netkobietyWszystkie działy
Samotność

Boję sie że będe sama.

62 odpowiedzi15 106 wyświetleńzałożony przez Blondynka12, 14.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Boję sie że będe sama.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 63 ]

1

Temat: Boję sie że będe sama.

Hej, strasznie boję się samotności. Mam 23 lata i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Jestem normalna dziewczyną, dbam o siebie, lubię wychodzić i spotykać się ze znajomymi. Mój problem polega na tym ze nigdy żaden chłopak nie zainteresował się mną na poważnie. W życiu miałam 3 randki i z żadnej nic nie wyszło. Nie wiem co ze mną jest nie tak:/ Wszyscy  kogoś mają a ja ciągle sama hmm Boje się ze już tak zostanie.

2

Odp: Boję sie że będe sama.

Ja mam 20 lat i boje się,że zostanę sama big_smile

3

Odp: Boję sie że będe sama.
Blondynka12 napisał/a:

Hej, strasznie boję się samotności. Mam 23 lata i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Jestem normalna dziewczyną, dbam o siebie, lubię wychodzić i spotykać się ze znajomymi. Mój problem polega na tym ze nigdy żaden chłopak nie zainteresował się mną na poważnie. W życiu miałam 3 randki i z żadnej nic nie wyszło. Nie wiem co ze mną jest nie tak:/ Wszyscy  kogoś mają a ja ciągle sama hmm Boje się ze już tak zostanie.

A czemu z tych randek nic nie wyszło, chyba nie uciekłaś?

4

Odp: Boję sie że będe sama.

Autorko postu możesz zdradzić skąd jesteś?:)

5

Odp: Boję sie że będe sama.

Jasne, że nie uciekłam:P Na ostatniej było miło, chłopak wpatrzony we mnie jak w obrazek tongue tego samego dnia gdy już się "rozstalismy" pisał jeszcze do mnie. A następnego dnia jak gdyby nigdy nic się nie odzywał. Minęły już 3 tygodnie i nic. Trudno.... Bardziej przejmuję się tym, że nie mogę spotkać tej właściwej osoby hmm  że będę ciągle sama. Nie chce wyjść na jakąś desperatkę, po prostu brakuje mi bliskości, czułości i kogoś z kim będę szczęśliwa.

6

Odp: Boję sie że będe sama.

Noooo pewnie. Bo jeszcze społeczeństwo Cię wykluczy gdybyś sama zaproponowała spotkanie. Zacznij narzekać jak zrobisz wszystko co możesz.

7

Odp: Boję sie że będe sama.

Też się tego boję, chyba każdy kto nie ma drugiej połówki odczuwa tak strach

8

Odp: Boję sie że będe sama.

nie możesz szukać faceta na siłę smile jesteś młoda, baw się, musisz myśleć optymistycznie. nie zadręczaj się rzeczami typu "będę sama na zawsze", bo to w rezultacie nic Ci nie da.. wiesz zwykle bywa tak, że im bardziej człowiek się o coś stara, tym bardziej mu nie wychodzi wink najfajniejsze rzeczy i najbardziej wartościowych ludzi poznaje się zupełnie przypadkowo, w najmniej oczekiwanym momencie smile np. ja swojego jedynego poznałam zupełnie przypadkiem i nie byłam gotowa na jakiś poważniejszy związek (przynajmniej tak myślałam), ale widocznie było to przeznaczenie, bo już od 2 lat tworzymy szczęśliwą parę smile dlatego nie skupiaj się na tym, że jesteś sama.. staraj się poznawać nowych ludzi (ale nie w kontekście "on nie może być moim chłopakiem, więc z nim nawet nie będę rozmawiać), a z pewnością znajdzie się TEN jedyny, który zawładnie Twoim sercem smile powodzenia :*

9

Odp: Boję sie że będe sama.

Uważam, że zrobiłam co mogłam. Pisałam do niego ale nie odpisywał... Ciężko być samej...

10

Odp: Boję sie że będe sama.

Dziękuję neefriit :* Mam nadzieję, że to moje "przeznaczenie" tongue mnie niedługo dopadnie.

