netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

12 odpowiedzi4 847 wyświetleńzałożony przez smutny_prosiaczek, 07.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

No wlasnie jak?
Zerwalam ze swoim mezem kilka dni temu. Wiadomo, ze kochac w tydzien nie przestalam, ale ten zwiazek nie ma przyszlosci i psychicznie mnie wykanczal.
Ale gdy tak siedze czasem sama i zaczynac wspominac dobre chwile to mi sie smutno robi i zaczynam rozwazac powrot do niego.
Wszystko utrudnia to, ze razem miezkamy, bo wtedy byloby latwiej zapomniec wiadomo...

Wyprowadzka nie wchodzi w gre, bo nie ma gdzie i nie ma pieniedzy i boje sie, ze do niego wroce, a potem znowu bede cierpiec.

Co zrobic gdy on znowu jest mily, przytulasny itd? Jak sie oprzec by nie wrocic, mimo ze sie nadal kocha? sad

2

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

A możesz napisać coś więcej...na czym ta "toksyczność" polegała?

3

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

Weź sobie kartkę papieru, podziel ją na pół i z jednej strony wpisz plusy tego związku , to co było dobre(przy każdym możesz dodać dodatkowy plus, a po drugiej negatywne cechy, możesz dodać przy każdej wypowiedzi więcej minusów.
Zobacz co wygra.

Na miłość, najlepszym lekarstwem jest czas.
Jeśli mieszkacie razem, nie uwolnicie się od siebie i każda iskra, wywoła ognisko i obojętne czy negatywne czy pozytywne.

4

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

Prosiaczki nie są smutne, pchają się na siłę, aby dostać co swoje. Taką już mają naturę. smile

5

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

Onka zrobilam juz liste czemu nie powinnam wracac. I czytam ja codziennie.

On mnie zdradzil kiedys, ale wybaczylam i pozniej bylo tylko gorzej. Ciagle klotnie o byle co, on ze mna zrywal - a ja wtedy sie zalamaywalam i go blagalam o powrot- to wracal. I tak w kolko. Zerwal ze mna juz z 50 razy, a ja zawsze go przepraszalam, chociaz nie mialam nawet za co. Psychicznie mnie tym wykonczyl.

Teraz ja zerwalam i z nim nie gadam. Ale ciezko jest mieszkac razem i ciagle sie ignorowac. Jego osoba mnie denerwuje. Chcialabym wrocic, bo go kocham, ale chcialabym zeby bylo jak napoczatku.

Albo zeby dla odmiany on mnie poprosil o powrot, ale on nic nie robi. sad

6

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

Wrócicie do siebie na 100 procent. Zrywa to się z chłopakiem, z mężem to się bierze rozwód albo żyje w realnej separacji.

7

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

annasweet
gdybym mialam rodzine w tym miescie gdzie mieszkam to bym poszla i pomieszkala z nimi.
a tak to, ze mieszkamy razem to najwiekszy problem. inaczej bym spakowla dawno walizki sad

8

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

Poszukaj rozwiązań. Jak nie macie dzieci to właściwie nie ma co się długo zastanawiać. Ja mieszkam dwa miesiące z dwójką dzieci w Frauenhaus, poszłyśmy tylko w tym, co miałyśmy na sobie, i jakoś do tej pory nie zdechłam z głodu i pragnienia, chociaż jest ciężko.
Jeśli zostaniesz, wrócicie do siebie. To nałogowe, widać z twej wypowiedzi.

9

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?
smutny_prosiaczek napisał/a:

No wlasnie jak?
Zerwalam ze swoim mezem kilka dni temu. Wiadomo, ze kochac w tydzien nie przestalam, ale ten zwiazek nie ma przyszlosci i psychicznie mnie wykanczal.
Ale gdy tak siedze czasem sama i zaczynac wspominac dobre chwile to mi sie smutno robi i zaczynam rozwazac powrot do niego.
Wszystko utrudnia to, ze razem miezkamy, bo wtedy byloby latwiej zapomniec wiadomo...

Wyprowadzka nie wchodzi w gre, bo nie ma gdzie i nie ma pieniedzy i boje sie, ze do niego wroce, a potem znowu bede cierpiec.

Co zrobic gdy on znowu jest mily, przytulasny itd? Jak sie oprzec by nie wrocic, mimo ze sie nadal kocha? sad

Też odszedłem z toksycznego związku, na domiar złego tandemowego, gdzie małżonka była "szczuta" przez jej matkę przeciwko mnie. Chociaż określenie, że odszedłem nie oddaje powagi sytuacji, nie mniej jednak z perspektywy roku jestem dumny i z siebie i z tego co się stało. zabrałem co moje "wniesione" było do małżeństwa, wkład wspólny odpuściłem i poszedłem w świat "jak stałem".

U Ciebie tego nie widzę, bo pomimo tylu przykrości toksycznego związku ze zdradą w tle, nie masz jaj jak na kobietę przystało, by powiedzieć DOŚĆ! Ten przeklęty krąg cierpienia należy przerwać samemu, a nie czekać na cud, że się samo zrobi. Zdrada dla Ciebie powinna być głównym ku temu pretekstem. Inaczej wracając dajesz mu swoją postawą przyzwolenie na kolejne.

