netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

29 odpowiedzi5 158 wyświetleńzałożony przez strzała, 03.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Podniesienie akcyzy na napoje alkoholowe, zmniejszenie liczby sklepów, które nimi handlują oraz zakaz sprzedaży alkoholu w nocy - oto lista postulatów hierarchów polskiego Kościoła. W całej rozciągłości popierają ich eksperci Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

- Nowoczesne społeczeństwo myśli w sposób zintegrowany o swoim rozwoju. Potrafi ważyć racje i korzystać z wiedzy naukowej. Potrafi dostrzegać zagrożenia dla swojego bytu i z nimi walczyć. Identyczne postulaty, jak w apelu, zgłasza Światowa Organizacja Zdrowia, instytucje europejskie, a także eksperci z wielu krajów - odpowiada na pytania Wirtualnej Polski biskup Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości. - Dlatego ponownie apelujemy o podniesienie akcyzy, o zakaz reklamy i innych form promocji alkoholu, o zmniejszenie liczby punktów sprzedaży, w tym zakaz handlu alkoholem na stacjach paliw oraz zakaz handlu alkoholem w nocy. To warunek niezbędny, jeżeli chcemy obniżyć spożycie alkoholu, a przez to zatrzymać wzrost patologicznych zjawisk, z którym dzisiaj mamy do czynienia.

Czy takie rozwiązania przyniosłyby oczekiwany skutek?

Zapraszam do dyskusji.

2

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Alkokohol jest substancją psychoaktywną, czyli narkotykiem. Nie ma żadnego naukowego uzasadnienia na fakt, że posiadanie blanta jest karalne, a alkohol można kupić na każdej stacji benzynowej. Jest to sytuacja chora. Pojawiają się więc siły nacisku z obu stron: ograniczenia sprzedaży narkotyków lub legalizacji wszystkich mniej szkodliwych od alkoholu. Jest rzeczą znaną jakie skutki przynosi zakaz sprzedaży narkotyków - rozwój przestępczego podziemia. Wobec tego jest to niewłaściwa droga.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-08-03 21:03:02)

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
N4VV napisał/a:

Alkokohol jest substancją psychoaktywną, czyli narkotykiem. Nie ma żadnego naukowego uzasadnienia na fakt, że posiadanie blanta jest karalne, a alkohol można kupić na każdej stacji benzynowej. Jest to sytuacja chora. Pojawiają się więc siły nacisku z obu stron: ograniczenia sprzedaży narkotyków lub legalizacji wszystkich mniej szkodliwych od alkoholu. Jest rzeczą znaną jakie skutki przynosi zakaz sprzedaży narkotyków - rozwój przestępczego podziemia. Wobec tego jest to niewłaściwa droga.

http://hyperreal.info/files/Lancet-2007.jpg

Masz rację ale kościół i tak tą decyzją strzela sobie samobója smile

4

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Czysta i diabelsko ognista profanacja wychowania "bezstresowego" w trzeźwości, bo kościelnym brakuje odpowiedniego animuszu w(y)stawienia się na widok publiczny i grzmienia, wróć, (na)walenia z ambony razami do Bogu ducha winnych wiernych.

Kiedyś to salowa wydawała spirytus po godz. 13, bo załoga medyczna nie była w formie podjąć się wcześniejszych zabiegów.
Teraz to już nawet w kropidle i innej kadzi(dle) będzie ten diabelsko mocny, półsłodki i wytrawny nektar Bogów.

Poślizgi wszelakie w kościelnym "rozkładzie jazdy" przed i po mszy - usprawiedliwione w 100%... hmm 
qrde a prawdziwa wódka z trudem dobija do 50 yikes

5 Ostatnio edytowany przez zwykły facet (2013-08-04 16:30:16)

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Pierwsza moja myśl po przeczytaniu tematu: To by była tragedia dla moich sąsiadów bliższych i dalszych. Niedziela po mszy i nie napić się?

Druga myśl: naprawianie świata niech kościół zacznie od siebie.

