżej napisałam to była moja propozycja wizyty u psychologa, nie jego, nie ich wiec odpuściłam.  Być może na coś się razem umówili w sprawie dzieci.

18

Odp: Wakacje z byłą żoną

Nie wmówisz mi, Autorko, że jesteś szczęśliwa w tym "związku". Nie wydaje Ci się, że stać Cię na więcej, że zasługujesz na normalną, szczerą relację a nie stek bzdur i kłamstw? Bycie tą trzecią, a na pewno nie najważniejszą? Przecież to jakaś paranoja, powtarzam. Nie czujesz tego sama? Domyślam się, że Ty jesteś bezdzietna, tak? Ile masz lat, a ile on? Nie planujesz rodziny? Chyba nie z tym cwanym typkiem, co? patrząc z boku to aż się wierzyć nie chce w Twoją naiwność - sorry za szczerość, ale może to Ci pomoże w podjęciu ważnych decyzji.

19 Ostatnio edytowany przez Madaka (2023-09-25 18:18:53)

Odp: Wakacje z byłą żoną
szeptem napisał/a:

Co do pokazania orzeczenia rozwodu.. to też śmierdzi. Jesteś pewna, że było autentyczne? A obrączkę nadal nosi, dla niepoznaki? big_smile
No i czy mieszkasz z partnerem?

Obrączki nie nosi, co do orzeczenia rozwodu to są takie momenty i przychodzą mi do głowy myśli aby sprawdzić to niezależnie przez moje znajome. Jeśli mam być szczera to wiem, gdzie miałby problem z ujawnieniem się z rozwodu na pewnym szczeblu - w pracy.

20 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-09-25 18:25:16)

Odp: Wakacje z byłą żoną

To jesteś jemu potrzebna tylko do umilania czasu i do łóżka.
Daj sobie spokój, bo nic dobrego dla Ciebie z tej relacji nie wyniknie, marnujesz czas.

Oni jeszcze mogą, ze sobą być, jak tak dobrze się dogadują, rozwód na papierze jeszcze o niczym nie świadczy.

21

Odp: Wakacje z byłą żoną
wieka napisał/a:

To jesteś jemu potrzebna tylko do umilania czasu i do łóżka.
Daj sobie spokój, bo nic dobrego dla Ciebie z tej relacji nie wyniknie, marnujesz czas.

Oni jeszcze mogą, ze sobą być, jak tak dobrze się dogadują, rozwód na papierze jeszcze o niczym nie świadczy.

Wydaje mi się, że nie jest tak zerojedynkowo jak napisałaś. Są uczucia, jednak jest równie duży, a być może większy strach przed reakcją dzieci, utratą reputacji. Czy dobrze się dogadują - przeciwnie wg mnie brakuje tam otwartej komunikacji (tutaj podobnie skoro mam wątpliwości). Faktem jest, że powinnam zająć się sobą i to usiłuję robić, czym frustruję    partnera, że się nie angażuję.

22 Ostatnio edytowany przez szeptem (2023-09-25 19:11:04)

Odp: Wakacje z byłą żoną

"Strach przed utratą reputacji"? - żyjemy w  XXI wieku, a nie w wiekach dawnych. To wszystko o czym piszesz Autorko jest bardzo zachowawcze, sądzę że nie jesteś z nami do końca szczera. My Ci piszemy jak to realnie wygląda i co zrobiłybyśmy na Twoim miejscu (zerwałybyśmy); wybór zaś należy jedynie do Ciebie.

23

Odp: Wakacje z byłą żoną
szeptem napisał/a:

"Strach przed utratą reputacji"? - żyjemy w  XXI wieku, a nie w wiekach dawnych. To wszystko o czym piszesz Autorko jest bardzo zachowawcze, sądzę że nie jesteś z nami do końca szczera. My Ci piszemy jak to realnie wygląda i co zrobiłybyśmy na Twoim miejscu (zerwałybyśmy); wybór zaś należy jedynie do Ciebie.

