netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Przez mój wygląd straciłam cale życie..

79 odpowiedzi24 223 wyświetleniazałożony przez małam19, 08.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

1

Temat: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Witam bardzo serdecznie.Założyłam tu konto ponieważ widzę,że pomagacie i wspieracie  ludzi.Mam 19 lat i za sobą mam już wiele ciężkich chwil.Moją 'inność' zaczęłam zauważać na początku gumnazjum. To okres pierwszych miłości,przyjaźni itd.Zawsze uważałam się za ładną i zgrabną dziewczynę jednak mój koszmar rozpoczął się gdy zakochałam się w pewnym chłopaku.Koledzy tego chłopaka mnie nienawidzili i szykanowali.wyzywali mnie od k***rw , sz**mat itd.On sam(ten chłopak) nie miał nic przeciwko...Nigdy nie rozumiałam dlaczego , co jest przyczyną ich traktowania.Gdy wyszłam z gimnazjum po tych traumatycznych przeżyciach zaczęłam zauważać ,że jestem inna , gorsza brzydsza od moich koleżanek.Zauważyłam to że mam paskudną twarz, duzy nos , brzydką cerę, nieciekawe włosy.Gdyby tego było mało mam jeszcze poważną wadę wzroku i niestety to ciągle się pogarsza ,a  więc jestem skazana na ohydne okulary bez możliwości zamiany ich na soczewki.Od pierwszej klasy liceum zamknęłam się sobie , przestałam wychodzić z domu i zaczęłam unikac kontaktów z ludźmi.Nikt też szczególnie się mną nie interesował i przez 3 lata liceum żyłam w cieniu.Najgorsze jest to ,ze nie dość,że oddaliłam się od ludzi ,zrezygnowałam z życia towarzyskiego , to unikam nawet wychodzenia na miasto.LUDZIE każde wyjście na miasto do sklepu nawet na 5 minut do spożywczego wiążę się u mnie z lękiem.Gdybym mogła to nigdzie bym nie wychodziła.A stało się to dlatego ,że wiele razy od obcych ludzi słysząłam okropne komentarze na temat mojego wyglądu.Bardzo bolesne typu ' ale pasztet, co za brzydal, ale ma wielki ns' itd.Powiedzie ' e , przesadzasz, jesteś przewrażlwiona'.Nie kochani uwierzcie mi nie, nie jestem przewrażliwiona.Tak działo się naprawdę.Ludzie często w swoich komentarzach są bezlitośnie okrutni,nieświadomi tego jak bardzo krzywdzą swoją ofiarę...
Gdyby tego było mało mam jeszcze straszną chorobę związaną z hormonami , wstyd się przyznać ,ale jestem nadmiernie owłosiona.Zaraz po nosie ,to mój największy kompleks.Nie czuję się kobietą.Czuję się podgatunkiem jakimś,czymś innym.Cierpię strasznie,moje życie przepełnione jest smutkiem...Czytałam wiele forów na ten temat, niestety nie ma skutecznego lekarstwa , aby pozbyc się tych włosów.jedyna nadzieja to operacja laserowa.Niestety nie stać mnie czasami nawet na maszynke do golenia a co dopiero laser.
  Jestem bardzo samotna, siedzę sama w domu cąłymi dniami, nie mam marzeń , ani planów.To wszytsko czego pragnęłam w swoim zyciu umarło.Nie wierzę ,że mnie wybryk natura może spotkać coś dobrego w życiu.Moim jedynym przyjacielem jest komputer to w internecie znajduję wsparcie.Mam 3 koleżanki , ale one mają już dość  mojego narzekania i użalania się nad sobą.Ja sama nie wiem czy jest dla mnie jakaś nadzieja.Od padziernika zaczyna studia, w ogóle mnie to nie cieszy.Gdybym mogła to rzuciłabym to i uciekła na koneic świata np do Brazylii do Amazonii , gdzies do jakiegoś ludu , który żyje sobie jak nasi praprzodkowie.Ale niestety nie ma takiej możliwości.
  Poza tym ,że jestem strasznym dzikusem to uwielbiam się bawić , tanczyć ,śpiewać .Jednka przez moją brzydotę nie chodze na imprezy ani żadne wydarzenia gdzie jest 'dużo' ludzi.Uważam również ,że to co mnie spotkało to kara za to że żyje.Gdy się urodziłam nie oddychałam i miałam jakąś operację.Wydaje mi  się ,ze ja nie powinnam była przeżyć.Dlatego teraz tak cierpię. 
   O chłopaku itd to moge sobie jedynie pomarzyć;).Chociaż przyznam szczerze ,że chciałabym chociaż przez chwilę znaleźć się w ramionach ukochanego mężczyzny.Ludzie którzy mają to jako codzienność nie są wstanie docenić tego jak wielkimi są szczęściarzami.Mnie nikt nawet nie pocąłował i nie wyobrażam sobie ,żeby kiedykolwiek to się stało.
   Wybaczcie ,ze tak dużo .mam nadzije ,że chociaż jedna osoba mi coś doradzi, czy sa dla mnie szanse na lepsze życie??

2

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

W ogóle tak przeglądam sobie nasze forum i wypowiada się tutaj wiele kobiet w podobnej sytuacji.Powiedzcie mi jak mam pogodzić się z myslą ,że zawsze będe samotna?.Myslałam nawet o zakonie, ale nie czuję powołania;(.Nie wiem co robić ze swoim życiem;( Czuję sie jak w pułapce.Codziennie porsze Boga o śmierć, ale on mnie nie słucha;(

3

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Witaj;) rozumie Twoją sytuację, bo miałam podobnie. Też w okresie dojrzewania byłam gnębiona przez kolegów z klasy itd. Było to bolesne doświadczenie, które ma nawet wpływ na moje teraźniejsze funkcjonowanie w życiu. Mam strasznie zaniżoną samoocenę, pełno kompleksów, jestem strasznie nieśmiała itd. Jednak uważam, że nie warto się zadręczać tym, musisz postarać się otworzyć na świat, pójść do ludzi itp. Jesteś młodą osobą, całe życie przed Tobą. Nie możesz się tak dobijać. Moim zdaniem liczy się osobowość człowieka. Jeśli zmienisz swoje nastawienie, to na pewno niebawem spotkasz kogoś na swej drodze. Przecież nie dla wszystkich mężczyzn liczy się wygląd. Uroda przeminie! Głowa do góry i "otwórz" się na ludzi, korzystaj z życia!

4

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Wszystko zaczyna się w Twojej głowie. Inni widzą Cię taką, jaką samą siebie spostrzegasz. Może i brzmi to jak banał, ale wiarygodności nie można mu ująć. wink

Przeczytaj swój post, i pomyśl czy aby sama sobie nie robisz problemu...?
Nie ma ludzi doskonałych, ale zamiast dbać o własne atuty, świadomie nakręcasz się na niedoskonałości, co skutkuje lękiem przed pójściem do sklepu, a raczej przed opinią tych, których spotkasz po drodze. Wmawiasz sobie, że wszyscy dookoła śmieją się z Ciebie, wytykają palcami i obrażają, właśnie dlatego, że koncentrujesz się na słabostkach. Wierz mi, że ludzie mają inne rzeczy do robienia niż obserwowanie i komentowanie Twojego nosa. wink Skupiasz się na fakcie, że nikt nie zainteresował się Tobą w liceum, że nikt nie zauważył, gdy zaczęłaś odizolowywać się od otoczenia, ale nie pomyślałaś, że inni mogą wysnuć podobne wnioski na Twój temat... Jeżeli prędko nie zmienisz sposobu myślenia - faktycznie pozostanie Ci wyjazd do kraju trzeciego świata...

Pamiętaj, że nie wszystko złoto co się świeci...

5

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
małam19 napisał/a:

W ogóle tak przeglądam sobie nasze forum i wypowiada się tutaj wiele kobiet w podobnej sytuacji.Powiedzcie mi jak mam pogodzić się z myslą ,że zawsze będe samotna?.Myslałam nawet o zakonie, ale nie czuję powołania;(.Nie wiem co robić ze swoim życiem;( Czuję sie jak w pułapce.Codziennie porsze Boga o śmierć, ale on mnie nie słucha;(

No nie słucha Cie, bo nie rozumie o co Ci chodzi, gdyż dla Boga jesteś idealna i ma względem Ciebie kochana tutaj plany smile W niebie jeszcze Cie nie potrzebuje smile
Co do miłości to Cie rozumiem, mnie też jej brak sad
Co do wyglądu, okularów i dużego nosa to znam ten problem od dziecka, bo moja bliska koleżanka miała tak samo i też się jej czepiano za dzieciaka :-/ Jej metamorfoza polegała na operacji nosa i założeniu soczewek. Jednak jeśli, jak powiedziałaś, nie możesz ich nosić to może spróbuj dobrać takie oprawki, by one się rzucały w oczy, a nie twój nos smile Moja promotorka tak zrobiła i poskutkowało big_smile No i przede wszystkim spróbuj się otworzyć na ludzi, a zobaczysz, że nie jest tak źle jak to z Twojego punktu wygląda smile I pamiętaj, że los do nas zawsze powraca i do tych ludzi co Ciebie, i innych krzywdzili, też powróci!! Ściskam Cie mocno i nie przejmuj się tak bardzo smile smile

6

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

przestań już kwękać koleżankom bo naprawdę można mieć tego dosyć, a koleżanki mieć przyjemnie.
nie niszcz sobie tych kontaktów.
pomysł z oprawkami rzucającymi się w oczy moim zdaniem jest świetny!
proponuję pomyśleć również nad zmianą fryzury.
i może psycholog? niektórym pomaga. rzeczywistości wizyty nie zmienią ale mogą zmienić Twoje postrzeganie siebie, innych, świata.

aha i nie straciłaś całego życia.. bo ono się dopiero zaczyna.

