Witam mam 19 lat i straszne kompleksy, przez które tracę ludzi na których mi zależy... Uważam, że jestem gruba brzydka.. Nie oglądam sie w lustrze, nie pozwalam dotykać sie mojemu mężczyznie...O seksie nie ma co wspominać... On powtarza ciągle, ze jestem piękna itd... Jednak we mnie ciągle siedzą zdarzenie sprzed kilku lat... Kiedy to byłam poniżana wyśmiewana... Co mam robic? Wszyscy uważają, ze przesadzam a ja sobie nie radzę..:(
Podobne tematy
kukus zdajesz sobie sprawy z problemu i skoro Twój facet mówi, że jesteś piękna i jest z tobą a nie z kimś innym to tak powinnaś się czuć.
Kompleksy kobiety mają zawsze ale nie możesz rujnować przez nie swojego życia.
I skoro cos Ci się w sobie nie podoba to próbuj to zmienić a nie użalaj się nad sobą.
Ja w szkole byłam szarą myszką i też sie ze mnie wyśmiewali itp standardowe zachowanie dzieciarni w szkole. Ale to nie zmienia faktu, że zlewałam to z góry na dół bo liczy się to co jest TERAZ a teraz masz chłopaka, który Cię pragnie i kocha to czemu przejmujesz się głupimi komentarzami z przeszłości ?
Koledzy którzy kiedyś sie ze mnie wyśmiewali po latach chcieli się ze mną umawiać bo każdy dorasta i się zmienia. Oni też dorośli i nie tylko wygląd był dla nich ważny.
Uwierz chlopakowi, a nie rozpamietuj przeszlosci
co bylo mineloi nie pisze sie w rejestr ![]()
Witam mam 19 lat i straszne kompleksy, przez które tracę ludzi na których mi zależy... Uważam, że jestem gruba brzydka.. Nie oglądam sie w lustrze, nie pozwalam dotykać sie mojemu mężczyznie...O seksie nie ma co wspominać... On powtarza ciągle, ze jestem piękna itd... Jednak we mnie ciągle siedzą zdarzenie sprzed kilku lat... Kiedy to byłam poniżana wyśmiewana... Co mam robic? Wszyscy uważają, ze przesadzam a ja sobie nie radzę..:(
Słusznie wybrałaś tytuł wątku: kompleksy zabijają !!!
Może nie Ciebie, ale na pewno zabijają Twoją radość i zadowolenie z chwili obecnej.
Żyjesz przeszłością, tracisz teraźniejszość. Twój wybór. Właśnie wybór. Wybrałaś życie przeszłością, zamiast cieszyć się teraźniejszością.
może nadszedł czas zerwać z przeszłością?
jesli osoby które są obok Ciebie mówią że jesteś piękna musi coś w tym być, postaraj się patrzeć ich oczyma. warto.
powiedz sobie jakim jesteś człowiekiem, powiedz sobie PRAWDĘ w twarz, w buziaczka którego widzisz w lustrze.
jesli potrzebujesz wyrzucić z siebie przeszłość, śmiało możesz to zrobić tutaj.
Witam mam 19 lat i straszne kompleksy, przez które tracę ludzi na których mi zależy... Uważam, że jestem gruba brzydka.. Nie oglądam sie w lustrze, nie pozwalam dotykać sie mojemu mężczyznie...O seksie nie ma co wspominać... On powtarza ciągle, ze jestem piękna itd... Jednak we mnie ciągle siedzą zdarzenie sprzed kilku lat... Kiedy to byłam poniżana wyśmiewana... Co mam robic? Wszyscy uważają, ze przesadzam a ja sobie nie radzę..:(
Najpierw zrozumieć, ze Twój facet mówi prawdę. Jest wielu fanów puszystych dziewczyn (np. ja
).
Ty nie przeglądaj się w lustrze, ty przejrzyj się w oczach swojego faceta
. Wtedy zobaczysz się taką, jaka jesteś
.
I pozwól mu się dotknąć. Facet jest tak zbudowany, że od razu widać, czy mu się podobasz i czy ma ochotę Cię dotykać i pieścić
.