Trzecia myśl: Kto chce to i tak znajdzie.

6

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
zwykły facet napisał/a:

...Trzecia myśl: Kto chce to i tak znajdzie.

Albo przepędzi (diabła) -> Bitwa pod grunwaldem (1410).
Jedno kilo cukru sypnij we cztery litery wody. Wrzuć 10 deka drożdżów. Prześpij 3 tygodnie. Użyj urządzenia grzejąco-chłodzącego. Procedura zakończona.

7

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Myślę, że Kościół nie ma siły przebicia i jeśli Rydzyk nie zostanie prezydentem, to ich postulaty nigdy nie zostaną spełnione. Natomiast myślenie "kto chce i tak znajdzie" jest trochę bez sensu - równie dobrze można powiedzieć "Po co zamykać przestępców we więzieniu, kto zechce i tak ucieknie" wink
W niektórych krajach europejskich jest zakaz sprzedaży alkoholu po którejś tam godzinie i w weekendy. Ale te kraje są do tego przyzwyczajone. W Polsce wyglądałoby to trochę inaczej, bo naród przyzwyczajony, że wódkę kupi wszędzie o każdej porze dnia i nocy. Ograniczając na pewno wzrosłaby liczba nielegalnych sprzedaży. Ale z drugiej strony, gdy wszedł w życie zakaz palenia w miejscach publicznych wielu ludzi bulwersowało się, że "i tak będą palić", ale o dziwo jest w miarę ok - knajpy nie śmierdzą.

8

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

po pierwsze Kościół nie ma prawa wpływać na decyzje polityków
po drugie jak kościół chce to niech sobie rządzi tylko swoimi wyznawcami
po trzecie jak kościół katolicki czy jakiekolwiek inne religie zaczną wpływać na decyzje państwowe to trybunał Praw człowieka będzie miał dużo pracy, bo bezwyznaniowcy, albo zastanawiający się czyli obecnie bezwyznaniowcy jak ja nie pozwolą na tego typu traktowanie. Jakbym była wierząca to tego typu zakzay by nie były potrzebne, ale jak nie jestem wierząca to mnie mogą w odwłok cmoknąć, nie mogą na mnie, ani na nikim innym  niczego wymuszać. kościół chce zrobić to co chcą zrobić Muzułmanie zawładnąć "ciemnym" narodem.

9

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
Nirvanka87 napisał/a:

po pierwsze Kościół nie ma prawa wpływać na decyzje polityków
po drugie jak kościół chce to niech sobie rządzi tylko swoimi wyznawcami
po trzecie jak kościół katolicki czy jakiekolwiek inne religie zaczną wpływać na decyzje państwowe to trybunał Praw człowieka będzie miał dużo pracy, bo bezwyznaniowcy, albo zastanawiający się czyli obecnie bezwyznaniowcy jak ja nie pozwolą na tego typu traktowanie. Jakbym była wierząca to tego typu zakzay by nie były potrzebne, ale jak nie jestem wierząca to mnie mogą w odwłok cmoknąć, nie mogą na mnie, ani na nikim innym  niczego wymuszać. kościół chce zrobić to co chcą zrobić Muzułmanie zawładnąć "ciemnym" narodem.

A ja myślę, że Kościół jest zaniepokojony ogromem zła, jakie niesie za sobą pijaństwo. Dlatego szuka sposobu mającego na celu zahamowanie tego procesu.

10 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-08-06 01:32:23)

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
strzała napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

po pierwsze Kościół nie ma prawa wpływać na decyzje polityków
po drugie jak kościół chce to niech sobie rządzi tylko swoimi wyznawcami
po trzecie jak kościół katolicki czy jakiekolwiek inne religie zaczną wpływać na decyzje państwowe to trybunał Praw człowieka będzie miał dużo pracy, bo bezwyznaniowcy, albo zastanawiający się czyli obecnie bezwyznaniowcy jak ja nie pozwolą na tego typu traktowanie. Jakbym była wierząca to tego typu zakzay by nie były potrzebne, ale jak nie jestem wierząca to mnie mogą w odwłok cmoknąć, nie mogą na mnie, ani na nikim innym  niczego wymuszać. kościół chce zrobić to co chcą zrobić Muzułmanie zawładnąć "ciemnym" narodem.

