zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

witam was panie,
trafilem tu calkiem przypadkiem, mam 37 lat i staram sie zrozumiec pewne wydarzenia, ktore mi sie przytrafily w ostatnim czasie i dlatego zwracam sie do was z prosba nie pomocy i rady, bo sprawa jest zamknieta, tylko z prosba o zrozumienie tego co zaszlo.
poznalem ponad dwa miesiace fajna kobiete, calkiem przypadkiem, bo na ulicy. nagle stala kolo mnie ze znajomymi ja z moimi, i jakos tak wyszlo ze sie zgadalismy. jak to bywa wymiana numerow i kazdy w swoja strone. po krotce,nastepnego dnia sama nawiazala kontakt, od razu chciala sie jak najszybciej spotka, do, spotkania doszlo dopiero po kilku dniach. w miedz czasie piasala ze bardzo potrzebuje tego zeby sie ze mna spotkac i bardzo tego chce, wszystko wspaniale, przebieg znajomosci jak z ksiazki, pierwsze spotkania, pierwsze zblizenia wszystko jak po sznurku.wspolne spedzanie weekendow, piekna pogoda i wyjazdy nad jeziora, wspolne odwiedzanie sie w pracy (ja samodzielny a ona pracuje sama w sklepiku - przyznam sie ze nawet podczas tych wizyt dochodzilo do zblizen - ale nie istotne) wspolne spedzanie czsu raz u mnie raz u niej. wspolne zakupy gotowanie, kino, imprezy itd itp. czyli wszystko co sie robi na pocztku zwiazku.
oczywiscie rozmawialismy tez o bylych. na pocztkunbyla szczerami poinformowala mnie o tym ze wlasnie zostawila swojego bo juz nie mogla z nim wytrzymac, gnebil ja, ponizal, dochodzilo do rekoczynow, klasyczny toksyczny zwiazek, z ktorego udalo jej sie uciec. wyrzucial przy mnie karte do tel, zlikwidowala ze wszystkkch portali spolecznosciowych, pokasowala zdjecia... bylem dla niej aniolem stróżem powtarzala. mowila ze zachowuje sie przy mnie jak nastolatka (ma 32 lata) ze pierwszy raz w rzyciu boi sie ze to spieprzy. jej byly caly czas szukal z nia kontaktu i caly czas mnie o tym informowala. cieszyla sie ze jestem taki spokojny i zrownowazony i ze mam do niej tyle cierpliwosci, bo lubi spokoj i cisze a nie stres. zaczolem wierzyc ze bedzie na prawde zajefajnie. wszystko szlo w dobra strone jak mi sie wydawalo. dostalem nawet klucze do niej do domu i mialem
przywiezc sobie pare rzeczy na zmiane i do higieny osobistej. wszystko wygladalo jak najlepiej.
tydzie temu poinformowala mnie ze wraca do bylego. jak tylko to powiedziala szybko sie spakowalem, powiedziale ze sie w niej zakochalem i zaczolem ja kochac ze nie rozumiem dlaczego to robi i wyszedlem. jak sie pakowalem mowila ze byly odwiedzil ja w pracy, ze nie mogla sie oprzec, ze jest to silniejsze od niej ze na prawde chciala ze mna byc. wychodzac oczywiscie zaproponowala abysmy zostali przyjaciolmi na co ja zareagowalem zamykajac za soba drzwi. pokasowala wiekszasc naszych wspolnych zdjec z fb (rowniez te z moich urodzin z przed dwoch tyg.) jak na razie zero kontaktu.
wspolny znajomy mi opowiadal ze jak sie dowiedzialmo ty to od razu do niej napisal z zapytaniem dlaczego. odpisala mu ze byly ja po cichaczu dopadl, dlugo rozmawial, stwierdzial ze na sile nie mozna sie zakochac, ze zalezy jej na
prawdziwej milosci, ze wie ze jej byly to lobuz ale jej serce jest przy nim, ze sama jest w szoku. wie ze sprawila bol z***bistej osobie a.e jej serce jest u boku bylego. ze chciala ze mna porozmawiac ale nie dalem jej szansy, ze szkoda, ale mnie rozumie.
moje pytanie po tym wielkim wywodzie, jak myslicie dlaczego sie tak zachowywla w stosuku do mnie, zwodzila mnie ze wszysto jest i bedzie dobrze, ze chce ze mna mnie dzieci razem mieszkac itd itp. moze dlatego ze siemzakochala/zauroczyla albo byly ja przekabacil mowiac ze ja kocha i sie zmieni. staram sie to jakos wszystko ogarnac i zrozumiec. moze ktoras z was byla w takiej sytuacji badz podobnej i pomoze mi to zrozumiec

