netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

51 odpowiedzi5 598 wyświetleńzałożony przez KGB, 03.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1

Temat: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

W tym dziale jest już post o dziwnych miejscach w których przeprowadzane są rekrutacje, dziś jednak chciałabym poznać wasze zdanie, doświadczenie jak często jesteście świadomi zjawiska nazywanego w psychologii szumem komunikacyjnym. I jak się zachować wobec powyższego ?
Doprecyzujmy, ?szumy komunikacyjne to zakłócenia, które powodują zniekształcenia przekazu informacji lub powodują dezorientację odbiorcy? .
Jakie mieliście sytuacje podczas odbytych rozmów kwalifikacyjnych, które was zdezorientowały ?
Jak sobie poradzić w sytuacji, kiedy my się ?produkujemy? a nasz rozmówca ziewa ? lub ( moje ulubione) zamiast a mnie patrzy w laptopa ? tak!  podczas rozmowy zdarza się, że rekrutujący stawia taką barierę w postaci swojego laptopa i zerka na niego częściej niż na mnie, czyżbym go aż tak nudziła ? zapytać go o to?
Najgorsze jest to, że często takie zachowania rekrutującego są nieświadome. A przecież to wpływa na całokształt rozmowy i również jej efekt. Jak mam się dobrze sprzedać, kiedy ktoś stawia bariery od początku ?
Bardzo trudno jest się tego nauczyć, ale polecam mówić jednak wprost o tym, że to nas rozprasza.
A wy jak uważacie ?

2

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
KGB napisał/a:

...
Jakie mieliście sytuacje podczas odbytych rozmów kwalifikacyjnych, które was zdezorientowały ?
Jak sobie poradzić w sytuacji, kiedy my się ?produkujemy? a nasz rozmówca ziewa ? lub ( moje ulubione) zamiast a mnie patrzy w laptopa
Najgorsze jest to, że często takie zachowania rekrutującego są nieświadome. A przecież to wpływa na całokształt rozmowy i również jej efekt. Jak mam się dobrze sprzedać, kiedy ktoś stawia bariery od początku ?
Bardzo trudno jest się tego nauczyć, ale polecam mówić jednak wprost o tym, że to nas rozprasza.
A wy jak uważacie ?

NO o ile naprawdę, takie zachowanie jest NIE ZAMIERZONE - mam wrażenie, że często jest to swoisty TEST na "wytrzymałość nerwową/na stres" smile
Miałam inne doświadczenie. Aplikując na niezbyt wygórowane stanowisko spotkałam się z reakcją dyrektora: "I co, ma pani zamiar do końca życia być...???" (podniesionym głosem). Nie powiem - zatkało mnie.

3

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Szumem komunikacyjnym ma być ziewanie rekrutera?
Autorka to wymyśliła sama, czy jakieś istnieją inne źródła tego pomysłu?

Szumy i zakłócenia w teletransmisji powodują iż sygnał odbierany jest inny od nadawanego. W protokołach połączeniowych (podobnie w komunikacji międzyludzkiej) wystapienie zniekształcenia skutkuje żądaniem retransmisji pakietu.

Trudno wymagać by rekruter na rozmowie nie ziewał, patrzył tam gdzie ma patrzeć (czyli gdzie?), czy też nie oddychał ziejąc czosnkowymi wyziewami.
W końcu to też człowiek.

4

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
N4VV napisał/a:

Szumem komunikacyjnym ma być ziewanie rekrutera?
Autorka to wymyśliła sama, czy jakieś istnieją inne źródła tego pomysłu?

Szumy i zakłócenia w teletransmisji powodują iż sygnał odbierany jest inny od nadawanego. W protokołach połączeniowych (podobnie w komunikacji międzyludzkiej) wystapienie zniekształcenia skutkuje żądaniem retransmisji pakietu.

Trudno wymagać by rekruter na rozmowie nie ziewał, patrzył tam gdzie ma patrzeć (czyli gdzie?), czy też nie oddychał ziejąc czosnkowymi wyziewami.
W końcu to też człowiek.

smile tak zwiewanie to również zakłócenie - takie zachowanie chociaż nie zamierzone, powoduje, że rozmówca (odbiorca) jest zdezorientowany. Na pytanie gdzie ma patrzeć rekruter odpowiedź wydaje się być oczywista: na swojego rozmówcę !!!  
Czytając jeszcze raz twoją wypowiedź mam nadzieję, że jednak była to ironia smile

5

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Ja miałam taka jedna rozmowę. Właściwie to wyglądało trochę jak przyjście na piwo do pubu, do grona znajomych, którzy maja cie gdzies, a wręcz lekceważą to co mówisz. Koles z gosciowa, "misiowali sobie jakby na randce byli". Opowiedzieli mi historie "swojego" zycia, a jak juz zadali pytanie to nie chcieli słuchać mojej odpowiedzi. Przerywali mi, albo czytali maile smile, w tym właśnie czasie. Jeśli juz zechcieli posłuchać, to kwestionowali moja wypowiedz zwrotami w stylu,  " A co pani wie o zabijaniu" smile. Uśmiałam sie przednio big_smile. Choć chcieli mnie zatrudnić, ja nie chciałam dla nich pracować.

6

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
XX30 napisał/a:

Ja miałam taka jedna rozmowę. Właściwie to wyglądało trochę jak przyjście na piwo do pubu, do grona znajomych, którzy maja cie w gdzies, a wręcz lekceważą to co mówisz. Koles z gosciowa, "misiowali sobie jaby na randce byli". Opowiedzieli mi historie "swojego" zycia, a jak juz zadali pytanie to nie chcieli słuchać mojej odpowiedzi. Przerywali mi, albo czytali maile smile, w tym właśnie czasie. Jeśli juz zechcieli posłuchać, to kwestionowali moja wypowiedz zwrotami w stylu,  " A co pani wie o zabijaniu" smile. Uśmiałam sie przednio big_smile. Choć chcieli mnie zatrudnić, ja nie chciałam dla nich pracować.

A jak się zachowywałaś wówczas ? zwróciłaś im grzecznie uwagę czy próbowałaś ignorować ?