10

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?
Onka napisał/a:

Weź sobie kartkę papieru, podziel ją na pół i z jednej strony wpisz plusy tego związku , to co było dobre(przy każdym możesz dodać dodatkowy plus, a po drugiej negatywne cechy, możesz dodać przy każdej wypowiedzi więcej minusów.
Zobacz co wygra.

Na miłość, najlepszym lekarstwem jest czas.
Jeśli mieszkacie razem, nie uwolnicie się od siebie i każda iskra, wywoła ognisko i obojętne czy negatywne czy pozytywne.

Uważam, że to nienajlepszy pomysł (z kartką), bo bez względu jak dużo nie wypisac minusów, i jak mało okazałoby się plusów, to wystarczy , że po jednej stronie będzie "miłośc"... i nic inne i tak tego nie zrównoważy. No chyba, że tej miłości jak na lekarstwo...

11

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

A wiec wczoraj mu powiedzialam, ze albo rozwiazujemy nasze problemy albo oddajemy to mieszkanie i sie wyprowadzamy (ani ja sama ani on sam nie moglby utrzymac tego mieszkania). Poprostu mnie denerwuje ignorowanie siebie non stop, wiec musialam powiedziec cokolwiek.
Tak naprawde nie powinnam 'rozwiazywac' problemow bo na to jest juz za pozno, tylko sie wyprowadzic. Tylko ze on mnie wtedy szantazuje, ze nie ma gdzie sie wyprowadzic, ze poszedl z pracy na pelen etat na pol etatu i zarabia o polowe mniej i co on zrobi.
I wtedy mi sie przykro robi wiec dalej tu siedze.

W kazdym razie on odpiwiedzial -  tym razem wszystko od ciebie zalezy.
Ja boje sie wykonac ten 1 krok jakim jest wyprowadzka. Boje sie ze sobie nie poradze, albo bede zalowac ze go zostwilam.
Sama juz siebie nie poznaje. Powinnam wziasc sie w garsc ale sie boje.

12

Odp: Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

witaj. wiem co przeżywasz bo ja mam bardzo podobnie, tkwię z toksycznym mężem i szukam w sobie siły żeby odejść.mam nadzieję, że kiedyś nie wytrzymam i powiem dość!
A więc tak, zaczną od tego, że mam 27 lat, mój mąż jest w tym samym wieku. Małżeństwem jesteśmy od 2 lat, jednak znamy się od 6 lat.
Mój mąż zabrania mi wszystkiego:
- nie moge iść do pracy, on jest rolnikiem i zmusza mnie żebym też była i pracowała w polu z jego rodzicami, którzy nie doceniaja tego co robie i ciągle wyzywają od nierobów!!! a ja tyle im pomagam, pracuje z polu po 12 godzin dziennienie, w deszczu i w słońcu, kopie dziury na ogrodzenie, naciągam siatkę, przybijam skoble, chodzę z haką, sypie nawóz który noszę w wielkiej misce która waży chyba ze 20 kg!!kiedy ja sama waże tylko 50kg. (ale ja nie chcem tego robić, nie po to studiowałam, żeby ryć w ziemii ;-(ja się po prostu do tego nie nadaję
- nie moge spotykać się z koleżankami,(mam tylko 2 ze względu na to, że mieszkamy blisko jego rodziców, ja nie znam tu nikogo, ja pochodze z innego miasta)czasami pozwala mi iść na godzinkę do koleżanki , raz na kilka miesięcy,ale to tylko pod warunkiem że nie ma jej męża w domu. niestety jak wracam po tej godzinie to musze się spowiadać z każdego zdania mojego i mojej koleżanki, o czym gadałyśmy, czy piłam kawe, herbate czy może nie daj boże wino! najlepiej jakbym wzieła dyktafon i wszystko nagrywała, strasznie mnie to męczy,
- nie mogę farbować włosów, chodzić do fryzjera ich ściąć, bo przecież jego mamusia może mi podciąć włosy.
- nie mogę jeździć sama do domu, do babci, cioci, sióstr i braci, bo mąż mówi że dobra żona nie wychodzi nigdzie bez męża, moge tylko jeździć z nim, tyle, że ja czasami chciałabym porozmawiać z rodziną sam na sam, czy z siostrą poplotkować o babskich sprawach i niekoniecznie chcem żeby on stał i słuchał
- ale on tego nie rozumie bo on nie utrzymuje zadnych kontaktów ze swoja rodziną, jedynymi osobami z którymi się spotyka są jego rodzice.
- mąż przeglada mi telefon, jak tylko dostanę sms to juz jest przy mnie i czyta,
- tak samo jest z siedzeniem na komputerze, jak tylko nie ma mnie w pobliżu to przeglada historię przeglądania stron internetowych,
- jak dzwoni do mnie telefon to chce żebym brała na głośnik bo uwaza że jesli jest moim mężem to ma prawo słyszeć co ktos mówi,
a jeśli tego nie robie to muszę wszystko ze szczegółami opowiadać jak na spowiedzi,
- jesli jesteśmy u mojej rodziny i mąż chce iść spać to ja też muszę iść, nie mogę zostać z rodziną i porozmawiać sam na sam,
- ja mam juz dosyć siedzenia z nim 24/h ,jak nie w domu to razem w polu z jego rodzicami, przeciez człowiek potrzebuje troche odpoczynku od tej drugiej osoby.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak nie wrocic do toksycznego zwiazku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026