netkobietyWszystkie działy
Samotność

Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

43 odpowiedzi6 956 wyświetleńzałożony przez nustablo, 15.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Wiele można takich wątków/wpisów na tym forum znaleźć. Ludzie, to nie tragedia! Wiem, że to banał pisząc, że na każdego* przychodzi czas w różnym wieku, ale tak po prostu jest.
Znam i dwudziestolatków i trzydziestolatków, którzy są zupełnie normalni, wykształceni, atrakcyjni, a wciąż bez żadnych albo prawie żadnych doświadczeń związkowych.

Znajomy moich rodziców w ten weekend poślubił swoją wybrankę - facet już po 40-stce (wygląda na 10 mniej!) i to jego pierwsza dziewczyna (studentka;), którą poznał niecałe 3 lata temu. Podobno to w ogóle pierwsza kobieta, którą do domu przyprowadził:D A do tego momentu mieszkał z mamą:) (rodzicami), bo zaraz po studiach po morzach i portach się tułał. Na dniach kupił od ręki (bez kredytów) domek w bogatszej dzielnicy miasta.

Nigdzie nie jest napisane, że ktoś w takim i w takim wieku musi mieć już żonę/męża, dzieci... Ludziom różnie życie się układa i nie każdy jest w stanie wcisnąć w swoją codzienność rodzinę czy choćby to randkowanie. Albo po prostu nie każdy miał to szczęście do tej pory spotkać kogoś odpowiedniego, a nie sztuką jest ładować się w coś na siłę.

*Jeśli szanujesz się, dbasz o siebie, o swój wygląd, zdrowie, rozwój zawodowy - generalnie, jeśli takie słowa jak samorealizacja i samowychowanie nie są Ci obce, a do tego lubisz siebie, umiesz żyć w samotności, ale jesteś cały czas otwarta na nowe znajomości, na miłość:) to jest to tylko kwestią czasu...
No i tak po chrześcijańsku, warto zaufać Jemu:)

2

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Dobrze powiedziane. smile Poza tym bycie "skazanym na samotność" jest wynikiem własnych kompleksów i unikania ludzi. Żyjąc w domu trudno kogoś poznać. Dlatego, żeby ktoś nas pokochał musimy najpierw pokochać samych siebie. wink

3

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Jak ładnie to napisaliście. Aż miło się robi. Szkoda, ze rzeczywistość która mnie otacza spowodowała kompletny brak wiary w siebie, przebyta depresja nie ułatwia powrotu do pełni... JEDEN jedyny raz mnie facet poderwał i znajomość utrzymała się miesiać.. co to nie obiecywał.. bo to na odległość było.. dzwonił codzieniie..myślałam, ze wreszcie szczęśice dotarło do mnie.....okazało się, że ogarniał co najmniej trzy dziewczyny w danym czasie. A potem przestał się odzywać.

Później problemy życiowe..depresja.....i już nigdy wiecej nie uwerzyłam w siebie.. gdzieś tam po drodze pojawiały się nadzieje i gasły po dłuższym czasie... Ostatnia moja nadzieja spowodowała, że czuje się jak zbity pies:(:(:(:( cały czas o nim myśle...ale wiem że jak go bym poznała (nie wiem jakim cudem) wyjdzie jak zawsze.. to, że spojrzymy na siebie o niczym nie śwaidczy.......i tak tkwie w tym już co najmniej 2 lata.. a boli coraz bardziej bo facet jest otoczony pięknymi kobietami dookoła.... i tylko lata w przerwach w pracy do koleżanek..... a ja dalej mam nadzieje;/;/ Pojawia sie dzień lub dwa w tygodniu, że próbuje z tego wyjść, ale późnij przychodzi ta reszta dni gdzie czuje sie jak wrak człowieka.....

4 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-07-15 22:35:26)

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!
nustablo napisał/a:

*Jeśli szanujesz się, dbasz o siebie, o swój wygląd, zdrowie, rozwój zawodowy - generalnie, jeśli takie słowa jak samorealizacja i samowychowanie nie są Ci obce, a do tego lubisz siebie, umiesz żyć w samotności, ale jesteś cały czas otwarta na nowe znajomości, na miłość:) to jest to tylko kwestią czasu...
No i tak po chrześcijańsku, warto zaufać Jemu:)

Dajesz gwarancję?
Nawet jak się wygląda jak krasnal ogrodowy?