7

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Witaj małam19. Tak jak piszą moi poprzednicy - wszystko zależy od naszego nastawienia, myślenia. Wiem, że jest to trudne, szczególnie po tylu niemiłych słowach usłyszanych na swój temat, które szybko wracają do nas w gorszych momentach, ale warto próbować zmienić myślenie o sobie. Małymi kroczkami.
Faktycznie można zacząć od zmiany wyglądu.
U mnie w gorszych chwilach dobrze sprawdza się książka - pozwala mi przenieść się w inny świat przez co nie rozmyślam.

8

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Jeśli chodzi o książki, polecam Ci na Twoje problemy książkę Louise L. Hay, pod tytułem "Możesz uzdrowić swoje życie". Książka jest naprawdę interesująca.

9

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Witaj!
Jest szansa na lepsze życie, tylko czy Ty zechcesz z niej skorzystać?
Na dzień dzisiejszy kluczem do Twoje go życia jest komputer i to jak go użyjesz. Jak korzystasz z internetu? Czy tylko fora lub portale społecznościowe? Jak dobrze znasz angielski? Na jakie studia się wybierasz? Jak duże jest miasto, gdzie będziesz studiować?

10

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Hm odwiedzam różne fora.Moja ulubiona strona to toutube i ekino smile.Angielski znam bardzo dobrze,studia pedagogika , miasto opole

11

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Założę się, że jesteś ładną dziewczyną, tylko doświadczenia z przeszłości popsuły Ci samoocenę. Skoro piszesz takie straszne rzeczy o sobie i że nie chcesz żyć oraz coś co podchodzi już pod agorafobię czy jakiś tam inny lęk przed ludźmi to pewnie będzie Ci ciężko i długą drogą będziesz wychodziła z tego stanu, ale czas najwyższy to zrobić. Uwierz, że widuję codziennie przeróżnych ludzi na ulicach, mają znajomych i się uśmiechają a krzywe nosy, nogi, oczy, odstające uszy, tusza czy inne felery są u nich na porządku dziennym. Nawet jak pomyślę o sobie czy moich znajomych to chce mi się śmiać z naszych wad, ale i tak się uwielbiamy nawzajem i nikomu nic nie przeszkadza smile prawda jest też taka, że nikt nie podpasuje wszystkim w 100% i zawsze znajdzie się ktoś kto nawet na miss piękności powie "co za pasztet! kto ją wybrał?" zaakceptuj siebie i przestań zwracać uwagę na to co mówią inni, bo im bardziej sie przejmujesz tym więcej znajdzie się osób, którym wyzywanie kogoś poprawia humor.

12

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
malutka89 napisał/a:

i zawsze znajdzie się ktoś kto nawet na miss piękności powie "co za pasztet! kto ją wybrał?"

cała prawda big_smile i ja czasem myślę tzn myślałam w dzieciństwie, bo teraz to nawet takich rzeczy nie oglądam, kto ją z taką twarzą tam wpuścił, a jednak dla wieeeeelu była tą najpiękniejszą pośród tych iluś biorących udział w konkursie.

13

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

A co jeśli rzeczywiście jestem aż taka brzydka. Ja chyba nie potrafię sama słusznie siebie ocenić.Widzę swoje wady i czuję co ludzi eo mnie mówią /myślą.Nigdy nikt mi nie powiedział ,że jestem ładna , czy w miarę atrakcyjna.Wiem ż nigdy nie pozbawię się kompleksów bo jednak nos itd cały czas widze w lustrze...Nie wiem co to dalej będzie ze mną, ale wiem że życie mi ucieka.A ja nie umiem tego zmienić bo to rwnież siedzi w mojej psychice.Nie lubię pocieszać się innymi,ale nigdy nie widziałam brzydkiej laski z chłopakiem i w ogóle wydaje mi sie,że jestem najbrzydsza na świecie/

14

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Zastanawiałaś się czy nie zrobić sobie testów osobowości? W Twoim przypadku pomogłyby odkryć Twoje mocne i słabe strony, wskazały w jakich zawodach mogłabyś odnieść sukces. Jeśli studia nie są zbyt absorbujące to część czasu mogłabyś poświęcić na zdobywanie doświadczenia w zajęciach wskazanych przez taki test. Może eksperci forum będą wiedzieć gdzie znaleźć coś co jest godne zaufania?
Problem twojego wyglądu może zostać rozwiązany ale za odpowiednią cenę. Możesz na to spróbować zarobić pracując dla kogoś lub spróbować rozwinąć własną działalność. Świata nie obchodzi to jak wyglądasz, liczy się to co świat otrzymuje od Ciebie. Jeśli to, co oferujesz spełni potrzeby innych ludzi, to oni są gotowi za to zapłacić. Patrząc na sprawę z tej strony możesz zarobić na wszelkie zabiegi jakie będą potrzebne. Praca dla kogoś oznacza specjalizację, praca dla siebie to większa wolność ale i ryzyko. Są organizacje, które zajmują się wspieraniem młodych przedsiębiorców, organizują seminaria, wyjazdy, szkolenia i wydają książki. Słyszałem, że są Skypowe grupy motywacyjne.
Jeśli jeszcze nie próbowałaś, to może skorzystaj z coachingu lub czegoś podobnego. Podejrzewam, że Twoim największym problemem jest motywacja a to powinno pomóc wskazać Ci możliwości, których nie dostrzegasz. Oczywiście, należy zająć się resztą problemów jakie Cię trapią, to tylko pomoże.

W sieci możesz znaleźć wiele materiałów edukacyjnych z uczelni na całym świecie, ze wszystkich dziedzin więc jeśli Twoje "powołanie zawodowe" rozminie się ze studiami będziesz mogła uczyć się tego czego chcesz. Jednak najcenniejsze będą fora tematyczne, tam powinnaś znaleźć wszystko i bez większych problemów.
Głowa do góry,  jak widzisz jest wiele możliwości.


Daj znać jeśli piszę oczywistości smile

15

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Stałas się zakładniczką oceny społeczeństwa. Też przez to przechodziłem, jednak udało mi się uporać z tym. Więcej info na priv, nie lubię się dzielić moimi historiami z opinią publiczną smile

16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-09 22:09:08)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

takijedenfacet820 to co napisałeś jest bardzo fajne, przedsiębiorstwo , dobra praca i kasa.Ale ja tego nie chcę. Ja uważam ,zę to dla mnie za dużo.Moim marzeniem jest , to aby skończyć studia i wyjechać za granice do holandii do jakiejś szklarni czy coś takiego.Nie mam zbyt duzch ambicji.Nie marzy mi się dobrze płatna praca czy własny biznes.Chciałabym po prostu przestać się bać ludzi i może troszeczkę więcej wyjśc z domu.


takijedenfacet820 PS. Jesteś facetem i wiem ,że mi dobrze radzisz.Zmienić cały swój wygląd , zarobic na operacje.Kiedyąś też tak myślałam,że zarobie kasę , zrobię operacje i będę szczęśliwa.Ale cokolwiek w dzisiejszych czasach rozkręcić jest cholernie trudno.Będę próbowała coś uskrobać.Ale ja na teraz potrzebuję rozwiązania..

17

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

tak jak więkoszsc tutaj pisze wszystko jest w glowie, w umysle. musisz zmienić myslenie o samej sobie to przede wszustkim.
otworz sie na ludzi, bądź mila, sypmatyczna, poznasz na pewno wiecej ludzie przecież nie tylko o wygląd chodzi.

piszesz ze przeszkadza Ci wasi, kup sobie plastry veet, są bardzo skuteczne sama ich uzywam i starczą na bardzo dluugo, na jakieś pol roku w moim przypadku. Więkoszść dziewczyn ma jakies kompleksy trzeba umieć  znimi walczyć i je zatuszować smile
a nos pff pikuś ile ja znam lasek ktore maja duże nosy, ale są zgrabne o dość ladne. Jedna ma brzydki nos, inna krzywe nogi, kazda ma tam cos nie tak.

zrob cos z sobą na co Cie stać. zacznij pomalutku aż naprawisz wszystko smile

18

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

małam19 smile witaj.

Cóż poprzednicy napisali chyba wszystko co można było. Myślę, że tak naprawdę jesteś bardzo ładną dziewczyną tylko nie potrafisz tego pokazać. Kompleksy ma każda kobieta nawet ta która wg Ciebie jest ideałem.

I tak jak moi poprzednicy uważam, że aby dobrze wyglądać nie trzeba mieć idealnego malutniego noska, pięknych dużych oczów. Wszystko można ładnie zatuszować jak i podkreślić odpowiednimi ciuchami jak i makijażem.

A dogadywaniem i obrażaniem głupich nastoletnich chłopaków nie powinnaś się przejmować. Ja w szkole też nie byłam rozrywana tongue nie miałam żadnego chłopaka. Byłam blada jak trup, miałam żółte zęby (taki już rodzaj kości) i takie szarawe włosy zawsze ulizane w kucyk. A moje ubrania to masakra ale ja nie zwracałam na nikogo wtedy uwagi. Olewałam ich komentarze i dogadywanki koleżanek smile

ZAPOMNIJ o tym co Ci wtedy mówili. Zwykłe prostaki bez wyobraźni.