Zdradzał pewnie żonę z Autorką  big_smile

24

Odp: Wakacje z byłą żoną
szeptem napisał/a:

"Strach przed utratą reputacji"? - żyjemy w  XXI wieku, a nie w wiekach dawnych. To wszystko o czym piszesz Autorko jest bardzo zachowawcze, sądzę że nie jesteś z nami do końca szczera. My Ci piszemy jak to realnie wygląda i co zrobiłybyśmy na Twoim miejscu (zerwałybyśmy); wybór zaś należy jedynie do Ciebie.

Rozumiem, że żyjemy w XXI wieku  i jedyne co jest pewne to zmiana. Nie sądzę aby pisanie tutaj było próbą zachowania obecnego status quo w moim życiu, aczkolwiek nie jestem fanką zachowań typu akcja-reakcja, tak można tylko skrzywdzić drugiego człowieka, więc muszę mieć pewność, że określonych zdarzeń w swoim życiu nie uniosę bądź nie chcę aby miały miejsce ponownie aby podjąć właściwą (subiektywnie) decyzję. Co do bycia nie do końca szczerą to niestety, ale partner posiada orzeczenie rozwodu i nie jest to relacja bez zaangażowania, gdyż jeśli dobrze zrozumiałam to nie pasuje Szeptem.

25

Odp: Wakacje z byłą żoną
paslawek napisał/a:

Zdradzał pewnie żonę z Autorką  big_smile

Zaskoczę, gdy poznałam partnera to raczej fascynowała go kolezanka z pracy, a nie była żona.

26

Odp: Wakacje z byłą żoną
Madaka napisał/a:
paslawek napisał/a:

Zdradzał pewnie żonę z Autorką  big_smile

Zaskoczę, gdy poznałam partnera to raczej fascynowała go kolezanka z pracy, a nie była żona.

O to prawdziwy samiec Alfa z niego tongue big_smile

27 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-09-25 20:10:57)

Odp: Wakacje z byłą żoną

Jak nie mieszkacie razem, to też do końca go nie znasz, ale jeśli taki "związek bez prania gaci" Ci odpowiada, to ok. co mnie nawet by nie dziwiło, bo mieszkanie razem zawsze rodzi większe konflikty, tu jeszcze dochodzą dzieci i ex, co już w ogóle niewyobrażalne... One mogłyby Cię nawet nie zaakceptować, dopiero byś miała przekichane.

Dlatego i tak źle, i tak niedobrze.

On by chciał zjeść ciastko i mieć ciastko, ale na to się zgadzałaś, co rodzi określone jego zachowania. Czyli powinnaś zaakceptować jego udawanie i tym samym wyjazdy na wakacje z ex i dziećmi.

28

Odp: Wakacje z byłą żoną

Dziwne to FwB

29 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-09-25 20:13:12)

Odp: Wakacje z byłą żoną
Farmer napisał/a:

Dziwne to FwB

Jakie fwb, jak autorka twierdzi, że łączy ich uczucie.

30

Odp: Wakacje z byłą żoną

Jestem nowa na forun. Nikt nie odpowiedział na mój post i tak sobie przeglądam i jesteś Ty. Wiesz co, może on się bał przyznać, że ex będzie na wakacjach. To z żoną kolegi trochę naciągane, ale partner wywala arsenał, bo się broni...ok. Być może nic się nie dzieje między nim a ex i zwyczajnie nie chciał Ci powiedzieć, żebyś się nie martwiła/stresowała. Skoro już wiesz, to warto to przegadać. Ludzie mają dzieci z poprzednich związków i ex partnerów, tylko że moim zdaniem ukrywanie wyjazdu z matką dziecka, nie było fair wobec Ciebie. Ja bym nie robiła awantury, tylko spokojnie z nim porozmawiała. Ok, on chce żeby dzieci miały kontakt z mamą. Jak najbardziej fair, ale jeśli Ty się nie czujesz komfortowo, że Ciebie przy tym kontakcie w ogóle nie ma, to mu o tym powiedz. Też bym wspomniała, że budowanie związku na kłamstwie to może nie jest najlepszy sposób na integrację "starego życia z nowym". On jest z Tobą więc powinien Ci ufać.

