netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

11 odpowiedzi2 840 wyświetleńzałożony przez THE PUNISHERR, 20.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Witam ponownie Wszystkie Net Kobiety:)Przyznam się szczerze,że mimo iż do pamiętnej rozmowy jaką przeprowadziłem z byłym już obiektem westchnień a teraz już również ex przyjaciółką mineło już ponad 1,5 roku to nadal jej słowa siedzą mi w głowie..."Kocham Cie ale nie tak","Rozumiem że coś czujesz ale nie jestem gotowa oraz "Naprawde bardzo Cie lubie ale wyszło jak wyszło może nie w tym czasie sie spotkaliśmy"to są słowa które od Niej usłyszałem,dziś juz wiem że to nie miało sensu i wgl ale pytanie jakie mi sie nasuwa jest inne:,a mianowicie czy Którakolwiek z Was miała taką sytuację,?Co wtedy myślicie i co czujecie?Dziś patrzac myśle iz nie chciała być niemiła stad takie odpowiedzi zwłaszcza  że był to najlepszy okres naszej już teraz byłej przyjaźni...Chciałbym poznać kobiece spojrzenie chociaż spodziewam się ze wybronicie swoją przedstawicielke:)Chodziłoby mi bardziej o szczera opinie nie tyle na Mój przykład,co na ogół.:)

P.S.To że przyjaźń się skonczyła to już inny temat.Chociaż niejako powiazany z "koszem"Pozdrawiam

2

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Powiem Ci jak było w moim przypadku...bo każdy przypadek może być inny...
Ja kiedyś miałam takiego przyjaciela w swojej paczce znajomych. Wspólne imprezy, sylwester co roku, wypady na wakacje i tym podobne... wszystko było ładnie pięknie, dopóki nie zmieniło się coś z jego strony. Zaczął robić dziwne podchody, co najgorsze nie była to rozmowa między nami. Było kilka sytuacji, które mnie lekko "zaniepokoiły", aż w końcu zaprosił mnie jako osobę towarzysząca na wesele brata. Niby wszystko ok, normalnie, przecież byliśmy przyjaciółmi... Co mnie jednak zdziwiło wtedy, to miłe uśmieszki wszystkich jego ciotek, mamy, siostry... Po tym zorientowałam się, że oni wiedzą coś więcej niż ja sama smile Poczułam się wtedy strasznie głupio, jak taka małpka na wybiegu, którą pokazuje się bez jej zgody (i wiedzy) wink Po tym wszystkim porozmawiałam z "przyjacielem" i powiedziałam mu, że nie ma takiej możliwości abyśmy byli razem. Bardzo lubiłam tego chłopaka, był inteligentny, nawet przystojny (choć całkiem nie w moim typie), jednak nie było między nami ...przynajmniej z mojej strony żadnej chemii... Po prostu nie mogłam z nim być, bo nic prócz na prawdę dużej sympatii do niego nie czułam. Tak po prostu bywa...nie każdy facet pasuje danej kobiecie, co nie oznacza tego że "coś z nim nie tak" wink
Tak jest i nie ma na to żadnego sposobu, potrzebne jest "to coś"... chemia... bez tego nie ma szans na związek.

3

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Hmm rozumiem Cię ale miałem na myśli bardziej czy te słowa co mi powiedziała a które przytoczyłem w poprzednim poście nie były czymś w rodzaju osłodzenia mi goryczy odrzucenia...tak czy owak do tej pory mnie to zastanawia ale im częsciej na to patrze z perspektywy czasu to sam sie sobie dziwie że trwałem w tak dziwnym układzie...no ale to już historia.Dziękuje za odp i zarazem miałbym pytanie nieco inne:)

4

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??
THE PUNISHERR napisał/a:

Hmm rozumiem Cię ale miałem na myśli bardziej czy te słowa co mi powiedziała a które przytoczyłem w poprzednim poście nie były czymś w rodzaju osłodzenia mi goryczy odrzucenia...tak czy owak do tej pory mnie to zastanawia ale im częsciej na to patrze z perspektywy czasu to sam sie sobie dziwie że trwałem w tak dziwnym układzie...no ale to już historia.Dziękuje za odp i zarazem miałbym pytanie nieco inne:)

Tak, mogła tak powiedzieć bo nie chciała Ci sprawić przykrości. Może tak samo jak ja, darzyła Cię wielką sympatią, ale jak przyjaciółka przyjaciela, a nie jak dziewczyna swojego potencjalnego chłopaka. Takie jest życie... nic na to nie poradzisz smile
Jeśli będę potrafiła, odpowiem i na nieco inne pytanie wink

5

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Byłoby mi bardzo miło:)otóż jakiś czas temu poznałem super dziewczynę,jest w moim wieku tj 23 lata super nam sie rozmawia uśmiecha się do mnie,a po tym jak dowiedziałem się że rozstała się z narzeczonym postanowiłem do Niej podbić:)w tym celu zaprosiłem Ją na 18stke mojego brata która niedługo się odbędzie..wstępnie się zgodziła teraz tylko czekam aż mi to potwierdzi...
W sobotę postanowiłem do Niej napisać i zagadać i spróbować zaprosić na kawę.Otrzymałem wiadomość w stylu "kuszące ale koleżeńskie spotkanie"i chciałbym się poradzić jak mam się zachować jak do tego spotkania dojdzie abym nie został zaszufladkowany jako"kolega"tak jak w poprzedniej relacjii...Niechce Jej do niczego zmuszać być może narazie nikogo niechce mieć albo od razu daje mi znak że nic więcej z tego nie będzie??Pozdrawiam

6

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Dziewczyna rozstała się z narzeczonym, raczej nie w głowie jej teraz nowe związki smile

7

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Dokładnie. Zgadzam się z przedmówcą smile Dziewczyna po prostu nie myśli teraz o nowym związku.
Idźcie na tą imprezę, bądź miły i troskliwy. Zajmuj się nią, okazuj jej dużo uwagi, ale nie narzucaj się i nie zmuszaj do niczego.
Jakiś komplement od czasu do czasu nie zaszkodzi. Jeśli ponowi tekst o "koleżeńskim spotkaniu", powiedz z uśmiechem, że rozumiesz to, szanujesz i jak długo będzie chciała, wasze spotkania będą tylko koleżeńskie big_smile

8

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Dokładnie wink nie wchodź w przyjaźń ale trwaj "w gotowości" wink możecie się kolegować, a kiedy ona będzie gotowa to sama zauważy, że może coś między Wami być smile

P.S. jak dla mnie to nie ma w ogóle czegoś takiego jak przyjaźń damsko-męska. To zawsze kończy się zaangażowaniem jednej ze stron..

9

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??
zagubiona555 napisał/a:

Dokładnie wink nie wchodź w przyjaźń ale trwaj "w gotowości" wink możecie się kolegować, a kiedy ona będzie gotowa to sama zauważy, że może coś między Wami być smile

P.S. jak dla mnie to nie ma w ogóle czegoś takiego jak przyjaźń damsko-męska. To zawsze kończy się zaangażowaniem jednej ze stron..

Masz 1000% rację sam przez to przeszedłem i niechciałbym tego ponawiać:)Dziękuje za odpowiedzi:)

10

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

smile

11

Odp: Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Witam ponownie:)Chciałbym się Was poradzić w jednej kwestii a mianowicie jak ponowić zapytanie o towarzyszenie na rodzinnej imprezie(18stka).Wstępnie się zgodziła miała mi jedynie potwierdzić...jak się delikatnie podpytać?może jakieś zaproszenie na kawę?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to jest z tą "miłościa"do przyjaciela??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026