Witam, mam 18 lat a mój chłopak 19. Jestem z nim dopiero 2 miesiące. Wczoraj wcześniej się trochę pokłóciliśmy i musieliśmy pogadać o tym co robimy nie tak, żeby było dobrze, On pisał, że mnie kocha i chce być ze mną jak najdłużej się da. Ale potem temat zbiegł na seks, zapytał się, czy już kiedyś to robiłam z kimś. A prawda jest taka, że kiedyś ktoś mnie wykorzystał chociaż wcale tego nie chciałam. I nie jestem już dziewicą... Na innej stronie pisali mi, że "chłopak po prostu Cie pytal czy dasz mu czy ma szukac nowej panienki-proste jak dwa razy dwa". Wszyscy ze mnie szydzą i mówią, że jestem naiwna. Nabijają się z "poważności mojego związku" . "Noo, to jak po 2 miechach coś robicie nie tak to na pewno związek przetrwa do pierwszego sexu - tak z miesiąc." Ja szukam normalnych odpowiedzi...
Chciałam się poradzić, czy mój chłopak serio chce mnie tylko wykorzystać, czy jestem naiwna bo go kocham i tego nie widzę. Ja tak nie uważam ale teraz po tym co Ci ludzie pisali... I jeszcze jedno, czy on może inaczej na mnie patrzeć bo nie jestem dziewicą? Czy faceci tak mają? Proszę o wypowiedzenie się na ten temat...
Podobne tematy
Jak już to czytacie to wypowiedzcię się, proszę ![]()
Hmm, kurcze no nie wiem co Ci napisać, bo cokolwiek bym napisała może okazać się iluzoryczne. Nie znam bowiem ani Ciebie, ani Twego chłopaka, poza tym nie jestem żadną wszechwiedną wyrocznią. Myślę jednak, że być może zapytał Cię o to czy jesteś dziewicą, bo chcoiałby jednak uprawiać z Tobą seks. Może wydawać się mu, że jest to całkiem naturalna sprawa w związku i nie chodzi mu o jakiekolwiek wykorzystanie. Podkreślam nie znam go i jedynie dywaguję, być może błędnie. Na pewno nie wie że doświadczyłaś wykorzystania seksualnego, bo skądma wiedzieć. Nie wiem, czy nie powinnaś skorzystać w tym przypadku z jakiejs pomocy terapeutyczenj, aby to naduzycie w dzieciństwie nie rzutowało na Twoją całąprzyszłość, nie koniecznie na obecny związek, jakkolwiek by się Wasze losy potoczyły. Na pewno masz uraz, traumę z powodu molestowania i problem jest poważny.
W końcu jakaś poważna odpowiedź, dziękuję. Nie chcę z tym rozmawiać z przyjaciółkami etc. bo mi głupio... Dlatego piszę po forach ale jak narazie napotkałam się na durne komentarze, obrażanie mnie że "się puszczam". Że jestem głupia i naiwna bo on chce mnie tylko przelecieć. Nawet jeśli chce iść ze mną do łóżka to nie sądzę, że chodzi mu tylko i wyłącznie o to, rozumiem, to facet. Ale skoro mnie kocha i dawał tego dowody przez te 2 miesiące związku, to czemu nagle miałby tylko mnie wykorzystć i zostawić. Nie wiem, może jednak jestem naiwna.
No ja także nie wiem dlaczego miałby chcieć Cię jedynie seksualnie wykorzystać, ale musisz wiedzieć, że ludzie są różni...Są i tacy, co krzydzą, zresztą sama to wiesz najlepiej bo sostałaś już skrzywdzona. Czy masz zaufanie do swojego faceta, czy uważasz go za swojego przyjaciela?
Teraz to już sama nie wiem bo się boję. Ale ja go kocham i zawsze uważałam, że on mnie też. 2 miesiące związku to nie dużo, wiem. Ale wolę wiedzieć na tym etapie o nim więcej niż jak będziemy razem dłużej, nie chce się potem zawieść bo będzie bardziej bolało.
Malaczarna, po pierwsze i najważniejsze - to normalne, że dorośli ludzie będący w związku rozmawiają o seksie. Nienormalny jest brak rozmowy na ten temat. Rozmawia się o swoich potrzebach, obawach, antykoncepcji... I niedojrzałością jest twierdzić, że jest to zbędne.