Odp: Wakacje z byłą żoną
Madaka napisał/a:
szeptem napisał/a:

Co do pokazania orzeczenia rozwodu.. to też śmierdzi. Jesteś pewna, że było autentyczne? A obrączkę nadal nosi, dla niepoznaki? big_smile
No i czy mieszkasz z partnerem?

Obrączki nie nosi, co do orzeczenia rozwodu to są takie momenty i przychodzą mi do głowy myśli aby sprawdzić to niezależnie przez moje znajome. Jeśli mam być szczera to wiem, gdzie miałby problem z ujawnieniem się z rozwodu na pewnym szczeblu - w pracy.

A tak z ciekawości....na tym urlopie to mieszkał z ex w jednym pokoju czy osobno smile Hmmm, pewnie spali w jednym łóżku....by dzieci się niczego nie domyślały.....

32

Odp: Wakacje z byłą żoną

No dokładnie, jestem przekonana że przed dziećmi udają nadal prawdziwą rodzinę z wszelkimi tego konsekwencjami, w tym i spaniem itd. 
Naprawdę dziwię się Autorce wątku i innym kobietom w podobnej sytuacji, że akceptują przez lata takie byle co, jakąś ułudę, imitację relacji - bo prawdziwym związkiem nazwać się tego nie da. Same niedomówienia, tajemnice i kłamstwa. Świetne fundamenty do budowania życia, zaufania itd - prawda?

33

Odp: Wakacje z byłą żoną
szeptem napisał/a:

No dokładnie, jestem przekonana że przed dziećmi udają nadal prawdziwą rodzinę z wszelkimi tego konsekwencjami, w tym i spaniem itd. 
Naprawdę dziwię się Autorce wątku i innym kobietom w podobnej sytuacji, że akceptują przez lata takie byle co, jakąś ułudę, imitację relacji - bo prawdziwym związkiem nazwać się tego nie da. Same niedomówienia, tajemnice i kłamstwa. Świetne fundamenty do budowania życia, zaufania itd - prawda?

Niestety tak. Facet jest emocjonalnie w dwóch rodzinach, sytuacja idealna dla niego. Ma żonę i dzieci, z którymi pokazuje się na wakacjach, w pięknych krajobrazach i ma kobietę u boku, która wspiera go w inny sposób.
Nowoczesny model rodziny, dumny mężczyzna ogarnia dwa domy;)
Rozumiem, że najpierw pojechał z tobą na wakacje, a teraz obowiązek względem pierwszej/drugiej rodziny?

34 Ostatnio edytowany przez Madaka (2023-09-26 15:23:26)

Odp: Wakacje z byłą żoną
Kateji napisał/a:
szeptem napisał/a:

No dokładnie, jestem przekonana że przed dziećmi udają nadal prawdziwą rodzinę z wszelkimi tego konsekwencjami, w tym i spaniem itd. 
Naprawdę dziwię się Autorce wątku i innym kobietom w podobnej sytuacji, że akceptują przez lata takie byle co, jakąś ułudę, imitację relacji - bo prawdziwym związkiem nazwać się tego nie da. Same niedomówienia, tajemnice i kłamstwa. Świetne fundamenty do budowania życia, zaufania itd - prawda?

Niestety tak. Facet jest emocjonalnie w dwóch rodzinach, sytuacja idealna dla niego. Ma żonę i dzieci, z którymi pokazuje się na wakacjach, w pięknych krajobrazach i ma kobietę u boku, która wspiera go w inny sposób.
Nowoczesny model rodziny, dumny mężczyzna ogarnia dwa domy;)
Rozumiem, że najpierw pojechał z tobą na wakacje, a teraz obowiązek względem pierwszej/drugiej rodziny?

