netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czego on chce ?

12 odpowiedzi3 214 wyświetleńzałożony przez kwlmimi, 05.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Czego on chce ?

W czwartek 25/07 Bylam na bardzo milej randce (rozmawialismy, smialismy sie, nie bylo zadnej ciszy) po ktorej powiedzial ze koniecznie musimy jeszcze raz spotkac sie przed jego wyjazdem ( wyjezdza na 10 dni 7/08)

Tyle ze...po tej randce nie moglam sie powtrzymac i na drugi dzien (26/07) wieczorem napisalam sms ze cos tam cos tam i na koncu dodoalam ze " tak poza milo bylo spedzic z toba czas i blizej cie poznac" po czym odp ze jemu rowniez blabla i ze zobzczymy sie dosc szybko wink

Wiec czekalam na jego krok, sms cokolwiek a tu CISZA istna CISZA coz dalam sobie spokoj bo nie chce za nim latac... a tu prosze przed chwila napisal po ponad tygodniowej ciszy "Hej jak sie masz ?" odp ze ok itp a on wyskoczyl z zaproszeniem na jutrzejszy wieczor zanim wyjedzie... Odmowilam bo po pierwsze na drugi dzien pracuje i pewnie nie bedzie mi sie chcialo wychodzic a po drugie, bardzo denerwuje mnie fakt ze przez tyle dni nie napisal glupiego hej a tu nagle na zalowanie jak sie mu podoba wyskakuje mi z taka propozycja...

Jest to dla mnie dziwne, nie rozumiem dlaczego tak sie zachowuje... Z tego co wywnioskowalam to iz nie jest typem ktory pisze miliony smsow, wysyla mase sygnalow ze jest mna zainteresowany ale na tym sie konczy... z poczatku znajomosci to ja zabiegalam o jego wzgledy ale starsznie dziwnie sie z tym czulam kiedy odpusicilam lekko on powraca... DZIWNE...

Nie wiem czy dobrze zrobilam ze odmowilam jutrzejsze spotkanie ale boje sie zeby sie mna nie bawil i chce mu pokazac ze nie bede dl niego na kazde kiwniecie palcem...

EHH POGUBILAM SIE wink

OLA.

2

Odp: Czego on chce ?

hah, kochana big_smile do mnie jeden typ odezwał się po pół roku z biletami do opery ;p a ty się czepiasz o jeden tydzień... z drugiej strony całkowicie cię rozumiem, bo sama się nieraz przejechałam na typach, którym niby zależało, a gdy ja zaczynała emocjonalnie się angażować, oni nagle znikali... szkoda słów... mężczyźni są z innej planety, kto ich tam zrozumie

3

Odp: Czego on chce ?

Hej przechodze przez podobna sytuacje i tak na prawde nie zrozumiesz facetow. Dobrze ze odmowilas, jak macie sie blizej poznac to i tak sie poznacie. I najwazniejsze nie mow facetowi o swoich uczuciach zbyt wczesnie bo potem przestaja sie starac. smile

4

Odp: Czego on chce ?
marchewa91 napisał/a:

zkoda słów... mężczyźni są z innej planety, kto ich tam zrozumie

HAHA dobrze powiedziane !!!!! big_smile
Tyle ze i On i Ja jestesmy swiadomi ze bedziemy widywac sie w pracy dzien w dzien od konca sierpnia... I mysle, moze i mam nadzieje ze jest na tyle rozsadny aby nie popsuc i nie narobic "brudu" w naszych obecnych relacjach... Dlatego nie wiem... Poczekam az wroci tego 20 sierpnia... zobaczymy sie w pracy i bog wie jak sie to wszystko potoczy BEDZIE CO BEDZIE...
Chyba to jedyne wyjscie smile

5

Odp: Czego on chce ?
saffari napisał/a:

I najwazniejsze nie mow facetowi o swoich uczuciach zbyt wczesnie bo potem przestaja sie starac. smile

dobra rada wink
nie rozumiem jednego jak jestesmy razem rozmawiamy itp to kopletnie inny czlowiek jest taki fajny dojrzaly super nam sie rozmawia a potem taka cisza, czy brak tego chociazby jednego smsa niszczy ta radosc ... to frustrujace ! hmm

6

Odp: Czego on chce ?