7 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-08-04 23:32:00)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Nie zwracałam im uwagi, bo by mnie pewnie nie chcieli zatrudnić. A ze byłam zdesperowana to było mi to obojętne smile Liczyła sie kasa big_smile. Nie była to firma "Krzak".

Jednakże, jak podważali moje zdanie, czy znajomość tego i owego, mówiłam im dobitnie, ze to oni nie maja pojęcia "o zabijaniu" big_smile. I podważałam to co mówili.

Dzieki Bogu inne propozycje napłynęły i nie musiałam sie na nich decydować.

Wiesz do mojej ostatniej firmy, weszłam z ulicy. Po chwili rozmowy i jakiś dziwnych testach stwierdzili "dobra pani przyjdzie". Ja powiedziałam "dobra no to przyjdę". I to była najlepsza decyzja w moim życiu smile.

8 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 01:53:58)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Podczas pierwszego szkolenia, nowego pracownika, świadomie robiłem z jego mózgu papkę. Robiłem to w sposób dużo bardziej kulturalny, od przedstawionego przez KGB.
Dzięki temu mogłem ocenić odporność psychiczną potencjalnego pracownika, a po "złamaniu jego oporu" uzyskać informacje, na których mi zależało (a które dana osoba usiłowała przede mną ukryć).
Na koniec szkolenia padało zawsze to samo pytanie big_smile: Ile jest 12 podzielone przez 4 ?. Przez 20 lat nikt nie potrafił na nie odpowiedzieć big_smile big_smile big_smile.

Ps.

KGB napisał/a:

Czytając jeszcze raz twoją wypowiedź mam nadzieję, że jednak była to ironia smile

Mając kilka kontaktów z tą osobą, podejrzewam, że Twoje nadzieje są płonne sad. Tak po prawdzie, to na zasadach transmisji sygnałów również się nie zna big_smile. Ale dużo podczytuje w internecie big_smile.

9

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
YOGI bear napisał/a:

Podczas pierwszego szkolenia, nowego pracownika, świadomie robiłem z jego mózgu papkę. Robiłem to w sposób dużo bardziej kulturalny, od przedstawionego przez KGB.
Dzięki temu mogłem ocenić odporność psychiczną potencjalnego pracownika, a po "złamaniu jego oporu" uzyskać informacje, na których mi zależało (a które dana osoba usiłowała przede mną ukryć).
Na koniec szkolenia padało zawsze to samo pytanie big_smile: Ile jest 12 podzielone przez 4 ?. Przez 20 lat nikt nie potrafił na nie odpowiedzieć big_smile big_smile big_smile.

Ps.

KGB napisał/a:

Czytając jeszcze raz twoją wypowiedź mam nadzieję, że jednak była to ironia smile

Mając kilka kontaktów z tą osobą, podejrzewam, że Twoje nadzieje są płonne sad. Tak po prawdzie, to na zasadach transmisji sygnałów również się nie zna big_smile. Ale dużo podczytuje w internecie big_smile.

YOGI serio, ciekawa jestem na jakie stanowiska zatrudniałeś tych ludzi, ze dawali sobie taka papkę z mózgu robić big_smile.

10 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 03:24:06)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
XX30 napisał/a:

YOGI serio, ciekawa jestem na jakie stanowiska zatrudniałeś tych ludzi, ze dawali sobie taka papkę z mózgu robić big_smile.

Stanowiska były samodzielne wink.

11

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Oki. Ja z reguły jestem odporna na to czym mnie inni karmią smile. Z chęcią bym się spróbowała, oczywiście w imię nauki i rozwoju.

12 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 04:32:23)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Podczas jednego z takich szkoleń, przyszła pracownica SAMA przyznała się, że szuka pracy, by pójść natychmiast na chorobowe, z powodu zagrożonej ciąży (w której jest).
Dlatego uważam swoje metody za efektywne.

Przywróciłem tego posta, aby XX30 nie zarzucała mi, że czegoś się wstydzę.

13 Ostatnio edytowany przez Lena (2013-08-08 09:23:15)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

No to musiała być skończona idiotka smile.

A tak serio.

usunięte przez moderatorat. Ja niestety brzydzę się manipulacja i kłamstwem. Skupiam się raczej na obronie przed Tobie podobnymi.


EDIT:
Yogi czemu usunąłeś posta do którego sie odniosłam? Wstydzisz sie go?

14 Ostatnio edytowany przez Lena (2013-08-08 09:23:47)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
XX30 napisał/a:

usunięte przez moderatorat. Ja niestety brzydzę się manipulacja i kłamstwem. Skupiam się raczej na obronie przed Tobie podobnymi.

Wolałbym, abyś tak do mnie nie mówiła sad.
Czuję się obrażony tym słowem.
Zapewniam, że nie masz żadnych podstaw do jego stosowania wobec mnie.
Nie wiem czym się brzydzisz, ale sama podlegasz manipulacji i żyjesz w kłamstwie (jak zresztą każdy z nas sad).
Manipulację można stosować w różnych celach, niekoniecznie na niekorzyść innych ludzi.
Nie uważam, by obrona przed osobą, która chciała mnie oszukać i wyłudzić MOJE pieniądze była czymś nagannym.
Znajomość technik manipulacji pozwala się przed nią obronić.

Proszę: abyś usunęła lub zmieniła swój obraźliwy dla mnie post.

15 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-08-08 03:16:16)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
YOGI bear napisał/a:

Wolałbym, abyś tak do mnie nie mówiła sad.

Przepraszam WODZU nie będę. Wybacz również, ze mi się skojarzyło, skoro tak dużo piszesz o manipulacji i kłamstwie i jeszcze sie swymi sukcesami w robieniu z ludzi idiotów chełpisz. Tak robią socjopaci. Tak mi przynajmniej na studiach mówili.

YOGI bear napisał/a:

Znajomość technik manipulacji pozwala się przed nią obronić.

Znajomość technik tak, ale nie ich wykorzystywanie na żywym materiale.
Znajomość technik jest po to abyś mógł je rozpoznać gdy ktoś inny je zastosuje na Tobie.