11

Odp: Boję sie że będe sama.

wierzysz w Boga?;)

12

Odp: Boję sie że będe sama.
okonamaroko napisał/a:

wierzysz w Boga?;)

Jasnę, że wierzę! smile

13

Odp: Boję sie że będe sama.

To czekaj na powołanie smile Może pisana jest Ci samotnośc?

14

Odp: Boję sie że będe sama.
okonamaroko napisał/a:

To czekaj na powołanie smile Może pisana jest Ci samotnośc?

To ją pocieszyłeś, nie ma co.

15

Odp: Boję sie że będe sama.

Hm..samotnośc nie jeśt nikomu pisana

16

Odp: Boję sie że będe sama.

Czasami trzeba po prostu dojrzeć do tego, żeby dało się zbudować jakiś związek. Zainwestuj w pewność siebie, porób interesujące rzeczy, zapisz się na jakieś kursy.
1. Tam będziesz mogła poznać nowych znajomych i ich znajomych i zawsze większa szansa, że wśród nich kogoś znajdziesz.
2. Posiadanie wielu hobby imponuje mężczyznom.
Moja znajoma pierwszego faceta tak na dłużej miała mając 25 lat i powiedziała, że bardzo ją to cieszy, bo wcześniej kompletnie nie była gotowa na związek.

17

Odp: Boję sie że będe sama.

Dziękuję Wam za rady smile Mam nadzieję, że w końcu i do mnie uśmiechnie się szczęście.

18

Odp: Boję sie że będe sama.

Blondynka12 na pewno uda Ci się kogoś znaleźć smile
neefriit ma rację - najlepsze rzeczy dzieją się w najmniej oczekiwanym momencie smile skup się na czymś innym, a miłość Cię zaskoczy! Być może życie szykuje Ci jakąś miłą niespodziankę, tylko musisz uzbroić się w cierpliwość wink
A tym facetem, który się nie odzywa się nie przejmuj - to chyba jakiś ich patent, że nagle nie odzywają się przez dłuugi czas, a potem jak gdyby nigdy nic jest ok O.o

19

Odp: Boję sie że będe sama.
zzabajone napisał/a:

Czasami trzeba po prostu dojrzeć do tego, żeby dało się zbudować jakiś związek. Zainwestuj w pewność siebie, porób interesujące rzeczy, zapisz się na jakieś kursy.
1. Tam będziesz mogła poznać nowych znajomych i ich znajomych i zawsze większa szansa, że wśród nich kogoś znajdziesz.
2. Posiadanie wielu hobby imponuje mężczyznom.
Moja znajoma pierwszego faceta tak na dłużej miała mając 25 lat i powiedziała, że bardzo ją to cieszy, bo wcześniej kompletnie nie była gotowa na związek.

Typowa rada...... a jak w głowie się ma kompletny dół nie jesteś w stanie sie niczym zainteresować.....

20

Odp: Boję sie że będe sama.
zagubiona555 napisał/a:

Blondynka12 na pewno uda Ci się kogoś znaleźć smile
neefriit ma rację - najlepsze rzeczy dzieją się w najmniej oczekiwanym momencie smile skup się na czymś innym, a miłość Cię zaskoczy! Być może życie szykuje Ci jakąś miłą niespodziankę, tylko musisz uzbroić się w cierpliwość wink
A tym facetem, który się nie odzywa się nie przejmuj - to chyba jakiś ich patent, że nagle nie odzywają się przez dłuugi czas, a potem jak gdyby nigdy nic jest ok O.o

Dzękuję za ray smile to bardzo miłe co piszecie smile Podnosicie mnie na duchu smile :*

21

Odp: Boję sie że będe sama.

Na pewno Ci się wszystko ułoży smile Trzymam kciuki ! smile :*

22

Odp: Boję sie że będe sama.
okonamaroko napisał/a:

wierzysz w Boga?;)

Nie - w mydło.
Dziewczyna umyta, dziewczyna zdobyta.

23

Odp: Boję sie że będe sama.

