Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 69 ]

Temat: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Szukałam takiego tematu i nie znalazłam.                                                                                                                  Jakiś czas temu rozmawiałam z tatą...i wyszedł temat przyszłosci i tego co się stanie,jeśli on nie będzie wstanie już o siebie zadbać. Obawia się,że jeśli nagle zachoruje i stanie się dla mnie ciężarem to poproszę lub zmusimy go do tego aby zamieszkał w domu opieki. Oczywiście nie zamierzam,ani nigdy nie zamierzałam tego robić. Jak wytłumaczyć tacie,że nie oddałabym go do domu opieki? W jaki sposób,odsunąć od niego jakiekolwiek wątpliwości na ten temat? Czy Wy oddalibyście swoją matkę lub ojca do domu opieki?

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME
Zobacz podobne tematy :
Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Też się nad tym często zastanawiam. I czuję całym sercem, że obecnie nie oddałabym swoich rodziców do domu dziecka. Starałabym się jakbym tylko mogła żeby zostali zemną. Jednak prawda jest taka, że nie wiem jaka kiedys bedzie moja sytuacja finansowa itd. ale z calych sil bede sie starala, aby zostali zemną do konca. Kocham ich i wiem, że mieli by u mnie najlepsza opieke. Nie wiem jak powinnam przekonac do tego swojego tate. Moze poprostu przekona się gdy tego naprawde doświadczy. Gdy w czasie choroby troskliwie zajmiesz sie nim.

// Życie poświęcone innym, jest warte przeżycia. //

3

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Wiecie co ja swoich chyba też nie,ale nigdy nie wiadomo jak się losy potoczą. 
Ale teściową to na własnych plecach zaniosę smile  haha

4

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?
Lidka_71 napisał/a:

Wiecie co ja swoich chyba też nie,ale nigdy nie wiadomo jak się losy potoczą. 
Ale teściową to na własnych plecach zaniosę smile  haha

pamiętaj że teściowa to matka twojego męża smile i on będzie chciał się nią zając tak jak ty twoimi rodzicami i co wtedy ?

przygarnij kropka...

5 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2011-03-07 09:46:52)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Nigdy bym nie oddała.
Opiekowałam się nie dawno moim dziadkiem - miał raka płuc. Bardzo szybko gasł w oczach. Dochodziło do tego że trzeba było go myć w łóżku, karmić itp. Bardzo się denerwował, bo był dumnym czlowiekiem i nie mógł znieść myśli że ktoś koło niego musi robić jak koło dziecka. Nie raz padły ostre słowa,po których płakałam,miałam zal, ale zaciskałam zęby i opiekowałam się dalej. Bo w końcu...to mój dziadek był...a raczej ojciec. Przez 27 lat mnie wychowywał, więc to nie był tylko mój obowiązek a sposób odwdzięczenia się  za tyle lat opieki.
Zmarł pół roku temu.
Po jego śmierci babcia - bardzo chora (14 chorób w jednym starym ciele) jeszcze bardziej podupadła na zdrowiu.
Może i chodziła o własnych siłach,chociaż zdażały się i takie dni kiedy nie mogła wstać, całe jej ciało się trzęsło, ale opieki też było co nie miara.
A to obiad zrobić, wmusić jeszcze żeby zjadła,chociaż odrobinkę,umyc ją,posprzątać w domu,herbatkę podać,porozmawiać,pocieszyć,czyli wszystko co ona niegdyś robiła dla mnie smile
Babcia zmarła miesiąc temu i jestem zadowolona z tego że przez te ostatnie dni,miesiące,oboje mieli opiekę byli wsród nas - rodziny, wśród życzliwych, kochających ich ludzi. Nie zmarli gdzieś w domu opieki, tylko przy nas. Do końca byliśmy razem smile

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

6

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Na dzień dzisiejszy twierdzę, że bym rodziców nie oddała do domu opieki. Piszę tak, bo nie wiem, jaka byłaby sytuacja jeśli rzeczywi,ście musiałabym podjąc taka decyzję. Oczywiście na uwadze miałąbym głównie stan zdrowia rodzica i moje włąsne możliwości. Mam nadzieje, że jednak nigdy do takiej sytuacji nie dojdzie:)

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

7

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Dussia wiem żartowałam tylko.  Wiadomo że teściowa też człowiek,jaka by nie była.   Sorry !  Pozdrawiam.

8

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

nie oddałabym nigdy. moj dziadek jest sparalizowany lezy jak roslina mama sie nim zajmuje i mimo tego doswiadczenia wiem ze nigdy mamy ani taty bym nie oddała.

Michalinka:* - ur. SN 27.08.2012 g.10.16  3350g 55 cm

9

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

W życiu nie oddałabym swoich rodziców do domu starców, seniora, opieki czy jak kto woli. Czuję się zobowiązana zapewnić im dogodną starość w ich własnym domu. Nawet jeśli miałoby to się odbyć moim kosztem. Oni dbali o mnie całe życie, utrzymywali mnie i pilnowali by moje życie toczyło się właściwym torem i jeśli będzie taka potrzeba ja zrobię tak, gdy oni będą tego potrzebowali. Powinni być do końca swoich dni przy swoich bliskich nie wśród innych, obcych staruszków.

Według mnie oddanie rodziców do domu opieki to pójście na łatwiznę. Nie mamy już nawet czasu by zająć się swoimi bliskimi gdy są w potrzebie. To przykre i smutne. Co innego gdybym była jedynaczką, miała trójkę dzieci na utrzymaniu i nie miała męża. Nie miałabym na kogo liczyć. Ale mam dwie siostry i gdyby zaistniała taka sytuacja za pare lat, to podzieliłybyśmy się obowiązkami i rodzice byliby w domu. Nie dopuszczę do innej sytuacji.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

10

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

z moimi rodzicami mam takie relacje, że nie odważyłabym się zrobić coś takiego, a po drugie nie miałabym serca. oni się mną zajmowali gdy byłam niemowlakiem, z którym też trzeba było przecież wszystko samemu zrobić.

