Witam, pomozcie mi bo mam problem. Pisalem z dziewczyna z mojego miasta przez pol roku jak byla za granica w szkole. Teraz niedawno wrocila i zobaczylismy sie pierwszy raz i bylo pieknie, ona mowila ze jak sie spotykamy to jest jakas magia miedzy nami. przez caly pierwszy tydzien codziennie sie widzielismy i wszystko razem robilismy i pisalismy calymi nocami ze soba i ona tez mnie pierwsza pocalowala ale mowila ze niechce miec chlopaka bo to za duzo stresu.. I potem mowila po tygodniu ze chce pojechac na pare tygodni do swojego miasta bo tam ma babcie i kolezanki bo niebyla tam przez 10miesiecy jak byla za granica. Jak tam byla to pisalismy zawsze ze soba ale nieraz mnie nie pokoilo ze przez pare godzin nieodpisywala bo mowila ze niebierze ze soba komurki jak wychodzi gdzies. To myslalem ok, wtedy jak w domu byla to zawsze pisala. Tylko potem dla mnie byl wielki szok bo przez FB sie dowiedzialem ze ona ma chlopaka w tym miescie. I mu wszystko powiedzialem ze sie spotykalismy i calowalismy a ona do niego mowila ze ja klamie i mnie nigdy niewidziala. Potem ona prosila zebym jemu powiedzial ze ja klamalem ale niemoglem tego zrobic bo bylem bardzo zly na nia i naprawde mi zalerzalo na niej i sie chyba zakochalem w ten tydzien w niej. Rozmawialismy przez telefon i ona mnie prosila przez pare godzin zebym jemu powiedzial ze to ja klamstwa nagadalem i czulem ze jest zalamana ze tak sie stalo. Na nastepny dzien wieczorem oni sie pogodzili.
Teraz ona znowu jest w miescie gdzie mieszka tam tez gdzie ja. Spotkalismy sie tez wtedy bo mowila ze mozemy byc przyjaciolmi. Tylko potem po spotkaniu jakos kontakt sie urwal z pisaniem.. To wtedy ja zaczolem po dwoch dniach pisac to odpisywala ale to juz nie to co bylo przed wyjazdem jej. Potem po paru dniach sie spotkalismy drugi raz krotko i ona na pozegnanie mocno mnie przytulila. I teraz chyba od 7dni wogule sie niewidzielismy tylko piszemi co drugi dzien ze soba. Tez mi pisala wieczorami ze jej smutno a jak sie spytam dlaczego to mowi ze niewazne bo mysle ze chodzi o jej chlopaka za ktorym teskni.
A ja bym ja chcial chetnie zobaczyc bo sie bardzo stesknilem.
I to jest wlasnie moj duzy problem bo niewiem co zrobic i mnie to bardzo meczy bo mysle o niej calymi dniami. Niewiem czy dac se spokoj i sprobowac zapomniec o niej
czy sprobowac jakos ja przekonac do siebie ale niewiem jak bo jak ona chce kolege to niechcem tracic czasu i jeszcze bardziej do niej sie przywiazac. Mysle ze napewno bedzie chciala do tego chlopaka za 2-3miesiace pojechac jak bedzie miala ferie w szkole.
Dzieki za odpowiedzi i wasz czas poswiecony
Podobne tematy
Przeczytaj sobie moją historię w której to ja byłem jakby na miejscu tego jej chłopaka. Mnie była zostawiła dla niego i powiedz szczerze czy chciałbyś być z nią skoro już teraz widzisz na co ją stać? Jest skłonna kłamać, żeby tylko nie mieć problemów. Wiem, że uczucia w Tobi3e grają i doskonale to rozumiem. Ale myślę , że lepiej będzie jak urwiesz z nią kontakt i dasz sobie z nią spokój.