Jeśli samotnosć nie jest nikomu pisana to dlaczego są samotne osoby? Natali każdy twój wątek to narzekanie ;P

24

Odp: Boję sie że będe sama.
Blondynka12 napisał/a:

Uważam, że zrobiłam co mogłam. Pisałam do niego ale nie odpisywał... Ciężko być samej...

Witaj a nawet nie wiesz jaj ciężko być samemu smile

25

Odp: Boję sie że będe sama.

Super, to jest chyba przeznaczenie, akurat wybieram się w środę na Hobbita i nie mam z kim iść (pójdę sam jak coś i też będzie fajnie, ale może byłoby miło razem pójść), może masz ochotę iść ze mną?

Nawet jeżeli po pierwszym spotkaniu się nie oświadczę, to może fajnie byłoby czasem gdzieś wyjść, co by nie czuj się samotnie wink

26 Ostatnio edytowany przez Adrios (2014-01-07 02:18:06)

Odp: Boję sie że będe sama.

Kurcze a wiesz że ja też nie mam z kim iść na Hobbita?

27

Odp: Boję sie że będe sama.

ogladałam hobbita, nudna przewidywalna historyjka (ziew). Można iść jedynie dla efektów wizualnych (choćby moment ukazania się smoka). Ogółem nic ciekawego 2/5.

28

Odp: Boję sie że będe sama.

Anjess83 wcale nikomu nie pomagasz tym postem smile

29

Odp: Boję sie że będe sama.

Anjess83 wcale nikomu nie pomagasz tym postem smile
Może nam się spodoba...

30

Odp: Boję sie że będe sama.

też kiedyś tak myślałam w najmniej oczekiwanym momencie wszystko się odmieniło ,także koleżanko młoda jesteś nie łam się i głowa do góry :-)

31

Odp: Boję sie że będe sama.
Deedee napisał/a:

Anjess83 wcale nikomu nie pomagasz tym postem smile
Może nam się spodoba...

a nuż właśnie pomagam i pójdą na coś ciekawego

32

Odp: Boję sie że będe sama.
Blondynka12 napisał/a:

Hej, strasznie boję się samotności. Mam 23 lata i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Jestem normalna dziewczyną, dbam o siebie, lubię wychodzić i spotykać się ze znajomymi. Mój problem polega na tym ze nigdy żaden chłopak nie zainteresował się mną na poważnie. W życiu miałam 3 randki i z żadnej nic nie wyszło. Nie wiem co ze mną jest nie tak:/ Wszyscy  kogoś mają a ja ciągle sama hmm Boje się ze już tak zostanie.

Nie zostanie smile Jesteś młoda, realizuj się, spełniaj marzenia. Miłość przyjdzie z czasem.
Ja jestem trochę starsza i nie jestem obecnie w żadnym związku, ale nie boję się jakoś szczególnie samotności ... będę się tym martwiła, jak będę starszą babuleńką i nie będę miała nikogo poza kotem wink

23 lata - naprawdę super okres w życiu - wykorzystaj to na maksa smile To co najpiękniejsze przed Tobą smile

33

Odp: Boję sie że będe sama.
Adrios napisał/a:

Kurcze a wiesz że ja też nie mam z kim iść na Hobbita?

ja byłam sama...

34

Odp: Boję sie że będe sama.

3 randki- no to nie tak wcale dużo... Niektóre to chodzą na 3 randki w tygodniu i się nie poddają tongue

35

Odp: Boję sie że będe sama.
missnowegojorku napisał/a:
Adrios napisał/a:

Kurcze a wiesz że ja też nie mam z kim iść na Hobbita?

ja byłam sama...

a ja samemu się nie wybiorę hmm

36

Odp: Boję sie że będe sama.
Adrios napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Adrios napisał/a:

Kurcze a wiesz że ja też nie mam z kim iść na Hobbita?

ja byłam sama...

a ja samemu się nie wybiorę hmm

Dlaczego?

37

Odp: Boję sie że będe sama.

nie mam takiej motywacji iść samemu

38

Odp: Boję sie że będe sama.

Przestań, a sam chodzisz jeść, np. do galerii handlowych?