11

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Powiem szczerze - nie wiem. Może dlatego , że "wisi" nade mną opieka nad teściami - oboje po osiemdziesiątce, schorowani, jeszcze "na chodzie", ale nie mam pojęcia jak długo. Nigdy nie miałam w sobie nic z pielęgniarki, odczuwam lęk przed dotykiem obcych osób, a za takie niestety uważam teściów, a zwłaszcza teścia, którego, delikatnie mówiąc, nie trawię.  Nie wyobrażam sobie mycia, karmienia, przebierania. Brzydzę sie - powiem wprost i w żaden sposób nikt mnie do tego nie zmusi. Mąż jest tak zabiegany, że nie starczy mu czasu jeszcze na pielęgnację czy opiekę nad rodzicami. Ja też pracuję zawodowo. Rodzeństwo męża mieszka daleko, obawiam się, że wszystko spadnie na nas, a pozostałe dzieci odwiedzą rodziców raz na 3 tyg. Coraz częściej zastanawiam się jak to będzie. I bardzo się boję dnia, w którym, nie daj Boże, jedno czy dwoje z teściów , będzie "leżące".
Jeśli chodzi o moich rodziców to chyba mogłabym się nimi opiekować, bo ich bardzo kocham.

12

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Miłość to jedno-ale co gdy macie swoje życie, pracę, dzieci i nagle spada na Was obowiązek opieki nad rodzicem, który jest schorowany i potrzebuje Was 24h?

Przecież to ogromna odpowiedzialność, obowiązek..

Nie zrozumcie mnie źle-sama pewnie też nie umiałabym pozwolić rodzicom zamieszkać w takiej placówce. Jednak myślę sobie, że oni sami nie chcieli by być dla mnie kłopotem. I wielokrotnie słyszałam, że to rodzice proszą dzieci by pozwoliły im na stare lata zamieszkać w jakimś ośrodku, tak by nie zrzucać na nikogo dotatkowych obowiązków czy problemów..

Czy to dobre? Cóż. Nie wiem. Ale... Nie życzę nikomu takiej decyzji. Sama też mam nadzieję, że nie będę musiała jej podejmować..

13

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Po pierwsze, określenie "oddać do domu opieki" jest raczej średnie. Dla mnie brzmi tak, jak "oddać coś starego, niepotrzebnego", do tego ma taki dziwny podtekst - że dzieje się to wbrew, lub z pominięciem samych rodziców. Lepiej już brzmi - "pozwolić zamieszkać", "zdecydować się na opiekę w placówce" itp. - wiem, niby to tylko słowa, sens podobny, ale też nie do końca.

Po drugie - chyba zdecydowałabym się, oczywiście w ostateczności, gdyby naprawdę nie było innego rozwiązania. Z jednego względu - bo nie wiem, czy mogłabym być przy nich. Wyprowadziłam się z domu kilka lat temu, mieszkam kilkaset kilometrów od nich. Raczej nie wróćę. Nie wiem jak będzie z moją siostrą - jest jeszcze na studiach, nie wiem gdzie ją wywieje później.

Nie chciałabym żeby nadszedł czas, kiedy będę się zastanawiać że któremuś może się coś stać - zwłaszcza, kiedy (oby jak najpóźniej) zostanie jedno z nich.

14

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Nie oddałabym. Oczywiście nie wiem, co będzie kiedyś, ale będę walczyć do upadłego, aby opiekować się nimi. Tak było z babcią. Opiekowałyśmy się nią z mamą, aż do ostatnich jej dni, chociaż nie chodziła etc. Nie żałuje, ani chwili z nią.

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

15

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

nie! nic wiecej nie dodam, myślę ze to jest wystarczające...

16

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Zgadzam się z falką. Jeśli takie byłoby ich życzenie - uszanowałabym je. Nawet osoby stare i schorowane mają prawo do samostanowienia o sobie. Będąc zagrożona Alzhaimerem wyraziłam już wolę umieszczenia mnie w ośrodku jeśli mnie to dotknie, dla własnego dobra i żeby nie niszczyć życia dzieciom.

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

17

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

NIGDY W ZYCIU! Ja tez mam taka sytuacje razem z narzecznym mieszkamy z moim tatą przepisal na mnie mieszkanie i tez czasami niby w zartach mowi ze jak juz bedzie stary i chory to go oddam. A mi si wtedy robi przykro. Nigdy go nie oddam jestem tego pewna. To on mnie wychowal moja mama zmarla jak mialam 11 lat. Nigdy tez nie wyprowadzilabym sie od niego. Nawet jak bedziemy budowac wlasny dom to ja przewiduje tam dla niego pokoik. Nie zostawie go nigdy samego za duzo dla mnie w zyciu zrobil. Nawet jak bedzie chory i stary bede sie nim opiekowac wkoncu to on opiekowal sie mna w dziecinstwie chcem mu to wynagrodzic...

18

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?
Liren25 napisał/a:

j Czy Wy oddalibyście swoją matkę lub ojca do domu opieki?

Moi rodzice nie żyją.
Moja "teściowa" natomiast strasznie pali się do tego by w DPS się znaleźć.  Ma tam swoje koleżanki, które odwiedza-wspólne zainteresowania, wspomnienia, wczasy.
Te panie nie przepadają za towarzystwem młodych osób, żyją w swoim świecie.
"Teściowa" urządza u siebie herbatki przy pianinie  dla tych pań. Nie zauważyłam, że są jakieś nieszczęśliwe, że mieszkają w Domu Opieki.
Problem w tym, że u nas ma samodzielne mieszkanie z panią do pomocy  i to mniej kosztuje niż 4tyś mies. opłaty za DPS.

