słuchajcie, czy da się w jakiś sposób rozpoznać taka postawę jaka opisze? ja jestem ze swoim chłopakiem pol roku i jak narazie jestem szczęśliwa ale ostatnio moja kuzynka miała problem ponieważ była z chłopakiem, wszyscy myśleli że Ten jedyny, że do siebie pasują tu nagle okazało się że on owszem kochał ja, był z nią ale żył w takiej myśli że jeśli pojawi się dziewczyna w jakiś sposób "lepsza" od mojej kuzynki to niestety ich relacje ulegną zmianie i takeż się stało. wygląda na to że facet był z nią miał długookresowe plany ale jednak poznał kogoś lepszego. szkoda mi dziewczyny bo jest załamana a byli ze sobą już sporo czasu. ona się strasznie zaangażowała i wygląda na to że w jakimś stopniu "zmarnowała" ten czas. po tym co się stało mam teraz jakieś chore wątpliwości co do mojego chłopaka, jestem osoba trochę wrażliwa i nie chce być również w ten sposób skrzywdzona. my często rozmawiamy poważnie o takich sprawach ale są tematy które ciężko rozpocząć, przecież nie zapytam o jakąś deklaracje z jego strony na kolejne lata bo może to odebrać że ja chce jakiś zareczyn czy coś takiego a ja po prostu chce mieć pewność na czym stoje czy on owszem faktycznie traktuje mnie poważnie tak jak mówi czy jestem takim wyjściem awaryjnym. bardzo proszę o pomoc , jak to sprawdzić i w jaki sposób o takie coś zapytac? bo może mi jest ciężko takiej niepewnej osobie zaufać, kocham go i czuje że to ta osoba ale mimo wszystko bję się ciągle czegoś. ja bym mu o tym powiedziała ale nie mam pojęcia jak on zareaguje na takie słowa
1 2013-06-28 21:00:15 Ostatnio edytowany przez kwiatek07 (2013-06-28 21:03:05)
Podobne tematy
Jak się czujesz w tym związku? Czujesz, że chłopakowi zależy? Ufasz mu? Co jest powodem takich myśli? Czy tylko to, że kuzynka rozstała się ze swoim chłopakiem?
Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy jakakolwiek znajomość. Czasem uczucia się wypalają, a ludzie rozstają. Czasem ktoś jest nieuczciwy od początku- traktuje kogoś jak koło ratunkowe. Jeśli ufasz swojemu chłopakowi i czujesz się kochana to nie ma, co się martwić na zapas. A czy on będzie tym jedynym to jedynie czas pokaże.
3 2013-06-28 21:21:53 Ostatnio edytowany przez Miraż (2013-06-28 21:22:53)
Przykre doświadczenia Twojej kuzynki nie powinny być dla Ciebie jakimkolwiek napędem do powątpiewań w Twojego chłopaka. Nie ma on nic wspólnego z bucem, który trafił się Twojej kuzynce. I w dodatku w pierwszym zdaniu tego postu sama napisałaś, że jesteście szczęśliwi. Druga strona medalu jest taka, że jeśli już masz jakiekolwiek wątpliwości, które dotyczą Twojego związku, powinnaś omawiać wspólnie ze swoim chłopakiem. Powinien wiedzieć o Twoich obawach, powinniście o nich rozmawiać.
Jak się czujesz w tym związku? Czujesz, że chłopakowi zależy? Ufasz mu? Co jest powodem takich myśli? Czy tylko to, że kuzynka rozstała się ze swoim chłopakiem?
Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy jakakolwiek znajomość. Czasem uczucia się wypalają, a ludzie rozstają. Czasem ktoś jest nieuczciwy od początku- traktuje kogoś jak koło ratunkowe. Jeśli ufasz swojemu chłopakowi i czujesz się kochana to nie ma, co się martwić na zapas. A czy on będzie tym jedynym to jedynie czas pokaże.
powiem tak, ja w tym związku czuje sie jak najbardziej dobrze, chłopakowi zalezy na mnie, jest opiekuńczy ale kiedyś przy szczerej rozmowie z jego ust padły słowa ktore chyba pasc nie powinny, nie wiem czy powiedział to pod wpływem impulsu bo teraz twierdzi coś innego ale on mi powiedział że nie może mi w 100% zagwarantować tego co bedzie dalej z nami, że bedzie robił wszystko aby układało sie dobrze ale nie jest w stanie mi obiecać ze my zawsze bedziemy ze sobą. i teraz po tym co sie stało mojej kuzynce wszystko zaczeło potegować pewien strach, dlatego nie wiem w jaki sposob sprawdzić cos takiego, moim zdaniem trzeba sobie zawsze jakos starać zycie ulozyc a to co on mi wyznał to pewnego rodzaju niepewnosc, czy ja przesadzam?
Nikt nikomu nie może obiecać, że związek utrzyma się aż po grób. Nawet małżeństwo nie jest taką gwarancją.
Nikt nikomu nie może obiecać, że związek utrzyma się aż po grób. Nawet małżeństwo nie jest taką gwarancją.
Czyli nie powinnam narazie rozpoczynac takiej bardzo szczerej rozmowy na ten temat? a co mam sadzić o tym że ja u niego w domu w ciagu poł roku byłam tylko 2 razy a on zawsze przyjezdza do mnie? tutaj też jest chyba cos nie halo, a na siłe nie ma co sie tam wpraszac
Miraż napisał/a:Nikt nikomu nie może obiecać, że związek utrzyma się aż po grób. Nawet małżeństwo nie jest taką gwarancją.
