netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Następne rozstanie

12 odpowiedzi2 361 wyświetleńzałożony przez eliza1, 29.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Następne rozstanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Następne rozstanie

Moja historia nie jest niezwykła ale bardzo mi zależy aby ją opowiedzić.
10 lat temu rozstałam się z moim pierwszym mężem ,mąż mnie bił. Sytuacja finansowa sprawiła iż wróciłam do swoich rodziców,bo gdyby nie to pewnie trwała bym jeszcze długo w tym małżeństwie.Wróciłam z synkiem i choć nie było łatwo dawałam radę.Syn mój nie zna swego taty ponieważ On nie utrzymywał z nami żadnych kontaktów.
Gdy moje dziecko miało pięć lat poznałam mojego przyszłego partnera.Był On dla mnie cały światem ,pokazywał mi i dziecku świat o jakim marzyłam.Był dobry dbał o nas postanowiliśmy zamieszkać razem ,wynajeliśmy małe mieszkanko.Nagle zaczeliśmy się kłócić o wychowanie mojego syna ,On uwazał że mam niegrzeczne dziecko.Jego metody mi nie odpowiadały.Ciagle się rozstawaliśmy i wracaliśmy.I tak wyglądało moje 8 lat z człowiekiem którym mam drugie dziecko.Ciąża to był koszmar nie miałam pomocy ,wsparcia ciągle mnie odrzucał ,okazało się że spotyka się z koleżanką z pracy!Patrzył mi w oczy mówił że jestem psychiczna ,zrobił się agresywny.Był za córką i ciągle powtarzał że jest ze mną tylko dla niej że mnie nie kocha.Każdy dzień byłam sama z wszystkim musiałam radzić sobie sama.Badania choroby dzieci.Nie miłam prawa się pożalić bo słyszałam że mam za dobrze!!!Opłacone mieszkanie ,ciepło,czysto!!!A ja pracowałam zajmowałam się dziećmi!!I ciągle był nie zadowolony nazywał mnie pasożytem razem z moim synem.Do wszystkich opowiadał jaka jestem zła i nie dobra.Nigdy nie miał czasu dla własnej córki.Były sprzeczki o to że przed nim nie wstałam i nie zrobiłam mu śniadania do pracy!Lecz ja też pracowałam zajmowałam się domem,gdy o coś prosiłam słyszałam że kobiety mają więcej dzieci i nie narzekają.Jaka kolwiek rozmowa kończyła się wyzwiskami!Mówił mi dziewczyno popatrz do lustra jak ty wyglądasz.Kiedy się kochaliśmy potrafił mi powiedzieć że mnie nie kocha i chciał się wyżyć!
A ja tak bardzo była za nim!!!!
Wyprowadził sie dwa miesiące temu!Zostawił mnie z długami i problemami!!!
Mi ciężko bardzo bo okazało się że jego mama zmarła i chciałam mu pomóc,martwiłam się o niego!A On mi wykrzyczał że nie szanowałam jego mamy i mi nie wybaczy!!!Jest mi przykro ponieważ nawet nie życzy sobie żebym przyszła na pogrzeb jego mamy!!!  Ni utrzymywałam kontaktu z jego mamą ,kilka razy w złości wypowiedziałam jakąś głupotę której żałowałam!!!
Jest mi źle i ciężko znów zostałam sama zwyrzutami sumienia iż to wszystko moja wina!!
Najbardziej żal mi dzieci!!!
Traktuje mnie jak zło konieczne człowiek którego bardzo kochałam!
Ciężko mi !!!!

2

Odp: Następne rozstanie

nawet mnie nie strasz kobieto wink kochana jest Ci ciezko ale chcialabys nadal zyc w takim toksycznym zwiazku?? Chcialabys?? Napewno nie jedno rozstanie masz za soba i wiesz, ze bylo ciezko i jakos sie podnioslas.. Tak samo bedzie i teraz.. Wiem co przezywasz w srodku wiem jak sie czulas z calymi tymi pretensjami.. Ale uwierz mi ciesz sie, ze masz juz ,,spokoj,,. Zycie bys sobie do reszty zmarnowala.. Jestes silna bo przeszlas wiele i dzieki temu bedziesz mocno stapac po ziemii.. Nie miej wyrzutow to on wpuscil Cie w takie poczucie winy w bycie gorsza i bezuzyteczna.. A tak naprawde to on jest chujoplontem i nie jest wart nawet Twojego jednego malutkiego slowka..

