witam. moj mąz jest przemocowcem w marcu wyprowadzil sie ode mnie i dzieci ( mamy dwojke) zlozylam pozew o alimenty dostalam 1500zl zabezpieczenia ale teraz sąd obnizyl mi do 1250zl jest nas troje. chcialabym sie dowiedziem jakie swiadczenia mi przysluguja z opieki spolecznej bo bardzo sie pogorszyl nasz byt.nie mamy rozwodu z mezem ale mamyrozdzielnosc majatkowa. corka ma 9 lat skonczone syn 4 latka teraz od wrzesnia pojdzie do przedszkola. wiaze sie to wszystko z kupowaniem podrecznikow. chcialam zalatwic rodzinne to ze wzgledu ze maz pracuje za granica i ma duze dochody moge go nie dostac. a wszystko tylko przez to ze nie mamy rozwodu. jesli chodzi o meza to sie nie doklada do nieczego takze opal wyprawka szkolna wycieczki musze ja oplacac, sama nie pracuje, jestem zarejestrowana w urzedzie pracy jako bezrobotna.takze jesli ktos jest obeznany w temacie to prosze podpowiedzcie co mi sie nalezy
Podobne tematy
...a wszystko tylko przez to ze nie mamy rozwodu. jesli chodzi o meza to sie nie doklada do nieczego takze opal wyprawka szkolna wycieczki musze ja oplacac, sama nie pracuje, jestem zarejestrowana w urzedzie pracy jako bezrobotna.takze jesli ktos jest obeznany w temacie to prosze podpowiedzcie co mi sie nalezy
Jak możesz nie dostać rodzinnego, to i innych świadczeń analogicznie. Kryterium dochodowe obowiązuje. Wszystko co opisałaś powyżej finansujesz z alimentów, bo i do tego one służą - na potrzeby dzieci. Sama przecież nie zarabiasz.
Co Cię powstrzymuje od rozwodu?
A jak nie rozwód to czemu nie separacja. Przesłanki zdaje się są?
jesli chodzi o mnie to rozwod chce miec jak najszybciej za soba ale w tej chwili przeciwko mezowi toczy sie postepowanie przygotowawcze w sprawie o znecanie sie ostatnio mnie dosc dotkliwie pobil, i prawnik u ktorego bylam kaze mi czekac bo wtedy mam szanse na rozwod z orzekaniem i mwi ze glupote bym zrobila gdybym teraz wziela rozwod bez orzekania. bylam w opece teraz ostatnio to tylko kazali mi zlozyc wniosek o jednorazowa pomoc. z rodzinnym tez niewiadomo jak jest bedzie bo mąz pracuje za granica rodzinnego tam nie pobieral i ta pani cos mowila ze niewiadomo teraz jaki kraj jest zobowiazany do wyplaty swiadczen, a jesli Szwecja bo tam mąz pracuje to meza i tak nie zmusze do zalatwienia rozinnego. i teraz nie wiem czy naprawde nic mi sie nie nalezy czy tylko nikomu sie nie chce mi pomoc.
4 2013-09-24 14:41:40 Ostatnio edytowany przez RADZIO BIBKA (2013-09-24 14:49:49)
też jestem w tej sytuacji rodzinne zabrali normalnie wszystko i nadodatek asystent rodziny nas nachodzi co moge zrobić mam prawo sobie tego nie życzyć aby oni nie przychodzili??????????? pomóżcie
człowiek jest kontrolowany jak sie jest abstynentem mamy 2 dzieci dochód mamy przekraczający i nie chca nam dac spokoju
z jakiegoś powodu ten asystent przychodzi przecież
Lena może był powód może nie.Już jak znam życie to oni sobie znajdą powód,jak chcą.A jak nie wiesz z jakiego powodu masz twego asystenta to niech ci podadzą na piśmie.Jak nie będą chcieli to możesz napisać skargę do przełożonych tego ośrodka.Lena opieka u nas to temat rzeka a ich pomaganie bardziej często przypomina Cyrk.Ale jeśli mieszka się z partnerem to jego dochody doliczają i nic się na to nie poradzi.Ja jak złożyłam na rodzinne na syna to nawet chcieli mi doliczyć dochody starszego który pracuje i jest dorosły.Paranoja.
