Ja zakochałam sie w Arabie. Jest nam cudownie, jest naprawdę kulturalny, miły. Moja córka go ubóstwia. Ja także, ale nie wiem co robić. Bardzo sie boję, że to na razie, że się zmieni po ślubie. Jeszcze daleko do tego, ale nie chcę cierpieć. Mam także córeczkę więc chcę ułożyć sobie życie, ale tyle się tego nasłuchałam, że nie wiem co robić. Pomóżcie.
1 2009-06-26 23:22:11 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-06-26 23:39:35)
Podobne tematy
Czego się dokładnie boisz?
Mam znajomych, on Arab ona Niemka.
Super malzenstwo ![]()
Jesli milosc bylaby odwazjemniona ja bym zaryzykowala, ale nie wyjechalabym do jego ojczyzny.
Nie dziwię Ci się - że się boisz- tyle słyszy się o nieszczęściach Polek decydujących się na związki z obcokrajowcami-szczególnie Tych-którzy wychowani są w odmiennej kulturze.A przecież Każda z Nich mówi--eeeeeee mnie to nie dotyczy,mój partner jest zupełnie inny.Tego akurat nie wie nikt. Jak jest w Twoim przypadku....... ?????? Lepiej dmuchaj na zimne.Jeśli zdecydujesz się - zostaw sobie jakąś furtkę- uczucie -uczuciem....... a życie-życiem.Rozczarowanie też boli.
Popieram Danusie.
Wspolne zycie - tak, malzenstwo - nie.
Dziewczyny ale nie wszyscy Arabi sa zli, tak samo jak w Polsce ludzie sa dobrzy i zli.
Moja przyjaciolka tez wyszla za maz za Hindusa, religia rozna, kultura rozna a mimo to sa bardzo szczesliwi.
Kasiula, nie stawialabym Araba i Hindusa w tym samym rzedzie.
Nie jestem przeciwniczka roznic kulturowych czy religijnych. Natomiast zawsze bylabym ostrozna w przypadku wyznawcow islamu. Zycie mnie tak doswiadczylo, moje dwie kolezanki-mezatki (wlasnie z Arabami) rowniez. I mysle, ze wolalabym dmuchac na zimne i sto razy przemyslec kwestie zamazpojscia, bo w 95% przypadkow diametralnie to malzonka zmienia.
Właśnie ja się tego boję, że do ślubu będzie wszystko ok, a później ciach i co ja zrobię? A niech mi jeszcze dziecko zrobi to będzie mnie gnębił do końca życia. A jak wyjadę z nim po ślubie to mogę juz nie wrócić, a na pewno będzie mi chcial pokazać rodzinę. On tu mieszka 4 lata, ma swoją firmę, ustatkował się, ale boję się zapytać czy myśli wrócić do siebie i co z nami. Może za wcześnie na takie pytania
Wiktorzyna, mam wrazenie ze lubisz pakowac sie w dziwne i trudne zwiazki. Wczesniej pisalas o zwiazku z facetem o 25 lat starszym, z ktorym na dodatek mialas dziecko a on Cie zdradzal. Teraz Arab. Kurde dziewczyno poszukaj sobie jakiegos normalnego faceta, z ktory, bedziesz szczesliwa. Bo widzisz ze w przypadku tego Araba masz watpliwosci i to moze byc trudny zwiazek
co do Araba... jak pojedziesz do niego do kraju to staniesz się przedmiotem, który nie ma nic do powiedzenia, oni z kobietami mogą zrobić wszystko włącznie z pozbawieniem życia, oczywiście jeśli jest muzułmaninem
Jezeli masz watpliwosci to nie wychodz za maz.
dokladnie jesli masz wątpliwości nie wychodz za niego. i tyle...
*wszyscy ludzie są równi*
ja nie mam watpliwosci co do tego czy go kocham tylko do tego czy sie nie zmieni po slubie czy jak sie bardziej zaangazuje bo jak by byl normalnie polakiem to kocham go nad zycie a tak to mam watpliwosci nawet nie watpliwosci jak lek pryed nieznanym moze znacie zwiazki arabow z polkami popiszcie troche
Znam dwa takie malzenstwa.
W przypadku jednej z nich problemy zaczely sie jeszcze przed slubem. Jej przyszly maz zaczal domagac sie zmiany wyznania, choc od samego poczatku D. deklarowala, ze nie zamierza zmieniac wiary. Stanelo na tym, ze slubu nie bedzie, dopoki nie bedzie w pelni muzulmanski - ze on tak nie moze i jego dzieci musza znac Allaha. Kochala, to zmienila.
Z kolei A. bez zajakniecia przeszla na islam jeszcze przed zareczynami. Klopot pojawil sie po slubie, kiedy tesciowie zaczeli wtracac sie w jej zycie... Jest mezatka juz trzy lata, z czego ostatnie poltora roku jej maz spedzil u rodzicow.
Nie wiem, na ile to kwestia wychowania, na ile religii, na ile kultury. Ale dziewczyny zmienily sie nie do poznania. A ja nie takiej milosci bym chciala.
Jak ja tego słucham to też mam dość. Wiem jedno, że chodzić możemy, kochać się, ale żadnego ślubu nie będzie chyba że w Polsce i przejdzie na chrześcijaństwo. Tak to ja się nie zgodzę, że ja zmienię religię i tam tez nie wyjadę do jego domu.
