netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

60 odpowiedzi11 204 wyświetleniazałożony przez natalcia, 28.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 ]

1

Temat: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Witam, w październiku ja z moim narzeczonym chcemy wziąć ślub. Choć planujemy go od roku nie udało nam się uzbierać takiej sumy jakiej potrzebujemy na organizowanie wesela. w tym roku co miesiący wpadały różne wydatki i tak się złożyło że nie mamy nawet połowy. No i jest pomysł żeby wziąć kredyt. mnie ten pomysł bardzo martwi..bo jakbyśmy mieli się zadłużać albo jeszcze od kogoś pożyczać to wolę już sam ślub w kościele bez przyjęcia weselnego. Tylko że mój narzeczony musi mieć dużo wesele koniec i kropka. tak samo uważa jego mama babcia... to wesele ma być na ok 100 osób. proszę poradźcie jak to było u was?

2

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Chcecie wziąć ślub ? Czy macie już wszystko zaplanowane? Zaproszeni goście, zarezerwowany termin... ?
Ja na Twoim miejscu nie pakowałabym się w kredyt .
Ślub to zaczęcie nowego etapu, a wy zaczniecie życie na kredycie ?
Ja sama teraz nie mam pieniędzy . Jestem w takiej samej sytuacji jak Ty . Mój facet chce huczne wesele. Po kilku rozmowach i nawet kłótniach zdecydowaliśmy jednak, że najpierw weźmiemy ślub cywilny. Śpieszy nam się ponieważ spodziewamy się dziecka. Skoro wy nie macie żadnych zobowiązań, które tak bardzo chcą przyśpieszyć wasz ślub to zastanówcie się czy koniecznie teraz ...

3

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

To polska głupota stanowczo odradzam, jedzie to wiochą
Zastaw się a postaw się, potem wielkie kredyty, utrata płynności finansowej poprzez chociażby utratę pracy a potem tragedia.
Poczytaj sobie ten tekst
http://natemat.pl/58595,zastaw-sie-a-postaw-sie-dlaczego-sezon-wesel-i-komunii-to-wciaz-tez-sezon-pozyczkowy
Rozwiązanie wypad za granicę np do Paryża czy Budapesztu wtedy odstraszysz gości będzie miło i kameralnie będziecie tylko wy i piękny kraj.
Takk ja załatwiłem ślub problem apetytu gości zmalał do zera.

4

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Nie mamy żadnych taki zobowiązań, lecz mieszkamy trochę daleko od siebie bo 60 km. Bardzo tęsknimy za sobą..ciężko już tak trochę wytrzymać. Zaczęliśmy już rok temu od orkiestry,fotografa,sala,kucharka. teraz byliśmy już na pierwszym spotkaniu u księdza..  U mnie teraz kłótnia byłaby na całego.. kongo. Teraz żałuję że prędzej się nie postawiłam jak już wiedziałam że nie uzbieramy takiej sumy

5

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
AdrianDąbrowski napisał/a:

To polska głupota stanowczo odradzam, jedzie to wiochą
Zastaw się a postaw się, potem wielkie kredyty, utrata płynności finansowej poprzez chociażby utratę pracy a potem tragedia.
Poczytaj sobie ten tekst
http://natemat.pl/58595,zastaw-sie-a-postaw-sie-dlaczego-sezon-wesel-i-komunii-to-wciaz-tez-sezon-pozyczkowy
Rozwiązanie wypad za granicę np do Paryża czy Budapesztu wtedy odstraszysz gości będzie miło i kameralnie będziecie tylko wy i piękny kraj.
Takk ja załatwiłem ślub problem apetytu gości zmalał do zera.

A gdzie pojechaliście?:-)

6

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Ja wiem że trochę to wyglada jak wiocha. Ale co mogę zrobić jak nadal na jego decyzję mają duży wpływ jego mama (jedyny synek) babcia (jedyny wnuk), Jego mama nawet zaoferowała że da nam pieniądze gdy sprzeda działkę, no ale niestety to nie jest takie proste ją sprzedać.

7

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Spytaj narzeczonego, czy będzie chciał zaciągać kredyty, żeby zapewnić byt swoim dzieciom, czy może poprosi mamę i babcię o wkład w domowy budżet ?

8 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-07-28 18:41:17)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Jednym z najczęstszych powodów rozwodu są pieniądze (a raczej ich brak). Trzymam kciuki aby ciężar kredytu nie stał się dla Was powodem do rozwodu.

By mieszkać razem nie potrzebujecie ślubu.
Datę ślubu zawsze możecie przełożyć do czasu uzbierania kwoty.

9

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
alfaalfa napisał/a:

Jednym z najczęstszych powodów rozwodu są pieniądze (a raczej ich brak). Trzymam kciuki aby ciężar kredytu nie stał się dla Was powodem do rozwodu.

By mieszkać razem nie potrzebujecie ślubu.
Datę ślubu zawsze możecie przełożyć do czasu uzbierania kwoty.

Ja żeby z nim zamieszkać muszę mieć ślub inaczej się nie przeprowadzę i nie opuszczę pracy

10 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-07-28 19:03:51)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
alfaalfa napisał/a:

Jednym z najczęstszych powodów rozwodu są pieniądze (a raczej ich brak). ...