39

Odp: Boję sie że będe sama.
nbm napisał/a:

Przestań, a sam chodzisz jeść, np. do galerii handlowych?

też pewnie nie..

Nie chcesz iść samemu oglądać filmu, bo nie masz 'motywacji' to bierzesz kumpla albo Deedee (bo też niżej pisal że chce iść tongue ) i idziecie, na pewno będą tam dziewczyny, które także same z koleżanką przyszly i po filmie zagadujecie smile a być może następny wypad do kina będzie we czwórkę wink

40

Odp: Boję sie że będe sama.

a tu ci powiem że zawsze jedzie ze mną kolega, na film również by pojechał ale nie ma kasy, a odemnie nie weźmie kasy hmm

41

Odp: Boję sie że będe sama.

Hej!
Wiesz co nie ma co załamywać rąk.
Jesteś młoda.
MI także doskwierała samotność i wiesz co ? Strasznie usilnie próbowałam nie być sama i sumą sumarum sobie bardzo zaszkodziłam, wpadłam w bagno i teraz się z niego wygrzebuje.
Nee warto się tym przejmować naprawdę. smile
bo po co zapełniać sobie samotność byle kim ?

42

Odp: Boję sie że będe sama.
arte napisał/a:
nbm napisał/a:

Przestań, a sam chodzisz jeść, np. do galerii handlowych?

też pewnie nie..

Nie chcesz iść samemu oglądać filmu, bo nie masz 'motywacji' to bierzesz kumpla albo Deedee (bo też niżej pisal że chce iść tongue ) i idziecie, na pewno będą tam dziewczyny, które także same z koleżanką przyszly i po filmie zagadujecie smile a być może następny wypad do kina będzie we czwórkę wink

Ja gdybym sama nie szła gdziekolwiek, to nie wychodziłabym z domu wcale. Nie wiem co lepsze, siedzieć cały czas samej czy wyjść samej. Wolę wyjść.

43

Odp: Boję sie że będe sama.

Ja tez wychodzę sama, na spacer, zakupy lub pooglądać ciuchy w galeriach handlowych, coś tam sobie na mieście zjem, nie przeszkadza mi to szczególnie

44

Odp: Boję sie że będe sama.

Hej mam 21lat jestem z lublina. Też sie bóje ze zostaną sama akurat jestem samotna sad dlaczego tak ludzi są dziwi sie zachowanie? sad

45

Odp: Boję sie że będe sama.

Hej, ostatnio zdałam sobie sprawę, że nie poznaje w ogóle nowych ludzi. Czas spędzam głównie z koleżankami na uczelni, bądź w domu z rodziną. Rzadko gdzieś wychodzę bo nie mam z kim. Koleżanki mają chłopaków, narzeczonych z którymi spędzają wolny czas a ja siedzę sama. Wokół mnie większość osób ma swoją "drugą połówkę". Więc nawet jak gdzieś wyjdę potańczyć to bawię się głównie z tymi "sparowanymi" znajomymi bo , jakoś nikt nie zwraca na mnie uwagi - nie wiem czemu ale nie wzbudzam swoją osobą zainteresowania mężczyzn. Nie jestem jakąś super laską ale brzydka też nie jestem.  Na uczelni koleżanki rozmawiają o swoich planowanych ślubach a ja tylko słucham bo nie mogę powiedzieć nic w tym temacie. Czuje się przy nich jakbym była gorsza bo nikogo nie mam. Chciałabym poznać kogoś i się zakochać ale... nawet nie mam w kim, bo ja nikogo nie poznaję, nie spotykam fajnych facetów, nikt do mnie pierwszy nie zagaduje, żaden facet się mną nie interesuje. Nie wiem co jest ze mną nie tak...
Denerwuje mnie już to, że każdy kogoś ma, że koleżanki mają powodzenie wśród mężczyzn a ja ciągle sama.