Piszecie -NIE!...NIGDY!
A ja?
Nie chce mieszkać w pokoiczku u swoich dzieci...bo im się będzie wydawać, że coś muszą/chcą, bo tak trzeba.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

19

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

A ja bym oddała. Nawet im to zapowiedziałam. Jakoś się na mnie z tego powodu nie obrazili.  To wielka odpowiedzialność opiekować się niedołężnymi rodzicami, wiem co mówię bo miałam namiastkę takiej pracy w hospicjum.

Nie wyobrażam sobie opiekować się swoimi dziećmi i mieć jeszcze na oku rodziców. Nie wybaczyłabym sobie, że w momencie gdy zajęłabym się jednym ze swoich dzieci,  a  moja mama czy tata poszli gdzieś i nigdy nie wrócili. A po kilku miesiącach dowiedzieć się, że któreś z nich umarło z głodu/ z wyziębienia w lesie.

I pomimo, że moi rodzice są jeszcze młodymi ludźmi, to wiedzą już od dawna jakie jest moje zdanie na ten temat i czego mogą się spodziewać.

Dodam, że w domach starości, hospicjach nie jest źle. Opieka całą dobą, fachowa pomoc , wyżywienie i różne wycieczki.
I od razu odpowiem na pytanie czy ja bym tak chciała ?skończyć? . Tak. Jak będę stara i niedołężna nie chciałabym ciężarem dla moich przyszłych dzieci.

20

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Moja mama ma 93 lata opiekuję sie nia juz dobrych 10 lat i ani do głowy by mi nie przyszło oddac ja do domu opieki ,ale każdy ma prawo postąpić jak uwaza.

21

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

nie wiem czy bym oddała,ale wiem że mnie dzieci będą mogły oddać ale tylko wtedy gdybym była obłożnie chora czyli wymagała opieki 24 godz na dobę
wiem co mówię miałam w swojej rodzinie chorych po udarze i z Alzheimera,jest to długotrwała opieka która z czasem najspokojniejszego człowieka doprowadza do nerwów,trzeba mieć dużo siły aby opiekować się takimi chorymi

22

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Mysle ze raczej tak. Tez nie mam reki do bycia pielegniarka. Nie znam sie na tym. Poza tym nie mam wystarczajacych warunkow finansowych zebym mogla rzucic prace i opiekowac sie 24/7. Jak nas nie bedzie stac na splate kredytu to wszyscy pojdziemy na bruk i tyle.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

23

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Spoleczenstwo sie zmienia mlodzi zyja swoim zyciem, sredniowiekowcy swoim a emeryci swoim. Czasy wielopokoleniowych domow zaczynaj byc bardzo odlegle smile a przynajmnij w niektorych spoleczenstwach ...
Moi rodzice zawsze maja miejsce u mnie w domu smile ale wcale nie wiem czy beda chcieli kiedys zostawic swoje i  isc na moje ...Wcale nie tak latwo jest zminic nagle wlasne przyzwyczajenia i regoly ich domu, na moje....Zwlaszcza ze nie mieszkamy razem , od wielu wielu lat i taka przeprowadzka moze  byc w ich odczuciu ze odbieram im ich mozliwoasc decycji  - ze teraz to ja rzadze wink  przeprowadzka do domu opieki moze byc mniejszym zlem dla nich smile

To nie tylko z naszego punktu widzenia trzeba patrzec ale i z punktu widzenia seniora smile Pewnie, jakbym ja i moi rodzice mieszkali cale zycie razem to moze  nie bylo by dyskusj a tak  to wcale nie takie pewni  ze moja mam chce zebym jaj tylek podcierala - bo napewno sie do mnie  nie przprowadzi jesli bedzie w stanie  sama o siebie zadbac ...

Mieszkac , jak to sie  zwykle mowi " na kupie" wcale nie jest najlepszym rozwiazaniem  bo przeprowadzka do domu opieki nie  wiaze sie z zerwanie kontaktu z rodzicem smile wprost przeciwnie , moja glowa w tym zeby moja mama czy tata czy babcia czy kto tam jeszcze, mial taka opieke,  jaka ja uwazam za stosowna smile dom starcow  to ich "nowe mieszkanie"  z opieka a nie  wywalnie na ulice by umrzec z glodu i chlodu wink

No i oczywisce  wszelakie demancje z Alzheimera na czele, to choroby ktore niszcza  czasem cala rodzine  - zwlaszcza ze choremu  ( w zaawansowanej demncji) wsio rybka kto sie nim zajmuje, a na dokladke trzeba wiedziec  jak sie zajmowac ...i dom starcow  z odpowiednio przeksztalconym  personalem moze byc wyjscie nie tylko dobrym dla rodzin ale i dla samecho  chorego ...

24 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-10 23:06:46)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Pytanie niby teoretyczne, ale ja już zdążyłam to przerobić. Kiedy mam się rozchorowała początkowo próbowałam opiekować się nią sama w domu, ale niestety nie dawałam sobie rady i psychicznie i fizycznie. Zdecydowałyśmy z siostrą, że najlepszym rozwiązaniem będzie umieszczenie mamy w zakładzie opieki. Stanęło na spam i teraz jesteśmy wszystkie zadowolone. Mama ma wreszcie fachową i to całodobową opiekę, a my nie musimy cały czas się martwić i mamy czas na własne życie. Każdy ma swoje do przeżycia i wcale nie jest powiedziane, że siedzenie na siłę razem ma większy sens. W spam mama ma towarzystwo rówieśników, a nie czeka pół dnia na mój powrót z pracy.