Kiedy zaczęło zależeć mi aby się podobać; zaczęłam chodzić na solarium, opalać się na słońcu i po bladej cerze ani śladu. Na wybielanie zębów szkoda mi kasy ale gdy sie troche opaliłam to zęby się troche wybieliły optycznie big_smile włosy farbuje na ładny odcień (podobny do moich naturalnych) i pomagam sobie ciuchami i makijażem.

Jeszcze pracuje nad zrzuceniem paru kilogramów i będę zadowolona smile

Tobie radzę przestać patrzeć w lustro i narzekać a wyjść, iść do fryzjera, dobrać kolor który Ci będzie pasować, zrobić sexy makijaż i pokazać może zgrabne nogi krótszą spódniczka lub co tam uważasz za atrakcyjne w sobie.

Nawet większy nos da się odpowiednio zamaskować dobrym makijażem.
Weź się w garsć i zrób coś ze sobą a nie mów o śmierci czy zakonie!!
Całe piękne życie przed sobą i nikt nie mówił, że polega ono tylko na przyjemnych rzeczach; są i gorsze chwile ale to nie koniec świata, musisz sobie radzić i brać z życia garściami a i pewnego dnia spotkasz na swojej drodze takiego męzczyznę co nie będzie świata poza tobą widział; gwarantuje. TYLKO POKAŻ SIĘ a nie ukrywaj w domu.

Powodzenia.

19

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

a jaki masz rozmiar biustu, jakie posladki, ile masz wzrostu, ile wazysz, uprawiasz sport?

20

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

jakie masz zalety?

21

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Głowa do góry. Villemoo ma całkowitą rację, bo mi osobiście też nie podobały się nigdy kobiety, uważane przez moich kolegów za piękności i odwrotnie.. Wszystko to rzecz gustu.

Odpowiednia fryzura, makijaż, fajny ubiór i będzie dobrze.

A właśnie, jak z wagą/sportami?

22

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Mam 170, 60 kg , biegam.NO biust normalny ;P nosze miseczke c;p

23

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Jeżeli chodzi o zalety , to ja po porstu nic w sobie nie widzę takiego co mogłoby byc zaletą.Z wyglądu uwierzcie mi nie mam dosłownie nic ciekawego , a charakter no wydaje mi sie ze nie nie jestem złym człowiekiem.

24

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

daj mi fotkę to ocenię tongue
masz super wzrost, waga odpowiednia, i ..miseczka c? to ładna musi być ta miseczka big_smile (nie, nie jestem lesss tongue)

25

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
małam19 napisał/a:

Jeżeli chodzi o zalety , to ja po porstu nic w sobie nie widzę takiego co mogłoby byc zaletą.Z wyglądu uwierzcie mi nie mam dosłownie nic ciekawego

A to?

Mam 170, 60 kg , biegam.NO biust normalny ;P nosze miseczke c;p

Dla mnie marzenie nie do zrealizowania.

Masz dopiero 19 lat. Całe życie przed Tobą. Może banał, ale taka jest prawda. Moje życie zaczęło się dopiero na studiach. Wcześniej też nawet nie wychodziłam z domu. A później studia, inne miasto - przez trzy lata nie usłyszałam chyba żadnego negatywnego komentarza (a na moim zadupiu zdarzało się to nagminnie - dokładnie to samo słyszałam - 'ale pasztet' i tym podobne)

Pomysł z rzucającymi się w oczy okularami świetny, ale problem z nosem i tak jest w Twojej głowie. Znam dziewczynę, która ma naprawdę ogromny nos, ale potrafi z tego żartować, ma do tego bardzo duży dystans (a może udaje? tak czy siak wychodzi jej to i naprawdę nikt nie zwraca na to uwagi).

Kiedyąś też tak myślałam,że zarobie kasę , zrobię operacje i będę szczęśliwa

Bardzo złe myślenie. Będę szczęśliwa, jak zrobię to i to. Tylko, że wtedy równie dobrze możesz wynaleźć sobie nowy kompleks. I będziesz odkładać to szczęście na później, aż w końcu nigdy go nie doczekasz.

26 Ostatnio edytowany przez Aishka (2014-10-18 05:40:36)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
malutka89 napisał/a:

prawda jest też taka, że nikt nie podpasuje wszystkim w 100% i zawsze znajdzie się ktoś kto nawet na miss piękności powie "co za pasztet! kto ją wybrał?" zaakceptuj siebie i przestań zwracać uwagę na to co mówią inni, bo im bardziej sie przejmujesz tym więcej znajdzie się osób, którym wyzywanie kogoś poprawia humor.

Dokladnie ,znam pewna dziewczyne z ktorej niekttorzy sie smiali ,ze brzydka.. ale  ona wcale nie byla brzydka ,fajna kobieta z niej tak naprawde ..

Wiem czesto swego czasu slyszalam gatki co niektorych facetow ,on- nic szczegolnego z niego ,a obgaduje wyglad ,wytyka niedoskonalosci innym kobietom..  big_smile

  Ludzie maja przerozne niedoskonalosci : nadawaga,grube nogi krzywe,chude,..nos  jak kartofel,nochal jak zgnieciona truskawa ,odstajace uszy,oczy jak ropucha,wylupiaste ,zbyt duze dlonie,nogi zmarszczki , brzydkie dlonie...konska szczeka,problemy z oczami zez , brzydkie cialo -figura ,brzydkie piersi,brzydka pupa ..iii .........

ze sie powtorze ponowie.. BIEDNI sa Ci ktorzy sa zbyt glupi ,aby zrozumiec ze czlowiek  ktory urodzil sie brzydki,nie jest temu winny ,ze jest taki jaki jest ,tak samo jak nie jest winny temu ze posiada niedoskonalosci,oszepenia  niezalezne od niego !!

" Czlowiek jest brzydki ,gdy nazywa drugiego "brzydkim ".


A ci co sie smieja z czyjegos wygladu szydza,wysmiewaja niedoskonalosci kogos, to tak naprawde oni maja wielkie kompleksy,choc skrzetnie ukrywaja je   smile graja jaki to ja super cool kozak  smile


Czlowiek zyjacy w zgodzie ze soba,akceptujacy siebie takim jakim jest ,nie wysmiewa innych ludzi za wyglad,niedoskonalosci  smile Nie potrzebuje tego ,nie potrzebuje dowartosciowywac sie kosztem kogos  .

27 Ostatnio edytowany przez Aishka (2014-10-18 04:25:41)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
MegaPola69 napisał/a:
małam19 napisał/a:

W ogóle tak przeglądam sobie nasze forum i wypowiada się tutaj wiele kobiet w podobnej sytuacji.Powiedzcie mi jak mam pogodzić się z myslą ,że zawsze będe samotna?.Myslałam nawet o zakonie, ale nie czuję powołania;(.Nie wiem co robić ze swoim życiem;( Czuję sie jak w pułapce.Codziennie porsze Boga o śmierć, ale on mnie nie słucha;(

No nie słucha Cie, bo nie rozumie o co Ci chodzi, gdyż dla Boga jesteś idealna i ma względem Ciebie kochana tutaj plany smile W niebie jeszcze Cie nie potrzebuje smile
Co do miłości to Cie rozumiem, mnie też jej brak sad


I pamiętaj, że los do nas zawsze powraca i do tych ludzi co Ciebie, i innych krzywdzili, też powróci!! Ściskam Cie mocno i nie przejmuj się tak bardzo smile smile

smile


Rozkwitnij jak kwiat ,zeby kwiat kwitl potrzebuje wody ,powietrza  smile  Sa rozne gusta ,idealow  nie ma, kazdy ma jakies niedoskonalosci !  I niestety w tych czasach wiele osob uzaleznia swoje szczescie od wygladu i sami siebie na wlasne zyczenie unieszczesliwiamy...chcemy wygladac tak jak ktos sobie wymyslil .. -weszlismy w ta pentle...

.a i KAZDY CZLOWIEK ,mezczyzna/kobieta  ZBRZYDNA ,zestarzeja sie i co wtedy  ?? Kazdego to czeka nikogo nie ominie  smile



Moze jeszcze ktos cos doda ,co taak osoba ma myslec o sobie jak przychodza te mysli ze mysli ze jest ta gorsza  ??  jakies ZLOTE HASLA ? jedno z nich to :

1.Jak ty siebie postrzegasz tak inni ciebie postrzegaja ? czyli jak wygrac z tym ?

