netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Dwa życia...

30 odpowiedzi7 090 wyświetleńzałożony przez magia, 29.06.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Dwa życia...

Jestem mężatką od 5 lat. Pobraliśmy się z wielkiej miłości, wkrótce pojawił nam się synek. Jak w każdym małżeństwie były wzloty i upadki ale generalnie jesteśmy szczęśliwi... Mąż od dwóch lat wyjeżdża za granicę, a ja zostałam sama z synkiem, wszystko było by w najlepszym w porządku gdyby nie fakt iż poznałam przez internet innego mężczyznę i stało się oszalałam dla niego. I od tej chwili prowadzę dwa życia... pierwsze realistyczne z mężem, którego bardzo kocham i drugie, wirtualne z przyjacielem, w którym się chyba zakochałam... Samej jest mi w to trudno uwierzyć, wiem, że nie powinnam ale nie potrafię przestać myśleć o mym przyjacielu, każdą wolną chwilkę jaką tylko może mi podarować traktuję jako dar od Boga, nic już sie dla mnie nie liczy, wszystko co miało dla mnie kiedyś sens przestało mieć znaczenie, nawet rozmowy z mężem nie są już takie same... ostatnio kiedy mąż był na urlopie w Polsce  to z wielką ochotą wysłałam go z powrotem by jak najszybciej być z moim, przyjacielem... Wiem, że mu się podobam, wiem, że niedługo poprosi mnie o spotkanie... a ja tak bardzo chciałabym się wtedy zgodzić choć wiem, że nie mogę... nie moge zapomnieć o moim mężu, który życie by oddał za mnie i o moim synku, który nas tak bardzo potrzebuję, a mój przyjaciel... nawet mu nie powiedziałam o tym, że mam męża dziecko... chciałam mu to wyznać ale boję się, że go stracę. Zdaję sobie sprawę, że nie będę mogła mieć ich dwóch, że na kłamstwie nie zbuduje niczego ale tak bardzo się boję... wydaję mi się, że mój przyjaciel odgrywa większe znaczenie w moim życiu niż mój mąż... co ja mam robić... nie chcę nikogo skrzywdzić

2

Odp: Dwa życia...

Zaczytałam się smile Po pierwsze mozesz być zakochana ale niekoniecznie, zauroczenie czesto jest mylone z zakochaniem, moze być to spowodowane że nie masz swojego meza na miejscu, jesteś samotna, wiesz ja przyjacielowi bym powiedziała jaka jest sytuacja, a poźniej zapomnieć o nim bo wiesz my kobiety jesteśmy takie patolki uczuciowe, lepiej stopić to w zalazku.

3

Odp: Dwa życia...

Zgadzam sie z misiabe.
Moze bede brutalna - ale nie badz glupia. Nie ryzykuj swojego (jak piszesz nienajgorszego) malzenstwa dla kogos, kogo ledwo znasz i do kogo poczulas nastoletnie wrecz otumanienie!

4

Odp: Dwa życia...

Być może macie rację... ale czy można rezygnować z czegoś co przyprawia człowieka o zawrót głowy, kiedy szybciej serce bije na sama myśl o moim przyjacielu, a z drugiej strony te okropne wyrzuty sumienia.... wiem, sama na własne życzenie komplikuje sobie życie ale może czasami warto, może każda z nas ma ochotę oderwać się od rzeczywistość, od tych monotonnych codziennych obowiązków (ja nie pracuję)... pragnę czegoś nierealnego... chcę mieć ich dwóch...

5

Odp: Dwa życia...