To co opisujesz świadczy o tym, ze to Cie bawi. Traktujesz manipulacje jak gre w kotka i myszkę, i kto kogo przechytrzy.

i jeszcze edit do życia w kłamstwie i manipulacji. Tak każdy z nas wywiera jakaś presje na innych i można by to podciągnąć pod manipulacje. Jednak robimy to nieświadomie, wiec różnica jest spora. O manipulacji można mówić wtedy kiedy działanie jest zamierzone, po to abyśmy osiągnęli własną, prywatna korzyść.

16

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Ponawiam prośbę o usunięcie obrażającego mnie postu, lub zmianę jego treści.

17

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
XX30 napisał/a:

Wybacz również, ze mi się skojarzyło, skoro tak dużo piszesz o manipulacji i kłamstwie

Nigdzie nie napisałem o jakimś wystosowanym przeze mnie kłamstwie.

Każde kierownictwo polega częściowo na umiejętności manipulacji pracownikami dla dobra zespołu. Nie wstydzę się, że udawało mi się to dobrze robić.

XX30 napisał/a:

i jeszcze sie swymi sukcesami w robieniu z ludzi idiotów chełpisz.

Jestem zadowolony z umiejętności wykrywania potencjalnych oszustów. To nie ma nic wspólnego z robieniem z ludzi idiotów.

XX30 napisał/a:

Tak robią socjopaci. Tak mi przynajmniej na studiach mówili.

Nie wiem: co mówili Ci na studiach i co z tego zrozumiałaś, ale zdecydowanie nie życzę sobie, by ktoś publicznie nazywał mnie socjopatą.

18 Ostatnio edytowany przez Lena (2013-08-08 09:24:59)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

YOGI bear, a ja tylko potwierdzę to, co mowi XX30, tak jesteś usunięte przez moderatorat! Tym bardziej ze sprawia ci przyjemnosc znęcajac sie nad innymi. Tak to ejst znecanie sie!
W wielu rzeczach ktore tu piszesz probujesz manipulowac i wplywac na innych. Sory, ale troche wiem o manipulacji i wiedze co robisz i to zwykle zachwoanie wlasnie socjopaty ktory chelpi sie tym co robi. Gratuluje umiejetnosci i ograniczonego umysłu! Skoncz w koncu grac w gierki, bo kiedys sie chlopie zapedzisz. Manipulacja to po czesci budowanie zycia na klamstwie. Gwarantuje ze kiedys sie natniesz na kogoś kto jest lepszy od ciebie i powiem ze chętnie bym to zobaczyl jak cie rowna z ziemią. Na kazdego kozaka znajdzie sie wiekszy kozak i to tylko kwestia czasu. Pamietaj ze prowadzenie firmy moze trwac wiele lat, ale moze tez ona upaśc tym bardziej patrząc na to co sie dzieje w polskim porawie i urzedach. Wtedy ty znajdziesz sie po drugiej stronie i gwarantuje ze spotkasz kogos kto jest lepszym manipulatorem niz ty smile

19

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Jeżeli nie usuniesz obrażających mnie słów, to skieruję oficjalne zgłoszenie do moderacji i skonsultuję się w sprawie wszczęcia drogi postępowania sądowego.
To, co myślisz jest twoją prywatną sprawą dopóki nie publikujesz tego na ogólnodostępnym forum.

20 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-08-08 03:31:49)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Moj drogi, mowisz to do mnie czy do xx30? Jesli do mnie to twoje groźby są bezzasadne tym abrdziej ze wyrazam opinię nie ublizajac ci. stwierdzamy fakt oboje, a ty sie z tym nie zgadzasz. chcesz, to zglos to do prokuratury - kolejna proba wplynięcia na kogos, tym razem poprzez wywolanie strachu, sory gregory ale to na mnie nie dziala. zwykle zastraszanie z twojej strony. powodzenia w skladaniu pozwu smile

21 Ostatnio edytowany przez Lena (2013-08-08 09:26:29)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
Tomek87 napisał/a:

YOGI bear, a ja tylko potwierdzę to, co mowi XX30, tak jesteś usunięte przez moderatorat! Tym bardziej ze sprawia ci przyjemnosc znęcajac sie nad innymi. Tak to ejst znecanie sie!
W wielu rzeczach ktore tu piszesz probujesz manipulowac i wplywac na innych. Sory, ale troche wiem o manipulacji i wiedze co robisz i to zwykle zachwoanie wlasnie socjopaty ktory chelpi sie tym co robi. Gratuluje umiejetnosci i ograniczonego umysłu! Skoncz w koncu grac w gierki, bo kiedys sie chlopie zapedzisz. Manipulacja to po czesci budowanie zycia na klamstwie. Gwarantuje ze kiedys sie natniesz na kogoś kto jest lepszy od ciebie i powiem ze chętnie bym to zobaczyl jak cie rowna z ziemią. Na kazdego kozaka znajdzie sie wiekszy kozak i to tylko kwestia czasu. Pamietaj ze prowadzenie firmy moze trwac wiele lat, ale moze tez ona upaśc tym bardziej patrząc na to co sie dzieje w polskim porawie i urzedach. Wtedy ty znajdziesz sie po drugiej stronie i gwarantuje ze spotkasz kogos kto jest lepszym manipulatorem niz ty smile

Sugeruję, abyś zapoznał się z definicją słowa socjopata.
Umiejętność manipulacji nie jest równoznaczna z socjopatią.

22 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-08-08 03:39:49)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Ja bym dodal do tego co wczesniej napisałem, ze w sumie masz cos z psychopaty skoro sprawia ci przyjemnosc znęcanie się nad innymi i jeszcze tym sie otwarcie chwalisz...

23 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-08-08 03:41:15)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Masz racje Yogi nie sa równoznaczne. Ale tak mi sie nasunęło, bo manipulacja ludźmi i wykorzystywanie ich do własnych celów to jedne ze sztandarowych cech socjopatii i zachowań antyspołecznych. Czy nie mogę na forum dzielic sie swoimi spostrzeżeniami i skojarzeniami?

Do tego napisałam, ze podziwiam osoby takie jak Ty. Bo ja tak nie potrafię. Sumienie mi na to nie pozwala, a wiem ze tego typu działania sa opłacalne. O czym sam dobitnie nas tutaj informujesz.