46

Odp: Boję sie że będe sama.

hej Blondynka12 !!
Jestem niewiele mlodsza od Ciebie, a mam takie same myslenie. Szlak mnie trafia kiedy widze, ze wszyscy a raczej 99% moich znajomych maja drugie polowki. To dobijajace jak enty raz slysze pytanie : masz kogos ? spotykasz sie z kim ? a na odp " NIE " slysze: a to dlaczego? wez sie zakrec kolo jakiegos fajnego chlopaka, przeciez jest masa wolnych facetow. No wlasnie tylko ze ja na uczelni tez nikogo nie poznaje, nawet jesli wychodze gdzies to zazwyczaj mezczyzni interesujace sie moimi kolezankami. sad Dobijajace, bo ile mozna sluchac: idz na kurs, idz na spacer, na silownie, popros kolezanke o pomoc moze ona ma fajnego wolnego kolege ( to tez juz przerabialam) ale o i tak nic nie pomaga.  Nie wiem dlaczego innych spotyka to szczescie a mnie nie chce. To przykre, ze inni musza cierpiec zeby inni mogli byc szczesliwi. Bo w sumie mam rodzine, dach nad glowa, ucze sie, mam znajomych, moze nie jestem bogata ale biedna raczej tez nie, ale co z tego, wraca sie do domu to nikt nie czeka, kompletny brak motywacji do dzialania, nie ma komu sie wyplakac, nikt nie potrzyma za reke, nie powie nic milego. I masa wieczorow przeplakanych w poduszke, tylko zeby nikt nie uslyszal.

Nie wiem co pisac... to kolejna samotna wiosna, a ja na prawde sie boje, ze samotnosc jest mi pisana. Doskonale rozumiem osoby, ktore w tej kwestii narzekaja do potegi, macie 100% zrozumienia u mnie, bo ja tez probowalam, walczylam, wychodzilam do ludzi na sile czasem chociaz w ogole nie mialam humoru,checi itd i to nic nie przenosilo efektow. A tak na prawde wiele znajomych sie odcina, bo nie chca sluchac o samotnosci, smutku, przygnebieniu skoro oni maja partnerow/partnerki i sa szczesliwe/szczesliwi.

A co do wychodzenia samej... no czasem trzeba zakupy zrobic, cos zalatwic w urzedzie, ale czuje sie bardzo nie swojo, a jeszcze jak sa obok mnie pary przytulajace sie, trzymajace sie za reke itd .... to sami wiecie jakie to uczucie...

A z drugiej strony nie warto sie pakowac w bagno, jakies dziwne uklady, czy zwiazki fizyczne... takie uklady faktycznie moga wniesc w nasze zycie wiecej zlego niz dobrego, ale trzeba sobie uswiadomic i wytlumaczyc, ze z tej relacji nic zdrowego i dobrego nie bedzie. Ze mozemy jeszcze bardziej cierpiec niz kiedy bylybysmy samotne.

47

Odp: Boję sie że będe sama.

Tak, to przykre być niewidoczną dla facetów hmm I mam tak samo jak Ty - w rodzinie często pytają czy mam kogoś? żebym sobie znalazła faceta bo już najwyższa pora itd. Ale gdyby to tylko ode mnie zależało. A co ja mogę jak nikt mnie nie chce...
Szczerze to powoli zaczynam się przyzwyczajać do tej samotności i wydaje mi się ona jak najbardziej normalna. Najgorsze jest tylko gdy dostaje zaproszenia na wesela czy inne imprezy z osobą towarzyszącą i muszę wymyślać powody przez które niby nie mogę iść (a tak na prawdę nie idę bo nie mam z kim). sad

48

Odp: Boję sie że będe sama.

Jestes sama, bo wszyscy wpędzają Cię w schemat desperacji, tego ze jestes gorsza. Zaczelas w to wierzyc, wiec odpychasz.

