Jak wielokrotnie się podczas forumowych dyskusji okazuje, każdy człowiek ma inne pojęcie moralności, inne doświadczenia, inne założenia i inne zasady. Gdybyście miały wymienić 5 według Was NAJGORSZYCH draństw, czynów, które Was przerażają, wstrząsają Wami i nie możecie pojąć, jak człowiek może być do czegoś takiego zdolny, to co by to było? Skala niech będzie bardzo szeroka - dla kogoś najgorsze jest kłamstwo, dla kogoś innego morderstwo - bo w wątku chodzi właśnie o Wasze odczucia.
Podobne tematy
2 2013-08-10 07:23:02 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-08-10 07:23:33)
1. Zdrada Dla mnie najgorsza rzecz pod słońcem, bo świadomie krzywdzimy osobę, która nas kocha bądź z którą spędziliśmy wiele pięknych chwil.
2. Gwałt
3. Przemoc fizyczna i psychiczna
4. Morderstwo (zaplanowane i nie w afekcie)
5. Kradzież
1.Morderstwo
2.Pedofilia
3.Prostytucja
4.Przemoc psychiczna i fizyczna najbardziej wobec dzieci
5.Fałsz
1. Pedofilia
2. Przemoc psychiczna/fizyczna wobec dzieci
3. Przemoc psychiczna/fizyczna wobec bliskich
4. Handel żywym towarem
5. Kłamstwa/manipulacje bliskimi
Moim zdaniem morderstwo wcale nie jest takie straszne w porównaniu z powyższymi.
Mam identyczną (!) listę, jak Vian.
1. Morderstwo (to świadomie zaplanowane)
2. Wszelka przemoc (seksualna, fizyczna, psychiczna)
3. Zdradajakakolwiek by nie była i wszystko to, co z nią związane (kłamstwa, manipulacje...)
4. Brak szacunku do ludzi
5. Obłuda i dwulicowość
Trudno mi wartościować, po prostu wymienię kilka.
Przemoc wobec dzieci - ostatnio, w Polsce ta kobieta, która zakatowała dziecko, albo dalej - 5 letnia córeczka Fayhana Ghamdiego
Przemoc wobec zwierząt (filmy PTROA o tym co się dzieje w Chinach)
Handel żywym towarem, zmuszanie do prostytucji i gwałty
Morderstwo
Przemoc fizyczna i psychiczna w rodzinie
1. Pedofilia
2. Przemoc psychiczna/fizyczna wobec dzieci
3. Przemoc psychiczna/fizyczna wobec bliskich
4. Handel żywym towarem
5. Kłamstwa/manipulacje bliskimiMoim zdaniem morderstwo wcale nie jest takie straszne w porównaniu z powyższymi.
Kłamstwa i manipulacje są gorsze od morderstwa? Hm....kontrowersyjne.
Kłamstwa i manipulacje są gorsze od morderstwa? Hm....kontrowersyjne
Tak.
Morderstwo, zaplanowane i z rozmysłem, może być z całkiem niezłych, a przynajmniej zrozumiałych pobudek, a manipulowanie najbliższymi może być podyktowane tylko egoizmem. Do tego rujnuje psychikę i zaufanie do kogokolwiek, bo jak nie możesz ufać komuś najbliższemu, to komu..?
Dla mnie kontrowersyjne jest, że jak na razie większość uważa morderstwo za coś gorszego od pedofilii. Dla mnie to dziwne, bo gdyby ktoś zgwałcił moje dziecko, to bym go zaplanowanie i z rozmysłem zabiła, żeby córka/syn już nigdy nie musiał się go bać, co tym samym zrobiłoby ze mnie gorszą osobę od pedofila. Dla mnie - subiektywnie i osobiście - to dziwne. ![]()
Ja nie umiem ułożyć takiej listy, bo każde zło ma też swoją skalę - morderstwo morderstwu, gwałt gwałtowi i pedofilia pedofilii nie równa.
Myślę, że najgorsze co może być to świadome znęcanie się nad kimś do śmierci lub pozostawienie kogoś w sytuacji, ze będzie długo umierał. Czym jest morderstwo (np strzał w głowę) wobec odcinania komuś członków po kawałku i czekanie aż się wykrwawi? Czym wobec "zwykłego" ciosu nożem w serce jest zamknięcie kogoś w piwnicy i pozostawienie go tam żeby umarł z głodu? Czym wobec "zwykłej" pedofilii jest znęcanie się rodziców nad własnym dzieckiem z zagłodzeniem włącznie?
Morderstwo jest najgorsze, bo jest nieodwracalne, ale zabić można na tysiąc sposobów...
Pamiętam takie opowiadanie z dzieciństwa, chyba autorstwa Hawthorna, gdzie bohater też postawił sobie to pytanie i ruszył w świat w poszukiwanie najokrutniejszego grzechu. Po latach tułaczki odkrył, że... największym jest właśnie samo jego poszukiwanie...![]()
Trochę wspomogę się tym, co już wcześniej napisałyście.
1. Morderstwo, bo odbiera dokładnie wszystko.
2. Pedofilia, bo dotyczy osób bezbronnych.
3. Przemoc psychiczna i/lub fizyczna wobec dzieci - powód jak wyżej.
4. Zdrada, bo okrutnie krzywdzi osobę, która kocha.
5. Przemoc psychiczna i/lub fizyczna wobec bliskich, bo boli podwójnie, czyli bardziej niż wówczas, kiedy krzywdzi obcy.
Punt 4 i 5 w kolejności w zasadzie dowolnej, a na kolejnym miejscu umieściłabym gwałt, potem handel żywym towarem - niemniej tu też mam problem z kolejnością.
Kłamstwa i manipulacje są gorsze od morderstwa? Hm....kontrowersyjne
Tak.
Morderstwo, zaplanowane i z rozmysłem, może być z całkiem niezłych, a przynajmniej zrozumiałych pobudek, a manipulowanie najbliższymi może być podyktowane tylko egoizmem. Do tego rujnuje psychikę i zaufanie do kogokolwiek,
To zależy czy patrzymy na to (jako najgorszą rzecz) z punktu widzenia ofiary czy sprawcy.
Jeśli z punktu widzenia ofiary, to dla mnie nie ma wątpliwości, że morderstwo jest gorsze.
Ze zrujnowaną psychiką i zaufaniem (na skutek manipulacji) można sobie jeszcze kiedyś poradzić. O ile się nadal żyje. Bo jak się zostanie zamordowanym to już raczej z niczym ofiara sobie nie poradzi.