5

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

A tak jeszcze chciałam dodać że moja mama bardzo Jemu ufała... podarował jej 2 alkoholików za mężów.

A mi podarował wzrost krasnala ogrodowego, brak jakichkolwiek talentów, w tym talentu nawiązywania znajomości i socjofobię. To jest Twoim zdaniem ktoś godny zaufania?

6

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!
brzydulla napisał/a:

A tak jeszcze chciałam dodać że moja mama bardzo Jemu ufała... podarował jej 2 alkoholików za mężów.

A mi podarował wzrost krasnala ogrodowego, brak jakichkolwiek talentów, w tym talentu nawiązywania znajomości i socjofobię. To jest Twoim zdaniem ktoś godny zaufania?

Z tym zaufaniem tez u mnie cięzko. Mnie podarował 180 cm, brak talentow, za to dostała mi sie w nadmiarze niewiarygodna zdolność do ładowania się w przeróżne kłopoty.

7

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Ja dostałam w 177cm wzorstu, szczupłość iiiiiiiii brak pewności siebie, nieśmiałość do facetów, brak mowy przy nich!!!

8

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!
nustablo napisał/a:

*Jeśli szanujesz się, dbasz o siebie, o swój wygląd, zdrowie, rozwój zawodowy - generalnie, jeśli takie słowa jak samorealizacja i samowychowanie nie są Ci obce, a do tego lubisz siebie, umiesz żyć w samotności, ale jesteś cały czas otwarta na nowe znajomości, na miłość:) to jest to tylko kwestią czasu...
No i tak po chrześcijańsku, warto zaufać Jemu:)

wydaje mi się że ten opis do mnie pasuje - wyzbyłem się kompleksów, zaakceptowałem siebie, skupiam się na samorealizacji, jestem otwarty na znajomości, przyzwyczaiłem się do życia w samotności, ale dalej jestem otwarty na nowe znajomości i nastawiam się na nie optymistycznie, ale... jest tak już od kilku lat, a mimo tego w przeciągu tych kilku lat może dwa razy coś się u mnie działo i za każdym razem nie wyszło - ona wybrała kogoś innego. ciężko jest po takich kompletnie nieudanych kilku latach codziennie sobie wmawiać, że - być może już całkiem niedługo - będę szczęśliwie zakochany. oczywiście dalej staram się w to wierzyć, ale co najmniej raz w tygodniu przychodzi dzień, kiedy kompletnie tracę wiarę w siebie.

9

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Wszystko ładnie i pięknie z tym że większość odwiedzających dział "samotność" utknęło z problemem braku znajomych ( tak mi się wydaje ).
Brak znajomych wynika z braku wychodzenia na miasto, a nie wychodzimy na miasto bo nie mamy znajomych. Kto ma czas na poszukiwanie kolegów/koleżanek ? Podejrzewam że większość tu ma tak jak ja, czyli praca - dom - za późno żeby myśleć o wyjściu, zbyt wcześnie wstaję żeby siedzieć w klubach do późna. Dodajcie do tego podstawowe czynności typu sprzątanie, pranie, ugotowanie sobie czegoś co w końcu nie jest już tak obrzydzoną kanapką. To trwa, czas leci i nim się obejrzysz czas iść spać. Ostatnio zastanawiałem się nad tym i jedynym ratunkiem może okazać się zmiana otoczenia. Ale co jeśli potem dalej nie będzie tych znajomych... Wszyscy się porozjeżdżali, narodzili dzieci, mają swoje życie. Starych znajomych już dawno pochowałem a nowych nie widać na horyzoncie. Może kiedyś, gdzieś, jeszcze się nie poddałem wink

10

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

raczej utknęło z problemem braku drugiej osoby... ciepła..... sad braku akceptacji siebie.. zanim cokolwiek powiem zastanwoei sie czy mnie ktoś zaakceptuje.... czuje się jak wyrzutek społeczeństwa....