Po pierwsze ten zawrót głowy i przyspieszone tętno wynikają z tego, że Twoój Przyajciel to nowość w Twoim pokładanym życiu, lek na chwile samotności, a nie z tego, że jest taki wyjątkowy. Po drugie nie wiesz o nim nic, tylko to, co sam Ci o sobie mówi. Mogą to być same kłamstwa. Po trzecie jeśli zaczniesz z nim romans masz dwie możliwości. Prowadzić podwójne życie czyli kłamać, zdradzać i ukrywać się, żyć w ciągłym strachu i niepewności. Albo odejść od męża i być z tym drugim, ale wierz mi, że codzienność z nim też z czasem stanie się dla Ciebie "szara". Teraz on kojarzy Ci się z sielanką bo nie macie wspólnych problemów, bo go dobrze nie znasz. Ale to pryśnie z czasem.
Więc zastanów się czego tak naprawdę chcesz. Bo na motylach w brzuchu przyszłości stabilnej i szczęśliwej nie zbudujesz. Zastanów się co jest najważniejsze i jakie wartości mają budować Twoje życie. Te chwilowe i niepewne czy te trwałe i szczere. Oceń na zimno możliwości jakie masz, uruchom racjonalne myślenie póki jeszcze potrafisz.

6

Odp: Dwa życia...

Magia, a czy Ty bys chciala, zeby Twoj maz oszalal dla jakiejs kobiety? Nie zabolaloby Cie to? Przeciez on tez pragnalby tego, co Ty! I co? Nie pomyslalabys wtedy "zniszczyl nasza rodzine"?

Macie dziecko. Macie siebie. Macie najwiekszy skarb w rekach i od Was tylko zalezy, co z tym zrobicie. Pewnie, mozesz pognac jak pies za zajacem na drugi koniec lasu, ale jestem niemalze pewna, ze juz w polowie swojej drogi obudzisz sie i zobaczysz, ze to, od czego ucieklas, czym tak wzgardzilas - stabilizacja m.in. - jest o wiele wazniejsze i bardziej wartosciowe.
Niszczysz zycie swojej rodzinie.
Uwazam, ze jestes dorosla kobieta. Swiadomie podjelas pewne zobowiazanie, jakim jest malzenstwo. Dalas tym samym pewna deklaracje, m.in. wiernosci. I jezeli teraz zachowujesz sie w tak skrajnie nieodpowiedzialny, egoistyczny sposob, to nie dojrzalas do malzenstwa. Nie jestem pewna, czy jestes ciekawa, jak slono przyjdzie Ci zaplacic za lekcje dorastania. Ale najgorsze, ze przyjdzie zaplacic rowniez swojemu dziecku.
Dobrze to przemysl.

7

Odp: Dwa życia...

Magia, pierwsza rzecza jaka mnie zrazilas do nazywanie tego pana "przyjacielem". Nie widzialas go nigdy na oczy, i nazywajac go przyjacielem, stawiasz na rowni z mezem, ktory z pewnoscia jest Twoim przyjacielem.
Mysle, ze to co odczuwasz to zauroczenie. Chec wypelnienia pustki jaka Cie otacza podczas nieobecnosci meza. Fascynajca, ze w Twoim codziennym zyciu wydarzylo sie cos, co Cie fascynuje, przywoluje szybsze bicie serca i motylki w brzuchu.
Zastanow sie nad tym, czy warto dla tego nieznajomego niszczyc Wasza rodzine, zranic meza, zranic synka. Jestes zona, matka, a Twoje zachowanie swiadczy o calkowitej niedojrzalosci emocjonalnej. Pomijajac to wszystko, co robilas na internecie, skoro poznalas tego pana? Dlaczego chodzisz po chatach, wiedzac, ze rozne rzeczy moga z takich niewinnych rozmow wyniknac? Znajdz sobie odpowiednie zajecie, aby wypelnic swoj czas. Skoro tak bardzo kochasz meza jak pisalas, to dlaczego w ten sposob postepujesz?
Zamiast szukac przygod z Twoim "przyjacielem", zacznij je tworzyc z swoim mezem. Powodzenia.

8

Odp: Dwa życia...