49

Odp: Boję sie że będe sama.

thepass

To nie jest w 100% prawda (czy mnie czy Blondynke12 czy inne kobietki) ze wszyscy nas wpedzaja w desperacje. W jakims stopniu może i masz racje, ale to nie jest mile patrzec na szczescie innych kiedy samemu sie tego szczescia tak pragnie. Ja nie mam duzych wymaganiach od zycia, bardziej realistyczne, nie chcialabym milionera, wielkiego domu, masy firmowych ubran jak i tak bym byla w tym wszystkim sama. Jestesmy smutne,przygnebione, placzemy po nocach z bezsilnosci, pecha ( ja to juz wierze ze jestem jakas naznaczona pechem, bo wiekszosc mojego zycia to jakies pasmo samych nieszczesc) i z tego ze nie mamy na nic w sumie wplywu. Bo co z tego ze ktos nam moze sie podobac, ze nam bedzie zalezec, ze moglybysmy sie zaangazowac skoro nas nikt nie zauwaza, a koledzy pozostaja tylko kolegami.

Teraz to tak faceci ladnie mowia (duzo kobiet tez tak robi,mowi ale nie wszystkie) : liczy sie wnetrze, wyglad to drugorzedna sprawa, wazne jest wyksztalcenie, wspolne tematy bla bla bla. Przychodzi co do czego to i tak patrza tylko na wyglad i nic poza tym. Ja jak wczesniej sie wypowiadalam juz: mialam marzenia ze fajnie by bylo zeby moj facet wymarzony byl brunetem wysokim a przychodzilo co do czego to podobali mi sie niscy faceci, blondyni i tez byli wartosciowi i mi to kompletnie nie przeszkadzalo ze byli niscy i ze nie mieli ciemnych wlosow, ale jak widac zaden mnie nie chcial i nie chce... To po prostu bezsilnosc...

50 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-03 23:26:41)

Odp: Boję sie że będe sama.

Bo liczy sie wygląd, ale to juz inny temat. Musi fizycznie zaiskrzyc, a dopiero pozniej wspolne tematy, badz nie. Nawet bez wspolnych tematow mozesz zostac kochanką, a juz bez wyglądu zostaniecie przyjaciolmi (jesli beda tematy).

Inni sa zdrowi, inni maja kase, inni maja kogos. Ciagle zazdrosc, ciagle robienie tego co inni, ciagle chec posiadania tego co maja inni - szczęścia? Serio? Tylko tak naprawde zwiazek to kolejne krzywdy, kolejna szansa na rozstanie i skrzywdzenie kogos, kolejne problemy - nie tylko jednej osoby, a dwóch. Ustępstwa. Wiec szczescie to na pozor, jako zazdrosc.

To jest typowy problem nieszczęśliwych i nie akceptujących samych siebie. Takim ludziom trudniej kogos znalezc, a juz w szczegolnosci jak nie są aktywni zyciowo i nie wyglądają powyzej przeciętnej. Jakies smutki, płacze i brak komplementów z zewnątrz... no daj spokoj. Daj sobie sama komplement! A nie dasz, bo jestes nieszczesliwa. Ale wiesz? Tu jest plus bo przyciągniesz takiego, ktory bedzie chciał Cie pocieszyc, rozwiazac Twoje problemy. Toskycznie. I pewnie go zostawisz dowartościowując się tym i na jakis moment będąc szczęśliwą.

A, zapędziłem się. Czemu tak mowie? Bo mialem taką ktora opisywala tak siebie w ten sam sposob. Znalezlismy sie, bylo fajnie i mnie zostawila - a po miesiacu mowila, ze jest szczesliwa. Wiadomo, bo dowartosciowalem ją, pomagałem, rozumiałem, czula sie kobietą docenioną. Więc przynajmniej ja juz takim pocieszycielem nie będe, ale uwierz mi, sporo takich i na pewno chcieliby - tylko sie reklamuj.

I nawet wlasnie. Masz pewne wymagania, a pozniej wybierasz na odwrot, lub obniżasz je tylko po to, by ktokolwiek Cie zauwazyl. To bledne kolo, bo OSZUKUJESZ SIEBIE I KOGOS. Pozniej nagle rewidujesz swoje oczekiwania i jednak nagle są wyższe...

51

Odp: Boję sie że będe sama.

Dziewczyny!!! ja was z miłą chęcią przytulę, wycałuję, potrzymie za rękę, użyczę ramienia i co tylko będziecie chciały wink

52

Odp: Boję sie że będe sama.