Jak również wpływy mamusi.

natalcia napisał/a:

..Ja żeby z nim zamieszkać muszę mieć ślub inaczej się nie przeprowadzę i nie opuszczę pracy

Dlaczego?

11

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
natalcia napisał/a:

Tylko że mój narzeczony musi mieć dużo wesele koniec i kropka. tak samo uważa jego mama babcia... to wesele ma być na ok 100 osób. [...]
Ja żeby z nim zamieszkać muszę mieć ślub inaczej się nie przeprowadzę i nie opuszczę pracy

Trochę dużo tych "musi" w Waszym związku..
Skoro "musicie" - to chyba nie ma o czym rozmawiać i doradzać, ale czy to co "musicie" to to samo co "chcecie"?

12

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
natalcia napisał/a:

Ja wiem że trochę to wyglada jak wiocha. Ale co mogę zrobić jak nadal na jego decyzję mają duży wpływ jego mama (jedyny synek) babcia (jedyny wnuk), Jego mama nawet zaoferowała że da nam pieniądze gdy sprzeda działkę, no ale niestety to nie jest takie proste ją sprzedać.

Ale czy mi sie wydaję czy Ty chcesz robić coś wbrew swojej woli ? Na to wygląda, bo cały czas rzeczywiście piszesz , że musi tak być i koniec.

To ma być ślub typu " Bo co ludzie powiedzą ? My będziemy mieszkać razem bez ślubu ? Przecież jego matka i babcia to jego świętość... ? " Aha. W takim razie on bardzo szanuje zdanie członków swojej rodziny. To dobrze. Tylko szkoda, że Ciebie ma głęboko gdzieś, że Ty nie masz prawa powiedzieć że nie chcesz kredytu, że nie chcesz hucznego wesela ,bo tak jak napisałaś będzie " kłótnia na całego ".
Teraz nie masz nic przeciwko, że to on podejmuje TAK WAŻNE decyzje . A co będzie później ?
Będziecie spodziewać się dziecka. Imię będzie musiało być takie jak on chce jego matka i babcia tak ? a Ty nie będziesz miała nic do gadania ? Radziłabym Ci to wszystko przemyśleć... I pokazać, że obie strony w związku nawzajem muszą się szanować !

13

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Zostało jeszcze: "nie opuszczę pracy" - może wskazywać na świadome ładowanie się w uzależnienie ekonomiczne.
Rezolutne wybory - z czego wynikają?

14

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Jedno jest pewne: ktoś ten kredyt będzie MUSIAŁ potem spłacić.
Czy jesteście na to gotowi? Rozmawialiście o tym?

15

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Raczej mało zdrowe podejście.. To nie te czasy, że urządza się weselicha na 'tysiąc' osób, licząc że kwota wydana na imprezę zwróci się z kopert. Od razu Ci powiem - NIE ZWRÓCI SIĘ. Ale skoro Twój przyszły mąż musi mieć duże wesele, a Ty musisz to zaakceptować to już teraz zastanów się kim jesteś w tym związku. Być może taka bierność Ci odpowiada, że nie przeciwstawiasz się mało realnym pomysłom narzeczonego, jego mamy, babci o choćby zbieraniu na wesele, jeśli zdawałaś sobie sprawę, że nie zdołacie uzbierać konkretnej kwoty.
Dla mnie wesele na kredyt to głupota, żeby nie napisać debilizm.
Powiedz mi, macie mieszkanie? Macie fajny samochód? Macie zarezerwowaną wycieczkę na miesiąc miodowy? To jest Wasz ślub, i WASZE ŚWIĘTO, a nie wszystkich dookoła. I przede wszystkim Wasze życie, Wy powinniście wspólnie (Ty i przyszły mąż) podjąć decyzję jaki to ma być ślub, gdzie, ilu gości zaproscić.
Tak się składa, że jestem fotografem, bywam na weselach częsciej niż inni. Widzę, że wydane 50 tysięcy złotych, nie zwróci się z kopert nawet w połowie. A potem mieszkanie z teściami (jednymi lub drugimi) a te pieniążki mogłby być już jakimś niewielkim wkładem własnym pod kredyt na mieszkanie, czy choćby spożytkowane na przemiłą wycieczkę tylko we dwoje. Ale cóż.. WASZA decyzja.

16

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Mi się wydaje że to kwestia tego jak bardzo się chce wziąć ślub i jak zależy wam na weselu.
Ja na przykład zostałam tak wychowana że te dwie kwestie idą z sobą w parze i byłoby mi dziwnie brać tylko ślub bez wesela. Niby to ma być nasza decyzja ale w głowie coś tam siedzi i tak.
U mnie to rodzice płacą za wesele pół na pół. I oni biorą kredyt. W rodzinie mamy taką tradycję, z którą nie mogłam dyskutować, że rodzice wydają dzieci z czystym kontem. Mi się nie bardzo ten pomysł podobał ale cóż. Postanowiliśmy że ile damy radę tyle się dołożymy.

A wy skoro nie byliście pewni czy zdołacie uzbierać odpowiednią kwotę to czemu nie planowaliście za 2 lata a już po roku?
Albo się chce albo nie - my organizujemy wszystko w 3 miesiące. Trzeba też szukać oszczędności.

