Dziewczyny, czytam Wasze tematy, opinie, opowieści... bardzo chciałabym każdej z Was móc pomóc, powiedzieć jak dalej żyć z różnymi problemami i wątpliwościami.. od zawsze jestem taką osobą, która bardziej martwiła się o innych niż o siebie, chociaż sama starała się oczywiście dbać o zdrowie psychiczne. Pomyślałam, że nadawałabym się na psychologa. Tylko czy wystarcza mi studia? czy muszę jeszcze robić jakieś kursy, praktyki, zajęcia? uważacie, że psycholog ma sens istnienia w tych czasach?
chciałabym studiować W Nowym Sączu w Wyższej Szkole Biznesu National-Louis University, znam osoby, które są tam na psychologii i bardzo chwalą sobie ten kierunek. Tylko czy same studia mi wystarczą, żeby móc to robić? Jak sądzicie? A może same kursy wystarczą np. terapeuty?
Podobne tematy
Ja studiowałam psychologie. Nie wiem jak to teraz wygląda z uzyskaniem certyfikacji i uprawnień, wiec się nie wypowiem. Powiem ci tylko jedno. Najważniejsza zasada psychologa - terapeuty:
NIGDY NIE ANGAŻUJ SIĘ EMOCJONALNIE W SPRAWY PACJENTA!!!!!!!!! .
Jak tego nie potrafisz, to albo sobie odpuść, albo naucz się dystansować względem innych.
Nie będę powielać informacji, zapraszam do lektury w wątku http://www.netkobiety.pl/t9120.html
ja studiuję pedagogikę, czuję się pokrzywdzona bo na Wydziale Pedagogiki i Psychologii faworyzuje sie psychologów;P Ale łatwiej o pracę (choć gorzej płatną) podobno nam. A najłatwiej tym co mają i pedagogikę (im więcej specjalności tym lepiej) i psychologa i terapeutę i w ogóle co się da. Ale to kosztuje.
Interesowałam się tym, wzięłabym na 2 kierunek ale są to (u mnie) studia jednolite magisterskie, a mi nie chce się tyyyle czasu siedzieć z poczuciem 'Muszę skończyć, muszę" a jakies ciaze sluby cuda wianki wtedy odpadaja ![]()
By być psychologiem z tego co wiem wystarczą studia
5lat ciężkiej pracy i to nawet jak chodzi o przedmioty 'Neurobiologia' oraz odpowiednik moich "Biomedycznych podstaw rozwoju i wychowania' czyli 'Biomedyczne podstawy rozwoju i zachowania' - spędzają sen z powiek. Ale z drugiej strony jako studenci to to trochę 'naukowcy' pełno kół naukowych, konferencji etc.
Moja babka z ćwiczeń z psychologii rozwojowej <3 opisywała nam kiedyś co trzeba zrobić i mówiła, że aby być terapeutą wystarczy ukończyć kurs z psychoterapii, on trwa chyba(!) rok albo 2 lata, tam oprócz teorii jest autoterapia no i praktyka
I po tym ma sie papierek, że można być psychoterapeutą i nie wymaga to studiów ale (!) wspomniała o tym, że to nie dokońca jest okej i że trwają prace nad jakimś dokumentem regulującym, że psychoterapeutą będzie mógł być tylko ktoś po studiach z Psychologii.
Zgadzam się z tym 'nieangażowaniem', aczkolwiek niektórzy psycholodzy których spotkałam - szkoda gadać. z 45min spotkania 35 to pytania 'imię ojca, imię matki' a ostatnie 5 to 'w zasadzie dobrze się trzymasz jak na swoją sytuację życiową, ale nie studiuj pedagogiki bo to głupie studia, idź zrób kurs na kasjerkę" -.-
Przede wszystkim zastanówcie się, jakim rodzajem psychologa chcecie być - psychologiem rozwojowym? Do tego wystarczą studia i praktyki. Terapeutą? Do tego poza studiami trzeba skończyć szkołę psychoterapii, do której nie jest się przyjmowanym z automatu, trzeba spełniać określone warunki psychiczne, jest to też w sumie czasochłonne i kosztowne finansowo. Psychologiem klinicznym, który pracuje z chorymi w szpitalach? Też studia, odpowiednia specjalizacja i praktyki. Trenerem rozwoju? Na chwilę obecną w ogóle studia nie są konieczne, wystarczy pokończyć odpowiednie kursy, aczkolwiek są one również bardzo kosztowne. Bardzo. Itd. Itp. Tu nie ma jednej zasady na wszystko. ![]()
6 2014-01-12 01:06:58 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2014-01-12 01:07:21)
odświeżę wątek, bo warto zamieścić rzetelne informacje. Sama już za pół roku będę psychologiem, więc wiem co trzeba robić. Teoretycznie 5 lat studiów owszem sprawia, że jest się psychologiem. Ale w praktyce to jest za mało. Wiedza po samych studiach jest zbyt ogólna, a sama psychologia bardzo obszerna. Trzeba się zastanowić jakim chce się być psychologiem czy może psychoterapeutą. Jeśli psychoterapeutą (dobrym) to trzeba ukończyć szkołę psychoterapii trwającą 4 lata i rekomendowaną przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Inne szkoły oferujące rzekomo psychoterapię w rok czy dwa to zwyczajne naciąganie na kase. A warto wspomnieć, że koszta szkoły psychoterapii tej "prawdziwej" to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Poza tym trzeba kończyć różne kursy, szkolenia( najlepsze są te rekomendowane przez PTP), uczestniczyć w konferencjach i całe życie generalnie się doszkalać
Mnóstwo czasu i pieniędzy, więc to musi być naprawdę czyjaś pasja. Nie sztuką jest skończyć 5 lat studiów i puszyć się, że się jest psychologiem. Pamiętajmy, że bierze się odpowiedzialność za czyjeś zdrowie, czasem życie, więc musimy być do tego dobrze przygotowani merytorycznie ale i psychicznie. Pozdrawiam
7 2018-07-02 20:22:58 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-07-02 20:47:04)
kurs psychoterapii o którym piszesz robi się dopiero po ukończeniu studiów i trwa 4 lata. To dość długi proces, ale przygotowuje do bardzo ciekawej pracy.
Teraz np. we SPAM trwa rekrutacja na kurs, możesz spróbować swoich sił.
też chciałam być psychologiem, ale wylądowałam w bankowości ![]()