Magia- pojawiło sie w Twoim zyciu cos co Cie zafascynowało, cos co urozmaiciło Twoje życie. Czujesz sie czasami samotna i dlatego wpadłaś w sidła internetowej znajomości. Powiem Ci,ze Cie rozumiem,ale nie daj sie temu opętaniu.Tak, bo to z czasem jest opetanie. Mysl logicznie i nie strać kochajacego męża. Taka internetowa znajomośc do niczego dobrego Cie  nie doprowadzi, zagmatwasz sobie życie ,tym bardziej ,ze budujesz coś na kłamstwie. Internetowy facet nie jest Twoim przyjacielem,bo nie miałaś okazji,aby sie sprawdził. Takich pseudo-przyjacieli jest cała masa. Miłe słówka, pełna komplementacja i te inne ble..ble, a my dajemy sie na to złapać. Bądz rozsądna.

9

Odp: Dwa życia...

oszukujesz i meza, i tego Twojego przyjeciela, nie mowiac mu ze masz meza i dziecko
a co jesli on tez tak traktuje roznowy z Toba jak Ty z nim? a jak sie dowie ze jestes w zwiazku, to bedzie sie czul oszukany i zraniony
wiec oszukujesz wsyztskich dookola
powinnas to zakonczyc, bo jak wyjdzie na jaw wsyztsko, to zostaniesz sama, bez meza i bez tego przyjeciela

10

Odp: Dwa życia...

Piszesz, że nie chcesz nikogo ranić- szczerze?... już to robisz hmm

11

Odp: Dwa życia...

Tak jak pisały dziewczyny -ranisz wszystkich dookoła i siebie również. Gościa nie znasz, a może Cię oszukiwać tak samo jak ty jego (albo jeszcze gorzej). Wyidealizowałaś kogoś, kogo nie znasz, stał się nagle tęczą w twoim szarym życiu i od razu chcesz wszystko rzucać? To samo możesz mieć z mężem, który Cię kocha, przypomnijcie sobie lata młodości i gdy tylko będziecie mogli, dziecko podrzućcie dziadkom/rodzeństwu/opiekunce i spędzcie razem weekend albo chodziaż jeden dzień tylko razem. Zobaczysz wtedy jakiego wspaniałego masz mężczyznę i docenisz to co masz.
Zrób to dla siebie i dal swojej rodziny ! Zerwij kontakt z tym "przyjacielem"

12

Odp: Dwa życia...
Ewel napisał/a:

Tak jak pisały dziewczyny -ranisz wszystkich dookoła i siebie również. Gościa nie znasz, a może Cię oszukiwać tak samo jak ty jego (albo jeszcze gorzej). Wyidealizowałaś kogoś, kogo nie znasz, stał się nagle tęczą w twoim szarym życiu i od razu chcesz wszystko rzucać? To samo możesz mieć z mężem, który Cię kocha, przypomnijcie sobie lata młodości i gdy tylko będziecie mogli, dziecko podrzućcie dziadkom/rodzeństwu/opiekunce i spędzcie razem weekend albo chodziaż jeden dzień tylko razem. Zobaczysz wtedy jakiego wspaniałego masz mężczyznę i docenisz to co masz.
Zrób to dla siebie i dal swojej rodziny ! Zerwij kontakt z tym "przyjacielem"

Popieram w 100%ach...

Zadaj sobie pytanie, czy warto....

13 Ostatnio edytowany przez lady/nnn/ (2009-06-30 15:33:09)

Odp: Dwa życia...

Jeżeli chcesz zniszczyć swoja rodzinę, proszę bardzo, wybierz przyjaciela! nie jestem złośliwa, tylko szczera.
Ale pomyśl, co z dzieciem i mężem?
Jeżeli chcesz wybrac przyjaciela...
Możesz go stracić, bo tak czy siak musisz mu powiedzieć o mężu i dziecku.
Możesz wyjść z niczym...
Ja wybrałabym rodzinę...
Taki przyjaciel-nieprzyjaciel przez internet...
przecież nie wiesz, kim tak naprawdę jest!