28 Ostatnio edytowany przez robert247 (2014-10-18 10:27:18)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Wrzuć gdzies tam swoje foto anonimowo i niech ludzie coś napisza o tobie jak cie widzą ,jestem pewien że nie jestes wcale taka brzydka....zreszta ja ci powiem z mojego doświadczenia.
Kiedy poznałem moją obecną dziewczynę,to najpierw usłyszałem jej głos...był boski..zakochałem się w głosie:0....dopiero potem się spotkaliśmy i..ona mi sie nie podobała na pierwszy widok...ale nie chodziło stricte o samą urodę tylko widac było takie wycofanie,i starszne kompleksy..jednak mnei coś tam do neij ciągneło wiec nie zrezygnowałem.
Potem sie okazało że ona sie tak ubierała,taka fryzura i taki sposób bycia bo sie zamykała sie w sobie,i także miała kompleksy zpowodu nadmiernego owłosienia...problemy hormonalne. Długo walczyłem o to zeby sie ich pozbyła...zawsze chodziła w spodnaich bo twierdziła ze ma krzywe grube nogi...dzis już ubiera minispódniczki...i ludzie naokoło naprawde nei szczędzą jej komplementów bo znali ją kiedys z takiego ascetycznego stylu bycia i ubierania sie.
Dziś już o tym ona nie pamięta w ogóle dawno zmienła wygląd,styl bycia i ubierania a dla mnei od dawna już jest najpiękniejsza pod słońcem:)...jak wspominam jaka była to sie uśmeicham jak można sie tak zamknąć w sobie. Pamietaj że obiektywnie z ładnej dziewczyyny ciezko zrobic potem ładniejszą,a ztakiej zamkneitej zakompleksionej mozna potem cuda zrobic:)...Taka neibanalna uroda jest ciekawsza,bynajmneij dla mnie. Pamiętaj każdy ma w sobie coś pięknego..głos,nogi,nos,oczy...ta jedna rzecz wystarczy zeby urzec drugą osobę. 9 lat temu moja kobeta kompletnie mi sie nie podobała....dziś nei wyobrażam sobie życia bez niej.
Ja akurat jestem przeciwienstwem jej a mam pełno wad wizualnych...np długi nos....:) Kiedys na imprezie mój kolega powiedział w dużym gronie...bo coś tam sie poprztykalismy ze ,,odwal sie ty długi nosie,, ..a ja odpowiedziałem...no i dobrze ze mam dług..przynajmneij mam 3 razy dłuższego niz mój nos:)..To zrobiło piorunujące wrazenie bo była kupa smiechu...a jedna kolezanka potym mi powiedziała ze to rzeczywiscie prawda i jej zdaniem mój nosek jest słodki:),moja kobieta mówi mi ze mój nos to najlepsze co mam:)..a ja tez miałem kiedys jakis tam mały kompleksik na tym punkcie a okazało sie w zyciu ze to wszystko jest w naszych głowach.
Także nei dołuj się,popraw w wyglądzie co możesz małym kosztem i do boju:)

29 Ostatnio edytowany przez Aishka (2014-10-18 20:27:23)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
robert247 napisał/a:

Kiedy poznałem moją obecną dziewczynę,to najpierw usłyszałem jej głos...był boski..zakochałem się w głosie:0....dopiero potem się spotkaliśmy i..ona mi sie nie podobała na pierwszy widok...ale nie chodziło stricte o samą urodę tylko widac było takie wycofanie,i starszne kompleksy..jednak mnei coś tam do neij ciągneło wiec nie zrezygnowałem.
Potem sie okazało że ona sie tak ubierała,taka fryzura i taki sposób bycia bo sie zamykała sie w sobie,i także miała kompleksy

dawna już jest najpiękniejsza pod słońcem:)...jak wspominam jaka była to sie uśmeicham jak można sie tak zamknąć w sobie. Pamietaj że obiektywnie z ładnej dziewczyyny ciezko zrobic potem ładniejszą,a ztakiej zamkneitej zakompleksionej mozna potem cuda zrobic:)...Taka neibanalna uroda jest ciekawsza,bynajmneij dla mnie. Pamiętaj każdy ma w sobie coś pięknego..głos,nogi,nos,oczy...ta jedna rzecz wystarczy zeby urzec drugą osobę. 9 lat temu moja kobeta kompletnie mi sie nie podobała....dziś nei wyobrażam sobie życia bez niej.
)

smile

30 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2014-10-20 19:27:21)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Ciężko mi uwierzyć żeby obcy ludzie (na ulicy?) mówili o Tobie takie rzeczy.
Codziennie mijam mnóstwo ludzi z których większość w wieku ponad 30 lat ma albo nadwagę, albo są bardzo zaniedbani. Nigdy nie slyszalam żeby ktoś komentował ich wygląd.
Wiele dziewczyn (zwlaszcza nastolatek) nie potrafi prawidlowo ocenic swojej urody. Czesto ladnym osobom wydaje sie ze sa brzydkie.
Ludzie nawet o najpiekniejszych osobach (modelkach, aktorkach) potrafią powiedzieć 'ale straszydlo'. Ale to gdy nich ich nie widzi, w internecie. Dlaczego? bo powodem jest czesto zazdrosc, zwykla zlosliwosc, i inne rzeczy.

Jesli jednak to prawda... wiesz, może i nie uwierzysz, ale oddałabym swój niezły wygląd w zamian za dobre samopoczucie. W zamian za byle jakie (moze być brzydkie) ciało przepełnione serotoniną, i dopaminą. No i bez tego pieprzonego bolu fizycznego. Jestem ładna, ale nigdy nie dawało mi to radosci. Nie pamiętam żebym kiedykolwiek bez wypicia alkoholu czula się tak naprawdę dobrze. Tak juz dziala moj organizm - nie potrafie czuc sie dobrze ot tak, mimo ze na zewnatrz jest w porzadku.

Poza tym, w zyciu jest mnostwo rzeczy z ktorych mozna czerpac radosc. Dlaczego Ty chcesz czerpac akurat z urody, i posiadania chlopaka?

31

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Mnie też często wyzywali na ulicy więc tak, to się zdarza.

32

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Mnie też wyśmiewano na ulicy...obiektem drwin był mój nos, ale już nie długo...operacja nosa tuż, tuż smile Mimo wszystko w ciężkich chwilach kiedy nienawidziłem siebie za swój wygląd, zawsze pocieszałem się tym, że dobrze zarabiam, mam furę o której marzyłem i kilka pasji którym oddaje się bez reszty smile Dlatego dobrze Ci radzę pracuj nad sobą, skup się na nauce i późniejszym życiu zawodowym, zobaczysz jak bardzo podniesie to Twoją samoocenę, a kiedy już odniesiesz sukces będziesz patrzeć z góry na takich patałachów co to oceniają po wyglądzie.

33

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Mnie też wyśmiewano za wygląd, chociaż raczej nie mam żadnego defektu poza mocno krzywymi zębami, dużą diastemą (5 mm), ale i tak zdarzyły się osoby i to sporo, które nawet widząc moje zdjęcie, bez zębów stwierdziły, żem brzydka i to tak chamsko tutaj wręcz. Ja się nie przejmuję, bo wiele innych osób też uświadomiło mi, że nie ma co takimi odzywkami się przejmować i sami oni się dziwią czemu uważali mnie za brzydką. Ja obstawiam, że złośliwość zwykła, bo to było napisane w takim tonie, że raczej tak. Dlatego tym bardziej nie ma co o tym myśleć. Ja sama uważam, że jestem raczej osobą o delikatnej urodzie i myślę, że dosyć fajnej. Warto myśleć o sobie dobrze, podkreślać atuty, bo inaczej nigdy nam samym ze sobą nie będzie dobrze.

34

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Chyba każdy z nas ma jakieś niemiłe wspomnienia ze szkoły, wyśmiewanie itd. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nas nie polubi. Niestety w Twoim przypadku obawiam się, że niezbędna może być pomoc psychologa, bo sama możesz sobie nie poradzić ze swoimi doświadczeniami. Łatwo jest powiedzieć "zmień myślenie, otwórz się na ludzi" - w praktyce i po takich trudnych przejściach nie jest to niestety takie proste. Poszukaj osoby, która Cię wspiera, na pewno jest ktoś taki. Spróbujcie poprawić Twoją samoocenę, zapytaj o swoje dobre cechy itp. Na pewno Twoje koleżanki też mają jakieś kompleksy, a Ty pewnie nawet nie zwróciłaś na nie uwagi... Tak to już jest, że sami jesteśmy dla siebie najgorszymi sędziami.

35 Ostatnio edytowany przez kokoss (2014-10-22 14:08:12)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Po pierwsze, banda skretyniałych dzieciaków niech będzie Twoją motywacją do zmiany.
Wiem, że brzmi to kosmicznie, ale zobaczysz, że poskutkuje.

Siedzi to wszystko w człowieku, ale możesz to obrócić na własną korzyść.
Dopiero wtedy uda Ci się o tych, za przeproszeniem, baranach i ich komentarzach zapomnieć.

Dziewczyny pisały o makijażu, fryzurze, nowych oprawkach - bierz się za to jak najszybciej.
Dorzuciłabym jeszcze nowe ubrania. Nowe, wcale nie znaczy, że drogie i z metką.
Nowe w Twojej szafie big_smile Jest mnóstwo ciuchlandów, na pewno znajdziesz jakieś perełki.

Masz 19 lat. Idziesz na studia do innego miasta. Popatrz, jaka wspaniała okazja do tego, żeby zacząć od nowa swoje życie.
Masz białą kartę, możesz ją zapisać jak chcesz. I uwaga, na tej karcie nie ma miejsca na kompleksy.
Bo chyba chcesz z tego pieroństwa wyjść?

Udowodnij sobie, że jesteś fajną, atrakcyjną babką.
Musisz to dostrzec.

A to na zachętę:

https://www.youtube.com/watch?v=s-HqGOCW7UA 

https://www.youtube.com/watch?v=HBykUX03NjY


smile

36

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Powiem wam dziewczyny, że potraficie wesprzeć człowieka. Ja mam dużo kompleksów, o których nie będę tutaj wspominać i tak czytając was sama lepiej się poczułam. Mam nadzieję, że autorka też. Życzę Ci abyś wyszła z tego dołka psychicznego, z którego ja sama nie potrafię wyjść.
Trzymaj się!

37

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Kokos dobrze gada , zacznij nowe zycie z dala od tych ludzi .Bez komleksow , powodzenia smile Szczescia zycze.

38

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
Mandaryna napisał/a:

Kokos dobrze gada , zacznij nowe zycie z dala od tych ludzi .Bez komleksow , powodzenia smile Szczescia zycze.