A ja myślę, że Kościół jest zaniepokojony ogromem zła, jakie niesie za sobą pijaństwo. Dlatego szuka sposobu mającego na celu zahamowanie tego procesu.

Kościół jest zaniepokojony tylko tym co może mu przysporzyć złych opinii,* niewielu jest księży z powołania, osobiście znam tylko jednego- mojego wujka


*oczywiście to moje zdanie i odnosi sie do zaobserwowanej większości przypadków, a nie do całości kościoła

11

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
Nirvanka87 napisał/a:

po pierwsze Kościół nie ma prawa wpływać na decyzje polityków
po drugie jak kościół chce to niech sobie rządzi tylko swoimi wyznawcami
po trzecie jak kościół katolicki czy jakiekolwiek inne religie zaczną wpływać na decyzje państwowe to trybunał Praw człowieka będzie miał dużo pracy, bo bezwyznaniowcy, albo zastanawiający się czyli obecnie bezwyznaniowcy jak ja nie pozwolą na tego typu traktowanie. Jakbym była wierząca to tego typu zakzay by nie były potrzebne, ale jak nie jestem wierząca to mnie mogą w odwłok cmoknąć, nie mogą na mnie, ani na nikim innym  niczego wymuszać. kościół chce zrobić to co chcą zrobić Muzułmanie zawładnąć "ciemnym" narodem.

Na złość babci odmrożę sobie uszy... A przecież ten kościelny hierarcha wskazał tylko jak państwo może walczyć z plagą spożycia alkoholu. Wskazując zresztą metody przyjęte już dawno w tak światłych państwach skandynawskich. No ale nie martw się, nic nie wskazuje aby państwo polskie zdecydowało się hierarchy usłuchać. Zbyt dużo zarabia na sprzedaży i spożyciu alkoholu.

12

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
strzała napisał/a:

...A ja myślę, że Kościół jest zaniepokojony ogromem zła, jakie niesie za sobą pijaństwo. Dlatego szuka sposobu mającego na celu zahamowanie tego procesu.

Niech poszuka lepszych sposobów.

Snake napisał/a:

.... nic nie wskazuje aby państwo polskie zdecydowało się hierarchy usłuchać. Zbyt dużo zarabia na sprzedaży i spożyciu alkoholu.

Dużo zarabia.
Przychód jest niemały, ale czy dochód po odjęciu wszystkich (ukrytych) kosztów jest tak porażający?
Nie wiem.

13

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

W tym jednak problem, że przychód jest wyraźnie widoczny, a ukryte koszty jak sama nazwa wskazuje ciężko dopatrzeć smile Skandynawowie poszli wiele lat temu na walkę z piciem, bo efekty powszechnego picia były aż nadto widoczne. Szczególnie, że dawniej to taki Szwed, Norweg czy Fin nie raczył się raczej czteropakiem browara ale zgłębiał od razu 0.7 czystej. Oni to sobie policzyli, że straty gospodarcze i społeczne z powszechnego chlania są oczywiste. U nas trudno wyobrażalne do przeprowadzenia. I tak trzeba się cieszyć, że pomału struktura picia się zmienia w kierunku piwa czy normalnego wina. Nie ma się jednak co oszukiwać. W biedniejszej części społeczeństwa czy określonych kręgach prym wiodą tanie tzw. wina lub wszelkiej maści nalewki czyli tzw. mózgojeby.