17

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Typowe podejście zastaw się a postaw się
byle żeby było na pokaz,jeśli matce i babce Twojego chłopaka zależy na weselu to może niech kredyt wezmą na siebie?
nigdy w życiu nie wzięłabym na takie coś kredytu bo to głupota
twojemu chłopakowi zalezy na weselu czy na Tobie? bo jeśli na Tobie to wystarczyłby mu skromny slub w kościele i tyle

18

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
lena812 napisał/a:

Typowe podejście zastaw się a postaw się

dokładnie! w moim regionie to powiedzenie w wersji hard brzmi - pos#aj się a pokaż się big_smile

19

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

My dostalismy pieniadze na organizacje wesela od mojego ojca, znaczy chodzi o pien iadze na rezerwacje sali, reszte zaplacimy sami, w zyciu nie wzielabym kredytu na slub wolalabym isc po prostu do urzedu we 4 ze swiadkami, pospisac papiery i isc na piwo.

20

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Idiotyczny pomysł.
Jak jest jeden synuś i wnusio to trzeba go ożenić z hukiem i fajerwerkami.
Mam nadzieję, że autorka wątku zdaję sobie sprawę, że w pakiecie z mężem żeni się z teściową i babcią, o trójkątach z mamusią słyszałam ale żeby babcia jeszcze brała w tym wszystkim udział to rzadkość.

Twoje ślub powinnaś mieć takie samo prawo głosu jak narzeczony, tu powinno się wypracować kompromis a nie patrzeć na to czego chce otoczenie.

21 Ostatnio edytowany przez baziula (2013-07-29 12:07:04)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Wesele na kredyt to częste zjawisko. Nie ma w tym nic złego. Młodzi zamiast ciągnąć pieniądze od rodziców, w miarę możliwości sami zbierają, resztę dopożyczają. To normalne. Potem spłata.

Jest to dobre rozwiązanie, pod warunkiem, że oboje mają pracę i możliwości do spłaty. Tu nie chodzi o zasadę POSTAW SIĘ A ZASTAW SIĘ, ale o to by gości godnie przyjąć. Jak robi się wesele, to nie sztuka zaprosić ludzi i dać im oranżadę i sernik. Gości trzeba przyjąć godnie, zadbać o dobrą atmosferę. Nawet jeśli osób jest liczbowo 30 to i tak zorganizowanie takiego przyjęcia z muzyką sporo kosztuje. Jestem jak najbardziej za braniem takiego kredytu, pod warunkiem, że ma się realne możliwości spłaty.

22 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-07-29 14:57:30)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
natalcia napisał/a:
AdrianDąbrowski napisał/a:

To polska głupota stanowczo odradzam, jedzie to wiochą
Zastaw się a postaw się, potem wielkie kredyty, utrata płynności finansowej poprzez chociażby utratę pracy a potem tragedia.
Poczytaj sobie ten tekst
http://natemat.pl/58595,zastaw-sie-a-postaw-sie-dlaczego-sezon-wesel-i-komunii-to-wciaz-tez-sezon-pozyczkowy
Rozwiązanie wypad za granicę np do Paryża czy Budapesztu wtedy odstraszysz gości będzie miło i kameralnie będziecie tylko wy i piękny kraj.
Takk ja załatwiłem ślub problem apetytu gości zmalał do zera.

A gdzie pojechaliście?:-)

Byłem w Grecji tam było cudownie.
Polecam wyspy Santorini oraz Zakkhyntos

23

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

U mnie w rodzinie to rodzice opłacają ślub. Była taka sytuacja: aby wyprawić swojemu najmłodszemu synowi wesele rodzice zaciągnęli kredyt, na siebie oczywiście. Szkoda, że spłacili go po rozwodzie tongue

24

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
matylda37 napisał/a:

U mnie w rodzinie to rodzice opłacają ślub. Była taka sytuacja: aby wyprawić swojemu najmłodszemu synowi wesele rodzice zaciągnęli kredyt, na siebie oczywiście. Szkoda, że spłacili go po rozwodzie tongue

trzeba nie miec kompletnie honoru, aby pozwolic rodzicom oplacic slub - i nie wazne czy ich na to stac czy nie. To ja biore slub, wiec ja place, nie oni

25

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Dla jednych to brak honoru dla innych tradycja.

26

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Ślub jest najważniejszy, a wesele to tylko dodatek smile Moim zdaniem kredyt to beznadziejny pomysł, bo na starcie macie dług. A przecież za te pieniądze możecie kupić piękne mieszkanie albo zapewnić wyprawkę dla dziecka na dobrych parę lat. Przyjdzie gorszy okres, któreś z Was straci pracę i co wtedy? Praca i życie aby spłacić kredyt na wesele, które zadowoli gości? Byłam na róznych weselach i na tych wystawniejszych ludzie byli czasem bardziej niezadowoleni. Na Twoim miejscu nie zgodziłabym się na to, starała przekonać narzeczonego do mniejszego wesela- może da się zaprosić mniej osób, zrezygnować z pewnych drogich rzeczy na wesele, pozyczyła od rodziny trochę pieniędzy na ile to możliwe, ale na pewno nie decydowala się na kredyt. a przepraszam, że tak spytam, ale jak duży kredyt chcecie wziąć?