24 Ostatnio edytowany przez Lena (2013-08-08 09:27:38)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
Tomek87 napisał/a:

YOGI bear, a ja tylko potwierdzę to, co mowi XX30, tak jesteś usunięte przez moderatorat Tym bardziej ze sprawia ci przyjemnosc znęcajac sie nad innymi. Tak to ejst znecanie sie!

Czy możesz wyjasnić mi: co wg Ciebie jest znęcaniem się?

Tomek87 napisał/a:

W wielu rzeczach ktore tu piszesz probujesz manipulowac i wplywac na innych.

Nigdy tego nie kwestionowałem.

Tomek87 napisał/a:

Sory, ale troche wiem o manipulacji i wiedze co robisz i to zwykle zachwoanie wlasnie socjopaty ktory chelpi sie tym co robi.

Rozumiem, że wg ciebie skłonienie kogoś do innego spojrzenia na swój problem w jego dobrze pojetym interesie jest działaniem socjopaty?

Tomek87 napisał/a:

Gratuluje umiejetnosci i ograniczonego umysłu!

To jest już zachowanie chamskie.

Tomek87 napisał/a:

Skoncz w koncu grac w gierki, bo kiedys sie chlopie zapedzisz.

O jakich gierkach piszesz?

Tomek87 napisał/a:

Manipulacja to po czesci budowanie zycia na klamstwie.

Nic nie wiesz o moim życiu, więc jakim prawem twierdzisz, że buduję je na kłamstwie?

Tomek87 napisał/a:

Gwarantuje ze kiedys sie natniesz na kogoś kto jest lepszy od ciebie i powiem ze chętnie bym to zobaczyl jak cie rowna z ziemią.

Pracowałem w zespole z ludźmi lepiej znającymi się ode mnie na technikach manipulacji i nie rozumiem dlaczego ktoś z nas miałby równać z ziemią drugiego.

Tomek87 napisał/a:

Na kazdego kozaka znajdzie sie wiekszy kozak i to tylko kwestia czasu.

O czym ty piszesz?

25

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
XX30 napisał/a:

Masz racje Yogi nie sa równoznaczne. Ale tak mi sie nasunęło, bo manipulacja ludźmi i wykorzystywanie ich do własnych celów to jedne ze sztandarowych cech socjopatii i zachowań antyspołecznych. Czy nie mogę na forum dzielic sie swoimi spostrzeżeniami i skojarzeniami?

Do tego napisałam, ze podziwiam osoby takie jak Ty. Bo ja tak nie potrafię. Sumienie mi na to nie pozwala, a wiem ze tego typu działania sa opłacalne. O czym sam dobitnie nas tutaj informujesz.

Jest różnica między manipulacją dla dobra innych, a manipulacją dla własnej, chorej rozrywki.
Moje sumienie wyraźnie rozróżnia te dwa działania.
Nikt z nas nie jest idealny, ale zarzucanie mi, że manipuluję ludźmi dla własnej chorej rozrywki i przyjemności jest kłamstwem.
Masz prawo dzielić się swoim spostrzeżeniami.
Jezeli jednak uważasz, że zmanipulowanie kogoś, by zaostrzył normy emisji i zlikwidował największych trucicieli jest działaniem aspołecznym, to nie wiem, co miałoby wg ciebie być działaniem prospołecznym.

26

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
Tomek87 napisał/a:

Ja bym dodal do tego co wczesniej napisałem, ze w sumie masz cos z psychopaty skoro sprawia ci przyjemnosc znęcanie się nad innymi i jeszcze tym sie otwarcie chwalisz...

Gdzie Ty widzisz w moich postach przyjemność znęcania się nad innymi?

27

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

YOGI bear, z tego co piszesz widzę jasno i wyraźnie ze lubisz się znećać nad ludźmi. Doskonale wiesz, ze podczas rekrutacji, kandydaci są czesto bardzo zdenerwowani i niepewni siebie przez co bardziej podatni na manipulacje. Ty to wykorzystujesz bez skrupułów i sprawia ci to czystą przyjemnosc, bawi cie to i otwarcie sie do tego przynajesz. Wykorzystujesz dodatkowo swoją pozycje ktora daje ci przewagę do znecania się nad innymi i bez problemu to wykorzystujesz...

Orientuje sie troche jak wygląda prowadzenie firmy w poslce i doskonale wiem ze US lubi sie przywalic do wielu ludzi bez powodu. WIem tez czesto keidy to robi. Nie zdziwę się jak US albo inny urząd się do ciebie przyczepi i bedzie znecał nad tobą. Bo wiesz... w zyciu jest tak, ze nic nie ginie, a krzywda wyrządzona drugiej osobie wraca do ciebie kilka razy silniejsza i tak się wlasnie stanie w twoim przypadku. Zycie nie jest sprawiedliwe, ale potrafi czasem nieźle przylożyć takim jak ty w momencie kiedy się nie spodziewają. Kazdy kij ma dwa konce i jednym koncem walisz ty, a drugim zycie, tylko ze zycie wlasnie wali o wiele mocniej. Mam andzieje ze sobie o tym przypomnisz co tu napisalem jak będzie ci okladac ten drugi koniec. Zycze dalszych sukcesów w znecaniu się nad ludzmi i wykorzystywaniu pozycji. Kiedys sie to skonczy wink

28 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-08-08 04:00:32)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
YOGI bear napisał/a:
Tomek87 napisał/a:

Gratuluje umiejetnosci i ograniczonego umysłu!

To jest już zachowanie chamskie.

Na chamstwo odpowiada sie chamstwem! Twoje zachowanie to tez chamstwo tylko, ze bardziej wyrafinowane wink

29 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 04:23:04)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
Tomek87 napisał/a:

YOGI bear, z tego co piszesz widzę jasno i wyraźnie ze lubisz się znećać nad ludźmi. Doskonale wiesz, ze podczas rekrutacji, kandydaci są czesto bardzo zdenerwowani i niepewni siebie przez co bardziej podatni na manipulacje. Ty to wykorzystujesz bez skrupułów i sprawia ci to czystą przyjemnosc, bawi cie to i otwarcie sie do tego przynajesz. Wykorzystujesz dodatkowo swoją pozycje ktora daje ci przewagę do znecania się nad innymi i bez problemu to wykorzystujesz...