11

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Mazar zgadzam się w 100%...wydaje mi się, że nam wszystkim w wątku "samotność" chodzi nie tyle o to, aby mieć dziewczynę/chłopaka, a po prostu kogoś mega bliskiego z kim można spędzić wolny czas, w którym to nota bene, dostajemy przysłowiowego pierdolca...myśląc, główkując, układając scenariusze jakby to mogło być super...a nigdy nie będzie.
Gdybyśmy mięli chociaż jedną osobę, która miałaby dla nas czas i odwrotnie, myślę, że nie byłoby na tej stronie tylu samotnych ludzi...być może nie byłoby nawet tego forum:)
Hehe nawet w Biblii jest napisane, "ten kto znalazł choć jednego przyjaciela, jakby wielki skarb odnalazł".

Zastanawia mnie jednak, gdzie można szukać kogoś kto mógłby stać się przyjacielem?
Czy jest to w ogóle możliwe w przypadku ludzi, którzy mają ponad 25lat?
Nawet gdybyśmy chcieli się otworzyć na kogoś, to czy rzeczywiście pokażemy mu wszystko?

Samotność, epidemia naszych czasów.

12

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Ponad 25 to ile? Inaczej będzie wyglądało zdobycie jakiejś znajomości osobie 26 letniej a 50 letniej. Znam wiele osób starszych - ciotki, wujkowie, nawet moja mama, ogólnie osoby 50+ zdobywają znajomych przez jakieś studia, kursy, organizowane wyjazdy. To się tyczy też osób 25+  z tym że tu jeszcze dochodzi praca. Narzekasz na znajomych lub ich brak - zmień pracę. Jakaś większa firma i łapiesz znajomych. Siłownia - idziesz anonimowo poćwiczyć i im częściej jesteś tym więcej stałych bywalców dostrzegasz. W końcu z którymś z nich na pewno się gadka nawinie wink
Niestety w każdym z tych przypadków potrzeba odrobinę czasu i zaparcia. Nie ma nic za darmo.
A co do ostatniego pytania - z czasem tak. Gorzej jak się okaże że po dwóch latach ślubu książę/księżniczka przestaje udawać kogoś kim nie jest bo już nigdzie nie uciekniesz. ( bo jak by to inni odebrali ?! )

13

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Mazar, ale to o czym mówisz, to wydaje mi się, że nie przyjaźń tylko znajomość ot co, wiesz, taka krótka gadka "co tam, jak tam":)
Nie wiem, może tego nie rozumiem albo w zrozumieniu przeszkadza mi ten typek introwertyk, który zatruł mój umysł:)
...ale zgadzam się z tym, że rzeczywiście poznawanie ludzi najlepiej zaczynać na gruncie, na którym czujemy się swobodnie czyt. hobby, zainteresowania itp.

14

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Przyjaciele owszem.. spędzą z tąbą jeden czy dwa dni ale nie będą co dzień .... bo mają swoje życie.. a mi pozostaje samotność

15

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

nocoty??? to zależy jakie masz kryteria w doborze przyjaciół. Ja mam trzech. Ale to są ludzie już można powiedzieć wyselekcjonowani ;D. Reszta to znajomi, tacy od "co tam?", ale z wieloma też mam dobre układy. Właśnie dzięki tym znajomym poznajesz więcej osób. Tylko trzeba od czegoś zacząć, np studia ;P

natali.k3 bije od Ciebie pesymizm. Czy zrobiłaś WSZYSTKO żeby zmienić obecną sytuację? Czy jesteś aktywna? Czy wyjdziesz czasem na spacer / z psem / do parku ? Od siedzenia na dupie jeszcze nikt nic nie zmienił.
Nie odbierz mnie źle, może jesteś osobą aktywną ( nie wiem ) ale nawet jeśli tak to z własnego doświadczenia wiem że zawsze można jeszcze coś dorzuć do planu dnia.
Cholera, tak tu się mądrze a co ja mam począć.
Chce wyemigrować za jakieś 2-3 miesiące więc nie będę się wiązał z nikim. A za granicą też pewnie początek nie będzie łatwy... Biednemu zawsze wiatr w oczy ;D

16

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

natali.k3 - Mazar ma rację z tym,że biję od ciebie pesymizm. I piszę ci to była wielka pesymistka i smutas;)
Zmieniłam swoje podejście do życia koło gimnazjum i wiesz co? Ludzie są koło mnie ciągle, sami mi mówią,że przyciągam uśmiechem, energią. Ja nie mówię,że każdy tak musi, nawet jak jest optymistą, ale znam wiele osób, które w swoim smutku się zatracają i kiedy nawet chcesz do nich podejść i pogadać to wyczuwasz, że zaraz wyleją na ciebie wieeeelki kubeł smutku. Ja sama też jestem często marudą, ale dzięki uśmiechowi ludzie traktują to pół żartem- pół serio. Mam do siebie dystans. Ale tego nauczyłam się sama. Nikt za mnie mojego podejścia nie zmienił i nie było to łatwe. Ale się udało.