27

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
natalcia napisał/a:

Witam, w październiku ja z moim narzeczonym chcemy wziąć ślub. Choć planujemy go od roku nie udało nam się uzbierać takiej sumy jakiej potrzebujemy na organizowanie wesela. w tym roku co miesiący wpadały różne wydatki i tak się złożyło że nie mamy nawet połowy. No i jest pomysł żeby wziąć kredyt. mnie ten pomysł bardzo martwi..bo jakbyśmy mieli się zadłużać albo jeszcze od kogoś pożyczać to wolę już sam ślub w kościele bez przyjęcia weselnego. Tylko że mój narzeczony musi mieć dużo wesele koniec i kropka. tak samo uważa jego mama babcia... to wesele ma być na ok 100 osób. proszę poradźcie jak to było u was?

Posiłkując i zarazem podpisując się rencyma i nogyma pod tym, co już tu napisała Agnik, tak wystrzałowa impreza życia - a dla kobiety zwłaszcza - jest niczym innym jak jednostrzałowym i z pozoru bezbolesnym władowaniem całego magazynka naboi we własne kolano. Wykrwawienie to już tylko kwestia czasu.
A skąd to - nad wyraz dobitnie - wiem? Ano z takiej właśnie trójkątnej, własnej poślubnej autopsji o odwróconym układzie jak Twój.
Ślub był z wielką pompą, bo panna młoda była "wsiową", to i weselicho musiało (od)być (się) po wiejsku, bo "co potem ludzie powiedzą..." zdaniem "nowo prorodzinnej" starszyzny.

Wracając do tematu...

Dochodzę "ex" doświadczalnie do wniosku, że jesteś z osobą, która trzyma się matczynej i babcinej spódnicy a wynika to z jego nazwijmy to bez pardonu i po imieniu wygodnictwa!!! On chce mieszkać w rodzinnym domu, bo ma tu wszystko do czego przywykł, a dorosłość wiąże się dla Niego tylko z tym, że ma przy sobie swojego ukochaną przyszłą żonę, swoją wyjątkową kobietę.
Inny dom i naturalna kolej rzeczy po ślubie, to dlań bardziej jak pewna, krystalicznie czysta abstrakcja.

Dla Ciebie małżeństwo dwojga ludzi to zapewne partnerstwo, czyli równe prawa, jeden drugiemu jest partnerem, wsparciem i pomocą. Chodzi Ci gównie o odrobinę wyrozumiałości, a nie dyktowanie komuś co i jak ma mówić, jak się zachować, ubierać, wyglądać, co robić w każdej chwili, a czego nie.
Piękno w tym, aby pozwolić drugiemu człowiekowi w związku być sobą, realizować się i rozwijać swoje dobre strony, dostrzegać w ukochanej osobie jej ogromny ukryty potencjał i to, co w tej osobie kochamy najbardziej. Nie ma co sie oszukiwać... dyktatura to nie miłość w pełni dojrzała... a już na pewno nie miłość, którą darzy się ukochaną osobę, to skrzywiona 'miłość', ale we własnym kierunku. Szkoda niszczyć w taki sposób Wasze małżeństwo. Znajoma Ci zapewne sytuacja z Twojego narzeczeńskiego podwórka, czyż nie??? hmm

Obawiam się stanowczo i zdecydowanie, że On nie potrzebuje rodziny, którą Ty chciałabyś z Nim stworzyć, On już MA rodzinę. MA mamę, babcię, itd. To zamknięty krąg, do którego Ty - z dużą dozą prawdopodobieństwa wg mnie - możesz wejść, pod warunkiem że całkowicie się do Niego i paradoksalnie Ich w pełni dopasujesz. Oni wszyscy nie potrzebują nikogo z zewnątrz, nie są Ich ciekawi. Interesują Ich jak widzisz tylko klony Ich samych. W najlepszym wypadku pewnie będzie dobrze, gdy na dokładkę zerwiesz więzi ze swoją rodziną i całkowicie zamkniesz swoją przestrzeń swobody działania.
No bo przeca zakładasz wkrótce - o zgrozo - nową i mocno rozbudowaną tandemowo rodzinę. W "kupie" siła! yikes

Sztuką jest to, by w życiu zaspokoić sobie jego głód, nie zaspokajając przy tym apetytu. Ale w tym Twoim wypadku - apetyt na miłość rośnie w miarę... nadopiekuńczości Jego rodzinki. Resztę można dopowiedzieć sobie samemu z własnego obserwacyjnego doświadczenia...