25

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Nigdy nie wiem co będzie.Zależeć to będzie pewnie od tego czy będę miała możliwość zapewnić jej opiekę,czy będę sama na tyle sprawna i zdrowa i czy moje dziecko nie zapadnie na jakąś poważną chorobę lub nie ulegnie wypadkowi.
Moj tata ma prawdopodobnie początki Alzheimera.Pamiętam jak ja i rodzice opiekowaliśmy się babcią też na to chorą.Nie było możliwości by na chwilkę zostawić ja samą.Potrafiła nawet w nocy narobić sobie kłopotów odkręcając gaz by zrobić herbaty albo parząc się wrzątkiem.
To była codzienna walka z nią by coś zjadła, by wytłumaczyć jej,że jesteśmy jej rodziną i nie chcemy jej otruć.
Ja nie jestem w stanie zaopiekować się człowiekiem,który wymaga opieki takiej jak noworodek.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

26

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Przyłączam się do tematu,bo obecnie mnie coraz bardziej dotyka.Mam już przed sobą 40-kę,tata już 2 razy był w szpitalu,mama nadal aktywna zawodowo ma problem z oczami.Zastanawiam się,co zrobię kiedy mnie najbardziej będą potrzebować?Jestem w innej miejscowości niż oni a dom opieki na stare lata po prostu nie mieści się mi w głowie.

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

27

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Nie.

28

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Wiele osób traktuje dps i placówki dla osób starszych jak zło konieczne, a wcale tak nie jest.
Proponuję zastanowić się ile razy w tygodniu/ miesiącu/ roku odwiedzamy naszych rodziców i poświęcamy im więcej niż trzy godziny na przysłowiową kawę? Starszej osobie z czasem nie wystarczają 3 godziny. Tak jak pisze gojka to niejednokrotnie są 24 godziny ciągłego czuwania.

Obok mojego rodzinnego domu mieszkała "stara panna". Nie miała własnych dzieci, zajmowała się nią siostrzenica (wpadała załatwić sprawunki i pogadać z ciotką).
Mając ok. 75 lat, sąsiadka postawiła sprawę jasno - albo oddają ją do domu spokojnej starości albo ktoś ma się do niej przeprowadzić, bo ona nie ma zamiaru umierać przez trzy dni, aż w końcu kogoś zainteresuje co się z nią dzieje.

Rodzina zgodziła się na umieszczenie sąsiadki w dss i pokrycie kosztów z tym związanych. Oczywiście na wsi zostali wyklęci przez wszystkie babcie, bo jak to  ciotkę mogli oddać do obcych. Po trzech miesiącach sąsiadka przyjechała odwiedzić "stare śmieci" i przemówić koleżankom emerytkom do rozsądku. W ośrodku poznała pana Henia, z którym przeżyła drugą młodość i jako 79 latka wyszła za mąż wink

Obecnie ma już 89 lat,od 14 lat w ośrodku. Odwiedzałam ją całkiem niedawno i powiem wam, że chciałabym być taką staruszką jak ona. Ośrodek zapewnia jej opiekę przez całą dobę, jest rehabilitacja, ksiądz,wycieczki, wieczorki taneczne, warsztaty, ogród po którym można spacerować no i jest pan Heniu wink

Placówki są bardzo różne to fakt, ale przecież decyzja o oddaniu kogoś do domu opieki nie jest podejmowana w 5 minut.

Czy oddałabym rodziców do dss?

Tak, jeżeli tego wymagałaby sytuacja i byłoby mnie na to stać.

29 Ostatnio edytowany przez Sandra77 (2013-05-10 10:56:01)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Bubuś pomijając warunki mieszkaniowe,odległość i pieniądze-miłość do bliskich jest nieprzeliczalna,a jak już stwierdziłaś placówki opiekuńcze są  różne. Myślę,że drżałabym na myśl co dzieje się z ukochaną osobą za zamkniętymi drzwiami. Bądź,co bądź oddajesz bliską ci osobę obcym ludziom....Znam takie placówki,gdzie uśmiechają się do ciebie,na wszystko odpowiadają super,jest ciepło i nawet rodzinnie.A gdy znikniesz za drzwiami zaczyna się horror i ten horror przeżywa twój rodzic.Oczywiście nikt nie ma na czole  napisane: jestem oszustem ale....

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

30 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2013-05-10 11:16:47)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Oczywiście, zgodzę się z Tobą.
Wydaje mi się jednak, że i ta miłość może się skończyć, gdy chory zaczyna być zagrożeniem nie tylko dla siebie ale i dla otoczenia.

Absolutnie nie zapoczątkuje akcji "Oddaj matkę do dss, tam jest super", uważam jedynie, że wolałabym po śmierci mojej mamy powiedzieć "dobrze, że umarła nie musi się już męczyć" zamiast  "dobrze, że umarła nie muszę się już męczyć"

31

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Niestety teraz coraz częściej jest tak, że gdy rodzice stają się już niedołężni, to zazwyczaj są już w takim wieku, że ich dzieci tez już dawno młode nie są, i czasem same zmagają sie z różnymi chorobami. Na dzień dzisiejszy oczywiście nie oddałabym rodziców do domu opieki, tylko wzięła bezpłatny urlop i siedziała z nimi w domu opiekując się nimi. Życie jednak bywa przewrotne. Bywa tak, że aby się opiekować starszą niedołężną osobą trzeba być z nia 24 h na dobę, a dochodzą jeszcze problemy z jej psychiką (osoby z demencją bywają okrutne i złośliwe). Nie każdy sobie z tym radzi.  Małym dzieckiem jest o wiele, wiele łatwiej się opiekować.  Nie oceniam źle osób, które oddały swoich rodziców do domu opieki. Kiedyś w tv widziałam taki reportaż, w którym dyrektorka domu starców opowiadał, że wielu jej pensjonariuszy oddały rodziny, gdy już po prostu nie dawały rady opiekować się nimi.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

32

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Ja nie oddałabym rodziców ani męża (wliczam w to męża bo jest nawet lekko starszy od rodziców) do domu opieki. Dziadek z rakiem płuc leżał w domu i rodzina się nim opiekowała.
Jednak nie potępiam osób , które podejmują taką decyzję by umieść osobę w tego typu miejscu.
Ja takiej decyzji właściwie nie muszę podejmować bo stać mnie żeby z domu zrobić dom opieki.
W innym razie , nie wiem jak bym myślała. Bo ja nie mogę sobie pozwolić na zarzucenie swoich innych obowiązków.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

33

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?
Sadie napisał/a:

... Tez nie mam reki do bycia pielegniarka. Nie znam sie na tym. Poza tym nie mam wystarczajacych warunkow finansowych zebym mogla rzucic prace i opiekowac sie 24/7...