17

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Pesymizm bije dlatego, że ciągle trafiam na faceta, który mną nie jest zainteresowany. Ile razy myślałam, że los się odmienił, a tu znowu psikus......widziałam coś co chciałam zobaczyć, a okazało się to nieprawdą.  Nie potrafie się cieszyć z samotności. Jest mi w tej sytuacji po prostu źle. ostatnio dużo pracowałam, żeby mniej o tym myśleć, ale niestety przyszedł czasu urlopu i nie potrafie się zwlec z łóżka, bo nie wiem co ze soba zrobić:( Chodze na taniec ale to raz albo dwa razy w tygodniu. Psa nie mam. Sama mam wyjść na spacer i patrzeć na to wszystko, aż mi sie żal robi:( Mój optymizm sięgnął dna.. i nie potrafie sie z tego podnieść. Czuje kompletną pustke i beznadzieje............

18

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

A Ty myślisz że mnie to nie dopada. Pewnie tutaj jest więcej takich osób. Wiesz ile razy wieczorem ja się bije sam ze sobą. Iść biegać? warto się męczyć? może nie dziś? przecież i tak to nic nie zmieni... a jednak idę i jak wracam to ciągle w głowie miga mi lampka że się nie poddałem. Człowiek lubi mieć nadzieję. Choć cień szans.
Kiedyś zrobiono eksperyment. Wrzucono szczura do beczki z wodą. Pływał dwa dni i utonął. Kolejny tak samo. W końcu trzeci szczur po prawie dwóch dniach dostał deskę żeby wyjść. Po kilku dniach tego samego uratowanego szczura wrzucono z powrotem do beczki. pływał dwa tygodnie aż utonął. Nadzieja to wielka rzecz. Szczur potrzebował widoku kilku przechodzących ludzi żeby ta nadzieja nie umarła. A Ty widujesz ludzi i się poddałaś?

19

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Nadzieja potrafi czasami zdziałać cuda. Ja jestem w takim momencie, że widzę w około siebie tłum ludzi a myślę o tej jednej osobie. Zastanawiam się czemu tak jest, że inne kobiety potrafią byc z facetem którego pragną.A u mnie za kazdym razem to samo wychodzi NIEMOŻLIWE!

20

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Zrobiłaś wszystko co można że marudzisz? Nie? To zrób wszystko potem możesz marudzić.

21

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Co oznacza dla Ciebie wszystko?

22

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

w beznadziejnej sytuacji nie ma cos takiego jak zrobić wszystko...

23

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Masz beznadziejną sytuację? tzn?

24

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

hmm nie kojarzysz moich opisów z sąsiedniego tematu ?? Wklejam to co pisałam, ale nie wiele:

Czując samotność, czując niechęć do siebie, czując, że nikogo już nie obchodzisz. Chcesz coś w sobie zmienić, aby było inaczej,.....................lecz nikt nie wie jakie to jest trudne, nikt nie rozumie, że cierpisz przez to bardzo, że nocami nie umiesz powstrzymać płaczu...Faceci czasami oglądają się za mną na ulicy.. nie powiem....................... ale w rzeczywistości nie mam żadnego powodzanie bo żaden do mnie nie zagada.
Nie wiem czy mam coś na czole napisanego, czy wyglądam jak dziwka, czy poprostu jestem tak brzydka, że sie oglądają......