3 Ostatnio edytowany przez Agajaga (2013-06-29 19:52:18)

Odp: Następne rozstanie
eliza1 napisał/a:

Moja historia nie jest niezwykła ale bardzo mi zależy aby ją opowiedzić.
10 lat temu rozstałam się z moim pierwszym mężem ,mąż mnie bił. Sytuacja finansowa sprawiła iż wróciłam do swoich rodziców,bo gdyby nie to pewnie trwała bym jeszcze długo w tym małżeństwie.Wróciłam z synkiem i choć nie było łatwo dawałam radę.Syn mój nie zna swego taty ponieważ On nie utrzymywał z nami żadnych kontaktów.
Gdy moje dziecko miało pięć lat poznałam mojego przyszłego partnera.Był On dla mnie cały światem ,pokazywał mi i dziecku świat o jakim marzyłam.Był dobry dbał o nas postanowiliśmy zamieszkać razem ,wynajeliśmy małe mieszkanko.Nagle zaczeliśmy się kłócić o wychowanie mojego syna ,On uwazał że mam niegrzeczne dziecko.Jego metody mi nie odpowiadały.Ciagle się rozstawaliśmy i wracaliśmy.I tak wyglądało moje 8 lat z człowiekiem którym mam drugie dziecko.Ciąża to był koszmar nie miałam pomocy ,wsparcia ciągle mnie odrzucał ,okazało się że spotyka się z koleżanką z pracy!Patrzył mi w oczy mówił że jestem psychiczna ,zrobił się agresywny.Był za córką i ciągle powtarzał że jest ze mną tylko dla niej że mnie nie kocha.Każdy dzień byłam sama z wszystkim musiałam radzić sobie sama.Badania choroby dzieci.Nie miłam prawa się pożalić bo słyszałam że mam za dobrze!!!Opłacone mieszkanie ,ciepło,czysto!!!A ja pracowałam zajmowałam się dziećmi!!I ciągle był nie zadowolony nazywał mnie pasożytem razem z moim synem.Do wszystkich opowiadał jaka jestem zła i nie dobra.Nigdy nie miał czasu dla własnej córki.Były sprzeczki o to że przed nim nie wstałam i nie zrobiłam mu śniadania do pracy!Lecz ja też pracowałam zajmowałam się domem,gdy o coś prosiłam słyszałam że kobiety mają więcej dzieci i nie narzekają.Jaka kolwiek rozmowa kończyła się wyzwiskami!Mówił mi dziewczyno popatrz do lustra jak ty wyglądasz.Kiedy się kochaliśmy potrafił mi powiedzieć że mnie nie kocha i chciał się wyżyć!
A ja tak bardzo była za nim!!!!
Wyprowadził sie dwa miesiące temu!Zostawił mnie z długami i problemami!!!
Mi ciężko bardzo bo okazało się że jego mama zmarła i chciałam mu pomóc,martwiłam się o niego!A On mi wykrzyczał że nie szanowałam jego mamy i mi nie wybaczy!!!Jest mi przykro ponieważ nawet nie życzy sobie żebym przyszła na pogrzeb jego mamy!!!  Ni utrzymywałam kontaktu z jego mamą ,kilka razy w złości wypowiedziałam jakąś głupotę której żałowałam!!!
Jest mi źle i ciężko znów zostałam sama zwyrzutami sumienia iż to wszystko moja wina!!
Najbardziej żal mi dzieci!!!
Traktuje mnie jak zło konieczne człowiek którego bardzo kochałam!
Ciężko mi !!!!

Teraz jeszcze w to nie wierzysz ale będzie lepiej. Nic mądrzejszego nie napiszę jak to,że czas leczy rany i patrząc z boku na Twoją sytuację twierdzę,że nic lepszego nie mogło Cię spotkać(chodzi mi o to,że Cię zostawił). Trzymam kciuki by wszystko się ułożyło.

