Poznalam chłopaka O imieniu Bartek przez swoja przyjaciółkę spędziliśmy ze sobą cala noc na takiej malej imprezie. Po tej imprezie pisaliśmy ze sobą a spotykaliśmy się nie za często. Ale chciałam z nim być tylko on był bardzo nie zdecydowany Zakochaliśmy się w sobie ale, nie za bardzo umieliśmy ze sobą dyskutować az zaczęły się kłamstwa i różne sciemy ja miałam już dawno zaplanowany wyjazd nad morze na dwa miesiące on o tym wiedział i nic nie robil w tym kierunku ze bym została nawet nie znalazł czasu ze bys se pożegnać jak tylko wyjec halam on zaczął dzwonić wyznawał mi Bardzo często miłość Odczuwałam to jak by mu naprawdę zależało i chciał by się zmienić. Mi nad morzem było ciężko psychicznie i fizycznie ze, względu na prace ciezka skarżyłam mu się i płakałam nawet ze już nie daje rady . Któregoś dnia zadzwonił i zaczol mnie namawiać ze bym wracala ale, nie bylam pewna czy warto i czy on naprawqde się zmienil se mieszkaliśmy razem tydzień był to cudowny tydzień dowiedziałam się o jego problemach Finansowych i rodzinnych przy okazji poznałam jego cala rodzine . Kiesy tylko pojechałam do siebie do domu to zaczelo się kłamstwo wytrzymywałam z tym ale bardzo się martwiłam o niego i zaniedbywałam się. Przeprowadzaliśmy poważne rozmowy i miałam nadzieje ze cos zrozumiał i ze bd lepiej w tedy się dowiedziam ze gdzies wyjezdza nie chciał powiedzieć gdzie i na ile w końcu powiedział ze na tydzień w tedy u niego spalam to był czwartek w piątek pojechałam do domu i od piątku się nie odzywa a jest niedziela i wcale nigdzie nie wyjechal dowiedziałam się od jego siostry tego.
Jak mysliscie to jego zachowanie jest przez jego problemy przez te długi i ta rodzinna atmosferę i jego Kolegow czy on mnie nie kocha . ?
Jak mu pomoc wyjść z tych problemów .?