netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Pomóżcie mi się pozbierać...

9 odpowiedzi2 425 wyświetleńzałożony przez Szczesciara19, 18.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Pomóżcie mi się pozbierać...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-07-18 18:41:56)

Temat: Pomóżcie mi się pozbierać...

Dzisiaj cały dzień płaczę. Nie mogę przestać.
Postanowiłam, że napiszę w tym wątku, bo w sumie teraz można to nazwać związkiem na odległość.
Otóż jestem ze swoim partnerem już dość długo . Jestem w ciąży . Oboje pochodzimy z jednego miasta, ale on teraz żeby było nam lepiej podjął pracę w mieście oddalonym o 550 km.
Oczywiście jest lepiej płatna. Ale On jako ,że zajmuje takie stanowisko siedzi tam od 6 czasami nawet do 23 i jeszcze wypełnia papiery...
Przed podjęciem tej pracy rozmawiał z dyrektorem i obiecał mi, że postara się być u mnie w każdy weekend. Wtedy jeszcze nie wiedział, że jestem w ciąży.
No i przyjeżdżał do mnie co weekend. Jest tam już około 2 miesięcy. Do tej pory przyjeżdżał za każdym razem. Wiedział jakie to dla mnie ważne. Z piątku na sobotę był w niedziele po południu jechał z powrotem ... I od poniedziałku czekałam do piątku . To jest mój cel ,żeby tylko w końcu go zobaczyć, przytulić i nie czuć się samotnie.
Ze względu na ciąże mam bardzo duże huśtawki nastrojów.
Dzisiaj powiedział mi, że nie da rady przyjechać, bo ma za dużo pracy. W ogóle bardzo rzadko do mnie dzwoni. Jak już to ja staram się dzwonić. Piszemy smsy... Non stop tematem nr 1 jest jego praca. Cały czas mówi tylko o tym, a ja czuję się przez to zaniedbana porzucona. Nawet jak jest ze mną, z moją rodziną. TEMATEM NR 1 JEST PRACA A NR 2 TO DZIECKO. No w końcu jestem w ciąży, noszę jego dziecko, a on ... Jakby w ogóle to nic nie zmieniło. Jak mu pokazałam test to tak się cieszył. A teraz nic . Już zastanawiam się czy czasami nie będzie tak, że zostanę z dzieckiem sama . A tego bardzo nie chcę ponieważ sama wiem jak to jest jak dziecko wychowuje jeden rodzic. Zakładam najgorsze wersje i nie potrafię myśleć pozytywnie sad Boje się, że moje życie na tym się skończy.. Że nie będzie tak jak marzyłam. Wspólny dom dziecko, szczęśliwe małżeństwo ... (Wiem w sumie nigdy tak nie jest). Ja rozumiem to, że on pracuje. Ale nie mogę tego wytrzymać.

A no i w sumie jeszcze jedna bardzo ważna kwestia. Jak dowiedział się, że jestem w ciąży obiecał, że mnie zabierze najszybciej jak tylko będzie mógł do siebie. Na razie mieszka tam z kilkoma pracownikami . A to mieszkanie jest wynajmowane przez firmę. On cały czas mówi, że jeszcze tylko tydzień, oni wracają do swojego miasta i mieszkanie będzie puste. I co ? sad I nic. Cały czas tylko obiecuje. Ale to już nie chodzi o to ! Kurde, on zarabia teraz wystarczająco dużo, żeby wynająć jakieś mieszkanie . Wydaje mi się, że on w ogóle nie chcę żyć ze mną. PROSZĘ POMÓŻCIE ... sad

2

Odp: Pomóżcie mi się pozbierać...

Masz trochę dziwne podejście do tego...
Nie pomyślałaś,że On siedzi tyle w tej pracy żebyś Ty i dziecko miała jak najlepiej?Może On po prostu się stara wyjść na prostą.
Niestety utrzymanie kobiety i dziecka wiąże się z pewnymi wydatkami, wynajęcie mieszkania też nie jest najtańsze.
Rozmawiałaś z Nim chociaż o swoich zaniepokojeniach? Może On myśli,że między Wami wszystko jest ok, może jest tak zapracowany,że nie jest zwyczajnie w stanie wyczuć na odległość,że masz takie myśli,że On nie chce z Tobą być.

Zadzwoń do Niego i powiedz,że musicie porozmawiać bo coś Cię trapi.

3 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-07-18 18:57:20)

Odp: Pomóżcie mi się pozbierać...

Chyba by było ze mną coś nie tak jakbym płakała nie gadając z nim w ogóle .
Oczywiście ,że rozmawiałam . Powiedziałam mu ,że dopóki czegoś nie postanowi to żeby się nie odzywał. Mowiłam że go kocham tęsknie za nim i już nawet chciałam do niego przyjechać jutro. A on SIUP i zmiana tematu na pracę . No więc rozryczałam się i mu tak powiedziałam . To on na to ,że ok. Nie będę się odzywał. Chyba rozumiem, że pracuje tak ? Ale skoro sam na poczatku mowi ze jak kierowcy nie pojadą za tydzień to wynajmie mieszkanie ... No a co ma nam być dobrze na odległość? Chyba to nie chodzi o to prawda? Jak coś obiecuję a nie jest tego pewny... to po co ?
Jest juz tam tyle czasu. Wszystko ma na firmę . A mi mama pożycza pieniądze na witaminy i jedzenie. Więc chyba coś jest nie tak . Załatwiłam pieniądze na podróż pksem. A on na to nic . Może nei chcę się ze mną zobaczyć bo ma jakieś inne plany ? Musi tylko w sobotę rano pojechać do Niemiec. Sam mówił że zajmie mu to z godzinę. I co będzie robił przez resztę czasu

4 Ostatnio edytowany przez Dr. Burn (2013-07-18 19:26:41)

Odp: Pomóżcie mi się pozbierać...