Ale wybór...
nałeży tylko i wyłącznie...
do...
CIEBIE!
Nie zmarnuj sobie życia...
[zastanów się]
[chociaż właściwie nie ma już nad czym]

14

Odp: Dwa życia...

Magia- musisz wiedzieć że jesteś odpowiedzialna za swoją rodzinę .
Ten twój przyjaciel może okazać się całkiem inny niż się przedstawił ,wiesz ile żon pisze na forach że ich mężowie nocami przesiadują i klikają z różnymi dziewczynami . Nie wiem co czujesz ,bo prawdopodobnie zauroczenie ,spotkaj się więc z nim ,wtedy się przekonasz być może że ten przyjaciel nie jest taki jak sobie wyobrażasz ,bo pogaduszki przez skypa czy klikanie i wysyłanie zdjęć to tylko fikcja . Kobiety mają inną wyobraźnię niż faceci ,my lubimy być adorowane a facetom wystarczy nasz wygląd. Młoda jesteś dziewczyno nie niszcz sobie życia.

15

Odp: Dwa życia...

zastanow sie,czy opalaca sie rezygnowac z meza i dziecka,szczesliwej rodziny,dla jakiegos faceta poznanego przez internet?
czy warto zostawiac to tak wszytsko?
czy ten nowy facet jest tego wart?
czy to milosc?A moze chwilowe zauroczenie?
I zastano sie czego Ci brakuje w malzenstwie,czemu chcesz
zostawic meza?

16

Odp: Dwa życia...

Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji u mnie... już teraz kac morlany by mnie zabił...

17

Odp: Dwa życia...

Magia, tutaj często kobiety skarżą się na to, że ich mężowie flirtują na czatach z obcymi kobietami. A teraz mamy przykład kobiety, która to robi. Znasz go tylko z rozmów internetowych, a myślisz, że już się zakochałaś??! Człowieka trzeba najpierw poznać, aby pokochać.
Wg mnie, jesteś po prostu znudzoną mężatką, która od jakiegoś czasu myślała o nawiązaniu jakiegoś romansu, a Internet bardzo to umożliwia. gdybyś szukał kogoś tylko do rozmowy, do zwierzeń, powiedziałabyś mu o swojej rodzinie. Celowo tego nie zrobiłaś, co samo przez siebie wiele świadczy...

18

Odp: Dwa życia...

Magia masz ułożone,szczęśliwe życie z mężem.Nie ma go z Tobą i synkiem nie dlatego,że chce tylko dlatego,żeby lepiej się Wam żyło.Jesteś sama i brakuje ci go.Rozumiem poznając nowego mężczyzne w  internecie, obudziły się w Tobie inne pragnienia te barwniejsze niż codziennośc.Ale zanim postawisz swoje życie na głowie spróbuj przemyśleć,co może się stać jak Twój mąż się dowie.Tgo mężczyzny z internetu nie znasz i nie wiesz jakim jest człowiekiem w rzeczywistości a z mężem przeżyłas już wiele chwil i twierdzisz,że jesteście szczęśliwym małżeństwem.To on jest z Tobą i zna Twoje myśli i problemy.W każdej z nas,która tkwi w związku długoletnim drzemie jakaś tęsknota za czymś. Wracają emocje i pojawiają sie pokusy.Tylko,że jeżeli kochamy szczerze to walczymy z tymi pokusami.Twoja internetowa znajomość niech zostanie przygodą i zastanów się, co możesz utracić.Bo dopiero zaczynając to rozumieć zaczniesz doceniać to co masz.Spróbuj spojrzeć na męża i na łączące Was relacje.Może spróbuj porozmawiać szczerze z mężem,że może lepiej jak wróci do Polski i będzie z Wami na codzień.Bo widać,że brakuje Ci go.Na zakończenie Ci powiem,że szkoda czasu marnowac związku i czasu na internetową znajomość, ponieważ lepiej skupić się na obecnym związku.Wiem bo miałam też taką sytuacje,że zakochał się we mnie inny mężczyzna.Pisał,dzwonił i podobałam mu się.Było to miłe ale niestety nie miało to racji bytu.Mam też szczęsliwą rodzinę i nie chciałam tego popsuć.Bo mimo,że są chwile małych nie porozumień to wiem,że zawsze mogę na mojego męża liczyć, bo nigdy mnie nie zawiódł.Mimo,że nie zdradziłam fizycznie to jednak ukrywałam ta znajomośc przed mężem i bardzo żle się z tym czułam.Nie popełniaj błedu i życzę Ci podjęcia rozsądnej decyzji.