O czym Ty piszesz?
Dzięki odpowiedniemu zmanipulowaniu nowego pracownika, przekazuję mu w ciągu kilku godzin materiał, który musiałby poznawać przez ponad tydzień i od razu widzę, czy cokolwiek z tego zrozumiał. Dzięki temu uzupełniam luki. Gdzie ty tutaj widzisz znęcanie się? Chyba, że nauka jest dla ciebie taką katorgą.
Tak: sprawia mi ogromną przyjemność, gdy dziewczyna, która miała w liceum kłopoty z fizyką potrafi po moim kilkugodzinnym szkoleniu podjąć rozmowę z wykładowcą politechniki na temat rodzajów ogniw zasilających i jeszcze go czegoś nauczyć.

Tomek87 napisał/a:

Orientuje sie troche jak wygląda prowadzenie firmy w poslce i doskonale wiem ze US lubi sie przywalic do wielu ludzi bez powodu. WIem tez czesto keidy to robi. Nie zdziwę się jak US albo inny urząd się do ciebie przyczepi i bedzie znecał nad tobą. Bo wiesz... w zyciu jest tak, ze nic nie ginie, a krzywda wyrządzona drugiej osobie wraca do ciebie kilka razy silniejsza i tak się wlasnie stanie w twoim przypadku. Zycie nie jest sprawiedliwe, ale potrafi czasem nieźle przylożyć takim jak ty w momencie kiedy się nie spodziewają. Kazdy kij ma dwa konce i jednym koncem walisz ty, a drugim zycie, tylko ze zycie wlasnie wali o wiele mocniej. Mam andzieje ze sobie o tym przypomnisz co tu napisalem jak będzie ci okladac ten drugi koniec. Zycze dalszych sukcesów w znecaniu się nad ludzmi i wykorzystywaniu pozycji. Kiedys sie to skonczy wink

Jesteś tak zacietrzewiony w swojej nienawiści, że nie wiesz, co piszesz i dlaczego. Życzysz mi źle tylko dlatego, że sam nigdy niczego nie osiągnąłeś? Bo tak to wygląda.

30 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 04:04:28)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
Tomek87 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
Tomek87 napisał/a:

Gratuluje umiejetnosci i ograniczonego umysłu!

To jest już zachowanie chamskie.

Na chamstwo odpowiada sie chamstwem! Twoje zachowanie to tez chamstwo tylko, ze bardziej wyrafinowane wink

Masz rację: zarzucanie komuś ograniczonego umysłu jest chamstwem bardzo prostackim i nie wyrafinowanym.

31 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-08-08 04:10:28)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
YOGI bear napisał/a:

Jesteś tak zacietrzewiony w swojej nienawiści, że nie wiesz, co piszesz i dlaczego. Życzysz mi źle tylko dlatego, że sam nigdy niczego nie osiągnąłeś? Bo tak to wygląda.

Ja tylko pwiem tyle ze tak, znecasz sie nad ludzmi i nic ci nie zyczę, stwierdzielm tylko fakt i to jak zycie wyglląda.

32 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 04:15:13)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
Tomek87 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Jesteś tak zacietrzewiony w swojej nienawiści, że nie wiesz, co piszesz i dlaczego. Życzysz mi źle tylko dlatego, że sam nigdy niczego nie osiągnąłeś? Bo tak to wygląda.

Ja tylko pwiem tyle ze tak, znecasz sie nad ludzmi i nic ci nie zyczę, stwierdzielm tylko fakt i to jak zycie wyglląda.

Na koniec tej rozmowy dodam tylko tyle ze znecanie sie psychiczne podlega pod paragrafy kodksu karnego i ja bardzo chetnie zglosze do prokuratury to ze sie znęcasz nad ludźmi smile To tak w temacie grożenia sadem za wyrazanie opinii na twoj temat. aaa i zrobilem sobie skrina calego tematu w ktorym sie wypowiadasz na wszelki wypadek i widze dobrze zrobilem bo wywaliles jeden post smile

Nad kim wg ciebie ja się znęcam?
Bo dotąd nie byłes uprzejmy tego wyjaśnić.

Ja ci za to życzę, by ktoś szanował cię tak, jak osoby nad którymi się wg ciebie znęcałem.

33

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Nie chcce mi sie kontynuowac tego tematu ani wchodzic w polemiki slowne z tobą tym bardziej ze w tym momencie jawnie prowokujesz i probujesz wyprowadzic mnie swiadomie z rownowagi. doskonale wiesz o kim mowie bo napisalem w prost i nie rob ze mnie idioty. Konczę rozmowę z tobą. buźka misiek i zyczę powodzenia w zyciu :*

34

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Nadal nie wiem kogo wg ciebie krzywdziłem.
proszę o wyjaśnienie.

35 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-08-08 04:18:41)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
YOGI bear napisał/a:

Jezeli jednak uważasz, że zmanipulowanie kogoś, by zaostrzył normy emisji i zlikwidował największych trucicieli jest działaniem aspołecznym, to nie wiem, co miałoby wg ciebie być działaniem prospołecznym.

To co tutaj piszesz przypomina mi historie Lincolna i tego co musiał zrobić aby przekonać ludzi do zagłosowania za 13ta poprawka odnośnie zniesienia niewolnictwa. Co nie znaczy ze zawsze cel uświęca środki.

I tak jak pisałam ja tak nie potrafię. Dlatego zawód polityka czy sprzedawcy w moim przypadku odpada, managera w sumie tez big_smile i wiele innych ról życiowych. Jakoś nie potrafię czerpać satysfakcji z manipulowania innymi. Rzeczy pozyskane, sprawy załatwione w ten sposób wydawałyby mi sie brudne i ciążyłyby mi na sumieniu.

Powiedz jak sobie z tym radzisz?

36 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 05:25:01)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

usunięto

37

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Okay, czyli ma rozumieć, ze wyświadczyłeś temu człowiekowi przysługę i był Ci wdzięczny (czysta przysługa). Tudzież sprawiłeś aby czul sie zobowiązany (manipulacja)? Lub przy pomocy manipulacji uzyskałeś pomoc dla tego człowieka, wpędzając innego w kłopoty (ktoś musiał stracić aby zyskać mógł ktoś)?