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

No trudno to zrozumieć, może wbrew swojemu uczuciu próbowała sobie ułozyć z Tobą życie, ale uczucie wygrało i wróciła do tamtego. Zapewne jej obiecał poprawę, no i poszła tam gdzie jest chemia.

Mów mi Filip smile

3

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

Z Tobą tworzyła związek "z rozsądku", a z nim miała prawdziwą namiętność. Taka jest okrutna prawda. Ale z pewnością gdy była z Tobą wierzyła, ze robi dobrze,że wam się uda, bo jesteś uczciwy i stabilny.  A jak powiedział adamajkis - poszła za chemią, ona silniejsza niż rozsądek. Pewnie się sparzy i bedzie chciała wrócić...zobaczysz. Tylko czy warto dawac jej szansę?

4 Ostatnio edytowany przez bullet (2013-09-01 19:32:21)

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

Mi coś nie pasuje. Skąd ta pewność, że tamten jej związek był toksyczny? Czy na pewno on ja bił i poniżał ? Wiesz to wyłącznie z jej opowieści ? Poza tym czy jesteś pewien, że wróciła do tamtego, a nie poszła do kolejnego ?

5

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

Było jej czasem przyłożyć, może by poczuła chemię...

Pardon za uszczypliwość, przerabiałem coś podobnego i także nie potrafię tego zrozumieć. Tj. w pełnym zakresie.
Z pewnością nie wzbudziłeś skrajnych uczuć. Podobnie jak ja.

Jeżeli się odciąłeś i nie chcesz niczego więcej, to trzymaj się tego i nie rozpamiętuj, bo się długo chłopie będziesz bił z myślami.

Życie mam tylko jedno!

6

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

Kobieta uzależniona, kochająca za bardzo i nie mogła z normalnym facetem, ciągnęło ją do dysfunkcji. Nie mogła sobie poradzić z samotnością więc znalazła sobie plaster w postaci Twojej osoby. Nic mnie w tym nie dziwi, dużo seksu, szybkość nawiązania relacji oraz szybkość pierwszego spotkania. Tak się zachowuje osoba uzależniona od miłości. Ty nie byłeś dla niej naprawdę niestety, byłeś dla niej protezą sad. Byłeś dobry i nie było chemii dlatego uciekła do toksyka. Naprawdę schemacik hmm. Szkoda dziewczyny ale w sumie najbardziej szkoda Ciebie. Zostałeś brutalnie wykorzystany i przykro mi sad.

Ona może jeszcze pojawić się w Twoim życiu, jak jej były/obecny zrobi jej jesień średniowiecza. Jednak pamiętaj uciekaj od niej gdzie pieprz rośnie.

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku
Ehdi napisał/a:

Kobieta uzależniona, kochająca za bardzo i nie mogła z normalnym facetem, ciągnęło ją do dysfunkcji. Nie mogła sobie poradzić z samotnością więc znalazła sobie plaster w postaci Twojej osoby. Nic mnie w tym nie dziwi, dużo seksu, szybkość nawiązania relacji oraz szybkość pierwszego spotkania. Tak się zachowuje osoba uzależniona od miłości. Ty nie byłeś dla niej naprawdę niestety, byłeś dla niej protezą sad. Byłeś dobry i nie było chemii dlatego uciekła do toksyka. Naprawdę schemacik hmm. Szkoda dziewczyny ale w sumie najbardziej szkoda Ciebie. Zostałeś brutalnie wykorzystany i przykro mi sad.

Ona może jeszcze pojawić się w Twoim życiu, jak jej były/obecny zrobi jej jesień średniowiecza. Jednak pamiętaj uciekaj od niej gdzie pieprz rośnie.