To jest TERAZ, a matoły, które Cię poniżały to już przeszłość
.
To jest TERAZ, a matoły, które Cię poniżały to już przeszłość
.
Dodam, że te matoły są tak długo w Twoim teraz, jak długo Ty na to pozwalasz w myślach i wspomnieniach.
Możesz ich wszystkich unicestwić jednym aktem woli: powiedz im "ZNIKAJCIE !!!" i już ich nie będzie.
Nie daj się dziewczyno. Dlaczego to co było kiedyś ma wpływać na to co jest teraz? Zaakceptuj siebie, znajdź coś co Ci się w sobie podoba (uroda) i to podkreślaj. Powinno Ci to poprawić samopoczucie, mi poprawiło. Poza tym słuchaj swojego chłopaka, bo dla niego jesteś piękna. Nie weźmiesz się w garść to zniszczysz siebie a i jest taka możliwość że związek też ucierpi.
Gdy to czytam to przypominam sobie siebie sprzed 3 lat... Tylko że ja miałam jeszcze dodatkowo "przyjaciółkę" która jest wysoka, szczupła i ładna a ja niestety wręcz odwrotnie... i to ja zawsze byłam tą gorszą
Faceci zawsze albo uważali mnie za kumpla albo się mną bawili...
W KOŃCU POGODZIŁAM SIĘ Z TYM I POLUBIAŁAM SIEBIE I TO BYŁ SUKCES
Wtedy poznałam faceta (bardzo przystojnego) który zawsze powtarzał mi że jestem śliczna itd. na początku myslałam że tak jak inni bawi się mną i czeka tylko na to żeby się ze mną przespać (bo jak mogłam podobać się takiemu facetowi) ale tak nie było.
Jestem z nim już 3 lata i spodziewamy się dzidziusia.
Dlatego teraz wiem że najważniejsze jest POLUBIEĆ SIEBIE TAKIM JAKIM SIĘ JEST:)
kiniaj ![]()
nie mam słów musi Ci wystaraczyć mój uśmiech za komentarz ![]()
Hey Kochana ![]()
Również mam 19 lat i mam wiele , wiele kompleksów.Moje są słuszne, ale u Ciebie widzę ,że nie potrzebnie sama siebie niszczysz przez te cholerne kompleksy.Masz faceta który cię kocha i pragnie z tobą być.Doceń to , postaraj się zapomnieć o tych wszytskich przykrościach (chociaż na chwilę)... Skoro twój chłopak kocha cię taką jaka jesteś to znaczy ,ze masz w sobie piękno.Przestań się bać i zacznij żyć, bo mas zlda kogo:)
Myślę że powinnaś pójść z tym do psychologa. Twój chłopak cię kocha a gdy facet kocha kobietę to jest ona dla niego najpiękniejsza na świecie. Ja wątpię żeby on cie postrzegał jak ty sama siebie. Jeżeli to cię tak dręczy to możesz się podbudować idąc do fryzjera, kosmetyczki ale przede wszystkim idź do psychologa to on ci pomoże z tego wyjść. Ja tez byłam zakompleksiona. Koledzy ze mnie się śmiali ale spotkałam świetnego faceta który mnie wyleczył z przeszłości i kompleksów. Powodzenia :-)
Może do psychiatry od razu? A może lepiej się za siebie zabrać?
Chociaż nie, lepiej pomarudzić i się poużalać niż wyjść na basen czy na rower.
Kiedys bedziesz musiala zrobic jakis krok do przodu i im szybciej sie za to wezmiesz tym dla Ciebie lepiej. Jesli mezczyzna z Toba jest to znaczy ze mu sie podobasz szczegonie jesli szanuje to ze nie pozwalasz mu sie do siebie zblizyc.
To nie tak, że nic ze sobą nie robię. Nie mam w zwyczaju siedzenia przed telewizorem i obżerania sie fastfoodami wręcz przeciwnie, jednak mam jeden feler budowę ciała odziedziczyłam po mamie która zawsze była większa, ja zeszłam z wagi 74 do 64 i więcej nie umiem..:(