4 Ostatnio edytowany przez nowaja29 (2013-06-29 20:01:18)

Odp: Następne rozstanie
Agajaga napisał/a:
eliza1 napisał/a:

Moja historia nie jest niezwykła ale bardzo mi zależy aby ją opowiedzić.
10 lat temu rozstałam się z moim pierwszym mężem ,mąż mnie bił. Sytuacja finansowa sprawiła iż wróciłam do swoich rodziców,bo gdyby nie to pewnie trwała bym jeszcze długo w tym małżeństwie.Wróciłam z synkiem i choć nie było łatwo dawałam radę.Syn mój nie zna swego taty ponieważ On nie utrzymywał z nami żadnych kontaktów.
Gdy moje dziecko miało pięć lat poznałam mojego przyszłego partnera.Był On dla mnie cały światem ,pokazywał mi i dziecku świat o jakim marzyłam.Był dobry dbał o nas postanowiliśmy zamieszkać razem ,wynajeliśmy małe mieszkanko.Nagle zaczeliśmy się kłócić o wychowanie mojego syna ,On uwazał że mam niegrzeczne dziecko.Jego metody mi nie odpowiadały.Ciagle się rozstawaliśmy i wracaliśmy.I tak wyglądało moje 8 lat z człowiekiem którym mam drugie dziecko.Ciąża to był koszmar nie miałam pomocy ,wsparcia ciągle mnie odrzucał ,okazało się że spotyka się z koleżanką z pracy!Patrzył mi w oczy mówił że jestem psychiczna ,zrobił się agresywny.Był za córką i ciągle powtarzał że jest ze mną tylko dla niej że mnie nie kocha.Każdy dzień byłam sama z wszystkim musiałam radzić sobie sama.Badania choroby dzieci.Nie miłam prawa się pożalić bo słyszałam że mam za dobrze!!!Opłacone mieszkanie ,ciepło,czysto!!!A ja pracowałam zajmowałam się dziećmi!!I ciągle był nie zadowolony nazywał mnie pasożytem razem z moim synem.Do wszystkich opowiadał jaka jestem zła i nie dobra.Nigdy nie miał czasu dla własnej córki.Były sprzeczki o to że przed nim nie wstałam i nie zrobiłam mu śniadania do pracy!Lecz ja też pracowałam zajmowałam się domem,gdy o coś prosiłam słyszałam że kobiety mają więcej dzieci i nie narzekają.Jaka kolwiek rozmowa kończyła się wyzwiskami!Mówił mi dziewczyno popatrz do lustra jak ty wyglądasz.Kiedy się kochaliśmy potrafił mi powiedzieć że mnie nie kocha i chciał się wyżyć!
A ja tak bardzo była za nim!!!!
Wyprowadził sie dwa miesiące temu!Zostawił mnie z długami i problemami!!!
Mi ciężko bardzo bo okazało się że jego mama zmarła i chciałam mu pomóc,martwiłam się o niego!A On mi wykrzyczał że nie szanowałam jego mamy i mi nie wybaczy!!!Jest mi przykro ponieważ nawet nie życzy sobie żebym przyszła na pogrzeb jego mamy!!!  Ni utrzymywałam kontaktu z jego mamą ,kilka razy w złości wypowiedziałam jakąś głupotę której żałowałam!!!
Jest mi źle i ciężko znów zostałam sama zwyrzutami sumienia iż to wszystko moja wina!!
Najbardziej żal mi dzieci!!!
Traktuje mnie jak zło konieczne człowiek którego bardzo kochałam!
Ciężko mi !!!!

Teraz jeszcze w to nie wierzysz ale będzie lepiej. Nic mądrzejszego nie napiszę jak to,że czas leczy rany i patrząc z boku na Twoją sytuację twierdzę,że nic lepszego nie mogło Cię spotkać(chodzi mi o to,że Cię zostawił). Trzymam kciuki by wszystko się ułożyło.

hmm tez tak uwazam choc dodam, ze ostatnio zauwazylam, ze czas nie leczy ran .. Czas przyzwyczaja nas do nich , przyzwyczaja nas do bolu...