Inne opcje mi nie przychodzą do głowy bo późno już.

38 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 05:25:38)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Dlaczego zakładasz, ze w wyniku manipulacji zawsze ktoś musi stracić?

Psychoterapia, z którą miałaś do czynienia jest też formą manipulacji. Czy wg Ciebie przynosi ona pacjentom zło, czy dobro?

39

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Przypominam, że wątek dotyczy szumów w komunikacji. Proszę zatem o trzymanie się tematu i zakończenie toczącej się od jakiegoś czasu polemiki wyraźnie od niego odbiegającej.

40

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Spałam smacznie a tu takie rzeczy się działy !!!! Uprzejmie proszę was o nie obrażanie siebie nawzajem i powrót do merytorycznej dyskusji zgodnej z tematem. Według mnie metody rekrutacyjne Miśka są kontrowersyjne i długo mogłabym się wywodzić na ten temat, ale to jego wybory i jego osobiste decyzje w jaki sposób działa - nie nam to oceniać a tym bardziej na forum smile
Tak się zastanawiam, że jeśli rekruter celowo próbuje mnie sprowokować ( zwłaszcza jeśli robi to nieudolnie) to strata mojego czasu  - nie interesuje mnie współpraca z osobą reprezentującą tak żenujący poziom ( absolutnie nie mam a myśli ciebie Yogi - nie uczestniczyłam w twoich rekrutacjach więc się do nich nie odniosę). Jako doświadczony handlowiec miałam przerobione "techniki manipulacji" czy cokolwiek to było i po kilku latach wiem, że mnie to brzydzi !

41 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 16:18:43)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
KGB napisał/a:

Spałam smacznie a tu takie rzeczy się działy !!!! Uprzejmie proszę was o nie obrażanie siebie nawzajem i powrót do merytorycznej dyskusji zgodnej z tematem.

Mnie osobiście, te "rzeczy" bardzo zdenerwowały sad.

KGB napisał/a:

Według mnie metody rekrutacyjne Miśka są kontrowersyjne i długo mogłabym się wywodzić na ten temat, ale to jego wybory i jego osobiste decyzje w jaki sposób działa - nie nam to oceniać a tym bardziej na forum smile

Nie kwestionuję tego, że pewne metody mojej pracy z ludźmi, mogą zostać odebrane jako kontrowersyjne.
Dla mnie ważne są efekty, które przynoszą.
Jeżeli drugie spotkanie z nieznanym mi zupełnie człowiekiem, pozwala oddzielić ziarno (czyli ludzi, którzy chcą pracować), od plew (czyli osobników szukających miejsca do kradzieży, oszustwa, wyłudzeń itp. patologii) to uważam to, za działanie bardzo efektywne.
Nie piszę tu o pierwszej rozmowie rekrutacyjnej, ale o kilkugodzinnym szkoleniu dotyczącym bezpośrednio miejsca pracy. Osoba, której w danym momencie poświęcam, przez kilka godzin, całą moją uwagę, nie jest już osobą zupełnie postronną, tylko kimś, kto zaakceptował proponowane mu warunki pracy i płacy, i którą ja wybrałem spośród kilkudziesięciu innych, po wstępnych rozmowach kwalifikacyjnych.

Sama "manipulacja" nie ma na celu chorej rozrywki z poniżania innych (jak to wydedukował w swoim umyśle Tomek87 roll), ale sprawienie, by nowy pracownik posiadł w ciągu kilku godzin wiedzę, której czasami nie był w stanie pojąć, przez kilka lat szkoły średniej.
Ja nie uczę pracownika skomplikowanych wzorów, ale koduję w nim (na zasadzie bardzo prostych, życiowych skojarzeń) podstawowe informacje dotyczące towaru, który będzie sprzedawać.
Po tych kilku (wyczerpujących) godzinach, pracownik nie jest w stanie, podać wzoru chemicznego, podstawowego składnika baterii litowej, ale potrafi wyjaśnić, każdej osobie niezorientowanej w temacie (włącznie z wykładowcą z pobliskiej politechniki big_smile), praktyczne zastosowanie tej baterii.
Przyznaję, że byłem bardzo dumny smile, gdy wspomniany wykładowca politechniki, pogratulował mi tak kompetentnej obsady smile smile smile. Chciałbym zauważyć, że dziewczyna, która z nim rozmawiała, miała czysto humanistyczne wykształcenie i jeszcze m-c wcześniej nie odróżniała baterii od akumulatora.
Jestem też dumny, gdy moja pracownica (po takim szkoleniu) potrafi kompetentnie doradzić swojemu chłopakowi-kierowcy, jaki sprzęt audio będzie najlepszy do jego auta big_smile.

Po takim kilkugodzinnym szkoleniu każdy człowiek ma przeciążony umysł i z tego powodu nie potrafi odpowiedzieć na pytanie: ile jest 12 dzielone przez 4. To pytanie jest częścią pakietu informacji dotyczącej radioodtwarzaczy samochodowych, a nie chorą zabawą (jak uważa Tomek87 roll).

To prawda, że wykorzystując przeciążenie umysłu pracownika, przeprowadzam przy okazji testy dotyczące jego równowagi psychicznej i zasad moralnych (złodziej to nie zawód, to charakter sad).
Od czasu, gdy moja żona została pobita przez nowego pracownika, za niedanie mu, żądanych papierosów, uważam taką selekcję za swój obowiązek.

Nie wiem jak chore bzdury zrodziły się w umyśle Tomek87 sad, ale wiem, że spośród osób, którym przeprowadziłem takie szkolenie, do pracy nie przystąpiła średnio jedna na 20. To moim zdaniem bardzo dobry wynik.

Żadna z osób, które do pracy przystąpiły, nie uważała się za poniżoną lub obrażoną tym szkoleniem. Raczej były zaskoczone, że w ciągu kilku godzin, pojęły rzeczy, których przez kilka lat szkoły średniej nie potrafili im wyjaśnić nauczyciele roll.
Udało się to, dzięki odpowiedniej manipulacji i działaniom podprogowym.
Nie uważam, by taka manipulacja niosła ze sobą coś złego.