19

Odp: Dwa życia...

"...nawet mu nie powiedziałam o tym, że mam męża dziecko... chciałam mu to wyznać ale boję się, że go stracę..." czyli co zostawisz dziecko i męża i odejdziesz do nigdy nie widzianego przyjaciela, który może okazać się "kimkolwiek"???
Z tego co piszesz tak to wygląda, jeśli mąz co to żyły by dla was wypruł Ci już nie odpowiada to jak przyjaciel powie, zostaw go i dziecko i bądźmy razem to co zrobisz?
Opanuj się w porę i daj sobie spokój z przyjacielami, masz rodzinę, dzieko i kochającego męża. W głowie się aby nie poprzewracało? Przepraszam za ostatnie zdanie ale na to mi wygląda.

20 Ostatnio edytowany przez Andrea (2009-07-01 18:25:35)

Odp: Dwa życia...

To dla nas nietypowa sytuacja, bo w tym wypadku KOBIETA ma taki problem... a nie facet! Mężczyzna by się nawet nie przejął taką sprawą, nie miałby odwagi się przyznać ani nawet zmartwić, że kogokolwiek rani. Jadnak mamy tu do czynienia z wrażliwą kobietą, której nie można źle oceniać czy potępiać jej zachowanie. Według mnie jest to kobieta, której WIELE brakuje. Może czułości, może spełnienia, może seksu, może bliskości... Czegoś na pewno... Życzę Ci powodzenia! i dobrych wyborów. Zapewne "zwyczajne" życie z mężem będzie bezpieczniejsze i stabilniejsze, ale kto wie co by się stało jakby wybrała inną drogę...


p.s. pewnie każda z nas (choć może się nie przyzna) miała lub chciałaby mieć mężczyznę (przyjaciela, który w szarym życiu, podczas zaniedbania nas przez faceta, męża... powie coś miłego, zauroczy itp.).

21

Odp: Dwa życia...
Andrea napisał/a:

To dla nas nietypowa sytuacja, bo w tym wypadku KOBIETA ma taki problem... a nie facet! Mężczyzna by się nawet nie przejął taką sprawą, nie miałby odwagi się przyznać ani nawet zmartwić, że kogokolwiek rani. Jadnak mamy tu do czynienia z wrażliwą kobietą, której nie można źle oceniać czy potępiać jej zachowanie. Według mnie jest to kobieta, której WIELE brakuje. Może czułości, może spełnienia, może seksu, może bliskości... Czegoś na pewno... Życzę Ci powodzenia! i dobrych wyborów. Zapewne "zwyczajne" życie z mężem będzie bezpieczniejsze i stabilniejsze, ale kto wie co by się stało jakby wybrała inną drogę...


p.s. pewnie każda z nas (choć może się nie przyzna) miała lub chciałaby mieć mężczyznę (przyjaciela, który w szarym życiu, podczas zaniedbania nas przez faceta, męża... powie coś miłego, zauroczy itp.).

Andrea, ogromna to wrazliwosc, gdy sie nie ma na uwadze dobra swojej rodziny.
Jestesmy doroslymi, odpowiedzialnymi ludzmi i jesli podejmujemy pewne zobowiazania, to powinnismy sie z nich wywiazac. Czegos brakuje w naszym zwiazku? To trzeba nad tym popracowac, poszukac tego w partnerze, w swojej osobie. Wtedy jest szansa, ze zwiazek sie rozwinie i nie staniemy sie po prostu kolejna statystyka rozwodowa. Ale postawienie sobie zyciowych priorytetow, tak jak stworzenie udanego malzenstwa wymaga ogromnej dojrzalosci.