5

Odp: Następne rozstanie

Staram się być silna,lecz to bardzo ciężkie !Dziś w pracy łzy mi same spływały po policzkach!
Ja wiem że to dobre dla naszej całej trójki,lecz jest trudno!Ostatnio mój syn 12 letni powiedział że dobrze że z nim nie mieszkamy!
Ciągle są problemy gdy bierze córkę mówi że będzie o tej a dzwoni i mówi że nie da rady o tej itp.Dziś tez miał córkę przywieść o 20 i tego nie zrobił ,zadzwoniłam do niego a On z podniesionym głosem że jest ciepło i przyjedzie później!
Nie mogę się z nim dogadać ,odkłada mi słuchawkę!
Mam tego dość!

6

Odp: Następne rozstanie
eliza1 napisał/a:

Staram się być silna,lecz to bardzo ciężkie !Dziś w pracy łzy mi same spływały po policzkach!
Ja wiem że to dobre dla naszej całej trójki,lecz jest trudno!Ostatnio mój syn 12 letni powiedział że dobrze że z nim nie mieszkamy!
Ciągle są problemy gdy bierze córkę mówi że będzie o tej a dzwoni i mówi że nie da rady o tej itp.Dziś tez miał córkę przywieść o 20 i tego nie zrobił ,zadzwoniłam do niego a On z podniesionym głosem że jest ciepło i przyjedzie później!
Nie mogę się z nim dogadać ,odkłada mi słuchawkę!
Mam tego dość!

kochana o to ze gosc obnosi sie z gory z Toba powinnas zacisnac zeby i udac sie do sadu ustalic co z dziecmi bo tak zawsze beda przepychanki.. A on tak Cie stlamsil ze tanczysz jak on Ci zagra..

7

Odp: Następne rozstanie
eliza1 napisał/a:

Staram się być silna,lecz to bardzo ciężkie !Dziś w pracy łzy mi same spływały po policzkach!
Ja wiem że to dobre dla naszej całej trójki,lecz jest trudno!Ostatnio mój syn 12 letni powiedział że dobrze że z nim nie mieszkamy!
Ciągle są problemy gdy bierze córkę mówi że będzie o tej a dzwoni i mówi że nie da rady o tej itp.Dziś tez miał córkę przywieść o 20 i tego nie zrobił ,zadzwoniłam do niego a On z podniesionym głosem że jest ciepło i przyjedzie później!
Nie mogę się z nim dogadać ,odkłada mi słuchawkę!
Mam tego dość!

kochana o to ze gosc obnosi sie z gory z Toba powinnas zacisnac zeby i udac sie do sadu ustalic co z dziecmi bo tak zawsze beda przepychanki.. A on tak Cie stlamsil ze tanczysz jak on Ci zagra..

8

Odp: Następne rozstanie
eliza1 napisał/a:

Staram się być silna,lecz to bardzo ciężkie !Dziś w pracy łzy mi same spływały po policzkach!
Ja wiem że to dobre dla naszej całej trójki,lecz jest trudno!Ostatnio mój syn 12 letni powiedział że dobrze że z nim nie mieszkamy!
Ciągle są problemy gdy bierze córkę mówi że będzie o tej a dzwoni i mówi że nie da rady o tej itp.Dziś tez miał córkę przywieść o 20 i tego nie zrobił ,zadzwoniłam do niego a On z podniesionym głosem że jest ciepło i przyjedzie później!
Nie mogę się z nim dogadać ,odkłada mi słuchawkę!
Mam tego dość!

Więc sądownie ustal widzenia. Będzie miał określone dni, godziny. Teraz to jak gochem o ścianę. Nie szanuje Cię i szanować nie będzie póki sama o to nie zadbasz. Pokaż, że nie jesteś kimś kogo można poniewierać. Ustal widzenia i to On się będzie musiał do nich dostosować.