Po drugie - czy jemu zależy na seksie z Tobą. Ręczę głową, że tak. Jeśli jest w Tobie zakochany, jeśli podobasz mu się, jeśli jesteście w udanym związku, to nic w tym dziwnego, że pożąda Cię jako kobiety. I to też jest normalne i zdrowe! Zapytaj każdej szczęśliwej mężatki czy jej mężowi zależy na seksie z nią
Czy to źle? Seks jest piękny i potrzebny. Tak zostałyśmy stworzone, że facet nie tylko chce nas trzymać za rękę, a my to odwzajemniamy
Problemem jest jeśli któraś ze stron chce TYLKO seksu i generalnie to jest jedynym powodem trwania tej relacji.
Po trzecie - nie spiesz się z niczym. Nie decyduj się na żadne kroki tylko dlatego, że on czegoś chce... Rozmawiajcie ze sobą szczerze, wyjaśniajcie sobie swoje wątpliwości, obawy, zwierzajcie się sobie ze swoich pragnień, bądzcie wobec siebie szczerzy i wyrozumiali - to jest jedyna droga do zbudowania satysfakcjonującego związku. Niech żadne nie robi nic wbrew sobie. Jeśli nie będziesz gotowa na kolejny krok jakim jest seks, to otwarcie z nim o tym rozmawiaj. Jeśli jest facetem szanującym Twoje uczucia, nie będzie naciskał. Bądzcie wobec siebie szczerzy. To, że rozmawiacie o czymś nie oznacza, że od razu trzeba całym sobą się w to ładować. Dajcie sobie czas. Ty daj sobie czas na zaufanie mu, na to abyś sama pragnęła pójść dalej. Po jego reakcji dowiesz się na ile faktycznie zależy mu na Tobie.
Powodzenia ![]()
Nocnalampka, dziękuję bardzo za odpowiedź. Mam nadzieję, że jemu nie chodzi tylko i wyłącznie o to. Właściwie to nawet w to nie wierzę. ![]()
A rozważałaś mozliwość zwierzenia mu się ze swoich traumatycznych doświadczeń seksualnych?
Myślę, że powiem mu po prostu o tym bardzo ogólnie. Nie chce mówić kto, kiedy, jak, dlaczego... Nie chcę do tego wracać. Czas leczy rany, byłam silna. Chociaż to był najgorszy okres w moim życiu...
Ale jeśli planujesz z noim trawały związek, to chyba lepiej zeby wiedział....Jak do tego podejdzie to już od niego, nie od ciebie zalezy....
No tak ale chyba nie ma takiej potrzeby żeby opowiadać mu o tym ze szczegółami... Powiem mu, ale nie będę zgłębiać się w temat. Powinien zrozumieć.
Życz e Ci tego.
Dziękuję.
Malaczarna jestescie ze soba krociotko, daj szanse na rozbudowanie tej wiezi jakim jest Wasz zwiazek. Nie spisz sie z niczym, nie rob nic wbrew sobie. To ze zapytal czy jestes dziewica to nie jest pytanie nie na miejscu. Jestes jego dziewczyna to jest ciekawy czy sie juz wczesniej z kims kochalas. Przykro mi ze spotkalo Cie wykozystwanie we wczesniejszych latach, najwazniejsze ze sie juz pozbieralas a jesli nadal Ci to ciazy ti udaj sie do specjalisty z ktorym bedziesz mogla o tym porozmawiac. Jesli chodzi o Twojego chlopaka moze zaczekaj jeszcze troche nim wyjawnisz mu co Cie spotkalo w przeszlosci bo jak wspomnialam jestescie dopiero ze soba krociotko i mysle ze czas na takie powazne rozmowy jeszcze przyjdzie. Jesli zacznie znow temat seksu to powiedz mu ze nie chcesz sie spieszyc z niczym, chcesz poznac go blizej i jak bedziesz gotowa to dasz mu o tym znac. Jedynie mozesz powiedziec ze bedziesz potrzebowala wiecej czasu bo wczesniej mialas niemile wspomnienia odnosnie seksu i potrzebujesz czasu aby zaufac. Jesli chlopakowi na prawde na Tobie bedzie zalezalo i bedzie liczyl sie z Twoimi uczuciami to zrozumie Twoja sytuacje i nie bedzie nalegal i bedzie cierpliwie czekal. Jak by co to pisz tutaj ![]()
Jestem facetem to Ci odpowiem. Jak facet chce Cię tylko wykorzystać to to zrobi czy to będzie 1 tydzień czy rok znajomości a potem zostawi. Jak mu zależy to nie będzie miało znaczenia czy zrobicie to na pierwszej randce czy 10 i będziecie razem.
Ja jak zaczynam spotykać się z dziewczyną która mi się spodobała to nie myślę o niej w kategorii przelotnego seksu tylko nawiązania dłuższej relacji, a co z tego będzie będzie pokaże życie.