Jeśli chodzi o moje odczucia to wg mnie partner żyje na dwa domy. Dręczy go poczucie winy względem dzieci, stad nielojalne  zachowania wobec mnie. Natomiast jeśli chodzi o wakacje, to początkowo był plan na maj, ale nie wypalił ze względu na pracę i przesunęliśmy wakacje na  ostatni tydzień września. Jednak w związku ze zdarzeniem z połowy sierpnia, czyli wakacjami z byłą żoną zrezygnowałam ze wspólnego urlopu i nie jestem na urlopie, partner także nie jest. Wg mnie swoje wakacje już miał, sam je wybrał.

35

Odp: Wakacje z byłą żoną

Możesz przyjąć różne opcje, część zależy od ciebie.
Pytanie: jakiego związku pragniesz ty?
Na jakie kompromisy możesz iść, gdzie są twoje granicę?
Niektórzy mężczyźni z czasem dojrzewają do rozumienia, że tworzą nowy związek aby nie powielać starych błędów.

36 Ostatnio edytowany przez Elena_Lenu (2023-09-26 16:10:07)

Odp: Wakacje z byłą żoną

Absolutnie nie czułabym się dobrze w takim układzie.
Zaufanie zostało nadużyte, byłaś przez dłuższy czas z premedytacją okłamywana. Nie wiadomo, o czym jeszcze Twój partner Ci nie powiedział.
Uważam, że ogólnie związki z rodzicami są bardzo trudne, tutaj wygląda to trochę tak, jakby facet - nawet jeżeli nie robi nic niestosownego z byłą żoną - po prostu jeszcze nie zakończył definitywnie poprzedniego etapu.
Ja bym raczej nie zgodziła się na to, by mój facet spędzał wakacje z byłą - co innego dowiezienie dzieci, jakieś kontakty w nagłych sytuacjach, typu choroba, problemy wychowawcze... Tu w grę wchodzi jednak przede wszystkim poważne nadużycie zaufania.  Tu nie było nawet telefonu "plany się zmieniły, X. chce uczestniczyć w wyjeździe z dziećmi, czy nie masz nic przeciwko?" tylko obrzydliwe kłamstwo. Gdybym dowiedziała się czegoś takiego, po prostu nie czułabym się pewnie, by budować z kimś takim swoją przyszłość. To kwestia braku lojalności.

37

Odp: Wakacje z byłą żoną

A co do Twojego urlopu... ja bym pojechała z koleżanką, siostrą albo z mamą smile Zasługujesz na wypoczynek

38 Ostatnio edytowany przez Madaka (2023-09-26 16:43:37)

Odp: Wakacje z byłą żoną
Elena_Lenu napisał/a:

Tu nie było nawet telefonu "plany się zmieniły, X. chce uczestniczyć w wyjeździe z dziećmi, czy nie masz nic przeciwko?" tylko obrzydliwe kłamstwo. Gdybym dowiedziała się czegoś takiego, po prostu nie czułabym się pewnie, by budować z kimś takim swoją przyszłość. To kwestia braku lojalności.

Skomplikuję partner gdy wyszła tajemnica z urlopem z byłą małżonką na jaw powiedział mi że podobno była żona także jechać nie chciała, tylko dziecku nie umiała odmówić. Jeśli tak było to jakim cudem w tym czasie miała 2 tygodniowy urlop w swojej pracy, a on w swojej. Nie pasuje mi to zaskoczenie propozycją wyjazdu byłej żony i zbiegiem terminów urlopów byłych małżonków.  Oczywiście urlop z byłą żoną wyszedł na jaw, ponieważ go podpuściłam i nie był pewien czy nie sprawdziłam czy była żona ma w tym czasie urlop. A pomysł aby go podpuścić przyszedł mi do głowy, gdyż partner ostatnie dni przed wyjazdem zachowywał się inaczej niż zwykle.

39

Odp: Wakacje z byłą żoną
Elena_Lenu napisał/a:

A co do Twojego urlopu... ja bym pojechała z koleżanką, siostrą albo z mamą smile Zasługujesz na wypoczynek

Wyjeżdżam sama do przyjaciółki nad morze w piątek, uszy i policzki będą go piekły.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wakacje z byłą żoną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024