W zyciu powinno sie patrzec nie tylko na wlasne, egoistyczne dobro. Tym roznimy sie od prymitywnych zwierzat, ze mozemy podejmowac bardziej rozbudowane decyzje niz "Potrzebuje tego? Wezme to".

Oczywiscie, ze kazdy czlowiek chcialby poczuc motylki w brzuchu i ja jak najbardziej wierze, ze to moze byc wprost euforyczne przezycie, kiedy po dlugim braku tego ognia znow wpadamy w zauroczenie, ale warto pomyslec, co dalej. Poniewaz nawet z nowym facetem to kiedys sie skonczy, a cena, jaka przyjdzie zaplacic - i znow powtarzam, nie tylko jej, ale tez jej dziecku, jej mezowi - moze sie okazac bardzo wysoka.

22

Odp: Dwa życia...

Starannie sobie wszystko przemyślałam (zresztą o niczym innym nie potrafiłam myśleć) i doszłam do wniosku, ze tak naprawdę liczy się to co mam. Wiem, że nie powinno dojść do tej sytuacji, ze nie powinnam się tak emocjonalnie angażować... Wiem, że większość z was nie popiera mojego postępowania, mojego toku myślenia, ale nikt nie jest idealny... Weszłam na czat nie z myślą, ze muszę kogoś poznać, tylko po to by porozmawiać, taka mała odskocznia od życia codziennego, skąd mogłam wiedzieć, ze tak to się może zakończyć... Rozmowa z moim przyjacielem ( nazwałam go tak bo nie wiedziałam jakie określenie byłoby najtrafniejsze i nie ma w tym, żadnych podtekstów) nie polegała na wciskaniu jakiś bajek, to były tylko słowa  normalnego człowieka, które miały na mnie jakiś wpływ... Zdaję sobie sprawę z tego że moje postępowanie jest krzywdzące dla dwóch stron...

Powiem mojemu przyjacielowi całą prawdę o sobie, nie mam zamiaru  już dalej przed nim tego faktu zatajać, mam nadzieję, ze mi wybaczy bo naprawdę jest wartościowym człowiekiem, który zasługuję na szczęście... mojemu mężowi również powinnam wyznać prawdę, bo powinien wiedzieć, być może któraś z was zada sobie pytanie po co ? Skoro nie musi wiedzieć, ze się nie dowie... ale ja wiem, ze powinnam tak postąpić... mam tylko nadzieję, ze wybaczy i że zabawi z nami na dłużej...

A co do mojego dziecka nigdy bym go nie zostawiła, bo przecież jak można żyć bez swojego życia....

23 Ostatnio edytowany przez oliwka (2009-07-02 08:49:17)

Odp: Dwa życia...

Magia cieszę się,że przemyślałaś co nie co.Ja akurat nie potępiam Cię za to,co zrobiłaś,bo każdego w życiu może takie coś spotkać tylko trzeba zrozumieć ,co mamy i co chcemy nadal w życiu mieć.Jesteś osobą samotną pragnącą towarzystwa i szukałaś czegoś i nawet nie wiedziałaś do końca czego.A stało się jak stało i poznałaś kogoś fajnego z kim mogłaś pogadać i ten ktoś był po drugiej stronie słuchał i rozumiał Cię.Powiedż swojemu przyjacielowi prawde o sobie i nie ciągnij tej znajomości ,ponieważ odsuniesz się od meża a napewno tego nie chcesz.Pogubiłaś się troszeczkę,ale to idzie naprawić.Spróbuj porozmawiac z mężem,że brakuje Ci go itd.Ja akurat swojemu mężowi powiedziałam o tym mężczyżnie,który był mna zainteresowany.Dużo wtedy rozmawialiśmy i dużo zrozumiałam.A powiedż mi Magia mąż nie może zjechac do Polski i pracowac tutaj,aby być z Toba i dzieckiem???Mój mąż też pracował za granicą,ale wrócił ponieważ podjelismy taką decyzje,że lepiej biedniej ale razem.