To zależy czy patrzymy na to (jako najgorszą rzecz) z punktu widzenia ofiary czy sprawcy.
Jeśli z punktu widzenia ofiary, to dla mnie nie ma wątpliwości, że morderstwo jest gorsze.
Ze zrujnowaną psychiką i zaufaniem (na skutek manipulacji) można sobie jeszcze kiedyś poradzić. O ile się nadal żyje. Bo jak się zostanie zamordowanym to już raczej z niczym ofiara sobie nie poradzi.
Ze zrujnowana psychiką się wegetuje, a to nie ma wiele wspólnego z życiem. Dlatego niekiedy takie osoby, same postanawiają to życie zakończyć
.
Z drugiej strony, sama manipulacja i kłamstwo, zrujnować mogą psychikę głównie osobie słabej, więc bym ich nie demonizował.
Wg mnie pedofilia jest zdecydowanie czymś gorszym od morderstwa. Uśredniam teraz, bo znam przyczyny morderstw, które potrafię zrozumieć, ale nigdy nie zrozumiem (nie współodczuję) powodu działania pedofila.
15 2013-08-11 03:16:04 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-08-11 03:16:27)
Ze zrujnowana psychiką się wegetuje, a to nie ma wiele wspólnego z życiem. Dlatego niekiedy takie osoby, same postanawiają to życie zakończyć
.
Z drugiej strony, sama manipulacja i kłamstwo, zrujnować mogą psychikę głównie osobie słabej, więc bym ich nie demonizował.
Wg mnie pedofilia jest zdecydowanie czymś gorszym od morderstwa. Uśredniam teraz, bo znam przyczyny morderstw, które potrafię zrozumieć, ale nigdy nie zrozumiem (nie współodczuję) powodu działania pedofila.
Wegetacja, owszem ale też niekoniecznie. Są dni lepsze i dni gorsze. I tych lepszych może byc też coraz więcej.
Każdy ma prawo do życia, nawet ofiara pedofilii, która będzie miała bardzo trudne życie, ale to nie znaczy, że nie będzie też mogła byc szczęśliwa.
Morderstwo przekreśla wszystko, nie ma już nic.
Każdy ma prawo do życia, nawet ofiara pedofilii, która będzie miała bardzo trudne życie, ale to nie znaczy, że nie będzie też mogła byc szczęśliwa.
Morderstwo przekreśla wszystko, nie ma już nic.
Jak najbardziej ofiara pedofila ma prawo do życia
, natomiast sam pedofil...
Uważam, że jednostki, które są dla społeczeństwa jednoznacznie niebezpieczne (np. pedofile po wielu wyrokach) powinny być z tego społeczeństwa trwale usuwane.
Kara śmierci jest formą morderstwa, więc jak najbardziej uważam, że w pewnych sytuacjach morderstwo jest uzasadnione, a pedofilia nie.
1. Okrucieństwo wobec ludzi i zwierząt - dla mnie na równi, bo nie wierzę, że koleś, który wlecze psa za samochodem, żeby go zabić, może być cudownym mężem i ojcem. Yhy.
2. Handel żywym towarem. - dla mnie niewyobrażalne okrucieństwo, a biorąc pod uwagę skalę zjawiska- przerażające.
3. Gwałt, pedofilia- generalnie przestępstwa na tle seksualnym, obojętnie na kim.
Morderstwo można czasami usprawiedliwić, a śmierć nie jest najgorszą rzeczą, jaka może nas spotkać w życiu, więc nawet nie biorę tego pod uwagę.
Może później uformuje mi się jeszcze jakieś "draństwo", to dam znać.
Hmmm.... wszystko to co odbiega od normy - jest najgorszym draństwem : morderstwo, gwałty, kradzieże, chamstwo, zdrady, znęcanie się nad rodziną, maltretowanie itd .. lista byłaby długa. Ale już Zofia Nałkowska w "Medalionach" pisała, .... ludzie ludziom zgotowali ten los.... i to właśnie wszystko zło pochodzi nie od nikogo innego,jak od ludzi, szkoda tylko, że nikt nie uczy się na błędach innych.
Vian napisał/a:Kłamstwa i manipulacje są gorsze od morderstwa? Hm....kontrowersyjne
Tak.
Morderstwo, zaplanowane i z rozmysłem, może być z całkiem niezłych, a przynajmniej zrozumiałych pobudek, a manipulowanie najbliższymi może być podyktowane tylko egoizmem. Do tego rujnuje psychikę i zaufanie do kogokolwiek,To zależy czy patrzymy na to (jako najgorszą rzecz) z punktu widzenia ofiary czy sprawcy.
Jeśli z punktu widzenia ofiary, to dla mnie nie ma wątpliwości, że morderstwo jest gorsze.
Ze zrujnowaną psychiką i zaufaniem (na skutek manipulacji) można sobie jeszcze kiedyś poradzić. O ile się nadal żyje. Bo jak się zostanie zamordowanym to już raczej z niczym ofiara sobie nie poradzi.
Patrzymy na to z mojego punktu widzenia, a ja zwyczajnie nie uważam, że najgorsze, co można zrobić człowiekowi, to go zabić. Ze zrujnowaną psychiką można żyć, a potem można się zabić, można zwariować do reszty i samemu zostać pedofilem, gwałcicielem, oprawcą, można skończyć na resztę życia w psychiatryku, a można sobie z tym poradzić, ale i tak nigdy się tego z psychiki nie wypłucze. Ja bym wolała tego wszystkiego jednak nie przeżywać.
luc napisał/a:Vian napisał/a:Tak.
Morderstwo, zaplanowane i z rozmysłem, może być z całkiem niezłych, a przynajmniej zrozumiałych pobudek, a manipulowanie najbliższymi może być podyktowane tylko egoizmem. Do tego rujnuje psychikę i zaufanie do kogokolwiek,Jeśli z punktu widzenia ofiary,
Patrzymy na to z mojego punktu widzenia,
Ależ oczywiście, że to był Twój punkt widzenia.
Podobnie jak mój. Tylko ja starałam się spojrzeć nie tyle z mojej perspektywy, tylko obiektywnie. Bo ja zwyczajnie żadnych z tych "najgorszych rzeczy" nie doświadczyłam na własnej skórze. Co nie znaczy, że się z tym nie zetknęłam.
Znów mój punkt widzenia: uważam, że większość rzeczy można w życiu naprawić, lepiej lub gorzej. Śmierć wszystko przekreśla, zatem morderstwo także.