A nie możesz po prostu z nim porozmawiać o tym? Zastanawiasz się co by było gdybyście wyjechali do jego kraju, co będzie po ślubie a nie wiesz jakie on ma plany. Popatrz też jak to wyglądałoby z jego strony. Ty nie zgodzisz się na zmianę religii, nie poznasz jego rodziny, ale może Ty chciałabyś, żeby on zrobił to dla Ciebie? Nie mówię, że masz za niego wychodzić i że to będzie dobry wybór, bo tego nie wiem. Chodzi mi tylko o to, że warto byłoby z nim porozmawiać o swoich wątpliwościach.
ja to rozumiem ze musze predzej czy pozniej szczerze porozmawiac ale jezeli to bedzie tak ze zacznie mnie klamac ze on jest inny nie jestt taki jak inni ze szanuje kobiety i tak dalej a pozniej to sie zmieni wlasnie jal to wyczuc
Jak to wyczuc? No wlasnie, wyczuc! Bedziesz czula, kiedy zacznie sie zmieniac i powinnas zauwazyc, ze staje sie inny/nie trzyma sie tego, co wczesniej mowil/obiecywal.
Zdecydowana wiekszosc oszukiwanych, zranionych kobiet dobrze wie, ze cos jest nie tak - wiec z wyczuciem nie ma problemow - pytanie zawsze brzmi: Co z tym zrobisz? Czy zaufasz swoim przeczuciom i czy bedziesz umiala zareagowac odpowiednio szybko, by uniknac wiekszego rozczarowania.
ale mi bardiej chodzi o to jak wyczuc ze mnie klamie jak bede z nim szczerze rozmawiala teraz na poczatku naszego zwiazku czy nie rzuca slow na wiatr abym tylko z nim byla to jest taka wielka niewiadoma
Mysle, ze tego z cala pewnoscia nie wyczujesz. Musisz poczekac i poobserwowac sytuacje...
no i to jest najtrudniejsze poniewarz zyje w nie pewnosci co do jego uczuc i czy nie bede cierpiala
Kiedy kochamy, podejmujemy to ryzyko, ze ktos nas zrani.
I niezaleznie od narodowosci ukochanego mysle, ze mamy takie same szanse, zeby to byl dobry zwiazek, jak i zeby skonczyl sie lzami. Odwagi. Masz dziecko, masz swoj "powod, by zyc" i co by sie nie dzialo, na pewno dasz rade.
wiem ale mam tyle watpliwosci boje sie tego ze on chce sie ma zabawic .ostatnio bylam za granica i tam kazdy arab,turek szuka kobiety do zabawy a ja niechce zeby sie mna zabawil i zostawil poniewaz strace caly szacnek do siebie jako kobiety
Przebywałam jakiś czas w towarzystwie Arabów i teraz wiem czego się boisz. Ale współcześni wyznawcy islamu nie są tak rygorystyczni jak ich ojcowie. Znam takich, którzy mają żony w ekstrawaganckich i wyuzdanych jak na islam strojach, bez chałatów, zasłon na twarz itp. Jednocześnie nie respektują zasad swojej religii, tak jak i my postępujemy z naszą. Jednak wszyscy młodsi, których znam są babiarzami i tylko szukają okazji do zdradzenia żony. A Polski mają u nich ogrooooooomne wzięcie
Jeden z nich chciał mnie wziąć jako drugą żonę, hm... Może nie powinnam oceniać Arabów przez parunastu facetów, ale niestety, opinię już sobie wyrobiłam - w końcu nie wszyscy Polacy to złodzieje i pijacy, i dlatego całkiem prawdopodobne, że Ty masz u boku symapatycznego Araba z dobrymi zamiarami
Wiktorzyno, jeżeli Tobie się uda, jestem skłonna zmienić zdanie ![]()
widze BLANCHE ze masz takie same doswiadczenia co ja tez zauwazylam ze arab szuka przygód a z polkami jeszcze bardziej
ja nie twierdze ze wszyscy polacy sa do stracenia ale akurat moje serce zabilo mocniej do araba ale w glebi serca czuje ze nam sie nie uda nawet boje sie co bedzie jak sie jednak uda
mam jeden plan zobacze co on zrobi jak bede oschla przez jakis czas dam mu jednego buziaka i koniec przez jakis czas mam nadzieje ze okaze sie ze ja sie myle i on mnie kocha a moze mnie zostawi i samo sie wyjasni
jezeli moge sie wtracic to powiem tak pracowalam przez 2 lata z Arabami (turkami) wyznawcami islamu i sczerze mam mieszane uczucia dla mnie byli w porzadku naprawde mozna bylo pogadac posmiac sie czasem poplakac ale nie chcialabym sie wiazac z zadnym z nich 95% z nich mialo kochanki i to nie po jednej, widzialam setki razy ich "dziewczyny" naprawde wiekszosc z nichy (bez wzgledu na wiek) to pijacy hazardzisci kłamcy robili naprawde duzo aby tylko poderwac dziewczyne na jedna noc.
Znalam tylko jednego normalnego ktory w Polsce studiował, pracował był przede wszystkim kulturalny, spokojny i bez nałogów.