W rzeczywistości myśle o jednym i to jest BEZNADZIEJNA sytuacja:
...od soboty mam wolne i jestem w komplentnym dołku.... Poszłam nawet do tego sklepu za radą facetów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!i chciałam zagadać do tego gościa..o byle co..... ale jak zoabaczyłam że wraca z łazienki z laską ze sklepu z naprzeciwka to sie zdołowałam kompletnie!!!!!!! Wcześniej przy mnie zagadywał moja dwa razy starszą ciotke.... a ja satałm jak słup soli..........Wiem, że on nie jest dla mnie ale nie potrafie nie myśleć o nim... CHORE!!!!

bardzo potrzebuję bliskości, czułości..generalnie mężczyzny. próbowałam zająć się jakąś pracą, zajmowałam się ogródkiem, sprzątałam, teraz chodze na te "treningi"..ale nic nie zastąpi bliskości drugiej osoby.hormony mi szaleją, nie mogę już w sobie tego tłumić. To nie jest, że ja cały czas siedze na miejscu i płacze. Ale poprostu rece mi już opadają. Wystarczy mała iskierka nadziei we mnie.. a ja już myśle, że to jest pożar (zauroczenie). Dlaczego tak kurczowo trzymam sie mysli o tym facecie.. bo nie widze niekogo w moim zasięgu wolnego. Totalna desperacja..

25

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

chore stara baba.. a zachowuej sie jak nastolatka zauroczona!!!!!!!!!!!

26

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

No i co? szukasz recepty na nieszczęśliwą miłość? A nie myślałaś żeby jakoś zagadać? Coś stoi na przeszkodzie? ta dziewczyna z którą wychodził? Nie spróbujesz to się nie dowiesz.

27

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

taqk myśle, że coś meidzy nimi może być......:( skoro ona tak patrzy na niego ...

28

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

1.Czego chcesz?
2.Co robisz żeby to osiągnąć?
3.Czemu tego nie robisz?

Do odpowiedzi nr 3 możesz wybrać tylko:
- jestem sparaliżowana od szyi w dół
- jestem tak gruba że jak umrę to strażacy będą musieli sprowadzić specjalny dźwig żeby wynieść moje truchło z pokoju
- mam zespół tourette'a

Reszta wymówek to tylko twoja głowa.

29

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Zadne z wymienionych jestemm szczupła i smoge chodzić.. tylko sie boje bo wiem co mnie czeka.. skoro już sie spikneli !

30 Ostatnio edytowany przez Mazar (2013-07-17 12:54:59)

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

nic tylko umierać...
chcesz zobaczyć ludzi na dnie? na prawdę?
To się rozejrzyj, jest pełno ludzi którzy marzą żeby mieć tylko taki problem.
A jeśli nie są parą? to co? będziesz sobie w brodę pluła do śmierci. Najwyżej zmienisz sklep...

31

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

też tak myśle sad(((((((((((

32

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

maruda

33

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Faktycznie... szkoda, ze to jedyny większy sklep w mojej okolicy...  niestety ta sytuacja i ten jej wzrok wydaje sie że są.. i to mnie dobiło ... a pierd.... nadzieja dalej mówi jest szansa..........

34

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

zmień otoczenie, miasto, znajomych, wszystko. Stać Cię na to?

35

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Zarabiam tyle, że nie mieszkając u rodziców nie stać by mnie było na mieszkanie....wiec nie ma opcji... użalam się ale nie stać mnie nawet żeby sobie coś zrobić...

36

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Wiesz ilu jest samotnych facetów na tym forum?
Chcesz coś sobie zrobić? serio? Ja z natury jestem przekorny i zadziorny więc jak mnie łapie taka chwila to sobie mówię że nie będę nikomu dawał satysfakcji. Nie poddawaj się, nie warto nikomu sprawiać takich prezentów. Jeszcze  uprzykrzysz życie jakiemuś facetowi wink zobaczysz

37

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

jak fajnie to napisałeś:) tylko wiesz jaka jest moja wiara w to ...