Wasz związek nie masz szans jeśli dalej będzie was dzieliło 550 km. Albo on zrezygnuje z pracy albo ty wynajmiesz coś razem z nim na miejscu. Jest też opcja że ma tam kobietę, niespodziewana wizyta wiele wyjaśni.

5 Ostatnio edytowany przez sandra9011 (2013-07-18 20:04:05)

Odp: Pomóżcie mi się pozbierać...

Dr.Barun
Skoro autorka napisała,że pożycza pieniążki od mamy na jedzenie to raczej z Nim nic nie wynajmie a sama tym bardziej.On musiałaby w końcu wziąć się w garść i zrobić jakiś krok w tym kierunku.
No i zgodzę się z tym,że związek na odległość na dłuższą metę nie ma szans, tym bardziej,że Szczesciara19 jest w ciąży i bliskość faceta jest teraz potrzebna.


Skoro rozmowy nic nie dały to nie wiem co Ci poradzić...niespodziewana wizyta na pewno rozwiała by jakieś podejrzenia itp. ale ciekawe jakby ON na to zareagował, czy nie byłoby z Jego strony jakiś pretensji,że zjawiasz się w Jego pracy niezapowiedzianie itp.

6

Odp: Pomóżcie mi się pozbierać...

sandra9011
Hmm... Pożyczam pieniążki od mamy ponieważ on nie daje mi pieniędzy . Chyba napisałam że zarabia wystarczająco dużo , żeby mógł wynająć mieszkanie ?
I to jest właśnie też problem. No ale co mam się prosić ? Jak ja mu mówię, że potrzebuję na coś kase to on mówi ,że na razie nie ma po czym wysyła mi w linku samochód za 60 tys którym jeździ służbowo. No fajnie . Jest kierownikiem w dużej firmie. Zarabia ponad 4 tysiące. A ja siedzę i gnieżdżę się z mamą i siostrami . Boję się ,że zostane sama . To chyba normalne ? co wtedy zrobie ?  Może po prostu nie chce tej ciąży bo boi się że nie spełnią się jego marzenia ? Mam cały czas jakieś wątpliwości.
Myślę, że to dobry pomysł żeby pojechać i zrobić mu "niespodzianke" z tym że w sobotę nie będzie go w pracy a ja znam tylko nazwę ulicy na której mieszka... Nie mam innego wyjścia. Powiem mu że jestem jak już będę w Szczecinie na dworcu i tyle.
Na początku był mi wdzięczny, bo w dużej mierze ja mu pomogłam zdecydować się na zmianę pracy . A teraz...
Jak pracował tutaj w Łodzi za grosze to było inaczej ... Z resztą też mam nie mały problem z jego rodzicami . Byłam z nim i żyliśmy sobie. Ja pracowałam on pracował mieszkaliśmy osobno. A jego matka mówiła, że jestem z nim bo ma pieniądze (było wiele momentów gdzie to ja miałam a on nie... ) Może jest teraz przekonany do rozumowania swojej mamy? Żaluję że mu pomogłam.

7

Odp: Pomóżcie mi się pozbierać...

Kochana, samochód służbowy to nie jest Jego prywatny samochód, więc co z tego,że wysyła Ci zdjęcia tego auta? Może chciał się tylko pochwalić " nie swoim" samochodem, którym jeździ.

No ale nie o tym piszemy.
Piszesz,że On Ci nie chce dawać kasy bo " na razie nie ma", jeśli On często tak " na razie nie ma" kasy to za co ma mieszkanie wynająć? Może on zwyczajnie roztrwania wszystkie pieniądze i dlatego nie ma za co wynająć mieszkania,albo nie zarabia tyle ile mówi...
No innych pomysłów nie mam już.

zapytaj wprost, czy ma kogoś innego,że nie poświęca Ci już tyle czasu i nie interesuje się ciążą.Albo czy nie chce tego dzieciaczka? Chyba musisz mu zadać najprostsze pytania i oczekiwać równie prostej odpowiedzi.
Przynajmniej ja bym tak zrobiła.

8

Odp: Pomóżcie mi się pozbierać...

To było szalone big_smile Po waszych postach pojechałam na dworzec smile
Zapytałam się pana w informacji kiedy mam pociąg... On powiedział, że za 15 min smile
Więc tak jak stalam (bez niczego... szczotki kosmetyków nic) - tak pojechałam .
W sumie nie żałuje . Była awantura oczywiście ... Ale jak mu powiedziałam że jestem na dworcu to nie mógł uwierzyć. W sumie to był nieogolony i w ogóle big_smile Niee.. zdrada odpada napewno . Ale ogóle to i tak się już zastanawiam cały czas jak to bedzie... Sama kobieta w ciąży ? i życie przed sobą...

9

Odp: Pomóżcie mi się pozbierać...
Szczesciara19 napisał/a:

To było szalone big_smile Po waszych postach pojechałam na dworzec smile
Zapytałam się pana w informacji kiedy mam pociąg... On powiedział, że za 15 min smile
Więc tak jak stalam (bez niczego... szczotki kosmetyków nic) - tak pojechałam .
W sumie nie żałuje . Była awantura oczywiście ... Ale jak mu powiedziałam że jestem na dworcu to nie mógł uwierzyć. W sumie to był nieogolony i w ogóle big_smile Niee.. zdrada odpada napewno . Ale ogóle to i tak się już zastanawiam cały czas jak to bedzie... Sama kobieta w ciąży ? i życie przed sobą...

no i co było dalej? Wyjaśniliście sobie wszystko?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Pomóżcie mi się pozbierać...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026