Włączę się do wątku i na wstępie zacytowałem słowa Sadie. Otóż niekoniecznie... Sam to przerabiałem. Ojciec mojej dziewczyny (tworzyłem z nią wówczas wolny związek, już ośmioletni) dostał wylewu. Po pobycie w szpitalu został wypisany do domu... Ale jako, że niewidomy, ze sparaliżowaną połową ciała, z zaawansowaną cukrzycą - nie mógł już sam mieszkać. Wymagał opieki. Jedynie u nas znalazło się dla niego miejsce... Akurat zbiegło się to w czasie z wyjazdem na rok (z przerwami) mojej partnerki - szkolenia w pracy i takie tam - w efekcie zostałem z tym sam... Co prawda, siostra mojej dziewczyny (będąca lekarką) zadeklarowała fachową pomoc w opiece nad nim u nas, ale po jednym dniu "nagle miała tyle obowiązków, że musiała zrezygnować z pomocy" smile
Cóż, ja pracowałem od rana do popołudnia i po wykorzystaniu nagłego urlopu musiałem wracać do pracy. Załatwiłem opiekę rejonowej pielęgniarki z PCK, potem wynająłem kobietę do opieki podczas mojej nieobecności (w godz. 8-17), a koszt niewielki. Po powrocie z pracy byłem już na miejscu. Opieka polegała na tym, czego sobie wcześniej nawet nie wyobrażałem... Też wcześniej uznawałem, że "nie mam do tego ręki". Pamietam, jak z rok wcześniej dowiedziałem sie o identycznej sytuacji u sasiadów, gdzie starsza kobieta miała wylew i - niedołężna - trafiła pod opiekę rodziny. Przerażała mnie wówczas taka wizja...
Cóż, stajac w obliczu problemu można czasem samego siebie poznać na nowo. Jednak potrafiłem. A było to jak z małym dzieckiem, tyle, że bardzo ciężkim... Nie chcę sie wdawać w szczegóły - osoby zorientowane wiedzą o czym piszę...
Mało komfortowe? I owszem... Uwiązujące w domu? I owszem... Niewdzięczne? I owszem... Ale nawet przez myśl mi nie przeszło (tym bardziej mojej partnerce) by pozbyć sie tego "problemu" oddając/przekazując/umożliwiając pobyt - jak zwał tak zwał: zwalając ten ciężar na innych...
Bo to był ktoś z rodziny (mimo, że to był jakby nie patrzeć "wolny zwiazek")... Nie zdezelowany, przestarzały i kłopotliwy "grat", który zanim trafi na śmieci, na jakis czas dobrze ...znieść do piwnicy (usunąć z oczu). Jakoś tak...
Może inną sytuację mamy, gdy leciwy członek rodziny świadomie chce trafić do swoich równolatków, z którymi ma więcej wspólnych tematów, a zarazem mało czuje więzi z własna rodzina. Nie wykluczam i takich sytuacji... Ale to chyba dość sporadyczne. Zazwyczaj taka wola wyrażana przez starszą osobę dyktowana jest ...niechęcią do "bycia ciężarem", niestety...
Ale ta, o jakiej wspomniałem trochę wcześniej chyba dotyczy tego wątku, w zamierzeniu flores18261.
Sumując już: ja z pewnością tego nie zrobiłbym, mimo, że wiem, z czym się to wiąże...

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

34

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Ja nie oddalabym do Domu Opieki nikogo bliskiego,bo osobom bliskim nalezy sie opieka,milosc.Milosci nie da sie kupic i serca,nie wierze,ze ktos obcy zajmnie sie moim bliskim  z calego serca,dla niego to tylko praca 8 godzin i do domu.......nawet mialabym opory oddac kogos bliskiego do hospicjum,bo sa i domowe hospicja i z pewnoscia taka ewentualnie pomoc bym zalatwila!Moja mama zmarla na nowotwor.....przezywala bardzo,kiedy muisiala isc na pare dni do szpitala(zabiegi ) obiecalismy jej z moja siostra,ze jej miejsce jest w domu do konca jej dni.Na zmiane  opiekowalismy sie nia dniami i nocami...........bylo warto,bo spelnilam sie jako corka!Mama odchodzac mimo swojego bolu i cierpienia byla szczesliwa,bo byla wsrod swoich do konca!
Nadmienie,ze moj ukochany synek tez byl bardzo chory i potrzebowal opieki 24/h trzeba bylo  byc dla niego lekarzem,opiekunem,pielegniarzem,ale przede wszystkim matka i czuje sie spelniona,bo moj synek mimo swojej ciezkiej doli byl z nami do konca(mial prawie 17 lat)wszyscy GO kochalismy  i kochamy mimo,ze nie ma go z nami fizycznie.....zrobilam wszystko zeby byl szczesliwy .....   odszedl  ja Go trzymamalm za raczke i powtarzalam jak bardzo Go kocham sad NIE ODDALABYM NIGDY OSOBY BLISKIEJ DO ZADNEGO DOMU OPIEKI!!!!!!!

