Opisze sytuacje krotko i w konkretach, prosze o rady.
Mam chłopaka, od ponad 5 lat, traktujemy zwiazek raczej powaznie, zawsze staralismy sie byc blisko, rozmawiac, budowac relacje na szczerosci itp. Od dluzszego czasu jestesmy para na odleglosc, bo zaczelam studia w innym miescie. Bylo ciezko ale wydawalo sie ze damy rade, ze rozlaka umocni zwiazek, ze jak bedziemy znow blizej siebie to bedziemy mocniejsi. Niedawno powiedzial mi ze czul sie bardzo samotny i zaprzyjaznil sie z pewna dziewczyna. Ja wiedzialam ze oni sie znaja,czasem cos mi o niej powiedzial, problem w tym ze oni od dluzszego czasu spotykali sie, jak to okreslil moj chlopak "troche czesciej niz Ci mowilem". Niby nic, nie zdradzil mnie przeciez, ale jesli to tylko przyjazn to dlaczego to zatail przede mna? Poczulam sie zdradzona, jest mi zle z mysla ze on ma jakas przyjaciolke z ktora spedza duzo czasu, zwierza sie, ma jakies wspolne sprawy o ktorych ja nie wiem. Wszystko byloby okej gdyby mi o tym opowiadal, "wlaczyl mnie" jakos w ta swoja relacje, a on to zatail... CZy powinnam jakos naciskac na to zeby sie z nia nie spotykal, on nie widzi w ich relacji nic zlego. Czy dobrze zrobie jesli poprosze go zeby zerwal te znajomosc, czy to nie bedzie egoistyczne? Prosze, napiszcie co o tym sadzicie.
Mialo byc krotko, tia....
Podobne tematy
Nie znam Twojego chłopaka ani jego przyjaciółki, ale z natury (i z doświadczenia) jestem podejrzliwą osobą i nie godziłabym się na to. Choć w gruncie rzeczy chyba nie masz nic do gadania, bo i tak go nie sprawdzisz.
Mój chłopak też zaprzyjaźnił się z pewną panną (3 lata związku ze mną) i choć od początku mi to nie pasowało, nie chciałam go ograniczać - prosiłam tylko, by miał się na baczności i był fair wobec mnie. Ostatecznie dziewczę się w nim zakochało, mój chłopak też się w to wkręcił, zaczęli spotykać się potajemnie i doszło do pocałunku. Podobno jednego. Nieważne. Gdy się dowiedziałam, kategorycznie kazałam mu wybrać między nią a mną. Wybrał mnie, z tamtą zupełnie zerwał kontakt, ale dobry rok mieliśmy wyjęty ze związku. Źle znoszę zdrady ![]()
Naprawdę nie wiem, co mogę Ci doradzić. Mnie zachowanie Twojego chłopaka bardzo niepokoi. Ty jednak nie masz wpływu na to z kim i jak często się spotyka.
Jedyne, co możesz robić, to uświadamiać mu, że nie czujesz się z tym komfortowo oraz starać się być dla niego najlepszą kobietą na świecie - nawet jeśli na odległość.
Nie zakazywać, zakazany owoc bywa o wiele bardziej kuszący.
Porozmawiaj, powiedz jak się z tym czujesz, że Ci z tym źle, podziel obawami. Chłopak wówczas sam powinien dojść do zerwania bądź ograniczenia tej znajomości. Nikt nie lubi jak mu się coś karze więc lepiej żeby to była jego decyzja.
Zakładam, że to wasz pierwszy związek, skoro trwa już 3 lata a Ty dopiero poszłaś na studia. Studia są początkiem końca wielu związków. Taki okres w życiu koło 20, potrzeby się zmieniają, wy się zmieniacie, może się okazać, że wasze drogi się rozchodzą.
Nie zakazywać, zakazany owoc bywa o wiele bardziej kuszący.
Porozmawiaj, powiedz jak się z tym czujesz, że Ci z tym źle, podziel obawami. Chłopak wówczas sam powinien dojść do zerwania bądź ograniczenia tej znajomości. Nikt nie lubi jak mu się coś karze więc lepiej żeby to była jego decyzja.
Zakładam, że to wasz pierwszy związek, skoro trwa już 3 lata a Ty dopiero poszłaś na studia. Studia są początkiem końca wielu związków. Taki okres w życiu koło 20, potrzeby się zmieniają, wy się zmieniacie, może się okazać, że wasze drogi się rozchodzą.
Mądrze powiedziane.
Czasami wystarczy mały dystans i widać jak sprawy same się układają i nic na siłe nie ma sensu robic. ![]()
Z jednej strony zakazany owoc kusi, ale z drugiej, kiedy facet spotyka się z inną nie jest to dobry znak, bardzo łatwo się w tym zakręcić i przekroczyć granicę z której już może nie być powrotu.
Zwłaszcza jeśli ona jest wolna i nic ją nie ogranicza.
Też kiedyś byłam w związku na odległość dlatego potrafię zrozumieć skąd wzięła się ta przyjaciółka.
Czasami potrzeba czegoś więcej niż rozmowa przez telefon, a partnera nie ma, to bardzo niebezpieczne.
Mam podobne zdanie jak agnik usiądź z nim i na spokojnie porozmawiaj, powiedz mu to co nam tutaj, że Cię to niepokoi ważne żeby to nie była kłótnia ani wyrzuty, ale spokojna rozmowa żeby on też miał możliwość wypowiedzenia się.