Zasada jest prosta - jak mu zależy to się odezwie w końcu. Dałaś mu znać, że jesteś jakoś zainteresowana, więc powinien wiedziec jak się zachować. Jak masz wątpliwości to możesz zaproponować, że się umowicie na spotkanie kiedy indziej i wytłumaczyc mu czemu odmówiłaś (praca etc.).

7

Odp: Czego on chce ?

Ja też chyba nigdy nie zrozumiem facetów..;P
Ale w Twoim przypadku wydaje mi się, że facet być może nie uznaje takiego pisania, dzwonienia itp. Jest konkretny i woli zaproponować spotkanie i porozmawiać z Tobą realnie;)
Krąży pewna legenda o facetach, że lubią zdobywać (przynajmniej część tak twierdzi). Gdy Ty zabiegałaś o niego, nie musiał się wysilać, bo "podawałaś mu się na talerzu". A gdy Ty zamilkłaś, miał pole do popisu, zastanawiało go pewnie dlaczego się nie odzywasz. Myślę, że nie ma się co narzucać, ale też nie odpuszczać całkowicie:) Wiem, że ciężko znaleźć w tym równowagę, ale musisz też dać mu  się popisać. Każdy jest inny i nie ma co od razu myśleć, że Cię nie chce, bo może ma  akurat takie podejście do pewnych spraw smile
Co do spotkania, to warto dać mu znać, że Twoja odmowa nie oznacza totalnego braku chęci do spotkania, i że jesteś tym zainteresowana, żeby nie pomyślał, że go olewasz (jeśli Ci na nim zależy).
Poczekaj jak sprawy potoczą się po jego powrocie z urlopu. Odezwij się raz do niego ale potem milcz, aby to on mógł zrobić jakiś krok wink
Powodzenia:)

8

Odp: Czego on chce ?
zagubiona555 napisał/a:

Ja też chyba nigdy nie zrozumiem facetów..;P
Ale w Twoim przypadku wydaje mi się, że facet być może nie uznaje takiego pisania, dzwonienia itp. Jest konkretny i woli zaproponować spotkanie i porozmawiać z Tobą realnie;)
Krąży pewna legenda o facetach, że lubią zdobywać (przynajmniej część tak twierdzi). Gdy Ty zabiegałaś o niego, nie musiał się wysilać, bo "podawałaś mu się na talerzu". A gdy Ty zamilkłaś, miał pole do popisu, zastanawiało go pewnie dlaczego się nie odzywasz. Myślę, że nie ma się co narzucać, ale też nie odpuszczać całkowicie:) Wiem, że ciężko znaleźć w tym równowagę, ale musisz też dać mu  się popisać. Każdy jest inny i nie ma co od razu myśleć, że Cię nie chce, bo może ma  akurat takie podejście do pewnych spraw smile
Co do spotkania, to warto dać mu znać, że Twoja odmowa nie oznacza totalnego braku chęci do spotkania, i że jesteś tym zainteresowana, żeby nie pomyślał, że go olewasz (jeśli Ci na nim zależy).
Poczekaj jak sprawy potoczą się po jego powrocie z urlopu. Odezwij się raz do niego ale potem milcz, aby to on mógł zrobić jakiś krok wink
Powodzenia:)

Dzieki wink

9 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2013-08-06 23:25:56)

Odp: Czego on chce ?

Wiem co musisz czuć.. z autopsji..."leczę się z takiej znajomości" i dotychczas szukałam pocieszenia jako gość czytając Netkobiety..aż Twój post nakłonił mnie, aby zalogować się:) Mam wrażenie, że czytam o sobie. Dzięki za ten post:)

hm..mnie wydaje się, że sam nie wie czego chce, to taki typ Piotrusia Pana, wiecznego chłopca..