35

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Tak. Zresztą mój ojciec sam postanowił, że w chwili, kiedy jego stan przestanie pozwalać na samodzielne zajmowanie się domem, sprzeda go i zamieszka w wybranym przez siebie domu spokojnej starości wśród swoich rówieśników. Potraktowałabym go jak rzecz, gdybym na starość zabrała go do siebie, kilkaset kilometrów od miejsca, które wybrał na swój dom, gdzie przeżył kilkadziesiąt lat, ma przyjaciół i gdzie pochował swoją żonę.

36

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Oddałabym i sama chciałabym tam zamieszkac.

Wypowiedzi niektórych zaciekawiły mnie. Panie brałyby urlop bezpłatny aby zając się matką, czyli cały koszt utrzymania spoczywałby na barkach męża. Wobec tego mężczyźni też powinni miec prawo rzucenia robotą i pielęgnowania rodziców. Tak czy nie?

37

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Popieram wypowiedz Merredithhh.
Sama tez nie chciałabym w przyszłości być ciężarem dla moich dzieci i zachować resztki godności.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

38

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

swojego tatę cóż może nie oddałaby ale na pewno nie uwiązałabym się na 24 godziny na dobę,ktoś kto nie doświadczył opieki nad starszą schorowaną osobą nie wie jak jest cięzko
moje dzieci będą mnie mogli oddać do jakiegoś domu,a może sama się oddam wcześniej smile życie pokaże co będzie

a teście? cóż poinformowałam ostatnio siostrę mojego faceta że nie mają co liczyć na to że ja się nimi zajmę,mimo że z nimi mieszkam
powiedziała że w razie czego złożą się w trójkę i kogoś wynajmą,bo przecież też pracy nie rzucą aby sie nimi zajmować
oczywiście ja mogę sprzątać i gotować obiady,podać herbatę ale nic po za tym
wredna jestem? trudno nikt nie mówił że bedzie łatwo

39

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Cala masa osób demonizuje i uważa, że DPS to umieralnia. Dlaczego? Same nie chciałyby tam trafic, boją się poddac rygorowi, podporządkowac. Stąd te pełne emocji wpisy o niekochaniu bliskich.

Zobaczyły reportaż o prywatnym ośrodku, prowadzonym na dziko i strach je obleciał.

Lena, z całym szacunkiem, ale nie chciałabym takiej synowej jak Ty. Mieszkac pod dachem teściów chcesz, utrzymywana przez męża też chcesz byc, wspólnoty majątkowej się nie zrzekniesz, dziedziczyc po rodzicach męża też chcesz, ale żeby coś wniesc jako swój dorobek, to nie. A, zapomniałam, wnuki im urodziłaś, cieszmy się!

40

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Chaber ja nic po nich nie dziedziczę tak dla jasności,nic od nich nie muszę mieć,wspólnoty majątkowej nie mam,bo i męża nie mam smile
w ich domu ,a raczej w domu mojego faceta mieszkać nie muszę,mieszkam ze w/g na niego
mam swoje mieszkanie,a nawet i dom,więc na czyjejś łasce nie jestem smile

41

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Chyba że tak się sprawy mają, to zwracam honor.

42

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Moja mama zmarła dwa m-ce temu w domu, tak jak chciała.Obiecałam jej kiedyś ,że nie oddam jej do "przechowalni".Chorowała na Alzheimera.Kiedy była jeszcze na chodzie to wynajmowałam opiekunkę żeby z mamą posiedziała.Jednak kiedy dostała udaru zwolniłam się z pracy żeby być przy mamie.Wszyscy w pracy mówili mi ,że zwariowałam,że nie dam rady,żeby lepiej mamę oddać do domu opieki.Nigdy się nie poddałam,choć płakałam nocami i nie miałam już sił.Mamusia wymagała "26 h"opieki na dobę.Wszystko bym dla mamy zrobiła żeby tylko żyła.Nie żałuję ani chwili.Byłam przy niej każdego dnia.Czasem się uśmiechała.Kiedy umierała trzymałam ją za rękę.Umarła przy bliskiej osobie i w swoim łóżku.Dla mnie to jest NAJWAŻNIEJSZE!!!!!Zrobiłam co mogłam.

43

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Kiedy moja teściowa miała wypadek i trzeba było ją wziąć do nas to też myślałam, że to koneic świata. Poza tym mieszkamy w domu, na górze są pokoje, na dole jest tylko salon. Mój mąż wnosił ją na górę, ale widziałam jak było mu już ciężko. Mężowi zależało, żeby była u nas a nie w domu opieki. Ale męczyło mnie to i dręczył. Dochodziło między mną a moim mężem do ciągłych kłótni. Nawet przy jednej kłótni byli nasi znajomi i wtedy to oni rzucili pomysłem, zeby pomyśleć o krzesełku schodowym. Na początku nie wiedziałam o co im chodzi, więc później wygooglałam i od razu znalazłam schodową windę, poczytałam o co chodzi i zadzwoniłam tam. Zamówiliśmy to krzesełko, montaż szybki i sprawny i od teraz niby są jeszcze jakieś problemy, ale chociaż teściowa sama wchodzi - jeżeli można to tak nazwać - na górę. Więc powiem szczerze, że może wcześniej myślałam o tym domu opieki, ale teraz uważam, że pewnie nie wybaczyłabym sobie tego.

44

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Nie i obym nie musiała. Mam nadzieję że mój stan zdrowia nie będzie na tyle zły bym musiała ich oddać. Bardzo ich kocham i jeśli tylko zajdzie taka potrzeba a będę sama w stanie im pomagać to to zrobię.

45

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Ojca oddalabym bez mrugniecia okiem.
Matke? Pewnie byloby mi ciezko, ale tak. Ani ja nie moglabym jechac do niej, żeby się nia zajac, ani zabrac jej do siebie.