No to wybacz najwyrazniej ja bede tylko przyjaciolka dla wszystkich, bo nie mam wygladu... przez co juz mnie wiele przykrosci spotkalo ! Co tez jest cholernie bolesne. Tak przyznaje zazdroszcze, ale juz wczesniej podkreslilam, wiele mnie zlego spotkalo w zyciu. Z wygladem tak samo, wielu kobietom zazdroszcze ladnych rysow twarzy, gestych wlosow itd, ja nawet jak sie narobie przed lustrem to i tak wygladam jak siedem nieszczesc. Zazdroszcze bo ladniejszym jest latwiej w zyciu, a juz kobietom w szczegolnosci. Taka jest prawda i nikt mi nie wmowi ze jest inaczej.

Akurat tak sie sklada ze to ja zostawalam sama, niedoceniona, randki sie szybko konczyly, nawet w sumie sie nie rozwijaly.

Poza tym ja nie chce pocieszyciela na chwile...

53 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-03 23:52:41)

Odp: Boję sie że będe sama.

Wiesz, wszyscy nieszczęśliwi wiedzą lepiej - dlatego są nieszczęśliwi. Jesteś jakby kopią toma (taki nasz kolega tutaj). Pewne rzeczy po prostu są niestrawne. Nic nie wiesz, nikogo nie znasz, nawet samej siebie.

Tak mowisz, ze nie chcesz pocieszenia na chwile, a przyjdzie co do czego... po prostu odczucia co do samej siebie Ci sie zmienią i nie ogarniesz sytuacji.
Nie mozesz traktowac faceta jako lekarstwo na brak szczęścia, na niedowartościowanie. KONIEC.

Nie wiem jak wyglądasz więc nie będe tutaj w to szczegółowo wchodził. Wiem tylko, że kobiety zawsze dostają sporo propozycji, różnych. Najwazniejsze by dac sie poznać, a pozniej mozna myslec o związaniu się. Nie że kilka randek i koniec - bo podejscie "musze miec kogos bo jestem smutna" ODSTRASZA. Nawet jesli tego nie mowisz, to to czuc. Pocieszenie i znajdziesz na tym forum jak widać. Korzystaj, nie komplikuj.

Aha ludzie brzydcy nie chodzą na randki (lub umawiaja sie z brzydkimi - na swoim poziomie!). Jeśli juz sie umawialas i nie konczyło się to po zobaczeniu Ciebie to nie chodzi o wygląd. Proste jak budowa czołgu T55.

Bije od Ciebie desperacja i taka mega negatywność. I wiesz - nawet bys teraz wyglądała jak ósmy cud świata, to dla mnie byś była dobra tylko do pogłaskania. Tak, bedzie dobrze, znajdziesz kogoś. Klapy na oczach.

54

Odp: Boję sie że będe sama.

a co do oczekiwan ... nie to nie bylo tak ze zmienialam je, wybieralam na odwrot itd... ja mowilam ze to byl taki wymarzony, ale marzenia czasem sa tylko marzeniami i nie znajduja odzwierciedlenia w rzeczywistosci. Wiele kobiet mowi : ma byc TYLKO brunet wysoki, najlepiej niebieskie oczy itd. Ja tez tak mialam przez pewien czas(czasy nastoletnie, jeju kiedy to bylo tongue ) ale jak poznalam tego niskiego blondyna to dostrzeglam w nim wiele pozytywnych cech, fajne nastawienie do zycia, interesujace hobby, ze byl kulturalny, uprzejmy, a to ze mial niecaly 1,70m a nie 1,90m nie mialo dla mnie kompletnego znaczenia. Z reszta przed nim poznalam jeszcze kilku niewysokich mezczyzn, ktorych moglabym w podobny sposob opisac. smile

Inaczej by wygladala sytuacja jakbym sobie wziela takiego dresa, nie wyksztalconego, bez pracy, bez przyszlosci spod sklepu monopolowego, bo tylko taki na mnie spojrzal. Jakbym miala do wyboru TYLKO TEGO PANA albo samotnosc to bym wybrala samotnosc...