Jasne, że nie chciałabym żadnych z tych rzeczy przeżywać, ale nie chciałabym być także pozbawioną życia.
Jeżeli chodzi o moich bliskich to też morderstwo postawiłabym na pierwszym miejscu. Z resztą potrafiłabym sobie poradzić (przynajmniej dziś tak mi się wydaje).
Nie rozumiem też stwierdzenia, że pobudki morderstwa mogą być "niezłe". Zrozumiałe - tak, ale niezłe?
Zawsze są złe.
Nie rozumiem też stwierdzenia, że pobudki morderstwa mogą być "niezłe". Zrozumiałe - tak, ale niezłe?
Zawsze są złe.
Dlaczego? Weźmy sytuację podaną przez Vian: ktoś krzywdzi moje dziecko, zabijam go. Mogę się zgodzić, że mój CZYN był zły, bo popełniłam morderstwo, a mogłam przecież wsadzić tego człowieka do więzienia, itd. Ale POBUDKI? Pobudki przecież miałam dobre.
Tylko ja starałam się spojrzeć nie tyle z mojej perspektywy, tylko obiektywnie.
Tylko obiektywnie się nie da, skoro temat z założenia jest subiektywny - co DLA NAS, dla każdego z osobna - jest najgorsze.
Bo ja zwyczajnie żadnych z tych "najgorszych rzeczy" nie doświadczyłam na własnej skórze. Co nie znaczy, że się z tym nie zetknęłam.
Ja część jak najbardziej doświadczyłam, z częscią się zetknęłam przez bliskie i dalsze mi osoby.
Nie rozumiem też stwierdzenia, że pobudki morderstwa mogą być "niezłe". Zrozumiałe - tak, ale niezłe?
Zawsze są złe.
Ja się z tym nie zgadzam, mogą nawet być dobre i szlachetne.
Zabiłabym np. swoją mamę.
Gdyby była jakoś bardzo chora, przykuta do łóżka, cierpiała i chciała umrzeć, tylko nie mogłaby fizycznie popełnić samobójstwa - zabiłabym ją, zaplanowanie i z rozmysłem. Na jakiej zasadzie to miałoby być złe.
Śmiertelnie chorego psa się usypia, wściekłego też i nazywamy to "humanitarnym traktowaniem", a kiedy uśpić śmiertelnie chorego i cierpiącego człowieka, albo człowieka "wściekłego" - psychopatę, seryjnego zabójcę, pedofila-gwałciciela, to nagle "największe zło". Ja tego nie rozumiem i się z tym nie zgadzam.
23 2013-08-11 13:55:00 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-11 13:57:15)
Nie rozumiem też stwierdzenia, że pobudki morderstwa mogą być "niezłe". Zrozumiałe - tak, ale niezłe?
Zawsze są złe.
Może ten przykład będzie dla Ciebie bardziej czytelny
(bez urazy
): Wyobraź sobie, że stojący w szkolnym holu terrorysta, uzbraja ogromną bombę. W budynku szkoły uczy się w tym momencie kilkaset dzieci. Na moment przed zdetonowaniem bomby, ktoś strzela do terrorysty i go zabija (morduje). Czy wg Ciebie pobudki strzelającego były dobre, czy złe?
Gdy ktoś zamorduje pedofila, ratując porwane dziecko przed gwałtem, to nigdy nie powiem, że działał ze złych pobudek.
Kazdy medal ma dwie strony...
Nie umiem ulozyc takowej listy.
Ale jedna rzecz dyskredytuje w moich oczach na 100%
Swiadome okrucienstwo wobec zwierzat.
Tego nie wybaczam ani nie rozumiem.
BaboOsiadła, Vian i Yogi
Po pierwsze, przykłady przez Was podawane to są skrajności. OK, też występują.
Można jeszcze dodać karę śmierci, którą też można usprawiedliwić jako chęć trwałej eliminacji osobników zdeprawowanych, nienadających się do resocjalizacji.
Zwykle jednak nie skrajności występują. Zwykle pobudki morderstwa są złe.
Poza tym w podanych przez Was przykładach (najbardziej u Yogiego) zbliżamy się do kwestii kontratypów czyli wyłączenia odpowiedzialności w razie kolizji dóbr prawnie chronionych. Piszę o tym bo posługujecie się pojęciem morderstwa, a nie "zabicie człowieka".
Skoro prawo takie sytuacje przewiduje, to z punktu widzenia etyki, też nie mam nic przeciwko temu.
Może wcześniej nie wyraziłam się zbyt precyzyjnie.
Niewątpliwie samo morderstwo jest złe, choć motywy bywają do zaakceptowania.
26 2013-08-11 16:49:58 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-11 16:51:46)
BaboOsiadła, Vian i Yogi
Po pierwsze, przykłady przez Was podawane to są skrajności. OK, też występują.
Można jeszcze dodać karę śmierci, którą też można usprawiedliwić jako chęć trwałej eliminacji osobników zdeprawowanych, nienadających się do resocjalizacji.
Zwykle jednak nie skrajności występują. Zwykle pobudki morderstwa są złe.
Nie kwestionuję tego, że pozbawienie kogoś życia z pobudek niskich jest potworne.
Zresztą także i to uzasadnione "morderstwo" jest dla normalnego człowiek czymś nienaturalnym i strasznym.
Poza tym w podanych przez Was przykładach (najbardziej u Yogiego) zbliżamy się do kwestii kontratypów czyli wyłączenia odpowiedzialności w razie kolizji dóbr prawnie chronionych. Piszę o tym bo posługujecie się pojęciem morderstwa, a nie "zabicie człowieka".
Skoro prawo takie sytuacje przewiduje, to z punktu widzenia etyki, też nie mam nic przeciwko temu.
Jakby tu, to na ogólnodostępnym forum właściwie powiedzieć... Jako osoba obeznana z prawem, wiesz, że w praktyce nie jest ono stosowane zupełnie obiektywnie. Dlatego występują przypadki, które wg owego prawa (a często z powodu ułomności jego stosowania), są klasyfikowane jako przestępstwo morderstwa, a w rzeczywistości wypełniają wszystkie podstawowe elementy, wymienionego przez Ciebie kontratypu. Dlatego wzorując się na sądzie, nazywam je morderstwem, a oceniając we własnym sumieniu: jedynym możliwym zachowaniem.
Może wcześniej nie wyraziłam się zbyt precyzyjnie.