Podpisuje się po tym rękami i nogami smile Można mieć 32 lata i jak widać dalej wybierać dysfunkcjonalnych, toksycznych partnerów. Śmiem stwierdzić, że nie być może a na pewno wróci do Twojego życia. Oczywiście będzie płakac i starac się Ciebie zmanipulowac na litość. Powie, że była głupia bla bla bla. Musisz być nieugięty, to jest taka kobieta bluszcz. Omota Cię, a jak znów jej się znudzi stabilność i przypomni sobie jak tamten ją trzaskał po twarzy, to znów Ci powie pa pa smile To może trwać w nieskończoność, a Ty się emocjonalnie wykończysz. Zapomnij o niej definitywnie i pamiętaj, twardy bądź. Chętnie bym sie dowiedziała jaki był jej ojciec w domu i jakie małżeństwo tworzyli jej rodzice, bo takie chore modele związków wynosi się właśnie z okresu dzieciństwa.

8 Ostatnio edytowany przez bags (2013-09-01 21:27:03)

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

Nawiązując do tego, co powyżej powiedziała Ehdi, to od siebie dodam tą sowitą garść informacji
"Związek dwojga ludzi  to partnerstwo, czyli równe prawa, jeden drugiemu jest partnerem, wsparciem i pomocą. Chodzi o odrobinę wyrozumiałości, a nie dyktowanie komuś co i jak ma mówić, jak się zachować, ubierać, wyglądać, co robić w każdej chwili, a czego nie.
Piękno w tym, aby pozwolić drugiemu człowiekowi w związku być sobą, realizować się i rozwijać swoje dobre strony, dostrzegać w ukochanej osobie jej ogromny ukryty potencjał i to, co w tej osobie kochamy najbardziej. Nie ma co się oszukiwać... dyktatura to nie miłość w pełni dojrzała... a już na pewno nie miłość, którą darzy się ukochaną osobę, to skrzywiona 'miłość', ale we własnym kierunku. Szkoda niszczyć w taki sposób swoje życie w związku."

Ona w poprzednim związku była jak narkoman na odwyku a toksyczne związki - nawet jeśli Twój takowych znamion nie miał, to schemat jest podobny - są bardzo uzależniające, są jak narkotyk. Twoja/jej separacja - o ile do niej dojdzie, nawet poprzez czasowe rozstanie -  jest jak odwyk, a na odwyku brakuje Ci tego, co was i ich od siebie uzależniło. Ponadto przez cały okres trwania związku Twoje życie było podporządkowane i zorganizowane wokół "szalejących" emocji Twojej partnerki i podświadomie jej od jej eksa. Teraz brakuje Ci po prostu czynnika, który (paradoksalnie) nadawał Twojemu życiu kierunek. Teraz jest czas, żebyś rozpoczął swoje życie na nowo... BEZ NIEJ i z dala od tego chorego uzależnienia zaaplikowanego Ci przez nią!!!

Zobacz, jak to jest - zaczynasz z kimś być i tak naprawdę od razu wiadomo z czym będzie problem. Czasami tylko wydaje nam się, że problem nie jest aż tak wielki, albo, że możemy go akceptować - zwłaszcza przez wzgląd na piękną resztę. A po czasie się okazuje, że to co było problemem na początku, jest nim wciąż po wielu latach...