Nie nie wiazalabym sie starałabym sie nawet nie zakochać ...
Wiktorzyno nie da sie budowac zwiazku na nie pewnosci, miłość się czuje ona zaślepia, może się po fakcie okazać ze osobą którą tak kochaliśmy jest zupelnie kimś innym, Ty masz wątpliwości już teraz, szczerze wg mnie wogóle nie znasz tego Araba pytanie ile jesteście razem albo ile się znacie?
Wiktorzyna dostałaś jakiś czas temu notkę admina, do której się nie stosujesz. Do tego dochodzi stosowanie zasad ortografii.
co do ortografi ja jestem teraz w niemczech i pisze na niemieckiej klawiaturze i niewiem jeszcze zabardzo jak sie poprawia zeby pisac poprawnie
yostynka masz racje i ja chyba tez zakoncze ten zwiazek jak nadakl bede tak nie pewna i bede sie meczyla i caly czas mam mysli czy powinnam do niego isc czy sie z nim spotkac czy go pocalowac a jak to zrobie to czy to bylo w porządku i tak dalej................
To, że masz niemiecką klawiaturę nie znaczy, że nie można na niej pisać poprawnie po polsku. Nie chodzi mi o polskie znaki diaktryczne, ale pisanie rzuca i szczerze przez "ż", przygód przez "u", czy "pożatku" zamiast "porządku" nie ma nic wspólnego z niemiecką klawiaturą. Co do notki, to niemiecka klawiatura też nie ma nic do tego, że nie stosujesz interpunkcji.
Zwracam uwagę, ponieważ jak już pisałam dostałaś wcześniej upomnienie w notce admina i nie widać poprawy.
zawsze sie znajdzie ktos kto nie wie co napisac na dany temat to przyczepi sie byle czego jak ci nie pasuje jak pisze to niewchoc na moj temat i po klopocie
Oj kobietki... ja sama osobiście znam takie małżeństwo, on jest muzułmaninem, a ona katoliczką i są wręcz idealnym małżeństwem, niejedni by im pozazdrościli, co do kwestii wyznania on jest przy swojej religii, a ona przy swojej i wzajemnie to szanują, jedynie na co się zgodzili to, ze dzieci będą kultywować jego wiarę. Życzę szczęścia
Nie mam nic do napisania, bo to co ja sądzę na ten temat zostało już napisane.
Poza tym jestem tu moderatorem i moim zadaniem jest pilnowanie porządku na forum, więc wybacz ale wchodzić będę czy Ci się to podoba, czy nie.
to chyba jedyny naprawde pozytywne wpis ja tez zycze sobie duze szczescia i wyczucia gdy bedzie cos nie tak i tego ze nie bede miala klapek na oczach z milosci
Oczywiście, nie musisz wychodzic za mąż:) Żyjcie sobie długo i szczęśliwie:)
36 2009-07-04 20:48:09 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-07-04 22:01:49)
Tak dziekuję, ale co będzie jak on zacznie nalegać? Ja też może nie teraz, ale kiedyś chcę być prawdziwą żoną, a nie tylko konkubentką. To jest takie pogmatwane.
Na dzień dzisiejszy wiem, że muszę go sprawdzić, czego on chce, czy chcemy tego samego, a potem zobaczę.
Tez znam przypadek on Arab ona Polka mieszkaja w Niemczech sa super malzenstwem..im sie udalo.,ale na poczatku podjeli decyzje,ze nie wyjada do Jego kraju.znam tez przypadki gdzie dziewczyny cierpialy przez Arabow,tych jest wiecej.Ja bym najprawdopodobniej slubu nie brala.bo co innego zwiazek,co innego slub.
Mam jedna kolezanke, ktora ma dziecko z Arabem i on grozi ze coreczke porwie itp, itd. Od blisko 6 lat ona zyje w stresie, bierze prochy, bo sa grozby, sledzi ich, tragedia, kiedys to sie moze stac. A jest to bardzo mozliwe, bo Arabi sa bardzo zawistni, nie chodzi im o to zeby cos zyskac, ale o to ze jesli kobieta sprzeciwila sie mezczyznie, to teraz musi cierpiec. Druga moja znajoma poznala Palestynczyka. Mieszkali w Wawie okolo 3 lat razem, po tym czasie ona zdecydowala sie odwiecic jego rodzine, poniewaz on znal jej rodzicow i planowali slub. NIGDY wiecej jej nie zobaczylam. Jej rodzice tez nigdy wiecej nie widzieli corki.
Moja znajoma wyjechała za granicę i poznała tam Araba. Ma z nim teraz dziecko i są szczęśliwi. Więc nie każdy musi być zły. ![]()
Nie wiem dlaczego boicie sie islamu skoro nic nie wiecie o tej religii
kora powiem ci cos nie mow ze to arabowie czesciej sa zli znam takich ktorzy robili takie same rzeczy zonom i nie byli arabami
Żałosne jest to co piszecie. W kulturze arabskiej kobieta jest przedmiotem ? W krajach arabskich nie zobaczycie kobiety targającej siaty z zakupami, kobiety której mąż pozwala wymieniać baterie w zlewie etc. To wytwory kultury europejskiej, w której kobieta jest księżniczką
równouprawnioną aż nadto.