Jeżeli ludzie jej poddani, zostali o tym poinformowani i wiele lat później odnoszą się z życzliwością do autora tej manipulacji, to śmiem podejrzewać, że nie uważają jej za coś przykrego.
Cieszy mnie big_smile, gdy po 10-ciu latach, była pracownica śmieje się, że dzięki zdobytej wtedy wiedzy, sama zamontowała chłopakowi radio (prezent) w aucie big_smile.

KGB napisał/a:

Tak się zastanawiam, że jeśli rekruter celowo próbuje mnie sprowokować ( zwłaszcza jeśli robi to nieudolnie) to strata mojego czasu  - nie interesuje mnie współpraca z osobą reprezentującą tak żenujący poziom ( absolutnie nie mam a myśli ciebie Yogi - nie uczestniczyłam w twoich rekrutacjach więc się do nich nie odniosę).

KGB: wiesz doskonale, że we wszystkich korporacjach, osoba starająca się o kierownicze (lub samodzielne) stanowisko, jest poddawana różnego rodzaju testom. Testy reakcji na manipulację są wśród nich podstawowe.

Co do mojego przypadku big_smile, to myślę, że dwóch prawników (jeden z renomowanej warszawskiej kancelarii big_smile), którzy moje szkolenie przeszło smile, mogło by podzielić się z Tobą swoimi obserwacjami smile. Z jednym z nich utrzymywałem kontakt, jeszcze przez kilka lat po ustaniu stosunku pracy smile.

A jeżeli chodzi o Urząd Skarbowy, którego "najazdu" życzy mi "życzliwie" mad mad mad Tomek87, to spotkałem tam dwie spośród moich byłych pracownic. Tak bardzo nienawidziły mnie za tamto szkolenie, że znacząco przyśpieszyły sprawy, z którymi do urzędu trafiłem. Niestety nie miałem czasu na zaproponowanego mi wspólnego grilla big_smile.
Dlatego życzę Tomkowi, by ktoś szanował go tak, jak mnie szanują osoby, za których poniżanie chce mnie zgłosić do prokuratury big_smile.
W odróżnieniu od pana Tomka big_smile, jestem "socjopatą" roll big_smile mającym znajomych i przyjaciół, którzy chcą spędzać ze mną czas i nie muszę na damskim forum, zakładać wątku pt. Nikt mnie nie lubi. Choć może była by to dobra metoda, na znalezienie pocieszycielek big_smile big_smile big_smile.
Przepraszam, za off top smile. Po nocnym obrażaniu przez tego pana, nie mogę się po prostu powstrzymać smile.

KGB napisał/a:

Jako doświadczony handlowiec miałam przerobione "techniki manipulacji" czy cokolwiek to było i po kilku latach wiem, że mnie to brzydzi !

Jako osoba obeznana z technikami manipulacji wiesz doskonale, że wszyscy im przez cały czas ulegamy sad.
Manipulacja jest nieodłączną częścią naszego życia.
Sami manipulujemy innymi (szczególnie w sprawach damsko-męskich sad) i sami ulegamy manipulacji innych osób sad.
Nie zmienimy tego.
Dlatego ważne jest byśmy samą manipulację stosowali tylko w dobrym celu.

Śp. Kotański (którego miałem przyjemność poznać), był doskonałym manipulantem. Wtedy toczyłem z nim zażarte spory, uważając, że każda forma manipulacji człowiekiem jest zła. Po wielu latach zrozumiałem, że lepiej zmanipulować ćpuna i zmienić jego życie, niż pozwolić mu zdechnąć z przedawkowania.
Dlatego uważam, że istnieją dobre i złe formy manipulacji.
Myślę, że podobnie jak KGB brzydzą mnie te złe, ale poznałem też dobre formy manipulacji i uważam, ze są równie przydatne i potrzebne ludziom, jak gorzkie lekarstwo.
Ważne, by przyniosły dobre efekty smile.

42

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Yogi. Wyspałam się smile i naprawdę serdecznie się z Tobą zgadzam w tym co napisałeś w ostatnim poście. Przepraszam za socjopatę. Juz wyjaśniłam czemu mi się skojarzyło to z socjopatia.

To co piszesz o śp. Marku Kotańskim i jego metodach, jest świętą prawdą i zgadzam się bardziej niz bardziej smile. Byłam jego fanką w młodości smile.

Ale wiesz mam sprany mozg przez studia psychologiczne smile.

Otóż to co stosował pan Marek było wywieraniem wpływu na innych tak aby to oni uzyskali korzyść i zmienili swoje życie. O manipulacji mówimy wtedy, kiedy jest to zamierzone działanie z naszej strony, mające na celu uzyskanie korzyści ale przez nas.

43

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
XX30 napisał/a:

Yogi. Wyspałam się smile i naprawdę serdecznie się z Tobą zgadzam w tym co napisałeś w ostatnim poście. Przepraszam za socjopatę. Juz wyjaśniłam czemu mi się skojarzyło to z socjopatia.

Przeprosiny przyjęte smile.

XX30 napisał/a:

To co piszesz o śp. Marku Kotańskim i jego metodach, jest świętą prawdą i zgadzam się bardziej niz bardziej smile. Byłam jego fanką w młodości smile.

Ja wtedy byłem jego oponentem smile, ale zawsze doceniałem efekty jego pracy smile.

XX30 napisał/a:

Otóż to co stosował pan Marek było wywieraniem wpływu na innych tak aby to oni uzyskali korzyść i zmienili swoje życie. O manipulacji mówimy wtedy, kiedy jest to zamierzone działanie z naszej strony, mające na celu uzyskanie korzyści ale przez nas.

Wybacz mi częste "upraszczanie" pewnych spraw. Czując dokładnie sens, mam niekiedy problem z jego właściwym nazwaniem smile.
Wywarcie na kogoś wpływu, skutkujące polepszeniem jego sytuacji, przynosi mi tyle satysfakcji smile, że uważam to za działanie stricte egoistyczne big_smile i żartobliwie nazywam manipulacją smile.