28

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
mon9 napisał/a:

Ślub jest najważniejszy, a wesele to tylko dodatek smile Moim zdaniem kredyt to beznadziejny pomysł, bo na starcie macie dług. A przecież za te pieniądze możecie kupić piękne mieszkanie albo zapewnić wyprawkę dla dziecka na dobrych parę lat. Przyjdzie gorszy okres, któreś z Was straci pracę i co wtedy? Praca i życie aby spłacić kredyt na wesele, które zadowoli gości? Byłam na róznych weselach i na tych wystawniejszych ludzie byli czasem bardziej niezadowoleni. Na Twoim miejscu nie zgodziłabym się na to, starała przekonać narzeczonego do mniejszego wesela- może da się zaprosić mniej osób, zrezygnować z pewnych drogich rzeczy na wesele, pozyczyła od rodziny trochę pieniędzy na ile to możliwe, ale na pewno nie decydowala się na kredyt. a przepraszam, że tak spytam, ale jak duży kredyt chcecie wziąć?

tak ok 35 tys..
Rozmawiałam z nim o tym że ja się boję podjąć ten kredyt, tylko on twierdzi że ci co nie zapraszają gości to są buraki którzy nie chcą podzielić się swoim szczęściem z bliskimi,bliższą rodziną, i też to taka tradycja. My aktualnie oboje zarabiamy. byłoby dobrze gdyby tak było cały czas.

Po ślubie mam zamiar przeprowadzić się do niego. jego rodzice mieszkają u góry na piętrze a my będziemy mieszkać na dole, tylko jest tam potrzebny remont. Jego miejscowość jest oddalona od mojej o 60 km, więc gdy ja będę dojeżdżać do pracy będzie to mało opłacalne więc postanowiliśmy postarać się o dziecko, i w tym ja przeszłabym na urlop macierzyński.

29

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Pierwszy raz spotkałam się ze stwierdzeniem że organizowanie ślubu przez rodziców to brak honoru.... U mnie to tradycja i tyle. Tak jest od kilku pokoleń i u nas to normalne. Poza tym nikt nie mówi że rodzice ze spłatą kredytu zostają sami... Oni pomagają nam a my im. Wydaje mi się że to normalne i zdrowe podejście.

30

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Jeśli masz w perspektywie mieszkanie z teściami ( z babcią też?), to nie lepiej te 35 tys. zainwestować w samodzielne mieszkanie?

31

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Buraki, które nie chcą dzielić się swoim szczęściem... Przepraszam bardzo ale BURAKI to nie biorą pod uwagę tego co myśli partner.

Kredyt na wesele jest Twoim najmniejszym problemem, lepiej zastanów się w jaką rodzinę się pakujesz. Chyba, że wolisz, żeby przyszły mąż myślał za Ciebie, co jest burackie i nie wypada i co jest super ekstra i co wypada zrobić.

Skoro mieszkacie w takiej odległości od siebie jak często się widujecie?

32

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

wolałabym wziąć kredyt na remont niż na ślub...

Opłacanie ślubu i wesela przez rodziców: rzeczywiście tradycja, oczywiście w miarę możliwości.

33

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
caro0119 napisał/a:

Pierwszy raz spotkałam się ze stwierdzeniem że organizowanie ślubu przez rodziców to brak honoru.... U mnie to tradycja i tyle. Tak jest od kilku pokoleń i u nas to normalne. Poza tym nikt nie mówi że rodzice ze spłatą kredytu zostają sami... Oni pomagają nam a my im. Wydaje mi się że to normalne i zdrowe podejście.

oczywiście że to jakaś tradycja ,ale nie wyobrażam sobie wpedzic mojego 55 letniego ojca w kredyt po to aby wyprawił mi wesele,jak się ma naskładane to owszem można coś tam zrobić ale nie zaciągać kredyt na coś co trwa w sumie jedną noc,a kredyt spłaca sie długo....

34

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

No i ja na Twoim miejscu bym jednak najpierw zamieszkała z narzeczonym, a dopiero później brała ślub i starała się o dziecko. Albo chociaż z tym dzieckiem poczekała.

35

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Dość spory ten kredyt... Jeśli planujecie dziecko to postaraj się przekonać narzeczonego do tego, że Wasze potomstwo będzie potrzebowało nakładów finansowych, uświadom mu najlepiej w liczbach ile kosztuje utrzymanie dziecka, leczenie. Może wtedy zrozumie, że lepiej zachować możliwość kredytu na ważniejsze i trwalsze rzeczy niż jedną noc. Ewentualnie zróbcie bardzo dokładny kosztorys, spróbuj wyeliminować zbędne rzeczy i może uda się wziąć mniejszy kredyt i pójśc na mały kompromis. Skoro to ma uszczęśliwić Twojego mężczyznę to może tak będzie najlepiej zrobić. Każde z narzeczonych ma inne wyobrażenia i najlepiej spotkać się po środku smile

36

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

W dobie kryzysu robienie wesela jest idiotyzmem po prostu.Dla kogo - bo przecież nie dla Was - bo Ciebie przynajamniej to stres , problem finansowy.Dla tej rodziny, która pewnie suchej nitki nie zostawi?
olałabym piekną uroczystośc w kościele i uroczysty obiad  dla gości z dalszej rodziny.A wieczorem imprezę w gronie najbliższych.

37

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
anetqueen napisał/a:
matylda37 napisał/a:

U mnie w rodzinie to rodzice opłacają ślub. Była taka sytuacja: aby wyprawić swojemu najmłodszemu synowi wesele rodzice zaciągnęli kredyt, na siebie oczywiście. Szkoda, że spłacili go po rozwodzie tongue

trzeba nie miec kompletnie honoru, aby pozwolic rodzicom oplacic slub - i nie wazne czy ich na to stac czy nie. To ja biore slub, wiec ja place, nie oni

Huczne wesela wyprawia się z tradycji - i jak rozumiem, nie masz nic przeciwko temu. A jeśli w niektórych regionach Polski tradycją jest, że rodzice państwa młodych płacą za ślub to już jest nazywane brakiem honoru. Brawa za logiczne myślenie! Hahaha.