Jestem z mieszanego związku Arab+Europejka i uważam, że moi rodzice są mega szczęśliwymi ludźmi. Zakochani, zdolni do kompromisów, gotowi poświęcić dla siebie wiele i wiele dzięki temu zyskujący.
Inną sprawą jest, że w Polsce nadal wszystko co egzotyczne kręci mocniej, dlatego daruje sobie komentarze na teemat Polek, ktore slyszałam wielokrotnie od swoich zagranicznych kumpli. Zacznijcie sie Drogie Panie zachowywać jak kobiety, a kobietami będziecie w oczach ludzi z całego świata. Tymi przez wielkie Ka.
Pozdrawiam i nie radze rezygnować z uczucia. Sama zakochałam się 2x w życiu. Z drugiej miłości zrezygnowałam, od tego czasu nigdy więcej nie poczułam tego, co dawało mi siłę do życia, czyniło je piękniejszym i przynosiło nieopisywalną radość każdego wspolnie spędzonego dnia.
Badz ostrożna lecz nie zadreczaj się mitami innych ludzi tylko żyj chwilą nie przysparzaj sobie dodatkowych problemów n
do Wiktorzyna
Jesteś z tym arabem? Ja znam ich kulture miałam z jednym romans, jeśli chodzi ote sprawy to cudnie jeśli chodzi o charakter trzeba uważać. Mój kochnek był bardzo zazdrosny... choć miał żone i córke chciał abym była tylko jego i gdy rozmawiałam z innymi facetami szlag go trafiał.
ja znam dwa malzenstwa, tzn jedno znalam.
ona polka, on arab mieszkajacy w szwecji od lat. wzieli slub, wszystko ok ale... on ja caly czas ponizal z tego wzgledu ze.... nie byla dziewica
kobieta kiedy sie z nim zwiazala miala 36 lat, on troche starszy... ekhm
drugi przypadek to moj nauczyciel od francuskiego, zona polka, starsza od niego o 8 lat... piekna, zadbana... wzieli slub, on sie przeprowadzil do polski, kilka razy byla z nim w tunezji i wszystko bylo okej... tylko ze on na ktorejs lekcji spokojnie (jakby to bylo normalne) powiedzial mi, ze to jest przejsciowe malzenstwo... ![]()
jeszcze znalam jeden zwiazek, pan Arab mieszkal w Polsce z taka babka (znajoma moich rodzicow) no i malzenstwo sie rozpadlo w koncu z nie wiem jakich powodow... i kobieta ciagle zyla jak na bombie, czy on nie wroci po corke ktoregos dnia
ja znam chlopaka z Algierii.. rozmawialismy ze soba codziennie przez 4 miesiace na skypie..mowil ze mnie kocha ze musi przyjechac do mnie, zebym mu zalatwila zaproszenie do Polski..powiem ze zakochalam sie w nim bo naprawde jest przystojny..ale miesiac temu pisalam ze zwyklym kolega i on to zobaczyl,napisal do niego ze jestem jego,a do mnie ze jestem suka!!;/ od tego czasu koniec..pisze teraz niekiedy do mnie ale juz mnie odepchnęło od niego po tym co napisal.. mysle ze gdyby byl obok wtedy to dostalabym w twarz.. a co do zmiany religii to tez mi o tym mowil ..
ja znam chlopaka z Algierii.. rozmawialismy ze soba codziennie przez 4 miesiace na skypie..mowil ze mnie kocha ze musi przyjechac do mnie, zebym mu zalatwila zaproszenie do Polski..powiem ze zakochalam sie w nim bo naprawde jest przystojny..ale miesiac temu pisalam ze zwyklym kolega i on to zobaczyl,napisal do niego ze jestem jego,a do mnie ze jestem suka!!;/ od tego czasu koniec..pisze teraz niekiedy do mnie ale juz mnie odepchnęło od niego po tym co napisal.. mysle ze gdyby byl obok wtedy to dostalabym w twarz.. a co do zmiany religii to tez mi o tym mowil ..
Zakochałam się w nim bo jest bardzo przystojny...:)
Swietne podejście ![]()
47 2012-07-11 11:48:39 Ostatnio edytowany przez DodoMashallah (2012-07-11 11:49:16)
ciekawe jak sie skonczylo ![]()
Typowe niestety.. faceci z tych wlasnie krajow, szukaja naiwnych mlodych dziewczyn ktore bylyby ich kluczem do legalnej migracji. "jestes piekna, kocham cie, bla bla bla" a chodzi tylko o wize i zaproszenie do danego kraju.
49 2012-07-11 21:37:59 Ostatnio edytowany przez m.s89 (2012-07-11 21:40:28)
nie tylko ze byl przystojny bo na to akurat nie zwracam duzej uwagi ..ale potrafil tak mowic ze napewno sama byc cos poczula..nie jestem dzieckiem wiec wiem co mowie..
Ja na twoim miejscu nie wychodziłabym za mąż bo teraz jest dobrze a później może byc inaczej. Jeżeli go kochasz to być sobie z nim , poznaj go dokładnie , jego rodzinę i wogóle jakie ma plany.? Czy chce mieć z toba dziecko i czy będziesz musiala zmieniac religie . Najgorsze będzie to jak zrobi Ci dziecko i poźniej porwie Ci go i ucieknie do swojego kraju i co wtedy zrobisz . Oczywiście wcale tak nie musi być ale dużo się takich przypadków słyszy. Ja też bym chciała miec faceta obcokrajowca ale nad małżeństwem bym sie grubo musiała zastanowić .