też jestem w tej sytuacji rodzinne zabrali normalnie wszystko i nadodatek asystent rodziny nas nachodzi co moge zrobić mam prawo sobie tego nie życzyć aby oni nie przychodzili??????????? pomóżcie
Kochana ale to nie jest koncert życzeń. Otrzymując wcześniej jakiekolwiek świadczenia z pomocy społecznej, podpisałaś się zapewne pod postanowieniami i zadaniami kontraktu socjalnego. Jednym z zadań zawartym w kontrakcie socjalnym musiał być wyszczególniony punkt, odnośnie zakresu, działań i kompetencji asystenta rodzinnego, na którego działalność musiałaś się zgodzić. Rezygnując z jego pomocy, automatycznie zostaną wstrzymane przyznane Ci, lub dopiero co rozpatrywane do przyznania świadczenia. Niestety, ale tak to wygląda w praktyce. Brak współpracy z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, w postaci interakcji asystent-klient (podopieczny), traktowane będzie, jako odrzucenie pomocy, stąd też w ich mniemaniu pomoc-tu już pod postacią finansową, również idąc tego typu rozumowaniem będzie Tobie zbędna. Nie Ty jedna masz taki dylemat.
Jak możesz nie dostać rodzinnego, to i innych świadczeń analogicznie. Kryterium dochodowe obowiązuje. Wszystko co opisałaś powyżej finansujesz z alimentów, bo i do tego one służą - na potrzeby dzieci.
Nie do końca tak to wygląda. Zgodnie z nowymi, niedawno przyjętymi kryteriami dochodowymi, obowiązującymi od 1 października 2012 r. kryterium na osobę w rodzinie nie może przekroczyć 456 zł/na os.-. było 352 zł/na os., a dla osoby samotnie gospodarującej 542 zł/a os->było 477 zł/na os.Nie jest powiedziane,że skoro dochód autorki przekracza-nawet nieznacznie dopuszczalne progi dochodowe, nie zostanie udzielona jej pomoc. Otóż wniosek jej może zostać rozpatrzony pozytywnie, np. pomoc może być udzielona w postaci zasiłku specjalnego celowego jednorazowego->patrz. np. na wyżywienie lub opał. Każda sytuacja jest inna, indywidualnie rozpatrywana, przez kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej.
Sama przecież nie zarabiasz.
Otóż to! Autorka nie ma żadnego dokumentu, potwierdzającego uzyskanie jakiegokolwiek dochodu, stąd też może wnioskować o przyznanie pomocy, na siebie i dzieci. Nie ważnym jest fakt,że zarabia mąż, w sytuacji, gdzie autorka może wykazać,że nie łoży on ani na utrzymanie domu, ani rodziny. jedyne, czym może się okazać to zaświadczenie z Urzędu Pracy, że posiada status osoby bezrobotnej, bez prawa do zasiłku. Wówczas wywiad środowiskowy-bądź społeczny, będzie sporządzany jedynie biorąc pod uwagę trzyosobowe gospodarstwo domowe, zamieszkiwane jedynie przez matkę z dwójką dzieci-bez ojca.
Radzio Bibko,
Może tak na początek, nie używajmy nazwy opieka społeczna, bo ta nazwa nie figuruje już od lat 90-tych.
Od tego czasu poprawny jest zwrot pomoc społeczna- lektura książek Ryszarda Wroczyńskiego, Ireny Lepalczyk, Aleksandra Kamińskiego, Tadeusza Baumana i Stefana Ziemskiego, mówi wyraźnie o obowiązującej definicji, używanych w służbach pomocowych.
Asystent rodziny, na mocy Ustawy o Wspieraniu Rodziny i Pieczy Zastępczej-tekst jednolity, jest zobligowany do udzielania wsparcia i pomocy osobom i rodzinom, które znalazły się w ciężkiej sytuacji bytowej, której nie są w stanie przezwyciężyć , wykorzystując własne siły i możliwości. O tym przede wszystkim mówi Ustawa o Pomocy Społecznej z dnia 12 marca 2004 r.