44

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
YOGI bear napisał/a:

Wywarcie na kogoś wpływu, skutkujące polepszeniem jego sytuacji, przynosi mi tyle satysfakcji smile, że uważam to za działanie stricte egoistyczne big_smile i żartobliwie nazywam manipulacją smile.

I to jest temat na moj watek smile, link poniżej.

EGOIZM

45

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
Lena napisał/a:

Przypominam, że wątek dotyczy szumów w komunikacji. Proszę zatem o trzymanie się tematu i zakończenie toczącej się od jakiegoś czasu polemiki wyraźnie od niego odbiegającej.

Lena właśnie w off topie mieliśmy przykład "szumów" w komunikacji smile
Ale jak widać dało się to elegancko zakończyć.

46

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

A propos szumów - ja to mam tak, że od razu chce mi się śmiać, jak tylko zauważam odbiegające od normy zachowanie rekrutera tongue Nie mogę się powstrzymać i obracam to w żart. Pamiętam jak pierwszy raz się z tym spotkałam. Startowałam do pracy dorywczej, to była moja 2 rozmowa, przy czym poprzednią pracę dostałam trochę po znajomości, więc nie podlegałam takiemu sprawdzianowi. A tutaj pani mina jakby sobie myślała "dziecko z czym do ludzi", nie odpowiadała na moje uśmiechy, na dobrą sprawę nie bylo żadnej reakcji na to co mówię. A ja tu tak i tak, uderzam w wysokie tony, jaka to ja jestem zaradna. Aż wreszcie myślę sobie "Jaka gburowata baba. Po co taką niemiłą do pracy z ludźmi przyjęli.". Nawymyślałam jej ostro w myślach. Tydzień później przyszłam na 2 etap i babeczka była normalna. Później dowiedziałam się o tych "technikach" i od tej pory się z tego śmieję. W ogóle podziwiam tych ludzi, że potrafią tak wytrzymać z poważną miną big_smile

47

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Moim zdaniem na rozmowie kwalifikacyjnej może człowiekowi przeszkadzać dosłownie wszystko, najważniejsze jednak by umieć sobie jakoś z tym poradzić i w razie wpadki (wywróconego krzesła na przykład) wyjść z tego z twarzą. Łatwe to nie jest, ale każdemu się może zdarzyć z tą różnicą, że rekrutującemu więcej wypada, a nam kandydatom-mniej...

48 Ostatnio edytowany przez Joliekos (2013-09-04 09:32:22)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Przejmujący wątek wink

Mogę powiedzieć od siebie (doświadczenie z obu stron stolika rekrutującego), że do skutecznej, efektywnej rekrutacji wystarczy tylko kilka elementów: kultura osobista, umiejętność jasnego precyzowania myśli (zarówno pytań jak i odpowiedzi), wzajemny szacunek rozmówców oraz wyostrzona i wytrenowana spostrzegawczość. Rekrutuję od ponad 15 lat i manipulacja nie była mi nigdy potrzebna by uzyskać informacje, które chciał zataić kandydat. Umiejętnie, kulturalnie poprowadzona rozmowa, pomimo szumów komunikacyjnych (ukłon w stronę wątku wink ) pozwala na poznanie się obu stronom. I obie strony wychodzą z takiego kontaktu pewne, spokojne, usatysfakcjonowane.

Takie rozmowy przeprowadzam ja i takich życzę Wam smile

49 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-04 19:59:47)

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.
Joliekos napisał/a:

Mogę powiedzieć od siebie (doświadczenie z obu stron stolika rekrutującego), że do skutecznej, efektywnej rekrutacji wystarczy tylko kilka elementów: kultura osobista, umiejętność jasnego precyzowania myśli (zarówno pytań jak i odpowiedzi), wzajemny szacunek rozmówców oraz wyostrzona i wytrenowana spostrzegawczość.

A czy ktoś tu powiedział, że tych elementów unika smile ?

Joliekos napisał/a:

Rekrutuję od ponad 15 lat i manipulacja nie była mi nigdy potrzebna by uzyskać informacje, które chciał zataić kandydat.

Zazdroszczę tego, że nigdy nie spotkałaś regularnego złodzieja, oszusta, psychopaty, że o śmierdzącym leniu, który przez tydzień doskonale potrafi udawać sumiennego pracusia już nie wspomnę sad.
I oczywiście nigdy nie spotkałaś kobiety, usiłującej znaleźć zatrudnienie, wyłącznie w celu zdobycia zasiłku, jak np. panią, która dzisiaj napisała:

nieufna959 napisał/a:

Od 1 września podjęłam prace,czyli cztery dni temu. Mam umowę o prace. Moje pytanie,po jakim czasie bede mogla isc na zwolnienie lekarskie. Jestem w 4 miesiacu ciazy. Czuje sie bardzo zle,czesto wymiotuje i czesto mdleje. Nie dam rady dlugo pracowac.

Uwielbiam ludzi, którzy twierdzą, że wiedzą wszystko o innych, już po jednej rozmowie big_smile. W służbach specjalnych zrobiłabyś niesamowitą karierę big_smile big_smile big_smile.

Joliekos napisał/a:

Umiejętnie, kulturalnie poprowadzona rozmowa, pomimo szumów komunikacyjnych (ukłon w stronę wątku wink ) pozwala na poznanie się obu stronom.

Taaaa... I każdy złodziej, aplikujący do pracy przy pieniądzach, od razu się swoją profesją pochwali big_smile.

Joliekos napisał/a:

I obie strony wychodzą z takiego kontaktu pewne, spokojne, usatysfakcjonowane.

To akurat, mimo odmiennej metody, spotykałem regularnie smile.

I żeby nie wyszło, że się tylko czepiam big_smile, załączam wesoły filmik doskonale obrazujący szumy komunikacyjne na rozmowie kwalifikacyjnej big_smile:
http://www.youtube.com/watch?v=QplidxUtClk

50

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Dzięki Yogi!!!!!!!!! na pewno wykorzystam na szkoleniach ! smile

51

Odp: Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Będziesz całować kandydatów big_smile ?
To ja chcę na rozmowę kwalifikacyjną big_smile big_smile big_smile .

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Dezorientacja, czyli szumy komunikacyjne na rozmowie kwalif.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026