Kolego niestety ta dziewczyna Cie wykorzystuje, uciekaj od niej jak najdalej. Takie potrafią omotać człowieka, są jak nałóg wyniszczający i trudno się z takiego nałogu wychodzi. Dlatego jesli tylko możesz zapomnij o niej, szukaj innej dobrej dziewczyny dla siebie. ![]()
Dzieki wam za odpowiedzi. To jak myslicie ze mam sie jeszcze raz z nia spotkac i powiedziec wprost czy chce zostac ze swoim chlopakiem czy cos sobie ze mna wyobraza? Jak powie ze chce z nim byc to mam jemu powiedziec jaka dobra ma dziewczyne i pokazac mu co pisalismy i jakie plany mielismy jak wroci do mojego miasta. To chociaz lepiej sie poczuje bo nienawidze klamstwa
Dzieki wam za odpowiedzi. To jak myslicie ze mam sie jeszcze raz z nia spotkac i powiedziec wprost czy chce zostac ze swoim chlopakiem czy cos sobie ze mna wyobraza? Jak powie ze chce z nim byc to mam jemu powiedziec jaka dobra ma dziewczyne i pokazac mu co pisalismy i jakie plany mielismy jak wroci do mojego miasta. To chociaz lepiej sie poczuje bo nienawidze klamstwa
Aleś Ty naiwny! Będzie Cie trzymała w zanadrzu i będziesz robił co ona chce. Podobnych spraw tu na forum jest mnóstwo.
ja bym na Twoim miejscu w ogóle ją olał i się już nie kontaktował
To niestety niepoprawiliscie mi humoru odpowiedziami ale i tak dzieki. chyba naprawde musze juz sie niekontaktowac z nia ale ostatni raz bym chcial sie spotkac i powiedziec jej co mysle. Tylko niewiem jak jej powiedziec ze chcem sie spotkac zeby pogadac czy tylko powiedziec czy chce gdzies wyjsc i niewiem gdzie najlepiej sie z nia spotkac????
To niestety niepoprawiliscie mi humoru odpowiedziami ale i tak dzieki. chyba naprawde musze juz sie niekontaktowac z nia ale ostatni raz bym chcial sie spotkac i powiedziec jej co mysle. Tylko niewiem jak jej powiedziec ze chcem sie spotkac zeby pogadac czy tylko powiedziec czy chce gdzies wyjsc i niewiem gdzie najlepiej sie z nia spotkac????
Przepraszam co powiem, ale zachowujesz się jak alkoholik, który mówi jeszcze ten raz - ostatni raz. Popatrz na sprawę z dystansu, ona kłamie i do tego namawia Ciebie do swoich gierek, po co Ci to? Przecież wiadomo, że na tym spotkaniu zostaniesz okłamany i pozostaniesz z głupią nadzieją. Zrozum to działa jak nałóg, jeszcze jest czas by wyjść z tego bez ran. ![]()
Ale ja wiem ze ona tez cos czuje bo widze jak patrzy na mnie i tez mnie pierwsza pocalowala i mowila ze niechce stracic kontaktu ze mna. Niewiem co robic???? nigdy mi tak na dziewczynie niezalerzalo
To co mam wogule nieodpisywac jak bedzie pisac albo dzwonic? I niemowic nic jej chlopakowi co miedzi nami bylo?
Ale ja wiem ze ona tez cos czuje bo widze jak patrzy na mnie i tez mnie pierwsza pocalowala i mowila ze niechce stracic kontaktu ze mna. Niewiem co robic???? nigdy mi tak na dziewczynie niezalerzalo
To co mam wogule nieodpisywac jak bedzie pisac albo dzwonic? I niemowic nic jej chlopakowi co miedzi nami bylo?
Naiwny jestes, za to sie zawsze płaci. Widocznie musisz po tyłku dostać, żeby nabrać dystansu do sprawy. Pozdrawiam ![]()
11 2013-08-01 12:05:20 Ostatnio edytowany przez lilianna44 (2013-08-01 12:11:46)
wit
am was .Mam 30 lat , zostałam pare lat temu zdradzona ,wybaczyłam ale ciężko mi z tym żyć. myśle ,że przez to że wybaczyłam nie jestem przez niego szanowana. czy jak sie kocha można zdradzać? nierozumiem . on obiecał poprawe , ale ja już nie ufam , co waszym zdaniem powinnam zrobić.