+ odpowiednie postepowanie z ludzmi (dystans,szanowanie siebie).

39

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Droga Małam19, pozwól że ustosunkuję do Twojego problemu z owłosieniem, bo wiem coś na ten temat. Jako nastolatka miałam duże problemy z wysoką prolaktyną, która powodowała z jednej strony utratę włosów na głowie (na szczęście u mnie było z włosami na głowie najgorzej) z drugiej strony miałam pojedyncze ciemne włosy na brodzie i "wąsik", co mnie zawsze mocno zasmucało. Miałam na szczęście rodziców, którzy mi finansowali najlepsze na owe czasy metody pozbywania się owłosienia (elektrolizę). Teraz sama od czasu do czasu chodzę na laser diodowy i problem jest całkowicie pod kontrolą.
Pomogło mi kiedy byłam na badaniach hormonalnych w szpitalu przez tydzień (miałam wtedy 23 lata) i widziałam kobiety bardzo ciężko chore ginekologicznie. Wtedy moje "defekty" z owłosieniem wydały mi się do tego stopnia banalne, że wychodząc ze szpitala prawie przepraszałam, że zajmowałam łóżko i czas lekarzy (oczywiście przesada, bo o poziom hormonów trzeba dbać, ale moje schorzenia były betką w porównaniu do chorób innych kobiet z mojego pokoju).
Pamiętam że gehenną dla mnie jeszcze niedawno było to, że miałam ciemny meszek na pośladkach - oczywiście goliłam go, ale czułam się przez to niekomfortowo (ale nigdy mniej kobieco) - po prostu taki defekt, który bym jednak uznała za kosmetyczny. No ale kobiecie przecież nie przystoi mieć ciemnych włosków tam ....  Od kiedy są takie możliwości, regularnie kupuję sobie na gruponach i podobnych portalach vouchery na zabiegi laserem diodowym. Jeżeli w Twoim przypadku problemy wynikają z całego pakietu problemów, to wyeliminuj chociaż te, co do których jest to względnie najłatwiejsze, a chociaż trochę przywrócisz sobie pewność siebie, bo czuję że generalnie masz się źle...
pozdrawiam serdecznie smile

40

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

a ja chciałabym tylko powiedzieć że moja bardzo brzydka koleżanka z liceum nr. 1 z dużą nadwagą (jakieś 130 kg), kurduplowata (1.55 góra) z rzadkimi włosami, żółtymi i krzywymi zębami i mocnym gęstym wąsem jako pierwsza wyszła za mąż za cudownego i całkiem niezłego faceta, z nadwagą ale naprawdę niczego sobie i do dziś są bardzo szczęśliwi (10 lat później)...a uwierz mi nie miała łatwego życia przez swojego wąsika...no ale miała to głęboko gdzieś kto ją jak wyzywał, robiła swoje i ma fajne życie

moja bardzo brzydka koleżanka z liceum nr. 2....bardzo wysoka tyczka...1.90 wysokości...chuda jak patyk...wręcz szkielet...zero biustu, nawet zarysu biustu, ruda,bardzo piegowata i do tego mega wstydliwa, wyszła za mąż jakieś 2 lata po tej pierwszej koleżance. Była po prostu bardzo miła, bardzo dobra i bardzo inteligentna, i swoją sympatią i inteligencją złowiła równie sympatycznego i inteligentnego faceta, który był od niej ponad 10 cm niższy. Do dziś są bardzo szczęśliwi.

moja sąsiadka, taka typowa kaczucha, gruba, krótkie krzywe nogi, nigdy ani grama makijażu przy bardzo niewyrażnej urodzie...białe brwi, białe rzęsy, no i garbaty nos, złowiła milionera:) też już parę lat po ślubie są i bardzo szczęśliwi

ja, niby całe życie wyjątkowo piękna, zawsze najładniejsza w klasie...mam 28 lat i dalej jestem sama smile

więc jak widzisz wygląd w kwestii znalezienia partnera nie odgrywa tak dużej roli jakby się mogło wydawać smile

41 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2014-10-26 17:57:37)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

A ja uważam że zrobiono ludziom krzywdę wmawiając im od dziecka że partner/rodzina dadzą im szczęście, a jak tego nie będą mieli to muszą być nieszczęśliwi.

Co do brzydoty to zauważyłam że zazwyczaj najbardziej lubią dokuczać innym ci którzy sami mają znaczne braki w urodzie.

42 Ostatnio edytowany przez Aishka (2014-10-26 21:20:17)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
lilly25 napisał/a:

Co do brzydoty to zauważyłam że zazwyczaj najbardziej lubią dokuczać innym ci którzy sami mają znaczne braki w urodzie.

Dokladnie smile

Jak ludzie nie przywiazywali by takiej az uwagi jak w dzisiejszych czasach do wygladu -plaszcza zewnetrznego ,to byli by o wiele szczesliwsi i czym jest tak naprawde plaszcz zewnetrzny ,od srodka-wnetrza ,jak w srodku cos nie funkconuje,zepsuje sie ,to juz po Nas... nawet mimo,ze wyglad -zewnatrz ladny jest .. smile

43 Ostatnio edytowany przez Aishka (2014-10-26 21:29:54)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
stokrotka162 napisał/a:

a ja chciałabym tylko powiedzieć że moja bardzo brzydka koleżanka z liceum nr. 1 z dużą nadwagą (jakieś 130 kg), kurduplowata (1.55 góra) z rzadkimi włosami, żółtymi i krzywymi zębami i mocnym gęstym wąsem jako pierwsza wyszła za mąż za cudownego i całkiem niezłego faceta, z nadwagą ale naprawdę niczego sobie i do dziś są bardzo szczęśliwi (10 lat później)...a uwierz mi nie miała łatwego życia przez swojego wąsika...no ale miała to głęboko gdzieś kto ją jak wyzywał, robiła swoje i ma fajne życie

moja bardzo brzydka koleżanka z liceum nr. 2....bardzo wysoka tyczka...1.90 wysokości...chuda jak patyk...wręcz szkielet...zero biustu, nawet zarysu biustu, ruda,bardzo piegowata i do tego mega wstydliwa, wyszła za mąż jakieś 2 lata po tej pierwszej koleżance. Była po prostu bardzo miła, bardzo dobra i bardzo inteligentna, i swoją sympatią i inteligencją złowiła równie sympatycznego i inteligentnego faceta, który był od niej ponad 10 cm niższy. Do dziś są bardzo szczęśliwi.

moja sąsiadka, taka typowa kaczucha, gruba, krótkie krzywe nogi, nigdy ani grama makijażu przy bardzo niewyrażnej urodzie...białe brwi, białe rzęsy, no i garbaty nos, złowiła milionera:) też już parę lat po ślubie są i bardzo szczęśliwi

ja, niby całe życie wyjątkowo piękna, zawsze najładniejsza w klasie...mam 28 lat i dalej jestem sama smile

więc jak widzisz wygląd w kwestii znalezienia partnera nie odgrywa tak dużej roli jakby się mogło wydawać smile

A czy wszystkie gwiazdy tv ,muzyki itp ,maja zony partnerki takie piekne ,idealne ?   smile

Mam pewnego kolege ktory wiecznie wytyka niedoskonalosci kobietom ze brzydkie  ,ta gruba ,ta ma brzydki nos,tamta brzydkie nogi ,tamta pryszcze,inna brzydkie uszy,tamta brzydka pupe,tamta oczy  jak  ropucha     itp itd... A sam ..Nic specjalnego  smile  smieszny jest wrecz  smile Jasne cwaniaczek ,od kobiety to chcialby wymagac wygladu ,a sam piekny ,idealny nie jest ... tak jak wspomnialam nic szczegolnego z niego nie jest.. A wiecznie wyszukuje niedoskonalosci w kobietach... GRajac przy tym jaki to on cool fajny,ze on to moze   big_smile Nie wiem chyba go jeszcze zadna nie uswiadomila,nie sprowadzila na ziemie..  wink

44 Ostatnio edytowany przez Stylishstar (2014-11-09 03:09:08)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Mialam w szkole w klasie kolezanke z ktorej smiali sie ,wysmiewali ja .Szczeglnie taki jeden uwzial sie na nia gnebil,dokuczal jej ,a byla fajna mila dziewczyna i nikt sie za nia nie wstawil, nigdy sama w tym wszystkim byla,widac bylo ze miala dosyc tego - codziennie gnebiona wysmiewa,niezbyt dobrze uczyla sie ,czesto opuszczala lekcje,nie dziwie sie  jej , bo tak byla wymsiewana ,pewnie odbilo sie to w jej zyciu,przykre.

45

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Dajcie spokój ze szkołą. Gimnazjum to było dla mnie piekło. Byłam szykanowana, prześladowana, nienawidziłam szkoły. Bo chodziłam ubrana trochę inaczej, bo miałam inne zainteresowania niż większość rówieśników.
Jestem atrakcyjna, ale jak każdy też mam wady. Mam dość wystające żebra - normalnie tego nie widać specjalnie i to nie jest na obecną chwilę żaden problem dla mnie, ale też kiedyś złośliwa koleżanka powiedziała mi, że wyglądam paskudnie i przez dość długi czas miałam pewien kompleks na tym tle. Na szczęście z wiekiem zmądrzałam.
Nie ma ludzi, którzy się podobają wszystkim. Ja też się nie podobam wszystkim, mimo, że jestem ładna. Nie mam z tym problemu. Dbam o siebie, dobrze się ze sobą czuję i odkąd zaczęłam w ten sposób myśleć czuję się szczęśliwa.
Znam wiele dziewczyn, co piękne nijak nie są, a mają fajnych partnerów i mężów. Jedna niezbyt piękna znajoma ma bardzo przystojnego męża, mają razem córkę, są szczęśliwi.