14

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Te postulaty może są i słuszne,ale tak naprawde idiotyczne. wiecie dlaczego? Bo jak zawsze najbardziej na tym ucierpią normalni ludzie, którzy alkohol spożywają okazjonalnie, albo np tylko w weekend (nie nadużywając go). Dlaczego, a to dlatego:

"Dlatego ponownie apelujemy o podniesienie akcyzy, o zakaz reklamy i innych form promocji alkoholu, o zmniejszenie liczby punktów sprzedaży, w tym zakaz handlu alkoholem na stacjach paliw oraz zakaz handlu alkoholem w nocy"

po1: podniesienie akcyzy, oczywiście wszystko będzie droższe, najbardziej ucierpi zwykły człowiek, bo przecież pan menelik, albo inny żulik, i tak pije albo za wyżebrane, albo "pożyczone" od żony, matki na emeryturze, albo pije z nielegalnych źródeł, melin, ewentualnie z własnoręcznie "uwarzonych" zapasów

po2: reklamy/ promocja alkoholu. no tak przecież każdy alkoholik od rana do wieczora siedzi w internecie i szuka jakie to nowe alkohole wprowadzono, gdzie jest promocja itp, a jak zbliża się godzina od której w tv moga lecieć reklamy alkoholi to zasiada z piwkiem w ręku w fotelu i sobie skrupulatnie zapisuje , ze "lech wprowadził idiotyczną reklamę już go nigdy nie kupię"

po3: zmniejszenie puntów sprzedaży. W kogo to uderzy? we właścicieli małych sklepów, pewnie większość splajtuje bo w dużej mierze utrzymuje się własnie ze sprzedaży alkoholu. Po drugie uderzy to w ludzi, którzy tak o po prostu mają ochotę na jedno piwko, a nie będą biegać kilku km do najbliższego hipermarketu.

po 4 sprzedaż nocna: w kogo uderzy? w zwykłych ludzi, bo o tej godzinie większość alkoholików (którzy i tak mają zapasy) lezy już pod stołem, albo czerpie z zapasów. a biedny człowiek co ma zrobić? jest godzina 22, albo 21 dostaje smsa, od znajomych,wiesz własnie robimy imprezę wpadniesz? no tak wpadnie z pustą ręką, ewentualnie dzierżąc mineralkę. Tak wiem imprezy mogą odbywać się bez alkoholu.

Tylko dlaczego chcą coś zwalczać co i tak się obroni (patologie) dyskryminując innych ludzi i tylko im życie utrudniać. normalny człowiek nie myśli, o kurczę, jestem w hipermarkecie jest poniedziałek godzina 17. 30 muszę kupić piwo bo weekend nie będę mógł się napić, bo przecież mieszkam na zadupiu, gdzie już nie ma sklepów bo splajtowały "dzięki" ustawie "żyjmy w trzeźwości"

Niech najpierw do końca uporają się ze sprzedawaniem alkoholu niepełnoletnim i tym "pod wpływem", a potem wymyślają kolejne genialne akcje.

15 Ostatnio edytowany przez Snake (2013-08-06 20:39:52)

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

A w Norwegii i Szwecji jakoś dają radę z podobnymi ograniczeniami. Ooo, nawet obyte w świecie forumowiczki twierdziły, że się tych ograniczeń nie zauważa smile Poza pijanymi Polakami, którzy zawsze muszą się schlać i narzekać, że alkohol drogi. Bo akurat w Polsce alkohol jest dramatycznie tani. Pół litra czystej można kupić za paręnaście złotych. I tak ma być, bo Polak za brak michy, to może rewolucji nie wznieci ale za brak alkoholu, to już na pewno.
Straty sklepikarzy, to akurat średnio mnie interesują. Skoro rentowność ich interesów zależy od sprzedaży alkoholu, to niech więcej płacą za licencje. Oni zarabiają, a reszta zrzuca się na leczenie ofiar alkoholizmu czy np. bumelanctwo ludzi spożywających alkohol w pracy. Już samo to, że liczba kierowców łapanych na jeździe po alkoholu nie maleje świadczy, że Polacy po prostu nie wiedzą do czego służy alkohol i jak go używać. Niebezpieczeństwa ograniczenia dostępu do alkoholu znam. Ja jeszcze pamiętam ograniczenia w sprzedaży alkoholu "po 13-tej", społeczne, przechodnie aparaty do pędzenia bimbru. Albo wielki towarzyski sukces jak się zdobyło skrzynkę piwa na imprezę. I oczywiście pomimo tego wychowałem się na ulicy, gdzie piło się na potęgę. Piło całe miasto. Nie bez powodu, to właśnie w Polsce mówiło się, że ten kto nie pije jest podejrzany. Musi konfident.