Moja znajomość z takim typem męskiego ego trwała ponad 4 m-ce... ciągła huśtawka emocjonalna...od początku powinnam dać sobie z nim spokój.. ale nie... sądziłam, że jestem "tak wyjątkowa", że poruszę w nim pokłady zaangażowania i emocjonalności. Tym czasem...czekałam cierpliwie, on nigdy nie dzwonił, odzywał się kiedy chciał, kiedy zapominałam przypominał o sobie, jednym sms-em, pisał  co u Ciebie słychać i proponował spotkanie po wybadaniu terenu, albo emotikony wysyłał..(każdy mój poprzedni facet dzwonił, zabiegał, adorował, więc miałam porównanie jak powinna przebiegać znajomość)- z jego strony dziecinada. Na początku podchodziłam do niego z dystansem, mówiłam, że jesteśmy z dwóch różnych światów, a on przekonywał, żeby spróbować, więc dałam nam szanse i znajomość nabrała tempa, aż nie wiem kiedy "bach" wbrew sobie zaangażowałam się;/ On niby też.. tak mówił..do czasu...kiedy było po jego myśli;). Na początku był dla mnie powiewem świeżości... pierwszy typ, który mi nie nadskakiwał, nie rozczulał się jak to jestem ach i och- zimny drań;)ale później zabrakło mi tego co miałam w innych związkach, nie czułam się kobieco i atrakcyjnie przez ten brak zabiegania z jego strony. Kiedy powiedziałam jemu o swoich bolączkach.. co mi nie pasuje, i zaczęłam domagać się wzajemności, więcej uwagi- usłyszałam, że jestem histeryczką;) i powiedział, że przestało jemu zależeć, że cyt:" wszystko odwróciło się". chciał rozdawać karty po swojemu, więc zakończyłam tą znajomość, poraniona, że trafiłam na takiego skurczybyka- eufemizm.

Może to ten sam facet;) po 30-tce i z pierwszą literą imienia na "P":) bo zachowuje się w ten sam sposób co wyżej opisany:)

Wczoraj spotkałam go przypadkiem, powiedział tylko cześć nawet nie zapytał się co u mnie słychać, a zakończyliśmy znajomość w zgodzie.. ja siedzę i obwiniam się, że może nie powinnam w trakcie znajomości na niego naciskać, a znajomi mi powtarzają, że to z nim było nie "hallo" i trafiłam na przysłowiową świnkę, ale i tak boli, dlaczego ja:(;)

10

Odp: Czego on chce ?
słonecznik30 napisał/a:

ciągła huśtawka emocjonalna...od początku powinnam dać sobie z nim spokój.. ale nie... sądziłam, że jestem "tak wyjątkowa", że poruszę w nim pokłady zaangażowania i emocjonalności. Tym czasem...czekałam cierpliwie, on nigdy nie dzwonił, odzywał się kiedy chciał, kiedy zapominałam przypominał o sobie, jednym sms-em, pisał  co u Ciebie słychać i proponował spotkanie po wybadaniu terenu, albo emotikony wysyłał..(każdy mój poprzedni facet dzwonił, zabiegał, adorował, więc miałam porównanie jak powinna przebiegać znajomość)- z jego strony dziecinada

To samo, normalnie to samo... (Na szczescie nie to nie ten sam facet ;D haha)
Ale tak bardzo mi szkoda dac sobie spokoj, bo naprawde go lubie... Gdyby tylko pisal i zabiegal bardziej byloby ok ale tu rzeczywiscie jest cos nie tak... I dopoki nie dowiem sie o co chodzi nie odpuszcze ! Cokolwiek to bedzie chce wiedziec to silniejsze odemnie sad

Mysle ze napisze mu jutro pojutrze smsa typu: Udanych wakacji, baw sie dobrze smile I niecierpliwie zaczekam az wroci za te kilkanascie dni i zobacze co z tego bedzie...