46

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
WitchQueen napisał/a:

Dajcie spokój ze szkołą. Gimnazjum to było dla mnie piekło. Byłam szykanowana, prześladowana, nienawidziłam szkoły. Bo chodziłam ubrana trochę inaczej, bo miałam inne zainteresowania niż większość rówieśników.
Jestem atrakcyjna, ale jak każdy też mam wady. Mam dość wystające żebra - normalnie tego nie widać specjalnie i to nie jest na obecną chwilę żaden problem dla mnie, ale też kiedyś złośliwa koleżanka powiedziała mi, że wyglądam paskudnie i przez dość długi czas miałam pewien kompleks na tym tle. Na szczęście z wiekiem zmądrzałam.
Nie ma ludzi, którzy się podobają wszystkim. Ja też się nie podobam wszystkim, mimo, że jestem ładna. Nie mam z tym problemu. Dbam o siebie, dobrze się ze sobą czuję i odkąd zaczęłam w ten sposób myśleć czuję się szczęśliwa.
Znam wiele dziewczyn, co piękne nijak nie są, a mają fajnych partnerów i mężów. Jedna niezbyt piękna znajoma ma bardzo przystojnego męża, mają razem córkę, są szczęśliwi.

Mialam to samo w szkole przez jakis czas.  Nienawidzilam szkoly tez. Co mnie bardzo smieszy to fakt, ze teraz te same osoby, ktore wtedy mnie obrazaly i wyzywaly teraz 'liza mi tylek' kiedy tylko maja szanse.

Jest taka rzecz , ktorej nauczylam sie w zyciu na szczescie bardzo szybko - ciesz sie tym jak wygladasz. Nie ma znaczenia, czy masz 80 lat i obwisle pomarszczone cialo, czy 20 i jakies inne usterki.
Pewnie- lubie wygladac ladnie , masuje twarz, nakladam maseczki, filtry przeciw sloneczne, makijaz. Ale to jest dlatego zeby podkreslic mnie i cieszyc sie swoim wygladem i kochac to jak wygladam, a nie pretendowac do zdjecia z okladki magazynu.
Na dobra sprawe to ja nie jestem w stanie nawet wygladac jak moje wlasne zdjecie po tym jak grafik sie nim bawil wink

Czy kazdy musi byc ladny? Nie mozna sie cieszyc swoja nie idealnoscia? Naprawde ktos gdyby mogl wygladalby jak zdjecie z photoshopa?

47

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Dziewczyno,

Przede wszystkim musisz się dowiedzieć jednej ważnej rzeczy: na całym świecie nie ma nikogo takiego jak Ty smile Jesteś jedyna, niepowtarzalna i wyjątkowa. Masz w sobie mnóstwo pozytywnych cech. Wielu z nich nie miałaś jeszcze okazji odkryć. Wiele przed Tobą fantastycznych i cudownych chwil. To wszystko masz przed sobą. To droga, którą musisz podążać.
A teraz zaczniemy od początku: żebyś się zmieniła dla ludzi na zewnątrz, musisz zmienić swoje wnętrze. W sposób, który Cię zaboli, bo to będzie oznaczać zerwanie z dotychczasowymi znajomymi i samotne pójście w świat, w zupełnie nowy i ciekawy świat, który Cię nie zna. Oni nie wiedzą jaka jesteś i dowiedzą się dopiero jak im siebie pokażesz. Dobrze, że jesteś w takim momencie, gdy zmieniasz otoczenie. Zerwanie z dotychczasowym światem to cena, którą zapłacisz.
Zacznij od wnętrza. Swojego wnętrza. Musisz się uśmiechać, dużo uśmiechać. Promienne wnętrze wynika z dobrych rzeczy, które Ci się przydarzają. A więc... zadbaj o siebie! Koleżanki wyżej napisały - nowe ciuchy, nowy makijaż, nowa stylizacja. Zupełnie nowa Ty smile
Zadbaj o siebie także w sensie swoich przyjemności. Bądź egoistką. Co lubisz najbardziej?
Codziennie, przynajmniej raz dziennie, spraw sobie małą przyjemność. Tylko sobie.
Jaką? To co lubisz!
Może to być długa kąpiel w aromatycznej pianie, może to być dobra kawa z pysznym ciastkiem, może to być ładna bielizna... Codziennie coś, co sprawia TYLKO TOBIE PRZYJEMNOŚĆ.
Od tego musisz zacząć. Zacznij dbać o to, co sprawia Ci radość. Dostarczaj sobie radości.
Oglądaj radosne filmy, czytaj pozytywne książki, śmiej się jak najwięcej. RADOŚĆ jest jak tlen dla Twojej duszy. Czytaj dowcipy.
Odetnij się od złych emocji. Wyłącz wiadomości, odstaw telewizor na dłużej - to złe emocje.
Po tygodniu takiego życia zaczniesz się zmieniać na lepsze. Będziesz bardziej radosna i uśmiechnięta. A każdy dzień będzie coraz ciekawszy.
To jest podstawa. Podstawa podstaw. Radość życia bierze się ze środka. Radości życia nie da Ci psycholog. Nie da Ci nikt tu na forum. Dasz sobie ją sama smile)))

Potraktuj poważnie słowa o odcięciu się od złych wiadomości. Świat telewizji epatuje złymi emocjami, bo telewizja to medium złych emocji. Huśtawka nastrojów. Nie oglądaj. Odetnij się od znajomych, którzy sprawiają Ci przykrość albo epatują swoimi problemami. I sama przestań ich zmuszać do słuchania historii jak Ci źle. Jak chcesz, to pisz do mnie na priv, opisuj jak Ci jest niedobrze, albo prowadź dzienniczek ale nigdy go nie czytaj. Wyrzucaj złe emocje i nie pozwól, by wracały.

Teraz sprawa wyglądu. Jesteś wysoka. Nie wiem jak wygląda Twoja buzia, ale zacznij od kogoś, kto Ci pomoże zaakceptować Twój wygląd. Gdybyś mieszkała w Warszawie, to wysłała bym Cię do znajomego, który robi doskonałe zdjęcia i potrafi wydobyć z każdej kobitki coś pięknego. Potrafi dostrzec piękno, pracuje z dziewczyną i jeszcze robi to za darmo smile Moje koleżanki, które mały z nim taką foto terapię były wręcz po nich rozanielone jak z nimi pracował a ich zdjęcia to była poezja. Mieszkasz daleko, więc albo znajdź kogoś, komu mogłabyś zapozować i Cię trochę dowartościuje albo poszukaj stylistkę, która będzie Ci mogła doradzić w kwestii ubioru, makijażu.

I teraz, cokolwiek będziesz robić, zaczynaj od tego, że dbasz o siebie. Depilacja, delikatny makijaż, piękna bielizna (nie musi być droga!) to PODSTAWA Twojego dobrego samopoczucia. Codziennie dbaj o to, abyś była zadbana. I od rana w lustrze się uśmiechaj do siebie. Nawet jeśli ten dzień to akurat ten najgorszy dzień w miesiącu, gdy jesteś rozdrażniona i wszystkiego masz dość. Uśmiech, uśmiech i jeszcze raz uśmiech.

A skąd ten uśmiech brać napisałam Ci wyżej.

Podstawa, żeby Cię ludzie lubili to pozytywna energia wewnątrz Ciebie samej, połączona z uśmiechem. Z czasem zaczniesz lubić siebie i... lubić ludzi smile A wtedy Twój książę z bajki pojawi się sam i odmieni Twoje życie. Gwarantuje.
Jeszcze raz powtórzę - zacznij od swojego wnętrza. Wyrzuć z niego złe emocje, najpierw odrzucając te złe emocje, które daje Ci świat. Zacznij dostarczać swojej psychice pozytywnych bodźców.

48

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
emilab87 napisał/a:

Zacznij dbać o to, co sprawia Ci radość. Dostarczaj sobie radości.
Oglądaj radosne filmy, czytaj pozytywne książki, śmiej się jak najwięcej. RADOŚĆ jest jak tlen dla Twojej duszy. Czytaj dowcipy.


Odetnij się od złych emocji. Wyłącz wiadomości, odstaw telewizor na dłużej - to złe emocje.


Po tygodniu takiego życia zaczniesz się zmieniać na lepsze. Będziesz bardziej radosna i uśmiechnięta. A każdy dzień będzie coraz ciekawszy.
To jest podstawa. Podstawa podstaw. Radość życia bierze się ze środka.


Radości życia nie da Ci psycholog.

Nie da Ci nikt tu na forum. Dasz sobie ją sama smile)))

Potraktuj poważnie słowa o odcięciu się od złych wiadomości. Świat telewizji epatuje złymi emocjami, bo telewizja to medium złych emocji. Huśtawka nastrojów. Nie oglądaj. Odetnij się od znajomych, którzy sprawiają Ci przykrość albo epatują swoimi problemami. I sama przestań ich zmuszać do słuchania historii jak Ci źle. Jak chcesz, to pisz do mnie na priv, opisuj jak Ci jest niedobrze, albo prowadź dzienniczek ale nigdy go nie czytaj. Wyrzucaj złe emocje i nie pozwól, by wracały.



.

Zgadzam sie jak najbardziej,taka terapia sprawia cuda !