Jest wiele wiadomości zarówno w internecie jak w róznych gazetach i programach. Niestety Arabowie mają to do siebie, że wielu z nich chociaż może nie przestrzegać poza krajem swojej religii jak również nie postępować zgodnie z zasadami Koranu, tak u siebie w domu takiej możliwości raczej nie ma.
Nie wiem czy jestes tego świadoma, ale kobiety w Islamie nie maja większych praw. Kobieta zgwałcona zostanie skazana za nieczystość, gdyż to ona sprowokowała 3 mężczyzn jadących samochodem do zatrzymania sie, zaciągnięcia jej do samochodu, zbiorowego brutalnego gwałtu i wyrzucenia z jadącego samochodu do rowu. Jest to autentyczne zdarzenie.
Poza tym czytałem o wielu historiach dotyczących żon Arabów. Jedną z nich jest historia Agnieszki A z Łodzi. Kobieta zakochała sie w Pakistańczyku, który robił interesy w Polsce. W Polsce wszystko układało się wspaniale, mieli dzieci, żyli dostatnie, on ją kochał i szanował, aż... pojechali odwiedzić Pakistan, dom męża. Tam okazało się, że kobieta jest traktowana jak tania siła robocza. Rodzina jej ubliżała, wulgarnie ją nazywali. Dostawała resztki ze stołu i wodę. Mąż zabrał jej i jej dzieciom paszproty, więc nie mogła wrócić. Jednak udało jej sie skontaktować z ambasada polską. Jednak w Arabii kobieta jest własnością męża, on może nia handolwać, kupowac, tylko on jeden może sądzić nad jej dalszym losem. Ona sama nie może nic zrobić bez jego zgody. Jednym z najgorszych przewinień dla kobiety jest ucieczka z domu rodzinnego mężczyzny bez jego zgody oczywiście. To szarga honor zarówno mężczyzny jak równiez całej jego rodziny. Są pośmiewiskiem i społecznym wyrzutkiem. Jedynym wyjściem jest nazwane w islamie: "honorowe zabójstwo". Wówczas wszystko zgodnie z islamem toczy sie po staremu. Tak też się skończyło to u Agnieszki A z Łodzi. Maż wrócił za nia do Polski i najpierw ją szantażował, że zabierze dzieci, a potem ja zamordował. Akurat jego policja ujęła i wsadziła w Polskim więzieniu na 15 lat więzienia. On był z siebie dumny. A wcześniej był kochającym mężem i rodzicem...
Jednak, kobiety zazwyczaj już nie wracają z Arabii. Rodzina męża im to uniemożliwia, Agnieszka A. miała szczęście, że jej się udało skontaktować z ambasadą polską. Niestety to co się dzieje w Arabii, zostaje w Arabii. A rodzina zapewne będzie pisać listy do domu żony, żeby nic nie wydawało się podejrzane ...
Dlatego osobiście odradzam Ci wiązanie sie na stałe z Arabem. Tym bardziej, że masz dziecko, na które czyha wiele niebezpieczeństw (jeżeli jest dziewczynką), albo całkiem niezłe życie (jeżeli jest chłopcem).
A ja tam kocham mojego Idrissa
i jest mi z nim dobrze ![]()
Jest wiele wiadomości zarówno w internecie jak w róznych gazetach i programach. Niestety Arabowie mają to do siebie, że wielu z nich chociaż może nie przestrzegać poza krajem swojej religii jak również nie postępować zgodnie z zasadami Koranu, tak u siebie w domu takiej możliwości raczej nie ma.
Nie wiem czy jestes tego świadoma, ale kobiety w Islamie nie maja większych praw. Kobieta zgwałcona zostanie skazana za nieczystość, gdyż to ona sprowokowała 3 mężczyzn jadących samochodem do zatrzymania sie, zaciągnięcia jej do samochodu, zbiorowego brutalnego gwałtu i wyrzucenia z jadącego samochodu do rowu. Jest to autentyczne zdarzenie.
Poza tym czytałem o wielu historiach dotyczących żon Arabów. Jedną z nich jest historia Agnieszki A z Łodzi. Kobieta zakochała sie w Pakistańczyku, który robił interesy w Polsce. W Polsce wszystko układało się wspaniale, mieli dzieci, żyli dostatnie, on ją kochał i szanował, aż... pojechali odwiedzić Pakistan, dom męża. Tam okazało się, że kobieta jest traktowana jak tania siła robocza. Rodzina jej ubliżała, wulgarnie ją nazywali. Dostawała resztki ze stołu i wodę. Mąż zabrał jej i jej dzieciom paszproty, więc nie mogła wrócić. Jednak udało jej sie skontaktować z ambasada polską. Jednak w Arabii kobieta jest własnością męża, on może nia handolwać, kupowac, tylko on jeden może sądzić nad jej dalszym losem. Ona sama nie może nic zrobić bez jego zgody. Jednym z najgorszych przewinień dla kobiety jest ucieczka z domu rodzinnego mężczyzny bez jego zgody oczywiście. To szarga honor zarówno mężczyzny jak równiez całej jego rodziny. Są pośmiewiskiem i społecznym wyrzutkiem. Jedynym wyjściem jest nazwane w islamie: "honorowe zabójstwo". Wówczas wszystko zgodnie z islamem toczy sie po staremu. Tak też się skończyło to u Agnieszki A z Łodzi. Maż wrócił za nia do Polski i najpierw ją szantażował, że zabierze dzieci, a potem ja zamordował. Akurat jego policja ujęła i wsadziła w Polskim więzieniu na 15 lat więzienia. On był z siebie dumny. A wcześniej był kochającym mężem i rodzicem...