46

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Lidka_71 - z postojem na poznańską palmiarnię. Tam jest taki ładny kwiatek - nazywa się fotel teściowej.

47

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Oddałam matkę do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w wieku 90 lat. Moja opieka trwała 26 lat. Co straciłam w życiu, nie napiszę, bo chyba to temat na książkę, ale nie urodziłam się predysponowana do takich uzdolnień. Muszę jednak gdzieś się wyżalić i napisać co teraz czuję. Mam 60 lat, mama zjawiła się u mnie po próbie samobójczej w wieku 63 lat. Depresja, Parkinson, cukrzyca, początki sklerozy, w każdym razie lekarze dawali jej dwa lata życia. Dla szczerości, nigdy nie marzyłam, aby z matką zamieszkać, nic mi złego nie zrobiła, ale psychicznie nie było dobrze. Podjęłam taką decyzję  z obowiązku i poczucia więzi rodzinnej. Miałam wtedy 33 lata, 11-letniego syna z padaczką, sama po operacji serca z zostawioną wadą i w trakcie rozwodu. Horror, ale byłam jeszcze młoda. Miałam przecież jeszcze siostrę, nic z tego od 12 lat się nie odzywa. Poznałam dobrego człowieka, młodszego, kawalera - pomagał, nie powiem nic złego.  Mimo swoich problemów mama była jeszcze fizycznie sprawna, ale uważała, że oprócz pójścia do pracy i zrobienia zakupów, jedyną moją przyjemnością powinna być ona sama, I tak odizolowałam się od wszystkiego, ciągłe wyrzuty sumienia, że zostawiłam matkę samą, bo na przykład poszłam na pogaduszki do przyjaciół. I tak upłynęło wiele lat, szpitali psychiatrycznych, fobii itp. Kupiliśmy domeczek na wsi, abym mogła czasem wyjść na dwór i pocieszyć się przyrodą, można powiedzieć - wolnością, ale także odizolowaniem od wszelkich pomocnych w takich wypadkach w mieście problemów życia. Wybór był trudny, ale mój partner pracował na własny rachunek i mógł dostosować się do mnie. Było ciężko, każdego dnia po pracy otwierałam drzwi w domu ze strachem, co zastanę, Kanapki, podgrzewana herbata wyłączona kuchenka, strach, bo mama nie zakręci kranu, nie  odbierane telefony itp. Aż nagle stało się najgorsze, 31-letni syn złamał nogę, diagnoza - rak kości. Miałam szczęście, mogłam odejść na wcześniejszą emeryturę. I tak zostałam tylko z matką, na zapadłej wsi, całkowicie załamana i zależna od mojego partnera. Pięć lat samotności strachu. Finansowo nie było najgorzej. Przeżyłam strach o życie syna, o matkę, o siebie i zdradę pierwszą mojego partnera, jak to się często zdarza - internetową, która przerodziła się w prawdziwą. Szok, niedowierzanie, walka o związek. Po prostu dupa. Oskarżenia o uzależnienia od matki, syna, stałam się nikim. Minęły trzy lata, pobraliśmy się i jakoś się kleiło. Nagle strach o powrót choroby u syna i matka traci siły, Szpital, wyjeżdża na wózku do szpitala i wraca na noszach, krzyki, płacze typu "córuniu", "Jolusiu", całymi dniami i nocami. Nie wytrzymuję fizycznie i psychicznie, załatwiamy ZOL. Ulga, można się wyspać, Decyzja popierana przez wszystkich znajomych, dla mnie uzależnienie, Cisza w domu, wyjazdy dwa razy w tygodniu ponad 60 kilometrów do mamy. Nic się nie zmieniło, mogę spać na tabletkach nasennych. I najgorsze jest to, kiedy wśród znajomych mówię, że mama jest w domu opieki, nagle zalega cisza. Czy ktoś coś tego rozumie? Pytam na forum.

48 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-03 01:35:12)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

moja odpowiedź na pytanie w wątku - tak

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

49

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?
in_ka napisał/a:

moja odpowiedź na pytanie w wątku - tak

Konkretne i szczere, masz problem, jest Twój.

50

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Nie chciałabym, żeby rodzice ze mną na starość zamieszkali. Po pierwsze nie umiem zapewnić im opieki takiej, jaką zapewnią opiekunki w Domu spokojnej starości, czy innym ośrodku dla osób starszych. Po drugie nie mieszkam w Polsce, moi rodzie nie znają języka, nie mieliby nawet do kogo się odezwać. No i na koniec nie mamy najlepszych stosunków, nie wyobrażam sobie widzieć ich codziennie po powrocie do domu.

51

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Yola, doskonale cię rozumiem. Zauważ, że takie decyzje są oceniane negatywnie prawie wyłącznie przez ludzi, którzy mają rodziców albo jeszcze młodych (bo sami są młodzi), albo starych ale bez dodatkowych uciążliwych chorób. Myślę, że ktoś, kto nie przeżył nawet jednego dnia opieki nad tak schorowaną, również, a może przede wszystkim psychicznie matką, jak ty nie powinien oceniać. Przez 26 lat poświęciłaś samą siebie. Masz święte prawo do odpoczynku, do zajęcia się swoim życiem. Dokonałaś najlepszego z możliwych wyborów.
Sama przez jakiś czas zajmowałam się bliską osobą, która miała problemy z pamięcią. Ups, przepraszam, miała silną i galopującą demencję. Pilnowanie, żeby sobie krzywdy nie zrobiła, zabezpieczanie przed wypadnięciem z łóżka, przewijanie, mycie rąk ubrudzonych odchodami, podnoszenie, przebieranie, obcinanie paznokci przy olbrzymim sprzeciwie, krzykach i szarpaniu się - koszmar. Przy całej mojej miłości do niej - tak, na dłuższą metę bym nie wytrzymała.

