Hej wam . Mam dość blachy problem , jednak nie wiem co o tym myslec i prosze o jakies rady.
Otóz 3 lata temu poznałam w necie pewnego chłopaka . Mielismy ze soba tylko kontakt telefoniczny , czesto dzwonił do mnie i duzo pisalismy . Nie było nam po drodze sie styknac . Po jakims czasie nasz kontakt zanikł zupelnie , na jakies ponad 2 lata albo i wiecej . Ostatnio sie do mnie odezwał na gg i tego samego dnia sie spotkalismy . Okazał sie fajnym chlopakiem i zaprosił mnie na wesele swojej siostry . Zgodziłam sie poniewaz stwierdziłam ze fajna sprawa to wesele i ze skoro mnie zaprosił to musiałam mu sie spodobac itd . Teraz mam pewne watpliwosci , wydaje mi sie ze mu tylko o te wesele chodzi i dlatego sie ze mna spotyka a pozniej mnie kopnie w tylek ,czego bym nie chciała . Ostatnio dosc czesto tak mam ze kazdy czegos ode mnie chce a pozniej nara. Spotkalismy sie do tej pory trzeci raz, niby na spotkaniu jest fajnie . przytula mnie mowi ze jestem fajna i ze mu dobrze ze mna ,tylko ze pozniej nawet sie nie odezwie . chyba ze chce sie spotkac . I to mnie denerwuje bo jakby mu zalezalo to napisałby albo zadzwonił a on nic . Moze to ja przesadzam ? bo przeciez dopiero 3 raz sie spotkalismy . Nie wiem sama juz . Dzisiaj dopiero sie odezwał po ostatnim spotkaniu ktore było w czwartek ze jutro sie spotkamy . I sama nie wiem czy sie z nim spotkac czy ustalic inny termin zeby nie bylo tak, ze spotykamy sie kiedy oN chce. I tez mnie to denerwuje ze w weekend to nie zaproponuje spotkania tylko na tygodniu . Jak sprawdzic czy mu zalezy na mnie ? mam go z dystansem traktowac , obojetnie ? Nie chce sie kolejny raz zawiezc
Podobne tematy
Ja powiedziałbym wprost co mi nie pasuje, tak jak tu piszesz. ![]()
Szczerze?
Olej faceta. On powinien być codziennie, nawet banalnym smsem.
W sumie olac to mi troche szkoda, bo to pierwszy chłopak od dawna ktory nie zachowuje sie na spotkaniu jak napalony idiota .. Moza najpierw z nim pogadam jak kolega radził
Szczerze?
Olej faceta. On powinien być codziennie, nawet banalnym smsem.
Bez przesady. Nie masz nic do powiedzenia, to milczysz. W przeciwnym wypadku stajesz się namolnym przylaszczem.