Czyli nie powinnam narazie rozpoczynac takiej bardzo szczerej rozmowy na ten temat? a co mam sadzić o tym że ja u niego w domu w ciagu poł roku byłam tylko 2 razy a on zawsze przyjezdza do mnie? tutaj też jest chyba cos nie halo, a na siłe nie ma co sie tam wpraszac
Jak ja byłam ze swoim chłopakiem pół roku, to byłam u niego w domu tylko raz, i to w dodatku gdy obecny był tylko jego brat. ![]()
Gdyby jego rodzice nie zauważyli nas przypadkiem na ulicy i nie zaczepili, zapewne jeszcze przez długi czas nie miałabym ich przyjemności poznać.
Dodam, że nie miał nic do ukrycia, po prostu taki typ. Może Twój chłopak też tak ma ? Może pokój dzieli z rodzeństwem ? Może czegoś się wstydzi ? Powinnaś z nim porozmawiać, opowiedzieć o swoich obawach i lękach. Zobaczysz, że po takiej rozmowie poczujesz się lżej.
kwiatek07 napisał/a:Miraż napisał/a:Nikt nikomu nie może obiecać, że związek utrzyma się aż po grób. Nawet małżeństwo nie jest taką gwarancją.
Czyli nie powinnam narazie rozpoczynac takiej bardzo szczerej rozmowy na ten temat? a co mam sadzić o tym że ja u niego w domu w ciagu poł roku byłam tylko 2 razy a on zawsze przyjezdza do mnie? tutaj też jest chyba cos nie halo, a na siłe nie ma co sie tam wpraszac
Jak ja byłam ze swoim chłopakiem pół roku, to byłam u niego w domu tylko raz, i to w dodatku gdy obecny był tylko jego brat.
Gdyby jego rodzice nie zauważyli nas przypadkiem na ulicy i nie zaczepili, zapewne jeszcze przez długi czas nie miałabym ich przyjemności poznać.Dodam, że nie miał nic do ukrycia, po prostu taki typ. Może Twój chłopak też tak ma ? Może pokój dzieli z rodzeństwem ? Może czegoś się wstydzi ? Powinnaś z nim porozmawiać, opowiedzieć o swoich obawach i lękach. Zobaczysz, że po takiej rozmowie poczujesz się lżej.
tak:) moj chłopak dzieli pokój z bratem i kiedy miałam przyjechać wybierał takie moment kiedy jego własnie nie było, to widze że podobny typ do Twojego:) a powiedz mi jak to było np z jakimis imprezami rodzinnymi np z urodzinami, kiedy poznałas jego rodzine tak oficjalnie bo ja jego rodziców w sumie juz znam
masajka napisał/a:Jak się czujesz w tym związku? Czujesz, że chłopakowi zależy? Ufasz mu? Co jest powodem takich myśli? Czy tylko to, że kuzynka rozstała się ze swoim chłopakiem?
Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy jakakolwiek znajomość. Czasem uczucia się wypalają, a ludzie rozstają. Czasem ktoś jest nieuczciwy od początku- traktuje kogoś jak koło ratunkowe. Jeśli ufasz swojemu chłopakowi i czujesz się kochana to nie ma, co się martwić na zapas. A czy on będzie tym jedynym to jedynie czas pokaże.
powiem tak, ja w tym związku czuje sie jak najbardziej dobrze, chłopakowi zalezy na mnie, jest opiekuńczy ale kiedyś przy szczerej rozmowie z jego ust padły słowa ktore chyba pasc nie powinny, nie wiem czy powiedział to pod wpływem impulsu bo teraz twierdzi coś innego ale on mi powiedział że nie może mi w 100% zagwarantować tego co bedzie dalej z nami, że bedzie robił wszystko aby układało sie dobrze ale nie jest w stanie mi obiecać ze my zawsze bedziemy ze sobą. i teraz po tym co sie stało mojej kuzynce wszystko zaczeło potegować pewien strach, dlatego nie wiem w jaki sposob sprawdzić cos takiego, moim zdaniem trzeba sobie zawsze jakos starać zycie ulozyc a to co on mi wyznał to pewnego rodzaju niepewnosc, czy ja przesadzam?
Tak, przesadzasz. Chłopak jest szczery i -wychodzi na to-że dojrzały i rozsądny. Nikt na początku (a pół roku to są początki) nie wie, co z tego będzie. Ba, ludzie się zaręczają, biorą ślub, mają dzieci, a bywa, że i tak się rozstają, choć przysięgali być ze sobą do końca życia. Bywa również i tak, że poznają się w wieku 15 lat i są do końca razem. Nie ma reguły, a Ty kwiatek nie szukaj dziury w całym, nie drąż tematu, nie naciskaj na chłopaka i ciesz się z tego, co masz. Powiedział, że będzie robił wszystko, żeby było między Wami dobrze i tego się trzymaj.
Przecież to bez sensu, żebyś za każdym razem miała wątpliwości, gdy rozstanie się ktoś ze znajomych.
10 2013-06-28 22:55:40 Ostatnio edytowany przez Miraż (2013-06-28 22:56:33)
tak:) moj chłopak dzieli pokój z bratem i kiedy miałam przyjechać wybierał takie moment kiedy jego własnie nie było, to widze że podobny typ do Twojego:) a powiedz mi jak to było np z jakimis imprezami rodzinnymi np z urodzinami, kiedy poznałas jego rodzine tak oficjalnie bo ja jego rodziców w sumie juz znam
Tak naprawdę poznałam rodziców, brata, i póki co na razie wystarczy.
Zostałam zaproszona w 1 i 2 dzień Świąt Bożego Narodzenia, i miałam wówczas poznać babcię, ale jako że źle się czuła, wolała zostać w domu, a ja odetchnęłam z ulgą.
Stresuje mnie takie przedstawianie wszem i wobec. Cała rodzina o mnie wie, dostałam parę razy zaproszenie, ale jeszcze nie skorzystałam. ![]()