24

Odp: Dwa życia...

Magia -cudownie że wyciągnęłaś wnioski. Popieram decyzję porozmawiania z panem z internetu i z mężem. Z tym drugim powinniście podjąć decyzje co zmienić żeby było wam lepiej. Trzymam kciuki.

25

Odp: Dwa życia...

grzeczna i mądra dziewczynka - ale kubeł lodowatej wody na głowe to by się przydał. Patrz na to co masz a nie szukaj tego co nierealne...

26

Odp: Dwa życia...

A ja tam rozumiem Magię , ponieważ byłam w podobnej sytuacji również mam męża i dziecko , ale praca męża jest bardzo pochłaniająca , nie ma go całymi dniami więc tak jak ona postanowiłam "zabawić "sie przez internet i również poznałam kogoś ,bardzo wartościową i ciekawą osobę , zakochałam się zaczęłam oddalać się od męża i pragnęłam tylko pisać z "przyjacielem" zaczęło mnie to w końcu przerażać zbyt dużo miałam do stracenia więc musiałam zakończyć "związek" lecz nie powiem żeby przyszło mi to łatwo, codziennie powtarzałam sobie że muszę to już dziś zakończyć ale nie kończyłam  , w końcu doszło do tego że nie mogłam przestać o nim myśleć . sama byłam zaskoczona faktem że można się zakochać w osobie której się nie zna , nie dotknęło i nie widziało.
Związek  wirtualny zakończyłam ,płakałam przy tym jak bóbr powiecie że to śmieszne i na pewno macie rację . Mężowi nigdy nie powiedziałam i nie mam takiego zamiaru , lepiej żeby nie wiedział będzie szczęśliwszy a tak zapewne wszystko by się zepsuło czego nie chcę .

27

Odp: Dwa życia...

Może idealizujesz tego "przyjaciela", bo nie ma przy tobie męża. Nie uprzedzaj sie do niego. pomyśl też o dziecku. jesteś matką i powinnaś byc odpowiedzialna. Ja zerwałabym taką znajomosc i próbowała odnowic namiętność w ziwązku z mężem.

28

Odp: Dwa życia...

Magia, Fikumiku - bardzo dobrze, że w porę ochłonęłyście.

29

Odp: Dwa życia...

Witajcie kochane kobietki smile
Rozmowa z moim ''przyjacielem'' jest już zakończona, a ja przed ten okres bardziej zaczęłam skupiać się na moim małżeństwie, na naszych rozmowach, wiem, że ta cała sytuacja która zaistniała dała mi do zrozumienia, ze tak naprawdę liczy się dla mnie to co mam teraz, mój mąż,  moja cudowna rodzina... choć nie zaprzeczę, ze są chwilę kiedy wspominam ową znajomość...
Być może dla niektórych uznawane było to co napisałam w pierwszym poście , że jestem bardzo nie mądrą kobietą, że nie powinnam, i w ogóle jestem bee... ale ja wam powiem, ze widzę same zalety w całej tej historii, bo dzięki temu, wiem, ze mam przy sobie najcudowniejsze skarby na całej ziemi i mogę szczerzę powiedzieć , że i ja stałam się lepszym człowiekiem... Tak, wiem bo w porę się zorientowałam, nie pozwoliłam na dalszy rozwój sytuacji...

Choć przede mną jeszcze jedna kwestia, muszę wyznać to wszystko mężowi... mam nadzieję, że mnie zrozumie, jak już się zdecyduję to wam wszystko napiszę, trzymajcie się cieplutko smile

30

Odp: Dwa życia...

Dobrze, że się pozbyłaś 'przyjaciela' ze swojego życia. Przecież on równie dobrze mógł mieć żonę i dziecko...

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026