55

Odp: Boję sie że będe sama.

No widzisz, więc jeszcze aż tak nisko nie upadłaś. Jest dla Ciebie szansa ; )

56

Odp: Boję sie że będe sama.

Koleżanko skąd zaraz takie czarne myśli wink Wygląd Wygląd wygląd!!!! ja też nie jestem ''Kenem'' więc wygląd dla mnie nie ma aż takiego znaczenia. Pisząc z kobietami po różnych forach więc zauważyłem że 90% kobiet uważa że nie są ładne. Jedna ma krzywy ząb gdzieś tam z tyłu szczęki, druga ma niekształtne uda, a trzecia ma nierówne piersi. uwierzcie mi dziewczyny że faceci też nie są idealni, a mimo to znajdują tą swoją połówkę. Więc wiara w siebie to połowa sukcesu!!!

57

Odp: Boję sie że będe sama.

No nie upadlam nisko  smile

58

Odp: Boję sie że będe sama.

U mnie to nie wiem czy o wygląd chodzi - nie uważam się za jakąś brzydulę- jestem raczej taka normalna - i może przez to niezauważalna. Nie obnoszę się ze swoją samotnością - wręcz przeciwnie, wśród ludzi zazwyczaj jestem uśmiechnięta. Może mi po prostu nie jest pisane znalezienie miłości.

59

Odp: Boję sie że będe sama.

..kiedy pokochasz siebie poczujesz się kochana, przestaniesz się bać, poczujesz że świat jest życzliwy...
Bądź otwarta na nowe znajomości i chodź na randki. A jeśli na jednej z nich stwierdzisz, że tracisz czas z tym facetem, nie musisz się z nim więcej spotykać. Być może następne spotkanie będzie cudowne i poznasz właśnie tego jedynego?
Bądź naturalna i prawdziwa, a zobaczysz, że jemu właśnie taka się spodobasz. Dużo się uśmiechaj i żartuj
Desperacja!!! tylko nie to

60 Ostatnio edytowany przez CzteryPoryRoku (2014-04-04 17:53:16)

Odp: Boję sie że będe sama.

Ale ja tez na codzien wsród ludzi sumiechnieta, nawet w zwyklym sklepie potrafie zamienic kilka slow z ekspedientką, radosna, mila, serdeczna. Nic po mnie nie widac, ze cos mnie martwi. Chetnie pomagam, udzielam rad, nie jestem samolubna, jesli ktos potrzebuje pomocy- trzeba cos mu wytlumaczyc, to robie to smile  Płacze w domu zazwyczaj nocami, zeby nikt nie slyszal, albo wyplakuje sie przyjaciolkom.
  Tylko jak sie otworzyc na te nowe znajomosci, skoro ich nie ma. Dawno juz nikogo nie poznalam. Portale randkowe... odpadaja, juz sie przejechalam. Jak dawac szanse na randkach skoro ich nie ma. Koleżanka probowala mnie umawiac na spotkania przez dalszych znajomych  z ich dalszymi kolegami itd,  ale nic z tego nie wychodzilo. Jak tylko widzieli moje zdjecie to rezygnowali ze spotkania. Ale staralam sie...

61

Odp: Boję sie że będe sama.

To jest złe podejscie, że się "przejechałaś" bo to oznacza, że już znasz wszystkich facetów na świecie, a oni Ciebie wink a tak nie jest.

62

Odp: Boję sie że będe sama.

Ja bym osobom w młodym wieku polecała dołączać do różnych grup,  zwłaszcza hobbistycznych, gdzie moża pobyć ze sobą polubić się i przebywać dłuższy czas z różnymi osobami.
Moje znajome które nie miały całkowicie powodzenia na portalach i na dyskotekach, tylko tak poznały kogoś.

Ja też lubię sama wychodzić, ale tak się chyba ciężko poznać partnera do życia, nigdy mi się to nie zdarzyło, no poza zaczepkami turystów o drogę czy coś tego typu.

Posty [ 63 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Boję sie że będe sama.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026