49

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

na terapeutów trzeba mocno uważać - moja siostra jest od swojego uzależniona i bez wizyty u niego żyć nie może. nie postępuję on profesjonalnie, bo na przykład mocno i ostro komentuje rodzinę i znajomych (np "idiotycznie ta twoja matka to powiedziała, na pewno ma kompleks pustego gniazda, zapisz ją też na terapię, przyda się"), a skądinąd wiem, że nie powinno to tak wyglądać.
na kompleksy z urodą, dobry jest kurs wizażu. przynajmniej mi pomogło i uważam, że te czterysta złotych były tego warte. warto się rozejrzeć w swoim mieście, czy nie ma takich zajęć, poszukać opinii. i koniecznie zanim zapłacisz, sprawdź, kto Cię będzie uczył makijażu - z dwóch szkół uciekłam, jak zobaczyłam, że nauczycielkami są klasyczne skwarki z długaśnymi  tipsami. oczywiście, że każdy ma prawo wyglądać tak, jak chce, ale równocześnie chciałam, żeby moja nauczycielka wyglądała po prostu ładnie i naturalnie. spodobały mi się zdjecia na stronie jednaj szkoły i teraz wiem jak za pomocą paru kosmetyków przegnać kompleksy urody. a przynajmniej te z twarzy.
a jak nie taki kurs stacjonarny, to może jakaś szkoła darmowa policealna? z tego, co słyszałam prowadzący trochę lekko podchodzą do tematu, jednak dla chcącego nic trudnego. i tutki w internecie są zawsze pod ręką smile

50

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
Villemoo napisał/a:

małam19 smile witaj.

Cóż poprzednicy napisali chyba wszystko co można było. Myślę, że tak naprawdę jesteś bardzo ładną dziewczyną tylko nie potrafisz tego pokazać. Kompleksy ma każda kobieta nawet ta która wg Ciebie jest ideałem.

....
Powodzenia.

Villemo, Saga o Ludziach Lodu? swieta ksiązka! big_smile

A co do naszej młodej masochistki tongue naprawdę uważasz że pozostałe dziewczyny nie mają kompleksów? smile Czasami mam wrażenie że jestem jedną wielką niedoskonałością, ale jakby każdy był idealny, to jednak byłoby lekko nudnawo, co?

Wyobraź sobie, że masz dwa rodzaje dziewczyn: 1. Doskonała 2. Niedoskonała - oczywiście bierzemy pod uwagę wygląd.
I teraz tak, doskonała, nie przejmuje się wygladem, bo z definicji nie ma po co, robi karierę, wybiera męża - świetnie, tak?
A druga wg Twoich opowiadań: siedzi w domu ponura, z ciągłym dostępem do gniazdek i Internetu. Co twój przyklad nam pokazuje? Że dajesz wieksze szansę "Doskonałej" na zdobywanie twoich marzeń. Zycie to walka - pamiętaj. tyle że to walka ze samym sobą. Jeżeli już tak strasznie się upierasz, że jesteś w tej brzydko mówiąc - drugiej grupie, to pracuj nad sobą. Po kilku latach bedziesz doskonale znać swoje ciało, będziesz mogła stanąć przed lustrem i powiedzieć "no! do tego dążyłam!" A nie ma nic bardziej napędzającego niż skuces nad samym sobą, pozostałe rzeczy przyjdą Ci bez większego problemu, po prostu będziesz sobie powoli brnąć w spełnianie marzeń i nawet tego nie zauważysz.

Nie męcz koleżanek. Zacznij się uśmiechać od teraz, uśmiechnij się i powiedz sobie "Zaczynam, teraz będzie już tylko lepiej!" smile

51

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Moim zdaniem trzeba o siebie walczyć! Zacząć od zmiany myślenia, zmiany w głowie. Nie ma innej możliwości jak zobaczyć plusy, wyodrębnić to co piękne i zmierzyć się ze światem.

52

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Bardzo mądrze wszyscy piszą - ja tylko powiem, z własnego doświadczenia, że to jak jesteśmy odbierani zależy TYLKO od tego, jak my podchodzimy do Świata.. Mam, jak Ty, nadmierne owłosienie (ojjj sporo), nadwagę i trądzik hormonalny. Całe życie uważałam się za grubego paszteta, który nie zasługuje na fajnego faceta, no i rzeczywiście zainteresowanie moją osobą było zerowe. Po rozstaniu z eks-chłopakiem schudłam 20kg, zaczęłam usuwać owłosienie bardzo regularnie(choć jak wiadomo, jak się jest blisko to i tak wiadomo,że coś nie tak jest), trądzik sobie jest i co ?
Ale stałam się otwartą, kontaktową, uśmiechniętą kobietą, pewną siebie, zakładam częściej spódniczki niż spodnie. Przez ostatnie pół roku miałam więcej propozycji randek niż przez całe życie, naprawdę. Nie jestem śliczna, cerę mam zoraną trądzikiem i depilacjami, a jednak znajdują się uparci, którzy akceptują i nie widzą problemu. Poza tym wśród znajomych nigdy nie usłyszałam uwag dot. mojego wyglądu, bo jeśli coś nie jest problemem dla nas, to i dla otoczenia nie jest. Przykład- moje po męsku owłosione ręce. Gdy nie depilowałam - nigdy nikt nie zwrócił mi na to uwagi, mój eks nawet mawiał, ze woli miękkie czarne kłaczki niż kłujące odrosty big_smile Gdy zaczęłam usuwać i otwarcie o tym rozmawiać, usłyszałam, że "no rzeczywiście CHYBA miałaś trochę tych włosów" smile
To naprawdę siedzi tylko i wyłącznie w naszych głowach, a ideałów nie ma.
Owszem, mam słabsze dni, kiedy wydaję się sobie naprawdę mało atrakcyjna, ale nigdy nie wynoszę tych kompleksów z domu. Ubieram, czeszę, maluję się tak, żeby po wyjściu z domu maksymalnie się sobie podobać smile

53

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
stokrotka162 napisał/a:

a ja chciałabym tylko powiedzieć że moja bardzo brzydka koleżanka z liceum nr. 1 z dużą nadwagą (jakieś 130 kg), kurduplowata (1.55 góra) z rzadkimi włosami, żółtymi i krzywymi zębami i mocnym gęstym wąsem jako pierwsza wyszła za mąż za cudownego i całkiem niezłego faceta, z nadwagą ale naprawdę niczego sobie i do dziś są bardzo szczęśliwi (10 lat później)...a uwierz mi nie miała łatwego życia przez swojego wąsika...no ale miała to głęboko gdzieś kto ją jak wyzywał, robiła swoje i ma fajne życie

moja bardzo brzydka koleżanka z liceum nr. 2....bardzo wysoka tyczka...1.90 wysokości...chuda jak patyk...wręcz szkielet...zero biustu, nawet zarysu biustu, ruda,bardzo piegowata i do tego mega wstydliwa, wyszła za mąż jakieś 2 lata po tej pierwszej koleżance. Była po prostu bardzo miła, bardzo dobra i bardzo inteligentna, i swoją sympatią i inteligencją złowiła równie sympatycznego i inteligentnego faceta, który był od niej ponad 10 cm niższy. Do dziś są bardzo szczęśliwi.

moja sąsiadka, taka typowa kaczucha, gruba, krótkie krzywe nogi, nigdy ani grama makijażu przy bardzo niewyrażnej urodzie...białe brwi, białe rzęsy, no i garbaty nos, złowiła milionera:) też już parę lat po ślubie są i bardzo szczęśliwi

ja, niby całe życie wyjątkowo piękna, zawsze najładniejsza w klasie...mam 28 lat i dalej jestem sama smile

więc jak widzisz wygląd w kwestii znalezienia partnera nie odgrywa tak dużej roli jakby się mogło wydawać smile

Skąd wiesz że są szczęśliwi? Masz z nimi bardzo dobry kontakt?


Klu99 napisał/a:

Droga Małam19, pozwól że ustosunkuję do Twojego problemu z owłosieniem, bo wiem coś na ten temat. Jako nastolatka miałam duże problemy z wysoką prolaktyną, która powodowała z jednej strony utratę włosów na głowie (na szczęście u mnie było z włosami na głowie najgorzej) z drugiej strony miałam pojedyncze ciemne włosy na brodzie i "wąsik", co mnie zawsze mocno zasmucało. Miałam na szczęście rodziców, którzy mi finansowali najlepsze na owe czasy metody pozbywania się owłosienia (elektrolizę). Teraz sama od czasu do czasu chodzę na laser diodowy i problem jest całkowicie pod kontrolą.
Pomogło mi kiedy byłam na badaniach hormonalnych w szpitalu przez tydzień (miałam wtedy 23 lata) i widziałam kobiety bardzo ciężko chore ginekologicznie. Wtedy moje "defekty" z owłosieniem wydały mi się do tego stopnia banalne, że wychodząc ze szpitala prawie przepraszałam, że zajmowałam łóżko i czas lekarzy (oczywiście przesada, bo o poziom hormonów trzeba dbać, ale moje schorzenia były betką w porównaniu do chorób innych kobiet z mojego pokoju).
Pamiętam że gehenną dla mnie jeszcze niedawno było to, że miałam ciemny meszek na pośladkach - oczywiście goliłam go, ale czułam się przez to niekomfortowo (ale nigdy mniej kobieco) - po prostu taki defekt, który bym jednak uznała za kosmetyczny. No ale kobiecie przecież nie przystoi mieć ciemnych włosków tam ....  Od kiedy są takie możliwości, regularnie kupuję sobie na gruponach i podobnych portalach vouchery na zabiegi laserem diodowym. Jeżeli w Twoim przypadku problemy wynikają z całego pakietu problemów, to wyeliminuj chociaż te, co do których jest to względnie najłatwiejsze, a chociaż trochę przywrócisz sobie pewność siebie, bo czuję że generalnie masz się źle...
pozdrawiam serdecznie smile

Jak odkryłaś, że wszystko jest sprawką prolaktyny?

