hej kobietki jak sobie radzicie ,z nowa znajomą?
chętnie poczytam ,może cos mi się przyda:)
Podobne tematy
Aż dziwne, że ten temat pozostał bez odzewu przez tyle dni...
Czyżby zaglądały tu tylko kobiety w szczytowej fazie prokreacyjnej, czy też temat jest wstydliwy jak udawanie orgazmu
i lepiej się nie odzywać, żeby nie wyszło, że się należy do klubu? ![]()
Nie należę, ale zbliża się to do mnie coraz większymi krokami - i tak się zastanawiam - naprawdę nie ma żadna z Was doświadczenia w tej sprawie - czy to aż taki temat tabu?
Tabu to nie jest,ale nie ma czym się "chwalić".
Ani demonizować.
Z tego ,że jem,śpię oddycham-też nie robię "halo".
Zwykła kolej życia i...już.
czesc,dzisiaj sie zarejestrowalam ,dziwi mnie ze tak mal o jest odpowiedzi na temat menopuz , bardzo chce sie wy mieniac z kims swoja wiedza I doswiadzczeniem. mam 50 lat od kilku dni I czarny nastroj z tego powodu. menopause mam od 3 lat ale sobie nie uswiadamialam ze pogarszajace sie zdrowie ,ataki wscieklosci I zmiennosc nastrojow.mam nadzieje ze bedziemy sobie mogly sobie radzic ,zalc sie I pomagac,BUZIAKI
Witam w temacie
mogę podzielić się wiadomościami z pierwszej ręki. Wiem jedno , że menopauza różnie przebiega u kobiet, nieraz jest bardzo wczesna, poprzez choroby lub operacje wywołana i wtedy konieczne jest zażywanie hormonów , oczywiście przepisane przez lekarza, przez wiele lat. Przecież tyle młodych kobiet i dziewczyn chorujących między innymi na białaczkę poprzez leczenie hemią i napromieniowanie mają zniszczoną prace jajników. Mniejszy problem gdy ze względu na wiek podczas naturalnego wygaśnięcia pracy jajników przechodzimy menopauzę, ale i tak radze poszukać pomocy u ginekologa , żeby jakość życia poprawić. Po co znosić i otoczenie narażać na nasze huśtawki nastrojów, pocenie się , kołatanie serca i inne atrakcje menopauzy. Pewnie że to naturalna kolej rzeczy ale zbyt dla nas dolegliwa ażeby czekać że kiedyś samo minie, zaczną się depresje i zniechęcenie. Namawiam na wizytę u specjalisty i życzę radości życia.
Menopauza często jest demonizowana. A to zwykła kolej rzeczy. Podpisuję się pod tym, co pisała Klaudyna i Zuza.
Warto wiedzieć, jakie mogą być jej objawy, ale żeby tak ją obarczać odpowiedzialnością za wszystko, to chyba nie.
Warto częściej odwiedzać lekarza ogólnego, bo traci się taka odporność na choroby.
A poza tym dlaczego nie ma tematu "kryzys wieku średniego u mężczyzn"? Toż to oni są świecie przekonani, ze zawsze młodzi i piękni są i będą.:D
też mam menopauzę. Biorę soyfem piję melisę pracuję fizycznie mam kilku fajnych znajomych i czuję się świetnie. To nic strasznego.
Jestem w wieku jakim jestem, ale nie zauważyłam u siebie żadnych objawów. No może jedno! Byłam zawsze szaloną osobą a teraz chyba jeszcze bardziej! Poprosiłam tylko przyjaciół, żeby mi powiedzieli, gdyby uznali, że kompletnie odfrunęłam he he.
Tabu to nie jest,ale nie ma czym się "chwalić".
Ani demonizować.
Z tego ,że jem,śpię oddycham-też nie robię "halo".
Zwykła kolej życia i...już.
przekwitanie czy menopauza nie jest taką sytuacja z która zyjemy od zawse.
Przychodzi stopniowo, nawet czasami sprawy nie kojarzymy że to to.
każdy z nas indywidualnie przechodzi menopauzę.
sama jestem jeszcze w fazie tzw. prokreacji:) ale znam kilka osób, które w tą fazę weszły, są i wyszły..
tutaj założycielce wątku chyba chodziło o to jak sobie radzić , jak odczytywac symptomy i td..
moja mama zaczęła wchodzić w ten etap około 40-kilku lat
wybuchy gorąca , nagłe niespodziewane , momentalne pragnienie picia
kołatanie serca , częste wstawanie w nocy do toalety
nieregularny okres co kilka miesięcy
aż całkowita utrata miesiączki
drażliwośc, częsta zmiana nastrojów
to nieliczne z objawów..
Drogie Panie zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Nie mogę sobie poradzić z żoną. Od pewnego czasu moja Kaśka daje mi w kość. Zmienne nastroje, złość, apatia.......... płacz. Nie mogę żony przekonać aby zrobiła badania na poziom estrogenów. Jak mogę przekonać Ją, że bardzo zależy mi na niej. Dodam, że nasza rodzinka czuje się trochę sterroryzowana. Co możemy zrobić aby być wsparciem. Pozdrawiam