Postaram się opisać sytuacje jak najbardziej potrafię.
Mam 27 lat , dobrą prace powyżej średniej krajowej, moja dziewczyna Ilona 25. Poznaliśmy sie na początku roku więc jesteśmy razem 7 miesięcy. Potrzebuje waszego poglądu na nasz związek. Chodzi o to że moja dziewczyna ma trochę problemów i mimo ze ją namawiam nie wyczuwam u niej chęci aby chciała sie z nimi zmagac... coraz bardziej mi to przeszkadza i jest mi z tego powodu coraz bardziej smutno.
1.Pierwszy problem dotyczy tabletek antykoncepcyjnych, bierze je już od 18 roku życia ze względu na to że pomagają jej na cerę (ma trądzik hormonalny). Niestety tabletki zostały dobrane metodą prób i błędów, to znaczy brała różne antybiotyki i inne lekarstwa, niestety nic nie pomagało i w końcu jakiś lekarz przepisał jej tabletki.
Problem jest w tym że nie robiła w tym kierunku żadnych badań, orientowałem się u znajomego lekarza i to co ona robię nie leczy problemu tylko skutki... Jednak aby usunąć problem należało by odstawić tabletki na kilka miesięcy na co nie chce się zgodzić bo będzie miała trądzik... Pewnego razu obiecała mi że około września je odstawi i zrobi badania jednak gdy ostatnio o tym wspomniałem, odpowiedziała że nie odstawi bo to jej życie i nie będę jej mówił co ma robić...
2. Drugi problem to sex... Ma problem w intymnym miejscu, w czasie seksu nie odczuwa żadnej przyjemności tylko lekki ból, przez co nie miała nigdy na niego ochoty. Mimo 7 miesięcy ze sobą uprawiamy seks około 15 razy. Byliśmy u ginekologów ( po moich usilnych namowach) niestety problem prawdopodobnie leży w uszkodzonych nerwach. Przy obecnej medycynie można to naprawić jednak trzeba chodzi do lekarzy na zabiegi czego ona nie chce. Oczywiście znów ja musiałem zagłębić się w temat aby coś znaleźć.
Jakoś to do tej pory było, często robiłem jej minetki itp, niestety bez wzajemności z jej strony... Od jakiegoś miesiąca nie ma ochoty nawet na to, zupełnie ja to nie interesuje , gdy zaczynam coś robić po prostu mówi ze nic sie u niej nie dzieje.... Tabletki na pewno obniżają u niej zdecydowanie libido więc gdy zaczynam mówić o ich odstawieniu i zrobieniu badan ( bierze je już przecież 6 lat!), od razu jest że interesuje sie tylko sobą i chodzi mi tylko o nasze zbliżenia intymne...
Dodam jeszcze że jest przewrażliwiona na punkcie ciąży, mimo ze bierze tabletki zawsze musiała byc prezerwatywa.
3 Trzeci problem to czystość, wiadomo ze każdy lubi mieć czysto itp ale u niej zaczyna sie to robić coraz bardziej chorobliwe... Mieszkam z rodzicami i w zasadzie całe jedno piętro mam wolne, często ze sobą przebywany gdy wracam z pracy, jednak nie czuje się u mnie dobrze bo w domu ma dużo wyższe standardy mieszkaniowe niz są u mnie, niestety nie każdy ma dużą firmę transportową która przynosi duże pieniądze... . Oczywiście mam i tak dużo lepiej niż u większości znajomych. Ostatnio pojechaliśmy do domku letniskowego nad jeziorem mojego wujka, zamiast sie cieszyć z wyjazdu jak najszybciej chciała wracać do domu, bo np. łazienka jest mała i słabo wyposażona, brak duzej kabiny prysznicowej z natryskami, stara lodówka, kuchenka itp... Dotykanie czegoś co jest lekko brudne też jest problem...
To są takie 3 problemy przez które czasami gdy o nich myślę aż łezki lecą mi z oczu... Sa też mniejsze problemy takie jak to że mimo odległości około 3 km muszę po nia jeździc, bo nie chce się pytac o auto od rodziców... ( mimo że na pewno by jej pozwolili) .Połączenia autobusowe sa niestety bardzo słabe, jest bardzo o mnie zazdrosna, więc jakiekolwiek spotkanie na ulicy z koleżanka kończy się ciągłym wypytywaniem kto to był itp... dodam że ona pisze i rozmawia z kolegami bez ograniczeń. Jesli jest ktoś z jej rodziców lub rodziny nie ma mowy o buziaku czy jakimś przytuleniu..., gdy pokłóci się z rodzicami lub siostrą później na naszym spotkaniu ma wisielczy humor co źle na mnie oddziałuje...
Szkoda mi tego związku, jest to ładna dziewczyna i jej rodzice bardzo mnie lubia, moja rodzina ją również, jednak nie chcał bym aby tak to ciągle wyglądało.
Poza tym co opisałem inne spędzanie ze sobą czasu jest świetne doskonale się ze sobą czujemy itp.
Bardzo proszę o wasze opinie oraz jak do tego podejść, jak porozmawiać. Jestem bardzo wrażliwym mężczyzną jeśli chodzi o kwestie uczuciowe...