Juz raz powiedzialam mu ze nie interesuje mnie pisanie co 3 dni, bo poprostu albo idziemy do przodu w celu poznania sie albo nie musimy wcale ze soba pisac i nie ma problemu, wtedy odparl ze pewnie pisze z wieloma kolesiami ktorzy odpisuja mi w minute i nie jestem przyzwyczajona (O____o do dzis nie wiem o co mu chodzilo) powiedzialam ze sie grubo myli i niech nie wtraca w to osob trzecich bo myslac zdrowo to chyba normalne ze jesli ludzie sie soba interesuja to o sobie mysla darza do znajomosci i pisanie smsow czy dzwonienie to jak dla mnie podstawa... wtedy przeprosil i powiedzial ze wsumie mam racje i ze to ze nie pisze nie znaczy wcale ze o mnie nie mysli ( to bylooooo takie slodkie !) Ale bog jeden wie co on ma w glowie...

A MOWIA ZE TO MY KOBIETY MAMY POSRANE I JESTESMY NIE DO ZROZUMIENIA noooo tak yikes

11 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-08-07 20:40:13)

Odp: Czego on chce ?
krokodyl666 napisał/a:

Zasada jest prosta - jak mu zależy to się odezwie w końcu. Dałaś mu znać, że jesteś jakoś zainteresowana, więc powinien wiedziec jak się zachować.....

Mylisz się. Zainteresowanie nie oznacza stawania na głowie. Szczególnie, że nie warto sie angażować w relacje przy braku zainteresowania drugiej strony. Autorka zbyt rezolutna nie jest i już ma wątpliwości, czy postąpiła dobrze - zależy co znaczy dobrze. Jeśli chce bliższej relacji z gościem, strzela sobie w kolano. Nauczcie się w końcu, że istotna jest skuteczność realizacji własnych pragnień, nie czekanie, aż samo nastąpi. Gdyby był na miejscu tego faceta, postępując w opisany sposób, wygasiła by moje zainteresowanie skutecznie. Nie chce się spotkać - znaczy ma gdzieś - decyzja: olać. Procedura zakończona.

Ponadto wam się wydaje, że dajecie jakieś sygnały. No to może te co mają akurat faceta niech go przepytają, czy te sygnały widział i jakie one były.

...bardzo denerwuje mnie fakt ze przez tyle dni nie napisal glupiego hej a tu nagle na zalowanie jak sie mu podoba wyskakuje mi z taka propozycja...

Jak Cię denerwuje, to daj gościowi spokój.
Jeśli chcesz się zbliżyć - współpracuj, bo kolejna okazja może nie nastąpić.
Takie gierki czynią kobietę bezwartościową w moich oczach .

12

Odp: Czego on chce ?
N4VV napisał/a:
krokodyl666 napisał/a:

Zasada jest prosta - jak mu zależy to się odezwie w końcu. Dałaś mu znać, że jesteś jakoś zainteresowana, więc powinien wiedziec jak się zachować.....

Mylisz się. Zainteresowanie nie oznacza stawania na głowie. Szczególnie, że nie warto sie angażować w relacje przy braku zainteresowania drugiej strony. Autorka zbyt rezolutna nie jest i już ma wątpliwości, czy postąpiła dobrze - zależy co znaczy dobrze. Jeśli chce bliższej relacji z gościem, strzela sobie w kolano. Nauczcie się w końcu, że istotna jest skuteczność realizacji własnych pragnień, nie czekanie, aż samo nastąpi. Gdyby był na miejscu tego faceta, postępując w opisany sposób, wygasiła by moje zainteresowanie skutecznie. Nie chce się spotkać - znaczy ma gdzieś - decyzja: olać. Procedura zakończona.

Ponadto wam się wydaje, że dajecie jakieś sygnały. No to może te co mają akurat faceta niech go przepytają, czy te sygnały widział i jakie one były.

...bardzo denerwuje mnie fakt ze przez tyle dni nie napisal glupiego hej a tu nagle na zalowanie jak sie mu podoba wyskakuje mi z taka propozycja...

Jak Cię denerwuje, to daj gościowi spokój.
Jeśli chcesz się zbliżyć - współpracuj, bo kolejna okazja może nie nastąpić.
Takie gierki czynią kobietę bezwartościową w moich oczach .

Wyszło u ciebie bez sensu, przecież ona nie ga tylko on,  powinno być jakby żona tak postąpiła

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026