W związku z powyższym asystent zostaje przydzielony rodzinie, bądź osobie, która podpisała postanowienia kontraktu socjalnego, by dostać pomoc. Taki warunek.
Nie mów więc, że nie znasz przyczyny, dla której jesteś "nagabywana" przez pracownika socjalnego, bądź asystent.
Zajrzyj do kontraktu, a wszystko zrozumiesz.
Nie wiem, nad czym dyskutować.
Jeśli dochód jest przekraczający, to od pomocy społecznej nic się nie należy.
Tak już jest i zamiast płakać, należałoby się wziąć do roboty i radzić sobie w inny sposób.
Co do asystenta rodziny, jak wyżej napisała Viggo, on przychodzi na czyjąś prośbę, sporządza się specjalny kontrakt.
Więc, drogi Radzio/u, doskonale powinieneś wiedzieć, dlaczego do Was przychodzi.
Cyniczna, no właśnie nie do końca tak to wygląda.
Pomoc może być przydzielona, nawet w przypadku, gdy dochód rodziny przewyższa ustawowo przyjęte kryteria.
Mowa tutaj o indywidualnej sytuacji osoby lub rodziny, co do prośby których kierownik OPS, GOPS czy MOPS może się przychylić.
Zazwyczaj jest to pomoc jednorazowa-celowa, na zakup opału na zimę, bądź leków.
Także zasady również można nagiąć, gdy sytuacja tego wymaga i gdy władzę w Ops-ach, sprawują normalni, znający życie ludzie.
Praktyka pokazuje natomiast zgoła co innego.
Ja tam widzę ludzi którzy w Mopsie siedzą po wiele lat,cały czas ciągną kasę,nic nie robią ze swoim zyciem,nie szukają pracy bo po co jak opieka da na wszystko
i jeszcze żądania typu remont mieszkania,wymiana pieca,bojlera,itp bo ci ludzie mysla ze im to sie nalezy
żeby nie bylo ja jastem za pomocą z tego typu instytucji ale tylko przez jakis czas a nie latami,bo to uczy takich ludzi bezradnosci i wyciągania ręki po wszystko ,a sami nie dają nic w zamian
13 2013-12-16 07:57:27 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-12-16 08:00:43)
WYuczona bezradność czy WYgoda? Czasem wręcz dziedziczna...?
A może zagrożenie wykluczeniem społecznym?
Asystent (m.in.) ma mieć na stan rodziny "baczenie" by to nie przeszło w stan permanentny...
Zaraz pewnie padnie odwołanie do "LEPSZYCH" krajów... TAM dają bez końca? Nie naciskają na USAMODZIELNIENIE?
I Owszem - próg dochodowy NIE uNIEmożliwia pomocy (chwała Bogu) bo ona może mieć postać POMOCY w dofinansowaniu części... a NIE całości. Np. 50% zakupu węgla itp. To chyba dosyć sprawiedliwe?
Anhedonia wygoda też
mieszkam na wsi widzę kto i ile korzysta z pomocy społecznej
co niektórzy są w tym naprawdę dobrzy bo potrafią co miesiąc wyciągnąć nawet ponad 1 tys żł ,(3 os.Rodzina)więc po co iść i pracować za najniższą,skoro Mops da
ludzie korzystający z pomocy,nawet w dniu wypłaty zasiłków nie potrafią się wysilić na to aby przyjść po niego trzeźwym,no wiadomo nie wszyscy to patologia ale jednak dużo takich ludzi jest
dostają opał,i co z tego jak na drugi dzien ten opał jest sprzedany
mam znajomą wszystko w domu nowe,zaczynając od remontów koncząc na meblach itp i skąd to ma? z zasiłków przyznawanych przez Mops bo żadne nie pracuje
miałam koleżankę która miała wszystko opłacone przez pomoc społeczną,książki,obiady dla dzieci,mieli zasiłki różne mimo tego że dochodu mieli co miesiąc 6-8 tysięcy, tyle że na czarno
takie przypadki pokazują że ta pomoc powinna być skrócona do minimum