Jednak, kobiety zazwyczaj już nie wracają z Arabii. Rodzina męża im to uniemożliwia, Agnieszka A. miała szczęście, że jej się udało skontaktować z ambasadą polską. Niestety to co się dzieje w Arabii, zostaje w Arabii. A rodzina zapewne będzie pisać listy do domu żony, żeby nic nie wydawało się podejrzane ...
Dlatego osobiście odradzam Ci wiązanie sie na stałe z Arabem. Tym bardziej, że masz dziecko, na które czyha wiele niebezpieczeństw (jeżeli jest dziewczynką), albo całkiem niezłe życie (jeżeli jest chłopcem).
Boze skad ty to wzielas/wziales !
Szok!
Ja tam w zyciu o takich rzeczach w Libanie/Jordanii/Syrii/Egipcie/Tunezji/UAE w zyciu nei slyszalam
no chyab, ze mowiszs o Afganistanie/Libii czy innych zacofanych wsiach!
Wystarczy spojrzec na to forum ile sdradzonych dziewczyn ze zlamanym sercem czy po rozwodach jest TUTAJ i zrobili to POLACY a nie ARABOWIE.
Wogole to w szoku jestem, wszystko co wam media powiedza tot ak bazgrolicie ![]()
ja sama jestem pol Libanka i nie mam takich problemow WOGOLE.
Zapytaj sie najpierw arabskich kobiet czy tak chca to odpowiedz ich Cie zdziwi.
Najwiecej do powiedzenia maja ludzie z poza otoczenia.
Chyba wszystko zależy od tego jak się rozumie pojęcie "Arab". Dla mnie to bardzo nieprecyzyjne. Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. I akurat niestety Pakistan jest dość szczególnym krajem, nigdy bym się nie związała z facetem z tego kraju. Poznałam kilku Pakistańczyków i wszyscy mają w sobie taką samą miłość do własnego kraju, a jednocześnie nienawiść/baaaardzo krytyczne spojrzenie na Europę i jej mieszkańców. Nie asymilują się, krytykują i narzekają, a niektórzy nawet ubliżają kobietom właśnie. Niech mi nikt nie mówi, że tak nie jest, bo z jednym takim pracowałam i on akurat nigdy nie okazywał mi ani żadnej koleżance z pracy pogardy, nigdy też nie rozmawiałam z nim o religii (nie mogę więc powiedzieć, że każdy Pakistańczyk źle traktuje kobiety), ale do krytykowania Europejczyków i tutejszych tradycji i zwyczajów był pierwszy. Nie podoba się? To niech wraca do siebie, po co siedzi w kraju, który mu nie pasuje? A inny był sąsiadem mojej koleżanki i miałam z nim raz małą dyskusję, bo akurat przyszłam w odwiedziny. Dowiedziałam się, że nia mam prawa się wypowiadać, bo tu nie mieszkam, a na dodatek jestem kobietą. A chodziło o to, że gość totalnie nic we wspólnej części mieszkania nie robił (były dyżury, każdy miał tydzień sprzątania na zmianę), bo on przecież nie będzie po innych sprzątał! A sam syfił na maksa i oczekiwał, że kobiety będą za niego zasuwać... I jak on się na mnie patrzył z nienawiścią i pogardą za każdym razem jak przyszłam do koleżanki ubrana w szorty i top... No skandal przecież chodzić w letnich ciuchach latem! Niemniej jednak żeby nie było: mam kolegę, którego tata pochodzi z Iranu i tworzą bardzo fajną, szczęśliwą rodzinę. Kolega nie jest muzułmaninem, bo tak wybrał, a tata niczego mu nie narzucał. Tak samo jak pracuję z gościem z Bangladeszu, który także jest muzułmaninem i to naprawdę fajny facet, zawsze pogodny i życzliwy dla wszystkich.