Niewątpliwie samo morderstwo jest złe, choć motywy bywają do zaakceptowania.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
. Gdybym wiedział o popełnieniu jakiegoś morderstwa, które spełniałoby elementy wymienionego przez Ciebie kontratypu, to słowo morderstwo skojarzyło by mi się w pierwszej kolejności właśnie z tym. Jak to dobrze, że ja nic nie wiem o żadnym morderstwie
.
1. Znecanie sie psychiczne i fizyczne nad ludzmi i zwierzetami dla zabawy, przyjemnosci i durnej korzysci (w tym testowanie na zwierzetach i robienie futer)
2. Torturowanie ludzi, zabijanie ich i zmuszanie do roznych rzeczy wynikajace z pogladow albo religii.
3. Handel zywym towarem.
- Pedofilia
- Nieuzasadniona przemoc wobec zwierząt i ludzi
- Kradzież
- Zdrada
- Obłuda
1.Głupota
2.Głupota
3.Głupota
4.Afektywność
5.Niewiedza
Z nich bierze się cała reszta, czyli zbrodnie, gwałty, wiarołomstwo, hipokryzja, złodziejstwo itd.
1.Głupota
2.Głupota
3.Głupota
4.Afektywność
5.NiewiedzaZ nich bierze się cała reszta, czyli zbrodnie, gwałty, wiarołomstwo, hipokryzja, złodziejstwo itd.
Drogi Panie Lewski
:
Głupota jest ciężką (zarówno dla chorego jak i jego otoczenia
) chorobą. Co gorsze rzadko uleczalną
.
To jednak nie głupota powoduje, że dewiantowi rośnie w spodniach na widok dziecka
.
To nie głupota sprawia, że "kochające" dzieci pomagają zejść ze świata bogatemu ojcu, oczekując, że spadek pokryje ich długi
.
To nie głupota białego kołnierzyka, pozwala mu okraść (w zgodzie z prawem) szpitalną kasę i narazić ludzi na śmierć.
To także nie głupota podnieca dewianta czerpiącego rozkosz z cudzego cierpienia, poniżenia.
Dlatego nie zgodzę się, że jest ona draństwem. W końcu przez bycie głupim cierpi sam przygłup
.
Przyznam, ze bardzo zaciekawiło mnie, że dla części forumowiczów, los zwierząt jest dużo ważniejszy od losu innych ludzi.
1) Torturowanie ludzi i zwierzat
2) Podzeganie do nienawisci
3) Glupota (ktora obejmuje kseno- homo-...itp fobie), a wlasciwie glupota + starch
Dziwne, że w ogóle pojęcie głupoty określane jest mianem najgorszego draństwa i jest wyznacznikiem moralnym systemu wartości człowieka.
Owszem każdy zły czyn to głupota, ale jest to zbyt duże uogólnienie. Myślę, że lepiej nazywac rzeczy po imieniu, a nie wstawiac jakieś mało znaczące określenie.
Jaki wydzwięk ma głupota, względem morderstwa (głupota-morderstwo), prawie żaden.
Strzała, ale wydaje mi się, że w tym kontekście "głupota" nie oznaczała niskiego ilorazu inteligencji tudzież nieprzemyślanego wyboru, raczej zamknięcie się na wiedzę, zatwardzenie umysłowe, ciasnotę. Z tego spokojnie się biorą morderstwa, żeby nie szukać daleko na tle rasowym.
Strzała, ale wydaje mi się, że w tym kontekście "głupota" nie oznaczała niskiego ilorazu inteligencji tudzież nieprzemyślanego wyboru, raczej zamknięcie się na wiedzę, zatwardzenie umysłowe, ciasnotę. Z tego spokojnie się biorą morderstwa, żeby nie szukać daleko na tle rasowym.
Nie zgodzę się z Tobą Vian. Nawet najbardziej zatwardziały i ciasny umysłowo "zaściankowiec" nie będzie sam z siebie prowodyrem rasowego mordu. On tylko przez swoje "poglądy" na ten mord pozwoli.
Prowodyrem każdego morderstwa, gwałtu itp. będzie zawsze dewiant odczuwający rozkosz/przyjemność, z dokonania tego czynu.
Nie wiem, czy nie będzie PROWODYREM, a nawet, jeśli nie, to spokojnie może być sprawcą.
W historii nie brakuje przypadków, kiedy zabijano np. Żydów, bo tak, bo "wszyscy wiedzą", że Żydzi śmierdzą, bo jedzą martwe niemowlaki chrześcijan i piją ich krew, więc zabicie ich jest czynem wręcz chwalebnym.
36 2013-08-12 13:52:39 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-12 13:57:31)
Nie wiem, czy nie będzie PROWODYREM, a nawet, jeśli nie, to spokojnie może być sprawcą.
W historii nie brakuje przypadków, kiedy zabijano np. Żydów, bo tak, bo "wszyscy wiedzą", że Żydzi śmierdzą, bo jedzą martwe niemowlaki chrześcijan i piją ich krew, więc zabicie ich jest czynem wręcz chwalebnym.
Vian: jesteś psychologiem, więc dlaczego twierdzisz, że normalnemu (niezaburzonemu) człowiekowi, sprawi przyjemność zamordowanie kogokolwiek?
To, że ktoś jest ograniczony umysłowo (bez względu na to, czy obiektywnie, czy "na własną prośbę"), nie oznacza od razu, że ma patologiczny sposób myślenia. On tylko łatwiej ulegnie CUDZYM WPŁYWOM.
Wszelkie pogromy Żydów (o których piszesz), prowokowane były przez konkretne jednostki. Całą reszta tłumu działała zgodnie z logiką motłochu.
W ten sam sposób wierni radia m.ryja mogliby ukamieniować Cię za to, że jesteś lesbijką, ale dopóki ich ober-prowodyr
nie wyda takiego "rozkazu", jesteś bezpieczna
. Na co dzień ci ludzie, nie zrobią Tobie żadnej fizycznej krzywdy.
Ja nie pisałam akurat o pogromach Żydów, a o zabiciu konkretnego jednego Żyda. Zwykły debil mógł to zrobić, bo taka wówczas była mentalność - Żyd, PARCH, był gorszy od psa.
I nie pisałam nic o tym, czy takie zabójstwo sprawiało przyjemność zabójcy czy nie, ale historyczny fakt faktem, że zabijali, bez szczególnych wyrzutów sumienia, bo zbiorowa mentalność mówiła, że można.