Powtórzę się, dla mnie kredyt na wesele jest dennym pomysłem. Bez względu na to czy zaciągają go młodzi czy rodzice. Jeśli zaś kogoś stać i chce mieć fajerwerki to niech ma, ale na Boga... BEZ KREDYTÓW! Jestem w stanie zrozumieć kredyt na dom, remont mieszkania... Ale na imprezę??????

38

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

hahaha, kredyt zeby zorganizować imprezę smile nie wierzę własnym oczom. do tego mieszkanie z teściami i to bynajmniej nie "przejściowo" tylko docelowo.  zamiast wziąć kredyt na jakieś wspólne mieszkanie to wy chcecie się zadłużyć tylko po to, żeby rodzina i znajomi się najadła i potańczyła. świetny start:) chyba wolałabym był forever alone niż trafić do takiego cyrku

39

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
sosenek napisał/a:

hahaha, kredyt zeby zorganizować imprezę smile nie wierzę własnym oczom. do tego mieszkanie z teściami i to bynajmniej nie "przejściowo" tylko docelowo.  zamiast wziąć kredyt na jakieś wspólne mieszkanie to wy chcecie się zadłużyć tylko po to, żeby rodzina i znajomi się najadła i potańczyła. świetny start:) chyba wolałabym był forever alone niż trafić do takiego cyrku

Zdecydowanie popieram przedmówczynie. Co to w ogóle za szczeniackie podejście z jego strony? Mogę wiedzieć, ile twój partner ma lat?
Wyobraź sobie, że wzięliście kredyt, przeprowadziliście się do teściów i nagle okazuje się, że wspólne życie z jego rodzicami wam się nie układa. I co dalej? Bierzesz w ogóle taką sytuację pod uwagę? Jeśli będziesz chciała się przeprowadzić z różnych, losowych powodów, to okaże się, że nie ma na to pieniędzy. Naprawdę chcesz zostać uziemiona w tej miejscowości, u teściów, dopóki tego kredytu nie spłacicie? A do tego jeszcze planujecie jak najszybciej dziecko. Jeśli jego mama i babcia decydują o wszystkim, to zgadnij, kto będzie odgrywał większą rolę w wychowaniu twojego dziecka.
W ogóle jakoś nie rozumiem tej sytuacji. Wystarczy powiedzieć, że nie zgadzasz się na kredyt, żeby zapłacić wyłącznie za jednodniową rozrywkę, że wolisz przeznaczyć te pieniądze na osobne mieszkanie, jeśli już jakiś kredyt chcecie wziąć. Przecież nikt siłą dorosłą i samodzielną kobietę do niczego nie zmusi. Przemów temu twojemu przyszłemu mężowi do rozsądku.

40

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

ja  w ogóle kiepsko widzę to małżeństwo skoro już mamusia i babcia mają najwiecej do powiedzenia
może trzeba jeszcze przemyśleć pewne sprawy zanim się ślub weźmie?

41

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Mój partner ma 25 lat ja też mam tyle lat. Bardzo go Kocham. Mojemu narzeczonemu zleży tak bardzo na tym weselu..bo mają taką tradycję w rodzinie. Wszystkie urodziny w tej rodzinie są wyprawiane, rodzina się odwiedza. Więc on tak też sobie tego nie wyobraża że jeszcze takie ważne wydarzenie w jego życiu miało się obyć bez jakiegokolwiek przyjęcia...

Muszę to jeszcze raz wszystko sobie przemyśleć...:(( Dziękuję bardzo wszystkim za radę:)

42

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

oczywiście przyjęcie na 20 -30 osób mozna zrobić ale nie weselicho na kredyt po którym i tak wam d*** obrobią

43

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Zapytaj narzeczonego czy co roku na urodziny solenizant zaciąga niebotyczny kredyt, po to tylko żeby rodzina się pobawiła...

44 Ostatnio edytowany przez Bastat (2013-07-31 10:14:51)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Trochę mnie przeraża naiwność niektórych osób w moim wieku. Z narzeczonym też mamy po 25 lat i ani przez chwilę nie przyszło nam do głowy brać ślubu w sytuacji w której nie mamy na to pieniędzy. Po zaręczynach i decyzji o wyprawianiu wesela usiedliśmy i policzyliśmy za ile czasu, jeśli nasza sytuacja materialna nie ulegnie poprawie (pogorszenie jest w naszym przypadku bardzo mało prawdopodobne), jesteśmy w stanie uzbierać na ten cel. Wyszły 2 lata. Oczywiście rodzina marudziła, że lepiej było by szybciej, ale twardo broniliśmy swoich racji. Dla nas pomoc rodziny nie wchodzi w grę, ale rozumiem pary którym rodziny dokładają się do wesela. Natomiast branie kredytu na ten cel jest jak dla mnie kompletną głupotą. Jeszcze 3-4 tysiące jak pod koniec okaże się, że trochę zabrakło jestem w stanie zrozumieć, ale całość? To naprawdę lepiej nie urządzać wesela- nie mówię o rezygnacji z jakiegokolwiek przyjęcia, zawsze można najbliższą rodzinę zaprosić na obiad do restauracji, a jak ktoś ma warunki i umiejętności można ten obiad nawet samemu przygotować.