52

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Ciekawy temat. Dotąd o tym nie myślałam. Na pewno decyzję podjęłabym wspólnie z siostrą.
Gdyby nas było stać na całodobową opiekę i któraś z nas miałaby np. duży dom to pewnie byśmy się nie decydowały.

Kilka lat temu umierała moja babcia i ech - historia dłuuuuga i trudna. Było to dla mnie ogromnym obciążeniem, nie ukrywam że nie tylko psychicznym ale również finansowym. Po takich doświadczeniach na pewno nie mówię definitywnie, że nie "oddałabym".

"Jeśli coś się dzieje ze mną zawsze dzieje się na pewno, więc
to co było jest spełnione błądzę tylko w jedną stronę..."

53 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-02-03 14:08:27)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Tak. Moi rodzice sami by chcieli.
W pracy mam koleżankę z babcią chorą na alzheimera. Jest to osoba bardzo agresywna, która atakuje wszystkich. Za życia też nie była dobrą osobą. Potrzebuje opieki 24h na dobę. Nawet lekarz prowadzący zalecał oddanie do ośrodka. Ośrodek piękny prowadzony przez siostry zakonne. To stary pałacyk położony w wielkim parku. Byłem tam raz z koleżanką i osoby tam przebywające są szczęśliwe. Widziałem dziadka grające na harmoszce i śpiewające babcie, widziałem zajęcia plastyczne. Wiele z tych osób wypowiada się, że tam są szczęśliwie. Ich znajomi poumierali i tak przebywali sami, a tu mają z kim pogadać i nie czują się samotni. Piętnują zawsze Ci którzy nigdy nic takiego nie przeżyli.

54

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?
yola napisał/a:

Oddałam matkę do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w wieku 90 lat. Moja opieka trwała 26 lat. Co straciłam w życiu, nie napiszę, bo chyba to temat na książkę, ale nie urodziłam się predysponowana do takich uzdolnień. Muszę jednak gdzieś się wyżalić i napisać co teraz czuję. Mam 60 lat, mama zjawiła się u mnie po próbie samobójczej w wieku 63 lat. Depresja, Parkinson, cukrzyca, początki sklerozy, w każdym razie lekarze dawali jej dwa lata życia. Dla szczerości, nigdy nie marzyłam, aby z matką zamieszkać, nic mi złego nie zrobiła, ale psychicznie nie było dobrze. Podjęłam taką decyzję  z obowiązku i poczucia więzi rodzinnej. Miałam wtedy 33 lata, 11-letniego syna z padaczką, sama po operacji serca z zostawioną wadą i w trakcie rozwodu. Horror, ale byłam jeszcze młoda. Miałam przecież jeszcze siostrę, nic z tego od 12 lat się nie odzywa. Poznałam dobrego człowieka, młodszego, kawalera - pomagał, nie powiem nic złego.  Mimo swoich problemów mama była jeszcze fizycznie sprawna, ale uważała, że oprócz pójścia do pracy i zrobienia zakupów, jedyną moją przyjemnością powinna być ona sama, I tak odizolowałam się od wszystkiego, ciągłe wyrzuty sumienia, że zostawiłam matkę samą, bo na przykład poszłam na pogaduszki do przyjaciół. I tak upłynęło wiele lat, szpitali psychiatrycznych, fobii itp. Kupiliśmy domeczek na wsi, abym mogła czasem wyjść na dwór i pocieszyć się przyrodą, można powiedzieć - wolnością, ale także odizolowaniem od wszelkich pomocnych w takich wypadkach w mieście problemów życia. Wybór był trudny, ale mój partner pracował na własny rachunek i mógł dostosować się do mnie. Było ciężko, każdego dnia po pracy otwierałam drzwi w domu ze strachem, co zastanę, Kanapki, podgrzewana herbata wyłączona kuchenka, strach, bo mama nie zakręci kranu, nie  odbierane telefony itp. Aż nagle stało się najgorsze, 31-letni syn złamał nogę, diagnoza - rak kości. Miałam szczęście, mogłam odejść na wcześniejszą emeryturę. I tak zostałam tylko z matką, na zapadłej wsi, całkowicie załamana i zależna od mojego partnera. Pięć lat samotności strachu. Finansowo nie było najgorzej. Przeżyłam strach o życie syna, o matkę, o siebie i zdradę pierwszą mojego partnera, jak to się często zdarza - internetową, która przerodziła się w prawdziwą. Szok, niedowierzanie, walka o związek. Po prostu dupa. Oskarżenia o uzależnienia od matki, syna, stałam się nikim. Minęły trzy lata, pobraliśmy się i jakoś się kleiło. Nagle strach o powrót choroby u syna i matka traci siły, Szpital, wyjeżdża na wózku do szpitala i wraca na noszach, krzyki, płacze typu "córuniu", "Jolusiu", całymi dniami i nocami. Nie wytrzymuję fizycznie i psychicznie, załatwiamy ZOL. Ulga, można się wyspać, Decyzja popierana przez wszystkich znajomych, dla mnie uzależnienie, Cisza w domu, wyjazdy dwa razy w tygodniu ponad 60 kilometrów do mamy. Nic się nie zmieniło, mogę spać na tabletkach nasennych. I najgorsze jest to, kiedy wśród znajomych mówię, że mama jest w domu opieki, nagle zalega cisza. Czy ktoś coś tego rozumie? Pytam na forum.

ja rozumiem, latwo się mowi innym, ty poswiecilas wszystko, dlaczego tak pzono to zrobilas, a mama tez pewnie zadowolona ze nie jest ciezarem

55

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

A ja tak myslę że lepszy Dom opieki niż pozostawienie samym sobie.Bo i tak bywa

Posty [ 1 do 55 z 69 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018