Jak to w toksykach bywa: toksyczny, oparty na uzależnieniu związek często się rozpada. Mężczyzna, albo nie mogąc znieść ciągłej dominacji kobiety i z chęci odzyskania kontroli nad własnym życiem, albo po tym, jak ją skutecznie upokorzył, odczuwając do niej niechęć i brak szacunku ? odchodzi. Inicjatorką rozstania bywa też kobieta, która nie może już dłużej wytrzymać zadawanych przez mężczyznę cierpień, rozczarowana tym, że jej całkowite poświęcenie się związkowi zostało niedocenione i że jej wysiłki, by partner się zmienił, nie przyniosły żadnych efektów.
    Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że po takiej nauczce kobieta, dotknięta syndromem ?kochania za bardzo? zdrowieje - nie ma mężczyzny, to nie ma uzależnienia. Niestety, tak nie jest. Po pierwsze, gdy toksyczny związek się rozpada, cierpienie kobiety trwa nadal. Teraz dopiero przeżywa prawdziwe katusze. Na przemian odczuwa złość, wręcz nienawiść do swojego ex oraz tęsknotę, połączoną z nadzieją, że znowu będą razem. Jej życie znów przepełnia mężczyzna, choć nieobecny ciałem, to obecny duchem. Nie jest w stanie normalnie funkcjonować, odczuwać żadnej przyjemności, robić żadnych planów - wciąż myśli o nim. Często jej obsesja prowadzi do prób nawiązywania kontaktu, różnych rodzajów agresji, śledzenia go, niekiedy do błagalnych próśb o powrót. Jeśli mężczyzna wciąż jest od kobiety uzależniony, bywa, że po jakimś czasie rozłąki ponownie do siebie wracają i na nowo rozpoczynają swój toksyczny ?taniec?.
            Jest też inny scenariusz ? kobieta, by przerwać swoje cierpienie, tworzy nowy związek. Niestety, jeśli nie zrozumiała swojego syndromu, to najprawdopodobniej znów w nim będzie ?kochać za bardzo? i uzależniać się od mężczyzny. Jej głód miłości wciąż przecież nie został zaspokojony, a lęk przed samotnością stłamszony. Nałóg nie rozwija się, tylko narkotyk zmienił swoją fizyczną postać.
           Kobieta, która uświadomiła sobie swoje uzależnienie od mężczyzny, zrobiła już pierwszy krok. Pojęła, dlaczego tak naprawdę jest nieszczęśliwa i że droga do wyzdrowienia jest tylko jedna ? mozolna praca nad sobą. Mozolna i bardzo trudna, ponieważ gdy na nią wstąpi, co i raz dopadają ją wątpliwości, czy jest ona słuszna.

Trzymaj się jak tylko się da z dala od niej, a wyjdziesz na tym najlepiej. Mówię całkiem poważnie z własnego doświadczenia i autopsji w tym temacie. Ja jestem ofiarą poniekąd pokroju Ciebie z takiego związku, gdzie prowodyrem i źródłem toksycznej adrenaliny dla kobiety była jej matka. I bez cienia wątpliwości ale za to z pełną świadomością i gwarancją takiego stanu rzeczy potwierdzam, iż wiodący w tym prym jest fakt przetrąconych schematów z okresu dzieciństwa. Za nią tego nie wyprostujesz jeśli ona sama tego nie widzi i nie zamierza się leczyć.
Ja to zrozumiałem za późno i poległem na takowym froncie małżeńskim - bo zmienić nieco mój scenariusz i temat jest wypisz wymaluj identyczny do Twojego. Paradoksalnie przegrywając małżeństwo, wygrałem więcej niż tylko wolność, bo zdobywając wiedzę o tym ludzkim ustrojstwie, z którego błyskawiczną na teraz identyfikacją i eliminowaniem takich osobników ze swojego życia nie mam najmniejszych problemów. Odchodzą ode mnie lub zauważają moją niedostępność z grymasem wqrwienia na twarzy. A to tylko dlatego, że nie daję się omotać i na swój sposób zaszantażować emocjonalnie, pogrywając kankana big_smile na mojej podświadomości. Taki toksyczny taniec miałem na swoim weselu, więc teraz bez problemu postoję i popodpieram ścianę, gdy proszą mnie te wampiry emocjonalne na parkiet lol

By Ci to trochę lepiej zobrazować i temat naświetlić, to masz tu mój autobiograficzny wątek http://www.netkobiety.pl/t39106.html

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

9

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

dziekuje wam bardzo serdecznie za wasze odpowiedz. na pewno otwieraja mi na pewne rzeczy oczy i pomagaj przetrwac... caly czas chce siemdo niej odezwac, ale jak na razie udaje mi sie utrzymac cisze i spokoj. zajmuje sie swoimi rzeczami i czekam az czas zagoi rany.
moje przeczuci mi jednak mowi ze wczesniej albo pozniej sie do mnie odezwie, a ja na dzien dzisiejszy nie wiem jak sie wtedy zachowam. oczywiscie licze na to ze bede twrdy... i mam nadzieje ze inna kobieta bedzie juz wtedy w moim rzyciu i nie bede sobie tym juz zaprzatal glowy