A jak w już teraz mama i babcia decydują o wszystkim to naprawdę warto zastanowić się jak to będzie wyglądało po ślubie, szczególnie jeśli ma się zamiar zamieszkać z nimi pod jednym dachem. Na dodatek rezygnacja z pracy to w tej sytuacji dobrowolne pozbawianie się resztek samodzielności. I jeszcze dziecko, które przecież kosztuje całkiem sporo, równocześnie ze spłacaniem kredytu? No błagam o przemyślenie!

45

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
natalcia napisał/a:

Mój partner ma 25 lat ja też mam tyle lat. Bardzo go Kocham. Mojemu narzeczonemu zleży tak bardzo na tym weselu..bo mają taką tradycję w rodzinie. Wszystkie urodziny w tej rodzinie są wyprawiane, rodzina się odwiedza. Więc on tak też sobie tego nie wyobraża że jeszcze takie ważne wydarzenie w jego życiu miało się obyć bez jakiegokolwiek przyjęcia...

Muszę to jeszcze raz wszystko sobie przemyśleć...:(( Dziękuję bardzo wszystkim za radę:)

Tu nie chodzi o to, żeby nie było żadnego przyjęcia, bynajmniej ja tak nie twierdzę. Rzecz w tym, żeby zrobić taką uroczystość, który nie nadwyręży w nadmiarze waszego wspólnego budżetu, bo jako małżeństwo, pierwsze co was spotka to brak pieniędzy, kredyt, mieszkanie z teściami i do tego dziecko - kolejne wydatki i obowiązki. Naprawdę to wszystko przemyśleliście? Czy prócz tego kredytu, reszta decyzji odnośnie twojej przyszłości ci odpowiada?

46

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Tradycja i pragnienia okej, dopóki kogoś na to stać niech ma wesele nawet 5 dniowe dla 200 osób.
W dalszym ciągu pożyczanie jest bzdurą, zawsze można poczekać i odłożyć, nie pali się, po 40 lat nie macie dziecka w drodze również nie.

47 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-04-27 15:59:50)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Po prawdzie to żeby chociaż mały ślub zorganizować, trzeba mieć pieniądze. Serio. Suknia, buty, makijaż, fryzjer - 1800. Garnitur, koszula, mucha, buty, fryzjer - 1700. 40 osób zaproszonych (najbliższa rodzina i przyjaciele) - 8000. Dekoracje sali - 2000. Dekoracja kościoła - 750. Fotograf - 1500. Samochód dla MP i dowóz gości - 500. Noclegi dla gości - 4000. DJ - 3000. Tort - 500.
Prawie 24 tys. A ile wychodzi dodatkowych rzeczy? Owszem - koszta się nie zwrócą z kopert. Nie po to się bierze ślub przecież. Gości się zaprasza, żeby się dzielić radością i wspólnie cieszyć. Poza tym taka "imprezka" jest tylko raz w roku.
Ja się zapożyczałam, jasne. Wolałam to, niż branie pieniędzy od rodziców. Jak już jestem dorosła, będę odpowiadać sama za siebie, tyle. Brałam pożyczkę z firmy [spam], nie chciałam z banku, bo za dużo czekania, poza tym były problemy, żebyśmy dostali razem kredyt. Byśmy z mężem musieli prosić znów rodziców, żeby było na nich, a nie chcielismy. Oprocentowanie było takie samo jak w banku, także bez problemu.
A co do rozwodów przez kredyty - dwa lata po ślubie jesteśmy, jakoś się trzymamy razem smile

48

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Jak ktoś ma brać kredyt żeby wziąć ślub, to lepiej niech nie bierze, bo widocznie nie jest na to gotowy, skoro nie ma tych 10 tys w zapasie odłożonych.

Moje rodzeństwo tak robiło, kredyty na śluby, na telewizory, zaraz dzieci porobili, a potem rodzice musieli utrzymywać, bo sobie z niczym nie dadzą rady, duże dzieci.

49

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Jak długo ze sobą jesteście?

50

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Bzdura totalna, żeby brać kredyt na wesele. GŁUPOTA !!! Głupi chłopak, głupia matka i głupia babka. A ty tak radośnie chcesz do tych szastających pieniędzmi ludzi dołączyć?? A kto ich fanaberie będzie spłacał?? Również ty. Ja bym się poważnie zastanowiła nad przyszłością z takimi ludźmi. Najpierw bez ślubu bym zamieszkała z nim razem w wynajętym mieszkaniu albo wprowadziła się do jego domu, do mamusi i babci. Jak pomieszkasz parę miesięcy z nimi, to ci się oczy otworzą. A ty chcesz zrobić tak: kredyt, ślub, wprowadzić się do obcych ludzi i od razu mieć dziecko.... ŹLE !! Jak po ślubie się okaże, że wszystkim rządzą one, mąż cię w niczym nie popiera, w wychowaniu dziecka po swojemu ci przeszkadzają, zaczniesz się czuć zaszczuta i co zrobisz? Gdzie uciekniesz?? Z małym dzieckiem, bez pracy ALE Z KREDYTEM...