Analogicznie jest teraz - na wsiach ciągle trzyma się psy na łańcuchu przy budzie, daje żreć raz dziennie kaszę z mlekiem i heja, dla nich to norma. Nie są zaburzonymi psychopatami czy socjopatami, zwyczajnie taka jest tam mentalność. A jakbyś zapytał np. Busi, czy trzymanie psa na metrowym łańcuchu zimą przy -20 mrozu i dawanie raz dziennie kaszy z mlekiem jest normalne, to się pewnie za głowę złapie i powie, że to znęcanie się nad zwierzęciem.
38 2013-08-12 14:46:05 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-12 14:46:58)
Analogicznie jest teraz - na wsiach ciągle trzyma się psy na łańcuchu przy budzie, daje żreć raz dziennie kaszę z mlekiem i heja, dla nich to norma. Nie są zaburzonymi psychopatami czy socjopatami, zwyczajnie taka jest tam mentalność.
Tyle, że jest różnica między trzymaniem tego psa ma takim łańcuchu, w takich warunkach i nie zdawaniu sobie sprawy, z tego, że zwierzę może cierpieć, a polaniem go benzyną i podpaleniem. Zauważasz ją?
Rasiści zabijając murzyna czy Żyda też wcale nie uważają, że robią źle.
40 2013-08-12 15:17:11 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-12 15:24:56)
Rasiści zabijając murzyna czy Żyda też wcale nie uważają, że robią źle.
Vian, kochanie
: to nie rasiści zabijają murzyna, czy Żyda, to konkretny zbok czerpie chorą przyjemność z podrzynania mu gardła, a cała reszta podporządkowuje się jego woli i mu pomaga.
Wiesz przecież o tym, że gdy naciera motłoch, należy (odpowiednio wcześnie) zlikwidować jego prowodyrów, a motłoch sam się rozejdzie.
Nawet sąd orzeka inną karę dla mordercy, a inną za współudział w morderstwie.
41 2013-08-12 15:54:01 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-08-12 15:58:01)
1.Głupota
2.Głupota
3.Głupota
4.Afektywność
5.NiewiedzaZ nich bierze się cała reszta, czyli zbrodnie, gwałty, wiarołomstwo, hipokryzja, złodziejstwo itd.
Zgadza się.
Szczególnego znaczenia nabiera tu fakt porównywania morderstwa (zbrodniczego czynu) do pedofilii (stanu dewiacji).
Przy tym punkt niżej radośnie umieszczając przemoc (powiązaną z gwałtem mogacym wynikać z dewiacji).
To ukazuje poziom powszechnej umiejętności klasyfikacji wartości, postrzegania i myślenia jako takiego.
Ukazuje również poziom histerii wynikającej z głupoty i niewiedzy.
Czym jest wobec tego "szacunek do ludzi" to już tylko sama autorka wie.
Osobiście wychodzę z założenia, że na szacunek koniecznym jest sobie zasłużyć.
Przynajmniej odróżnianiem czynów od stanów umysłu.
Yogi, ale primo - daruj sobie ten protekcjonalny ton. ;-)
Secundo - uparcie piszesz o "motłochu" i "prowodyrach" podczas gdy ja piszę o czymś innym kompletnie.
Tertio - nie wszystkie morderstwa, gwałty i w ogóle złe czyny są popełniane przez "chorych zboków", serio. Byłoby pięknie, gdyby tak było, bo wszystko byłoby jasne - zabija z zimną krwią, to chory zbok, ale niestety tak nie jest.
Quatro - nadal twierdzę, że bezrefleksyjne podejście do świata, kurczowe trzymanie się jakichś zasad, których się nawet własnym umysłem nie przeanalizowało, może spokojnie prowadzić do popełniania przestępstw z morderstwem włącznie.
....
Dla mnie kontrowersyjne jest, że jak na razie większość uważa morderstwo za coś gorszego od pedofilii. Dla mnie to dziwne, bo gdyby ktoś zgwałcił moje dziecko, to bym go zaplanowanie i z rozmysłem zabiła, żeby córka/syn już nigdy nie musiał się go bać, co tym samym zrobiłoby ze mnie gorszą osobę od pedofila. Dla mnie - subiektywnie i osobiście - to dziwne.
Istotnie - gdyby Twój syn/córka został zamordowany, nigdy już nie musiał by sie bać.
Gdyby został zamordowany i zrobił to jakiś psychopata (czyt. mój syn nie byłby 30-letnim facetem i nie zginął przypadkiem w barowej bójce), to pewnie też bym postarała się psychopatę zabić - mam siostrzeńca, moje przyjaciółki mają dzieci, ich przyjaciele... Nie rozumiem idei wsadzania takich na 25 lat, wypuszczania po 15. Zresztą to w sumie temat sąsiedni, więc tu się nie ma co zagłębiać.
Strzała, ale wydaje mi się, że w tym kontekście "głupota" nie oznaczała niskiego ilorazu inteligencji tudzież nieprzemyślanego wyboru, raczej zamknięcie się na wiedzę, zatwardzenie umysłowe, ciasnotę. Z tego spokojnie się biorą morderstwa, żeby nie szukać daleko na tle rasowym.
Ok, Vian, chciałam podkreślic, że to nie głupota, czyli stan umysłu jest najgorszym okrucieństwem, tylko coś, co jest następstwem złego myślenia.
Myślenie nie boli, ani nie zabija. Dopiero realizacja, obrócenie myślenia w zły czyn jakim jest np morderstwo jest tym najgorszym okrucieństwem. Dlatego, nie rozumiem stawiania głupoty wyżej, niż załóżmy morderstwa.
1. Przemoc wobec zwierząt (mówi się, że jeżeli ktoś brutalnie traktuje zwierzęta, to nie zawahałby się skrzywdzić człowieka),
2. Przemoc psychiczna i fizyczna wobec osób słabszych (dzieci, starszych, niepełnosprawnych), chyba otrułabym kogoś, kogo znam i wiem, że tak dręczy wyżej wymienione osoby,
3. Dwulicowość- nie cierpię tzw. "słodkich" ludzi, którzy udają miłych, a za plecami obsmarowują czyjś tył,
4. Dążenie do celu po trupach, bylebym ja miał/miała lepiej (nieważne, co by to było),
47 2013-08-12 18:19:02 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-08-12 18:20:28)
Glupota jako stan umyslu nie podpada pod draństwa, lecz jej konsekwencje i owszem. Ja bym jednak glupoty tak nie przeceniala..., przed nia stawiam po prostu wlasciwosci natury ludzkiej, takie jak sklonnosc do sadyzmu i okrucienstwa. Pamietajmy, ze wiekszosc z nas nigdy nie znalazla sie w sytuacji ekstremalnej i nie miala okazji zawolac "zrobcie to Julii, nie mnie" jak u Orwella.
moja (subiektywna) lista
1. torturowanie/swiadome zadawanie cierpienia
2. zaglodzenie
3. chroniczne pozbawienie snu
4. morderstwo
5.naduzycie seksualne dzieci
6. 1-5 wyrzadzone na bliskich
7. pozbawienie wolnosci i przetrzymywanie w niewoli
Benita, nie wiem, czy dobrze rozumiem - czyli gwałt na obcym dziecku jest dla Ciebie gorszy niż gwałt na własnym?
