W związkach ważny jest dialog i posiadanie własnego zdania, zarówno przez Ciebie jak i przez Twojego partnera:) trzeba się tego nauczyć.
Nie, to wcale nie jest śmieszne, jak napisałaś, to bardzo smutne i przerażające, jak dla mnie, jednocześnie pokazuje jak wrażliwą i wartościową osobą jesteś.:)
Fakt życie rodzinne nie jest dla każdego, bo po prostu nie każdy jest powołany do życia rodzinnego:) Natomiast czy to na pewno jesteś ty? Czy nie jest pisana Tobie rodzina? Nie byłabym tego pewna. Sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie, a myślę, ze w Twoim wypadku to będzie długa droga, ale jeżeli zakończy się upragnionym szczęściem warto ją chyba przejść?;))
Postarałabym się na Twoim miejscu o spróbowanie chociaż o budowę relacji z rodzicami, rodzeństwem, co może być trudne, bo ludzie zwłaszcza w starszym wieku niechętnie się zmieniają, dobrze im żyć, jak żyją, wielka szkoda, ale nie masz na to niestety wpływu. Przynajmniej na tę chwilę, może coś im się kiedyś odmieni, wierzyć w to trzeba!
Jeżeli nic z tego, to trudno, zawsze warto spróbować, a nic przecież nie stracisz.
Po drugie-zapisałabym się do psychologa, on już Ci powie, co i jak-tylko do dobrego psychologa!
Po trzecie, spróbuj od zaakceptowania siebie, odkryj swoją wartość! Na pewno wspaniała z Ciebie Kobieta? Dziewczyna?;)), musisz zacząć od siebie, bo jak inni mają zaakceptować Ciebie, jeżeli Ty sama tego nie potrafisz:) Staraj się mieć własne zdanie, bronić go, ale nie narzucać innym:)
I po 3:) zacznij od zbudowania prawdziwej więzi z jakimiś przyjaciółmi:) To chyba sama wyczujesz, kto jest wartościowy i kim warto zawracać sobie głowę;) ja już z przyjaciółmi wyjdzie wtedy może pora na to, aby wyszło...z Facetem?;)
Pozdrawiam Cię bardzo ciepło, mam nadzieję, że odnajdziesz się na tej Ziemi, trzymam za Ciebie mocno kciuki i pamiętaj! O swojej wartości:) o tym że jesteś jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa:), bo tak jest, nie znam Cię, ale z pewnością to musi być prawda:) jakbyś chciała pogadać, cokolwiek, to odezwij się, jestem do dyspozycji:)