51 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-23 10:06:39)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Autorka to już raczej ten ślub i kredyt wzięła. W 2013 roku. A Wy się produkujecie...

52

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
santapietruszka napisał/a:

Autorka to już raczej ten ślub i kredyt wzięła. W 2013 roku. A Wy się produkujecie...

... ale czy spłaciła?

53

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Nie mam pojęcia, ale od 2 lat nie zagląda chyba na forum smile

54

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
Averyl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Autorka to już raczej ten ślub i kredyt wzięła. W 2013 roku. A Wy się produkujecie...

... ale czy spłaciła?

A chcesz jej pomóc, że pytasz....?

55

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Może to wyglądać na nieodpowiedzialne z ich strony, ale czymże przy tym jest branie kredytu mieszkaniowego na 30 lat w Polsce? big_smile

Mają rodzinne tradycje, więc to trochę inna bajka niż współcześni nowobogaccy. Zadłużą się na pieniądze, które spłacą w parę lat, a potem zamieszkają w domu rodzinnym, zawsze mogąc liczyć na wsparcie najbliższych. W takich domach potrafią żyć w zgodzie po 2-3 pokolenia i nikt nie widzi problemu big_smile Ludzie z ambicjami chcą mieć wszystko własne, co nierzadko kończy się tak a nie inaczej big_smile

56

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
Leila01 napisał/a:
Averyl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Autorka to już raczej ten ślub i kredyt wzięła. W 2013 roku. A Wy się produkujecie...

... ale czy spłaciła?

A chcesz jej pomóc, że pytasz....?

Wiesz trochę na tym polega to forum, że sobie pomagamy dobrą radą.

57

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Najpierw spłacasz wesele potem rozwód.. Co za klient..

58 Ostatnio edytowany przez Tifa (2016-08-25 00:56:38)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Z całym szacunkiem, ale branie kredytu na wesele zakrawa nawet nie na głupotę, ale kompletne szaleństwo. Poza tym nigdzie nie ma przepisu, który zobowiązywałby biorących ślub kościelny do urządzenia przyjęcia weselnego dla gości, których połowa to dla jednej ze stron obcy ludzie (miałoby to sens tylko wtedy, gdyby wszyscy się znali i byli w dobrych stosunkach). Bierzesz ślub ze swoim narzeczonym, czy z jego gośćmi? To nie oni będą musieli spłacać taki kredyt a Ty i Twój przyszły mąż. Nie sądzę by zaciąganie pożyczki na wesele aby zadowolić męża  i teściową było dobrym początkiem małżeństwa. To powinna być wasza decyzja, bez wpływu osób trzecich, bo to na was wtedy spocznie zadanie spłacenia kredytu.
Ślub to piękny moment, ale i intymny, a zabawa weselna powinna być dla ludzi, z którymi utrzymuje się bliskie relacje, inaczej wszystkie te życzenia i deklaracje wydają się po prostu puste. Takie momenty powinno się dzielić z najbliższymi, a nie z ludźmi, których się prawie nie zna, i jeszcze zaciągać kredyt, by mogli się najeść i zabawić. Jeśli budżet wam pozwala, zaproście najbliższych na obiad, użądźcie skromne przyjęcie albo wyjeźdźcie za te pieniądze, które macie w podróż, która może wam dostarczyć  o wiele piękniejszych wspomnień niż zabawa weselna, którą będziecie spłacać latami. Kredyt na sam początek małżeństwa zbyt dobrze nie wróży.

59

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Można uzbierać część pieniędzy na zaliczki, ubrania itp a resztę zobowiązań spłacić z kopert jeżeli chce się zrobić przyjęcie weselne. Na całość brać kredyt nie ma sensu bo wesele się podobno nie zwraca a dług zostaje.

60 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-17 16:10:25)

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Kredyt na wesele uważam za pomysł z kosmosu...
To impreza przede wszystkim dla was. Rodzina może wam towarzyszyć, ale robić wielką imprezę pod nich, żeby nie gadali - wybacz, głupota.
Można zrobić kameralny obiad/kolację dla najbliższych, a pieniądze mieć na wspólne życie.
W przypadku ślubu kościelnego też przecież nie trzeba kupować sukni i garnituru za kilka/kilkanaście tysięcy, bo nie to jest ważne.

61

Odp: Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał
niepodobna napisał/a:

Kredyt na wesele uważam za pomysł z kosmosu...

zgadzam się, przy podejmowaniu finansowych decyzji często biorę pod uwagę przydatność, tutaj mamy wydatek w kwocie 5-cyfrowej na jednodniowe wydarzenie, dodatkowo pożyczki pozabankowe są wysoko oprocentowane zatem całkowity koszt może być porównywalny z sumą wystarczającą np. jako wkład własny przy zakupie mieszkania, każdy indywidualnie oceni czy to dobry pomysł ale myślę że warto znać alternatywy

Posty [ 61 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wesele na kredyt. co o tym sądzicie? może ktoś tak miał

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026