Z ciekawości, dlaczego?
@Strzała
Ok, czaję punkt widzenia. ![]()
Vian, oczywiscie, ze nie. Piszac o dzieciach, myslalam o wlasnych, cala lista ma odnosic sie do mnie przeciez. I te naduzycia powinny byc nizej, ale juz nie bede mieszac, wiadomo, o co chodzi.
Aaa, jeszcze jedno, czego zdzierżyć nie mogę- hipokryzja zakrapiana obłudą i kłamstwem.
Nienawidzę ludzi obłudnych.
51 2013-08-12 22:47:31 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-08-12 22:48:48)
YOGI, torturuja i zabijaja ludzie zdrowi psychicznie jesli jest na to przyzwolenie spoleczne. Poczytaj sobie o tym, a pozniej praw madrosci. Wydaje Ci sie, ze ludzie normalni ktorych znasz nie mogliby absolutnie znecac sie nad Toba w innej sytuacji, albo ptrzec z ciekawoscia jak ktos Cie morduje? Zastanow sie jeszcze raz lepiej na tym.
W pewnych sytuacjach taka przyjemnosc to jest norma a nie patologia. To jest w ludziach i tyle.
Ludzie uwielbiaja cierpienie, smierc i tragedie. Stad tak sie podniecaja katastrofami i wiadomosciami o morderstwach.
52 2013-08-12 23:03:01 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-12 23:26:54)
Yogi, ale primo - daruj sobie ten protekcjonalny ton. ;-)
Co Cię ugryzło
?
To nie był protekcjonalizm, tylko życzliwy uśmiech.
To, że mamy inne zdanie na wiele tematów, nie zabrania mi chyba, mieć do Ciebie szacunek i życzliwość.
Secundo - uparcie piszesz o "motłochu" i "prowodyrach" podczas gdy ja piszę o czymś innym kompletnie.
Pisałaś: Rasiści zabijając murzyna czy Żyda też wcale nie uważają, że robią źle., czyli wg mnie pisałaś o grupie, a nie o jednostce.
Motłoch jest formą grupy, ewidentnie głupim i postępującym "bezrozumowo".
Tertio - nie wszystkie morderstwa, gwałty i w ogóle złe czyny są popełniane przez "chorych zboków", serio. Byłoby pięknie, gdyby tak było, bo wszystko byłoby jasne - zabija z zimną krwią, to chory zbok, ale niestety tak nie jest.
Nie jest dla mnie problemem, opracowanie projektu morderstwa osoby, która mi zagraża. Nie przekazuję jednak tego projektu nikomu, ani go nie realizuję, bo mam zasady moralne, typowe normalnym ludziom. Realizując plan morderstwa, musiałbym te zasady złamać, albo ich nie posiadać. Złamanie zasad byłoby możliwe w sytuacji ekstremalnej (opisanym wcześniej przez Luc kontratypie), natomiast brak tych podstawowych zasad, świadczyłby o moim poważnym zaburzeniu, czyli mówiąc popularnie dewiacji.
Quatro - nadal twierdzę, że bezrefleksyjne podejście do świata, kurczowe trzymanie się jakichś zasad, których się nawet własnym umysłem nie przeanalizowało, może spokojnie prowadzić do popełniania przestępstw z morderstwem włącznie.
Znam wiele osób, trzymających się ściśle (kurczowo i bezrefleksyjnie), 10-ciu przykazań, które nad ich znaczeniem, pochodzeniem i przeznaczeniem, nie zastanawiały się nigdy. Nie sądzę jednak, by to kurczowe trzymanie się zasad, skłoniło ich do popełniania przestępstw z morderstwem włącznie.
53 2013-08-12 23:21:08 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-12 23:24:35)
YOGI, torturuja i zabijaja ludzie zdrowi psychicznie jesli jest na to przyzwolenie spoleczne. Poczytaj sobie o tym, a pozniej praw madrosci.
Nie muszę o tym czytać
. Nadal jednak uważam, że ludzie czerpiący przyjemność z torturowania i zabijania innych są dewiantami. Normalny człowiek nawet, gdy musi wykonać te czynności, to z tego powodu cierpi. Piszę tu o ekstremalnych sytuacjach, zdarzających się podczas operacji wojskowych itp. Oczywiście znam ich opisy wyłącznie z książek i relacji
.
Wydaje Ci sie, ze ludzie normalni ktorych znasz nie mogliby absolutnie znecac sie nad Toba w innej sytuacji, albo ptrzec z ciekawoscia jak ktos Cie morduje? Zastanow sie jeszcze raz lepiej na tym.
Znam ludzi, którym torturowanie innych, sprawiłoby przyjemność. Uważam ich za dewiantów. Znam też ludzi, którzy z zaciekawieniem oglądaliby tortury i mordowanie innych. To całkiem spora część społeczeństwa
. Jest to jednak grupa chodzących pierdół życiowych, którzy z własnej inicjatywy, nie potrafiliby torturować nikogo.
W pewnych sytuacjach taka przyjemnosc to jest norma a nie patologia.
W sytuacjach patologicznych. Nawet podczas mordowania Żydów, część robiących to niemieckich żołnierzy, miała obiekcje i późniejsze problemy psychiczne. A przecież wg tamtej "szkoły" nie mordowali nawet ludzi.
To jest w ludziach i tyle. Ludzie uwielbiaja cierpienie, smierc i tragedie. Stad tak sie podniecaja katastrofami i wiadomosciami o morderstwach.
Tak było od niepamiętnych czasów. Czym innym jest jednak oglądactwo, a czym innym inicjowanie zbrodni i jej realizowanie.
Ludzie, o których piszesz, w znakomitej większości, nie byliby do tego zdolni.
Przemoc wobec zwierząt i przemoc wobec osób bezbronnych to jest coś czego nie jestem w stanie pojąć - zwłaszcza, że ktoś sobie kupuje zwierzę, albo robi dziecko, a potem się nad nim znęca.