9

Odp: Następne rozstanie

witaj współczuję ci  ale z drugiej strony zastanawiam się skąd miałaś siły żeby tyle lat żyć z takim facetem. Ja nie dawno można tak to ująć rozstałam się z mężem. Mam nadzieję że wszystko Ci się ułoży

10

Odp: Następne rozstanie
samotna87 napisał/a:

witaj współczuję ci  ale z drugiej strony zastanawiam się skąd miałaś siły żeby tyle lat żyć z takim facetem. Ja nie dawno można tak to ująć rozstałam się z mężem. Mam nadzieję że wszystko Ci się ułoży

Nie wiem skąd miałam tyle siły żeby żyć z takim człowiekiem,ale chyba szukałam winy w sobie!
Wiele spraw mogłam rozwiązać inaczej,nie wdawać się w bezsensowne kłótnie!I żałuje wypowiedzianych słów!!
Nie umieliśmy się kontaktować ,rozmawiać On dzwonił po każdej kłótni do swojej mamy,koleżanek i opowiadał jaka jestem zła!
Najgorsze w tym że zmarła jego mama,prawdopodobnie pogrzeb jest w poniedziałek.Zapytałam go kiedy jest pogrzeb a On że ,,Ale o co ci chodzi"Czyli nie chcesz żebym przyszła?,a On daj spokój!!!
Jest mi przykro bo nic nikomu nie zrobiłam ,a mamy wspólne dziecko!!!!
Zawsze mi powtarzał nie jesteś moją rodziną tylko córka!!!
Zastanawiam się co ze mną jest nie tak że tak mi się w życiu wiedzie?

11

Odp: Następne rozstanie
eliza1 napisał/a:

Staram się być silna.............!Ostatnio mój syn 12 letni powiedział że dobrze że z nim nie mieszkamy!

Słuchaj co ci dziecko mówi ,ono patrzy na to bardziej obiektywnie jak ci się wydaje.
I staraj się być silną ,dla siebie dla swoich dzieci.
Idiotę goń jak najdalej od siebie!! To nie człowiek,to tyran i psychol.

12

Odp: Następne rozstanie

Staram się być silna dla dzieci!
Dwa ostatnie dni były bardzo ciężkie ponieważ musiałam oddać wynajęte mieszkanie właścicielowi!Sama odmalowywałam i sprzątałam ,ponieważ mój były partner wyprowadził się miesiąc wcześniej!Prosiłam go wiele razy czy pomoże mi w odmalowaniu ,cały czas przesuwał termin aż w końcu zmarła jego mama!Najgorsze że ja idiotka martwiąc się o niego pisałam sms ,dzwoniłam aby zapytać czy u niego wszystko ok.Dziś mi powiedział że ,,czego ty chcesz kontaktuj się ze mną tylko w sprawie dziecka i w niczym po za tym!"
Ok zrozumiałam !!Wykasowałam jego numer spis połączeń i historie!Nie będę dzwonić pytać!
Dziś też obiecał że przyjedzie po dziecko,ale go nie ma do tej pory!
Chciałabym nie myśleć o tym wszystkim ,ale nie potrafię!!!
Moja córka nie może się odnaleźć w nowej sytuacji ,ciągle krzyczy coś wymusza.Nie była taka!!!
A On na odchodne mi powiedział że dziecko będzie cierpieć przeze mnie!!!I że miałam wszystko a teraz będę się gnieść z dwójką dzieci u rodziców!!Cały czas mam wyrzuty i poczucie winy!!!
Jestem  coraz słabsza!!!
Cieszył mnie ten mój dom ,dbałam o wszystko,cieszyłam się że zadzwoni do mnie i zapyta co ugotowałam!Patrzyłam na zegarek kiedy wróci ,lecz na ogół zasypiałam zmęczona tym czekaniem.
Wiem co znaczy wychowywać samemu dziecko!Sam człowiek się boryka z każdą chorobą ,problemem!
Najbardziej boli mnie jednak że ktoś kogo nadal kocha odrzuca mnie w sytuacji takiej jak śmierć matki!
Mam poczucie winy że nawet nie chce abym była na pogrzebie!
Co ja komu zrobiłam ????
To tak boli!!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Następne rozstanie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026