Chyba wszystko zależy od tego jak się rozumie pojęcie "Arab". Dla mnie to bardzo nieprecyzyjne. Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. I akurat niestety Pakistan jest dość szczególnym krajem, nigdy bym się nie związała z facetem z tego kraju. Poznałam kilku Pakistańczyków i wszyscy mają w sobie taką samą miłość do własnego kraju, a jednocześnie nienawiść/baaaardzo krytyczne spojrzenie na Europę i jej mieszkańców. Nie asymilują się, krytykują i narzekają, a niektórzy nawet ubliżają kobietom właśnie. Niech mi nikt nie mówi, że tak nie jest, bo z jednym takim pracowałam i on akurat nigdy nie okazywał mi ani żadnej koleżance z pracy pogardy, nigdy też nie rozmawiałam z nim o religii (nie mogę więc powiedzieć, że każdy Pakistańczyk źle traktuje kobiety), ale do krytykowania Europejczyków i tutejszych tradycji i zwyczajów był pierwszy. Nie podoba się? To niech wraca do siebie, po co siedzi w kraju, który mu nie pasuje? A inny był sąsiadem mojej koleżanki i miałam z nim raz małą dyskusję, bo akurat przyszłam w odwiedziny. Dowiedziałam się, że nia mam prawa się wypowiadać, bo tu nie mieszkam, a na dodatek jestem kobietą. A chodziło o to, że gość totalnie nic we wspólnej części mieszkania nie robił (były dyżury, każdy miał tydzień sprzątania na zmianę), bo on przecież nie będzie po innych sprzątał! A sam syfił na maksa i oczekiwał, że kobiety będą za niego zasuwać... I jak on się na mnie patrzył z nienawiścią i pogardą za każdym razem jak przyszłam do koleżanki ubrana w szorty i top... No skandal przecież chodzić w letnich ciuchach latem! Niemniej jednak żeby nie było: mam kolegę, którego tata pochodzi z Iranu i tworzą bardzo fajną, szczęśliwą rodzinę. Kolega nie jest muzułmaninem, bo tak wybrał, a tata niczego mu nie narzucał. Tak samo jak pracuję z gościem z Bangladeszu, który także jest muzułmaninem i to naprawdę fajny facet, zawsze pogodny i życzliwy dla wszystkich.
Ja znam wielu pakistanczykow, zyje w takim miejscu, ze spotykam ich na codzien i niestety... nie mam zbyt dobrego pojecia o nich ale Pakistanczycy to nie Arabowie i nie wszyscy wyznaja ISLAM.
Oni sa, ze tak powiem zacofani ale nie powiem, ze wszyscy.
Trzeba poczytac troche ich historie to moze sie zrozumie dlaczego tacy sa.
![]()
![]()
Boze skad ty to wzielas/wziales !
Szok!
Ja tam w zyciu o takich rzeczach w Libanie/Jordanii/Syrii/Egipcie/Tunezji/UAE w zyciu nei slyszalamno chyab, ze mowiszs o Afganistanie/Libii czy innych zacofanych wsiach!
Wystarczy spojrzec na to forum ile sdradzonych dziewczyn ze zlamanym sercem czy po rozwodach jest TUTAJ i zrobili to POLACY a nie ARABOWIE.
Wogole to w szoku jestem, wszystko co wam media powiedza tot ak bazgrolicie
ja sama jestem pol Libanka i nie mam takich problemow WOGOLE.
Zapytaj sie najpierw arabskich kobiet czy tak chca to odpowiedz ich Cie zdziwi.
Najwiecej do powiedzenia maja ludzie z poza otoczenia.
Przepraszam bardzo, że tylko opisałem relację, która zaszła. I użyłem prawdziwych nazw własnych (również kraju).
Wiadomo, że są zawsze wyjątki i nie można wszystkich szufladkować. Ale jaką masz pewność? Zaryzykujesz życie swoich dzieci? Swoje życie?
Witam laseczki
Jesli chodzi o tej obawy przed kochaniem Araba, to jest sie czego obawiac, nie chodzi mi tu o te wszystkie tralala zwiazane z Arabami, ale o to ze Europejczykom ciezko sie zyje z Arabami, chodzi mi o roznice, we wszystkim, i te wlasnie roznice spraiaja ze ktoregos pieknego poranka dochodzimy do wniosku .... KURCZE CO JA TU Z NIM ROBIE...... ale niestety jest juz troszke za pozno. i wtegy albo sie poddac, albo zaakceptowac albo walczyc.
a te roznice to tak wychodza z dnia na dzien, tygodnia na tydzien, i po roku , lub paru latach jest jz tego tyle ze hoho....
Dziewczyny mysle, ze w duzej mierze z arabskimi mezczyznami jest tak jak z europejskimi. Sa tacy, od ktorych trzeba sie trzymac z daleka i tacy, dla ktorych warto zaryzykowac. Oczywiscie roznice kulturowe i religijne sa znaczace, lecz przy odrobinie checi i zrozumienia z obu stron mozecie dojsc do porozumienia.
Sama jestem w zwiazku z - jak tu sie wyrazacie Arabem( choc wedlug mnie to troche obrazliwe)- od przeszlo 2 lat i jak do tad uklada nam sie swietnie. Mamy swoje drobne problemy, ale ktora para ich nie ma i powiem, ze rzadko nasze niesnaski dotycza roznic kulturowych.
Musze powiedziec, ze moj partner, ktory jest syryjczykiem jest jednym z najlepszych i najbardziej wyrozumialych mezczyzn jakich spotkalam. Chociaz jest starszy ode mnie 7 lat, bylam jego pierwsza kobieta w zyciu, to zabawne, ze mimo iz mialam 23 lata, gdy zaczelismy sie spotykac, to ja musialam go uczyc wielu rzeczy jesli chodzi o cialo kobiety
. A zanim zostalismy para znalismy sie rok, wiec mialam szanse poznac tego czlowieka zanim zdecydowalam sie z nim spotykac.
