Mam 20lat od 3 jestem z tym samym chłopakiem. Bywało różnie, raczej burzliwie, kilka zerwań, nawet te trochę dłuższe (3mies) i powrotów. Kłócimy się i obrażamy na wzajem o głupstwa, potrafimy nie odzywać się do siebie całymi dniami po kłotni ale kiedy się godzimy gadamy ze sobą dniami i nocami.Ostatnio znów zerwaliśmy. A raczej ja zerwałam przez jego zachowanie. Zapomniał o moich urodzinach, nie złożył mi nawet głupich smsowych życzeń, ja wiem jago praca, zmęczenie itp no ale jesteśmy ze sobą 3 lata a znamy się 4 to można by zapamiętać. Następnego dnia kiedy przyjechał, specjalnie wziął sobie wolne, ja obraziłam się i wyprosiłam go. On napisał że czeka aż mi przyjedzie i przyjedzie jeszcze raz ale kiedy napisałam żeby przyjechał on uznał że nie chce słuchać moich pretensji. I tak zerwaliśmy znów. Jednak nie możemy przestać gadać ze sobą. Rozmawialiśmy o tym ciągnie nas do siebie pod każdym względem i nie możemy wytrzymać bez siebie. Moich rodziców już coś trafia na ni8ego a jego na mnie. Wszyscy radzą nam niby skończyć to ale my nie potrafimy. Oboje nie wiemy już co ze sobą zrobić. Ze sobą źle ale bez siebie jeszcze gorzej. Oboje mamy świadomość że sie kochamy ale już nie wiemy. Jakieś rady?
Podobne tematy
Po trzech latach nie pamiętać daty urodzin... to wręcz żałosne. Poza tym z własnego doświadczenia wiem, że jak się z kimś zerwie (nawet w wybuchu wściekłości) to już później nie jest tak samo - dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Moim skromnym zdaniem miłość skończyła się z chwilą kiedy zaczęliście się zastanawiać "co ze sobą zrobić" - ludzie dorośli albo ze sobą są albo dają sobie spokój, nie męczą się i ze sobą nie są - proste i logiczne
3 2013-07-11 16:23:26 Ostatnio edytowany przez Edyta1993 (2013-07-11 16:25:26)
Tylko, że my zrywamy średnio raz na rok i nie możemy bez siebie wytrzymać to jest najgorsze, że tęsknimy ze sobą i w końcu i tak wracamy ale ile można?? i może nie tyle zapomniał co wypadło mu z głowy bo zamówił stolik w restauracji dla nas na kolacje, kupił prezent tylko wiesz na następny dzień a nie konkretnie w urodziny ( ale to akurat z mojej winy bo w ten dzień kiedy były to ja nie mogłam)
Edyta są faceci którzy zapominają o urodzinach ukochanej, ja z takim jestem. Powinnaś zrozumieć że związek to ciężka praca i bez kompromisów tu ani rusz. U was pomimo, że trwa to od 3 lat jest przeplatany ciągłymi kłótniami. Za bardzo się skupiacie na mało istotnych sprawach a za mało na tym co jest ważne a w tym przypadku to jest miłość. Musisz poskromić swój charakter bo inaczej nawet się nie obejrzysz jak wasze uczucie zniknie. Wiesz co robisz źle a to już jest połowa sukcesu ![]()