16

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
Snake napisał/a:

.... W biedniejszej części społeczeństwa czy określonych kręgach prym wiodą tanie tzw. wina lub wszelkiej maści nalewki czyli tzw. mózgojeby.

Hehe... stąd tyle nietrybów komentuje na onecie. big_smile

17

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
Snake napisał/a:

A w Norwegii i Szwecji jakoś dają radę z podobnymi ograniczeniami.

Owszem, począwszy od lat 70tych co najmniej, wsiadali na prom i przyjeżdżali w weekend się schlać do Polski, dzięki czemu Szwedzki fiskus nie zarobił. Jak ograniczysz w Polsce, to wzrośnie lewizna która i tak jest nie mała. Dowcip nie polega na tym, żeby zamykać sklepy, tylko żeby wychować ludzi tak żeby potrafili sobie inaczej zorganizować czas. Ja mam różne zainteresowania i dużą wiedzę w zakresie szkodliwości alkoholu, więc go (prawie) nie piję.

18

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

To już się staje nudne ,więc nie będę się rozpisywał...
TYLKO Jedno mandatowe okręgi wyborcze są wstanie coś zmienić w naszym kraju . P.O. dała dupy w tej materii pomimo obiecanek cacanek ,możemy mieć tylko do siebie pretensje i CZEKAĆ...

19

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
Paweł-1979 napisał/a:

To już się staje nudne ,więc nie będę się rozpisywał...
TYLKO Jedno mandatowe okręgi wyborcze są wstanie coś zmienić w naszym kraju . P.O. dała dupy w tej materii pomimo obiecanek cacanek ,możemy mieć tylko do siebie pretensje i CZEKAĆ...

Oczywiście, wprowadzisz jednomandatowe okręgi wyborcze, i skutek będzie taki że zostanie tylko PO i PiS. I wtedy już nie będzie alternatywy jak zmienić sytuację. Jedyną możliwością żeby zmienić system, będzie użycie brutalnej siły ludu lub wojska.

20

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Kolejne regulacje prawne wymuszone przez kler. Ciekawe jakie będą następstwa? Na pewno nie spadnie spożycie czyli popyt bo jak ktoś zechce się napić to się napije. Podażą zajmą się meliniarze sprzedając wszystko co popadnie. Dopiero wtedy wzrośnie demoralizacja i frustracja społeczeństwa. O to właśnie chodzi Kościołowi w Polsce. Potrzebny im naród głupi, biedny i sfrustrowany bo takim łatwiej się manipuluje.

21

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.
Ojciecpiotr napisał/a:

Potrzebny im naród głupi, biedny i sfrustrowany bo takim łatwiej się manipuluje.

Na szczęście dla Ciebie i Twojej nienawiści do kleru politycy wolą naród głupi, biedny i radośnie podchmielony morzem taniej wódy. Bo w tym morzu wódy trudniej dostrzega się bylejakość państwa. Także nie martw się, jeszcze długo w Polsce tanią wódę kupisz na każdym rogu o każdej godzinie.

22

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Niestety.

23

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Księża niech się bawią na swoich podwórkach i niech nie mieszają się w politykę. Przypominam wszystkim którzy nie pamiętają, że według prawa Polska jest krajem ŚWIECKIM i już i tak KK pozwala sobie na zbyt wiele. Niech nie zapominają, że mają się zająć religią, a nie polityką państwa.
A co do alkoholu, nie jest niczym złym, ani problemem - tak samo jak narkotyki.
To ludzka głupota (i idący za tym brak umiaru) jest problemem. Od jednego piwa czy blanta jeszcze nikt nie umarł, a że tępi ludzie nie potrafią się opanować i zachowują się jak za przeproszeniem świnie, to już inna historia.