Jednym z najbardziej niesprawiedliwych stereotypow na temat Arabow jest to, ze sa agresywni wobec kobiet. Nie moge reczyc za wszystkich, ale troche poznalam juz srodowisko islamu i powiem, ze tak jak w Europie sklonnosc do bicia mezczyzna wynosi z domu i wlasnych sklonnosci, nie jest to spowodowane religia. Kiedy pytalam o to mojego mezczyzne powiedzial, ze gdyby uderzyl ukochana kobiete, jakakolwiek kobiete, to tak jakby podniosl reke na mamusie (Tak wielu Arabow to maminsynki). Oczywiscie namawiam Was dziewczyny do ostroznosci, bo damski bokser nie ma na czole wypisanego, ze lubi bic kobiety.
Zbyt wielka i dokuczliwa zazdrosc, oraz proby ograniczania wolnosci ubioru, makijazu, jak i proba odgrodzenia od przyjaciol i rodziny powinna zwrocic wasza uwage, na to, ze cos jest nie tak. Jesli nie ufa od poczatku, pewnie nigdy nie zaufa.
Mam nadzieje, ze troche pomoglam tym z Was, ktore zastanawiaja sie nad zwiazkami z obcokrajowcami. Pozdrowienia
P.S. Arabscy mezczyzni, to czesto straszni flirciarze. Nie dajcie sie wyrwac za szybko, bo nie beda was szanowac wogole i nawet nie pomysla o trwalszym zwiazku. Niech sie troche chlopaki pomecza =P
mam 40 lat i zakochalam sie w Arabie z Tunezji poznalismy sie na facebooku, teraz spotykamy sie tylko na skypie, jestem pewna ze on tez mnie kocha i zrobilby wszystko zeby byc ze mna, ale na przeszkodzie mamy przeszkody ekonomiczne i rodzinne. On jest biedny pracuje i bywa ze nie dostaje pieniedzy a jak dostaje to wszystko idzie na leczenie ojca. Samy jest uczciwym czlowiekiem jestem pewna, ma liberalne poglady. Za kazdym razem sprawdzam jego posty na facebooku tlumacze je na polski w taki sposob znam jego mysli i czym sie interesuje. Ja niestety jestem w tej samej sytuacji a nawet gorszej bo nie mam pracy. To jest takie trudne tylko widziec kochana osobe tylko na ekranie nie mozna go dotknac ani pocalowac. I tak juz spotykamy sie juz trzy miesiace tylko na skypie. Nie boje sie go kochac marze aby go dotknac stanac z nim twarza w twarz.
Jestem tutaj nowa no i w podobnej sytuacji
61 2013-07-16 12:40:31 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-07-16 12:41:55)
Dziewczyny, polecam Wam film dokumentalny "Darling I Lowe Ju" (2010) To przede wszystkim ![]()
I wątki:
http://www.netkobiety.pl/t55794.html
http://www.netkobiety.pl/t41495.html
Ja to w ogóle jestem ciekawy czy jest jakikolwiek przypadek Polki, Europejki (chrześcijanki), która po okresie bajery, nie jest nieszczęśliwa po wdepnięciu w takie g...o
Uważaj na niego, chyba nie chcesz chodzić w burce, przyjaciel tak mąż nigdy.
Oni zniszczą twoją godność, sam interweniowałem gdy arab był wręcz chorobliwe zazdrosny o swoją dziewczynę chciał ja uderzyć bo tylko popatrzyła się na jakiegoś przystojnego ziomala.
Generalnie są to impulsywni zazdrośnicy pewnie są wyjątki ale o swoich tradycjach zapomnij będziesz musiała przyjąć koran i prawdopodobnie i szariat no chyba że to ateista bo prędzej znajdziesz takiego niż katolika.
To, że masz niemiecką klawiaturę nie znaczy, że nie można na niej pisać poprawnie po polsku. Nie chodzi mi o polskie znaki diaktryczne, ale pisanie rzuca i szczerze przez "ż", przygód przez "u", czy "pożatku" zamiast "porządku" nie ma nic wspólnego z niemiecką klawiaturą. Co do notki, to niemiecka klawiatura też nie ma nic do tego, że nie stosujesz interpunkcji.
Zwracam uwagę, ponieważ jak już pisałam dostałaś wcześniej upomnienie w notce admina i nie widać poprawy.
Chyba szanowny admin nie wie że niemiecka klawiatura ma inne rozłożenie klawiszy.
A ludzie mają swoje przyzwyczajenia.
Pewnie też ma niemiecki system operacyjny więc ąę,óćźż nie ma.
Oj kobietki... ja sama osobiście znam takie małżeństwo, on jest muzułmaninem, a ona katoliczką i są wręcz idealnym małżeństwem, niejedni by im pozazdrościli, co do kwestii wyznania on jest przy swojej religii, a ona przy swojej i wzajemnie to szanują, jedynie na co się zgodzili to, ze dzieci będą kultywować jego wiarę. Życzę szczęścia
Dziewczyno nie słuchaj, takie związek może być gehenną.
Wiem że wiele osób jest zawistnych gdy polka zakochuje się w cudzoziemcu, i celowo dają złe rady by "wreszcie wpadła w sidła" proszę cię odpuść go sobie.
Jeśli się na coś zdecydujesz koniecznie mi daj znać na PW.