Pedofilia, gwałty, handel żywym towarem.
Ogólnie nie uważam że przemoc, albo morderstwo zawsze jest złe. Na przykład w sytuacjach, o których wcześniej pisała Vian morderstwo jest dla mnie w pełni uzasadnione i właściwe.
Przemoc też nie zawsze jest zła - jak jakiś pijak zaczepia staruszkę i ktoś podejdzie i da mu w mordę to też jest przemoc, ale jestem się w stanie założyć, że ludzie będą temu komuś bili za to brawo. Niektórym się po prostu czasami należy.
Może to i okrutne, ale przestało mi być żal kobiet, które są bite i poniżane, ale nie odejdą z chorego związku z tysiąca różnych, zazwyczaj absurdalnych przyczyn. Tu na forum są setki tematów, w których cała zgraja forumowiczek/ów usiłuje tej biednej babie pomóc, wesprzeć itd. a ona to neguje jakimś idiotycznym powodem. Nawet jeżeli nie chce odejść dla siebie, to powinna dla dobra dzieci - to jest już draństwo, bo podbiega pod narażanie istot bezbronnych na cierpienia. Potem są zakatowane przez konkubenta/ojca/męża dzieci, a ja się zawsze zastanawiam gdzie te krowy były i miały rozum, że do tego dopuściły.
W sporej części przypadków mam wrażenie, że do przemocowej rodziny trzeba dwojga - jeden co będzie i bił i druga, co z tego powodu go nie zostawi.
55 2013-08-13 00:57:51 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-08-13 00:58:52)
1. Pedofilia
2. Przemoc psychiczna/fizyczna wobec dzieci
3. Przemoc psychiczna/fizyczna wobec bliskich
4. Handel żywym towarem
5. Kłamstwa/manipulacje bliskimi
Jednak nie mam identycznej. Po zastanowieniu się mała modyfikacja:
1. Pedofilia
2. Znęcanie się nad zwierzętami
3. Przemoc psychiczna i fizyczna wobec dzieci
4. Handel żywym towarem
5. Kłamstwo w złej intencji
Pisałaś: Rasiści zabijając murzyna czy Żyda też wcale nie uważają, że robią źle., czyli wg mnie pisałaś o grupie, a nie o jednostce.
Miałam na myśli rasistów jako ogół, a nie rasistów jako grupę w danym momencie. A już na pewno nie motłoch z prowodyrami. ;-)
Znam wiele osób, trzymających się ściśle (kurczowo i bezrefleksyjnie), 10-ciu przykazań, które nad ich znaczeniem, pochodzeniem i przeznaczeniem, nie zastanawiały się nigdy. Nie sądzę jednak, by to kurczowe trzymanie się zasad, skłoniło ich do popełniania przestępstw z morderstwem włącznie.
Dobrze, że napisałeś "10 przykazań", bo kryminologia zna tysiące przypadków przestępstw popełnianych, bo ktoś zbyt literalnie trzymał się Biblii, że o innych księgach i zasadach religijnych nie wspomnę, bo doszlibyśmy do milionów.
Znam też ludzi, którzy z zaciekawieniem oglądaliby tortury i mordowanie innych. To całkiem spora część społeczeństwa sad. Jest to jednak grupa chodzących pierdół życiowych, którzy z własnej inicjatywy, nie potrafiliby torturować nikogo.
Ok, podoba mi się Twój pewny ton, to masz przypadek - dziewczyna, 25 lat, normalny związek, normalna praca, normalne życie, namiętnie wyszukuje filmy i książki z opisami gwałtów i tortur, przede wszystkim gwałtów, im okrutniejsze, tym lepiej. Czy jest życiową pierdołą? Jak myślisz, dlaczego to robi?
57 2013-08-13 15:52:44 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-13 15:54:36)
Miałam na myśli rasistów jako ogół, a nie rasistów jako grupę w danym momencie. A już na pewno nie motłoch z prowodyrami.
Znam "udomowionych" Wszechpolaków, których organizacja jest ideowo bliska rasizmowi. Po "udomowieniu" stali się przyjemnymi, dobrymi ludźmi. Z każdego g.wna człowiek może się umyć. Gdyby wpajana im nienawiść była ich cechą naturalną, to taka przemiana nie byłaby możliwa.
Rasiści zawsze kojarzą mi się z grupą zakompleksionych smutasów, dowartościowującą się pobytem w grupie i słuchaniem swojego macho. W pojedynkę rzadko chwalą się swoimi "ideami".
Dobrze, że napisałeś "10 przykazań", bo kryminologia zna tysiące przypadków przestępstw popełnianych, bo ktoś zbyt literalnie trzymał się Biblii, że o innych księgach i zasadach religijnych nie wspomnę, bo doszlibyśmy do milionów.
Biblia nie jest dla mnie zbiorem zasad, lecz niezbyt dobrze przetłumaczonym i przekłamanym przez tysiące ludzkich przekazów obrazem.
Ok, podoba mi się Twój pewny ton, to masz przypadek - dziewczyna, 25 lat, normalny związek, normalna praca, normalne życie, namiętnie wyszukuje filmy i książki z opisami gwałtów i tortur, przede wszystkim gwałtów, im okrutniejsze, tym lepiej. Czy jest życiową pierdołą? Jak myślisz, dlaczego to robi?
Nie potrafię przeprowadzić analizy osoby, o której wiem tak niewiele. Nadal jednak nie zauważam w niej nikogo innego, jak tylko widza. I wcale nie wyklucza to, bycia przez nią życiową pierdołą. To, że ktoś żyje, ma pracę i jakiś związek, nie oznacza, że czuje się spełniony i ze swego życia zadowolony. Może oglądając te filmy odreagowuje nieakceptowane strony swojego życia?
Mój kolega (którego zapewne za kilka godzin zobaczę
) ZAWSZE opowiada o wycinaniu kobietom wnętrzności i równie "smacznych" sprawach. Jakoś nie przeszkadza to, znającym go kobietom. Wpuszczają go na zaplecza sklepów i wykorzystują do drobnych przysług np. przyniesienia loda w gorący dzień. Ten facet byłby ostatnią osobą, która podejrzewałbym o zrobienie kobiecie krzywdy.
"Nie muszę o tym czytać"
I cala dyskusja. Nie znasz badan na ten temat bo uwazasz, ze nie musisz o tym czytac. Ale wypowiadasz sie na tematy o ktorych nie masz pojecia, wstawiajac swoje poglady tak jak gdyby byly ogolna prawda, a nie Twoim wyobrazeniem.