24

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

tak js nikomu nie zabraniam pić ale zgodze się z niektorymi pomyslami jak zakaz reklam i zakax sprzedaży na stacjach benzynowych bo po co???

25

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Raczej rzadko zgadzam się z postulatami kleru, ale tym razem tak jest. Zupełnie nie rozumiem, co to za problem, że o godzinie 3 nad ranem nie będzie można kupić flaszki wódki.

26

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Vian, bo tu podprogowa prawda jest, którą nie jest ograniczenie sprzedaży alkoholu, a ... to, że KK znów wtrąca się do spraw społeczeństwa.
Niemniej zgODZIŁABYM się bo alkoholizm sieje spustoszenie w polskich domach i kosztuje państwo -NAS - miliony. Ja nie mam ochoty płacić za terapie alkoholików, ALE jednocześnie uważam, że to ograniczenie miałoby sens, gdyby
- zostało wprowadzone przez Prezydenta,
- poparte jego oświadczeniem, po prostu ludzkim podejściem, wyjaśnieniem,
- było dopracowane, bo ludzie wychwycą każdy nonsens.

Sama prohibicja przyniosłaby taki skutek jak prohibicja w Stanach- podczas tych 13 lat podejrzewam, że sprzedało się więcej alkoholu niż wcześniej przez 13 lat, no i pięknie rozwinęło się gangsterstwo smile

27

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Ale jakim trybem prezydent miałby wprowadzić "prohibicję"? Stanu wojennego? Prezydent nie ma w Polsce władzy wykonawczej, a i jego władza ustawodawcza jest ograniczona. Prezydent służy jako ostatnia instancja procesu ustawodawczego no i sam może wnieść projekt ustawy. Czyli musi ona trafić do sejmu, który może ją uchwalić ale nie musi. Jak uchwali sejm, to może ją odrzucić senat. Tyle w temacie władzy prezydenta. U nas jest system parlamentarno-gabinetowy czyli wiodącą rolę ma parlament i mianowany przez niego premier.

28

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Vian, bo tu podprogowa prawda jest, którą nie jest ograniczenie sprzedaży alkoholu, a ... to, że KK znów wtrąca się do spraw społeczeństwa.

W sumie racja, aczkolwiek fajnie mi było na zmianę się z czymś zgodzić, mimo mojego antyklerykalizmu. ;-)

Niemniej zgODZIŁABYM się bo alkoholizm sieje spustoszenie w polskich domach i kosztuje państwo -NAS - miliony.

Tzn ja nie wierzę, że coś takiego przyniosłoby jakiś efekt w postaci zmniejszenia problemu alkoholizmu, bo co to za problem kupić w dzień zapas, ale być może zmniejszyłoby ilość szwędających się po nocy chlejusów koczujących w okolicach sklepów monopolowych i tym samym poprawiłoby się bezpieczeństwo.

Sama prohibicja przyniosłaby taki skutek jak prohibicja w Stanach- podczas tych 13 lat podejrzewam, że sprzedało się więcej alkoholu niż wcześniej przez 13 lat, no i pięknie rozwinęło się gangsterstwo smile

A co do tego tematu ma w ogóle prohibicja..?

29

Odp: Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Ja uważam, że nonsensem jest sztuczne OGRANICZANIE sprzedaży alkoholu - no właśnie żaden problem jest zrobić zapasy w dzień jeśli chce się pić wieczorem czy w nocy. Jak już zakazywać to całkowicie - co jest nierealne. Osobiście cząstkowe rozwiązania w tym temacie uważam za przegrane totalnie, a tak naprawdę to znów co za problem pojechać do Czech, czy Niemiec (zależy kto gdzie ma bliżej) i znowuż nakupić alkoholu?

Nie wiem czy jest na to złoty środek, ale moim zdaniem żaden znany mi Kościół nic "złotego" nie byłby w stanie wymyślić.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Kościół chce ograniczenia sprzedaży alkoholu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026