bullet
zwiazek byl toksyczny bo nuestety mam dwojke wspolnych znajomych z jej bylym i potwierdzily mi jaki on jest i ze znowu sa razem. oczywiscie wszystkie informacje na temat molestowania psychicznego i fizycznego wiem od niej. mowila to calkiem szczerze, o wyzwiskach, o ponizaniu "ty wiesniaro" pouczaniu wsrod znajomych "jak ty sie zachowujesz" odworzeniu do domu jak nie mial na nia ochoty itd itp

whiskeyinthejar
opowiadala mi tez o swoje rodzinie po trochu i mowila ze w domu zawsze byl stres, zazdrosc jej mamy pod wzgledem ojca, klotnie, krzyki a nawet przemoc. jest to dla mnie zrozumiale ze jesli dziecko widzi cos takiego w domu to przeklada to na swoj zwiazek bo mu sie wydaje ze tak powinno byc. mimo wszystko dodam do tego ze ona ma 3 siostry ktore sa w zwiazkach z dziecmi i mezami. mowila ze u nich wszystko w porzo chociaz za fasade malo kto potrafi zajrzec....nawet siostra pewnie nie potrafi

10

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

ehdi
chcialem ci tylko powiedziec ze cala ta sytuacja odbywa sie w miescie ktore niedawno odwiedzilas i w ktorym uwielbiasz jezdzic s-bahnem. tak dokladnie w berlinie. co za zbieg okolicznosci.... pozdrawiam i ide poczytac twojego bloga...

11

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku
libed napisał/a:

ehdi
chcialem ci tylko powiedziec ze cala ta sytuacja odbywa sie w miescie ktore niedawno odwiedzilas i w ktorym uwielbiasz jezdzic s-bahnem. tak dokladnie w berlinie. co za zbieg okolicznosci.... pozdrawiam i ide poczytac twojego bloga...

Ha ha ha no widzisz tongue, a ja kocham to miasto wink.

12

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku
libed napisał/a:

opowiadala mi tez o swoje rodzinie po trochu i mowila ze w domu zawsze byl stres, zazdrosc jej mamy pod wzgledem ojca, klotnie, krzyki a nawet przemoc. jest to dla mnie zrozumiale ze jesli dziecko widzi cos takiego w domu to przeklada to na swoj zwiazek bo mu sie wydaje ze tak powinno byc. mimo wszystko dodam do tego ze ona ma 3 siostry ktore sa w zwiazkach z dziecmi i mezami. mowila ze u nich wszystko w porzo chociaz za fasade malo kto potrafi zajrzec....nawet siostra pewnie nie potrafi

Wszyscy maja tak pieknie w domu, na zdjęciach uśmiech nie schodzi z twarzy, a jakie tam jest piekło to wiedza oni sami. Nie można też tak uogólniać, bo nie wszystkie dzieci powielają schemat rodziców. Niektóre same dochodzą do tego, że układ w domu był zły i zauważają to czego sami nie chcą powielać. Inni natomiast są albo bardziej wrażliwi albo mniej inteligentni i tworzą takie same chore związki. Ona w takim środowisku lubi sie poruszać, bo tylko takie zna. Skoro w domu była przemoc i stres to dla niej to jest na porządku dziennym. Gdy z Tobą nie miała tych emocji to czuła sie dziwnie. Moim zdaniem powinna udac sie do psychoterapeuty i pracowac nad soba bo widać ewidentnie, że ma problem ze stworzeniem zdrowej relacji. Nie lituj sie nad nią, bo dopóki sama nie chce sobie pomóc, to Ty się tylko będziesz z nią męczył. Idź swoja drogą.

13

Odp: zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

Nie będę komentował co sądzę o takich kobietach jak ta była autora wątku(czyli większości).

I sorry autorze za szczerość ale:
Jeśli to tym wszystkim co było, za jakiś czas ona będzie wrócić do Ciebie z brzuchem bądź już z b.... z dzieckiem a Ty ją do siebie przyjmiesz i się z nią zwiążesz/ożenisz, to wiedz, że nie będziesz wtedy mężczyzną, tylko zwykłą frajerską ciapą, nie wartą szacunku i nawet nie mającą go dla siebie.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostawila mnie dla bylego i wraca do toksycznego zwiazku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018