I nie, ludzie nie robia bo musza i z niechecia. W eksperymencie ludzie wiedzac, ze jest przyzwolenie, robili rzeczy by cieszyc sie wladza i wychodzilo z nich naturalne okrucienstwo. A nie cierpieli wykonujac rozkazy.
"Nie muszę o tym czytać"
I cala dyskusja. Nie znasz badan na ten temat bo uwazasz, ze nie musisz o tym czytac. Ale wypowiadasz sie na tematy o ktorych nie masz pojecia, wstawiajac swoje poglady tak jak gdyby byly ogolna prawda, a nie Twoim wyobrazeniem.
Chyba niewłaściwie zrozumiałaś zacytowane słowa
.
I nie, ludzie nie robia bo musza i z niechecia. W eksperymencie ludzie wiedzac, ze jest przyzwolenie, robili rzeczy by cieszyc sie wladza i wychodzilo z nich naturalne okrucienstwo. A nie cierpieli wykonujac rozkazy.
Wiem o jakim eksperymencie piszesz.
Tyle, że życie to nie eksperyment i... Ludzie mają w nim zazwyczaj większy wybór.
W cytowanym przez Ciebie eksperymencie również (moim zdaniem) działała (w dużym stopniu) zasada stada. Robili to, co reszta grupy. Najważniejsza była przynależność do określonej grupy.
60 2013-08-13 22:04:17 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-08-14 09:18:14)
"Nie muszę o tym czytać"
I cala dyskusja. Nie znasz badan na ten temat bo uwazasz, ze nie musisz o tym czytac. Ale wypowiadasz sie na tematy o ktorych nie masz pojecia, wstawiajac swoje poglady tak jak gdyby byly ogolna prawda, a nie Twoim wyobrazeniem. ...
Taka cecha charakteru, nic nie wie, do wiedzy się nie garnie ale bzdur do pisania ma mnóstwo.
....
Tyle, że życie to nie eksperyment i... Ludzie mają w nim zazwyczaj większy wybór.
W cytowanym przez Ciebie eksperymencie również (moim zdaniem) działała (w dużym stopniu) zasada stada. Robili to, co reszta grupy. Najważniejsza była przynależność do określonej grupy.
Już się nie brnij dalej w bagno braku wiedzy.
Taka cecha charakteru, nic nie wie, do wiedzy się nie garnie ale bzdur do pisania ma mnóstwo.
Jeszcze niejeden talent ujawni ten Miś o Bardzo Małym Rozumku.
Nie rozumiesz tego, co czytasz, więc zamknij jadaczkę i się odczep. Pisało Ci to już kilka osób, więc się dostosuj i nie zaniżaj poziomu.
Proszę o powrót do tematu wątku i zaprzestanie personalnych wycieczek.
63 2013-08-13 22:29:35 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-13 22:30:32)
Przepraszam.
Ta osoba wielokrotnie obrażała mnie na forum i z tego powodu nerwowo reaguję.
64 2013-08-16 23:58:10 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-08-16 23:59:01)
Dziwne, że w ogóle pojęcie głupoty określane jest mianem najgorszego draństwa i jest wyznacznikiem moralnym systemu wartości człowieka.
Owszem każdy zły czyn to głupota, ale jest to zbyt duże uogólnienie. Myślę, że lepiej nazywac rzeczy po imieniu, a nie wstawiac jakieś mało znaczące określenie.
Jaki wydzwięk ma głupota, względem morderstwa (głupota-morderstwo), prawie żaden.
Jak pisałem, przyjmuję że głupota jest przyczyną pozostałych draństw, razem z afektywnością i brakiem/błędami w wiedzy. Głupota nie jest więc samym draństwem ale uberdraństwem które wywołuje całą resztę. Jest więc najgorsza ze wszystkich.
Pan Lewski napisał/a:1.Głupota
2.Głupota
3.Głupota
4.Afektywność
5.NiewiedzaZ nich bierze się cała reszta, czyli zbrodnie, gwałty, wiarołomstwo, hipokryzja, złodziejstwo itd.
Drogi Panie Lewski
:
Głupota jest ciężką (zarówno dla chorego jak i jego otoczenia) chorobą. Co gorsze rzadko uleczalną
.
To jednak nie głupota powoduje, że dewiantowi rośnie w spodniach na widok dziecka
.
Zgadza się, to powoduje afektywność. Jeżeli ktoś ma naturę pedofila, to powinien się powstrzymać od czynności seksualnych. Jeżeli nie potrafi się powstrzymać samą wolą, to powinien się wykastrować albo popełnić samobójstwo. Są różne sposoby walki z własną afektywnością.
To nie głupota sprawia, że "kochające" dzieci pomagają zejść ze świata bogatemu ojcu, oczekując, że spadek pokryje ich długi
.
To jest głupota. Gdyby nie były głupie, to by nie robiły długów których nie mogą spłacić, a nawet jeśli, to miałyby na tyle dobre relacje z ojcem że on by z własnej woli im te długi spłacił. A w ogóle życie w obopólnej miłości z członkami rodziny to wielki skarb i tylko głupiec z tego rezygnuje. Ewentualnie nie wie o tym z winy innych głupców, a w swej głupocie tego nie sprawdził.
To nie głupota białego kołnierzyka, pozwala mu okraść (w zgodzie z prawem) szpitalną kasę i narazić ludzi na śmierć.
To jest głupota, bo ten głupek naraża tym samym siebie na śmierć w tym szpitalu, gdyby potrzebował pomocy. Poza tym, nie może się cieszyć i czerpać satysfakcji z własnej uczciwości, bo był zbyt głupi żeby w ogóle o tym pomyśleć.
To także nie głupota podnieca dewianta czerpiącego rozkosz z cudzego cierpienia, poniżenia.
Dziwnym trafem jakoś większość mężczyzn spotkało w życiu przynajmniej kilka kobiet z którymi chciało uprawiać sex ale nie było im dane. Większość z nich, nigdy nie zdecydowała się na gwałt, bo wiedzieli że to z wielu przyczyn bardzo kiepski pomysł.
Przyznam, ze bardzo zaciekawiło mnie, że dla części forumowiczów, los zwierząt jest dużo ważniejszy od losu innych ludzi.
Jak powszechnie wiadomo, człowiek to największy szkodnik na tej planecie.
Może ktoś jeszcze zechce się wypowiedzieć?