54 Ostatnio edytowany przez Orgasmus (2015-01-11 22:29:14)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Dzwczyny moja koleznaka  miala wielki problem ze skora tradzik  niedoskonalosci skory itp i okazalo sie  ze tyle lat miala alergie na niektore pokarmy !! o ktorych by nawet nie pomyslala ,ze to moze wlasnie ja  uczulac -powoduja tradzik-nidoskonalosci skory ! a czesto tez sprawca niedosknalosci skory,tradziku jest prolaktya-hormony u kobiet !

55

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
Orgasmus napisał/a:

Dzwczyny moja koleznaka  miala wielki problem ze skora tradzik  niedoskonalosci skory itp i okazalo sie  ze tyle lat miala alergie na niektore pokarmy !! o ktorych by nawet nie pomyslala ,ze to moze wlasnie ja  uczulac -powoduja tradzik-nidoskonalosci skory ! a czesto tez sprawca niedosknalosci skory,tradziku jest prolaktya-hormony u kobiet !

U mnie to PCOS. - więc hormony robią mi taki bajzel w organiźmie. Leczy się to ciężko, więc maści, leki  i żyję wink

56

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
Fragi20 napisał/a:
Orgasmus napisał/a:

Dzwczyny moja koleznaka  miala wielki problem ze skora tradzik  niedoskonalosci skory itp i okazalo sie  ze tyle lat miala alergie na niektore pokarmy !! o ktorych by nawet nie pomyslala ,ze to moze wlasnie ja  uczulac -powoduja tradzik-nidoskonalosci skory ! a czesto tez sprawca niedosknalosci skory,tradziku jest prolaktya-hormony u kobiet !

U mnie to PCOS. - więc hormony robią mi taki bajzel w organiźmie. Leczy się to ciężko, więc maści, leki  i żyję wink

Jak rozpoznano u Ciebie tę przypadłość?

57

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Już tak nie przeżywajcie. Ja wyglądam jak pół dupy zza krzaka, a mam piękną żonę, sukcesy zawodowe i dziecko w drodze. Da się? Da się. Tylko trzeba przestać zwracać uwagi na docinki, drwiące uśmieszki i inne głupoty. Ludzie tak zachowujący się w stosunku do nas i tak nie są warci naszej uwagi.

58

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
Akiko napisał/a:
Fragi20 napisał/a:
Orgasmus napisał/a:

Dzwczyny moja koleznaka  miala wielki problem ze skora tradzik  niedoskonalosci skory itp i okazalo sie  ze tyle lat miala alergie na niektore pokarmy !! o ktorych by nawet nie pomyslala ,ze to moze wlasnie ja  uczulac -powoduja tradzik-nidoskonalosci skory ! a czesto tez sprawca niedosknalosci skory,tradziku jest prolaktya-hormony u kobiet !

U mnie to PCOS. - więc hormony robią mi taki bajzel w organiźmie. Leczy się to ciężko, więc maści, leki  i żyję wink

Jak rozpoznano u Ciebie tę przypadłość?

Badania laboratoryjne. Nadmiar testosteronu i jeszcze czegoś, niedobór wit.D3. No i klasyczne bardzo objawy- trądzik, nadmierne owłosienie, przetłuszczające się włosy. Przy kolejnej wizycie, mój lekarz na wieść, że tabletki 'robią swoje' skwitował, że diagnoza się potwierdziła.

59 Ostatnio edytowany przez Orgasmus (2015-01-11 23:00:16)

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
Marcjano napisał/a:

Już tak nie przeżywajcie. Ja wyglądam jak pół dupy zza krzaka, a mam piękną żonę, sukcesy zawodowe i dziecko w drodze. Da się? Da się. Tylko trzeba przestać zwracać uwagi na docinki, drwiące uśmieszki i inne głupoty. Ludzie tak zachowujący się w stosunku do nas i tak nie są warci naszej uwagi.

Mam kolege ktory tez nic spcjalnego zaden z niego fajny przystojniak  ,ale on szuka tylko bardzo ladna,te przecietne,brzydkie wedlug niego   odrzuca,wysmiewa czesto,wecznie krytykuje,wytyka innym kobietom niedoskonalosci ,a sam sie nie widzi  jak on wyglada  big_smile

60

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
Orgasmus napisał/a:

Mam kolege ktory tez nic spcjalnego zaden z niego fajny przystojniak  ,ale on szuka tylko bardzo ladna,te przecietne,brzydkie wedlug niego   odrzuca,wysmiewa czesto,wecznie krytykuje,wytyka innym kobietom niedoskonalosci ,a sam sie nie widzi  jak on wyglada  big_smile

A to jest dość powszechne. Zresztą także na tym forum można to zaobserwować. Co jakiś czas pojawia się jakiś zakompleksiony, sfrustrowany facet, który marudzi jak to mu w życiu źle, jaki on mądry ale nieurodziwy i w ogóle. Ale sam szuka miss polonia, a na inne kobiety nie zwraca uwagi. I to jeszcze wina kobiet co ciekawe. To kobiety są strasznie złe.

61

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Co do wygladu wszystko tez lezy w naszej glowie.
Mam male cwiczenie do osob ktore nie sa zadowolone ze swojego wygladu.

Karta papieru i olowek , narysujcie dwa obrazki.

Na pierwszym narysujcie siebie jak teraz wygladacie . - to bedzie ja realne.
Na drugim narysujcie tak jak chcecie wygladac- to bedzie ja idealne.

Pomaga poznac siebie , zobaczyc co chcemy w sobie zmienic i pokochaj siebie i dazyc do najlepszej wersji siebie.

Dodam tylko ze to co o sobie myslimy , tak widza nas inni np . widze siebie jako cwaniaka , tak beda mnie widziec inni , wszystko wychodzi od nas , warto miec to na uwadze.

Jesli ktos krytykuje innych ludzi to jest to zanizona samoocena , dziala to na zasadzie lustra , jesli ktos jakby wysmiewa , krytykuje to tak jakby wysmiewal sie z siebie , krytykowal siebie.
Nie jest latwo osiagnac wysoka stabilna samoocene ale jest to napewno mozliwe.

Aha i jeszcze wazna sprawa , dziewczyny tego nie widza, tak nie widza mozna wrzucic na luz smile Takze mozna spokojnie pracowac nad swoja samoocena bedac soba i dazyc do najlepszej wersji siebie.
Dlatego wiele facetow nieurodziwych ma piekne dziewczyny tylko tyle.

62

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Niestety nie umiem rysować. Nic a nic:P
Ale ja wizualizuję siebie w przyszłości. Wiadomo, twarzy nie zmienię, a tu jest mój największy problem, ale całą resztę się da. Moja żona mówi, że jestem przystojny, a mi się wydaje że jest masochistką. Nie poradzisz nic.

63

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Ty masz poprostu lekkie kompleksy. Teraz mozna wiele zrobic z twarza , sa rozne kosmetyki dla mezczyzn , twarz mozna dostosowac do sylwetki odchudzic zeby wygladac elegacko.

https://www.youtube.com/watch?v=MYU6N6gOyHo mozna tak dobrac wlosy , rozne dodatki ze nie jeden facet ci bedzie zazdroscil wygladu buzki. Pozdrawiam.

Napewno trzeba dbac o buzke bo to nasza wizytowka. Musisz pokochac swoja buzke i o nia dbac, bo operacje plastyczne tylko niszcza buzke.
Niski poziom stresu + dbanie o buzke , zeby + lekka opalenizna daje naprawde niezwykle rezultaty.

Pozdrawiam.

64

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Ogólnie dbam o siebie i swoją buźkę, ale pewnym defektów kosmetykami się nie zmieni. No wiesz, mam bardzo głęboko osadzone oczy i wygląda to tak jakbym je miał cały czas podkrążone lub wręcz wory pod oczami. To mi najbardziej nie pasuje, ale tego akurat się za bardzo nie zmieni:) Grunt, że mojej żonie odpowiadam.

65

Odp: Przez mój wygląd straciłam cale życie..
Marcjano napisał/a:

Ogólnie dbam o siebie i swoją buźkę, ale pewnym defektów kosmetykami się nie zmieni. No wiesz, mam bardzo głęboko osadzone oczy i wygląda to tak jakbym je miał cały czas podkrążone lub wręcz wory pod oczami. To mi najbardziej nie pasuje, ale tego akurat się za bardzo nie zmieni:) Grunt, że mojej żonie odpowiadam.

To jest ładne, co się komu podoba wink
Mnie się potrafiły podobać u facetów nawet zmarszczki wokół oczu,  często podobają mi się faceci w ogóle nie pasujący do klasycznego pojęcia przystojności. Niektórzy mają w sobie coś takiego, że ciężko obok nich przejść obojętnie i tu wcale nie chodzi o wygląd.

Xardes - a ja nie przepadam za opalenizną. Często podobają mi się mężczyźni z bardzo jasną karnacją. Zęby mają być zdrowe, ale jak są tam trochę krzywe, czy nie jakieś super białe to też biedy nie ma, moim zdaniem. Może niektórzy na to zwracają większą uwagę, ale dla mnie jest masa czynników, które liczą się bardziej.

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Przez mój wygląd straciłam cale życie..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026