38

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

A nie możesz sobie dospawać tego uśmiechu do buzi? Od razu lepiej smile
Wiara wróci tylko rusz dupsko z fotela ;P

39

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Ja wiem,że jestem od ciebie natali.k3 młodsza i pewnie sobie pomyślisz, co ona może wiedzieć o samotności i problemach;) A tu psikus. Prawda jest taka, że wiem jak ciężko jest być samemu, samotnemu, ale czasem musisz się odważyć. Kiedyś bałam się odezwać, bo co kto o mnie pomyśli. I rzeczywiście ludzie myśleli źle bo się spinałam, a teraz nawet jak robię z siebie idiotkę to uśmiech na buzi i mam się chociaż z czego śmiac. Nie masz nic do stracenia zagadując do gościa. Kompletnie nic. Możesz tylko zyskać: na pewności, na kontakcie. Uśmiechu życzę! Duuuużo!;)

40

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!
Mazar napisał/a:

A nie możesz sobie dospawać tego uśmiechu do buzi? Od razu lepiej smile
Wiara wróci tylko rusz dupsko z fotela ;P

Prawda!;)

41

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Ruszyłam "dupsko z fotela" i poszłam na długi spacer.... Trochę nie było mnie:P Wiem, ze jest wielu samotnych.. ale mnie to dobiło do tego stopnia, że chodze i po kątach płacze jak nikt nie widzi.


Dalej mam w głowie tego szczura z nadzieja:D

42 Ostatnio edytowany przez Tobu (2013-07-17 21:57:52)

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

ten szczur z nadzieją, fajny eksperyment, nigdy nie słyszałem, szkoda że się potopiły... hmm

no faktycznie od koleżanki aż pesymistyczna mgła się robi wink. Mazar widzę lekko podminowany Twoim podejściem wink w sumie można i go zrozumieć. Czy przesadzasz, na pewno nie nam to osadzać. Nie stać Cię na mieszkanie, mieszkasz z rodzicami no i co ? jeja nie ty jedna i nie ty pierwsza nie ostatnia, takie czasy. Skoro Cię na to nie stać już masz powód by szukać zawodowego szczęścia gdzie indziej. Co do zmiany otoczenia, w pewnym sensie można trafić na kogoś fajnego w pracy tylko jakoś bardzo często kończy się to że to są tzw "znajomi z pracy" i tam zostają, jest część rano, cześć po południu i koniec, aczkolwiek są wyjątki wink jak wszędzie. Może czas zmienić pracę? ja zmieniałem 9 razy tongue choć nie sugerowałem się tym że zmieniam by kogoś poznać, po prostu mi nie odpowiadała i w sumie aktualna już też nie odpowiada i znowu zaczynam działać tongue w kwestii zmian. Co do poznania innego otoczenia, fakt hobby, zainteresowania to wspólny punkt wszystkich ludzi w danym otoczeniu do którego dołączysz, na starcie już coś was łączy, oczywiście może być to zamiłowanie do grania w makao tongue a może być zamilowanie do marki samochodu który np posiadasz, aczkolwiek zaintersowania nie muszą mieć materialnego punktu w sobie, stąd skoro nie stać Cię na mieszkanie nie znaczy że nie możesz niczym się interesować. Zresztą ja ktoś ma hobby, pasje, zainteresowanie to koszty nie grają roli tongue. A jeśli niczym się nie interesujesz? zacznij.. to jest super jest czym wypełniać czas zamiast płakać po bokach i na ukos wink. Ja też jestem sam, trudno widocznie tak na razie jest, trafiam na osoby albo zajęte z którymi bardzo dobrze mi się rozwija kontakt... albo w ogóle albo natrafiam na jakieś hm... jakby niemowy, chociaż to złe określenie lepiej brzmi, nie nadajmy na tej samej częstoliwości by mogło wogóle dojść do prostej rozmowy. Postawiłem na samorealizację, rozwój, poznawanie innych dziedzin, zmianę pracy, co niesie za sobą wszystko zmianę otoczenia ale nie nastąpi to w końcu w 10 minut... zmiana otoczenia najcięższa bo potrzeba pewności siebie, w sumie ja mając potrafi się dużo dziać... Głowa do góry! przemyśl sprawę wink

już masz ładne imię wink to coś ;-) nie no żart, znaczy imię ładne ale na pewno masz w sobie o wiele więcej zalet..

43

Odp: Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Właśnie łatwo sie pisze...a o zmiany trudno... ostatnia moje nowe zajęcie to zumba. Jednak tam też same kobiety;/ To jedyna godzina w tygodniu lub dwie gdzie myśle minimalnie mniej o swoim fatalnym położeniu.

Czuje sie stara i osamotniona..  Ale pewnie nie masz problemu z nawiązywaniem kontaktu...

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Mam XX lat i nigdy nie byłem/byłam w żadnym związku - koniec świata!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026